Babiniec Cafe
Forum dla kobiet

W moim małym ogródeczku - Co nowego w naszych ogrodach - pogaduchy ;)

Lilek - 2013-03-22, 10:00
Temat postu: Co nowego w naszych ogrodach - pogaduchy ;)
Jest taki wątek na wnętrzach. Tutaj nie znalazłam, ale jeśli już takowy jest to proszę o połączenie.

Mój nowy wczorajszy nabytek to wierzba płacząca Salix caprea 'Kilmarnock'


Jest teraz w fazie kwitnienia i mnie poprostu oczarowała


Do życia potrzebuje tylko wody i słońca. Jest w pełni mrozoodporna. Nabyłam w Kauflandzie.

Blutka - 2013-03-22, 10:08

Ja nic nie kupuję jeszcze, bo nie miałabym jak wkopać - ziemia zmarznięta. :kwasny:
Plany mam oczywiście ambitne, ale poczekam z tym w tym roku do kwietnia. No szaleństwo po prostu z tą pogodą. :looka:

Lilek - 2013-03-22, 10:13

Też sie pospieszyłam z zakupem, ale nie mogłam się powstrzymać. Narazie stoi w domu w najchłodniejszym miejscu. Nie wiem czy nie lepiej by było ją wynieść do budynku gospodarczego, ale trochę boję się tych -15. Niby jest mrozoodporna ale w doniczce mogła by tego nie przeżyć.
Blutka - 2013-03-22, 10:14

Mogłaby nie przeżyć, bo widać, że w cieple stała, skoro już zaczęła okres wegetacji. Lepiej niech stoi gdzieś, gdzie na pewno będzie powyżej zera.
Lilek - 2013-03-22, 10:22

No to tylko chałupa zostaje.
Co do kwitnienia, to podobno ona właśnie kwitnie już w marcu, no ale stała w markecie więc tam ciepło miała.
Dodatkowo ma mnóstwo żółtego pyłku. Wszystko mam w nim upaprane. Teść się za to ucieszy (hoduje pszczoły).

Nakupiłam też trochę nasionek kwiatów jednorocznych - chabry, słonecznik olbrzymi, lewkonie, groszek pachnący.

Blutka - 2013-03-22, 10:26

Ja zwykle z nasion nie sieję, ale w tym roku dziecko zażyczyło sobie ogródek kwiatowy, to kupiłam słoneczniki, bratki, maciejkę i milion innych kwiatków. Nie wiem, co z tego wyrośnie, ale sprawdzimy. W kwietniu, oczywiście, bo teraz nie ma co siać do gruntu. :mad:

Z rozkoszą zaczęłabym sezon ogrodowy, ale nadal śnieg pada. :cenzura:

Evvie - 2013-03-22, 10:56

Lilek napisał/a:
No to tylko chałupa zostaje.
Co do kwitnienia, to podobno ona właśnie kwitnie już w marcu, no ale stała w markecie więc tam ciepło miała.
Dodatkowo ma mnóstwo żółtego pyłku. Wszystko mam w nim upaprane. Teść się za to ucieszy (hoduje pszczoły)..


W ubiegłym roku chyba rzeczywiście mi ta wierzba kwitła w marcu. W tym roku nic jeszcze tego nie zapowiada.
Ja też bym ją trzymała w domu, bo widać, że się rozhartowała stojąc w pomieszczeniu.


Ja na razie kupiłam karpy dalii, posadziłam w donicach i postawiłam w zimnym pokoju. Może dzięki temu zabiegowi będą kwitły wcześniej niż późnym latem ....

eivee - 2013-03-22, 11:34

ja mam tę wierzbę, ma kilka ładnych lat i wyciąć z niej na wiosnę wszystkie obumarłe gałęzie od spodu to mega gimnastyka okupiona licznymi zadrapaniami i krwią :mad: a bez wycięcia tych gałęzi znajomy ogrodnik twierdzi, że zginie.
Lilek - 2013-03-22, 11:38

eivee, a czy ta wierzba urosła Ci trochę w górę? Moja dosyć niska jest a wolałabym żeby była wyższa trochę. A co do obcinania - to wycinasz wszystko?
Podobno zostawia się tylko kilka pąków od nasady drzewka.

Evvie, moje dalie też czekają na wsadzenie.
Ja ogródek i sad mam dosyć młody, bo założony dopiero w tamte lato. Dopiero zdobywam doświadczenie i testuję rośliny. Wcześniej to orne pole było, więc musimy zaczynać od zera.
Nie mogę doczekać się wiosny jeszcze z jednego powodu. Zżera mnie ciekawość ile roślin mi przezimowało.

eivee - 2013-03-22, 12:32

Lilek napisał/a:
eivee, a czy ta wierzba urosła Ci trochę w górę? Moja dosyć niska jest a wolałabym żeby była wyższa trochę. A co do obcinania - to wycinasz wszystko?
Podobno zostawia się tylko kilka pąków od nasady drzewka.
tak urosła, z tym że wcale nie tak dużo - może z 1/3 początkowej wysokości :niepewny: moja na starcie była o wiele wyższa niż Twoja.
Wycinam wszystko co obumarło przez zimę. Te gałązki splatają się, są wbrew pozorom bardzo sztywne, końcówki maja tylko wiotkie. Żeby wyciąć suche trzeba wleźć pod spód tego "kapelusza". Moja wygląda mniej więcej tak:



i ten gatunek bardzo często łapie rdzę

Evvie - 2013-03-22, 14:03

O właśnie potwierdzam z tą nieszczęsną rdzą. Miedzian mam w pogotowiu i kilka razy w sezonie ją opryskuję, a jesienią i tak widać, że rdza jest.

Lilek, mi niewiele urosła na wysokość. W ciągu 4 lat max 10 cm.

Lilek - 2013-03-22, 14:10

Szkoda że niewiele rośnie, bo moja niziutka jest :(
Evvie - 2013-03-22, 14:43

Blutka napisał/a:
Plany mam oczywiście ambitne, ale poczekam z tym w tym roku do kwietnia. No szaleństwo po prostu z tą pogodą. :looka:


Blutka a co planujesz?

Blutka - 2013-03-22, 14:56

Planuję mirabelki i czereśnie. Chcę też spróbować posadzić jakieś morele, ale bez nadziei, że się uda utrzymać je przy życiu. ;)
Poza tym pewnie dokupię różnych żywopłotowych roślin, bo co roku coś dokupuję i dosadzam (a mam długie ogrodzenie, więc parę lat to zajmie ;) ).

Lilek - 2013-03-22, 15:22

A z czego zywopłot robisz? Ja mam narazie kilka szmaragdów.
Blutka - 2013-03-22, 15:46

Lilek, ja mam żywopłot bardzo niejednorodny. Mam trochę tuj różnych gatunków (szmaragdy, barbanty i jakieś karłowate kulki), cyprysiki, rododendron, ostrokrzew, perukowiec, karłowate świerki i kilka innych rzeczy, których nazw już nie pamiętam. :) Ja nie jestem wielką fanką jednorodnej roślinności. Lubię mieć różne rzeczy, różne odcienie zieleni, różny krój liści. I sadzę w ciemno, więc za parę lat może się okazać, że coś się z czymś nie lubi, ale trudno, wtedy przesadzę/wytnę, pozmieniam.
Lilek - 2013-03-22, 20:13

Blutka, napewno wygląda to bardzo fajnie :) Jak wiekowy masz już ogród?
Blutka - 2013-03-22, 20:16

Lilek napisał/a:
Blutka, napewno wygląda to bardzo fajnie :) Jak wiekowy masz już ogród?


Trzy lata. :rotfl: Teraz będzie jego czwarty sezon. Przyznaję, że każdy kolejny rok to większa przyjemność.

Lilek - 2013-03-23, 14:48

To żeby zaczarować wiosnę, ja jeszcze wkleję moje nabytki z jesieni, czyli prawie nowe ;)

Sośnica Japońska


Oko smoka


Purpurowy klon japoński


Zdjęcia zaczerpnięte z netu, a ja zaraz poszukam moich.

Evvie - 2013-03-25, 08:56

Blutka napisał/a:
Planuję mirabelki i czereśnie. Chcę też spróbować posadzić jakieś morele, ale bez nadziei, że się uda utrzymać je przy życiu. ;)


Oooooo mirabelki chętnie też bym posadziła ale nie rzuciły mi się nigdy w oczy w sklepach ogrodniczych....
Za mną "chodzi" morwa ale mąż straszy, że będzie sporo bałaganu i w sierpniu będzie wabić osy ... no i gdybam. Ma ktoś może doświadczenie tym temacie????

Lilek, okrywałaś sośnicę na zimę?

Lilek - 2013-03-25, 09:44

Evvie napisał/a:
Lilek, okrywałaś sośnicę na zimę?

Jasne. Opatuliłam ją włókniną i obsypałam igliwiem. Wystaje z tego kopca sam czubeczek :)

eivee - 2013-03-25, 11:40

ja z morwą nie miałam do czynienia, do czego ona się nadaje? :zawstydzony:

W tym roku za to na pewno posadzę borówkę amerykańską
juz miejsce zaplanowane, szkoda że na wsi, bo u mnie miejsca brak :oczami:




Blutka - 2013-03-25, 11:43

eivee, tylko pamiętaj, żeby borówki sadzić po kilka sztuk od razu, bo one się nawzajem zapylają. Mogą być różne odmiany, ale nie mogą rosnąć samotnie, muszą mieć inne krzaki borówek obok siebie.
Lilek - 2013-03-25, 11:44

Masz już wybraną odmianę? U teściowej rośnie kilka odmian i nie wszystkie są smaczne. Ja posadziłam u siebie dwa krzaczki Bluecrop, ponoć najsmaczniejsza odmiana. Ciekawa jestem czy w tym roku już zaowocuje (jeśli nie zmarzła :kwasny: )
sinusoida - 2013-03-25, 12:02

Lilek, ja posadzilam w tamtym roku na wiosnę borówki i wszystkie owocowały w tym samym roku, ale kupowałam krzaki 80 cm i mam kwaśną glebę- idealną dla nich.
Ciekawa jestem czy w tym roku będą owoce na drzewach, bo większość mamy posadzone 2 lata temu (pierwsze drzewka z sadu nam zające zjadły :masakra: ). W tamtym roku wszystkie kwaity zmarzły przez majowe przymrozki, owocowała tylko jedna jabloń ozdobna.

Blutka z czereśni polecam Burlat, Sumis i poznańską, tylko niestety musisz kupować razem z odpowiednim zapylaczem. Tym samym z planowanych 2-3 drzewek zrobiło mi się 5.

Blutka - 2013-03-25, 12:06

Ktoś mi właśnie polecał jakąś samozapylającą odmianę czereśni, ale już nie pamiętam, jak się nazywała. Muszę na nowo dopytać. Bo nie chcę więcej, niż trzech drzewek czereśniowych.

Kiedy ten mróz puści, co? :cenzura:

lilia - 2013-03-25, 12:18

Blutka napisał/a:
Kiedy ten mróz puści, co?

ja też czekam i wścieku dostaję każdego ranka jak widzę to białe dziadostwo za oknem...

Ja w tym roku też czereśnie sadzę, ale sąsiadka ma jedną więc chyba się zapylą jakby co?

Dosadzam borówki bo mam 4 krzaki które rodzą jak szalone i chcemy więcej, na jesień rozsadziłam maliny.

Lilek napisał/a:
Sośnica Japońska

:love: piękna, a ma jakieś specjalne wymgania? i jaka duża rośnie jako dorosła?

Ja też mam mega plany ogrodowe i już zaczęłam kupować tylko kiedy się za to wezmę....

eivee - 2013-03-25, 12:24

Blutka napisał/a:
eivee, tylko pamiętaj, żeby borówki sadzić po kilka sztuk od razu, bo one się nawzajem zapylają. Mogą być różne odmiany, ale nie mogą rosnąć samotnie, muszą mieć inne krzaki borówek obok siebie.
wiem, wiem, dlatego własnie nie mam miejsca u siebie.

Lilek napisał/a:
Masz już wybraną odmianę? U teściowej rośnie kilka odmian i nie wszystkie są smaczne. Ja posadziłam u siebie dwa krzaczki Bluecrop, ponoć najsmaczniejsza odmiana. Ciekawa jestem czy w tym roku już zaowocuje (jeśli nie zmarzła :kwasny: )
nie pamiętam w tej chwili nazwy, mam zapisaną w domu.


mam tyyyyyyyyle planów na zmiany w ogródku w tym roku ;)
tylko, że moja siła robocza stanowczo protestuje ;)

SkrawekNieba - 2013-03-25, 12:35

dziewczyny, a czy któraś ma jagodę kamczacką? podobno jest mega smaczna i bardzo mrozoodporna. Rodzice posadzili u siebie ale na razie to maleńkie krzaczki.

Aha mam maleńką działkę ale potrzebuję coś jadalnego dla dzieciaków (bez kolców)-na upalne stanowisko ale niekoniecznie bardzo słoneczne.

Blutka - 2013-03-25, 12:37

SkrawekNieba, jeżyna bezkolcowa? Borówki (ale ze trzy krzaki muszą być od razu)? A może czerwona porzeczka?
SkrawekNieba - 2013-03-25, 12:44

Blutka, dziękuję, zaraz sobie posprawdzam :)
lilia - 2013-03-25, 13:20

SkrawekNieba napisał/a:
potrzebuję coś jadalnego dla dzieciaków (bez kolców)-

maliny, borówki, winogrona, porzeczki

co mogę posadzić wzdłuż podjazdu do garażu do w lecie będzie ładnie wyglądało ale odporne na mega śniegi, bo na tą stronę jest zrzucany śnieg jak się odkopujemy?myślałam o tym żeby na zmianę psadzić tuje kuliste i tawułę żółtą?

Lilek - 2013-03-25, 13:25

SkrawekNieba napisał/a:
dziewczyny, a czy któraś ma jagodę kamczacką?


Teściowa ma i szczerze powiem, ze nie przepadam. Owoce muszą długo dojżewać na krzaku żeby zrobiły się słodkie. Tylko, że tak długo u nas nie doczekują i są zjadane na kwaśno.

lilia, sośnica ma dosyć duże wymagania. W Polsce ciężko się ją uprawia. Ja dostałam ją w prezencie i będę się starała jak najdłużej utrzymać ją przy życiu :)

Tutaj trochę informacji na jej temat
http://pl.wikipedia.org/w...a_japo%C5%84ska
http://www.ogrodkroton.pl...rticillata.html

SkrawekNieba - 2013-03-25, 13:36

lilia napisał/a:
maliny,

maliny mają kolce niestety
lilia napisał/a:
myślałam o tym żeby na zmianę psadzić tuje kuliste i tawułę żółtą?

tuje raczej musisz związać na zimę, żeby śnieg nie połamał im gałęzi. Lepsze już może jakieś derenie (tylko znowu one są duże i rozłożyste (choć dobrze się tną i są bardzo odporne a w zimie zamiast zwykłych badyli sterczą piękne czerwone pędy :love: -mówię o sibirice)

lilia - 2013-03-25, 13:40

SkrawekNieba napisał/a:
maliny mają kolce niestety

w zeszłe lato moja młoda miała ledwie roczek i pędzlowała maliny z krzaka, te kolce nie są jakieś specjalnie groźne

ale myślę o thui kulistej nei zwykłej chudej wysokiej?

A może bukszpany w kule? mam sporo bukszpanów tylko jak je przyciąć kiedy od góry może i kulka by wyszła ale od dołu one są wąskie? czy mogę taki bukszpan mega ściąć i dołem mocno po bokach i wyjdą nowe że się konkretna kula zrobi?

derenia mam cudnego biały z czerwonymi gałązkami

SkrawekNieba - 2013-03-25, 13:47

lilia napisał/a:
A może bukszpany w kule? mam sporo bukszpanów tylko jak je przyciąć kiedy od góry może i kulka by wyszła ale od dołu one są wąskie? czy mogę taki bukszpan mega ściąć i dołem mocno po bokach i wyjdą nowe że się konkretna kula zrobi?

tak, jeśli obetniesz je od góry, to będą przyrastać na boki i wypuszczą od dołu. Tylko jak zwalisz na nie śnieg to moim zdaniem się połamią. Tzn nie wiem ile ty tego śniegu tam masz ale wyobrażam sobie, że sporo.

Cytat:
derenia mam cudnego biały z czerwonymi gałązkami

eleganissimę? bo ja mam obydwa i ellegantissimę i sibiricę i ta pierwsza miała mieć czerwone pędy a niespecjalnie ma, za to druga jest ślicznie wybarwiona.

Cytat:
ale myślę o thui kulistej nei zwykłej chudej wysokiej?

szczerze-nie wiem ale tuje mimo iż zimozielone i iglaki to jednak są delikatne. Bałabym się, że wylinieją.

Blutka - 2013-03-25, 13:48

Ja nie wiem, czy bym coś sadziła w ogóle gdzieś, gdzie jest składowany śnieg, szczerze mówiąc. A jeśli już, to coś płożącego - na przykład płożące jałowce.
SkrawekNieba - 2013-03-25, 13:55

Blutka napisał/a:
Ja nie wiem, czy bym coś sadziła w ogóle gdzieś, gdzie jest składowany śnieg, szczerze mówiąc. A jeśli już, to coś płożącego - na przykład płożące jałowce.


albo byliny czy coś jednorocznego co na zimę obetniesz

to ma być tylko "widokowo" czy jeszcze ma jakoś ten podjazd oddzielać albo chronić przed wiatrem?

lilia - 2013-03-25, 13:58

SkrawekNieba napisał/a:
eleganissimę?

chyba tak, taki http://www.e-ogrodek.pl/k...y-elegantissima

SkrawekNieba napisał/a:
Tzn nie wiem ile ty tego śniegu tam masz ale wyobrażam sobie, że sporo

oj, dużo

Blutka napisał/a:
na przykład płożące jałowce

dobry pomysł, dzięki :)

SkrawekNieba - 2013-03-25, 14:02

lilia napisał/a:
chyba tak, taki http://www.e-ogrodek.pl/k...y-elegantissima

no to ten sam, moze ten mój jeszcze mały i dlatego?

rajuu ja się już nie mogłam doczekać i w słoneczny dzień obciełam sibirice zdrewniałe końce-mam nadzieję, że jej to nie zaszkodzi :kwasny:

lilia - 2013-03-25, 14:31

ja czekamz cięciem jak już mrozów nei będzie, bo w nocy bywa i minus naście więc boję się że uszkodzę

kupiłam obrzeża trawnikowe, korę i geowłókninę i będę po 4 latach przesadzać i wygradzać

Lilek - 2013-03-25, 15:52

Blutka napisał/a:
Ja nie wiem, czy bym coś sadziła w ogóle gdzieś, gdzie jest składowany śnieg, szczerze mówiąc. A jeśli już, to coś płożącego - na przykład płożące jałowce.

Z płożących może być jeszcze sosna
Pinus sylvestris 'Hillside Creeper'

Znalazłam jeszcze złotą
Pinus sylvestris 'Meffengowd'


A pozostając przy sośnie, to mi się marzy ta
Pinus contorta 'Chief Joseph'


Ma bardzo małe wymagania. Potrzebuje tylko dużo słońca i mrozu, żeby się tak pięknie przebarwiać.

Julies - 2013-03-25, 15:59

Pinus contorta 'Chief Joseph' - piękna! Zapisane do kajetu, tylko niech się wreszcie zrobi cieplej :cisza:
Evvie - 2013-03-26, 12:49

Julies napisał/a:
Pinus contorta 'Chief Joseph' - piękna! Zapisane do kajetu, tylko niech się wreszcie zrobi cieplej :cisza:


rzeczywiście cuuuudna :love:

Ja mam w ogrodzie 4 krzaczki jagody kamczackiej. Owocuje w maju i te jagódki są kwaskowate. Moja Ala je uwielbia i pędzluje w 2 dni.
Borówka amerykańska jest o tyle lepsza, że owocuje cały sezon niemalże, a kamczatka krótko choć wcześnie.

lilia - 2013-03-26, 13:11

lilek piękne wszystkie i do zapisania :love: a wymagające zimowo są?
bo ta ostatnia mało wymagająca to idealna dla mnie, tylko gdzie można ją kupić? a każdym ogrodniczym?

eivee - 2013-03-26, 13:24

wczoraj poszalałam zakupowo i kupiłam następne 2 rododendrony - moje ukochane :love:


sprawdziałam wczoraj nazwę tej polecanej borówki i jest to bluecrop. Jaka inna odmiana jest jeszcze smaczna?
ogladałam wczoraj te borówki, alez mnie kusiło kupić ;)

lilia - 2013-03-26, 13:32

eivee napisał/a:
Jaka inna odmiana jest jeszcze smaczna?

ja mam jakieś super ale muszę podjechać do ogrodniczki i zapytać o odmianę, kiedyś kupiłam 2 karzki i wielkie są i jest ich masa, a z kolei kolejne 2 krzaczki są inne i też ich dużo ale malutkie

Lilek - 2013-03-26, 15:15

Evvie, ta kamczatka musi długo dojżewać żeby owoce zrobiły sie słodkie.
lilia, wszystkie trzy są mało wymagające. Co do sosny dywanowej to
"Odmiana odporna, preferuje suche lub umiarkowanie wilgotne gleby i stanowiska słoneczne. Poprzez podwiązywanie do podpory można otrzymać formę zwisającą. Odmiana polecana do ogrodów skalnych jako alternatywa dla płożących jałowców."

Natmiast odmianą 'Chief Joseph' zaczęłam interesować się zimą. Znalazłam ją tylko na allegro ale w powalającej cenie. Liczę na to, że w sezonie będzie bardziej przystępna cenowo.

Będę polować jeszcze na ten świerk
Picea abies 'Rydal'



eivee - 2013-03-26, 22:50

ależ cudny! :love:
Lilek gdzie Ty wynajdujesz takie fajne gatunki?

Blutka - 2013-03-26, 23:01

Lilek, widziałam te świerki na allegro, ale ceny mają niepoważne. 120 złotych za maleńką roślinkę. Ja wsadziłam sobie rok temu taki świerczek, który ma białe przyrosty - też jest śliczny, ale kosztuje normalnie. :)


Jasne, różowy jest odjazdowy, no ale... ;)

Evvie - 2013-03-27, 08:56

Lilek napisał/a:
Evvie, ta kamczatka musi długo dojżewać żeby owoce zrobiły sie słodkie.


no to u nas nie ma szans, bo młoda najbardziej lubi kwaśne owoce :rotfl:


A morwa ma takie białe (lub czarne) owoce podobne do jeżyny. Są w smaku raczej słodkie




Uploaded with ImageShack.us

i z bliska wersja owocująca na czarno:



Uploaded with ImageShack.us

Lilek - 2013-03-27, 10:56

eivee napisał/a:
Lilek gdzie Ty wynajdujesz takie fajne gatunki?


Zimową porą przeglądam sobie allegro. Niestety tak jak pisała Blutka ceny są powalające, ale liczę na to że w sezonie będzie większy wybór i mniejsze ceny.
Np. teraz sadzonki sośnicy japońskiej przekraczają na all 150 zł, a jak znajomi mi kupowali we wrześniu to płacili ok 40 zł.

eivee napisał/a:
wczoraj poszalałam zakupowo i kupiłam następne 2 rododendrony - moje ukochane

Jakie? Pochwal się :)
Rododendrony też bym chciała mieć u siebie, ale boję się, że nie mam na nie odpowiednich warunków.

Blutka - 2013-03-27, 11:00

Lilek, są rododendrony, które są całkowicie mrozoodporne. Nie są też jakoś nadzwyczajnie wymagające. Na piachu nie wyrosną, wiadomo, ale też nie muszą mieć nie wiadomo czego.
Ja posadziłam rododendron jesienią i jeszcze nie wiem na 100%, czy dał sobie radę przez zimę, ale wydaje mi się, że nic mu nie jest.

lilia - 2013-03-27, 13:38

Blutka mam taki sam świerk już 3 rok, na razie taki ok 50cm, wolno rośnie

Ja mam azalie i rododendron od 4 lat i nic im nie jest jeśli chodzi o mróz, za to azalie na początku łapało jakieś paskudztwo - pajęczaki czy coś takiego i muszę pryskać bo coś je żre.

Lilek dzięki za odpowiedź, będę polowała na te świerki ale też ceny mnie powaliły i ten co wkleiłaś też piękny.

Ja mam dość sporo roślin ale po 4 latach widzę już że niektóre muszę przesadzić, dokupię właśnie rododendrony, te świerki lub jałowce płożące, 2 wiśnie i może kilka thui, poza tym kupiłam obrzeża trawnikowe i będę odgradzała rabaty od trawy.

eivee - 2013-03-27, 21:15

Lilek napisał/a:
Jakie? Pochwal się :)
Rododendrony też bym chciała mieć u siebie, ale boję się, że nie mam na nie odpowiednich warunków.

hybridum: biały i różowy
Nigdzie nie moge trafic na łososiowe, a jak juz trafię to w jakiejś chorej cenie




rododendrony nie są wymagające, sypię nawozem, i rosną sobie. Podlewania wymagają dośc sporego, i najlepiej w cieniu się mają. Na zimę nie przykrywam, a nie przypominam sobie, żeby któryś mi zmarzł.

lilia napisał/a:
poza tym kupiłam obrzeża trawnikowe i będę odgradzała rabaty od trawy.
te plastikowe?
ja mam odgrodzone krawężnikami i kamieniami, ale w tym roku mam ambitny plan wyrzucić wszystko i kostką granitową oddzielić

lilia - 2013-03-28, 07:44

eivee napisał/a:
te plastikowe?

to jest raczej jakieś takie tworzywo troche plastik ale da się wyginać jak guma i montuje się na takich długich mocowaniach wbijanych do gruntu i to jest bardziej trwałe niż te takie falowane plastiki to nawet do kostki sie stosuje, albo wlaśnie żeby wydzielić trawę od rabaty




marzy mi się coś takiego wzdłuż chodnika tylko czy to się ładnie utrzyma czy na zdjęciu cudnie wygląda? i czy ktoś mi powie co tam jest posadzone poza tymi wysokimi cyprysami i chyba thujami kulistymi?

xena - 2013-03-28, 09:10

lilia napisał/a:
i czy ktoś mi powie co tam jest posadzone poza tymi wysokimi cyprysami i chyba thujami kulistymi?

masz na myśli to jasnozielone? To najprawdopodobniej jałowiec płożący golden carpet.

lilia - 2013-03-28, 09:12

xena napisał/a:
masz na myśli to jasnozielone? To najprawdopodobniej jałowiec płożący golden carpet.

dzięki, a to bordowe? może berberys? tylko on ma wielki kolce więc co można zastąpić takiego kulistego bordowego ale bez kolców?

mam berberysy, ale tak posadzone w tyle i obsadzone żey dzieci na nie nie wpadały

SkrawekNieba - 2013-03-28, 09:57

może żurawki?
http://www.google.pl/sear...tml%3B800%3B533

albo rozchodnik? (przyciąga bardzo dużo motyli)
http://www.google.pl/sear...tml%3B640%3B512

lilia - 2013-03-28, 10:04

skrawek żurawik piękne sa niektóre te zdjęcia :)
rozchodnik super tylko bardziej na rabatę bo on duży rośnie
dzięki :)

edit. kupiłam na all własnie 4 sadzonki rozchodnika gigant :)

Lilek - 2013-03-28, 10:32

lilia, a gdzie zdjęcie? :)
Netula - 2013-03-28, 10:33

lilia, gdzie kupilas te obrzeze? I za ile?jesli mozna sie zapytac. Fajne jest i nam by sie bardzo przydalo
lilia - 2013-03-28, 10:58

Netula
http://allegro.pl/obrzeze...3001801054.html

Lilek 4 takie, 2 wsadzę pomiędzy te cyprysy jak na zdjęciu a kolejne 2 do doniczek przy wejściu do domu?

SkrawekNieba - 2013-03-28, 11:20

lilia to w koncu rozchodniki? :hyhy:
lilia - 2013-03-28, 12:02

ano tak bo jak poczytałam to one nie aż tak wielkie, ja myślałam o podobnych co moja mama ma i to są krzaki takie po 1,5 metra a te są max do 60cm ;)
SkrawekNieba - 2013-03-28, 12:07

no bo są chyba te rozchodniki okazałe i takie mniejsze :) moja mama ma takie nienajwiększe właśnie-i poza tym są jak wielbłądy na pustyni, nic ich nie zniszczy
eivee - 2013-03-28, 12:12

Lilia super to obrzeże, nie spotkałam się z czyms takim. Myslałam o innych
Tyle, że w opisie chyba jest błąd bo wymiar 60cm na 38 cm, nie? ;) chyba miało być 38mm.

lilia - 2013-03-28, 13:07

eivee napisał/a:
60cm na 38 cm, nie? chyba miało być 38mm.

tak, jak dzowniłam żeby zamówić to zwróciłam gościowi uwagę imieli to zmienić :)
ja kupiłam te niższe ale widzę że całkiem duże są, zobaczymy jak zacznę wkopywać -jak się ta $%^&&** pogoda poprawi

Evvie - 2013-04-09, 13:47

Wiedziona nadzieją wczorajszej cudnej pogody, że wiosna zawita tu niedługo zakupiłam fioletowe bratki :love:
No ale dzisiaj znowu szaro i buro i wichura ...

0sweetness0 - 2013-04-10, 20:36

Reklama.
Blutka - 2013-04-11, 10:14

Zrobiłam duże zakupy do ogrodu. Po weekendzie wsadzam. :)
Kupiłam mirabelkę, śliwomorelę, dodatkowe krzaczki porzeczek i agrestu, jagodę kamczacką i czereśnię.
A z ozdobnych:
Róża rabatowa


Lagerstroemia Indica


Świerk purpurowy


Kalina japońska Pink Beauty


Żarnowiec Dragonfly


Pigwowiec Yukigoten


Thuja Zebrina


Żarnowiec Roter Favorit


A to jeszcze nie wszystko, zaraz wkleję resztę. :D

Lilek - 2013-04-11, 10:17

Blutka, ale smaka narobiłaś :love:
Kupowałaś stacjonarnie czy w necie?

Blutka - 2013-04-11, 10:19

Kupowałam w sklepie internetowym na allegro - sklep Sekwoja.
I jeszcze:

Cyprysik Filicoides


Barbula Kew Blue


Budleja Royal Red


Pigwowiec Elly Mossel


Choina Fastigiata


Paulownia puszysta


I winobluszcz. ;)

Ajka - 2013-04-11, 11:16

Blutka podaj linka do allegro bo po zmianach nie moge sznalezc sprzedawcy.
Blutka - 2013-04-11, 11:30

http://allegro.pl/my_page.php?uid=4719599

A owocowe kupuję zawsze tutaj, bo szkółka jest na podkarpaciu i ich roślinki przeżywają mi wszystkie mrozy. ;)
http://allegro.pl/my_page.php?uid=24173211

Ajka - 2013-04-11, 11:31

dziekuje.
Brzoza - 2013-04-11, 18:08

Blutka, super zakupy! :lizak: Smaka mi narobiłaś, zwłaszcza, że podałaś namiary sprzedawcy - dzięki :hyhy:

a co to to drugie? (Lagerstroemia Indica) I jeśli mogę zapytać - w jakiej części Polski mieszkasz? Bo u mnie np. żarnowiec przemarza pomimo okrywania i nie kwitnie zbyt obficie... :zdegustowany: A te twoje piękne są :love:

Julies - 2013-04-11, 21:07

Blutka, jaką odmianę czereśni wzięłaś? Co polecacie, żeby max 2 wsadzić i żeby się zapylały :hyhy: Właśnie spisuje zamówienie :hyhy:
Blutka - 2013-04-11, 22:00

Ja wzięłam czereśnię Lapins - jest samopylna. :)

Brzoza - mieszkam na południu.

lilia - 2013-04-12, 07:45

Blutka genialne zakupy-jakiej wielkości kupujesz? te mniejsze parę cm czy już taki po 20-50cm?, a masz może jakąś wiśnię bo chcialabym ze 2 kupić?

właśnie miałam pytać kiedy zabieracie się za wsadzanie i inne prace ogrodowe bo jakby nie było śnieg u mnie stopniał całkiem dopiero po dzisiejszym deszczu ja jak tylko nic się nie zmieni to w tą sobotę bym chciała zacząć póki ziemia mokra, ale boję się sadzić czy przesadzać rośliny bo co z tą pogodą... niby mowią żeby po "ogrodnikach" ale to dopiero za miesiąc???

Blutka - 2013-04-12, 08:27

Ja wsadzam już w przyszłym tygodniu.

Większość wiśni jest samopylnych, więc możesz wsadzić jakąkolwiek popularną odmianę, najlepiej popularną w naszym regionie, żeby było wiadomo, że przystosowana i tyle. Ja mam jakąś wiśnię (nie pamiętam, jaką ;) ), ale jak ją wsadzałam dwa lata temu, to była maleńka i jeszcze nie owocowała. W tej chwili ma już z półtora metra i moooże już zacznie owocować w tym roku. Nie wiem.

Z żywopłotowych i ozdobnych kupuję małe - one rosną szybko, a szkoda mi kasy na duże. Owocowe kupuję jak największe, bo nie chce mi się czekać latami na owoce. O ile krzaczki to nie problem, bo owocują "od małego" (chociaż i tak staram się takie nieco większe kupić), o tyle drzewek już nie kupuję mniejszych, niż 120 cm. :)

Lilek - 2013-04-12, 09:13

Ja w tamtym roku kupiłam wiśnię Debreczynkę i dwie czereśnie Kordię i Burlat. Co do wiśni to podobno ma mieć duże i słodkie owoce, a czereśnie próbowałam na targu dokładnie te odmiany i mi bardzo smakowały.
Madeleine - 2013-04-12, 09:28

Lilek napisał/a:
Ja w tamtym roku kupiłam wiśnię Debreczynkę i dwie czereśnie Kordię i Burlat. Co do wiśni to podobno ma mieć duże i słodkie owoce, a czereśnie próbowałam na targu dokładnie te odmiany i mi bardzo smakowały.
Lilek, ale nie masz zapylaczy dla swoich czereśni... Nie będą Ci owocowały, chyba, że sąsiad akurat ma odpowiednie gatunki w swoim ogrodzie.

Tutaj lista zapylaczy:
http://www.sadowniczy.pl/...nfo-pol-58.html

Brzoza - 2013-04-12, 09:28

Blutka, dzięki! :) A zakupy już do ciebie dotarły? Wszystkie rośliny są ok? (opisy, wysokość, jakość)
Blutka - 2013-04-12, 09:32

Ozdobne już mam, są w porządku, a owocowe będą we wtorek, ale znam tego sprzedawcę (Podkarpackie Sady), więc się nie obawiam.
Lilek - 2013-04-12, 10:12

Madeleine, dzięki. Nie miałam o tym zielonego pojecia. Czyli, jeśli dobrze rozumuję, muszę w pobliżu swoich czereśni wsadzić jeszcze jedną odmianę, która jest w rubryce obok. Tak?
Do obu czereśni pasuje zapylacz czereśni HEDELFIŃSKIEJ, ale ta jest na różnych podkładkach. Czy ma znaczenie na jakiej podkładce kupię?

Blutka, jaką masz ziemię w ogordzie? Przed sadzeniem mieszasz z kupną?
Ja mam glinę i chyba muszę kupić jeszcze uniwersalnej ziemi.
Mam jeszcze w domu 2 worki ziemi do storczyków, których nie bedę raczej przesadzać. Nadawała by sie ta ziemia do ogrodu pod jakieś inne kwiatki?

Zdjęłyście już osłony z roślin?

Brzoza - 2013-04-12, 10:18

Dzięki, Blutka, upatrzyłam już sobie kilka roślinek u tego sprzedawcy, a skoro są ok, to mogę kupować :hyhy:
Madeleine - 2013-04-12, 10:26

Hedelfińską zapyla m.in. Kordia, powinno być OK.

Podkładki drzewek owocowych to duuuuży temat. Optymalna jest podkładka skarlająca - drzewa szybciej wchodzą w okres owocowania i drzewo też - teoretycznie przynajmniej - nie rośnie tak duże.
Nie każda podkładka wykazuje zgodność z żądaną odmianą, ponadto to, co dobre do produkcji przemysłowej, niekoniecznie jest najlepszym rozwiązaniem do przydomowego ogródka... Podsumowując, trzeba się naszukać i to mocno.

Tutaj trochę do poczytania:
http://www.sps.agro.pl/po...zeresni,38.html
http://www.sadinfo.pl/art...a-czeresni.html

Evvie - 2013-04-12, 10:56

Blutka, też mnie bardzo zainteresowałaś ... Lagerstroemia Indica
Ona w naszych warunkach jest dwuletnia? Do jakich rozmiarów dorasta?

Ja bym jednak nie kupowała wiśni w ciemno licząc na to, że jest samopylna. Moja mama tak poszła "na żywioł" i w jednej części ogrodu ma 2 wiśnie, które w ogóle nie owocują.

ja kupowałam wiśnię `Groniasta z Ujfehertoi` i cudnie owocuje
http://e-centrumogrodnicz...rtoi--1132.html

Blutka - 2013-04-12, 11:01

Evvie, ja pamiętam, że moja była samopylna, bo sprawdzałam przy kupowaniu, ale już nie pamiętam nazwy. W ciemno nie kupowałam. ;)

Lagerstroemia jest rośliną wieloletnią. Normalnie jest to duże drzewo, ale w naszych warunkach raczej nie osiągnie ośmiu metrów. ;) Jest niedużym drzewkiem. :) Aczkolwiek - to, czy przetrwa, to się okaże. Jak nie, to trudno, ale widzę na forach, że ludziom całkiem ładnie rośnie.

Lilek - 2013-04-12, 11:06

Dziewczyny a spotkała się, któraś z Was na żywo z Judaszowcem?

Intryguje mnie to drzewo.

Blutka - 2013-04-12, 11:14

Co do Lagerostroemi - popatrz, jak niektórym ładnie rośnie: http://forumogrodnicze.in...=23921&start=70
SkrawekNieba - 2013-04-12, 11:19

Blutka zazdroszczę zakupów i miejsca, gdzie to wszystko możesz wsadzić :) szczególnie w budlei jestem zakochana i chyba będę chciała sobie sprawić tylko w białym kolorze.
Blutka - 2013-04-12, 11:21

Lilek, na judaszowca się czaję, chyba też sobie kupię, bo bardzo mi się podoba. :)

SkrawekNieba, ja póki co jestem przerażona ilością pracy z wkopaniem tego wszystkiego i nie nastawiam się, że wszystko przetrwa następną zimę, chociaż póki co wszystko się jakoś u mnie trzyma (poza malinami - żadna odmiana mi się nie utrzymuje :mad: ). Nawet rododendron mi pięknie przezimował. :)

SkrawekNieba - 2013-04-12, 11:27

Blutka napisał/a:
(poza malinami - żadna odmiana mi się nie utrzymuje :mad: ).


może chcesz sadzonkę od moich rodziców? u nich maliny odradzają się co roku jak feniks z popiołów a zima u nich, mimo iż jest to centralna Polska, jest mega długa, przeraźliwie mroźna i wietrzna. Poza tym maliny rosną na nieosłoniętym polu.

Blutka - 2013-04-12, 11:34

Ja nie wiem, czy u mnie problemem jest klimat, czy ziemia, czy może mnie maliny nie lubią (chociaż maliny to moje ulubione owoce i tak mi na nich zależy, że zapeszam ;) ). Ale jasne, kupię chętnie. A nóż... ;)
SkrawekNieba - 2013-04-12, 11:43

Blutka napisał/a:
kupię

bez jaj, za kuriera mi zwrócisz i będzie git :)

Evvie - 2013-04-12, 12:57

Blutka napisał/a:
Co do Lagerostroemi - popatrz, jak niektórym ładnie rośnie: http://forumogrodnicze.in...=23921&start=70


ooooooo.... Blutko ależ mi smaka narobiłaś, a już mi się miejsce w ogrodzie kończy :mur:

Lilek, judaszowiec niestety nie na nasz klimat

krecik15 - 2013-04-12, 13:08

Drogie Panie, kupiłam dzisiaj [ciach] borówkę amerykańską (taaa, jak promocje biorę, a potem klops) i teraz siedzę i nie wiem co zrobić :P Bo to już mogę wysadzać czy poczekać aż cieplej będzie? Jak w ogóle o to dbać? Nie wiem czy dobry wątek, ale w końcu to mój nowy nabytek do ogrodu :D
Blutka - 2013-04-12, 13:26

Evvie, z judaszowcem jest podobnie jak lagerostroemią - jednym rośnie pięknie, innym przemarza. :)
Można spróbować, a nóż u nas się dobrze poczuje. :)
Polecam wątek: http://forumogrodnicze.in...php?f=33&t=8407

Evvie - 2013-04-12, 13:38

To może ja jestem przewrażliwiona, po tym jak pożegnałam u siebie pigwę, pierisy i w ubiegłym sezonie laurowiśnię.
Sadzę tylko rośliny mrozoodporne, bo mnie potem serce boli przy wykopywaniu... :rozpacz:

Blutka - 2013-04-12, 13:41

Evvie, rozumiem. Ja lubię eksperymentować. :)
Lilek - 2013-04-12, 13:46

Ja narazie mogę tylko eksperymentować ;) A sadzonkę znalazłam za 8 zł więc do przeżycia.
zaraza - 2013-04-12, 22:12

Blutka napisał/a:
http://allegro.pl/my_page.php?uid=4719599

O u tego sprzedawcy byłam rok temu stacjonarnie po rośliny. Potwierdzam, ze istnieje :hyhy:

Ja trzy razy zamawiałam przez all rośliny i za każdym razem dostałam w takim stanie, że ani sadzić ani wyrzucać :mad: Moje jedyne nieudane zakupy przez internet.

Lilek napisał/a:
Dziewczyny a spotkała się, któraś z Was na żywo z Judaszowcem?

Dumam nad nim. Mam w końcu najcieplejszy klimat w Polsce (budleja się rozmnaża jak chwast ;) ) więc powinien się przyjąć. Nie mam tylko miejsca w ogrodzie :zdegustowany:

lilia - 2013-04-13, 10:04

Kupiłam dziś 30 tui szmaragdowych, ziemię, korę i
5 szt bluszczu zimozielonego (są małe po 4,5zł w obi ale one dość szybko rosną)

rododendron taki od 1m

małe chryzantemy 4 szt

trzmielina


zaraz się zabieram do pracy :hyhy:

MarMaja - 2013-04-13, 10:50

lilia, czy ten bluszcz jest płożący, czy można go potraktować jako pienny?
Lilek - 2013-04-13, 20:50

Ja dzisiaj pościągałam okrycia z roślin i poprzycinałam lawendę i budleję.
lilia - 2013-04-14, 08:53

MarMaja napisał/a:
lilia, czy ten bluszcz jest płożący, czy można go potraktować jako pienny?

ja puszczam na siatkę jak pnący, głównie potrzebuję osłonić rośliny od wiatru i zrobic docelowo takie zacisze bo mam z boku dużą odkrytą łąkę i mi wiatr hula pop ogrodzie i widzę że roślinom zimno bo najszybciej liście zrzucają i najpóźniej kwitną - niż ogrodzonym sąsiadom

ze względu na bolące od dłuższego czasu plecy wczoraj tylko na siedząco podcinałam, odkrywałam i sadziłam co się dało a mąż kopał, ale niestety do kompletu teraz boli mnie nadgarstek :zakrecony: a we wtorek mają tuje przyjechać

dziewczyny jeśli chcę część roślin iglastych obłożyć geowłókniną i posypać korą to ziemię pod spodem mam skopać, darń wywalić i dopiero przykryć czy mogę normalnie na trawę? tak mnie coś tknęło, że może jak pod tym wszystkim trawa zgnije to się coś zagrzybi??? czy bzdury plotę?

Blutka - 2013-04-14, 08:56

lilia, ja obkładam włókniną na trawę, a na to kora. Nic innego nie robię w takim wypadku i nigdy nic się nie stało. Dżdżownice kochają ziemię pod włókniną, bo ciepło i wilgotno, więc szybko tą rozpadającą się trawę zżerają. ;)
lilia - 2013-04-14, 09:04

no i to jest dobra wiadomość :padam: bo ściąganie darniny to jakaś masakra, mąż wczoraj klął jak się da, namęczył się i wogóle..

ale po woli zaczyna to u mnie jako tako wyglądać choć jeszcze masa roboty do zrobienia

Julies - 2013-04-14, 10:14

Jak mocno podcinacie budleje? Moja jest młoda, w zeszłym roku sadzona.
Lilek - 2013-04-14, 10:21

Julies napisał/a:
Jak mocno podcinacie budleje? Moja jest młoda, w zeszłym roku sadzona.

Moja też. Ja przycięłam na wysokości 30 cm od podłoża. Tak mi mąż w necie wyczytał jak już przy niej z sekatorem stałam.
A puściła ci jakieś młode listki? Moja nie, wiec do końca nie wiem czy nie zmarzła. Ale mojej ciotce puściła dosyć wysoko i ta stwierdziła, że nie będzie jej obcinać. Chociaż wszędzie czytałam, że budleji służy mocne cięcie.

Wystawiłam wczoraj wierzbę na dwór i zapomniałam jej schować na noc. Mam nadzieję, że jej nic nie jest. Miała się powoli hartować ale coś mi nie wyszło ... :zdegustowany:

Evvie - 2013-04-15, 08:52

Ja w weekend dokupiłam jeszcze 4 borówki Bluecrop i 20 sadzonek poziomek.
Z ozdobnych kilka dalii pomponowych, które na razie posadziłam w doniczkach i w razie zapowiadanych przymrozków będę je chować na noc do domu.

Lilek, ja przycinam budleję właśnie na wysokość około 30 cm i ładnie odrasta. Moja jeszcze nie wypuściła młodych pędów ale przy wycinaniu starych gałązek widziałam, że pędy są żywe.

Mnie martwi posadzony w ubiegłym roku milin.... okrywałam go na zimę ale jakoś tak marnie wygląda. Może wypuści od ziemi :looka:

Julies - 2013-04-15, 09:02

Moja budleja też nic nie wypuściła, ale dziś ją przytnę to zobaczymy.

U mnie dopiero krokusy ledwo z ziemi wyszły, więc pewnie wszystko opóźnione będzie..

Lilek - 2013-04-15, 09:15

Nie wiem co zrobić z różami. Korzenie mają zawinięte takim workiem olastikowym a listki już mocno wyrosły. Czy wsadzić je do gruntu? Czy to co już wypuściło nie zmarznie? Jak długo w tym plastiku mogą siedzieć? Nawet nie ma tego jak podlać :zdegustowany:
SkrawekNieba - 2013-04-15, 09:46

lilia napisał/a:
ja puszczam na siatkę jak pnący, głównie potrzebuję osłonić rośliny od wiatru i zrobic docelowo takie zacisze bo mam z boku dużą odkrytą łąkę i mi wiatr hula pop ogrodzie i widzę że roślinom zimno bo najszybciej liście zrzucają i najpóźniej kwitną - niż ogrodzonym sąsiadom


hmm zaskoczyłaś mnie tym, że bluszcz szybko rośnie, bo raczej (albo mój) rośnie bardzo wolno.

Ja zasadziłam u siebie rdest auberta i to jest gigant. Bardzo szybko zarasta, bardzo gęsto. Można ciąć do woli i odradza się jeszcze większymi przyrostami.
Looknij:
http://www.google.pl/sear...lient=firefox-a

Trzeba go trzymać w ryzach, bo lubi plątać się o wszystko co mu się po drodze nadarzy ale pięknie kwitnie i daje świetną, gęstą ochronę przed wiatrem.

Blutka - 2013-04-15, 14:26

U mnie bluszcz w ogóle nie chce rosnąć. :]
Za to róże rosną mi i kwitną jak wściekłe, a absolutnie nic z nimi nie robię - nie okrywam, nie przycinam więcej, niż to konieczne, nawet nie podlewam ich za bardzo. Dziwnie u mnie z tymi roślinami.

Właśnie wysiałam do doniczek bratki, maciejkę, lobelię i inne kwiatki, a do gruntu słoneczniki. Zobaczymy, co z tego wyrośnie. Bratki chcę potem wsadzić na tle tuj.

Lilek - 2013-04-15, 17:10

A mi chyba róże nie przeżyły zimy :( Sadziłam na jesieni i okopczykowałam. To co wystawało uschło na wiór a to co pod ziemią było jakoś zczarniało. Buu... :( A takie pięknie kwiaty miały mieć.
Blutka - 2013-04-15, 17:21

Mnie nie przetrwały maliny, jak zwykle, ale róże już mają pączki. :)
Magnolia też już pączkuje.
W sumie widzę, że hortensja krzaczasta (taka ogrodowa, ze zdrewniałymi pędami, nie ta liściasta - liściaste przeżyły dobrze) mi też nie przetrwała i kilka gałązek borówek przemarzło, ale na pewno odbiją, bo reszta gałęzi ma już pączki. Poza tym wszystko gra. Rododendron pięknie przezimował, ostrokrzew chyba też, chociaż teraz to jeszcze trudno ocenić. Podobnie z płaczącym modrzewiem - wydaje mi się, że jest okej, ale na pewno będę wiedziała pewnie dopiero za tydzień lub dwa.

Brzoza - 2013-04-15, 18:12

U mnie bluszcz też rośnie bardzo wolno... :zdegustowany: Na posadzenie czekają u mnie śnieguliczka, pigwowiec i świdośliwa. Poczekam do końca tygodnia i je wsadzę do ziemi. Kwiatów jednorocznych wysiałam całą masę :oczami: i jeszcze drugie tyle na mnie czeka.... A dziś dokupiłam kolejne nasiona :oczami: No, oprzeć się nie mogę, jak znajdę coś fajnego... :cool2: Dziś np. wynalazłam takie cudo, które mnie urzekło:




To mina, pnącze jednoroczne, zobaczymy, jak będzie u mnie rosło.

Blutka, ale bratki chcesz posadzić z tych nasionek jeszcze w tym roku? Bo bratki 2-letnie są... :niepewny:

Blutka - 2013-04-15, 18:24

Brzoza, zamierzam je posadzić, ale zobaczymy. ;) Kazali na opakowaniu wysiać w kwietniu, to wysiałam. Co wyjdzie, to wyjdzie. A co nie, to nie. ;)
Brzoza - 2013-04-15, 18:29

Ok, ale na opakowaniu nie piszą, że to 2-letnie? Ja nie mówię, że nie wyjdą, tylko, ze kwitnienie będziesz miała za rok :cool2:
Blutka - 2013-04-15, 18:32

Brzoza napisał/a:
Ok, ale na opakowaniu nie piszą, że to 2-letnie? Ja nie mówię, że nie wyjdą, tylko, ze kwitnienie będziesz miała za rok :cool2:


Nie wiem, co jest tam napisane. Przeczytam później. Niech rosną i kwitną, kiedy chcą. ;)

Brzoza - 2013-04-15, 18:37

Jasne, tak tylko zapytałam, bo myślałam, ze spodziewasz się, ze zakwitną Ci już w tym sezonie...

Ja ma wielką ochotę za zakup catalpy, chodzi za mną od zeszłego roku. Ale to spory wydatek (bo chcę spore drzewo), no, i muszę znaleźć jej dobre miejsce. Któraś z Was ją ma?

lilia - 2013-04-15, 20:12

SkrawekNieba napisał/a:
Ja zasadziłam u siebie rdest auberta i to jest gigant.

dzięki super wygląda :) a co do bluszczu to, hmm, od mamy mam taki jakiś super szlachetny itd i u niej po iluś tam latach super wygląda a u mnie 4 rok i ledwie 50cm ma :masakra: , za to pięcioklapowy rośnie dość szybko i ma spore przyrosty co rok, ten co teraz kupiłam babka powiedziała że jakaś odmiana co ma miec po 20cm co rok a czy będzie miała to ???

Blutka napisał/a:
Za to róże rosną mi i kwitną jak wściekłe, a absolutnie nic z nimi nie robię - nie okrywam

u mnie niektóre podobnie, ale ja przycinam

Lilek napisał/a:
Korzenie mają zawinięte takim workiem olastikowym a listki już mocno wyrosły. Czy wsadzić je do gruntu?

wsadź nic im nie będzie a jak w worku to się prędzej odparzą, w marketach ogrodowych wszystkie rośliny normalnie na zewnątrz już leżą, ja już większość nowych posadziłam

Brzoza napisał/a:
Ja ma wielką ochotę za zakup catalpy, chodzi za mną od zeszłego roku. Ale to spory wydatek (bo chcę spore drzewo), no, i muszę znaleźć jej dobre miejsce. Któraś z Was ją ma?

ja dziś miałam już w ręku i odstawiłam grzecznie bo kosztowała 70-130zł a już dziś wydałam 170 :zawstydzony:

Kupiłam dziś: wiąz holenderski, 3 żółte berberysy, 1 berberys bordowy, 4 sadzonki bratków, 2 tuje kuliste i 5szt płożących jakiś iglastych
jutro przyjeżdżają tuje

powiedzcie - mam rabatę na której jest magnolia, rododendrony, azalie, tuja kulista, jakieś iglaste, kilka tych bluszczy itd przykrywam całość agrowłókniną i chce całość posypać korą? nie odparzy się, nie zagrzybi, w upały nic im nie będzie bo jakoś widze to jak pod kołdrą :rotfl: może im lepiej by było skopane naokoło uzyźnione i tak zostawić? tylko plewić trzeba będzie :niepewny:

Blutka - 2013-04-15, 20:16

Ja mam agrowłókninę i korę wszędzie prawie, gdzie są zwarte rabaty (bo drzewa i krzewy owocowe rosną "luzem" w trawie ;) ). Nic się nie dzieje tam złego. Korę i włókninę mają wszystkie tuje, rododendron, perukowiec, berberys, jałowce, itp. żywopłotowe rzeczy. Pielenie tego mnie przerastało i jak zaczęło mi zwartego żywopłotu przybywać, to dostawałam gorączki na samą myśl o przedzieraniu się między tym i wyrywaniu chwastów. Teraz mam spokój - cośtam trzeba wyrwać, bo na granicy włókniny i roślinki zawsze się coś przebije, ale roboty jest nieporównywalnie mniej.
Sylan - 2013-04-15, 20:51

Blutka napisał/a:
Ja mam agrowłókninę i korę wszędzie

ja też tak mam
lilia napisał/a:
nie odparzy się, nie zagrzybi, w upały nic im nie będzie bo jakoś widze to jak pod kołdrą

nic im się nie stanie, geowłóknina przepuszcza wodę i oddycha :hyhy:

Lilek - 2013-04-15, 21:37

Dziewczyny, a jakie macie odmiany róż? Może mi się uchowają te bardziej wytrzymałe?
Blutka - 2013-04-16, 07:51

Lilek, mam na pewno Fairy i cukrową (na przetwory), ale z innych ozdobnych to zabij, a nie powiem. Po prostu już zdążyłam zapomnieć, co wsadziłam. :masakra:
Lilek - 2013-04-16, 08:57

Ja jeszcze mam nadzieję, chociaż te brązowe badyle nie wróżą za dobrze. Wczoraj podsypałam je nawozem. Może to docenią i jeszcze wypuszczą?
Blutka, a trzymasz je na słońcu? Jaką masz ziemię?

Blutka - 2013-04-16, 08:59

Lilek, różnie, ale większość jest w raczej słonecznym miejscu. Mam ziemię ciężką, gliniastą, pewnie dość żyzną, bo dom stoi na dawnym polu z rzepakiem, ale ziemia jest słabo przepuszczalna.
Lilek - 2013-04-16, 09:09

Blutka, to mnie pocieszyłaś :) Też mam glinę na działce, ale nie wiem, czy to żyzna ziemia. Może moje róże za mało słońca miały, bo budynek trochę je zacieniał.

Teście za drogą mają już piasek i jeśli chodzi o maliny, to rosną im jak oszalałe. Nie wiem jak bedzie u mnie bo dopiero w tamtym roku posadziłam, ale może jak im trochę tą glinę rozluźnisz piaskiem to się przyjmą.

lilia - 2013-04-16, 13:02

Lilek napisał/a:
Też mam glinę na działce, ale nie wiem, czy to żyzna ziemia.

3-4 lata i będzie jak trzeba, ja na początku po budowie nie mogłam łopaty wbić, skała, glina i rozbite dachówki i cegły nie mówiąc o co kilku puszkach po piwie :oczami: pod każdą jedną roślinę waliłam nowej ziemi, liście i trawa sobie czasem gniła, nawóz czasem sypnęłam i o ile na początku się cieszyłam że taka twarda że napewno kret się nie przeciśnie to po 4 latach pojawiły się najpierw mrówki potem dżdżownice i żaby, a teraz i z kretami muszę walczyć, glina jest zdrowa tylko jak kopiesz dołek to ją wymieszaj z nowa ziemią to będzie bardziej przepuszczalna

U mnie prac ogrodowych dzień kolejny, zdarłam skórę z palca i plecy mi odmówiły posłuszeństwa, ale zawzięłam się i wynajęłam młodego chłopaka od mojej ogrodniczki i wkopuje :hyhy:

Blutka - 2013-04-16, 13:55

Ja właśnie zrobiłam sobie przerwę w kopaniu. Wsadziłam kilka drzewek, ach, ach. :D
Brzoza - 2013-04-16, 14:00

A ja zaraz idę porządki robić. Będę ciąć, ciąć i jeszcze raz ciąć!

Moja róża pienna ma wybujałe długie gałązki (stała w chłodnym garażu, ale i tak puściła pędy dość wcześnie) i tak myślę, żeby ją też ciachnąć, bo wtedy chyba będzie lepiej rosła i będzie gęstsza (?)

SkrawekNieba - 2013-04-16, 14:03

Brzoza podobno na cięcie róż najlepszym czasem jest czas kiedy zaczynają kwitnąć forsycje. A jeszcze nie zaczęły i ja bym z różami uważała, bo moim zdaniem jest jeszcze za wcześnie.
Brzoza - 2013-04-16, 14:16

Dzięki skrawek, SkrawekNieba, nie wiedziałam. We wszystkich książkach, które mam piszą, że już teraz spokojnie można ciąć. Poczytam jeszcze i jeśli trzeba, to się wstrzymam...
lilia - 2013-04-16, 20:00

Ja róże już wszystkie podcięłam i wogóle już wszystko podcięłam ;) dziś jako ostatnią śliwkę,

Dotarły mi dziś sadzonki polecanego przez SkrawekNieba rozchodnika, z roślin jeszcze muszę kupić wiśnie i czereśnię, czy są wiśnie samopylne bo jak nie to dwie kupię?

Jakiej wysokości powinna byc roślinka rozchodnika jeśli pisali że 2 letnie sadzonki? bo przyszło w doniczkach coś wielkości 5 cm???

Większość dziś już posadzona, wszystkie tuje i kilka przesadzeń, na jutro jeszcze trochę zostało i powinno być super :)

Ależ mnie to cieszy :)

Blutka - 2013-04-16, 20:06

Są samopylne, są. Większość wiśni jest samopylna (czereśnie już niekoniecznie, ale ja kupiłam samopylną Lapins). :) Ja tylko takie kupuję, bo nie chcę mieć sadu, chcę mieć tylko mały przydomowy sadzik. ;)

Dzisiaj wsadziłam 10 roślin (czereśnię, agrest, dwie porzeczki, śliwomorelę, mirabelkę, dwie jagody kamczackie, brzoskwinię, antonówkę i różę rabatową). Na jutro zostało mi 14 roślin do wkopania.

Wszystko już przycięłam, posprzątałam trochę po zimie, ale jeszcze i tak maaasa roboty została.

Sylan - 2013-04-16, 20:10

Ja dzisiaj od wujka dostałam 4 sadzonki bzu :hyhy: i już są zasadzone :ok: W sobotę wybieramy się po nowe nabytki. Niestety kret nam strasznie nakopał na działce więc poza wygrabieniem suchej trawy czeka nas jeszcze sprzątanie kopczyków i robienie dosiewek :kwasny:
lilia - 2013-04-16, 20:38

Blutka a może wiesz... mam od 4 lat śliwkę, niestety kupiłam u chłopa na targu, więc bez metki, opisu i nazwy, miała być duża węgierka i w zeszłym roku miałam aż 3 owoce ;) dobre ale takie jakby karłowate, czy może jej brakować zapalacza? Bo jak się będę bawiła w drzewa owocowe i każdy potrzebuje pary do tańca to nie mam miejsca ;)
Julies - 2013-04-16, 20:50

Blutka, czyli drzewka owocowe dotarły? Wszystko w porządku?
zaraza - 2013-04-16, 21:41

U mnie na początek sezon porządków. Trawnik już po aeracji i wygrabieniu sianka. Uwielbiam jak na wiosnę wygląda tak fajnie uczesany :hyhy:
Posprzątałam suche liście, uprzątnęłam doniczki na kwiaty sezonowe, podcięłam to co było do podcięcia (o rany ale roboty jest przy wrzosach :zdziwko: )
Jeszcze mam tylko popiół do rozsypania i jedną grządkę z żurawkami do sprzątnięcia.
Krokusy kwitną mi jak dzikie :love:
A żonkile mają pełno pąków :)

lilia napisał/a:
powiedzcie - mam rabatę na której jest magnolia, rododendrony, azalie, tuja kulista, jakieś iglaste, kilka tych bluszczy itd przykrywam całość agrowłókniną i chce całość posypać korą? nie odparzy się, nie zagrzybi, w upały nic im nie będzie bo jakoś widze to jak pod kołdrą :rotfl: może im lepiej by było skopane naokoło uzyźnione i tak zostawić? tylko plewić trzeba będzie :niepewny:

Są różne szkoły.
Bezsprzeczna zaleta jest taka, ze masz mniej plewienia. Jednak rośliny typu perz i tak się przebiją a trudniej się je wtedy wyciąga (pytanie więc jakiego rodzaju masz chwasty).
Wady:
- rośliny się źle ukorzeniają (pod matą jest wilgotno więc podchodzą do góry zamiast w głąb, co sprawia, ze łatwiej przemarzają i są mniej stabilne), korzenie mogą się odparzać w czasie upałów
- kora wysycha i w wietrznej okolicy zwyczajnie wiatr ją wywiewa (a nie ma nic bardziej paskudnego niż goła agrowłóknina w ogrodzie)
- nie wsadzisz roślin cebulowych, nie posiejesz jednorocznych

Ogólnie wady możesz sobie pooglądać w tym wątku:
http://www.ogrodowisko.pl...rzeciw-chwastom

Ja osobiście agrowłókniny nie dałam. Lubię kwiaty cebulowe, będę zadraniać (pewnie fiołkiem) . Pod korę dałam jedynie karton aby trochę ograniczyć chwasty. Ale już tej wiosny plewiąc zastanawiałam się czy nie lepiej mi było jednak zaryzykować z agrowłókniną i zamiast ryć w ziemi siedzieć na tarasie i pić kawkę :rotfl:

Blutka - 2013-04-16, 21:49

Julies napisał/a:
Blutka, czyli drzewka owocowe dotarły? Wszystko w porządku?


Tak. Wydają się piękne i zdrowe, ale na 100% to się dowiem, kiedy będzie pełnia wiosny i zalistkują. Na oko są jednak żywe. A przede wszystkim duże. ;) No ale ja już u tego sprzedającego kupowałam wcześniej.

lilia - gdyby nie miała zapylacza, to by w ogóle nie owocowała. Drzewko młode, to ma mało owoców i tyle, ale mogę się mylić, bo ekspertem nie jestem. A owoce małe, bo ubiegły rok bardzo suchy był. Mnie wszystko takie karłowate w ubiegłym roku wyszło. ;)

Krokusy też mi pięknie kwitną. :D

Co do włókniny - ja jednak jestem miłośniczką świętego spokoju, nawet kosztem dosypywania tej kory każdego roku. ;) Czyste lenistwo, ale cóż poradzić.

lilia - 2013-04-17, 07:07

zaraza napisał/a:
Jeszcze mam tylko popiół do rozsypania

po co się i pod co sypie popiół? taki zwykły z kominka po drewnie i papierze czy coś innego?

zaraza napisał/a:
o rany ale roboty jest przy wrzosach

ja się w sobote męczyłam

wady wadami ale jak Blutka pisze "nie chce mi się", może jak jakos wybitnie będzie to szkodziło moim roślinom to po prostu zdejmę ją i już, choć tak posadziłam te rośliny żeby jak będą własciwych rozmiarów to i tak ziemi jakoś specjalnie widac nei będzie i wtedy mogę agrowłókninę zdjąć...
a jakbym zdarła darń posypała kwaśną ziemią i na to sama gęsto kora to tez będzie trzeba plewić?

Blutka - 2013-04-17, 07:31

Ja próbowałam żyć bez agrowłókniny, bo bez mi się bardziej podobało. O ile na początku sezonu jeszcze dawałam radę, plewiłam i byłam z siebie dumna, że ogarniam, o tyle jak roślin zaczęło przybywać, a czas mijał, okazało się, że większość lata spędzam na wieczornym wyrywaniu, podkaszaniu, przycinaniu, itp.. Dałam sobie spokój, położyłam agro i dopiero teraz się cieszę ogrodem, bo szkoda mi czasu na ciągłą walkę. Owszem, czasami włóknina jest widoczna spod kory, ale mnie to bardzo nie razi, korę można dosypać, a rośliny są coraz większe i coraz więcej same zasłaniają.

Zbiera się na deszcz. Byłoby miło, gdyby ODROBINĘ popadało, to nie musiałabym dzisiaj podlewać tego, co wczoraj wsadziłam. ;)

Evvie - 2013-04-17, 07:56

lilia napisał/a:
Jakiej wysokości powinna byc roślinka rozchodnika jeśli pisali że 2 letnie sadzonki? bo przyszło w doniczkach coś wielkości 5 cm???


rozchodnik zimą zamiera i dopiero teraz zaczyna wypuszczać. Ja mam 4letni i dopiero widać główki wysokości około 5cm właśnie.


Dziewczyny, a żurawkom już usuwałyście zeszłoroczne liście? Zaglądałam im do środka i te listki jeszcze maleńkie. Wydaje mi się, że w razie nocnych przymrozków jednak te stare liście będą jakąś ochroną.



W temacie sadownictwa ja ekspertem nie jestem ale pisałam wcześniej, że moja mama zafundowała sobie wiśnię bez zapylacza.... słabo było przez dobrych kilka lat. W końcu ogrodnik jej polecił kupić sadzonkę zapylacza (oczywiście nie wiedziała jaka to była wiśnia więc kupowała jakiś standardowy) i zaszczepić na starej wiśni. Generalnie szczepienie się udało, bo się przyjęły, a w tym roku zobaczymy czy przyniesie to efekt w postaci urodzaju wiśni.
Aaaaaaa.... ta wiśnia miała zawsze kilka wisienek ale ponoć to naturalne, bo mogła się jakaś pszczoła z dalszej okolicy przypałętać :oczami:

Julies - 2013-04-17, 08:33

Blutka napisał/a:
Julies napisał/a:

Blutka, czyli drzewka owocowe dotarły? Wszystko w porządku?



Tak. Wydają się piękne i zdrowe, ale na 100% to się dowiem, kiedy będzie pełnia wiosny i zalistkują. Na oko są jednak żywe. A przede wszystkim duże. ;) No ale ja już u tego sprzedającego kupowałam wcześniej.


Super, zatem zamawiam, bo moje plany na zakupy na żywo wzięły w łeb :masakra:

A jak się przycina wrzosy? :zawstydzony:
Jej, ile nauki przede mną :rotfl:

I u mnie pierwszy krokus wczoraj zakwitł :love:

Lilek - 2013-04-17, 09:01

Dziewczyny pokażcie zdjęcia swoich tegorocznych dzieł. :)
Blutka - 2013-04-17, 09:02

Ja porobię zdjęcia jak wszystko zacznie się zielenić. Teraz nie bardzo jest co fotografować. ;)

Chociaż - krokusy mogę pokazać: http://rudawianki.blogspo...z-na-serio.html
:P

xena - 2013-04-17, 09:23

U mnie krokusy kwitną już na całego. Wczoraj rozwinęły się tez żonkile (część). A tulipany powinny lada dzień pokazać pączki, bo liście są już dość spore.
ZA to za domem, od strony południowej mam już fioletowe fiołki :)

Evvie napisał/a:
Dziewczyny, a żurawkom już usuwałyście zeszłoroczne liście? Zaglądałam im do środka i te listki jeszcze maleńkie. Wydaje mi się, że w razie nocnych przymrozków jednak te stare liście będą jakąś ochroną.

Żurawki jeszcze zostawiam tak, jak są, bo mam też obawy, żeby nie zmarzły w razie czego. Za to róże i hortensje już przycięte.

Blutka napisał/a:
Zbiera się na deszcz. Byłoby miło, gdyby ODROBINĘ popadało, to nie musiałabym dzisiaj podlewać tego, co wczoraj wsadziłam. ;)

U nas wczoraj wieczorem i w nocy trochę padało. Na szczęście delikatnie. Taki wiosenny deszczyk.
Blutka napisał/a:
Chociaż - krokusy mogę pokazać: http://rudawianki.blogspo...z-na-serio.html
:P

Piękne :)

SkrawekNieba - 2013-04-17, 10:58

uu to zaawansowane jesteście z pracami. Ja jak na razie rozwiązałam i zasiliłam iglaki (tuje i jałowca płożącego). Za trawę wezmę się może dziś jak wieczorem nie będzie padać.
Blutka - 2013-04-17, 11:00

Czy tylko ja nie usuwam ubiegłorocznej trawy? Dla mnie to naturalny nawóz, rozkłada się szybko, a że przez jakiś czas wygląda mniej reprezentacyjnie, to mi w ogóle nie przeszkadza. :) Jeśli chodzi o trawnik, to jedyne, co robię po zimie, to dosiewam trawę tam, gdzie jest zniszczona (np. przez krety), a latem raz robię oprysk Mniszkiem przeciwko chwastom (żeby ich było mniej, bo wyeliminować i tak się całkiem ich u mnie nie da).
SkrawekNieba - 2013-04-17, 11:17

Blutka, zastanawiałam się czy nie zrobić jak Ty. Bo szczerze to nie chce mi się :hyhy: Nawet zastanawiałam się nad tym czy nie robić tak, że kosić trawę częściej i zostawiać skoszone resztki na murawie jak robią w bardzo dużych ogrodach.

Tyle, że my nie trafiliśmy z rodzajem trawy na nasze warunki. Mamy za słabą w stosunku do nasłonecznienia w ogródku i zastanawiam się czy:
a) przeorać wszystko i posadzić jakąś trawę na bardzo słoneczne warunki czy
b) stopniowo dosiewać nowe ziarna i one w końcu wyprą te słabsze?

bo mam popalone całe placki :kwasny:

lilia - 2013-04-17, 13:00

co do trawy to nie grabię po zimie, jedynie to jak skończymy teraz wszystkie prace to wysypię nawóz do trawy i dosieję tam gdzie brak, nawiozę rośliny, pomodlę się o 2 dni deszczu i będzie :lizak:

jednak nie daję agrowłókniny tylko ściągam darń i grubo sypię korę, ogrodniczka poleciła że tak jest zdrowiej dla roślin a jak kory będzie naprawdę dużo to trawa może się pojawić sporadycznie to ją wyrwę, oczywiście calośc rabaty otoczona obrzeżami więc trawnik nie wejdzie tylko to co się zasieje, a bez włókniny łatwiej nawozić i oddychają... zobaczymy, wielkiej tej rabaty nie mam więc może nie wścieknę się ;)

Sylan - 2013-04-17, 19:43

Ja w weekend planuję założyć ogródek ziołowy połączony z kwitnącymi kwiatami w związku z tym mam pytanie czy któraś z Was ma taki ogródek? jakie zioła w nim rosną? po ile sztuk danej rośliny powinnam posadzić? Planuję na pewno posadzić bazylię, rozmaryn, miętę, lubczyk ...

Jestem zwolenniczką kładzenia maty ogrodniczej i przykrywania korą. Zastanawiam się tylko czy w przypadku takiego ogródka ten sposób się sprawdzi :oczami:

Blutka - 2013-04-17, 19:51

Ja zioła co roku sadzę w doniczkach przy werandzie - żeby nie musieć daleko chodzić po nie. Kupuję po prostu każdego roku na targu sadzonki bazylii, mięty, melisy, rozmarynu, etc. I rukolę w ogromnej donicy. Starcza na całe lato.
xena - 2013-04-18, 08:09

Blutka napisał/a:
Ja zioła co roku sadzę w doniczkach przy werandzie - żeby nie musieć daleko chodzić po nie. Kupuję po prostu każdego roku na targu sadzonki bazylii, mięty, melisy, rozmarynu, etc. I rukolę w ogromnej donicy. Starcza na całe lato.

Robię podobnie. Wsadzam do takiej donicy-misy i na całe lato starcza.
Blutka, rukolę wysiewasz sama, czy też kupujesz sadzonki?

Wczoraj zrobiłam 'nalot' na swój ulubiony ogrodniczy. Oczywiście nie wyszłam z pustymi rękami. W bagażniku ledwo starczyło miejsca :zawstydzony:

I muszę podjechać i dokupić korę, żeby uzupełnić braki.

Czy kostrzewę siną (Festuca glauca ) też przycinacie po zimie?

Blutka - 2013-04-18, 08:11

xena, kupuję sadzonki na targu. Nie chce mi się czekać, aż wyrośnie z nasion. ;)

Też muszę kory dokupić i podosypywać.
Dzisiaj boska pogoda, zaraz się biorę za robotę.

Evvie - 2013-04-18, 08:45

Sylan napisał/a:
Ja w weekend planuję założyć ogródek ziołowy połączony z kwitnącymi kwiatami w związku z tym mam pytanie czy któraś z Was ma taki ogródek? jakie zioła w nim rosną? po ile sztuk danej rośliny powinnam posadzić? Planuję na pewno posadzić bazylię, rozmaryn, miętę, lubczyk ...


Sylan, ja mam taką przestrzeń wydzieloną w ogrodzie.
Odnośnie ziół to mam na stałe szczypiorek i pietruszkę naciową (zimują w gruncie i co roku odbijają).
Bardzo odradzam posadzenie "luzem" mięty, ponieważ jest mega-dominująca. Rozrasta się poprzez kłącza bardzo szybko, więc ją lepiej trzymać w donicy.
W tym roku posadziłam już majeranek, cząber i tymianek.
Z bazylią koniecznie poczekaj, aż będzie po "zimnych ogrodnikach". Bazylia jest wrażliwa na zimno i w przypadku przymrozków - padnie.

Kiedyś siałam też koperek, ale mszyce go kochają i przez 2 lata toczyłam nierówną walkę, którą wygrały mszyce :zdegustowany:

xena - 2013-04-18, 08:47

Blutka napisał/a:
xena, kupuję sadzonki na targu. Nie chce mi się czekać, aż wyrośnie z nasion. ;)

To muszę sprawdzić, czy u nas mają ;)

Zrobiłam tez oględziny iglaków i 4 sztuki (w tym 2 świerki conica) są do wyrzucenia. Wygląda, że raczej przemarzły :/

Blutka - 2013-04-18, 08:48

xena, poczekaj z tymi świerkami jeszcze. Iglaki późno się budzą (przynajmniej u mnie).
Brzoza - 2013-04-18, 08:56

Blutka napisał/a:
xena, poczekaj z tymi świerkami jeszcze. Iglaki późno się budzą (przynajmniej u mnie).


Dokładnie! Moje świerki conica też spisałam na straty i miałam je już wykopywać (2 lata temu), ale dałam im szanse i ładnie się odbiły (choć zajęło im to trochę czas...)

Ach, jak mi się do pracy nie chce iść, chętniej bym w ogrodzie się pogrzebała... :hyhy:

Evvie - 2013-04-18, 09:01

Brzoza napisał/a:
Ach, jak mi się do pracy nie chce iść, chętniej bym w ogrodzie się pogrzebała... :hyhy:


mam dzisiaj to samo :hyhy:

Sylan - 2013-04-18, 09:34

Blutka, xena, nie wpadłam na pomysł z donicą :zawstydzony: dziękuję za podpowiedź :hyhy:

Evvie, cząber, pietruszkę, szczypior to powinny bez problemu przyjąć się jak będzie wkoło mata ? :niepewny: Masz matę wkoło czy tylko korę?

xena - 2013-04-18, 09:38

Brzoza napisał/a:
Blutka napisał/a:
xena, poczekaj z tymi świerkami jeszcze. Iglaki późno się budzą (przynajmniej u mnie).


Dokładnie! Moje świerki conica też spisałam na straty i miałam je już wykopywać (2 lata temu), ale dałam im szanse i ładnie się odbiły (choć zajęło im to trochę czas...)

podsypałam nawozem i obficie podlałam. Zobaczymy, czy im to pomoże.
Brzoza napisał/a:

Ach, jak mi się do pracy nie chce iść, chętniej bym w ogrodzie się pogrzebała... :hyhy:

mam to samo :oczami:

Lilek - 2013-04-18, 10:44

Zakupiłam na all 3 drzewka:
Czereśnię Hedelfińską jako zapylacz
Śliwkę węgierkę zwykłą (żałuję że nie wzięłam Stanleja)
Gruszkę Faworytkę
Mam nadzieję że dotrą szybko :)

Na targu wczoraj widziałam masę bratków, stokrotek, prymulek i jeszcze takich których nie kojażę - chyba to były astry wiosenne. Nic nie kupiłam i żałuję traz :zdegustowany: Może za tydzień mi się uda.

lilia - 2013-04-18, 11:15

xena napisał/a:
Brzoza napisał/a:

Ach, jak mi się do pracy nie chce iść, chętniej bym w ogrodzie się pogrzebała...

mam to samo

ja też

A czy jak sadzicie zioła do doniczki to czy mogą one stać w pełnym słońcu czy musza mieć cień? bo jak cień to muszę szukać miejsca bo najlepiej było by mi na zewn na parapecie kuchni...
Nigdy nie miałam ziół ale chciałabym: bazylia, rozmaryn, tymianek, szczypiorek.. wogóle fajnie było by miec warzywnik ale to na emeryturze jak dożyję ;)

Blutka - 2013-04-18, 11:49

lilia, moje stoją w takim półcienistym miejscu, przy ogrodzeniu, żeby nie były cały czas w pełnym słońcu, bo by trzeba za często podlewać. ;)

Z warzywnikiem próbowałam, ale mnie to wkurzało. Za dużo roboty. :P

kot - 2013-04-18, 11:53

A ja dla odmiany miałam zioła w pełnym słońcu, bo wyczytałam, że one śródziemnomorskie i lubią słońce :rotfl: na szczęście przetrwały bez uszczerbku.
xena - 2013-04-18, 12:18

lilia, moje stoją od strony północnej. Do 11 mają dużo słońca, a później półcień :)
lilia - 2013-04-18, 12:52

ok dzięki coś pomyślę

A gdzie można kupić tanio donice ceramiczne, bo generalnie strasznie drogie ale ładne, trwalsze i nie odbarwiają się na słońcu ;)

Blutka - 2013-04-18, 13:09

lilia, ja kupuję w IKEA takie na przykład:
http://www.ikea.com/pl/pl...ducts/70210269/

Mają też takie ogromne po 24 złote bodajże.

lilia - 2013-04-18, 14:01

dzięki musze się przejechać, bo szukam też takich wielkich przed dom
zaraza - 2013-04-19, 20:35

Co d ziół to ja w tym roku pozostanę przy zielniku na oknie w kuchni. Miałam rok temu w ogrodzie i nie chciało mi się biegać. Tylko mięta tradycyjnie będzie w dużej donicy na zewnątrz no i szczypiorek ładnie odbija :)

Blutka napisał/a:
Czy tylko ja nie usuwam ubiegłorocznej trawy? Dla mnie to naturalny nawóz, rozkłada się szybko, a że przez jakiś czas wygląda mniej reprezentacyjnie, to mi w ogóle nie przeszkadza. :)

Ale to zależy jaki masz trawnik (i jakie gatunki trawy) i jaki efekt chcesz osiągnąć. I też jak często i jak krótko kosisz. U mnie aeracja to mus. Z grabiami jednak nie biegam – a z aeratorem elektrycznym. I tak wysprzątanie i zagrabienie tego siana uważam za ciężką pracę :hyhy:

SkrawekNieba napisał/a:
Nawet zastanawiałam się nad tym czy nie robić tak, że kosić trawę częściej i zostawiać skoszone resztki na murawie jak robią w bardzo dużych ogrodach.

Tylko pamiętaj, ze trzeba wtedy często kosić aby te pozostawione resztki były bardzo drobne.

A tak swoją drogą – widziała któraś z Was ściółkowanie skoszoną trawą? Ja dumam czy tak nie robić w tym roku pod malinami i jagodami. Tylko nie wiem jak to wygląda i czy wiatr nie rozwiewa.

lilia napisał/a:
jednak nie daję agrowłókniny tylko ściągam darń i grubo sypię korę, ogrodniczka poleciła że tak jest zdrowiej dla roślin a jak kory będzie naprawdę dużo to trawa może się pojawić sporadycznie to ją wyrwę, oczywiście calośc rabaty otoczona obrzeżami więc trawnik nie wejdzie tylko to co się zasieje, a bez włókniny łatwiej nawozić i oddychają... zobaczymy, wielkiej tej rabaty nie mam więc może nie wścieknę się ;)

Daj karton tam gdzie nie będziesz siać jednorocznych i cebulowych. Taki zwykły szary bez nadruków. Lub grubo gazety. To celuloza w rok czy dwa się rozłoży – ale do tego czasu zawsze chwastów mniej :hyhy:

Evvie napisał/a:
Bardzo odradzam posadzenie "luzem" mięty, ponieważ jest mega-dominująca. Rozrasta się poprzez kłącza bardzo szybko, więc ją lepiej trzymać w donicy.

Mięta jest straszna. Miałam w plastikowej donicy i stała na gruncie. Donica miała takie dziurki aby woda wyciekała. Korzenie tak wrosły w te dziurki, że rozsadziły dno :przestraszony: i ledwie ją od tej ziemi oderwałam. Dobrze, że zauważyłam przypadkiem, bo musiałbym chyba się podkopywać.
I ciągle musiałam pilnować aby górą mi nie zwiała. :szok:

lilia napisał/a:
zaraza napisał/a:
Jeszcze mam tylko popiół do rozsypania

po co się i pod co sypie popiół? taki zwykły z kominka po drewnie i papierze czy coś innego?

Zwykły z kominka. To bardzo dobry nawóz tylko dla roślin, które lubią ziemię zasadową, nie wolno sypać pod kwaśnolubne (iglaki, różaneczniki, wrzosowiska). Zawiera potas, fosfor, wapń i mikroelementy.
Ja nawiozłam nim borówki (wraz z poziomkami), jeżyny i maliny. Dodatkowo hojnie sypnęłam obornikiem granulowanym i oczekuję ogromnej ilości pysznych owoców :rotfl:

Julies napisał/a:
A jak się przycina wrzosy? :zawstydzony:

W tym linku pod pierwszym zdjęciem zaczyna się całkiem fajne omówienie:
http://www.roslin-menazer...wa_ochrona.html

Lilek napisał/a:
Dziewczyny pokażcie zdjęcia swoich tegorocznych dzieł. :)

Nie bardzo jest jeszcze co ;)






Lilek - 2013-04-19, 20:54

zaraza napisał/a:
To bardzo dobry nawóz tylko dla roślin, które lubią ziemię zasadową, nie wolno sypać pod kwaśnolubne (iglaki, różaneczniki, wrzosowiska). Zawiera potas, fosfor, wapń i mikroelementy.
Ja nawiozłam nim borówki (wraz z poziomkami), jeżyny i maliny. Dodatkowo hojnie sypnęłam obornikiem granulowanym i oczekuję ogromnej ilości pysznych owoców


A czy borówki nie są kwaśnolubne właśnie?

Ale u Ciebie wiosennie :) Pięknie! Moje wszystkie cebulowe jeszcze nie roziwnięte (oprócz krokusów).

Blutka - 2013-04-19, 22:34

Ja ściółkuję skoszoną trawą, żeby jakoś wykorzystać trawę. ;) Nie wiem, czy to coś daje, ale nie szkodzi. Wszystko rośnie ładnie.

Co do aeracji trawnika - nornice mi zrobiły w tym roku taką, że ho ho. :mad:

Licho - 2013-04-19, 23:46

Mam pytanie o korę - bo drzewa ci u mnie dostatek i mam raczej nadmiar kory niż żebym ją musiała kupować. Więc w sumie mogłabym ją jakoś rozdrobnić i wykorzystać. Tylko nie wiem, czy ze wszystkich drzew się nadaje...

I jeszcze podbiję pytanie:
Cytat:
po co się i pod co sypie popiół? taki zwykły z kominka po drewnie i papierze czy coś innego?

zaraza - 2013-04-19, 23:53

Licho, - trzy posty wyżej odpowiedziałam na pytanie o popiele ;)

zaraza napisał/a:
Zwykły z kominka. To bardzo dobry nawóz tylko dla roślin, które lubią ziemię zasadową, nie wolno sypać pod kwaśnolubne (iglaki, różaneczniki, wrzosowiska). Zawiera potas, fosfor, wapń i mikroelementy.


Cytat:
A czy borówki nie są kwaśnolubne właśnie?

A bo ja nieprecyzyjnie napisałam - to są głownie poziomki (dużo a będzie więcej bo zamawiam kolejne 40 szt) - borówki są małe i nie spodziewam się dużo owoców, więc zaryzykowałam i sprawdzę jak będzie w tym roku z przyrostami.

BTW. Poziomki są genialne do walki z chwastami ;) Na rabatę z kwiatami może się nie nadają, ale pod młode borówki są idealne.

lilia - 2013-04-20, 13:05

zaraza napisał/a:
Poziomki są genialne do walki z chwastami ;) Na rabatę z kwiatami może się nie nadają, ale pod młode borówki są idealne.

o widzisz super pomysł i jakie dobre ;)

darń jednak zdarta z obydwu rabat, na jednej wysypana grubo nowa ziemia, ale zasadziłam płożące więc w końcu zarośnie i nie będzie plewienia za dużo, na drugiej mega grubo posypane korą, nawet jak coś się zasieje to tylko wyciągnę i w końcu też rośliny jak duże już urosną to przykryją całość

u mnie prace praktycznie zakończone, jeszcze w przyszłym tygodniu dla dzieci huśtawki przyjeżdżają i powinno być ok, choć jak siebie znam, wystarczy przejść obok ogrodniczego lub wybrać się do jakiegoś obi itp nawet po coś zupełnie innego... :hyhy:

Sylan - 2013-04-21, 08:36

zaraza, świetny pomysł z tymi poziomkami i borówkami :ok: też tak zrobię :hyhy:

Połowę działki przy ogrodzeniu mamy obsadzoną Thujami, Pozostałą część chcemy obsadzić czymś szybko rosnącymi i zimozielonym. Szperając na allegro znalazłam ligustr zimozielony :niepewny: . Czy macie to w swoich ogródkach? Boje się że się napracujemy i tak nic z tego nie będzie. Wg opisu ma szybko rosnąć i robić gęsty żywopłot. Wg moich obliczeń muszę zamówić ok 600 szt :masakra:
I jeszcze jedno pytanie, jak są zabezpieczone rośliny wysyłane pocztą/kurierem? nic się z nimi nie dzieje?

Blutka - 2013-04-21, 08:39

Sylan napisał/a:
I jeszcze jedno pytanie, jak są zabezpieczone rośliny wysyłane pocztą/kurierem? nic się z nimi nie dzieje?


Jeszcze nigdy nic się nie stało, a zazwyczaj zamawiam pocztą. Zwykle rośliny są owinięte folią i gazetą, czasami zasypane wilgotnymi trocinami i dopiero owinięte folią. Przez dwa dni w podróży spokojnie dają sobie radę.

Nie zamawiaj od razu sześciuset sztuk. Najpierw kilka - sprawdź, czy się przyjmą i tak dalej. Nie ryzykuj masakry. ;)

lilia - 2013-04-21, 19:40

Sylan napisał/a:
Wg moich obliczeń muszę zamówić ok 600 szt :masakra:

średnio bluszcz pięcioklapowy(nie zimozielony) zarasta siatkę ok 1,5m wysokości i 3m szerokości, ja mam przęsła 2,5 metrowe na długość, więc mi ogrodniczka powiedziała, że nawet rzadziej niż 1 roślina na przęsło starczy

swbarbara - 2013-04-21, 21:18

Sylan, śliwa ałycza ma szybki wzrost i jest przy tym gęstym żywopłotem.
zaraza - 2013-04-21, 23:03

Sylan napisał/a:
Połowę działki przy ogrodzeniu mamy obsadzoną Thujami, Pozostałą część chcemy obsadzić czymś szybko rosnącymi i zimozielonym. Szperając na allegro znalazłam ligustr zimozielony :niepewny: . Czy macie to w swoich ogródkach? Boje się że się napracujemy i tak nic z tego nie będzie. Wg opisu ma szybko rosnąć i robić gęsty żywopłot. Wg moich obliczeń muszę zamówić ok 600 szt :masakra:

Takiej ilości nigdy w życiu nie kupiłabym przez internet. Jechać i negocjować cenę.

A ty szukałaś tylko na all? Czy coś czytałaś sobie?
Bo na szybko to mi się przypominają z dwóch forów duże wątki o żywopłotach:

http://forum.muratordom.p...iel%C4%99gnacja

http://www.ogrodowisko.pl...yzone-lisciaste

http://forum.muratordom.p...%BCywop%C5%82ot

Rozważałaś buk i grab jeśli masz takie przestrzenie?
Albo część zrobić z czegoś jadalnego?
Ja od sąsiada posadziłam właśnie jako żywopłot borówkę amerykańską i jagodę kamczacką. Tylko to nie są zwarte krzaki. Nie wiem jak aronia - można poczytać.
Od ulicy ze strony mało eksponowanej jako żywopłot posadziłam jeżynę bezkolcowa i malinę - ale godzę się z tym, ze zimą będzie łyso.

Jak weżniesz na żywopłot coś w miarę pospolitego, możesz szukać w Lasach Państwowych. Oni mają plantacje i bardzo tanio tam można kupić rośliny (tylko kopane z ziemi więc albo wczesną wiosną albo jesienią)

O samym ligustrze to kojarzę dwa wątki:
http://forum.muratordom.p...%BCywop%C5%82ot
http://www.ogrodowisko.pl...nego-z-ligustru
Może tam znajdziesz jak gęsto się sadzi. Bo te 600 szt wydaje mi się jakąś niewyobrażalną ilością ;)

Sylan napisał/a:
I jeszcze jedno pytanie, jak są zabezpieczone rośliny wysyłane pocztą/kurierem? nic się z nimi nie dzieje?


Najczęściej przyjechały w fatalnym stanie, połamane, karton przesiąknięty woda - od różnych sprzedawców. Nawet jeśli rośliny przetrwały podróż, to zawsze były to marne, rachityczne sztuki - widać, ze wybrane najgorsze, które nikt z oglądających w rzeczywistości nie chce kupić. A ceny i opisy obiecywały coś zupełnie innego.

Testuję teraz podkarpackie sady polecane przez Blutke ;) zobaczymy czy będą chlubnym wyjątkiem. Niestety czereśni samopylnej nie jestem w stanie kupić lokalnie.
Poza wyjątkami jak ta czereśnia czy sadzonki poziomek - jeżdżę po rośliny, bo w sklepach i szkółkach są w różnej kondycji i dość istotne jest, aby wybrać najładniejsze egzemplarze.

zaraza - 2013-04-21, 23:05

lilia napisał/a:
średnio bluszcz pięcioklapowy(nie zimozielony) zarasta siatkę ok 1,5m wysokości i 3m szerokości, ja mam przęsła 2,5 metrowe na długość, więc mi ogrodniczka powiedziała, że nawet rzadziej niż 1 roślina na przęsło starczy

Tylko on za kilka lat może Ci zniszczyć ogrodzenie

Blutka - 2013-04-22, 07:33

zaraza napisał/a:
Testuję teraz podkarpackie sady polecane przez Blutke


Testuj, testuj. Ja kupowałam już kilka razy u nich i zawsze było okej. Zwłaszcza drzewka. Teraz mi te czereśnie przyszły i mirabelka - piękne, duże, zdrowe drzewka. Wsadziłam tydzień temu, już mają pączki i będą listki puszczać.

lilia - 2013-04-22, 08:37

zaraza napisał/a:
lilia napisał/a:
średnio bluszcz pięcioklapowy(nie zimozielony) zarasta siatkę ok 1,5m wysokości i 3m szerokości, ja mam przęsła 2,5 metrowe na długość, więc mi ogrodniczka powiedziała, że nawet rzadziej niż 1 roślina na przęsło starczy

Tylko on za kilka lat może Ci zniszczyć ogrodzenie

czemu? znajomi mają już taki wyrośnięty tylko dali właśnie nie za gęsto i rośnie i siatce nic nie jest?
trzeba dać go mniej czy pilnować którędy rośnie?

Jak puściłam Milin na siatkę to najpier dałam drewnianią podporę żeby ten najgrubszy pień na niej się położył a na siatce już same pnącza, może tak samo z bluszczem trzeba zrobić?

xena - 2013-04-22, 08:40

Sylan napisał/a:
Wg moich obliczeń muszę zamówić ok 600 szt :masakra:

Kosmiczna ilość. Na pewno nie kupiłabym jednorazowo, tylko na początek w ramach testowania i czy się przyjmą, jakąś partię. Poza tym przy takiej ilości, przypuszczam, że w bezpośredniej rozmowie można wynegocjować naprawdę dobrą cenę.

W weekend wysypałam pod wszystkie rośliny nawozy i tak liczyłam na ten zapowiadany deszcz :oczami: Nie spadała ani jedna kropelka i ostatecznie i tak musiałam chwycić za konewkę.

Dokupiłam po kilka sztuk skalnicy, gęsiówki i floksa szydlastego :) Czekają jeszcze na wsadzenie.

lilia - 2013-04-22, 08:55

xena napisał/a:
W weekend wysypałam pod wszystkie rośliny nawozy i tak liczyłam na ten zapowiadany deszcz

ja tez miałam podypać ale coś czułam że nie popada i nie chciało mi się, ale widzę że mnie nie minie i w tym tyg posypię rośliny i trawę i trzeba będzie podlać, tylko liczyłam na deszcz bo jak jest ładnie to mi dzieciaki po ogrodzie chcą latać a jak posypię to nie pozwolę bo młoda coś może zjeść, więc deszcz byłby idealnybo i tak by nie mogły wyjść

Evvie - 2013-04-22, 09:28

xena napisał/a:
Sylan napisał/a:
Wg moich obliczeń muszę zamówić ok 600 szt :masakra:

Kosmiczna ilość. Na pewno nie kupiłabym jednorazowo, tylko na początek w ramach testowania i czy się przyjmą, jakąś partię. Poza tym przy takiej ilości, przypuszczam, że w bezpośredniej rozmowie można wynegocjować naprawdę dobrą cenę.


dziewczyny ale sadzonki ligustru to takie małe patyczki i są na prawdę tanie. 100 sztuk to koszt około 20zł, więc za 600 - 120zł.
Fakt, że chyba wolałabym kupować bezpośrednio żeby zobaczyć sadzonki.

xena - 2013-04-22, 09:36

Evvie napisał/a:
Fakt, że chyba wolałabym kupować bezpośrednio żeby zobaczyć sadzonki.

Dokładnie, bo sadzonki bywają różne 8)

Sylan - 2013-04-26, 06:58

U nas mała zmiana planów :hyhy: Po wycieczce po szkółkach roślin ozdobnych z ligustru rezygnujemy. Koszt ligustru w szkółce to koszt ok 2-3 zł ( na allegro 1,10). Poza tym dowiedzieliśmy się że nie do końca jest zimozielony, na zimę zostaje ( o ile zostaje) bardzo mało listków. Tak więc podjęliśmy decyzję że sadzimy Thuje :ok:

Do tej pory przycięłam pnącza, posadziłam 2 szt borówki wysokopiennej i 7 szt poziomek, wygrabiłam trawę z trawnika, posypałam nawozem thuje i pozostałe grzewa :hyhy:

Madeleine - 2013-04-26, 07:51

Zamówiłam i wsadziłam truskawki i poziomki - internetowo polecam tu:
http://www.truskawka.pl/sklep/
W porównaniu do sadzonek z obi i lokalnego centrum ogrodniczego - niebo a ziemia.
Zamawiałam sadzonki z bryłą korzeniową i frigo, przyjechały w świetnym stanie i bardzo dobrze zabezpieczone. Robiłam wcześniej wywiad, gdzie kupować, i polecano szkółkę Markiewicz. Faktycznie super i lepsze odmiany niż tradycyjna Senga Sengana. Żałuję, że nie kupiłam u nich też borówek.

Lilek - 2013-04-26, 08:54

Dziewczyny jakie macie poziomki? Szukam dobrej odmiany.
Lilek - 2013-04-26, 09:33

Nie zdążyłam edytować.
Znalazłam fajną szkółkę w okolicy. Zakupiłam dwa rododendrony i cyprysika japońskiego (potocznie łuskowy się nazywa). Zdjęcia będą później bo jeszcze nie wsadzone.
Dodatkowo kupiłam na targu 22 thuje shmaragdy po 6 zł za sztukę :hurra:
i na all róże :love:





I u tego samego sprzedawcy 2 krzaczki borówek :)

lilia - 2013-04-26, 11:27

uwielbiam róże, i piękne te co wkleiłaś :) ja ma 2 pnące i 3 krzewiaste czerwone różowe i herbaciane

wczoraj została zwertykulowana trawa ładnie zebrało calą suchą i pocięło korzenie, jeszcze nawóz jutro nawóz bo ma padać i powinno być ładnie :)

Julies - 2013-04-26, 12:55

Przyjechaly dzis drzewka i krzewy owocowe ze szkolki polecanej przez Blutke....16szt....Wieczorem wielkie sadzenie :hyhy:
kot - 2013-04-26, 13:07

A ja po lekturze wątku pognałam do ogrodniczego i nabyłam 2 borówki odmiany bluecrop i melisę :hyhy:

Czaję się jeszcze na poziomki bezrozłogowe.

Wanderer - 2013-04-26, 13:19

Na naszym ugorze zasadziłam pierwsze dwa okazy :rotfl: Bukszpan z doniczki wielkanocnej i krzak róży, który dostałam w prezencie...jeśli cokolwiek z tego mi prztrwa to chyba jeszcze sobie tam pomnik dostawię :rotfl:
Lilek - 2013-04-26, 14:55

kot napisał/a:
Czaję się jeszcze na poziomki bezrozłogowe.

A jakie to są? Ja w temacie poziomek jestem zielona a chciałabym posadzić pod drzewkami owocowymi.
Macie jakąś smaczną i wytrzymałą odmianę?

Evvie - 2013-04-26, 15:06

Ja dosadziłam wczoraj jeszcze 4 jagody kamczackie i zakupiłam milin, bo mój mi zimy nie przeżył :masakra:

Lilek, ja mam poziomki ale po raz pierwszy w tym roku, więc nie wiem czy odmiana właściwa (i czy rozłogowe). Zakupiłam taki 10pak sadzoneczek i na razie widzę, że się przyjęły ale nadal są maluteńkie....

zaraza - 2013-04-27, 22:16

Blutka napisał/a:
zaraza napisał/a:
Testuję teraz podkarpackie sady polecane przez Blutke


Testuj, testuj. Ja kupowałam już kilka razy u nich i zawsze było okej. Zwłaszcza drzewka. Teraz mi te czereśnie przyszły i mirabelka - piękne, duże, zdrowe drzewka. Wsadziłam tydzień temu, już mają pączki i będą listki puszczać.

Zaczynam się zastawiać czy nie mam pecha - biedne drzewko zamówione tydzień temu jeszcze nie dotarło ;)

Za to mogę dość ostrożnie polecić sprzedawcę u którego kupiłam poziomki na all
http://allegro.pl/listing...hp?us_id=648758
Przyszły całe, widać, ze hodowane w doniczkach a nie kopane w gruncie, większość korzeni biała. Jako bonus - zamówiłam 40 szt i spora cześć ma już kwiatki - więc owoce chyba będę miała wcześniej niż myślałam. dwa dni są w ziemi i żadna sadzonka nie wygląda jakby chciała się przenieść do wiecznych ogrodów.
Zabezpieczenie paczki oceniam jako średnie - no ale nic się nie stało, bo poziomki to w sumie ciężko uszkodzić.

Musze jeszcze domówić trochę krzaczków - tym razem przetestuję szkółkę polecaną przez Mad.

Julies - 2013-04-28, 07:40

zaraza, ja zamawialam w szkolce polecanej przez Blutke 18.04 a paczka dotarla 26.04. Wszystko w porzadku, mimo, ze w podrozy byly od srody.

Jakas konkretna odmiane poziomek kupujecie?
Macie pigwowca? Robilam nalewke z pigwy z tym roku i zapragnelam miec pigwe u siebie.

Lilek - 2013-04-28, 17:43

zaraza napisał/a:
Zaczynam się zastawiać czy nie mam pecha - biedne drzewko zamówione tydzień temu jeszcze nie dotarło

Są w pełni sezonu i pewnie dlatego wysyłka zamówień się przedłuża.

Julies, teście mają pigwę. Ma bardzo ładne kwiaty na wiosnę, szybko się rozrasta. Będę brała szczepki dla siebie.

Evvie - 2013-04-28, 18:13

Julies, mam 3 pigwowce pośrednie. Kupowałam przez alle przedostatniej jesieni. Przez ostatni sezon się zadomowiały i niewiele urosły. Liczę na ten sezon baaardzo. Na razie mają sporo pomarańczowych pąków. :lizak:
Evvie - 2013-04-29, 09:15

Dziewczyny, a ma któraś może wiciokrzew????? Jak się sprawuje? :padam:

Posadziłam wczoraj kolejny :masakra: milin ale mąż zasugerował, żeby posadzić coś mniej wymagającego na naszym ugorze.... i teraz zastanawiam się nad wiciokrzewem. Będzie mniej wymagający?

lilia - 2013-04-29, 09:32

Evvie ja mam Milin i nie wiem jakie może mieć wielkie wymagania, mam go 4 rok nie okrywam na zimę, nie nawożę dałam mu jedynie kratkę na wzmocnienie pnia żeby mi siatki nie połamał, a uwierz że jak go sadziłam to miałam wszędzie glinę i przeciągi ;)
teraz ma ok 2m.

Oczywiście miałam nic już nie kupować :zawstydzony: więc pojechałam do ogrodniczki tylko po matę- osłonę od wiatru i nabyłam Migdałek szczepiony na pniu i 4 bluszcze pięcioklapowe :hyhy:

Blutka - 2013-04-29, 09:36

Mój migdałowiec już ma różowe pączki i za chwilkę będzie kwitnąć. :) Tulipany też mi zakwitły. :D
lilia - 2013-04-29, 09:37

Mój kupiłam bo już pięknie kwitnie i jest cały obsypany :love: - moje auto w środku też ;)
kot - 2013-04-29, 09:53

Lilek napisał/a:
kot napisał/a:
Czaję się jeszcze na poziomki bezrozłogowe.

A jakie to są?


Odmian jeszcze nie znam, tylko wiem, żeby kupować bezrozłogowe, bo inaczej będę je gonić po całym ogrodzie ;) uświadamiali mnie, niezależnie teść i ciocia, doświadczeni ogrodnicy :)

Moje tulipany i żonkile pięknie rozkwitły, także na jesień dokupuję następne cebule.

Lilek - 2013-04-29, 09:58

lilia napisał/a:
miałam wszędzie glinę i przeciągi


O, o ja mam glinę i przeciągi :D
Co sadziłaś i jak dawałaś sobie radę na początku?

Wklejam zdjęcia moich kwiatków czekających na sadzenie
rododendrony, cyprysik (chyba) i wtle thuje :)



I tutaj moja ogrodowa wiosenna odsłona

tulipany



A w ogrodniczym znalazłam takie oczko. Fajne, chciałabym mieć coś w podobie

kot - 2013-04-29, 10:04

Lilek napisał/a:
lilia napisał/a:
miałam wszędzie glinę i przeciągi


O, o ja mam glinę i przeciągi :D
Co sadziłaś i jak dawałaś sobie radę na początku?



Ktoś ma mój ogródek :hyhy: a deweloper zapewniał nas, że nawiózł humus :cwaniak:

Evvie - 2013-04-29, 10:09

lilia napisał/a:
Evvie ja mam Milin i nie wiem jakie może mieć wielkie wymagania, mam go 4 rok nie okrywam na zimę, nie nawożę dałam mu jedynie kratkę na wzmocnienie pnia żeby mi siatki nie połamał, a uwierz że jak go sadziłam to miałam wszędzie glinę i przeciągi ;)
teraz ma ok 2m.


a moja bidula uschła tej zimy :rozpacz: podpora skonstruowana przez męża tylko została. Tak sobie teraz myślę, że obok tego nowego milinu mogłabym może wiciokrzew posadzić :hmmm:

SkrawekNieba - 2013-04-29, 10:35

Evvie napisał/a:
wiciokrzew posadzić

polecam Ci pomorski i serotinę (ten jest chyba późny bo tak wskazuje nazwa) a ten pomorski to polska odmiana więc na nasze warunki podobno jest super, bo jest mocniejszy (ta zasada ma się też dobrze w przypadku powojników, choć ja niestety ręki do powojników nie mam. Serotina podobno nieziemsko pachnie.

Wiciokrzew mam "zaostrzony"-jakiś dziwny gatunek, który niby ma być zimozielony a raczej nie jest choć w 3 roku od zasadzenia widzę, że coraz lepiej mu idzie.

Ja jestem po zakupach ogrodowych-robimy mamie tematyczną imprezę na 60-te urodziny. Kupiliśmy jej 40 różnych krzaków, do tego nasiona i cebule. Chyba nas ozłoci :hyhy:

Dla siebie kupiłam złotlin, bo się w nim absolutnie zakochałam i dereń rozłogowy flevamirea z żóltymi pędami. Poluję w tym roku jeszcze na ten dereń z czarnuymi pędami i to będzie na tyle :hyhy:

Blutka - 2013-04-29, 10:38

SkrawekNieba napisał/a:
. Kupiliśmy jej 40 różnych krzaków, do tego nasiona i cebule. Chyba nas ozłoci


Albo powie: "Pogłupieliście? I kto to teraz wszystko wsadzi?". :cool2:

Ja myślałam, że na ten rok skończyłam sadzenie, bo dużo wkopałam ostatnio, ale tak mnie kusi jeszcze...

EDIT: W Realu w M1 w Krakowie mają thuje barbanty, całkiem spore, po bodajże 7 złotych. Kupiłam dwie, wsadziłam. Bardzo ładnie się prezentują, mają ze 40-50 cm wysokości. Jak za tą cenę, to nieźle, jak na barbanta.

SkrawekNieba - 2013-04-29, 10:40

Blutka napisał/a:
Albo powie: "Pogłupieliście? I kto to teraz wszystko wsadzi?". :cool2:


hehe, zostajemy na czwartek więc pewnie nas zaprzegnie :cool2:

SkrawekNieba - 2013-04-29, 10:47

SkrawekNieba napisał/a:
polecam Ci pomorski i serotinę (ten jest chyba późny bo tak wskazuje nazwa) a ten pomorski to polska odmiana więc na nasze warunki podobno jest super, bo jest mocniejszy (ta zasada ma się też dobrze w przypadku powojników, choć ja niestety ręki do powojników nie mam. Serotina podobno nieziemsko pachnie.


oj błysnęłam! to jeden i ten sam pomorski Serotina-ale zgadza się, że obłędnie pachnie, jest późny i mało wymagający :)

Evvie - 2013-04-29, 12:36

SkrawekNieba napisał/a:
SkrawekNieba napisał/a:
polecam Ci pomorski i serotinę (ten jest chyba późny bo tak wskazuje nazwa) a ten pomorski to polska odmiana więc na nasze warunki podobno jest super, bo jest mocniejszy (ta zasada ma się też dobrze w przypadku powojników, choć ja niestety ręki do powojników nie mam. Serotina podobno nieziemsko pachnie.


oj błysnęłam! to jeden i ten sam pomorski Serotina-ale zgadza się, że obłędnie pachnie, jest późny i mało wymagający :)


Dzięki wielkie :padam: idę szukać serotiny zatem.


A więc nie jestem osamotniona w swojej manii dosadzania :hyhy: Ja też miałam w tym roku już niczego nie kupować, a i tak mnie cały czas nosi :cool2:

lilia - 2013-04-29, 13:32

Lilek napisał/a:
O, o ja mam glinę i przeciągi :D
Co sadziłaś i jak dawałaś sobie radę na początku?

pod każdą roślinę prawie wór nowej ziemi - kopałam dół dużo większy niż trzeba było i naokoło obruszałam łopatą ziemię i mieszałam z nową, żeby bardziej przepuszczalna była, przez pierwsze 2 lata sypałam nawóz, podlewałam plewiłam naokoło żeby rośliny miały powietrze i się dobrze ukorzeniły

Co do przeciągów dopiero teraz po 4 latach kupiłam tuje na najdłuższą część działki i na siatkę od zachodu matę do osłony przed wiatrem ale jak możecie to zróbcie to od razu bo rośliny nie lubią przeciągów i wolniej rosną, wcześniej zrzucają liście i późno kwitną.

Evvie napisał/a:
a moja bidula uschła tej zimy


Ale napewno cały? bo na razie miliny nie puszczają pąków - mój też nie i pamiętam że on najpóźniej ze wszystkich się brał do życia - teraz też ułamałam jedną gałązkę żeby sprawdzić czy zielona w środku czy padł ale jest zielona więc daję jej jeszcze czas

Evvie napisał/a:
obok tego nowego milinu mogłabym może wiciokrzew posadzić

pamiętaj że Milin jest bardzo ciężki i trzeba mu podporę zrobić żeby ci siatki nie połamał, ja dałam taką wąską ale grubszą kratę, żeby najcięższy pień się na niej oparł, a nie na siatce - to samo dotyczy np. Glicynii - pień na dużej kracie a pędy poszły na balkon

SkrawekNieba napisał/a:
Kupiliśmy jej 40 różnych krzaków, do tego nasiona i cebule. Chyba nas ozłoci :hyhy:

ja bym ozłociła ale też zapędziła ;)

Evvie napisał/a:
A więc nie jestem osamotniona w swojej manii dosadzania :hyhy: Ja też miałam w tym roku już niczego nie kupować, a i tak mnie cały czas nosi :cool2:

ja przestałam się zapierać przed samą sobą że to już w tym roku koniec ;) najchętniej to bym kupiła działkę od sąsiada, bo nie dość że ugór z którego zawiewa chwasty i ślimaki to jeszcze marzy mi się garaż 2-stanowiskowy i sad :hyhy:

Evvie - 2013-04-29, 14:01

lilia, podporę to mi małżonek taką zbudował, że mogłabym przy niej taniec na rurze wykonywać :hyhy: .... niestety na razie nie ma nic co by się mogło po niej piąć :zakrecony:
SkrawekNieba - 2013-04-29, 14:06

Evvie a może jakaś winorośl? Będziesz mieć i ładnie i smacznie. Albo winorośl i wiciokrzew? Albo winorośl +powojnik?
Lilek - 2013-04-29, 14:14

Poszalałam z piwoniami :zawstydzony:




lilia - 2013-04-29, 18:38

Evvie napisał/a:
lilia, podporę to mi małżonek taką zbudował, że mogłabym przy niej taniec na rurze wykonywać :hyhy: .... niestety na razie nie ma nic co by się mogło po niej piąć :zakrecony:

taniec nigdy nie jest zły ;)
jak chcesz to proponuję Glicynię, dość długo się przyzwyczaja, ale potem pięknie kwitnie

awangarda w stylu retro - 2013-04-29, 19:01

[quote="Lilek"]
lilia napisał/a:


A w ogrodniczym znalazłam takie oczko. Fajne, chciałabym mieć coś w podobie
Obrazek

zacznij od kupna opony :hyhy:
http://www.google.pl/imgr...Q9QEwAQ&dur=407

late - 2013-04-29, 19:03

Dolaczam do grona ogrodniczek!

Jestem baaaaardzo poczatkujaca i zielona w temacie, wiec raczej za wiele nie pomoge :zawstydzony:

Pochwale sie tylko, ze dzisiaj kupilismy 7 nowych roz do naszego ogrodka rozanego : kolejna biala ( champagne moments), fioletowa (cardinal richelieu), rocznicowa- lososiowa od mamy, jedna do doniczki i 3 pnace krzaki - biala, rozowa i czerwona :love:

Poza tym w tym roku posadzilismy kolejne lawende i hortensje :hurra:

Szpilka - 2013-04-29, 19:08

Lilek, gdzie kupowalas piwonie? Krzaki czy bulwy? Ja zjezdzilam kilka ogrodniczych i w koncu kupialm mala sadzonke, ale do konca nawet nie wiem jaki kolor bede miec, bo w pudelku byly wlozone dwie etykiety :masakra:
Lilek - 2013-04-29, 21:12

Szpilka, kupowałam na allegro bulwy. Te drzewiaste były drogie.
Brałam od TEGO sprzedawcy.

Evvie - 2013-04-30, 08:45

zamówiłam 2 sadzonki wiciokrzewu

Lilek, piękne te piwonie. :love: :love: :love:


Czy Wy już kupowałyście pelargonie? Zastanawiam się czy czekać do "zimnej Zośki", bo w prognozach nie widzę przymrozków ....

lilia - 2013-04-30, 10:41

Evvie napisał/a:
Zastanawiam się czy czekać do "zimnej Zośki", bo w prognozach nie widzę przymrozków ....

ja sadzę jak leci, choć niektóre rośliny pewnie bardziej wrażliwe, najwyżej coś zdechnie, ale jak się boisz a ci zależy to poczekaj jeszcze te 2 tygodnie?

dziś podsypałam nawóz pod borówki i kwitnące, trawa po wertykulacji ładnie rośnie, tylko pogoda się coś kiepści

Blutka - 2013-04-30, 10:43

Ja muszę sfotografować moje tulipany, zanim przekwitną. :)
Nawóz też muszę dzisiaj rozdysponować. Używacie specjalistycznych nawozów? Bo ja kupuję zawsze uniwersalny, żeby pasował do wszystkiego. Osobny mam do truskawek tylko.

xena - 2013-04-30, 11:09

Blutka napisał/a:
Ja myślałam, że na ten rok skończyłam sadzenie, bo dużo wkopałam ostatnio, ale tak mnie kusi jeszcze...
Evvie napisał/a:
A więc nie jestem osamotniona w swojej manii dosadzania :hyhy: Ja też miałam w tym roku już niczego nie kupować, a i tak mnie cały czas nosi :cool2:


Nie umiem obojętnie przejść obok ogrodniczego :zawstydzony:

Lilek, piękne piwonie. Tylko pamiętaj, żeby je płytko wsadzać ;)

Evvie napisał/a:
Czy Wy już kupowałyście pelargonie? Zastanawiam się czy czekać do "zimnej Zośki", bo w prognozach nie widzę przymrozków ....

Jeszcze nie kupowałam. U mnie z tego typu doniczkowych, jak na razie królują bratki i stokrotki. Ale widziałam, że sąsiadka już swoje wystawiła i hartuje.

Blutka napisał/a:
Używacie specjalistycznych nawozów? Bo ja kupuję zawsze uniwersalny, żeby pasował do wszystkiego.

Różnie, ale kupuje głównie te dedykowane dla konkretnych gatunków.

Evvie - 2013-04-30, 11:49

Blutka napisał/a:
Ja muszę sfotografować moje tulipany, zanim przekwitną. :)
Nawóz też muszę dzisiaj rozdysponować. Używacie specjalistycznych nawozów? Bo ja kupuję zawsze uniwersalny, żeby pasował do wszystkiego. Osobny mam do truskawek tylko.


Blutka, pokaż proszę tulipany :padam:

Mi kolega w ubiegłym roku polecił nawóz YaraMila Complex i stosujemy go na wszystko (rośliny i trawa) od jesieni. Ma ponoć idealne proporcje azotu, forsforu i potasu + mikroelementy.
Wór 25kg wychodzi tanio a jakościowo można porównywać z najdroższymi substralami.

Rzeczywiście widzę na razie tylko po trawie, że lepiej wybarwiona i wolniej rośnie (mniej azotu)

Tutaj link:
http://www.farma-malecki....ne-zastosowanie

kot - 2013-04-30, 13:05

Evvie napisał/a:
YaraMila Complex


Yara skojarzyła mi się z dostawcą niekatalitycznej metody odazotowania spalin, sprawdziłam i rzeczywiście, to ta sama :hyhy:

Blutka napisał/a:
Używacie specjalistycznych nawozów?


Mam osobne do azalii (mam aż ;) 2), hortensji (1 szt.), :oczami: osobny do trawy, do iglaków.

Truskawek niczym nie sypię, bo jakoś dla dzieci wolę by były mniejsze niż "wspomożone" ;)

Blutka - 2013-04-30, 13:42

No ja dlatego mam do truskawek osobny, bo sypię naturalnym, kompostem. ;)
Evvie - 2013-04-30, 13:54

Blutka napisał/a:
No ja dlatego mam do truskawek osobny, bo sypię naturalnym, kompostem. ;)


aaaaa.... część "użytkową" potraktowałam jesienią granulowanym obornikiem i teraz w sezonie nie sypię niczym.

lilia - 2013-04-30, 20:43

Blutka napisał/a:
Używacie specjalistycznych nawozów? Bo ja kupuję zawsze uniwersalny, żeby pasował do wszystkiego.

W Lidlu dziś kupiłam za 9,99 specjalny do jeżyn, borówek więc posypałam i maliny, porzeczki i agrest ;)
osobno mam do trawy ale od niego wszystko rośnie jak szalone
czasem daję specjalny do azali, rododendronów i róż, ale kupiłam tez taki co się w konewce rozrabia i podlewa wszystkie kwitnące

Lilek - 2013-04-30, 21:05

O matko! Udało mi się dorwać na targu sosnę szczepioną na pniu Wintergold za całe 25 zł!!! Ale się cieszę!
Zdjęcie poglądowe

lilia - 2013-04-30, 21:08

Lilek napisał/a:
Udało mi się dorwać na targu sosnę szczepioną na pniu Wintergold za całe 25 zł!

:ok: super lubię takie zdobycze

Madeleine - 2013-04-30, 21:33

Ja w tym roku sypałam polifoską 8-składnikową. Już widzę, że działa, trawnik rośnie mocno - a mam trawę wolnorosnącą, więc to coś znaczy.
Ale chętnie wypróbuję YaraMila Complex - dzięki, Evvie!

Blutka - 2013-04-30, 21:45

O nie, ja trawy nie nawożę, i tak rośnie jak wściekła. W sobotę skosiliśmy pierwszy raz, a dzisiaj już kosiłam drugi. :mad: Chętnie zrobiłabym coś, żeby rosła wolniej. :masakra:
Madeleine - 2013-04-30, 21:52

Moja w ubiegłym roku rosła jako złoto. Czyli wolno ;) I tylko się zagęszczała, bo to pierwszy sezon był. W ogóle mam fantastyczną trawę, piękną, soczystą zieleń, delikatne i miękkie źdźbła, wolno rosnącą. Nadaje się na pełne słońce, a wygląd ma trawy parkowej. Wymaga niestety podlewania - więc bez automatycznego systemu słabo.

O taka:
http://www.roens-nasiona....raw/gold_grass/

Evvie - 2013-05-02, 08:41

Blutko, pokaż proszę obiecane tulipany :padam:

Mi w tym roku dosyć intensywnie bratki rosną



Uploaded with ImageShack.us
Trochę słabe zdjęcie (bo rano zimno było) ale pigwowiec zaczyna kwitnienie


Uploaded with ImageShack.us
Hiacynty (posadzone jesienią)


Uploaded with ImageShack.us
I migdałek też zaczyna kwitnąć.


Uploaded with ImageShack.us
W reszcie widać wiosnę w ogrodzie :love:

Blutka - 2013-05-02, 10:16

Zdjęcia już zrobiłam, tylko muszę zrzucić. Migdałowiec też ma już pączki u mnie, a hiacynty już przekwitają. :)
Dzisiaj leje. Przynajmniej podlewać nie trzeba. Trzeba będzie tylko skosić. :masakra:

lilia - 2013-05-02, 10:39

Evvie piękne roślinki, mi hiacynty już przekwitły, ale migdałek masz już taki okazały :)

ja zrobię zdjęcia jak juz wszystko mi zakwitnie i liście urosną ;)

Evvie - 2013-05-02, 10:55

Ja mam hiacynty od strony północnej i pewnie dlatego dopiero teraz rozkwitły.

Dzisiaj w ogrodniczym widziałam cudne niecierpki ale z zakupem poczekam jeszcze te 2 tygodnie, bo one nie zniosą żadnych przymrozków....

Lilek - 2013-05-04, 08:29

Moja nowa dwudniowa rabata :) Robiona w najgorszym deszczu i jeszcze nie dokończona.




Julies - 2013-05-04, 12:29

Lilek, jakie rododendrony posadziłaś?

U nas wszystko opóźnione, bo wygwizdów straszny. Dopiero jeden tulipan mi rozkwitł.
No ale rekonesans po zimie mocno na plus, wszystko żyje, nawet hortensja, która zaraz po wsadzeniu ledwo ciągnęła :hyhy:

Dziś dostałam szczepki forsycji, żylistka szorstkiego i trzmieliny japońskiej :hyhy:

Evvie - 2013-05-06, 09:14

Blutka, a to nie jest świerk niebieski sanders blue? On ma pokrój jak conica?
Też go mam i uwielbiam pasjami, bo nie czepiają się go ani choroby ani przędziorki....

Boskie masz te cebulowe :lizak:


Ja się wczoraj nie opanowałam i posadziłam już niecierpki i dalie pomponowe. Zasadziłam też resztę ziół (poza bazylią).
Dokupiłam też tytoń ozdobny... sadzoneczki były tanie jak barszcz i ciekawa jestem jak się będzie sprawować.

Wiciokrzew pomorski też posadzony. Kupiłam większą sadzonkę, żeby do jesieni zdążył się zadomowić.

Lilek - 2013-05-07, 13:50

Macie może sprawdzony namiar na all albo na inny sklep internetowy, w którym mogłabym kupić magnolię gwiaździstą szczepioną, taką co jako niewielki krzaczek jest cała oblepiona kwiatami? Widziałam drzewa 3 metrowe, które miały 10 kwiatków na krzyż na czubku i widziałam małe krzaczki całe oblepione kwieciem. Tą ostatnią właśnie bym chciała do swojego ogródka. :zawstydzony:
Lilek - 2013-05-09, 14:55

Zachorowałam na tą magnolię

Lennei Alba :love:

eivee - 2013-05-10, 22:53

cudna to mało powiedziane! :love: :love: :love:


ja posadziłam lennei, ale różową





i dalej choruje na rododnedrony. :masakra:

Odżałowałam na red jake









i flave


iga - 2013-05-10, 23:03

Może mi podpowiecie jakie kwiaty posadzić w ogrodzie w miejscu bardzo słonecznym, tuż przy ścianie domu (a więc dodatkowo odbija ciepło). Raczej nie bardzo niskie. Ja laik kompletny, zupełnie nie mam pomysłu.

edit: To znaczy pomysł mam, marzą mi sie piwonie, ale boję się, że w tym miejscu nie mają szans przetrwania.

Blutka - 2013-05-11, 06:58

Może jakieś wrzośce? Najlepiej rosną w pełnym słońcu. Ja mam takiego:


Tu masz coś o nich: http://www.swiatkwiatow.p...emnic-id47.html

Mam pytanie - czy pod krzakami owocowymi (poza borówkami, bo wiem, że borówki to lubią) - porzeczkami, agrestem, itp. - można usypać kopczyki z kory, czy lepiej ściółkować czymś innym? Teraz mi rosną tak po prostu w trawie, ale jak się zaczną rozrastać, to trudniej będzie wycinać wokół nich i chciałam ściółkować, ale bez włókniny, bo ona mi tam nie pasuje.

awangarda w stylu retro - 2013-05-11, 07:06

chcilam sie pochwalic, ze buki z lubuskiego sie przyjely :hyhy: :hyhy:
rodzice urosli tacy duzi jak Ci :hyhy:



w sumie to wieksi :niepewny:

iga - 2013-05-11, 07:48

Blutka, dzięki za podpowiedź.
owca - 2013-05-11, 12:59

iga napisał/a:
Może mi podpowiecie jakie kwiaty posadzić w ogrodzie w miejscu bardzo słonecznym, tuż przy ścianie domu (a więc dodatkowo odbija ciepło). Raczej nie bardzo niskie. Ja laik kompletny, zupełnie nie mam pomysłu.

edit: To znaczy pomysł mam, marzą mi sie piwonie, ale boję się, że w tym miejscu nie mają szans przetrwania.


Jeśli dużo miejsca to może wydzielić ogródek ziołowy - bazylia, oregano itp.? Zioła uwielbiają południowe, nagrzane ściany.
Ale jeśli kwiaty to może kocimiętka albo szałwia - najlepiej posadzone w dużych grupach, takie fioletowe łany tworzą. Na słońce też są fajne np. bodziszki, gożdziki i inne typowo skalniakowe rośliny, ale one są zwykle niższe. A z wyższych to liliowce, też lubią słońce, a kwitną bardzo długo i malowniczo.

Evvie - 2013-05-15, 18:15

Co tu tak cicho???

U mnie już widać wiosnę i pierwsze przyrosty :oczami:

Mogę trochę pokazać?
niebieski świerk

żurawka creme brule

funkie w tym tygodniu dosłownie "wybuchły"

azalia sante nectarine

kokoryczka wonna zaczyna kwitnienie

aronia

jarząb szwedzki też kwitnie w tym roku :hurra:

Lilek - 2013-05-15, 20:57

Evvie, pięknie już u Ciebie :)
Ja narazie kopię, przesadzam, sieję... Nie mam na nic czasu.
Właśnie dopiero wróciłam. Posadziłam sobie 5 krzaczków bzu białego i z 8 krzaczków jaśminu. Sadziłam za płotem na szpaler :)

Julies - 2013-05-15, 21:13

Ale piękna azalia :love:

Właśnie wczoraj posadziłam dwie azalie japońskie i dwa pigwowce.

Lilek - 2013-05-15, 21:24

A to moje tegoroczne azalie


Blutka - 2013-05-15, 21:26

Lilek, śliczne masz te azalie. Chyba też sobie posadzę. :D
lizka - 2013-05-16, 08:04

u mnie tylko balkon ale duży.. i tak już rosną - zielnik (mięta, melisa, koper, bazylia, natka pietruszki, oregano i nie pamietam co jeszcze - napewno szczaw), do tego jedna donica z pomidorkami koktajlowymi i dwie skrzynki truskawek pnacych/wiszacych no i klasycznie pelargonie w 2 skrzyniach :cool2: Pierwszy raz w tym roku poszlam w kierunku owocowo-warzywnym - do tej pory glownie byly kwiaty :cool2:
Julies - 2013-05-16, 09:01

lizka, a truskawki kwitna Ci juz? Tez wsadzilam wiszace i kwitna mocno rozowo, a tak jakos do bialych kwiatkow jestem przyzwyczajona.
xena - 2013-05-16, 09:50

Lilek, piękne masz azalie. U mnie tez w pełnym rozkwicie 'Melina', 'Maruschka' i 'Tornella'. Większe rododendrony też już zaczynają rozwijać pąki.

Marzyła mi się magnolia i skusiła mnie odmiana 'Gold Star'

i klonik 'Trompenburg'

Brzoza - 2013-05-16, 15:13

Lilek, piękne te Twoje azalie!!! :lizak: Też mam ochotę sobie sprawić. I magnolia cały czas za mną chodzi :hyhy:

U mnie pięknie :love: Wszystko kwitnie, zielenieje, rośnie i rozija się. Tulipany mam w tym roku przepiękne :love: Ale jeszcze masa roboty przede mną....

Lilek - 2013-05-16, 20:49

Wsadziłam dzisiaj dwie magnolie, ozdobną jabłonkę, dwie kaliny - białą i różową, pięciornika, jałowca płożącego, lewkonie, astry karłowe, dalie...
Zostały mi jeszcze do wsadzenia dwie magnolie, dwa bulewardy, sosna szczepiona i trzy clematisy :)

Evvie - 2013-05-17, 08:50

Lilek, pokaż :padam:
Julies - 2013-05-17, 09:12

Co to są bulewardy? :zawstydzony:

Lilek, chwal się jakie magnolie kupiłaś, bo mnie też kuszą.

xena - 2013-05-17, 09:59

Julies napisał/a:
Co to są bulewardy? :zawstydzony:

cyprysik groszkowy 'Boulevard'


chyba ;) Lilek, wrzuć foty :)

Lilek - 2013-05-17, 20:54

Na początek lecę z magnoliami :)
Magnolia gwiaździsta Royal Star

Magnolia Lennei Alba

Magnolia Heaven Scent

Magnolia Elizabeth - pachnąca, żółta

Rajska jabłoneczka o czerwonych liściach

xena, dobrze wkleiłaś. To cyprysik groszkowy Boulevard. Mam w sumie trzy.
Mały kupiony za 10 zł i dwa duże za 20 nie strzyżony i za 25 obstrzyżony na bonsai.
Ma docelowo wyglądać tak

Na razie te kuleczki są mniejsze. Jutro jak pogoda będzie sprzyjać cyknę zdjęcia w ogrodzie.

Julies - 2013-05-17, 21:19

Magnolie piekne!!!! Jade w weekend na polowanie!
Madeleine - 2013-05-17, 21:24

Lilek, i magnolie, i cyprysik formowany - super!

Moje truskawki i poziomki, wsadzane 3 tygodnie temu, kwitną jak szalone, niektóre mają zawiązki owoców :love:

Lilek - 2013-05-17, 21:28

Ja swoje truskawki muszę obdziabać bo mi zielskiem zarosły w przeciągu tygodnia.
A z dzrzewek owocowych żadne nie miało kwatka :( Nawet te ubiegłoroczne.

Blutka - 2013-05-17, 21:37

Moje truskawki i poziomki kwitną jak wściekłe, a z drzewek owocowych kwitnie mi tylko antonówka i czerwona śliwka. Reszta nie, ale myślę, że są po prostu za młode na to jeszcze.
zaraza - 2013-05-17, 22:13

Blutka napisał/a:
Moje truskawki i poziomki kwitną jak wściekłe,

O tak :love:
W tym roku to jakieś ogromne krzaki są :zdziwko:
W zeszłym roku były zdecydowanie mniejsze - chyba przesadziłam z gęstością nasadzeń :rotfl:

U nas święto pierwszej poziomki już było



Jagody i jeżyny mają mnóstwo kwiatów - oby przełożyło się to na owoce :)

Posadziłam ogórki i cukinię. Musze jeszcze dosiać koperek.
Za domem postawiliśmy małą szklarnię, już posadziłam 21 krzaków pomidorów i mam nadzieję na obfite plony :)

Azalie i rododendrony dopiero zaczynają kwitnąć. Dosadziłam lawendę - nie mogę się doczekać aż zakwitnie. Piwonie drzewiaste mają pąki - jestem ogromnie ciekawa jak będą kwitły bo mają być biało-czerwone.A u żurawek to będzie prawdziwy festiwal kwiatów. Jestem w szoku bo sadziłam w październiku. A one nie dość że wszystkie przetrwały zimę to teraz na rabacie jest już prawdziwy gąszcz.

Julies - 2013-05-18, 06:03

zaraza, pokazesz zurawki?

U mnie wszystko opoznione. Truskawki dopiero zaczynaja.

Evvie - 2013-05-21, 11:33

no to ja pokażę moje żurawki :oczami:










Blutka - 2013-05-21, 11:53

A mnie zdechł prawie migdałek. Zakwitł pięknie, a potem nagle uschła mu większość gałęzi (tych najgrubszych i najstarszych). Zostały zdrowie tylko drobne, dolne odrosty. :niepewny:
Evvie - 2013-05-21, 12:17

Blutka napisał/a:
A mnie zdechł prawie migdałek. Zakwitł pięknie, a potem nagle uschła mu większość gałęzi (tych najgrubszych i najstarszych). Zostały zdrowie tylko drobne, dolne odrosty. :niepewny:


Blutka, zrób oprysk Topsin M i powycinaj te gałęzie, które uschły.

Ja mam podobny problem z wiśnią - najbardziej podejrzana jest monilioza. Migdałki też na to chorują :zalamany:

Blutka - 2013-05-21, 12:19

Evvie, powycinałam te gałęzie, zobaczymy, co z tego wyjdzie. Poczytam o tym Topsinie, dzięki!
Madeleine - 2013-05-21, 21:22

ha, u mnie też się pokazały dwie czerwone poziomki!
Wiem, że u Zarazy wcześniej, ale ja je dopiero w tym roku sadziłam, więc jestem dumna i blada. Zasiałam marchewkę i też wschodzi, pomidorki rosną - jedynie z malinami problem.
Drzewa owocowe też sadzone w tym roku na wiosnę i wszystkie kwitły. Mało, na owoce nie liczę, no ale zawsze coś.

I teraz dumam tylko, czy wsadzać kasztanowca czerwonego. Ktoś ma?

Julies - 2013-05-21, 21:45

Madeleine napisał/a:

Drzewa owocowe też sadzone w tym roku na wiosnę i wszystkie kwitły. Mało, na owoce nie liczę, no ale zawsze coś

Czytałam, że w pierwszym roku trzeba oberwać ewentualne zawiązane owoce, żeby drzewa szły w korzenie, a nie w owoce.

Madeleine - 2013-05-22, 07:21

Ja też - tylko nie wiem, na jakim etapie. Teraz już?
Evvie - 2013-05-22, 08:28

Tak, już. Jeśli widzisz, że są jakieś zawiązki owoców, to je poobrywaj.

Moje poziomki dopiero zaczynają kwitnąć ale mam nadzieję, że jakichś owoców się doczekam.
Za to jagody kamczackie już spore i owoce zaczynają ciemnieć :oczami:

kot - 2013-05-22, 09:09

Ja z poziomkami w tym roku się nie wyrobiłam :oczami:

Za to wczoraj kupiłam sadzonki barwinka większego (między krzaki), komarnice, tytoń i jakieś pojedyncze go kompozycji do donic ale nazw nie kojarzę ;)

Lilek - 2013-05-22, 20:47

Obiecałam zdjęcia, więc wklejam. Wszystkie kwiatki to ostatnie nowe nabytki :)
Na początek rododendrony, bo pięknie kwitną :)











Pelargonia


Anemony


Thuja Tiger


Julies - 2013-05-22, 20:53

Wow, piękne!
Lilek - 2013-05-22, 21:19

Teraz zaległe tulipany sadzone na jesieni











Klon palmowy


Magnolia posadzona jesienią. Jeszcze malutka, dlatego się zdziwiłam jak zobaczyłam trzy wielkie pąki :)


Julies - 2013-05-22, 21:23

Niezła kolekcja. Klon palmowy świetny, wrzucony na listę zakupową.
Blutka - 2013-05-22, 21:58

Też mam taki klon. Śliczny jest i pięknie przezimował. Moja tycia magnolia miała w tym roku dwa kwiatki, co mnie miło zaskoczyło, za to jeden jaśmin (duży już) nie kwitnie mi w ogóle. :kwasny:
xena - 2013-05-23, 09:28

Lilek, piękne okazy :lizak: A rododendrony faktycznie powalają :)
Evvie - 2013-05-24, 08:56

Lilek, masz zjawiskowe rododendrony :love: :love: :love:
Lilek - 2013-05-24, 10:28

Nie dziękuję ;)
Lilek - 2013-05-25, 07:43

Wczoraj wybrałam się do pobliskiej szkółki w ramach zakupu prezentu dla mnie na dzień matki. Znowu poszalałam :D

Świerk 3 kolorowy - będzie miał czerwone szyszki



Świerk białobok


Gniazdko zielone


Gniazdko srebrne


Berberys żółty


Cyprysik


A od meża dla teściowej wybrałam sosnę Winter Gold taką co sobie ostatnio upolowałam


Szkoda tylko, że pogoda nie sprzyja sadzeniu :( A dziadek jeszcze przymrozkami straszy :przestraszony:

Evvie - 2013-05-31, 10:13

Kupiłam w końcu pelargonie ale w pośpiechu doniczek nie nabyłam i stoją bidule od dwóch dni w kartonie :masakra:

Wczoraj wyszło słońce, więc porobiłam trochę fotek....
Jagody kamczackie już do jedzenia ale przy tej pogodzie owoce są wyjątkowo kwaśne


Poza tym kwitnienie kończą azalie i rododendrony







late - 2013-06-03, 20:27

No to chwale sie naszym ogrodem. W tym roku trud zaowocowal I wszystko pieknie kwitnie :love:

Moje doniczki









Nowy nabytek - margaretki ;)



Bez I jeszcze niedokonczone "podbzie" ;)



Rabatka przy patio. Przy schodach dogorywa zeszloroczna hortensja :oczami:



I troche pozostalych kwiatkow










Lilek - 2013-06-03, 20:36

Evvie, piękne rododendrony!

late, super aranżacje. Kiedy u mnie będzie tak ładnie???

Ja ostatnio mam fazę na drzewa kolumnowe. Mam już świerka kolumnowego, a w weekend zakupiłam dwa kolumnowe buki - czerwony i żółty. W planach mam jeszcze kolumnową sosnę czarną :D

Brzoza - 2013-06-03, 21:11

late, cudny bez masz!!! :love: Moje są jeszcze małe i nie mogę się doczekać, aż będą wyglądały, jak Twój!
kot - 2013-06-04, 07:18

late, fajny klimat ogrodu :lizak:
Evvie - 2013-06-04, 10:41

Late bez wygląda przepięknie :love: I widzę, że lawenda u Ciebie już kwitnie :hurra:
late - 2013-06-04, 10:44

Dzieki Dziewczyny :zawstydzony:

Evvie napisał/a:
I widzę, że lawenda u Ciebie już kwitnie


Tak, odmiana francuska. Angielska dopiero listki wypuszcza :oczami:

Licho - 2013-06-04, 14:40

A czy taka lawenda sprawdza się jako odstraszacz komarów?
Blutka - 2013-06-04, 15:01

U mnie mała powódź. Mokro jest na podwórku okropnie, chlupie pod butami. Wszystko pięknie rośnie, trawa też, której się nie da skosić, jak jest tak mokro i co chwilę pada. Nawet nie chcę myśleć, jak urośnie, jeśli zaraz nie zacznie to wszystko obsychać. :masakra:
Lilek - 2013-06-04, 15:06

Blutka, ja mam glinę więc na podwórku mam masło z oczkami wodnymi....... Mi trawa też rośnie, ale bardziej zielsko.
Dodatkowo mam ospę w domu i siedzę z dziećmi sama, więc w przerwach bez deszczu nawet nie mam jak wyjść na zewnątrz i ponapawać się nowymi nasadzeniami. Zrobiłam sobie przedogródek, ale jeszcze zdjęć nie mam.

Evvie - 2013-06-05, 11:43

Aaaaaa, u mnie też mokradła :masakra: musiałam w weekend wywalić wiśnię, bo ją ewidentnie fytoftoroza żarła... no i dołek po niej chciałam zdezynfekować Previcur'em Energy. Jak sobie zrobiłam roztwór i zalałam dół po drzewku to woda stała przez pół godziny i nie chciała wsiąknąć :rozpacz:
Blutka - 2013-06-05, 11:44

Ja już mogłabym ryż siać. Woda stoi na niższej części działki. :masakra:
Licho - 2013-06-05, 19:28

A ja właśnie zeżarłam pierwszą własną truskawkę w tym roku :D
Lilek - 2013-06-05, 20:32

Oooo, gratulacje :)
Szpilka - 2013-06-05, 22:14

Licho napisał/a:
A ja właśnie zeżarłam pierwszą własną truskawkę w tym roku :D


ja znalazlam dzis az trzy :hyhy: . Choc i tak najbardziej smakuja mi te niedojrzale - zielone z czerwonymi pesteczkami :rotfl:

xena - 2013-06-06, 06:52

Licho napisał/a:
A ja właśnie zeżarłam pierwszą własną truskawkę w tym roku :D


gratulacje :)

U mnie strasznie mokro. Nawet trawy nie da się za bardzo skosić. Za to chwasty rosną, jak głupie :/
Z pozytywów, to na hortensjach zaczynają pojawiać się pączki.

Blutka - 2013-06-06, 08:01

xena napisał/a:
U mnie strasznie mokro. Nawet trawy nie da się za bardzo skosić. Za to chwasty rosną, jak głupie


Ja nie jestem w stanie skosić, bo jest grząsko, a na dole w ogóle woda stoi. Trawa ogromna, a nadal ma padać - nie zdąży obeschnąć. Nie chcę myśleć o tym, jak to będzie wszystko wyglądać za jeszcze kilka dni bez koszenia. :zdegustowany:

Brzoza - 2013-06-06, 08:13

Licho napisał/a:
A ja właśnie zeżarłam pierwszą własną truskawkę w tym roku :D


U mnie poziomki owocują, jak szalone :love:

U Was serio aż tak mokro? :zdziwko: U mnie w granicach normy, jest wilgotno, ale nie za bardo, na tyle, żeby wszystko ładnie rosło...

Lilek - 2013-06-06, 08:46

Jaka hortensja nadaje się na bardzo nasłonecznione stanowisko? Mam wsadzoną Anabell (ponoć lubi słońce) i chciałabym jeszcze jakąś dosadzić.
Czy poziomki będą się nadawać do zadarnienia ziemi pod drzewami owocowymi? Z wyrywaniem zielska już nie wyrabiam :|

Licho - 2013-06-06, 08:50

Brzoza napisał/a:
U Was serio aż tak mokro? :zdziwko: U mnie w granicach normy, jest wilgotno, ale nie za bardo, na tyle, żeby wszystko ładnie rosło...

U mnie jest generalnie teren pochyły, więc woda nie stoi (za bardzo), ale trawy też nie skosisz.
Za to u kumpeli - pole ryżowe. Jak jej rośliny nie wygniją, to będzie cud.

Mąż mówi, że ziemia jest już tak nasiąknięta, że nie przyjmuje więcej wody. A prace rolne w całej okolicy stoją. Nie mogą wjechać na pole...

Blutka - 2013-06-06, 08:52

No u mnie jest zbocze, więc na dole zbocza stoi woda. Ale na górze też się nie skosi - za mokro i ciągle popaduje, trawa mokra, w kosiarce zrobi się pulpa, a kosiarka zrobi w miękkiej ziemi wyżłobienia. :/
late - 2013-06-06, 09:50

U nas owoce na razie kiepsko. Widzialam duzo agrestow, ale niestety w tym roku sliwki (Damsons ?) wogole nie mialy kwiatkow, wiec dzemu na Swieta tez nie bedzie :zdegustowany:
Blutka - 2013-06-06, 09:56

U mnie truskawki i poziomki są ogromne, ale jeszcze nie całkiem czerwone, jagody kamczackie już dojrzałe, ale kwaśne (chyba za zimno w tym roku), agrest rośnie, porzeczki też (chociaż jeden krzak mi coś obżarło :/ ). Niech się wreszcie zrobi ciepło i sucho!!!
Salnera - 2013-06-06, 11:19

Zazdroszczę Blutka truskawek, trochę słońca i powinny dojrzeć. Moje niestety maleńkie i nie wiem czy maja szansę jeszcze urosnąć, prędzej zgniją, bo mokro i zimno. Nic nie rośnie, a chwasty zwłaszcza oset masakra :masakra:
Brzoza - 2013-06-06, 18:45

Kurczę, to rzeczywiście lipa z tymi nadmiernymi opadami, współczuję Wam... :kwasny:
owca - 2013-06-07, 12:53

Lilek napisał/a:
Jaka hortensja nadaje się na bardzo nasłonecznione stanowisko? Mam wsadzoną Anabell (ponoć lubi słońce) i chciałabym jeszcze jakąś dosadzić.
Czy poziomki będą się nadawać do zadarnienia ziemi pod drzewami owocowymi? Z wyrywaniem zielska już nie wyrabiam :|


Słońce lubi też hortensja krzewiasta 'Grandiflora', albo jakieś z hortensji bukietowych, ale one mają inne kwiaty, bardziej spiczaste, nie takie kulki jak te krzewiaste.

Poziomki będą się nadawać, ale czy nie będziesz ich deptać podczas pielęgnacji drzewek - przycinania, oprysków itp?, których w przypadku drzewek owocowych jest wiele.
Może zamiast wyrywać, to po prostu trawnik i regularne koszenie?

Olaja - 2013-06-07, 13:35

Wiecie jak się pozbyć glonów/mchu z kostki tak by nie zaszkodzić rosnącemu blisko wiciokrzewowi?
owca - 2013-06-07, 15:28

Olaja napisał/a:
Wiecie jak się pozbyć glonów/mchu z kostki tak by nie zaszkodzić rosnącemu blisko wiciokrzewowi?


Można opryskać środkiem mogeton http://sklep.centrum-sojk...r_id=60&lang=pl nie szkodzi roślinom uprawnym, ale i tak zachowałabym ostrożność i lała tylko na kostkę. Poza tym wcześniej sprawdziłabym na mniej widocznym fragmencie czy mech jak zbrązowieje i go usuniesz, nie zostawia brzydkich brudnych śladów, bo inaczej możesz mieć kostkę w nieestetyczne plamy. Potem warto spryskać impregnatem do kostki, to przedłuży czas, za który mech powróci :)

Można tez usuwać ręcznie.

Poza tym można go polubić, wtedy nic już nie trzeba robić :)

Lilek - 2013-06-07, 22:13

Jeszcze w maju mój przedogródek wyglądał tak

A teraz wygląda tak:
brakuje mu jeszcze kory wi włókniny












Przy bramce będą kiedyś clematisy kwitły. Narazie są małe zwiędnięte patyki :|

Bylinki

Rabata z zeszłego roku




W tle porośnięty zielskiem mini sad i truskawki

W tle otoczona płotkiem - borówkarnia ;) a na pierwszym planie omorica, limba i świerk kolumnowy


Moja sośnica japońska z "młodymi"


I pojedyńczo wsadzone

buk kolumnowy żółty


buk trójkolor

buk kolumnowy czerwony - przytopiony

na tle cyprysika żółtego

thuja przytargana od teściowej


i jeszcze majowa rabata z rododendronami i azaliami



Blutka - 2013-06-07, 22:19

Nie boisz się, że ten pod oknem Ci zrujnują przy tynkowaniu? Straszny syf się wtedy robi, rusztowania ustawia, itd.

Ja dzisiaj skosiłam prawie całą działkę (poza najbardziej mokrym kawałkiem). I całe szczęście, bo po dwóch dniach przerwy - znowu leje. :kwasny:

Lilek - 2013-06-07, 22:23

Blutka napisał/a:
Nie boisz się, że ten pod oknem Ci zrujnują przy tynkowaniu? Straszny syf się wtedy robi, rusztowania ustawia


No trochę sie boje, ale do koloru jeszcze troche poczekamy. Na szczęście już ocieplone, więc moze tak bardzo sie nie nabałagani.

Julies - 2013-06-08, 08:54

Lilek, jesteś pewna tej agrowłókniny? Niedawno widziałam u koleżanki jak wyglądają korzenie roślin pod folia - koszmar. Wszystkie korzenie na powierzchni, bo rośliny tlenu szukały. Ja na pewno nie będę kładła agrowłókniny po tamtym obrazku.
Blutka - 2013-06-08, 08:57

Julies, pod agro rośliny często mają płytko korzenie (albo na powierzchni), bo nie muszą szukać głębiej wilgoci. To nie o tlen chodzi. Agro tlen przepuszcza, ale też zatrzymuje pod spodem wilgoć - można rzadziej podlewać, a rośliny się rozleniwiają. Ja po prostu rzadko podlewam te rośliny, które są pod agro i korzenie nie wleką się masowo po powierzchni - pojedyncze tak, ale tylko te drobne i cienkie - główne korzenie są nadal głęboko (wiem, bo niedawno przesadzałam jałowce).
awangarda w stylu retro - 2013-06-08, 10:15

Lilek, kawała roboty , zapowiada sie łądny ogród :)
chwililam sie jakis czas temu drzewkami, ale bez zdjeci. wreszcie zrobilam :)



maliny/rabarbar/borówka/truskawki

agamagdalenka - 2013-06-08, 14:26

Lilek, szacun bardzo ladnie, brawo za zapal i wykonanie
pamietaj jednak ze to wszystko urosnie ;)
czasem warto zostawic troche przestrzeni roslinie, bo potem jest mega zywoplot - wiem nauczona doswiadczeniem ;)

Evvie - 2013-06-09, 07:56

A ja tych zdjęć wstawionych przez Lilek nie widzę :szok:
Brzoza - 2013-06-10, 15:54

Lilek, bardzo fajnie, tylko tez wydaje mi się, ze gdzieniegdzie trochę gęsto posadzone, więc za jakiś czas możesz mieć problem... :hyhy:
awangarda w stylu retro - 2013-06-11, 04:46

Lilek, gesto nie gesto - zawsze mozna przesadzic. my bedziemy przesadzac kilkunastoletnie konicki, kilkuletnie świerki.
Lilek - 2013-06-11, 08:24

Może i trochę za gęsto, ale jeszcze sobie nie potrafię wyobrazić, że może mi się tak to wszystko rozrosnąć :) Dla mnie - początkującej - radością jest to, że roślinki jeszcze żyją ;)
agamagdalenka - 2013-06-11, 08:38

tylko wieksze krzaki trudniej przesadzac ;)
bo i sprzet potrzebny i odpowiednie miejsce...czesto korzenie mozna uszkodzic...

ja mam na dzialce pare krzaczorow do przesadzenia - bo nie spodziewalismy sie ze np 5cm lodyga, bedaca swierkiem, dostana na slub, moze urosnac i byc 2metrowym potworkiem ;)

Lilek - 2013-06-11, 09:02

Ja dopiero zaczynam, ale też już parę krzaków przesadziłam wsadzonych w tamtym roku. Tak że zdjęcia rabaty z klonem palmowym są już nieaktualne ;)

Te największe krzaki które u mnie rosną są wysadzone i przywiezione do mnie w tym roku od ciotek, teściowej i rodziców. Liczę na to że się przyjmą.

Jak dbacie o rododendrony po przekwitnięciu? Ja ułmałam już przekwitłe kwiaty (na to miejscie już mi popuszczały po 4 pąki ;) ) Czymś je teraz nawozić trzeba?Niestety po tych deszczach liście mają brązowe plamki. Pryskać to czymś?

eivee - 2013-06-11, 12:29

Lilek napisał/a:
Jak dbacie o rododendrony po przekwitnięciu? Ja ułmałam już przekwitłe kwiaty (na to miejscie już mi popuszczały po 4 pąki ;) ) Czymś je teraz nawozić trzeba?Niestety po tych deszczach liście mają brązowe plamki. Pryskać to czymś?



ja obrywam kwiatostany, a nawożę je 2 razy w roku -marzec/kwiecień i potem w lipcu.
plamy na liściach mogą być spowodowane za wysokim ph po deszczach, albo chorobą grzybową.

Lilek - 2013-06-11, 13:30

eivee, a czym nawozisz?
Czyli opryskać mam je od grzyba?

eivee - 2013-06-12, 11:36

Lilek napisał/a:
eivee, a czym nawozisz?
Czyli opryskać mam je od grzyba?

w tym roku kupiłam to:



ja swoje krzewy/krzaki/kwiaty wszelkie profilaktycznie pryskam, a jak sie coś pojawia to obowiązkowo. Ja bym spryskała.

Julies - 2013-06-12, 13:34

A jak azalie sadziłam hmmm 1,5 miesiąca temu to też nawozić w tym roku? Ładnie przyrastają.
owca - 2013-06-12, 13:43

Julies napisał/a:
A jak azalie sadziłam hmmm 1,5 miesiąca temu to też nawozić w tym roku? Ładnie przyrastają.


W pierwszym roku nie potrzebują nawożenia, bo mają jeszcze zapas w ziemi ze szkółki. Zacznij w przyszłym sezonie, mniej więcej od końca kwietnia.

Lilek - 2013-06-12, 22:16

Obkupiłam się w nawozy do borówek, rododendronów, róż i magnolii, tylko że wszystko wsadzone w tym roku, więc nie nawozić?

No i zostałam posiadaczką nowego klonu Orange Dream




W ciągu sezonu zmienia kolor liści.
Jak tak dalej pójdzie to z torbami pójdę :masakra:

Blutka - 2013-06-12, 22:23

Ja dzisiaj wydałam trzy stówy na niskie roślinki typu "niedźwiedzie futro" albo żurawki, bo chcę pod płotem posadzić i pod kilkoma krzakami. W sumie chyba ze 40 sadzonek, bo to tycie jest. Jakbym miała za mało roboty. :masakra:
Lilek - 2013-06-12, 22:30

Blutka, chylam czoło :padam: Roślinek zazdroszczę - roboty nie :D

Rzuć zdjęciami :)

xena - 2013-06-13, 06:55

Blutka napisał/a:
Ja dzisiaj wydałam trzy stówy na niskie roślinki typu "niedźwiedzie futro" albo żurawki, bo chcę pod płotem posadzić i pod kilkoma krzakami. W sumie chyba ze 40 sadzonek, bo to tycie jest. Jakbym miała za mało roboty. :masakra:

skąd ja to znam :oczami:
Pochwal się zdjęciami, bo jestem ciekawa efektu. I muszę przyznać, że tak, jak kiedyś nie spojrzałabym na żurwaki czy hosty, tak teraz przekonałam się, że to naprawdę piękne i warte uwagi roślinki.

Lilek, klonik cudny :love:

Julies - 2013-06-13, 10:53

Piękny ten klon :love:

A żurawki się szybko rozrastają. Moja mama w zeszłym roku kupiła 2 i w tym roku zrobiła z nim 6 młodych.

awangarda w stylu retro - 2013-06-13, 14:12

klon jest piekny :love:

az zerknelam na te urawki, swietne sa i mam juz dla nich miejsce :hurra:

Brzoza - 2013-06-13, 16:15

Klon cudny! :love: I jaki duży! (moje 2 to są małe pierdółki w porównaniu z nim :zawstydzony: ile za niego dałaś?)

A o żurawkach też kiedyś tak myślałam, niekoniecznie mi się podobały, ale coś mi się odmieniło, zeszłej jesieni kupiłam 2, a teraz planuję kolejne :)

Lilek - 2013-06-13, 21:08

Oj zaszło nieporozumienie. Wstawiłam zdjęcia poglądowe z netu. Mój to pierdułka. Dałam 17 zł w Castoramie. Zrobię mu zdjęcie jak wsadzę do gruntu.

Żórawki mi się najbardziej podobają z kolorowych liści. Bo kwiatki to już takie sobie są. Chyba, że różne odmiany, różnie kwitną.
Blutka koniecznie wstaw fotę z gotowych już aranżacji. Jakie kolory kupiłaś?

Blutka - 2013-06-13, 21:10

Ja kupiłam kilka żurawek, każdą w innym kolorze - czerwone, żółte i fioletowo-zielone. Bardzo ładne są i będą robić za dobre tło dla niedźwiedziego futra. No ale przede wszystkim mają robić za okrywę. Efekt będzie widać dopiero pewnie jak się trochę rozrosną. Wsadzę w przyszłym tygodniu i pokażę, jeśli jakoś to będzie wyglądało. ;)
Lilek - 2013-06-13, 21:14

O nie pomyślałam, że mogą służyć jako okrywa. Zamiast włókniny i kory sadzisz?
Blutka - 2013-06-13, 21:18

Lilek napisał/a:
O nie pomyślałam, że mogą służyć jako okrywa. Zamiast włókniny i kory sadzisz?


Niezupełnie. Raczej zamiast trawy. ;) Mam takie miejsce tuż przy ogrodzeniu, gdzie nic konkretnego i dużego nie posadzę, bo tam jest ciężki dostęp i nie ma za dużo miejsca. Rośnie tam trawa, ale jest nierówno (podsypane pod ogrodzenie), więc i kosi się niewygodnie. No to wymyśliłam, że tam wzdłuż całego tego płotu posadzę niskie roślinki, żurawki, karmniki, futro, takie tam. No i kocimiętkę. Będzie nisko, kolorowo i okrywowo. Przynajmniej taką mam wizję. Nakupiłam takich tycich sadzoneczek w sumie za trzy stówy chyba (ale jest ich kilkadziesiąt) i będę komponować. :masakra:

zaraza - 2013-06-13, 22:12

Nawet nie mam kiedy wrzucić zdjęć :( ale podczytuję Was regularnie.

Lilek napisał/a:
Żurawki mi się najbardziej podobają z kolorowych liści. Bo kwiatki to już takie sobie są.

Czy ja wiem? Jak kwitną potrafią wyglądać pięknie :love:


Każdy odwiedzający się pyta, co to tak kwitnie :)

A teraz kilka zaległych - pierwszy rok wszystko zakwitło, wiec muszę się pochwalić :zawstydzony:

azalie

Niestety jeden z gatunków tak przemarzł, ze ledwie odtworzył liście i te krzewy w tym roku nie kwitły.

rododendrony


Ten też miał być biały :mad:


A ten (dwie sztuki) kupiłam w zeszłym roku w bardzo złej kondycji - liści nie odtworzyły (teraz dopiero puszczają nowe, już zdrowe) ale zakwitły niesamowicie.


Piwonia drzewiasta (mam cztery, trzy zakwitły w tym roku)


azalia


pojawiły się smardze



A to nowe nabytki z tego roku
20 szt białych azalii japońskich


żurawka kupiona pod nazwą tiramisu


Co do pielęgnacji rododendronów, to ja bardzo mocno podsypałam je torfem przy sadzeniu. Teraz po kwitnieniu (wyłamuję kwiatostany) sypnęłam nawozem dla kwasolubnych (bo zależy mi na przyrostach). Na takiej dużej rabacie dla kwasolubnych (mam tam wrzosy, azalie i iglaki) sypałam też preparat do zakwaszania gleby.

Podoba mi się bardzo niedźwiedzie futro (może któraś z Was wstawi zdjęcia?) ale niestety nie mam miejsca aby je posadzić.

awangarda w stylu retro - 2013-06-14, 06:55

zaraza, masz wystkie kwiaty, ktore uwielbiam :love:
Lilek - 2013-06-14, 07:30

zaraza, 20 sztuk białych azalii? :szok: Musi to wyglądać pięknie jak kwitną!
Pokaż zdjęcie całości :)
Żurawki w grupie żeczywiście prezentują się nieźle. A ta tiramisu piękna jest!
Ja mam jedną (dostałam) i ten kwiatek ginie na tle innych roślin.
Czy żórawki gubią liście na zimę?

xena - 2013-06-14, 08:31

Lilek napisał/a:
Czy żórawki gubią liście na zimę?

Nie, ale mogą wymarzać :(

zaraza, pięknie :)

Lilek - 2013-06-14, 08:52

Oj szkoda. Trzeba je przykrywać?
zaraza, masz agrowłókninę pod korą?
Zamówiłam na all w atrakcyjnej cenie korę - 10 worków 80 litrowych. W sobotę mają mi przywieźć. Część rabat mam już z włókniną, ale część jest z bylinami i rozchodnikami. Z gołą ziemią wyglądają średnio. Myślałam żeby je korą wyłożyć, ale teściowa straszy że gorzej będzie zielsko pielić jak kora będzie leżała :zdegustowany: Prawda to?

Blutka - 2013-06-14, 08:55

Lilek, nie trzeba. One baaaardzo szybko odrastają. U sąsiadów są bardzo bujne i zawsze po zimie odbijają bardzo szybko, jeśli nawet przemarzną trochę.
Lilek - 2013-06-14, 09:01

To już wiem jaki będzie mój następny zakup :D Poszaleję trochę z kolorami. Czekam tylko na Twoje zdjęcia.
Blutka, a te roślinki kupowałaś stacjonarnie?


Edit:

O matko!!! Zakochałam się!!!

Żórawka Heuchera 'Midnight Bayou' - zdjęcie z allegro.

Evvie - 2013-06-14, 09:19

Lilek przemarzają stare liście, które w kolejnym sezonie i tak się wycina po ostatnich przymrozkach.
Ja mam kilkanaście sadzonek, które się po 2 latach ładnie porozrastały.
Rzeczywiście posadzone w grupie wyglądają ślicznie w trakcie kwitnienia :love:
postaram się jutro wstawić obecne foty.

Ja korą podsypuję rabaty właśnie dlatego, że łatwiej jest pielić chwasty, których jest po prostu mniej.

xena - 2013-06-14, 09:23

Evvie napisał/a:
Ja korą podsypuję rabaty właśnie dlatego, że łatwiej jest pielić chwasty, których jest po prostu mniej.

Robię dokładnie tak samo.

Moje zeszłoroczne żurawki też w pełnym rozkwicie. I sama jestem w szoku, bo całkiem spore urosły. A sadzonki były naprawdę małe.

Brzoza - 2013-06-14, 09:42

Przepiękna ta ostatnia żurawka!!! :love: Lilek, a gdzie kupowałaś korę i za ile? Ja też mam wrażenie, ze jak jest kora, to lepiej się pieli, bo chwastów jest mniej i łatwiej wychodzą.

Zaraz, cudne rośliny! :lizak: I jak pięknie rododendrony kwitły! Pokaż te azalie japońskie w grupie (niezła ilośc :hyhy: )

I dzięki temu wątkowi odkryłam, ze rosną u mnie smardze :zdziwko: Cały czas mnie ten grzyb zastanawiał, wychodził to tu, to tam, a ja jakoś nigdy nie sprawdziłam co to, bo myślałam, ze to jakieś niejadalne i tyle :zawstydzony: Zaraz lecę sprawdzić miejsca, w których wcześniej rosły i rozgarnąć trawę w tym miejscu...

Blutka - 2013-06-14, 10:05

Lilek, nie, kupowałam przez net, u sprawdzonego sprzedawcy (mam już od niego jaśminy i krzewuszki, które kwitną jak marzenie). Kupiłam żurawki w kilku kolorach:

kot - 2013-06-14, 10:13

Nie mogę Was czytać, nie mogę :mur: (a raczej mój mąż i portfel ciężko to znoszą ;) )

Piękne rośliny, a moim kolejnym zakupem będzie żurawka i ten niedźwiedź ;)

A u mnie pierwszy raz od 4 lat zakwitnie hortensja :cwaniak:

Lilek - 2013-06-14, 10:39

Blutka napisał/a:
Lilek, nie, kupowałam przez net, u sprawdzonego sprzedawcy

Czekam na namiary :cisza: :) Żuraweczki w pięknych kolorach.
Brzoza, korę kupowałam tutaj

Blutka - 2013-06-14, 10:57

Lilek, http://allegro.pl/listing...p?us_id=7792153
dziewcze - 2013-06-14, 11:21

Przejżyj sobie link: http://info.e-ogrody.pl/s...krzewy+kolorowe , jak i www.ogrodniczka.p l
eivee - 2013-06-14, 22:28

ja też zaglądam tu i cierpię potem katusze :zdegustowany:
bo miejsca nie mam na nowe nasadzenia, a pożądam całą sobą :masakra:
ale kolekcję żurawek rozszerzę, a co :]


Dziewczyny
Wy tę korę sypiecie bezpośrednio na ziemię, czy na włókninę?
ja na większym obszarze na włókninę - zielsko żadne mi nie rośnie praktycznie.
Dookoła płotu mam tuje kolumny posadzone i przydałaby się tam kora, ale na ziemię to jakoś nie mam odwagi sypac, a jak pomysle ile zachodu by było z cięciem i dopasowaniem tam włókniny to mi sie odechciewa :oczami:

xmonixxx - 2013-06-14, 22:53

moje 6 donic ceramicznych też stoi puste już 2gi sezon... miały być pelargonie ... kurde no jaka ja jestem niezorganizowana :mur:
kot - 2013-06-17, 08:17

A ja kupiłam 8 sadzonek goździków :cwaniak: będę je sadziła przed tujami

A z roślin, które mi się bardzo fajnie sprawdzają to tytoń

http://www.mojpieknyogrod...artykul/tyton-1

Szpilka - 2013-06-17, 08:27

Dziewczyny, a co polecilybyscie do obsadzenia wzdluz ogrodzenia (po naszje stronie) - zeby zrobic cos a la zywoplot. Nie musi to byc nic bardzo wysokiego, tak max do 1.5 m. Mamy po obu stronach sasiadow, ktorzy juz dwa lata z rzedu nie kosza dzialek i wszystkie chwasty od nich pyla sie na nasza dzialke.

Myslalam o jakichs berberysach, ale one klujace sa i jakos tak mi nie leza. Nie chce tui, bo nasza okolica mocno komarowa i u sasiada nie da sie podejsc pod tuje, bo cala chmara tam siedzi...

Blutka - 2013-06-17, 08:47

Szpilka, związku komarów z thujami nie zauważyłam ;) , ale na chwasty nie poradzi żaden żywopłot. Ja dałam od strony niekoszonej działki matę wiklinową, żeby mniej było wykaszania przy płocie, ale żadne rośliny przed chwastami nie zasłonią.
Lilek - 2013-06-17, 08:48

Jeśli nie zależy ci na tym, żeby żywopłot był ziomozielony to polecam buka czerwonogo. Widziałam na żywo - wygląda super.

Tutaj trochę o żywopłotach.
http://zielonyogrod-24.pl...38c0acac033840e

Szpilka - 2013-06-17, 09:03

Blutka napisał/a:
Szpilka, związku komarów z thujami nie zauważyłam ;) , ale na chwasty nie poradzi żaden żywopłot. Ja dałam od strony niekoszonej działki matę wiklinową, żeby mniej było wykaszania przy płocie, ale żadne rośliny przed chwastami nie zasłonią.


No wlasnie u moich rodzicow w thujach nie ma tego, ale nasza dzialka jest raczej na mokrym terenie i moze to stad. W kazdym razie w iglakach jest tego cholerstwa do zatrzesienia.

Moze zle sie wyrazilam - chodzi mi o cos takiego, co by nieco oslonilo nas od sasiadow i nieco wytlumilo rozsiewanie chwastow, bo wiem, ze w 100% nie da sie uchronic.

Lilek, no wlasnie buk mi sie bardzo podoba, ale maz chce cos zimozielonego, zeby nie sterczaly badyle w zimie i zeby nie trzeba bylo zbierac lisci. Tak samo jak nie zgadza sie na wieszanie czegokolwiek na siatce czy puszczanie bluszczu...

Trzmielina to chyba za wysoka nie urosnie, co?

Lilek - 2013-06-17, 10:32

No to może laurowiśnia?
http://zielonyogrod-24.pl...urocerasus.html

Ja osobiście mam zamiar posadzić świerk omorica na żywopłot. Mam jeden egzemplarz i rośnie jak szalony. Do tego jest gęsty i ma piękne przyrosty.
W programie Maja w ogrodzie polecali jeszcze na żywopłot choinę kanadyjską. No ale to z iglastych. U nas też sporo komarów, szczególnie w wysokich trawach, ale my pryskamy od robactwa i ściany domu i krzaki.

Evvie - 2013-06-17, 10:41

Laurowiśnia jest wrażliwa na mróz i może przemarzać...
Jeśli mąż nie chce zbierać liści jesienią to ja bym szła w kierunku iglaków tak jak piszą dziewczyny. Choina kanadyjska wygląda cuuuudnie i choróbska się jej raczej nie czepiają.

Szpilka - 2013-06-17, 10:45

Wlasnie chyba laurowisnie przywiozlam sobie od brata do oslonienia wiaty smietnikowej. U niego (Belgia) to sie nazywa jakos inaczej, ale z lisci podobne do tego co wkleilas. Dwie spore sadzonki - jedna pieknie sie przyjela, a druga taka srednia - jak sie ją podleje, to sie podnosi, a ze nie jestesmy jeszcze codziennie na dzialce, to obawiam sie, ze mi zdechnie przy wiekszych upalach.

Przegladam wlasnie berberysy, ale jeszcze sie nie polapalam w rodzajach, kolorach, wielkosciach i mrozoodpornosci.

Czy taki zywoplot to jest sens w ogole teraz sadzic, czy juz czekac do jesieni. Dopiero teraz robia nam plot i chodniczki, wiec wczesniej nie bylo szansy by to zrobic.

Mik@ - 2013-06-17, 10:59

Sadzić możesz o każdej porze - byle z doniczki nie z "gołego korzenia". Inna sprawa, że takie świeżo posadzone rośliny trzeba przez jakiś czas podlewać. W czasie upałów - tym bardziej.
Berberysów jest sporo odmian, nie wszystkie nadają się na średnie żywopłoty. Poza tym berberysy trzeba przycinać, bo gałązkami lubią wędrować na boki. No i jak sama wspominałaś - kłują i to bardzo :)
Laurowiśnia w chłodniejsze zimy przemarza (w naszym klimacie rzadko pozostaje zimozielona), ale dobrze się regeneruje. No a najważniejsze - Laurowiśnia wschodnia - wszystkie jej części nadziemne są TRUJĄCE! co przy dziecku ma niebagatelne znaczenie.

Lilek - 2013-06-17, 11:41

Szpilka napisał/a:
Wlasnie chyba laurowisnie przywiozlam sobie od brata do oslonienia wiaty smietnikowej. U niego (Belgia) to sie nazywa jakos inaczej, ale z lisci podobne do tego co wkleilas. Dwie spore sadzonki - jedna pieknie sie przyjela, a druga taka srednia - jak sie ją podleje, to sie podnosi, a ze nie jestesmy jeszcze codziennie na dzialce, to obawiam sie, ze mi zdechnie przy wiekszych upalach.


Tej słabszej zrób namiot z agrowłókniny. Wbij 3 kołki i owiń je białą agrowłókniną. To trochę zacieni i osłoni sadzonkę przed palącym słońcem i ułatwi przyjęcie. Moszesz ją też wyściółkować, żeby ziemia dłużej trzymała wilgoć.
Możesz też podlać nawozem startowym ułatwiającym przyjęcie się rośliny - Substral ma taki chyba.

Ja bym poszłą z żywopłotem w iglaki. Berberysy też gubią liście a na dodatek mają mnóstwo kolców.

lilia - 2013-06-22, 15:25

Dawno mnie nie było bo czasu mam okropnie mało ale chciałam wam pokazać moje pnące róże :love: jeszcze wszystkie się nie rozwinęly a już ich jest masa :)


Evvie - 2013-06-25, 14:20

Lilia, wyglądają bajecznie :love:

Mi zaczęły kwitnąć białe dalie pomponowe, a lilie "na zakręcie" ale pogoda straszna, więc nie mam kiedy przyczaić się z aparatem.

lilia - 2013-06-25, 16:31

Evvie czekam na zdjęcia :)

Ja też porobię więcej jak słońce wyjdzie.

Atir - 2013-06-25, 16:32

lilia napisał/a:
Dawno mnie nie było bo czasu mam okropnie mało ale chciałam wam pokazać moje pnące róże :love: jeszcze wszystkie się nie rozwinęly a już ich jest masa

Ale cuda.

I pomyśleć, że mnie cieszą 3 donice przed domem :hyhy:

Lilek - 2013-07-01, 22:03

Blutka, gdzie zdjęcia posadzonych żurawek i niedźwiedziego futra?
Blutka - 2013-07-01, 22:07

Lilek, nie miałam czasu zrobić. U nas dopiero od dwóch dni nie leje, a na głowie mam przewrócone przez burzę drzewo. :masakra:
czacza2 - 2013-07-03, 12:07

Dziewczyny mam wielka prośbę :zawstydzony: w sobotę wybieramy się na parapetowke do znajomych i w prezencie chcielibyśmy kupić im jakies krzew kwitnacy.... Ja nie znam się na uprawie ogrodu ale dowiedziałam się ze na magnolie już za późno... Co innego mogę kupić aby można teraz posadzić a było tak samo piękne jak magnolia :love: i ucieszyło znajomych ???
Blutka - 2013-07-03, 12:08

czacza2, najlepiej zapytaj znajomych, bo może mają jakieś preferencje. Nie uszczęśliwiaj na siłę. ;)
czacza2 - 2013-07-03, 12:21

Blutka, pytałam ale z nich taki sam ogrodnik jak z nas :zawstydzony: dopiero zaczynaja przygode z ogrodem i powiedzieli tylko żeby to był krzak kwitnacy (coś jak magnolia )
Czy rzeczywiście magnolia nie przyjmnie się teraz ? Może azalia ? Rododendron ?

Blutka - 2013-07-03, 12:25

Jeśli roślina w doniczce, a nie z gołym korzeniem, to się przyjmie niemal zawsze. czacza2, może być jaśmin, rododendron, jakiś lilak, azalia, migdałowiec, forsycja, no milion możliwości. :)
czacza2 - 2013-07-03, 12:39

Blutka napisał/a:
Jeśli roślina w doniczce, a nie z gołym korzeniem, to się przyjmie niemal zawsze.


Hmmmm... :zawstydzony: tzn ? Ja zielona jestem, proszę jaśniej :masakra:
Z tego co słuszalam kiedyś to lepiej podjechać do jakieś szkółki niż z marketu ?

Blutka - 2013-07-03, 14:31

czacza2, to znaczy, że roślina jest hodowana w donicy od początku, a nie jest kopana z ziemi. ;)
Ogrodniczy powinien być bezpieczniejszy, aczkolwiek ja już kupowałam rośliny i w Castoramie i w Leroy Merlin i nigdy nie było problemu.

zaraza - 2013-07-03, 15:34

czacza2, - możesz kupić magnolię w doniczce, nie ma problemu. Po prostu w tym roku nie zakwitnie.
Tak jak Blutka pisze - rośliny z doniczek możemy sadzić cały sezon.

Jeśli chcesz kupić krzew który zakwitnie w tym roku i to całkiem ładnie, to kup budleję dawida
wygląda to to tak:
https://www.google.pl/sea...iw=1514&bih=934

Co do azalii i rododendronów to w marketach ich już nie dostaniesz, a w sklepach ogrodniczych są przebrane - zostały najmarniejsze okazy. Sezon na ich kupowanie to maj.

W kwestiach zakupów - polecam jednak sklepy ogrodnicze. Przede wszystkim można liczyć na jakieś doradztwo i rośliny są mimo wszystko w lepszej kondycji.

Z marketów znane są przypadki, że rośliny są wykopywane z ziemi, wkładane do doniczek i sprzedawane jako doniczkowe (najczęściej tak robią z iglakami). Jak się można domyśleć, kiepsko się wtedy przyjmują.
Jednak aby być absolutnie szczerą to mam i na koncie zakupy marketowe i były ok.

Mik@ - 2013-07-03, 18:04

A jak ziemia jest u znajomych? Jakie nasłonecznienie? Jaka odległość od budynków?...
Najbezpieczniej kupić średni, efektowny i "użytkoodporny" krzew typu budleja (uwaga - lubi przemarzać zima, trzeba okrywać przez pierwsze lata), krzewuszka, lub na sztamie np.: róża (nieco bardziej wymagająca), albo kalina, albo trzmielina (co prawda kwitnie licho, ale ma piękne barwne liście, nawet w zimie).

czacza2 - 2013-07-03, 19:44

Mik@ napisał/a:
A jak ziemia jest u znajomych? Jakie nasłonecznienie? Jaka odległość od budynków?


Co do ziemi to o ile dobrze pamietam skarżyli się ze jest ruda (?) i przywozili czarna....
Naslonecznienie to nie wiem- zawsze jestem wieczorem :zawstydzony:
Odległości od budynku - działka ma 1690 m2 więc jest gdzie sadzić :)

Bardzo dziękuje Dziewczyny :padam:
spisalam sobie nazwy krzewów i wiem czego szukać :padam:
I dla pewności pojedziemy jednak do ogrodniczego.

zaraza - 2013-07-03, 20:53

Do listy dopisz jeszcze hortensję.
Najpopularniejsza jest ogrodowa ale bukietowa czy drzewiasta są równie fajne.

Mik@ - 2013-07-03, 20:57

zaraza napisał/a:
Do listy dopisz jeszcze hortensję.
Najpopularniejsza jest ogrodowa ale bukietowa czy drzewiasta są równie fajne.

Hortensja potrzebuje półcienia, żyznej i wilgotnej i raczej przepuszczalnej gleby. Na "rudej" glinę raczej długo nie pociągnie ;)

zaraza - 2013-07-03, 21:12

Ogrodowa rośnie u mnie w pełnym słońcu. To odporny krzak.
A bukietowa i drzewiasta spokojnie nadają się na stanowiska słoneczne.
Ale oczywiście to jedynie propozycja :)

Co do gliny - tam żadna roślina nie pociągnie. Należy przed posadzeniem wykopać sporej wielkości dołek i wsypać tam czarnej ziemi. Na podłożu gliniastym sadzimy też rośliny ciut wyżej niż poziom gruntu (czyli robimy kopczyk).
Podstawa jednak, to dobry drenaż i odprowadzenie wody.

Mik@ - 2013-07-03, 21:23

Hortensje pochodzą z cieplejszych klimatów jak nasz, przemarzają w ostrzejsze zimy (w łagodniejsze są nawet zimozielone) i są uważane za delikatne krzewy. Trzeba je okrywać na zimę, bo inaczej przemarzają do linii śniegu.
Na stanowisku słonecznym będzie rosła tylko na glebie bardzo dobrze nawodnionej. Na glinie (nawet po wykopaniu dołka i dodaniu odpowiedniego podłoża) po prostu zginie. Nie lubi gliny i tyle.
Nadto na pełnym słońcu krócej kwitną. W półcieniu kwiatów jest nieznacznie mniej.
Optymalne dla nich miejsce to osłonięta (warunek konieczny) wystawa wschodnia lub północno zachodnia.

Ps - kopczyka nie robimy, bo to powoduje spływanie wilgoci na boki, a tym samym obsychanie szyjki korzeniowej.

Evvie - 2013-07-04, 15:02

O... myślałam, że pooglądam żurawki Blutki a tu cisza ....

Przyszłam pokazać Wam wiciokrzew pomorski, który mi w tym sezonie polecałyście. Pięknie się przyjął i kwitnie :love:


Zaczęły też kwitnąć dalie pomponowe


i kosaciec bródkowy

Blutka - 2013-07-04, 15:08

Evvie, może dzisiaj zrobię zdjęcia. Ja ledwo zdołałam się dopiero po powodzi obrobić w ogrodzie.
Mik@ - 2013-07-04, 19:50

Blutka, jakieś szkody woda poczyniła?
Blutka - 2013-07-04, 19:59

Mik@, to zależy, jak na to spojrzeć - jedno duże przewrócone drzewo, ćwierć działki (dużej) zalana przez dłuższy czas (więc rozmiękła, gnijąca i nie nadająca się do koszenia, tylko zarastając), takie tam. Niby da się to doprowadzić do porządku, ale tak po prawdzie to w miarę sucho jest dopiero od wczoraj, a na jutro znowu ulewę zapowiadają. :kwasny:
Mik@ - 2013-07-04, 20:16

Na tym zalanym terenie, co dłuższy czas stała woda, co masz pod spodem? Jaki jest profil ziemi? jak coś budowaliście lub głębiej kopaliście, to co było pod spodem?
Blutka - 2013-07-04, 20:21

Mik@, to jest na dole działki, przy strumyku. ;) Ziemia jest ciężka na całej działce. Generalnie - nie potrzebuję w tym momencie szczególnych rad, ogarniam temat, po prostu mam więcej roboty, niż zwykle, ale dziękuję za zainteresowanie. :)
Mik@ - 2013-07-04, 20:29

Ok :)
Evvie - 2013-07-05, 08:07

Blutko, a udało Ci się uporać z drzewem? Mogę spytać kto w końcu pomógł uprzątnąć?
Blutka - 2013-07-05, 08:09

Evvie, daliśmy radę. Sąsiad strażak miał piłę łańcuchową, więc pomógł nam przy tych najgrubszych kawałkach, a resztę mąż porąbał siekierą, drobniejsze gałęzie pocięłam ja nożycami do gałęzi i tak po wielu dniach mamy schludne szczapki. Będzie ognisko, oj będzie. ;)
Evvie - 2013-07-05, 09:10

No to fajnie. Dobrze jest mieć sąsiada strażaka :love:
Olaja - 2013-07-05, 09:59

Evvie napisał/a:
Przyszłam pokazać Wam wiciokrzew pomorski, który mi w tym sezonie polecałyście. Pięknie się przyjął i kwitnie

Mój wiciokrzew już przekwitł. Kwitł na biało i pomarańczowo :lizak:

Aktualnie walczę z mączniakiem na berberysach.
I mam pytanie - czy krzak berberysu mogę teraz przyciąć? Jeden mi tak wystrzelił w górę i jest dużo większy od pozostałych...

Blutka - 2013-07-05, 10:00

Olaja, berberysy dobrze znoszą cięcie. Tnij śmiało.
Olaja - 2013-07-05, 10:02

Blutka napisał/a:
Olaja, berberysy dobrze znoszą cięcie. Tnij śmiało.

:) Dzięki

Evvie - 2013-07-05, 11:15

Ja też tnę berberysy cały sezon i mają się dobrze.

Nosi mnie dzisiaj... mogę jeszcze pokazać status quo???? :padam:

Macierzanka mi zakwitła fioletowym kobiercem. Jak się ją potarmosi to pachnie cytrynowo


Hortensja też się już berze do kwitnienia


Lawenda


Lilie (choć połowę pąków straciła podczas weekendowej gry w piłkę :masakra: )


Kolejna dalia

i .... użytkowe.. posadzone w roku ubiegłym borówki


i jeżyna bezkolcowa

light - 2013-07-11, 21:09

Piękne te Wasze ogrody! Też chciałam zadebiutować, można? :zawstydzony: ;)

Kwitnące tawuły :love:


Lawenda, a w tle jeszcze nie kwitnąca liatra


Karmnik - cudnie obrasta wszystkie skalniaki


Róże


Jodła koreańska, czy raczej jej obłędne szyszki ;)


I na koniec jedna z moich ulubionych roślin - berberys nana :love:


Funkii, hostów nie pokazuję, bo po gradzie jaki spadł u nas podczas którejś burzy nie ma czego pokazywać :masakra: :zalamany:

Licho - 2013-10-29, 16:51

AAaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa..... (w tłumaczeniu na polski: wpadam w panikę)

Właśnie przyjechały zakupione przez internet krzaczory.

Zdecydowanie na momenty robienia zakupów muszę ogłaszać separację od męża, bo jego dusza hurtownika źle na mnie działa :cwaniak:
Kupiłam 12 borówek amerykańskich :zdziwko: (po 4 krzaczki: bluecrop, darrow i duke) i 4 doniczki żurawiny wielkoowocowej (dwa gatunki po dwie doniczki, nazw nie pamiętam. mogę sprawdzić jak ktoś ciekawy).

Wg rozpiski, którą kiedyś sobie sciągnęłam duke obstawia mi pierwsze dwa tygodnie lipca, bluecrop drugie dwa tygodnie i począteczek sierpnia, a darrow końcówkę lipca i pierwsze dwa tygodnie sierpnia. Jeśli borówkom będzie u mnie pasowało, to planuję (za rok, dwa, albo jak mi przyjdzie ochota) dokupić jeszcze jedną odmianę, późniejszą (prawdopodobnie Elliot - prawie cały sierpień i początek września). Oczywiście w praniu wyjdzie, jak to będzie naprawdę.

Plan minimum na jesień przewiduje jeszcze wiśnie. Baaaaaaaaardzo proszę o rozsądne sugestie gatunkowo-ilościowe (jeśli ktoś się zna to uwzględniające najgorszą mrozoodporność, a jak nie - to smak). Bo ziemi ci u mnie dostatek, ino sił i mocy przetwórczych nie staje :cool2:
Wiśnie mają być na kompoty i ciasta. Przynajmniej na razie. No może jeszcze mąż coś skubnie z drzewa, bo ja nie jestem amatorką wiśni inaczej niż w kompocie.

Alma_ - 2013-10-29, 16:55

Co do wiśni - ja mam kilka drzewek, ale niestety, rok w rok szpaki wygrywają i kompotu jak nie było, tak nie ma ;)
Lilek - 2013-10-29, 18:08

Licho, niezłe łowy :)
Ja zakupiłam sobie wiśnie debreczynke
http://allegro.pl/wisnia-...3551591280.html
Ale czy prawdę napisali i ona najsłodsza rzeczywiście to nie wiem, bo moja jeszcze nie owocowała :)
A z borówek polecam jeszcze odmianę Chandler
http://allegro.pl/borowka...3648003902.html
sprzedawca przypadkowy!
Posadziłam borówki w tamtym roku na jesieni i ta jako jedyna miała już owoce wielkie, słodkie sztuk 4 ale były!!! :)

Blutka przypominam!!!
Lilek napisał/a:
Blutka, gdzie zdjęcia posadzonych żurawek i niedźwiedziego futra?


Edit2
W tym roku odkryłam, że wydrylowane wiśnie, zasypane cukrem i przegotowane (tak żeby się owoce nie rozpadły) są idealnym dodatkiem do baby drożdżowej. Z ciasta drożdżowego odrywa się po kawałku i lepi takie małe pączuszki z wiśniami w środku i tymi pączuszkami wykłada się formę na babkę. Rewelacja!!!

Blutka - 2013-10-29, 18:35

Lilek, o rany, zapomniałam. A teraz to wszystko już liściami przysypane. :P Wiosną wkleję. :D
Lilek - 2013-10-29, 19:37

Blutka, zamorduję :zabawa:
Licho - 2013-10-30, 11:50

Lilek napisał/a:
A z borówek polecam jeszcze odmianę Chandler

dla mnie niestety podstawowym wskaźnikiem jest mrozoodporność
dwie z trzech zamówionych odmian są mrozoodporne (jedna do -24, druga do -18), trzecią wzięłam na zasadzie "ryzyk fizyk"
wzięłam krzaczki trzyletnie, w doniczkach dwulitrowych - także mam nadzieję że w przyszłym roku chociaż spróbuję :cwaniak:

oczywiście przy krzaczorach jest łatwiej, bo one nie są szczepione na żadnych podkładkach

Na zakupy wisni chyba "udam się" do sprzedawcy, którego swego czasu polecała Blutka - sprawdzałam lokalizację jego "przedsiębiorstwa" i ma strefę mrozoodporności zbliżoną do mojej, więc rzeczywiście ma szanse wiedzieć o czym mówi :hyhy:
Widziałam u niego dwie wiśnie z informację "mrozoodporne" - łutówkę i nanę - łutówka jest chyba samopylna, nany nie znalazłam w rozpisce, którą mam (sprzedawca przy obu pisze "lepiej owocuje w towarzystwie innych odmian")

Lilek - 2013-10-30, 15:11

Licho, a to Chandler nie jest mrozoodporny? Mi się z nim nic nie działo przez zimę. Trzeba tylko porządnie wyściółkować, bo borówki to lubią. Ja ściółkuję igłami przyniesionymi z lasu, ale najczęściej ściółkują korą. U mnie ta ściółka leży potem cały sezon i fajnie zakwasza i użyźnia ziemię, oraz trzyma wilgoć :)
Mik@ - 2013-10-30, 15:27

Charakterystyka wybranych odmian wiśni polecanych do uprawy w Polsce

Odmiany wczesne

Agat – odmiana polska otrzymana na Uniwersytecie Przyrodniczym w Poznaniu ze skrzyżowania odmian Łutówka i Nefris. Drzewo rośnie słabo lub średnio silnie, tworzy kształtną koronę z szerokimi kątami rozwidleń i licznymi krótkopędami. Liście średniej wielkości, wydłużone, ciemnozielone. Owoce dojrzewają na początku lipca, są średniej wielkości, kulistospłaszczone. Skórka ciemnoczerwona z odcieniem mahoniowym. Miąższ średnio zwięzły, cierpki, z lekką goryczką. Sok ciemnoczerwony, silnie barwiący. Pestka mała. Odmiana jest odporna na. drobną plamistość liści, brunatną zgniliznę drzew pestkowych i średnio wrażliwa na raka bakteryjnego
Northstar – odmiana amerykańska, samopłodna, powstała ze skrzyżowania odmian English Morello i Serbian Pie. Drzewo rośnie słabo, tworzy małe korony o cienkich gałęziach z licznymi krótkopędami. Liście są dość wąskie, ząbkowane, o metalicznym połysku. Owocuje już w drugim roku po posadzeniu, regularnie i obficie. Kwitnie średnio wcześnie, kwiaty są mało wrażliwe na mróz. Odmiana jest odporna na drobną plamistość liści drzew pestkowych, natomiast dość wrażliwa na raka bakteryjnego. Owoce dojrzewają na początku lipca, są średniej wielkości lub małe, kuliste lub nerkowate. Skórka błyszcząca, mahoniowowiśniowa. Miąższ ciemnoczerwony, soczysty. Sok ciemnowiśniowy, nie wycieka po oderwaniu szypułki. Pestka mała. Owoce o dużej wartości przetwórczej, ze względu na ciemny, silnie barwiący sok.
Sabina - odmiana polska otrzymana w Instytucie Sadownictwa i Kwiaciarstwa w Skierniewich ze skrzyżowania odmian Łutówka i Schirpotreb. Drzewo rośnie silnie, tworząc rozłożystą koronę z licznymi krótkopędami. Liście eliptyczne, średniej wielkości. Kwitnie wcześnie, ale kwiaty są mało wrażliwe na przymrozki. Jest bardzo plenna. W okres owocowania wchodzi w 2-3 roku po posadzeniu. Owoce dojrzewają na początku lipca, są średniej wielkości, kuliste. Skórka ciemnoczerwona. Miąższ czerwony, dość luźny, kwaskowaty. Sok czerwony. Odmiana jest mało wrażliwa na drobną plamistość liści, brunatną zgniliznę drzew pestkowych i raka bakteryjnego.

Odmiany średnio wczesne

Diament – jest mieszańcem otrzymanym na Uniwersytecie Przyrodniczym w Poznaniu w wyniku skrzyżowania odmian Nothstar i Łutówka. Odmiana samopłodna. Drzewo rośnie silnie, tworzy rozłożystą koronę, plonuje średnio obficie. Owoce dojrzewają w drugiej dekadzie lipca, są duże, kuliste, niezbyt łatwo odrywają się od szypułki. Skórka ciemnowisniowa. Miąższ jasnowiśniowy, luźny, kwaśnosłodki. Sok jasnoczerwony. Odmiana jest odporna na drobną plamistość liści drzew pestkowych i raka bakteryjnego, a wrażliwa na brunatną zgniliznę drzew pestkowych. Jest to typowa odmiana deserowa, mało przydatna do sadów towarowych.
Dradem (Szklanka) - jest mieszańcem otrzymanym na Uniwersytecie Przyrodniczym w Poznaniu w wyniku skrzyżowania odmian Łutówka i Northstar. Odmiana samopłodna. Drzewo rośnie średnio silnie. Tworzy kulistą koronę z dużą ilością jednorocznych przyrostów. Plonuje średnio obficie. W okres owocowania wchodzi w 2-3 roku po posadzeniu, kwitnie dość wcześnie. Owoce dojrzewają pod koniec drugiej dekady lipca, są duże i smaczne. Skórka jasnoczerwona, sok bezbarwny. Miąższ luźny, słodkokwaśny. Odmiana deserowa, odporna na raka bakteryjnego i drobną plamistość liści drzew pestkowych, a średnio wrażliwa na brunatną zgniliznę drzew pestkowych.
Groniasta z Ujfehertoi – węgierska odmiana nieznanego pochodzenia, samopłodna. Początkowo drzewo rośnie silnie, w starszym wieku średnio silnie. Tworzy jajowatą, dość luźną koronę, o mocnych gałęziach pokrytych licznymi krótkopędami. W okres owocowania wchodzi w 2-3 roku po posadzeniu i owocuje corocznie. Ze względu na wczesny okres kwitnienia, kwiaty mogą być uszkadzane przez wiosenne przymrozki. Owoce dojrzewają w drugiej dekadzie lipca, są duże do bardzo dużych, nerkowate. Skórka ciemnowiśniowa. Miąższ czerwony, dość zwarty. Sok jasnoczerwony, nie wycieka po oderwaniu od szypułki. Pestka średniej wielkości. Odmiana jest odporna na raka bakteryjnego i drobną plamistość liści drzew pestkowych, a średnio wrażliwa na brunatną zgniliznę drzew pestkowych. Owoce deserowe, przydatne także na przetwory i do mrożenia. Dobrze znoszą transport. Odmiana plenna, nadająca się zarówno do uprawy amatorskiej, jak i towarowej. Dobre wyniki uzyskuje w południowej i północno-zachodniej Polsce, a słabe w centralnej i północno-wschodniej. Wymaga dobrych i ciepłych stanowisk.
Kelleris 16 – odmiana duńska, powstała ze skrzyżowania wiśni Ostheimskiej i czereśni Marchijskej. Drzewo rośnie silnie lub średnio silnie, tworząc koronę odwrotnie stożkowatą. Kwitnie długo, owocuje corocznie i obficie. Owoce dojrzewają w drugiej dekadzie lipca, są średniej wielkości lub duże, jajowate, spłaszczone. Skórka ciemnowiśniowa, usiana drobnymi kropeczkami. Miąższ ciemnoczerwony, średnio ścisły, mięsisty, soczysty, niezbyt kwaśny. Odmiana jest średnio odporna na raka bakteryjnego i drobną plamistość liści drzew pestkowych i podatna brunatną zgniliznę drzew pestkowych. Można ją polecić na słabsze gleby. Owoce są wrażliwe na pękanie.
Lucyna – odmiana polska, samopłodna, wyhodowana w Instytucie Sadownictwa i Kwiaciarstwa w Skierniewicach. Jest mieszańcem wiśni Łutówka i Schirpotreb. Drzewo rośnie silnie i jest wytrzymałe na mróz. Tworzy kulistą, nieco rozłożystą koronę, o sztywnych gałęziach, pokrytych licznymi krótkopędami. Liście średniej wielkości, eliptyczne. W okres owocowania wchodzi w 2-3 roku po posadzeniu, kwitnie średnio wcześnie. Owoce dojrzewają w drugiej dekadzie lipca, są średniej wielkości lub duże, nieco spłaszczone. Miąższ ciemnoczerwony, luźny, słodkokwaśny. Sok ciemnoczerwony. Odmiana jest odporna na raka bakteryjnego, drobną plamistość liści drzew pestkowych i brunatną zgniliznę drzew pestkowych. Nadaje się do zbioru mechanicznego. Owoce deserowe, przydatne również dla przetwórstwa.
Nana – odmiana rumuńska, otrzymana przez skrzyżowanie odmian Crisana i Morella Neagra. Drzewo rośnie silnie, tworzy rozłożystą, średnio zagęszczoną koronę. Kwitnie średnio wcześnie, plonuje obficie i regularnie. Owoce dojrzewają w drugiej dekadzie lipca, są średniej wielkości lub duże, kulistospłaszczone. Skórka jasnoczerwona, u owoców dojrzałych – ciemnoczerwona. Miąższ czerwony, średnio smaczny, soczysty. Sok czerwony. Odmiana jest odporna na raka bakteryjnego i brunatną zgniliznę drzew pestkowych i średnio podatna na drobną plamistość liści drzew pestkowych.
Nefris – odmiana polska, samopylna, przypadkowa siewka odmiany Łutówka, odkryta w Łochowie koło Warszawy w 1939 roku. Drzewo rośnie silnie, wypuszczając u nasady starszych gałązek dużo młodych pędów. Plonuje regularnie i obficie. Owoce dojrzewają w drugiej dekadzie lipca, są średniej wielkości lub duże, lekko spłaszczone. Skórka ciemnowiśniowa, miąższ ciemnorubinowy, soczysty, nieco korzenny, smaczny. Odmiana jest średnio odporna na drobną plamistość liści drzew pestkowych, lecz wrażliwa na raka bakteryjnego i brunatną zgniliznę drzew pestkowych. Wymaga gleb lekkich, a kwiaty są dość wrażliwe na przymrozki.
Pandy 103 (Kerezer) – odmiana węgierska, klon Kerezera. Drzewo rośnie silnie, tworząc luźną, jajowatą koronę, o mocnych gałęziach pokrytych licznymi krótkopędami. Liście ciemnozielone, skórzaste, błyszczące. Kwitnie wcześnie, dlatego istnieje zagrożenie zniszczenia kwiatów przez wiosenne przymrozki. W okres owocowania wchodzi najczęściej w trzecim roku po posadzeniu. Odmiana częściowo samopłodna. Owoce dojrzewają w drugiej połowie lipca, są duże lub bardzo duże, nerkowate. Skórka wiśniowoczerwona, błyszcząca. Miąższ czerwony, dość zwarty, lekko kwaśny, smaczny. Sok jasnoczerwony, nie wycieka po oderwaniu szypułki. Odmiana jest odporna na drobną plamistość liści drzew pestkowych, na raka bakteryjnego i brunatną zgniliznę drzew pestkowych. Owoce deserowe, o ładnym wyglądzie i dobrym smaku. Nadają się na przetwory i do mrożenia. Ze względu na wysoką plenność i dobrą jakość owoców, odmiana może być polecana do sadów towarowych i amatorskich.
Wanda – odmiana polska wyhodowana w Instytucie Sadownictwa i Kwiaciarstwa w Skierniewicach. Jest mieszańcem odmian Nefris i Wołyńska. Drzewo rośnie średnio silnie. Tworzy rozłożystą, zagęszczoną koronę. Liście małe, eliptyczne. W okres owocowania wchodzi w 2-3 roku po posadzeniu. Owocuje corocznie, bardzo obficie. Odmiana samopłodna. Owoce dojrzewają w połowie lipca, są małe, kuliste, łatwo odrywają się od szypułki. Skórka ciemnoczerwona, miąższ czerwony, średnio zwięzły, kwaskowaty, o intensywnie zabarwionym soku. Odmiana jest odporna na drobną plamistość liści drzew pestkowych i brunatną zgniliznę drzew pestkowych, lecz jest wrażliwa na raka bakteryjnego. Owoce przydatne głównie do produkcji soków. Odmiana nadaje się do mechanicznego zbioru, polecana do sadów towarowych.

Odmiany późne

Ametyst – odmiana polska wyselekcjonowana na Uniwersytecie Przyrodniczym w Poznaniu, powstała ze skrzyżowania odmian Łutówka i Nefris. Drzewo rośnie silnie, tworzy kulistą, zagęszczoną koronę. Liście średniej wielkości, eliptyczne, z ostrym zakończeniem wierzchołka. Odmiana samopłodna, kwitnie średnio wcześnie. Owoce dojrzewają w trzeciej dekadzie lipca, są duże, sercowate. Skórka ciemnoczerwona, błyszcząca. Miąższ ciemnoczerwony, dość kwaśny. Sok czerwony. Odmiana odporna na raka bakteryjnego, średnio wrażliwa na brunatną zgniliznę drzew pestkowych i wrażliwa na drobną plamistość liści drzew pestkowych. Owoce dojrzewają późno i są przydatne głównie dla przetwórstwa.
Łutówka – jest podstawową odmianą występującą w polskich sadach. Pochodzi prawdopodobnie z Holandii, a do Polski przywędrowała z Niemiec, gdzie jest uprawiana pod nazwą Schattenmorelle. Odmiana ta ma ponad 200 lat i na skutek mutacji po latach drzewostan nie jest już tak jednolity. Tak więc mamy obecnie w kraju kilkanaście typów Łutówki. Bardzo wartościowy jest typ oznaczony symbolem IR-7. Drzewo Łutówki rośnie niezbyt silnie lub słabo tworząc koronę kulistą o zwisających pędach, które niezwykle obficie wiążą pąki kwiatowe. Z pąków kwiatowych rozwijają się tylko kwiaty i owoce, więc po zerwaniu owoców pozostają nagie pędy. Jest to odmiana samopylna, kwitnie późno i dzięki temu unika szkód przymrozkowych. Owoce dojrzewają w trzeciej dekadzie lipca, są duże lub bardzo duże, kuliste, o ciemnowiśniowej skórce. Miąższ ciemnoczerwony, miękki, soczysty, kwaśny, o ostrym smaku, ale bez goryczki. Odmiana jest odporna na raka bakteryjnego, średnio odporna na brunatną zgniliznę drzew pestkowych oraz wrażliwa na drobną plamistość liści drzew pestkowych. Owoce nadają się do mrożenia i wykorzystania w przetwórstwie. Łutówka sprawdza się dobrych glebach i wymaga starannej pielęgnacji.

Cytat z Magazynu Rolniczego cbr.

lilia - 2013-10-31, 07:56

Ja tydzień temu posadziłam wiśnię
Debreceni Botermo to jedna z węgierskich odmian wiśni pospolitej, często nazywana po prostu Debreczynką. Wyjątkowo atrakcyjna, polecana zarówno do sadów towarowych jak i prywatnych działek i ogrodów. W okresie kwitnienia wiśnia Debreceni Botermo zniewala swoją urodą, czaruje otoczenie koroną pokrytą masą delikatnych, białych kwiatów, które rozświetlają wiosenną zieleń. Wczesnym latem rodzi wiele, zachwycająco dużych owoców.
Sercowate, żywoczerwone owoce wprost promienieją w świetle letniego słońca i bez trudu przyciągają wzrok otoczenia. Bardzo ciężko się im oprzeć, gdy już zakosztujemy ich orzeźwiającego i soczystego, słodko-kwaśnego smaku. Owoce wiśni Debreceni Botermo są idealną przekąską na upalne popołudnia. Ponadto, są źródłem wielu cennych składników odżywczych. Doskonałe do deserów jak i przetworów, dzięki którym możemy cieszyć się smakiem Debreczynki o każdej porze roku.

Licho piękne zakupy, ja też najpierw obiecuję sobie że już nigdy więcej i już dość a potem przejeżdżam obok szkółki i wracam z jednym albo kilkoma zielonymi ;)

Muszę wam powiedzieć że ostatnie 3 mce zrobiłam kurs projektowania ogrodów, zdałam egzamin i mam dyplom i certyfikat do projektowania i po woli się zaczynam za to zabierać :) cieszę się jak dziecko tak mi się to podoba, na pierwszy rzut poszedł oczywiście mój ogród i robię rewolucje, dodaję wielką rabatę kwiatową i powiększam inne. Darń już zebrana, jak chcecie to porobię zdjęcia przed i po :)

Lilek - 2013-10-31, 15:12

lilia, jeszcze pytasz!
Pewnie, że chcemy. Koniecznie się pochwal swoim dziełem!

SkrawekNieba - 2013-10-31, 15:19

kurcze moje rozchodniki zwariowały! wypuściły nowe liście choć jeszcze stare (z tego samego kłącza) jeszcze nie przekwitły dobrze. Czy zabezpieczać je jakoś przed zimą?
Mik@ - 2013-10-31, 15:40

Jaki rozchodnik? Okazały? Z resztą jaki by nie był - przysyp je liśćmi przed nadejściem mrozów, to ładnie przetrzymają do wiosny :)
Blutka - 2013-10-31, 15:41

Uhm, albo skoszoną trawą, lekko przesuszoną. Ja tam trawą zasypuję wszystko jak leci. ;)
Mik@ - 2013-10-31, 15:42

Może być i trawa - byle nie mulcz ;)
SkrawekNieba - 2013-10-31, 17:04

oki, dzięki, mam korę i liście, trawy już chyba nie będę kosić
Mik@ - 2013-10-31, 17:28

Jeśli trawa jest wysoka, to należy ją skosić przed zimą, wtedy w lepszym stanie przezimuje. Kosi się wyżej o jeden stopień, niż normalnie w sezonie. Optymalna wysokość trawy przed zimą to około 5 cm.
Madeleine - 2013-10-31, 17:32

lilia napisał/a:
Debreceni Botermo to jedna z węgierskich odmian wiśni pospolitej, często nazywana po prostu Debreczynką. Wyjątkowo atrakcyjna, polecana zarówno do sadów towarowych jak i prywatnych działek i ogrodów. W okresie kwitnienia wiśnia Debreceni Botermo zniewala swoją urodą, czaruje otoczenie koroną pokrytą masą delikatnych, białych kwiatów, które rozświetlają wiosenną zieleń. Wczesnym latem rodzi wiele, zachwycająco dużych owoców.
Sercowate, żywoczerwone owoce wprost promienieją w świetle letniego słońca i bez trudu przyciągają wzrok otoczenia. Bardzo ciężko się im oprzeć, gdy już zakosztujemy ich orzeźwiającego i soczystego, słodko-kwaśnego smaku. Owoce wiśni Debreceni Botermo są idealną przekąską na upalne popołudnia. Ponadto, są źródłem wielu cennych składników odżywczych. Doskonałe do deserów jak i przetworów, dzięki którym możemy cieszyć się smakiem Debreczynki o każdej porze roku.


Źródło: http://www.oczarjk.pl/produkt_drukuj.php?id=2292
Trochę nieładnie podawać czyjś cytat jako swój... Tym bardziej w kontekście tego, co napisałaś poniżej.

lilia - 2013-10-31, 18:58

Madeleine napisał/a:
Źródło: http://www.oczarjk.pl/produkt_drukuj.php?id=2292
Trochę nieładnie podawać czyjś cytat jako swój... Tym bardziej w kontekście tego, co napisałaś poniżej.

właściwie chciałm tylko podać opis kupionej wiśni, a nie że ją polecam, sprzedaję czy cokolwiek??? tak samo Mik@ podała spis wiśni wyżej z opisem.
Przepraszam jeśli kogoś uraziłam i nie podaję tego opisu jako swój, znalazłam nazwę mojej wiśni i skopiowałm o którą chodzi.
A jeśli chodzi o kontekst o projektowaniu to "mam zamiar", a nie robię tego na codzień, więc chyba zupełnie niepotrzebnie na mnie naskakujesz.

Madeleine - 2013-10-31, 19:14

lilia napisał/a:

właściwie chciałm tylko podać opis kupionej wiśni
nie ma to znaczenia, ktoś jest autorem tych słów i miło jest podać źródło cytatu. Inaczej nazywa się to plagiat ;) Mik@ autora podała.
SkrawekNieba - 2013-10-31, 19:41

Mik@ napisał/a:
Jeśli trawa jest wysoka, to należy ją skosić przed zimą, wtedy w lepszym stanie przezimuje. Kosi się wyżej o jeden stopień, niż normalnie w sezonie. Optymalna wysokość trawy przed zimą to około 5 cm.


taką właśnie mam więc już nie mam co kosić :hyhy:

Mik@ - 2013-10-31, 19:49

SkrawekNieba napisał/a:
taką właśnie mam więc już nie mam co kosić :hyhy:


To idealnie ;) ja swój trawnik wczoraj skosiłam :)

lilia - 2013-11-01, 09:21

Madeleine napisał/a:
lilia napisał/a:

właściwie chciałm tylko podać opis kupionej wiśni
nie ma to znaczenia, ktoś jest autorem tych słów i miło jest podać źródło cytatu. Inaczej nazywa się to plagiat Mik@ autora podała.

dobrze, więc tekst o wiśni jest skopiowany z tej strony którą znalazłam u wuja googla ;)
chyba że to Twoja strona to osobiście przepraszam :padam:

Lilek - 2013-11-03, 12:39

Odnośnie jeszcze Blutkowych żórawek.
Zaraziłaś mnie tymi żurawkami i na święcie kwiatów nabyłam dla siebie dwa rodzaje.
Pokażę Wam w wersji oszronionej ;)

i jeden z nowych nabytków - klon palmowy orange dream

a tu jego oszroniony "starszy brat"

To też nowy nabytek. Oszroniona i już przebarwiona z białej na ciemno różową -hortensja bukietowa.

A kto zgadnie co to za kwiatek?

Tegoroczne róże



I moje ulubione o tej porze roku marcinki



Słoneczników ci u nas dostatek




I na koniec babie lato




awangarda w stylu retro - 2013-11-03, 12:44

kwiat jabłonki?
Lilek - 2013-11-03, 12:53

awangarda w stylu retro napisał/a:
kwiat jabłonki?

Nie :)
Podpowiedź - zdjęcie zrobione na początku października :)

Brzoza - 2013-11-03, 13:21

Lilek, fajne zdjęcia! Co do Twojej zagadki - obstawiłabym, że to pięciornik.
Lilek - 2013-11-03, 15:57

Brzoza, zgadłaś! :) I dzięki :D
lilia - 2013-11-03, 17:08

Lilek ja na wiosnę też kupuję klon palmowy :)

W planach do kupienia: pigwowiec, karagana syberyjska, tawuła Grefshein, tawuły japońskie, hortensje i wiele kwiatów na dużą rabatę itd
ze zmian które plaanuję to wybrana jest darń z wielu miejsc min wokół szamba i tu posadzę tuje kuliste i wokół jakieś małe rośliny płożące: dzwonki, wrzosy itp


w rogu rabata tez powiększona i tu będą dodatkowo hortensje, rudbekie, tawuły itp


i tu największa rabata planowana kwiatowa


a tu pod tujami jest już wysypana kora, reszta będzie ziemią wysypana a w dołkach klon palmowy, karagana i 2 pigwowce a pod nimi funkie


każde w uwagi i pomysły mile widziane :padam:

Blutka - 2013-11-03, 17:21

Mi w tym roku mój klon palowy coś zżarło od korzeni. Pewnego dnia się przewrócił po prostu - mały klonik. Podnoszę go, patrzę, a on ma zjedzone caaałe korzenie. :mad:
lilia - 2013-11-03, 17:26

Blutka mi tak zeżarło już żarnowiec i wiąz holenderski :niepewny: a klon planuje już jakiś może większy kupić zobaczymy jakie będą i po ile
Mik@ - 2013-11-03, 21:23

Blutka napisał/a:
Mi w tym roku mój klon palowy coś zżarło od korzeni.

Korzenie to pyszna przekąska, między innymi dla nornic, chrabąszczy majowych itp. Jeśli nie masz małych norek i futrzaków biegających po ogrodzie, to obstawiam chrabąszcze - są niemiłosiernie żarłoczne.

Famke - 2013-11-03, 22:11

jak dobrze, że trafiłam na ten wątek :-) Liczę na Wasze porady. Budowa domu zakończona do wiosny i natchnęło mnie na urządzanie ogródka. Jak to u mnie bywa robię wszystko na odwrót i wiem, że to za wcześnie. Zaczęło się od tego, że córeczka się uparła na posadzenie tulipanów. No i popłynęłam\1 :rotfl: Nie mogę się doczekać, aż zacznę sadzić na poważnie i jednocześnie boję się, że sobie nie poradzę. Jestem zielona nomen omen w ogrodnictwie. Zaczęłam oglądać na allegro sadzonki i kupiłabym wszystko! Jest taki wybór! Aaaaa! ;-)
Na razie posadziłysmy

Tulipan Purple flag



Krokus wielkokwiatowy



bluszcz

i zamówiłam

Anemon sylphide





bez LAGERSTROEMIA CATAWBA



Pigwowiec japoński



kusi mnie kasztan jadalny i wrzos i CATALPA SURMIA BIGNONIOIDES (podobno odstrasza komary)






wiele wiele innych ;-)

Mik@ - 2013-11-03, 22:59

Famke napisał/a:
Anemon


Wymagają wcześniejszego moczenia, stanowisko słoneczne, ale lepiej się czują pod większymi roślinami. Ziemia przepuszczalna, żyzna i próchniczna. I muszą być okrywane, bo mogą przemarzać!

Famke napisał/a:
bez LAGERSTROEMIA CATAWBA

Prawdę mówiąc nie znam tej rośliny.

Famke napisał/a:
Pigwowiec japoński

Bomba witaminowa. Idealna do herbaty, suszenia, na marmoladę i na nalewki ;)

Famke napisał/a:
kasztan jadalny


W naszych warunkach - dość ryzykowny wybór. Woli łagodniejszy klimat, bo boi się przymrozków wiosennych, a co za tym idzie w naszym klimacie często jest krzakiem, a nie potężnym drzewem.

Famke napisał/a:
CATALPA SURMIA BIGNONIOIDES (podobno odstrasza komary)


Pierwsze słyszę.

Blutka - 2013-11-04, 07:50

Lagerostroemię mam, przezimowała bez problemu. Kasztana jadalnego próbowałam sadzić, bo w krakowskim ogrodzie botanicznym rośnie pięknie, choć niewysoko, ale miałam fatalną, od początku kulawą sadzonkę. Będę robiła drugie podejście.
lilia - 2013-11-04, 07:57

Famke Czy masz miejsce na Catalpę bo czytałam że ona do 4-7/10m wysokości dorasta w zależności od gatunku i chyba wysokości szczepienia. Koronę też może mieć sporą, ale ją można formować.
A tulipany koniecznie posadź w osłonkach/koszykach bo ci ją może coś zeżreć. Ja 3 tyg temu posadziłam naprawdę masę cebul i część miałam w koszykach ale nie na wszystkie i kilka dni temu widziałam już zryty tunel nornicy wzdłuż całego kwietnika :kwasny: więc nie liczę na okazały widok na wiosnę.

Mik@ napisał/a:
Korzenie to pyszna przekąska, między innymi dla nornic, chrabąszczy majowych itp. Jeśli nie masz małych norek i futrzaków biegających po ogrodzie, to obstawiam chrabąszcze - są niemiłosiernie żarłoczne.

ale tylko dla młodych drzewek czy żrą każde? czy jak kupię już takie większe drzewko to jest szansa?

Lilek - 2013-11-04, 09:22

lilia, imponująco to wygląda. Kawał pracy wykonałaś. Widzę że u Ciebie podobne podłoże co u mnie - czytaj glina...
Jak próbowałam darń zrywać to myślałam, że zejdę... U mnie nie tylko trawa w trawniku rośnie ale też mnóstwo perzu i skrzypu więc ciężko to szło. Zrywamy po kawałku :)
Z czego masz obrzeże rabat?

Famke, cudne kolory anemonów wkleiłaś. Nawet nie wiedziałam że są takie.
A myślałaś o kalinie? Ja mam u siebie wsadzone 3 rodzaje, ale jeszcze kwiecia nie widziałam, bo to z tego roku.

lilia - 2013-11-04, 09:55

Lilek niestety ale jak się po budowie ziemi nie zbierze i nie wywiezie i nie nawiezie nową ziemią to się tak trzeba męczyć jak my, czyli pod każdą roślinę wór nowej ziemi, darń zebrał mi sąsiad i 3 dni to robił za pomocą łopat, motyki, noża itd więc obłęd, a potem ja przybijałam te obrzeża trawnikowe, ja kupowałam na allegro coś w tym stylu http://allegro.pl/obrzeze...3649595533.html tylko była jakaś oferta jeszcze z kotwami w komplecie ale jej teraz nie widzę, wyatrczy te co wkleiłam kupić są wystarczające, bo są takie solidniejsze ale one bardziej do kostki, krawężników itp.
Tą rabatę kwiatową z boku skopałam sama i nasypałam dużo torfu pod spód, żeby się ziemia trochę wzmocniła i napowietrzyła przez zimę, potem zgrabię wysypię nowej dobrej ziemi i dopiero będę sadziła.

Lilek - 2013-11-04, 10:00

lilia, to łącze się w bólu - robię dokładnie to samo co Ty - i zazdroszczę sąsiada!
lilia - 2013-11-04, 10:04

Lilek napisał/a:
i zazdroszczę sąsiada!

jak nie pije to chętnie pomoże w ciężkich pracach, 10zł/h ;)
popytaj bo często się w okolicy toś taki znajdzie, ja w zeszłym roku podjechałam do najbliższej szkółki i spytałam czy mają kogoś polecić i przyjechał taki młody chłopak i mi zasadził tuje i zrobił całą działkę wertykulatorem

Mik@ - 2013-11-04, 19:49

lilia napisał/a:
ale tylko dla młodych drzewek czy żrą każde? czy jak kupię już takie większe drzewko to jest szansa?


To zależy od liczebności szkodników i jak roślina poradzi sobie z uszkodzeniami. Widziałam szpaler starszych grabów praktycznie bez korzeni oraz trawnik o powierzchni 500metrów, który po prostu przestał istnieć. Na szczęście nie są to częste widoki i zbiegają się z ich cyklicznym (raz na kilka lat) masowym wylęgiem.

SkrawekNieba - 2013-11-04, 20:02

dziewczyny a jak chcę mieć hiacynty w domu na wiosnę to co mam zrobić z kupionymi cebulami? mam je ciągle w folii i widzę, że już za momencik popędzą, bo w domu jest ciepło. Zakopać? tylko jak je odkopię na wiosnę? Czy może jak wsadzę do ziemi i wstawię do chłodnego garażu to będzie ok?
Mik@ - 2013-11-04, 20:16

Wysadź je do doniczki z mieszanką ziemi z piaskiem, podsyp warstwą piasku, podlej i wstaw w ciemne, wilgotne miejsce na 8-10 tygodni. Temperatura nie może przekraczać od 6 do 10C. Najlepiej w piwnicy lub garażu. Ważne, aby było wilgotno i chłodno, ale nie zimno.
Podlewaj co jakiś czas, a jak szybko będzie wysychało to przykryj papierowym woreczkiem.

SkrawekNieba - 2013-11-04, 20:22

dzieki Mik@!
Famke - 2013-11-04, 22:08

lilia napisał/a:
Famke Czy masz miejsce na Catalpę bo czytałam że ona do 4-7/10m wysokości dorasta w zależności od gatunku i chyba wysokości szczepienia. Koronę też może mieć sporą, ale ją można formować.


no właśnie. Kurcze dlatego się waham - jak jest mała jest ok - ale jak mi się tak rozrośnie - nie będzie to zgodne z planem

Lilek napisał/a:
A myślałaś o kalinie?


myślałam - miałam nawet jedną już sporą na działce - samosiejkę jakimś cudem. Ale musieli mi ją wyciąc bo rosła w granicy fundamentów. Serce mi pękało.

Licho - 2013-11-04, 23:32

Mik@ napisał/a:
To zależy od liczebności szkodników i jak roślina poradzi sobie z uszkodzeniami.

A cos z nimi (czytaj z chrabąszczami) da się zrobić? Bo pryskanie całej okolicy raczej nie wchodzi w grę...

I jeszcze jedno pytanie: jak się rozmnaża tuje? Bo wyczytałam gdzieś, że należy urwać boczne gałązki (tak, żeby została stopka), namoczyć, a potem w ukorzeniacz i do gleby... i przykryć, żeby utrzymywała wilgoć...

Więc jakiś czas temu zrobiłam zamach na swoje tujki, oskubałam je z gałązek (tak kilkanaście urwałam), wsadziłam w wodę i....
... zapomniałam :masakra:
Wczoraj zrobiłam porządek w tej suszonce i ze zdziwieniem odkryłam, że JEDNA z gałązek puściła do wody korzonki...

Więc dzisiaj znowu oskubałam tujki z gałązek, wsadziłam do wody i (dwa dni temu kupiwszy dwa ukorzeniacze) zaczęłam się zastanawiać co z tym zrobić, żeby było dobrze...
I czym u diabła różnią się od siebie ukorzeniacze... bo ktoś mi sugerował, żeby te gałązki wsadzić w ukorzeniacz rozrobiony z wodą....

mam taki (wszystkie aukcje przypadkowe) - z literką B:
http://allegro.pl/ukorzen...3622059926.html

a na allegro do tujek reklamują AB
http://allegro.pl/ukorzen...3609217528.html

i jest jeszcze A (że niby do róż - czyli że zetnę różę wsadzę do tego i puści korzonki?) i do borówki amerykańskiej
http://allegro.pl/ukorzen...3609234412.html

jest oczywiście jeszcze tysiącpińcset innych... które są dobre, warte zakupu?

edit: i na dodatek to co mam to jeszcze nie nazywa się ukorzeniacz tylko "podkorzeń" - ale poza nazwą wyszystko inne włącznie z firmą jest identyczne jak na tym pierwszym obrazku. Kupowałam jako ukorzeniacz w sklepie ogrodniczym.

Mik@ - 2013-11-05, 11:39

Licho napisał/a:
A cos z nimi (czytaj z chrabąszczami) da się zrobić? Bo pryskanie całej okolicy raczej nie wchodzi w grę...

To jest olbrzymi problem. Bo, o ile drzewo (lub kilka drzew) na działce, czy w ogrodzie stosując odpowiednie pułapki i zabiegi chemiczne da się uratować, to o większym areale staje się to tytaniczną, wręcz syzyfową pracą.
Pytasz o chrząszcze, ale one nie są aż tak poważnym problemem. Lęgną się w maju, masowo żerują przez 5-6 tygodni na liściastych roślinach, składają jajka i giną. Jeśli by na tym zakończy, to roślina w lepszej lub gorszej formie, ale przetrwa ten masowy żer. Niestety najgroźniejsze u tych zwierząt jest forma larwalna - pędraki. W ziemi żyją około 5 lat, i w zasadzie można je nazwać żyjącym przewodem pokarmowym. Wystarczy powiedzieć, że widziałam osobniki które miały 6-7 cm długości. Jedzą wszystko, zgryzają cały system korzeniowy, niszczą kiełki i nasiona, wgryzają się z kłącza, bulwy, czy do łodygi rośliny - są jak maszyny :znudzony:
Dla każdej rośliny zabójcze jest pozbawienie jej korzeni najdrobniejszych - włośników, które odżywiają i nawadniają roślinę. Oczywiście, każda roślina ma swój indywidualny próg wytrzymałości, jedne padną już przy 20% uszkodzonych korzeni, a inne przetrwają i utratę 60%, to wszystko zależy od rośliny i czynników towarzyszących.
Ale do meritum: zawalczenie pędraków. Pomagają ptaki, najlepiej krukowate typu wrony, gawrony - one wygrzebują i delektują się tymi pędrakami. Tu jednak pojawia się problem - ptaki są wyganiane z ogrodów, bo dziobami - w poszukiwaniu pędraków - robią dziury z trawniku, ziemi - co ludziom się nie podoba. Najskuteczniejszą metodą jest orka jesienna - ptaki wybiorą wszelkie szkodniki z ziemi, co z oczywistych względów w ogrodzie jest niemożliwe. BTW - kiedyś robiono zupę z chrabąszczy - podobno pożywna i dobra - nie wiem, nie próbowałam, więc nie będę rekomendować ;) Naturalnym wrogiem pędraków jest też kret.
Można wyłapywać postać dorosłą w pułapki, mechanicznie - o świcie rozłożyć płachty pod krzewami, drzewami i przez potrząsanie zrucać osobniki dorosłe na płachty. Jest to o tyle łatwiejsze, że są one jeszcze odrętwiałe nocnym zimnem i nie są w stanie odfrunąć. Można je zebrać i sparzyć we wrzątku. W ten sposób można ograniczać liczbę dorosłych, a tym samym ilość składanych jaj na Twojej działce. Chemicznie opryski na postać dorosłą - Decis, Owadofos, Zolone, Mospilan itp.
Pędraki można zwalczać chemicznie i biologicznie. Chemicznie przez opryski do glebowe (nie mylić z opryskiem powierzchniowym), przez lance doglebową miejscowo, lub podlewać. Tu wchodzi w grę już bardzo ciężka chemia (Basudin 25 EC lub 10G, Diazinon 250 EC lub 10G, Dursban 480 EC) i na dodatek jest to średnio skuteczne. Oprysk powierzchniowy na pędraki nie działa. Niestety pędraki "wyczuwają" zmiany w środowisku i potrafią uciec w głąb podłoża, przez co taki oprysk staje się nieskuteczny.
Biologicznie: przez pasożytnicze nicienie z rodzaju Heterorhabditis megidis (Nemasys G), lub preparaty grzybowe (w skaldzie jest grzyb z rodzaju Beaveria bassiana). Problem w tym, że nie wiedzieć czemu wycofuje się preparaty oparte na tym grzybie, a w zasadzie już są wycofane :/
Efekt po nicieniach nie będzie natychmiastowy. Trzeba się uzbroić w cierpliwość na około 2 lata. I teraz kilka uwag, ja stosowałam 15ml na 10 litrów wody. Woda musi być letnia, i nie wolno stosować opryskiwacza, tylko trzeba podlewać konewką. Podlewać trzeba równomiernie, ale obficie. Ziemia musi być wcześniej dobrze nasączona wodą (najlepiej po deszczu lub po obfitym podlewaniu). Zabieg wykonujemy wieczorem i po wykonaniu zabiegu również wszystko zlewamy obficie wodą. Jeśli nie są zapowiadane deszcze lub opad jest mały przez kilkanaście dni codziennie trzeba podlewać, aby pasożyty znalazły pędraki i się z nimi zapoznały. Trzeba pamiętać, że nicienie żyją w środowisku mocno wilgotnym i susza je zabije, a wtedy nasz trud walki z pędrakami będzie nieskuteczny.
Niestety i to nie gwarantuje sukcesu, nicienie pasożytują zazwyczaj młodsze stadia larw, a więc efekt zwalczania będzie przesunięty w czasie.

Licho napisał/a:
I jeszcze jedno pytanie: jak się rozmnaża tuje?

Teraz już jest trochę późno na ukorzenianie ;) tuje przez sadzonki rozmnaża się pod koniec lata na przełomie sierpnia i września. Jeśli już zdecydowałaś się robić je teraz, to prawdopodobne korzonki ukarzą się dopiero wiosną, no chyba że postawisz je w mnożarce, gdzie będzie im w "nogi" cieplej to powinny pojawić się wcześniej.
I bardzo dobrze, że je odrywasz, jest to skuteczniejsze od cięcia. Ważne, aby sadzonka miała tzw piętkę i języczek. Długość sadzonki powinna wahać się między 10 a 15 cm. Wybiera się pędy około roczne.
Ranę po oderwaniu nie wolno (!!!) dotykać gołą ręką. Najlepiej cały proces przeprowadzać w jednorazowych rękawiczkach sylikonowych. Wokół rany należy zdjąć łuski i wszelkie części zielone. Końcówka łodygi powinna zostać goła. Następnie od razu zanurzyć ja w ukorzeniaczu (na głębokość około 2 cm) i do ziemi (nie do wody). Ziemia sterylna, dobrej jakości. Mieszanka torfu, pisku z dodatkiem popiołu po drzewnego lub pokruszonym miałem drzewnym i odrobiną torfu kwaśnego. Trzeba je odstawić na 6-8 tygodni w ciepłe miejsce (18-22C) i cierpliwie czekać na pierwsze korzenie. Podlewać należy z umiarem - nie przelewać, bo rośliny zgniją, ale i nie przesuszać. Aby zachować odpowiednią wilgotność można na doniczki założyć worek foliowy, musi być tylko w paru miejscach przedziurawiony, aby nadmiar wilgoci miał gdzie uciec.

Licho napisał/a:
że JEDNA z gałązek puściła do wody korzonki

Sadzonkę tui wsadź do doniczki, do ziemi - na wiosnę możesz wysadzić ją do ogrodu.

Tuje nie nadają się do ukorzeniania wodnego. To nie są rośliny tropikalne i nie tolerują zalewania korzeni. Lepiej przesadź je do ziemi, będziesz miała większy odsetek przyjętych się roślin.

Ukorzeniacze to roślinne hormony z witaminami i mikroelementami, w różnych proporcjach dla różnego rodzaju roślin. Generalnie są 3 rodzaje ukorzeniaczy: do roślin zielnych (B), pół zdrewniałych (A) i zdrewniałych (AB), oraz inne, ale to już bardziej specjalistyczne do roślin bardzo trudno korzeniących się. Ułatwiają one zawiązywanie korzeni, przez co pozwalają zwiększyć odsetek uzyskanych sadzonek.
Dla ukorzeniania tui jest najlepszy ukorzeniacz AB.
Ten ukorzeniacz AB z linku aukcyjnego - jest bdb, sama go używam :)

Licho napisał/a:
że niby do róż - czyli że zetnę różę wsadzę do tego i puści korzonki?

Zależy od podatności rośliny, ale tu bardziej chodzi o młode przyrosty niż o pędy z kwiatami ;)

lilia - 2013-11-05, 14:42

Mik@ a na co stosować popiół z kominka - palę tylko drewnem? słyszałam o podyspywaniu Clematisó czy kwaśnolubnych?
I czym teraz dobrze jest nawieźć ziemię żeby ją wzmocnić? I chyba inny nawóz pod kwaśne inny pod resztę?

Ja skopaną rabatę wysypałam torfem i przykryłam ziemią, a pod krzewy owocowe podsypałam ten suchy obornik w granulkach.

Mik@ - 2013-11-05, 15:05

lilia napisał/a:
Mik@ a na co stosować popiół z kominka - palę tylko drewnem?


Miał z węgla drzewnego i popiół drzewny ma właściwości odkażające - to węgiel w czystej postaci. Warunek jest taki, że nie może być tam domieszki papierów, plastików itp.

lilia napisał/a:
I czym teraz dobrze jest nawieźć ziemię żeby ją wzmocnić? I chyba inny nawóz pod kwaśne inny pod resztę?

To wszystko zależy jakie rośliny i jakie są potrzeby. Trawnik zamszony inaczej się pielęgnuje, inaczej rośliny liściaste a inaczej iglaste.
W zasadzie sezon nawożenia jesiennego powoli się kończy. Liściastych już nie nawozimy - weszły w stan spoczynku, iglaste wchodzą, ale już substancji mało sorbują, jedynie trawnik można jeszcze nawozić.
Generalnie dajemy teraz nawozy fosforowe i potasowe, nie dajemy azotu. No i trawnik magnezem można potraktować. O wapnowaniu już powoli można też myśleć.
Październik był bardzo suchy i jeśli nadal tak będzie trzeba odlać rośliny szczególnie te zimozielone, aby były dobrze nawodnione przed nadejściem zimna.

lilia - 2013-11-05, 15:29

czyli fosfor, potas i wapń - czy są takie mieszanki czy jakoś osobno to nawozić, a reszta na wiosnę?
Mik@ - 2013-11-05, 15:41

lilia napisał/a:
czyli fosfor, potas i wapń


Nie. Jeśli dajesz fosfor i potas to nie wapno i na odwrót. Poza tym nie każda roślina toleruje wapno. Zazwyczaj wapnuje się trawnik w celu pozbycia się mchu, a nie prewencyjnie w celu dodania wapna do podłoża. Wapno wypala rośliny i wapnuje się TYLKO po zakończeniu wegetacji.
I warunek drugi - przed wapnowaniem należy sprawdzić pH gleby, aby wiedzieć jaką dawkę nawozu zastosować.
Można wapnować kompost (np Dolomitem - nim też można potraktować zamszony trawnik) i ugory pod rośliny zasadolubne - wapno do wiosny zostanie przetworzone.

lilia napisał/a:
czy są takie mieszanki czy jakoś osobno to nawozić, a reszta na wiosnę?


Są nawozy jesienne i je należy używać. Wiosną i w czasie wegetacji podaje się nawozy przeznaczone na ten czas.

Blutka - 2013-11-05, 15:47

Ja jesienią w ogóle nie nawożę. Pozwalam roślinkom spać. ;) Tylko obsypuję skoszoną trawą wszystko. Wiosną tylko pomidorki i truskawki nawożę specjalistycznymi nawozami, a resztę uniwersalnym. Nie mam głowy do innych zabiegów. Za leniwa jestem też chyba. :masakra: Póki co jakoś w sumie wszystko w miarę rośnie.
Mik@ - 2013-11-05, 15:56

Blutka, Ty masz taką ziemię, że nawet kamień Ci zakwitnie ;)
Blutka - 2013-11-05, 16:00

Możliwe. Bo ja to nawet nie podlewam (no dobra, poza pomidorami, bo one bardzo wrażliwe na suszę ;) ). :P

Migdałka obcięłam do samej ziemi, jak mi go wiosną szara pleśń zjadła i teraz ma już półtora metra, więc może ja mam napromieniowaną tą glebę.

Mik@ - 2013-11-05, 16:09

Blutka napisał/a:
więc może ja mam napromieniowaną tą glebę.


albo dobrą rękę do roślin.

Blutka - 2013-11-05, 16:13

Zdecydowanie to o glebę musi chodzić. No i maliny mi nie chcą rosnąć w ogóle, a ja kocham maliny i bardzo chciałabym, żeby mi rosły. Próbowałam już chyba z pięciu odmian i wszystkie mi zdechły. :mad: Jedyna rzecz, która mi nie rośnie.
Mik@ - 2013-11-05, 16:18

One wolą bardziej luźne gleby, o niskim stanie wód gruntowych, o odczynie lekko kwaśnym.
Może po prostu złe miejsce im wybierasz.

Blutka - 2013-11-05, 16:21

Mik@, no to na pewno im u mnie źle. Mam ciężką ziemię. Wiosną zrobię kolejne podejście i wymienię im glebę i posadzę wyżej (mam dom na stoku, na dole jest strumyk, więc tam wody gruntowe wyyysooooko). Zobaczymy, czy to coś da.
Mik@ - 2013-11-05, 16:26

Da na pewno, tym bardziej, że malina głęboko się nie korzeni. Sprawdź pH, wymieszaj ziemię z piaskiem (jeśli masz mega ciężką glebę to możesz pokruszyć styropian) i posadź po słonecznej stronie - powinno być dobrze. Optymalne pH to 6,5.
lilia - 2013-11-05, 17:38

Blutka jak chcesz to mam dobre maliny jeszcze od mojej babci ze wsi, ojciec tam wykopał i do siebie zabrał lata temu a teraz ja od niego mam i rosną na potęgę, a ja gleby szałowej tez nie mam, zwykłej ogrodowej pod nie podsypałam i dopiero w teraz pierwszy raz obornikiem.
Blutka - 2013-11-05, 17:40

lilia, chętnie wezmę.
Mik@ - 2013-11-05, 17:46

lilia napisał/a:
dobre maliny jeszcze od mojej babci ze wsi

Stare odmiany są świetne :) też mam takie - z Bieszczad ;)

SkrawekNieba - 2013-11-05, 17:52

Blutka napisał/a:
lilia, chętnie wezmę.


o w mordę!

Blutka - 2013-11-05, 17:53

SkrawekNieba napisał/a:
Blutka napisał/a:
lilia, chętnie wezmę.


o w mordę!


Nie rozumiem oburzenia. :niepewny:

Licho - 2013-11-05, 19:54

lilia napisał/a:
jak chcesz to mam dobre maliny jeszcze od mojej babci ze wsi

a ja się mogę ustawić w kolejce do tych dobrych malin? jeśli jeszcze jakieś zostaną oczywiście?

Licho - 2013-11-05, 20:17

Mik@ napisał/a:

Teraz już jest trochę późno na ukorzenianie

Znaczy się jak zawsze zabrałam się za wszystko od doopy strony :masakra:

Zresztą tak samo jak z borówkami. Najpierw kupiłam, a teraz pan mąż wypryskał mi miejsce gdzie chciałam je sadzić jakimiś chwasoksami (jakąś mieszankę piorunującą sporządził, która ma nawet perz zatłuc na śmierć), więc teraz tam nie posadzę. I myślę co z nimi zrobić. I jedyne co mi przychodzi do głowy, to wziąć je i tak w doniczkach zadołować. Może dadzą radę do wiosny...
No niech mnie ktoś natłucze. :padam: Tak to jest jak ktoś bez pojęcia bierze się za rośliny i do tego jeszcze nie wyrabia się na zakrętach.

Mik@ napisał/a:
Jeśli już zdecydowałaś się robić je teraz, to prawdopodobne korzonki ukarzą się dopiero wiosną, no chyba że postawisz je w mnożarce, gdzie będzie im w "nogi" cieplej to powinny pojawić się wcześniej.
I bardzo dobrze, że je odrywasz, jest to skuteczniejsze od cięcia. Ważne, aby sadzonka miała tzw piętkę i języczek. Długość sadzonki powinna wahać się między 10 a 15 cm. Wybiera się pędy około roczne.

Przyniosłam je do domu i tutaj je chciałam trzymać. Mam już gustowne pojemniki po śmietanie z dziurką od dołu, żeby w nie powsadzać (jeszcze o jakiejś podstawce muszę pomyśleć) - jak ma im być cieplej, to mogę je trzymać w kuchni. A potem najwyżej przestawię do pokoju, gdzie jest znacznie chłodniej. Rozumiem, że ziemię warto kupić, nie przynosić spod lasu (tam jest mocno torfowa).

A czy popiół z drzewa może być pomieszany z popiołem z... owsa? (mąż jest na etapie testów jak się pali owsem, bo ten podobno ma kaloryczność jak węgiel a jest tańszy)

Mik@ napisał/a:
Ukorzeniacze to roślinne hormony z witaminami i mikroelementami,

A czym się różni ukorzeniacz od podkorzeniacza? Różnica kosmetyczna w nazwie?



A odnośnie chrabąszczy majowych, to dwa lata temu był tego taki wysyp, że w okolicach zachodu słońca nie wychodziłam z domu, bo te bombowce natychmiast mi się wplątywały we włosy...

p.s. sory za dwa posty jeden pod drugim

Mik@ - 2013-11-05, 20:50

Licho napisał/a:
I jedyne co mi przychodzi do głowy, to wziąć je i tak w doniczkach zadołować.

To bardzo dobry pomysł. Możesz wykopać jeden większy dołek, aby wsadzić tam wszystkie doniczki. Na dno wysyp warstwę kory - cienką chodzi tylko o to, aby była warstwa drenująca. Wstaw doniczki obsyp ziemią, torfem i korą, szczelnie uciskając między doniczkami. na wierzch wysyp grubą warstwę kory, na to poukładaj liście. Podlej obficie i jeśli trzeba za dwa trzy dni znów dosyp ziemi lub kory (jeśli zobaczysz że powstały dziury między doniczkami).

Licho napisał/a:
jak ma im być cieplej,

Cieplej i widniej. Tui nie wstawiaj do cienia, one muszą mieć stały dostęp światła.

Licho napisał/a:
Rozumiem, że ziemię warto kupić, nie przynosić spod lasu (tam jest mocno torfowa).

Tylko kupna. Podłoże musi być świeże i sterylne inaczej choroby zeżrą Ci sadzonki.

Licho napisał/a:
A czy popiół z drzewa może być pomieszany z popiołem z... owsa?

Nie. Tu chodzi o czysty miał węgla drzewnego lub popiół - najlepiej z kawałkami niespalonych kawałków drewna. Owies to trawa - z punku widzenia biologicznego średni materiał odkażający... Lepiej nic nie dodać. Bez popiołu też powinny sobie poradzić.

Licho napisał/a:
A czym się różni ukorzeniacz od podkorzeniacza?

Ukorzeniacz już pisałam czym jest, a podkorzeniacz to nic innego, jak naturalny środek wspomagający przyjmowanie się roślin (z systemem korzeniowym) na nowym stanowisku ;) wspomaga on wzrost korzonków które już istnieją, oraz pozwala szybciej roślinie zacząć poprawnie funkcjonować na nowym stanowisku. Jak sama nazwa wskazuje - sypie się go "pod korzenie" ;) Stosowany przy przesadzaniu roślin.

Licho - 2013-11-05, 21:29

Mik@ napisał/a:
Tui nie wstawiaj do cienia, one muszą mieć stały dostęp światła.

Na parapecie może być, czy za zimno? (nie mam nadmiernie szczelnych okien)

Mik@ - 2013-11-05, 21:34

Nie wiem jaką tam masz temperaturę. Lepiej, aby miały większy dostęp światła i trochę chłodniej, niż cieplej, ale bez dostępu światła. Pojemniki postaw na kawałku styropianu, od strony okna, do wysokości pojemników postaw styropian, to powinno zatrzymać więcej ciepła w podłożu.
lilia - 2013-11-05, 22:08

Blutka, Licho teraz wykopać czy na wiosnę? Dajcie znać to się jakoś umówimy, ja je przycięłam już do ziemi ale mogę wykopać, tylko nie wiem czy nie za późno?

SkrawekNieba napisał/a:
Blutka napisał/a:
lilia, chętnie wezmę.

o w mordę!

o co ci chodzi?

Lilek - 2013-11-05, 23:10

Cytat:
Zdecydowanie to o glebę musi chodzić. No i maliny mi nie chcą rosnąć w ogóle, a ja kocham maliny i bardzo chciałabym, żeby mi rosły. Próbowałam już chyba z pięciu odmian i wszystkie mi zdechły. Jedyna rzecz, która mi nie rośnie.

Teściom rosną jak szalone na piaskach... a mi na glinie nie chcą :(

Mik@ - 2013-11-05, 23:14

Lilek napisał/a:
Teściom rosną jak szalone na piaskach... a mi na glinie nie chcą :(


Na piasku jak najbardziej pójdą, na ciężkiej trzymającej wodę glinie - nie.

Licho - 2013-11-05, 23:30

Mik@ napisał/a:
Nie wiem jaką tam masz temperaturę.

To pokój bez ogrzewania. Ogrzewa się o tyle ile przez drzwi "przecieknie". W tej chwili jest na pewno poniżej 16 stopni.
Czyli rozumiem, że na pierwsze osiem tygodni muszę im odstąpić kawałek stołu w kuchni ;)
Zarezerwowałabym im miejsce na piecu, ale tego by mogły nie przetrzymać ;)

lilia napisał/a:
ja je przycięłam już do ziemi ale mogę wykopać, tylko nie wiem czy nie za późno?
Mik@, jak myślisz? Bo na maliny to akurat mam miejsce, więc mogę przytulić nawet już, nie wiem jak Blutka (bo ona ma pierwszeństwo, ja jakieś maliny mam)

Mik@ napisał/a:
Na piasku jak najbardziej pójdą, na ciężkiej trzymającej wodę glinie - nie.

A gdyby je wsadzić w ziemię "dosypaną" to nie byłoby lepiej? W sumie jaką głębokość one potrzebują? Kilkanaście centymetrów?

lilia - 2013-11-06, 08:04

Licho napisał/a:
A gdyby je wsadzić w ziemię "dosypaną"

ja tak zrobiłam, w miejscu gdzie chciałam mieć maliny wybrałam ziemię na obszarze gdzie chcę żeby zarosły, ograniczyłam w ziemi tym wysokim plastikowym rolborderem żeby im obszar ograniczyć bo one od korzenia inwazyjne są i tam wybrałam glinę skopałam wymieszałam trochę z piaskiem ta glinę a na wierzch wysypałam ziemię z worka ubiłam i na tym wsadziałam 3 sadzonki - to było 4 lata temu teraz zarosły mi cały ten kawałek i na wiosnę powiększę im region rozrastania

mogę wam wykopać po 2 sadzonki i spokojnie się rozrosną dość szybko, a najważniejsze że to dobry gatunek

Blutka - 2013-11-06, 08:45

lilia, na wiosnę raczej. Teraz jeszcze pogoda dobra, ale nie będę miała czasu przez najbliższe dwa tygodnie, a potem to już pewnie mrozy chwycą. Bardzo, bardzo Ci dziękuję i się odwdzięczę na pewno. :D
Przypomnę się w marcu. :zawstydzony:

Mik@ - 2013-11-06, 08:50

Licho napisał/a:
Czyli rozumiem, że na pierwsze osiem tygodni muszę im odstąpić kawałek stołu w kuchni ;)

Jeśli mają się ukorzenić, to bardzo dobre poświęcenie ;)

Licho napisał/a:
Zarezerwowałabym im miejsce na piecu, ale tego by mogły nie przetrzymać ;)

Na piecu to nie - to dobre miejsce dla zacieru albo zakwasu - drożdże je lubią ;)

To bobry czas na przesadzanie, tylko pamiętajcie o przycięciu pędów. Chyba, że są to małe sadzonki, wtedy nie wymagają przycinania. Z resztą Lilii będzie łatwiej takie rośliny przesłać do Was. Ewentualne ciecie wykonuje się po skosie.

Licho napisał/a:
A gdyby je wsadzić w ziemię "dosypaną" to nie byłoby lepiej? W sumie jaką głębokość one potrzebują? Kilkanaście centymetrów?

Można i robi się tak, gdy ziemia jest zbyt zwięzła - gliniasta. Miesza się ją piaskiem, ziemią próchniczna lub liściastą. Wybierz trochę gliniastego podłoża i na to miejsce dosyp mieszanki.
Możesz też, posadzić je na lekkim wzniesieniu (20 cm), w ten sposób odgrodzisz nieco korzenie od wysokiego stanu wody gruntowej. Pamiętaj jednak, że takie posadzenie niesie za sobą ryzyko przesuszenia roślin w lecie, w czasie suszy. Mogą stracić owoce lub nawet uschnąć.
Maliny sadzi się na głębokości kilkunastu centymetrów - dla zobrazowania - głębokość szpadla. Skop ziemie na taką głębokość, odpowiednio przygotuj, wyrównaj i posadź w odstępie 50 x 50 cm.

lilia napisał/a:
żeby im obszar ograniczyć bo one od korzenia inwazyjne

O, nie przesadzajmy ;) jeżyna jest agresywna, malinom jest stosunkowo łatwo regulować ilość przyrostów.

lilia, a jaka to odmiana malin? Owocuje na jednorocznych, czy dwuletnich pędach?

Blutka - 2013-11-06, 08:56

Jeżyny u mnie rosną jak wściekłe. Mam takie dzikie jeżyny, bardzo smaczne, bardzo ekspansywne. Koszę je jesienią do gołej ziemi, ale potem odrastają, we wrześniu zbieram jeżyny, a potem znowu koszę i tak w kółko. ;) A rosną na terenie podmokłym, nad samym strumykiem.
Mik@ - 2013-11-06, 09:00

Blutka napisał/a:
A rosną na terenie podmokłym, nad samym strumykiem.

One lubią takie miejsca - to ich "naturalne" środowisko.
Im bardziej będziesz kosić je nisko - tym one będą bardziej ekspansywne, taka zależność życiowa ;)

Blutka - 2013-11-06, 09:02

Mik@ napisał/a:
Blutka napisał/a:
A rosną na terenie podmokłym, nad samym strumykiem.

One lubią takie miejsca - to ich "naturalne" środowisko.
Im bardziej będziesz kosić je nisko - tym one będą bardziej ekspansywne, taka zależność życiowa ;)


Ale mnie one nie przeszkadzają. Smaczne są. ;) A nad strumykiem i tak się nie chodzi, bo tam jest dżungla, mam tam piękne i pyszne czarne bzy, a jesienią włażę tylko po te jeżyny.

Mik@ - 2013-11-06, 09:04

A bzu nie zbierasz?
Blutka - 2013-11-06, 09:05

Mik@ napisał/a:
A bzu nie zbierasz?


Zbieram. Kwiaty wiosną, a owoce jesienią, ale z drabiny, więc nie muszę się w chaszcze pchać, bo gałęzie zwisają nad koszoną strefą. ;)

Mik@ - 2013-11-06, 09:07

:) no to bardzo dobrze, bo to samo zdrowie :ok: tylko pamiętaj o ich przemrożeniu.
Z kwiatów przepyszna nalewka wychodzi :lizak:

W tym roku pokusiłam się i robię nalewkę z jarzębiny z głogiem :hyhy:

Blutka - 2013-11-06, 09:11

Mik@, z kwiatów robię syrop na katar. Działa niesamowicie. Taki domowy Pyrosal, tylko lepszy. :)
Z owoców robię dżemy bzowo-jabłkowe i soki (super do herbaty smakują). Nie przemrażam, przegotowanie wystarcza, żeby sambunigryna się ulotniła.

Mik@ - 2013-11-06, 09:14

Ech, i ja tak robiłam, teraz mi na nalewki przeszło :oczami:
Ale jak przemrozisz owoce - to będą słodsze ;)

Lilek - 2013-11-06, 09:20

Blutka napisał/a:
Mik@, z kwiatów robię syrop na katar. Działa niesamowicie. Taki domowy Pyrosal, tylko lepszy. :)
Z owoców robię dżemy bzowo-jabłkowe i soki (super do herbaty smakują). Nie przemrażam, przegotowanie wystarcza, żeby sambunigryna się ulotniła.

Ja poproszę przepisy na wszystko :D I co to jest sambunigryna? Coś trującego?

Blutka - 2013-11-06, 09:34

Lilek, sambunigryna działa przeczyszczająco. Nie otrujesz się, możesz stosować na zaparcia ;) , ale zwykle nie tego się oczekuje od dżemu. No ale wystarczy zagotować, żeby się ten składnik rozłożył, więc spoko. ;)

Z kwiatami robię tak - zbieram rozwinięte kiście (ważne, żeby nie po deszczu, bo wtedy pyłek już spłukany i nie ma to sensu) prosto do garnka, w którym będę gotować (to ważne, bo pyłku nie strząsnę dzięki temu), zalewam wrzątkiem i odstawiam na co najmniej dobę, najlepiej dwie. Potem wyciągam kiście i wyrzucam, do wywaru dodaję sok z cytryny i cukier (ja nie wiem, ile cukru, staram się nie za dużo, żeby smaczne było, ale nie ulepek) i chwilę gotuję. Wlewam do słoików gorące i już.

Dżem robię też na czuja - zrywam dojrzałe owoce, oddzielam od szypułek, dodaję pokrojone w kostkę jabłko, cukier i sok z cytryny, gotuję, aż się zredukuje do pożądanej gęstości i wekuję.

Mik@ - 2013-11-06, 09:36

Lilek napisał/a:
I co to jest sambunigryna? Coś trującego?

Glikozyd, występuje w świerzych owocach, liściach. Jego rozpad uwalnia cyjanowodór i drażni układ pokarmowy: biegunka, wymioty.
Podczas suszenia lub gotowania ulatnia się ten związek.

lilia - 2013-11-06, 11:06

Blutka napisał/a:
Przypomnę się w marcu.

daj znać to ci wykopię :)

Mik@ napisał/a:
lilia napisał/a:
żeby im obszar ograniczyć bo one od korzenia inwazyjne

O, nie przesadzajmy jeżyna jest agresywna, malinom jest stosunkowo łatwo regulować ilość przyrostów.

tak, tylko nie chciałam żeby mi się po trawie szwędały ;)

Mik@ napisał/a:
lilia, a jaka to odmiana malin? Owocuje na jednorocznych, czy dwuletnich pędach?

jeszcze nie bardzo się znam, ale chyba na jednorcznych bo każdej jesieni je ścinam i na wiosnę wyłażą i rosną tak ok 1-1,5m wysokości i mają duże słodkie owce

Ja jeżynomalinę mam ale w jednym miejscu rośnie i na pergolę puszczona.

Blutka te bzy wielkie są? może ja bym posadziała na te syropy? I też proszę o przepis na syrop
Mik@ i na nalewkę ;)

Mik@ ty po studiach architektury ogrodu czy ogrodnictwie czy hobbistycznie się znasz na tak wielu sprawach?
Ja dużo czytam coś tam się uczę na swoim ogordzie od 5 lat i niby coś wiem ale daleko mi do tak szerokiej wiedzy :)

Blutka - 2013-11-06, 11:14

lilia napisał/a:
I też proszę o przepis na syrop


Przepis w moim poprzednim poście.
Bzy to takie nieduże drzewa. Moje są stare, mają może z 5 metrów wysokości, nie więcej. Zdjęcie w necie znalazłam:
Na dodatek rosną jak chwasty. Przycinam je regularnie, żeby mi gałęzie o głowę przy koszeniu nie zahaczały, ale odrastają po trzy razy w jednym sezonie, więc ciągle muszę je ciąć.
Wiem, że są też w ogrodniczych czarne bzy ozdobne, z czerwonymi liśćmi, ale owoców mają mało i nie wiem, czy te ozdobne odmiany też mają takie walory zdrowotne i smakowe.
Jeśli umiesz sobie zrobić sadzonkę z gałązki (bo chyba się da), to możesz sobie trochę badyli u mnie poucinać. ;)

lilia - 2013-11-06, 11:18

Blutka napisał/a:
Jeśli umiesz sobie zrobić sadzonkę z gałązki (bo chyba się da), to możesz sobie trochę badyli u mnie poucinać.

to może na wiosnę wpadnę z malinami to coś może pokombinujemy z tym bzem?

Blutka - 2013-11-06, 11:19

lilia, jasne.
lilia - 2013-11-06, 11:21

Mik@ to jak najlepiej zrobić sadzonkę z takiego bzu? ;)
Licho - 2013-11-06, 11:54

Mik@ napisał/a:
Ewentualne ciecie wykonuje się po skosie.

Dlaczego? czy to dotyczy wszystkich cięć jesiennych czy tylko tych do przesadzania?
I dotyczy tylko malin czy również np. róż?

Mik@ - 2013-11-06, 12:12

lilia napisał/a:
Mik@ to jak najlepiej zrobić sadzonkę z takiego bzu? ;)


Jest kilka metod:
1 - przez nasiona - tak roznoszą je ptaki ;) - można na wiosnę sprawdzić, czy nie kiełkują pod matecznym krzewem jakieś małe roślinki - idealne do przesadzenia;
2 - odkład korzeniowy - pozyskiwany teraz, na jesieni. Od rośliny matecznej pobieramy ukorzeniony odkład, najlepiej roczny;
3 - w czerwcu ukorzeniamy młody pęd. Sprawa bardziej skomplikowana - ja jej nie praktykowałam, nie wiem na ile jest skuteczna.

Zazwyczaj bzy mam samosiejki i takie przesadzam w dogodne miejsce lub pozyskuje z matecznika ;)

lilia napisał/a:
Mik@ i na nalewkę ;)

Obcinak całe baldachy kwiatów, ilość uzależniam od wielkości słoja ;) układam je na płachcie papieru i zostawiam tak na dzień lub na kilka godzin. Robaczki sobie w tym czasie powinny pójść ;)
Robię syrop w stosunku 1:1 z dodatkiem soku z całej cytryny. Można też dać skórkę - będzie bardziej aromatyczne.
Do słoja wkładam ostrożnie baldachy, a właściwie obcinam łodyżki baldachów, aby miejsca nie zajmowały i przekładam plastrami 1 cytryny (razem ze skórką) - tak warstwowo. Z papieru zsypuję pyłek jeśli mi jakiś opadł.
Zalewam ciepłym, ale nie wrzącym syropem i zakrywam, ale nie szczelnie. Odstawiam na 7-10 dni i codziennie mieszam. W ten sposób mam już sok z kwiatów ;) ale nie kończę na tym.
Odcedzam kwiaty (soku nie filtruje - fajnie, jak pyłek zostanie w nalewce) i dodaje alkoholu. Ja daje spirytus wymieszany z przegotowaną zimną wodą w stosunku około 1:1. Wodę ze spirytusem mieszam z sokiem - zazwyczaj na litr lub kilogram produktu, daje litr mieszanki.
Odstawiam na minimum 3 miesiące, w ciemne miejsce i gotowe :)

Podobnie robię aronię - z tym, że zalewam ją zimną wodą z roztopionym cukrem i miksuję całą cytrynę.
Głóg i jarzębinę też tak potraktowałam - ale wcześniej je zmiksowałam ;)
Dziką różę też nastawiłam :hyhy:

Blutka - 2013-11-06, 12:16

Mik@ napisał/a:
można na wiosnę sprawdzić, czy nie kiełkują pod matecznym krzewem jakieś małe roślinki - idealne do przesadzenia


Mogę sprawdzić na wiosnę przed pierwszym koszeniem. A nóż. Z tym korzeniowym czymś, to nawet nie wiem, o co Ci chodzi. :masakra: Młode pędy też mogę dać. Coś pokombinujemy.

Mik@ - 2013-11-06, 12:18

Licho napisał/a:
Mik@ napisał/a:
Ewentualne ciecie wykonuje się po skosie.

Dlaczego? czy to dotyczy wszystkich cięć jesiennych czy tylko tych do przesadzania?
I dotyczy tylko malin czy również np. róż?


Wszelkie cięcia powinno wykonywać się po lekkim skosie. Wyjątkiem są drzewa i krzewy - tu im mniejsze cięcie (uszkodzenie rośliny) tym lepiej.
Skośne cięcie zapobiega zatrzymywaniu się wody i wilgoci na ściętym miejscu, a tym samym grzyby, bakterie, wirusy i inne plazmy nie mają jak wniknąć do rośliny. One lubią wilgotne środowisko.
Przede wszystkim tyczy się to róż!
Nie będę opisywać - tu masz zobrazowane prawidłowe cięcie skośne.


SkrawekNieba - 2013-11-06, 12:20

Blutka napisał/a:
SkrawekNieba napisał/a:
Blutka napisał/a:
lilia, chętnie wezmę.


o w mordę!


Nie rozumiem oburzenia. :niepewny:


bo ja Ci też obiecałam i właśnie mi się przypomniało :masakra:

Blutka - 2013-11-06, 12:22

SkrawekNieba, a ja już zdążyłam o tym zapomnieć, więc spoko. ;)
Mik@ - 2013-11-06, 12:26

Blutka napisał/a:
Z tym korzeniowym czymś, to nawet nie wiem, o co Ci chodzi. :masakra:


Czasem roślina odmładza się poprzez nowe przyrosty, które wyrastają z ziemi - z korzenia. To jest samodzielna roślina, którą można wykopać i przesadzić :)

lilia - 2013-11-06, 16:14

Mik@ mam wysłać pocztą Licho sadzonki maliny - jak je zapakować i przygotować żeby dotarły bezpiecznie?
Lilek - 2013-11-06, 16:44

lilia, ja bym korzenie obsypała mokrym piaskiem (żeby się nie przesuszyły) i owinęła streczem, a całą roślinkę wsadziła w pudełko kartonowe. Tak przychodziły do mnie róże.
Mik@ - 2013-11-06, 16:51

Wykop i nie otrząsaj za mocno z ziemi, zbyt długie korzenie przytnij do rozmiaru bryły korzeniowej. Do torebki foliowej włóż mokrą gazetę (rozłóż ja na boki torebki), wsyp trochę ziemi i włóż sadzonki. Jeśli pędy będą tego wymagać - przytnij. Torebkę zawiń i zawiąż pozostawiając pędy na zewnątrz. Zawiązaną torebkę zabezpiecz folią streczową lub spożywczą - szczelnie owijając bryłę korzeniową. Pamiętaj, aby w torebce było nieco powietrza - korzenie też oddychają ;) Zapakuj wszystko w kartonowe pudełko (wysokie), na dno dla amortyzacji połóż zmiętą gazetę, włóż zapakowane rośliny, poobkładaj kulkami zrobionymi z gazety, aby było szczelnie w pojemniku i aby roślina nie dotykała boków i wieczka paczki i zamknij, zaklej paczkę, okej taśmą, napisz gdzie góra, gdzie dół i żeby ostrożnie się z tym pakunkiem obchodzić i już :)
Rośliny wyślij w poniedziałek lub wtorek priorytetem - aby szybciej doszły. Jak wyślesz rano, to następnego dnia rośliny dojdą do Licha ;)

Licho - 2013-11-06, 18:30

Mik@ napisał/a:
to następnego dnia rośliny dojdą do Licha ;)

do licha z nimi :hyhy:

Famke - 2013-11-07, 20:02

Mik@ napisał/a:
Famke napisał/a:
Anemon


Wymagają wcześniejszego moczenia, stanowisko słoneczne, ale lepiej się czują pod większymi roślinami. Ziemia przepuszczalna, żyzna i próchniczna. I muszą być okrywane, bo mogą przemarzać!


Mik@, gdzieś czytałam o tym namaczaniu i nie mogę znaleźć - jak długo te cebulki muszą się moczyć przed zasadzeniem?

Mik@ - 2013-11-07, 20:14

Famke napisał/a:
Mik@, gdzieś czytałam o tym namaczaniu i nie mogę znaleźć - jak długo te cebulki muszą się moczyć przed zasadzeniem?


Najlepiej całą dobę. W letniej wodzie, w ciepłym miejscu.
I jeszcze jedno - zawilce co prawda są mrozoodporne, ale mogą przemarzać. Radzę posadzić je późną zimą do doniczki, a potem wysadzić na miejsce stałe. No i przez pierwsze 2-3 zimy okrywać grubszą warstwą liści lub ściółki.

Famke - 2013-11-07, 21:15

Mik@, dziękuję bardzo!

Zastanawiam się nad obsadzeniem ogrodzenia od strony sąsiadów - chciałabym coś co w miarę szybko rośnie i najlepiej nie zrzuca liści na zimę - czy berberys się nadaje? Np ten http://allegro.pl/berbery...3616159404.html

Licho - 2013-11-07, 21:25

Jak szaleć to szaleć - bigos i osiem widelców poproszę...

Właśnie kupiłam w podkarpackich sadach:
- 6 wiśni (no bo się nie mogłam zdecydować) więc wzięłam po 2 sztuki Debreczynki, Nany i Łutówki
- 4 winogrona - dwa białe: Bianka i Lakemont (te drugie są bezpestkowe), czerwone: Swenson Red, czarne: Alden
- 2 aronie
mąż mi dorzucił jeszcze w prezencie (no dobra, po krótkiej podpowiedzi w postaci podrzuconych linków) dwie różyczki:


I jeszcze Lilia przyśle mi 2 krzaczorki pysznych malinek...

I jeszcze toczę z innym sprzedawcą dyskusję na temat czwartego gatunku borówki (no bo w sumie jak już będę przygotowywała glebę, to od razu pod wszystkie, po co mam potem powtarzać. Chcę u niego kupić jeszcze Eliota (okres owocowania wrzesień i początek października).

Ale kurde trafiłam na jakiegoś... no... ten tego... trudnego w porozumieniu... Aukcja się skończyła, prosiłam o wystawienie nowej, to mi przysłał link do takiej co się skończyła dwa miesiące temu... Teraz mnie przekonuje, żebym kupiła poza allegro i płaciła przy odbiorze... ugh... Jeszcze po drodze była dyskusja czy on może mi to wysłać w doniczkach (bo normalnie wysyła bez). Przez telefon mi babka powiedziała, że nie ma problemu, ale cena przesyłki wzrośnie o 10 zł (czyli 18+10=28). Ja zdziwiona, że jak to za 4 krzaczki taki wzrost skoro do 25 szt wysyłają w tej samej cenie... W końcu uzgodniłam z nią że przyślę własnego kuriera... teraz dyskusja mailowa zaczęła się ... od początku... przekonywanie, żebym kupiła poza allegro... a w ogóle o to co chodzi (pisałam z aukcji interesujących mnie krzaków)... a może jednak zapłacę za pobraniem (nie, nie i jeszcze raz nie - nie trzymam w domu pieniędzy BO NIE)... aaaaaaa.... :masakra:

Ale tak w ogóle to ogłaszam KONIEC zakupów!!! Jeśli spróbuję tylko zajrzeć na allegro do działu rośliny to proszę mnie tłuc po paluchach :padam:

SkrawekNieba - 2013-11-07, 21:26

berberys zrzuca liście na zimę, mam dokładnie ten, który pokazałaś
poza tym toto jest piekielnie kolczaste, przesadziłam przed bramę, na złość psom, które chetnie zostawiały mi niespodzianki

może lepszy żywotnik? szmaragdowa thuja? ona rośnie dość szybko, mnie się nawet wydaje, że mega szybko patrząc na zdjęcia sprzed 2 lat

Famke - 2013-11-07, 21:32

szkoda - bardzo mi się podoba. Ten płożący jest piękny

Berberys Thunberga ‘Coronita’


SkrawekNieba - 2013-11-07, 22:03

berberysy sa piękne, ślicznie się przebarwiają na jesieni, tylko te kolce wlasnie
lilia - 2013-11-08, 07:33

Famke berberysy do dzieci się nie nadają tak samo laurowiśnia, oba piękne ale kłujące, a laurowiśnia do tego trująca - odpada też popularne ligustr i śnieguliczka - bardzo trujące owoce.
Jakiej wysokości chcesz to ogrodzenie? Jak nie zrzucające to chyba bukszpany i iglaki zostają można też z rododendronów, ale one dłużej rosną żeby mieć 1,5m - 2m , jak mogą zrzucić to też można z buka, są jakieś lilaki które pięknie kwitną cały sezon.

Mik@ - 2013-11-08, 09:48

Licho napisał/a:
dwie różyczki


Sztamówki musisz starannie okryć na zimę. Dół rośliny - zakopczykować - np. korą do wysokości około 30 cm, potem obłożyć matą słomianą i górę okręcić agrowłókiną. Wszystko szczelnie związać i zostawić do wiosny.
Róże boją się zimnych, suchych wiatrów, a najwrażliwszym miejscem jest miejsce okulizacji - tam, gdzie są szczepione.
Poza tym - żółte pięknie pachną :lizak:

Famke napisał/a:
chciałabym coś co w miarę szybko rośnie i najlepiej nie zrzuca liści na zimę

Zależy od rodzaju gleby i nasłonecznienia.
Liściaste to bukszpan, ostrokrzew, laurowiśnia, lilia różaneczniki - ale nie wszystkie, zależy do jakich warunków, no i jest to stosunkowo droga impreza.
Z liściastych zrzucających liście to grab, derenie, pęcherznica, forsycja, ałycza no i ligustr - odpowiednio prowadzone, stworzą gęstą siatkę gałęzi i nawet po opadzie liści będą spełniały swoją funkcję. Niestety na pełen efekt trzeba czekać kilka lat.
Iglaste: Popularny i tani - świerk, żywotniki, jałowce, cis, choina kanadyjska. Można tu jeszcze wpisać modrzew, ale on zrzuca igły.

Blutka - 2013-11-08, 09:52

Ja róż nigdy nie okrywałam, a jeszcze żadna mi nie zdechła. Za to kwitną do października.

Ja mam żywopłot bardzo różnorodny - mam różne odmiany thuj (szmaragdy, barbanty, zebrowe, karłowate, żółte, makaronowe i inne cuda na kiju), mam róże, jałowce, berberysy, forsycje i jakieś cosie, których nazw już zapomniałam. ;) W sumie thuje są o tyle fajne, że są cały czas mniej więcej zielone i cały czas zasłaniają, więc sadziłam je nie tylko obok siebie, ale też pomiędzy tymi liściastymi roślinkami.

lilia - 2013-11-08, 10:31

Mik@ widziałam cudny żywopłot z różaneczników, tylko wiem że bardzo droda impreza, ale efekt :lizak: natomiast z tych na żywopłoty jak się ma dzieci to ligustr i śnieguliczka odpada bo mają bardzo trujące owoce i jakby dziecko zjadło to się może bardzo źle skończyć, zwłaszcza ligustr.
Mik@ - 2013-11-08, 10:47

lilia napisał/a:
śnieguliczka odpada bo mają bardzo trujące owoce

Wychowałam się obok śnieguliczek - w smaku okropne, ale super strzelają pod nogami ;)
Żywotniki są mega trujące, tak jak i cisy. Trzeba uważać i mieć świadomość. Poza tym ligustr jest lekko trujący. Formowany - praktycznie owoców nie zawiązuje.

lilia napisał/a:
Mik@ widziałam cudny żywopłot z różaneczników, tylko wiem że bardzo droda impreza, ale efekt :lizak:

Nie neguję tego :) natomiast nie każdy różanecznik się do tego nadaje, potrzeba ogromnej cierpliwości, czasu i pieniędzy aby taki stworzyć. Myślę, że to robota na bardzo długie lata.

lilia - 2013-11-08, 11:15

Mik@ napisał/a:
Wychowałam się obok śnieguliczek - w smaku okropne

ja też lubiałam je "pękać" ;) ale ostatnio mnie uprzedzano że są trujące dla dzieci, to samo te czarne owoce ligustru że dla małego dziecka mogą być bardzo niebezpieczne :niepewny: więc gdzie racja?

"- ligustr pospolity – roślina rodzi bardzo trujące czarne jagody, których spożycie, nawet w niewielkiej ilości, wywołuje nudności, bóle brzucha i biegunkę. Większa porcja może doprowadzić do śmierci." z tej strony http://canpolbabies.com/p...da/mothers/5/77
"...zaburzenia nerwowe (śnieguliczka)"
i
tzn ja bym ich przy dzieciach nie sadziła i moje uczuliłam na te rośliny i pokazałm których rwać i jeść nie wolno, teoretycznie berberysów te owoce też chyba nie do jedzenia są, ale kto by się pchał z łapami pomiędzy kolce ;)

Licho - 2013-11-19, 16:03

Jak się okazuje w moim przypadku nie ma sadzenia bez strat ;)

Skopałam jedną różę. Taka różyczka, co sobie rosła (czas przeszły, dokonany) w bardzo niefortunnym miejscu w trawniku przez co ciągle jej się obrywało. A to pies po niej przebiegł, a to ktoś ją zdeptał, a to sraczka, a to przemarsz wojska... no nie miała bidula szczęścia...

No i podczas zakopywania nowych nabytków potraktowałam ją "z kalosza" (powinnam napisać "z glana", ale bylam w kaloszach). I w ręku została mi taka bulwa z odbijającymi od niej łodygami (co to je jakiś czas temu przycinałam). Czy to jest coś, co można w jakikolwiek sposób wykorzystać? Wsadzić w ukorzeniacz, ziemię itepe? Pociąć i dopiero wsadzać w to w co trzeba? Czy od razu wyrzucić na kompost?

Łodygi wyglądają na całkiem żywe, jakby chciały puścić pąki. Mogę wstawić zdjęcia.
Czy da się to jakoś uratować czy odpuścić?

Mik@ - 2013-11-19, 16:51

Ma korzonki?
Blutka - 2013-11-19, 16:59

Licho, wsadź w jakimś spokojnym miejscu i niech czeka do wiosny. A nóż odbije? Mnie się już takie cuda zdarzały.
lilia - 2013-11-19, 17:06

Blutka napisał/a:
Licho, wsadź w jakimś spokojnym miejscu i niech czeka do wiosny. A nóż odbije? Mnie się już takie cuda zdarzały

ja też tak robiłam i większość dała radę

Licho dotarły maliny?

Licho - 2013-11-19, 19:07

Mik@ napisał/a:
Ma korzonki?

Nie, to o czym mówię odłamało się od korzenia. Korzeń został w ziemi.
Chyba, że ta bulwa o której mówię to część korzenia.
tu foto:


Blutka napisał/a:
wsadź w jakimś spokojnym miejscu i niech czeka do wiosny.

Mogę nawet potraktować ukorzeniaczem, wsadzić do doniczki i postawić w "chłodnym" pokoju, tam przynajmniej nie dotknie jej mróz (ale temperatura poniżej 10 stopni jak najbardziej).

lilia napisał/a:
dotarły maliny?

Jeszcze nie.

A tak apropos malin. Tak sobie przeglądałam aukcje na allegro (szukając informacji o gatunkach malin) i zaczęłam się zastanawiać - jaką mam gwarancję, że kupując malinę np. "polka" - rzeczywiście tą, a nie inną odmianę dostanę. Są jakieś licencje?

Mik@ - 2013-11-19, 20:09

Szansa na to, że się przyjmie jest minimalna. Roślina ułamała się w samej szyjce korzeniowej :/
No i widać, że krzew nie jest młody. Możesz wymieszać ziemię (2 części ziemia kwiatowa, najlepiej z torfem i 1 część piasek) z ukorzeniaczem. Jeśli zdecydujesz się na doniczkę, to 1 łyżeczka (raczej płaska) na doniczkę 5 l. Podsyp ziemię ponad miejsce złamania, zrób taki kopczyk i owiń doniczkę jakimś materiałem. Postaw na styropianie lub innym izolatorze. Podlewaj tylko jak ziemia nie będzie zmarznięta i tylko jak będzie sucha.

Licho napisał/a:
Są jakieś licencje?

Są, zależy u kogo kupujesz.
Zazwyczaj wyznacznikiem jest cena. Legalny, licencjonowany sprzedawca musiał kupić materiał i licencję, a więc cena będzie o wiele wyższa.
U innych odbywa się to na zasadzie kradzieży roślin i rozmnażaniu ich bez płacenia licencji i wszelkich opłat należnych wynalazcy. U takiego sprzedawcy odmiana nigdy nie będzie miała licencyjnej nazwy, będą sprzedawać pod hasłem "malina jak POLANA, POLKA, PORANNA ROSA" itd. Tyczy się to wszelkich roślin. No i dochodzi sprawa czystości produkcji. Można przywlec sobie do ogrodu jakieś świństwo. Trzeba uważać :)

Licho - 2013-11-19, 20:46

Mik@ napisał/a:
Szansa na to, że się przyjmie jest minimalna. Roślina ułamała się w samej szyjce korzeniowej :/
No i widać, że krzew nie jest młody. Możesz wymieszać ziemię (2 części ziemia kwiatowa, najlepiej z torfem i 1 część piasek) z ukorzeniaczem. Jeśli zdecydujesz się na doniczkę, to 1 łyżeczka (raczej płaska) na doniczkę 5 l. Podsyp ziemię ponad miejsce złamania, zrób taki kopczyk i owiń doniczkę jakimś materiałem. Postaw na styropianie lub innym izolatorze. Podlewaj tylko jak ziemia nie będzie zmarznięta i tylko jak będzie sucha.

A nie można tego jakoś pociachać na drobne i spróbować z tego stworzyć nowe sadzonki? (ja przepraszam, jeśli zadaję debilne pytania, ale wujek google twierdzi, ze są różne metody rozmnazania róż i się zastanawiam, czy którąś z nich można / nie lepiej tutaj zastosować)

Mik@ napisał/a:
Są, zależy u kogo kupujesz.
Zazwyczaj wyznacznikiem jest cena. Legalny, licencjonowany sprzedawca musiał kupić materiał i licencję, a więc cena będzie o wiele wyższa.

No tak, z drugiej strony bez sensu płacić więcej, żeby dostać nielicencjonowany materiał... Pytanie jak się to sprawdza, bo cena nie może byc jedynym wyznacznikiem

Przed chwilą rzuciłam jeszcze raz okiem na allegro - i większość ogłoszeń jest "malina polka" a nie "malina jak polka" - nawet tych po złotówce...
A na tablicy polkę można kupić i w cenie 0,20

Mik@ - 2013-11-19, 21:01

Możesz spróbować ją podzielić, ale ja bym nie radziła. Miejsce ułamania jest bardzo niefortunne i dodatkowe zranienia mogą tylko osłabić roślinę. Dla mnie - najlepiej rokuje ten wygięty zielony pęd - na jednym zdjęciu trzymasz za niego.

Zajrzę do fachowej literatury i jutro Ci może coś więcej powiem.

Być może licencje już na daną odmianę wygasły. Nie są one dożywotnie ;) wtedy może sprzedawać ją każdy i faktycznie cena będzie niska. Nie znam się na tym aż tak szczegółowo - pisałam Ci tylko, to czego nauczyłam się na studiach ;) No i nadal jest pytanie, czy hodowla z której kupujesz jest czysta sanitarnie :) a tu już pewności nie ma, nawet patrząc po cenie.

Licho - 2013-11-19, 21:19

Mik@ napisał/a:
Być może licencje już na daną odmianę wygasły. Nie są one dożywotnie ;) wtedy może sprzedawać ją każdy i faktycznie cena będzie niska. Nie znam się na tym aż tak szczegółowo - pisałam Ci tylko, to czego nauczyłam się na studiach ;) No i nadal jest pytanie, czy hodowla z której kupujesz jest czysta sanitarnie :) a tu już pewności nie ma, nawet patrząc po cenie.

W tak zwanym międzyczasie sprawdziłam:

Na Polanę już wygasła licencja (2011)
Polka i Laszka są jeszcze przez kilkanaście lat objęte licencją
źródło:
http://www.insad.pl/odmiany_malin.html


edit:
k***wa - nawet ci sprzedający, którzy chcą drogo nie piszą, że mają licencję... a przecież powinni się chwalić jakby ją mieli...

Mik@ - 2013-11-19, 21:26

No to już wiadomo, że malinę odmiany Polana może sprzedawać każdy i bez ograniczeń ;)
Licho - 2013-11-19, 21:40

ogłoszenie na tablicy, które mi się bardzo podoba...
sądząc po ilości oferowanych gatunków, to jest to normalna plantacja, ale ceny...

i bądź tu mądry i pisz wiersze...
Cytat:
Witam mam do sprzedania maliny:
JESIENNE:
Polana: 0.25zł/szt.
Polka: 0.30zł/szt.
Pokusa: 1,5zł/szt.
Polesie: 2zł/szt.

LETNIE:
Laszka: 0.80zł/szt.
Glen Ample: 0.40zł/szt
Możliwa wysyłka mniejszych ilości lub transport przy większej ilości.

http://tablica.pl/oferta/...html#8722c8536b

a poza tym proszę mnie strzaskać mocno po łapach, bo mnie korcić zaczyna...
http://allegro.pl/truskaw...3695823382.html
i to na dokładkę
http://allegro.pl/truskaw...3717631004.html

...a porządki w ogrodzie jeszcze nie skończone...

Lilek - 2013-11-19, 22:29

Ja z porządkami to w ogóle w lesie jestem.
Okrywacie już cos na zimę?

Licho - 2013-11-19, 23:13

Lilek napisał/a:
Okrywacie już cos na zimę?

Mąż przebąkuje, że już pora, bo trawa zaczyna żółknąć, może przestać smakować zającom i innym takim gadom...

Lilek - 2013-11-19, 23:26

No rzesz przypomniałaś mi właśnie, że mi sarna obgryzła najnowsze drzewko - jabłonkę ligol na którą miałam największego smaka.
I to podobno nie obgryzła z głodu tylko prawdopodobnie rogi czyściła :cenzura: :cenzura: :cenzura:

A przed mrozem już pora okrywać? Co okrywacie musowo a z czym eksperymentujecie bez okrywania?

Licho - 2013-11-19, 23:52

Ja okrywam wszystkie młode drzewka. Na pewno koniecznie trzeba okrywać młode jabłonki, bo podobno to stworzeniom bardzo smakuje.

W ubiegłym roku okryłam jeszcze jeżynę (bo była nowa).
Nie okrywałam malin ani czarnej porzeczki - natomiast jeden krzaczek czarnej porzeczki jakieś stworzenie mi ponadgryzało (tak jakby "obcięło").
Czereśnie i śliwki okryłam, żeby je (również) troszkę przed mrozem osłonić.

Zastanawiam się czy borówki i żurawinę trzeba zabezpieczać przed "dziczyzną". Bo mrozów to one się nie boją, ale nie wiem jak z zającami i sarnami.

Róże trzeba zabezpieczać przed chłodem (stronę albo dwie wcześniej Mika pisała jak). Winogrona też czytałam, że trzeba zabezpieczyć, aby korzonki im nie zmarzły w przypadku bezśnieżnej zimy. Truskawek nie zabezpieczam. Więcej grzechów na razie nie popełniłam ;)

Lilek - 2013-11-20, 09:22

O matko i córko, nie wiem czy ja się do zimy wyrobię. W tamtym roku okrywałam prawie wszystko a miałam tylko 2 czereśnie i 1 jabłonkę plus jeden skalniaczek a teraz mam 10 razy tyle :przestraszony:
lilia - 2013-11-20, 10:02

Lilek napisał/a:
Okrywacie już cos na zimę?

ja już wszystko okryłam, ale wszystko znaczy 4 rododendrony, 3 azalie, glicynię i milin resztę zostawiam, nawet róże - przez pierwsze 4 lata okrywałam ale zeszłej zimy już nie i sobie poradziły - a jedną mam taką już sporą pnącą i nawet nie wiem ajkby się do niej zabrać?

Blutka - 2013-11-20, 10:04

Ja nie okrywam niczego, róże jeszcze mi nigdy nie przemarzły.
Krety mi się wściekły i kopią tak, że dostaję cholery. Ciekawe, co się wiosną okaże zrujnowane, bo ryją mi pod włókniną i pod korą. Mam ogromne wybrzuszenia, jedno obok drugiego, prawdziwa masakra wokół roślin. :/

lilia - 2013-11-20, 11:44

Blutka napisał/a:
Krety mi się wściekły i kopią tak, że dostaję cholery. Ciekawe, co się wiosną okaże zrujnowane, bo ryją mi pod włókniną i pod korą. Mam ogromne wybrzuszenia, jedno obok drugiego, prawdziwa masakra wokół roślin.

ja mam to samo kopiec na kopcu, ale może to dlatego że zimę bardzo mroźną zapowiadają i się krecik szykuje na "wojnę" ;)
najgorsze to to że posadziłam masę cebul tulipanów itp i widzę tylko mega wybrzuszenie i tunel po całej rabacie więc obawiam się że wszystko zeżarte :kwasny:

Blutka - 2013-11-20, 11:45

lilia napisał/a:
może to dlatego że zimę bardzo mroźną zapowiadają i się krecik szykuje na "wojnę"


Trzeba zabrać tym kretom telewizor. Jak przestaną oglądać prognozy, to się może uspokoją.

lilia - 2013-11-20, 11:52

Blutka napisał/a:
lilia napisał/a:
może to dlatego że zimę bardzo mroźną zapowiadają i się krecik szykuje na "wojnę"


Trzeba zabrać tym kretom telewizor. Jak przestaną oglądać prognozy, to się może uspokoją.

:rotfl:

Licho - 2013-11-20, 12:03

U mnie niestety krety też dokazują na całego. Kopią nawet pod takim plastikowym "chodniczkiem"
Mik@ - 2013-11-20, 12:10

Lilek napisał/a:
Ja z porządkami to w ogóle w lesie jestem.
Okrywacie już cos na zimę?


Już, zwłaszcza czułe na chłody. Zimozielone też już można zakrywać, pamiętaj tylko, aby je starannie podlać zanim nadejdą mrozy.

Blutka napisał/a:
Mam ogromne wybrzuszenia, jedno obok drugiego, prawdziwa masakra wokół roślin. :/

Udepcz je i jak dasz radę staranie podlej.

lilia napisał/a:
najgorsze to to że posadziłam masę cebul tulipanów itp i widzę tylko mega wybrzuszenie i tunel po całej rabacie więc obawiam się że wszystko zeżarte :kwasny:

i dlatego rośliny cebulowe powinno sadzić się w specjalnych koszykach, lub plastikowych doniczkach - unika się podgryzań.
Krety nie jadają cebul - to nornice je podgryzają.
BTW - cebule tulipanów są trujące ;)


Licho napisał/a:
U mnie niestety krety też dokazują na całego. Kopią nawet pod takim plastikowym "chodniczkiem"


Dobry rok na dżdżownice był to i się przed zimą tuczą ;)




Przypominam, że kret to pożyteczne stworzenie. I mimo, że kopie to jednak wyjada pędraki i inne chrabąszcze - czyli szkodniki ogrodów.

lilia - 2013-11-20, 12:19

Mik@ napisał/a:
i dlatego rośliny cebulowe powinno sadzić się w specjalnych koszykach, lub plastikowych doniczkach - unika się podgryzań

część ma tak posadzone ale tunel widze na całej długości one od góry chyba też mogą wyjeść?

Mik@ napisał/a:
Krety nie jadają cebul - to nornice je podgryzają.
BTW - cebule tulipanów są trujące

to raczej jest nornica, a tam były tulpany, żonkile, krokusy, hiacynty itp miało być wiosną pięknie ale chyba będę musiała na wiosnę coś z doniczki wysadzić

Mik@ - 2013-11-20, 12:25

lilia napisał/a:
część ma tak posadzone ale tunel widze na całej długości one od góry chyba też mogą wyjeść?


Nie, w każdym razie ja nie słyszałam o takich przypadkach. Chyba ze za głęboko je posadzisz.

lilia napisał/a:
to raczej jest nornica


nieregularne linie były? Kopczyki są?

lilia - 2013-11-20, 13:01

wijące linie nie ma kopca myślę że to nornica, kreta mam na reszcie działki - tak dla urozmaicenia :/
Mik@ - 2013-11-20, 13:34

Niestety, to nornice. Jeśli możesz, to przesadź cebule do doniczek plastikowych i wkop do ziemi.
Licho - 2013-11-20, 16:20

Mik@ napisał/a:
Zajrzę do fachowej literatury i jutro Ci może coś więcej powiem.

...i....?
coś może znalazłaś? :zawstydzony:

lilia napisał/a:
dotarły maliny?

Tak, tak, dziękuję bardzo :padam: Żeby wszyscy tak pakowali
W gratisie dostałam trzy kilko ziemi i dwie dżdżownice :rotfl:

Listonosz zdybał mnie w ogródku, więc od razu trafiły do ziemi. Tylko podzieliłam je na trzy, bo jedna aż się o to prosiła.

Zachorowałam na "rasowe" truskawki (te z tej aukcji) i maliny. W sensie, że ciekawa jestem jak to się prezentuje w smaku w stosunku do tego co mam. Tak naprawdę, bo nie w opisie wszystkie są "wyjątkowo smaczne, odporne" etc... No i żebym je miała przez jak najdłuższy okres w roku. Bo jedne i drugie lubię pasjami...

Mik@ - 2013-11-20, 21:10

Licho napisał/a:
...i....?
coś może znalazłaś? :zawstydzony:

No niestety niewiele :/ ale przypomniałam sobie, że na zajęciach z fizjologi roślin robiliśmy doświadczenia wspomagające rozmnażanie wegetatywne przez pędy. Polegało to na częściowym usunięciu skórki z łodygi, a następnie naniesieniu na ranę hormonów.
Jeśli zaryzykujesz, to może na tym zielonym pędzie się uda. Namocz karpę - tak minimum godzinę. Następnie, jak najbliżej szyjki - tu gdzie zielone przechodzi w brązowe - czystym (wysterylizowanym!), ostrym nożem natnij wzdłuż łodygę. Nie głęboko, tak poza granice skórki. Następnie obsyp to miejsce ukorzeniaczem i do ziemi. Ziemia musi być czysta, świeża. Ziemię też wymieszaj z ukorzeniaczem, jak pisałam wcześniej.
Pędy już masz przycięte - trochę za mały skos ;) albo ja źle widzę. Owiń całość włókniną.
Nie gwarantuje efektów :zawstydzony: ale mam nadzieję, że się uda!

Cała karpa się obłamała? Został w ziemi jakiś pęd?

Licho - 2013-11-20, 23:27

Mik@ napisał/a:
Cała karpa się obłamała? Został w ziemi jakiś pęd?

Niestety, żaden pęd nie został. Została tylko ta ułamana część (nie za duża) tej bulwy.

W necie znalazłam takie rzeczy (tylko trzeba by mi to przetłumaczyć na "nasze" czy coś z tego mogę zastosować). To drugie to jest aukcja ukorzeniacza, ale są tam zdjęcia ukorzenianych róż.
http://www.swiatkwiatow.p...-roz-id721.html

http://allegro.pl/ukorzen...3655205088.html

Mik@ napisał/a:
Pędy już masz przycięte - trochę za mały skos ;) albo ja źle widzę.

Zgadza się, za mały skos. Przycinałam zanim się dowiedziałam, że to trzeba specjalne skosy stosować :rotfl: Poprawić?

Mik@ - 2013-11-21, 08:59

Licho napisał/a:
W necie znalazłam takie rzeczy


Jeśli chodzi o artykuł ze Świata kwiatów - wszystko zależy od rodzaju róży, nie każda roślinę da się rozmnażać przez podział, czy przez sadzonki zielne.
BTW - wczoraj szukałam informacji właśnie w poszukiwaniu czy można dzielić karpę i u jakich róż.
Z tego co widzę, masz róże wielo lub wielkokwiatową, więc sposób rozmnażania o tej porze roku to tylko przez pędy zdrewniałe, czyli tak, jak opisałam wyżej. Z tym, że ja widzę u Twojej róży właściwie jeden pęd, który daje nadzieje. Teoretycznie możesz zrobić trzy lub cztery sadzonki. Obcinasz/odrywasz wszystkie pędy zielone, długość tak 10 cm. Usuwasz kolce, zanurzasz w ukorzeniaczu do roślin pół zdrewniałych, a następnie wtykasz do przygotowanego podłoża. Takie sadzonki nie mogą przemarznąć. Szansa na powodzenia 1:5. Niestety :/

Co do aukcji allegro - zdjęcia pędów zielnych, ukorzeniane w lecie. Metoda nie dla Ciebie, ale ukorzeniacz się nadaje ;) No i nie wiem jaka róż została pokazana jako ukorzeniona.


Licho napisał/a:
Zgadza się, za mały skos. Przycinałam zanim się dowiedziałam, że to trzeba specjalne skosy stosować :rotfl: Poprawić?


Nie - już za późno, poza tym szkoda materiału, jeśli zdecydujesz się robić sadzonki ;)

lilia - 2013-11-21, 10:06

Licho napisał/a:
W gratisie dostałam trzy kilko ziemi i dwie dżdżownice

dżdżownice są tresowane więc dbaj o nie ;)

cieszę się że dotarło

Teściowa dała mi klon palmowny tzn ona twierdzi że jest to klon palmowy ale jak jej mówię że zostawiłąm pod neigo sporo miejsca bo on zwykle ma ok 2-3m wysokości i szerokości to ona mi mówi że to będzie mały krzaczek i on od 5 lat jej wyżej nie urósł i go wiecznie przesadzała??? Generalnie ona na roślinach i ogrodzie się trochę zna od kilkunastu lat prowadzi swój ogród więc wierzę że "klon" to jest ale czy są inne odmiany małe???

Brzoza - 2013-11-21, 13:24

lilia, może to zależy od miejsca,boja też mam 2 klony palmowe (od ok. 4 lat) i jakoś marnie rosną... Przesadziłam je jakiś czas temu i jeden tręoch podgonił, ale drugi... szkoda gadać... :/
Lilek - 2013-11-21, 14:06

lilia, może je systematycznie podcina?
Mik@ - 2013-11-21, 14:06

lilia napisał/a:
ale czy są inne odmiany małe???

Są. Pewne odmiany klona palmowego dorastają do max 2-3 metrów wysokości i to po kilku latach. Bardzo wolno rosnące. Takich odmian się nie przycina.

Licho - 2013-11-21, 14:36

Mik@ napisał/a:
Szansa na powodzenia 1:5. Niestety

Kupi nie kupi - potargować warto...

Nawet jeżeli się jedna ukorzeni, to juz będzie sukces. Tracę odrobinę ukorzeniacza i pracy (ha, żebym się nie przepracowała przy tych różach). Spróbuję ze wszystkimi pędami, na śmietnik zawsze zdążę wyrzucić.

Tylko którego ukorzeniacza powinnam użyć? A czy AB? (mam oba i jeszcze podkorzeń B)

Mik@ napisał/a:
Z tym, że ja widzę u Twojej róży właściwie jeden pęd, który daje nadzieje.

Ma długość ok 30 cm.
Mik@ napisał/a:
Teoretycznie możesz zrobić trzy lub cztery sadzonki.

Z tego pędu? Mam go ciąć po 10 cm? Bo przestałam rozumieć...

Wszystkie pędy (nawet w części zielonej) mają powyżej 10 cm.

Mik@ napisał/a:
Takie sadzonki nie mogą przemarznąć.

Dostaną luksusowe miejsce na biurku w kurorcie w zimnym pokoju :cwaniak: (zimno, ale mrozu nie ma).
Zaraz obok sadzonek thujek za 6 tygodni, bo one na razie mieszkają na stole w kuchni.

Mik@ - 2013-11-21, 15:18

Licho napisał/a:
Tylko którego ukorzeniacza powinnam użyć? A czy AB? (mam oba i jeszcze podkorzeń B)

A.

Licho napisał/a:
Ma długość ok 30 cm.


Jest za długi. Te 10 cm liczy się od podstawy (karpy). No ale skoro zwiększamy szanse na powodzenie - to zrób z tego pędu dwie sadzonki, po 15 cm.

Licho napisał/a:
Mik@ napisał/a:
Teoretycznie możesz zrobić trzy lub cztery sadzonki.

Z tego pędu? Mam go ciąć po 10 cm? Bo przestałam rozumieć...

Wszystkie pędy (nawet w części zielonej) mają powyżej 10 cm.


Miałam na myśli 1 sadzona z 1 pędu ;) nie wiedziałam jakiej są długości pędy.
Jeśli będą miały tak po 10-15 cm to wystarczy. Sadzonki robi się z dolnej części pędów, tej tuż przy karpie. Z nich będzie największa szansa na powodzenie. Możesz narobić sadzonek i z pozostałej części pędów, ale szanse na powodzenie są minimalne.

Licho napisał/a:
Dostaną luksusowe miejsce na biurku w kurorcie w zimnym pokoju :cwaniak: (zimno, ale mrozu nie ma).
Zaraz obok sadzonek thujek za 6 tygodni, bo one na razie mieszkają na stole w kuchni.


Wypas :cwaniak:

I koniecznie sadzonki owiń folią (zrób w niej małe dziurki), aby wilgoć trzymały. Zwiększa się przez to szansa na atak grzyba, ale i większa szansa na ukorzenienie, jak rośliny wody nie będą transpirowały. Koniecznie, posadzone pędy obsyp czystym piaskiem.

Blutka - 2013-11-21, 15:19

Że też Wam się chce. Ja bym pewnie tą różę nieszczesną po prostu wywaliła. :masakra:
Mik@ - 2013-11-21, 15:25

Blutka napisał/a:
Że też Wam się chce. Ja bym pewnie tą różę nieszczesną po prostu wywaliła. :masakra:

Ja Licho rozumiem :) też miałam rośliny które ratowałam ;)

lilia - 2013-11-21, 18:26

Blutka napisał/a:
Że też Wam się chce. Ja bym pewnie tą różę nieszczesną po prostu wywaliła.

ja bym ją na zimę do doniczki i na okno w kuchni i jak dożyje to przesadzę do ogrodu, generlanie rośliny u mnie to wiedzą więc każda rośnie na chwałę domu i stara się nie zdychać ;) jak dotąd od lat tylko jedna juka chorowała ale wywaliłam ją na zewnątrz na całe lato i jesień i wyzdrowiała :)

Licho - 2013-11-21, 20:24

Blutka napisał/a:
Że też Wam się chce. Ja bym pewnie tą różę nieszczesną po prostu wywaliła.

Potraktuj to jako skrzyżowanie choroby psychicznej z euforią młodego ogrodnika :cwaniak:
Już zaczynam czytać o szczepieniu drzewek. Bo mam w ogródku starą, przepyszną papierówę, która wiele lat już nie pożyje...

lilia napisał/a:
ja bym ją na zimę do doniczki i na okno w kuchni i jak dożyje to przesadzę do ogrodu,

ooo... dokładnie tak zrobię... (publiczność skanduje: dać jej szansę, dać jej szansę...)

Licho - 2013-11-24, 14:27

Blutka, a tak przy okazji - możesz się przyznać co brałaś z tych podkarpackich sadów i co polecasz a czego byś ponownie nie kupiła? Np. bo są smaczne/nie smaczne owoce...
Blutka - 2013-11-24, 14:33

Licho, mnie tam nic jeszcze od nich nie owocowało (poza jagodą kamczacką), bo wszystko bardzo młode drzewka. Przyjęło mi się wszystko, ale jeszcze nie wiem, czy się doczekam owoców. ;)
Licho - 2013-11-24, 16:00

Blutka napisał/a:
nie owocowało (poza jagodą kamczacką)

A jak smakuje ta jagoda? Warto?

A co kupowałaś z drzewek/krzaków i kiedy sadziłaś?

Ja na razie w stosunku do nich (do sprzedawcy) mam mieszane uczucia. Róże (na pniu) - jedna przyszła prosta jak w mordę strzelił, ale dwie są jak pałąki. Zastanawiam się, czy przywiązanie ich do jakiegoś kija by im nie pomogło się naprostować... (ale do czego się to przywiązuje i czy w ogóle...)

Wiśnie - dwie były bardzo fajne, ale pozostałe cztery zdecydowanie przymałe. oczywiście to może być związane z gatunkiem, ale na aukcjach wszystkich było napisane, że mają 120-150 cm, a dwa na pewno tyle nie mają, drugie dwa może łapią się na 120...

Jak przezimują to się dopiero okaże.



I lekko off-topicznie, bo nie chcę tutaj zaśmiecać - jeśli któraś ma czas i ochotę, to ogromna prośba o pomoc z moim ogródkiem:
http://babiniec-cafe.pl/v...23578&start=360
Pomoc częściowa też mile widziana (jeśli ktoś nie ma czasu na więcej).

Blutka - 2013-11-24, 16:32

Licho, mnie jagody nie zasmakowały. Kupiłam, bo modne ;) , ale nigdy wcześniej nie jadłam. IMO tylko na przetwory.
Kupowałam śliwomorelę, mirabelkę, antonówkę, żółtą różę (pięknie mi wyrosła i cudna jest w ogóle) i coś jeszcze, ale w tej chwili za nic nie mogę sobie przypomnieć, co.

czarnonaczarnym - 2013-11-24, 16:39

Licho, kamczatka ma bardzo specyficzny smak. Taki trochę gorzkawy. Moi rodzice mają i mało kto owoce zjada. Ja tam akurat jem, ale córki próbowały i nie były zachwycone.
Lilek - 2013-11-25, 09:50

My też nie przepadamy za kamczacką, ale może na dżemy będzie idealna? :)

Narobiłam się w sobotę. Mam już wszystko opielone, wyściółkowane, pookręcane włókniną, poprzykrywane gałęziami, okręcone siatką przed sarnami i pochowane co trzeba na zimę :D
Teraz tylko oby do wiosny :D

Licho - 2013-11-25, 11:28

Czyli kamczacką sobie odpuszczam.

Lilek napisał/a:
Narobiłam się w sobotę.

U mnie całą sobotę i niedzielę leciało z nieba takie niewiadomo co. Bo to nawet nie był kapuśniaczek. Ale zimno, brzydko i paskudnie.
Za to dzisiaj piękne słońce i... temperatura 0 stopni. Do tego wiatr głowę (razem z doopą) urywa.
Czyli klasyczna pogoda do wyglądania przez okno. :masakra:

Evvie - 2013-11-25, 11:39

A u mnie kamczacka ma wzięcie. Jest kwaskowata i moja młoda zjada ją pasjami.
Plusem jest fakt, że owocuje jako pierwsza, bo już w maju, kiedy inne owocowe jeszcze hen hen do plonowania.

Mik@ - 2013-11-25, 11:53

Ja też lubię kamczacką.
Ostatnio pokusiłam się o zrobienie dżemu z miechunki. Wyszedł smaczny, trochę kwaskowy. Szkoda, że go nie przetarłam, wtedy chyba byłby ładniejszy. Nastawiłam tez tarninę na sok ;)

Licho - 2013-11-25, 14:19

To odkładam kamczacką na okres, kiedy nauczę się już robić przetwory. Na razie biorę takie rzeczy, które lubię jeść (czyli słodkie, minimalnie kwaskowate) oraz takie, które zaczną owocować za kilka lat (z kompotem z wiśni powinnam sobie poradzić ;) ciasto z wiśniami też mi może jakieś wyjdzie)

No ja nie lubię ani kwaśnych ani gorzkich.

Za to myślę o suszeniu różnych rzeczy na "herbatki owocowe"

Mik@ - 2013-11-25, 14:22

Licho napisał/a:
No ja nie lubię ani kwaśnych

Zawsze można posłodzić ;)

Licho - 2013-11-25, 14:26

Mik@ napisał/a:
Zawsze można posłodzić

Cukier mój wróg. A przynajmniej moich zmagań z wagą.
Na razie poszłam na kompromis. Nie ograniczam owoców (no nie dajmy się zwariować), ale staram się jak najmniej używać białych szaleństw. Poza mlekiem :rotfl: , tego nie umiem odstawić (ale to chyba nie ten temat )

Mik@ - 2013-11-25, 14:34

Licho napisał/a:
Cukier mój wróg.

Ale kto mówi o cukrze - słodzi też miód ;) albo inne słodkie owoce ;)

Evvie - 2013-11-25, 15:54

Licho napisał/a:
To odkładam kamczacką na okres, kiedy nauczę się już robić przetwory. Na razie biorę takie rzeczy, które lubię jeść (czyli słodkie, minimalnie kwaskowate) oraz takie, które zaczną owocować za kilka lat (z kompotem z wiśni powinnam sobie poradzić ;) ciasto z wiśniami też mi może jakieś wyjdzie)



Jagody kamczackie na pewno są mniej kwaśne niż wiśnie.
Licho, no nie daj się prosić, fundnij sobie :zawstydzony:

Lilek - 2013-11-25, 15:59

Licho napisał/a:
Za to myślę o suszeniu różnych rzeczy na "herbatki owocowe"

Oooo , jakie masz pomysły? Znaczy co suszysz w jakiej formie i w czym? :)

Ja nasadziłam sobie dwie pigwy i mam zamiar owoce przerobić na dodatek do herbaty, tylko jeszcze nie wiem jak.

Evvie - 2013-11-25, 16:13

Lilek napisał/a:
Ja nasadziłam sobie dwie pigwy i mam zamiar owoce przerobić na dodatek do herbaty, tylko jeszcze nie wiem jak.


ale pigwy w sensie drzewa, czy pigwowce?

Lilek - 2013-11-25, 16:33

Nie, nie drzewa - krzaczki.
Licho - 2013-11-25, 16:34

Lilek napisał/a:
Oooo , jakie masz pomysły? Znaczy co suszysz w jakiej formie i w czym?

Nie no - na razie (uwzględniajac to, że większość krzaczków i drzewek mam bardzo młodych - a z bardzo starych to tylko jabłonki) to są plany. Ale lubię takie herbatki owocowe (sprowadza się to do suszonych owoców) i nie raz je kupowałam. Jak się spojrzysz na sklad, to raczej nie będzie trudno to odtworzyć z własnych owoców. Ale powoli.

Mąż gdzieś wyczaił pomysł na suszarkę słoneczną. Nie pamiętam dokładnie jak to było skonstruowane, coś mi tłumaczył o podwójnej szybie (jakieś stare okno do wykorzystania), o puszkach po piwie, o siatce do suszenia, o malowaniu czegoś na czarno... W każdym razie podobno taka konstrukcja w lato całkiem dobrze się sprawdza.

Oczywiście w odwodzie pozostaje zakup suszarki do grzybów lub uruchamianie (ble, w lato...) kuchni węglowej. Jabłka (chipsy jabłkowe) już na niej suszyłam. Wychodzą pierwsza klasa. A sąsiadki na kuchni węglowej suszą warzywa (marchewka, pietruszka).

Przed chwilą byłam w ogrodzie. Otutałam się jak bałwanek i wytrzymałam godzinę. Kto wymyślił, że o tej porze roku ma być tak zimno :masakra:

lilia - 2013-11-26, 08:50

Licho napisał/a:
Przed chwilą byłam w ogrodzie. Otutałam się jak bałwanek i wytrzymałam godzinę. Kto wymyślił, że o tej porze roku ma być tak zimno

ty się ciesz że dopiero teraz :) do tej pory całkiem długo było ciepło, w zeszłym roku jakoś na początku listopada już było zimno

Ja wczoraj też wymarzłam bo mąż zapomniał pochować huśtawki i owinąć domek folią, ale udało się chociaż łapy o mało mi nie odpadły

ps. czy któraś zna program "Gardenphilia Designer Pro"? :padam:

Licho - 2013-11-29, 18:31

A jak jest z jagodami Goi? Smaczne? Do czegoś się nadają?
Licho - 2013-12-16, 18:36

Mam pytanie (znowu ;) )

O ile tujki nie przejawiają chęci życia (ale jeszcze nie wszystkie zamieniły się w suszki, więc dajmy im szansę) o tyle róża mnie pozytywnie zaskakuje.

Oczywiście postępowałam "prawie" zgodnie z instrukcją :rotfl:

Czyli namoczyłam ją - a w tłumaczeniu na polski wsadziłam do wody i zapomniałam o niej przez kolejny tydzień do półtora. Obrywając jej przy okazji kolce.
Róża zaczęła (w wodzie) tworzyć takie dziwne wypustki.
No i w końcu ją pocięłam, oprószyłam ukorzeniaczem i wsadziłam do ziemi po czym ją bardzo dokładnie podlałam. No i ze zdziwieniem obserwuję, że te wypustki, teraz już w ziemi rozwijają się w pędy. Oczywiście jedne szybciej, drugie wolniej. Ale nie wiem, czy już mam się cieszyć, czy na razie zachować dalekoidącą wstrzemięźliwość ;) Bo na 5 kawałków wsadzonych do ziemi 4 wykazują chęć do walki.

I czy to już jest pora, żeby przestawić je w chłodne miejsce i przestać podlewać? Czy też jeszcze potrzymać je w kuchennym sanatorium i podlewać obficie?

Famke - 2013-12-18, 10:51

kupiłam w amoku wierzbę Hakuro Nishiki



teraz w pokoju stoi mi drzewko bezlistne 1,40. I nie wiem podlewać, nie podlewać?

lilia - 2013-12-18, 12:28

No podlewać raczej musisz ;) tylko raczej nie w bardzo ciepłym pomieszczeniu bym trzymała żeby nie zakwitło i korzenie nie ruszyły ale pewności nie mam :niepewny:
Famke - 2013-12-19, 12:27

lilia napisał/a:
o podlewać raczej musisz


ok. Nie było to dla mnie takie oczywiste bo na aukcji przeczytałam, że można je przechowywać w piwnicy (co jakoś mi się wykluczało z podlewaniem).

Drzewo zaczęło wypuszczać listki tak czy siak... wygląda na to, że obok choinki będę miała w domu wierzbę :rotfl:

lilia - 2013-12-19, 12:56

Famke napisał/a:
wygląda na to, że obok choinki będę miała w domu wierzbę

to daruj sobie choinkę i powieś bańki na wierzbie będzie oryginalnie ;)

Licho - 2014-01-19, 14:40

melduję, że drzewka na zimę zabezpieczone :rotfl:

w końcu po co to robić piękną słoneczną jesienią, przy temperaturze 20 stopni (no dobra, może 10-15, bo tej jesieni bardziej taka była), skoro można to zrobić w śniegu do pół łydki, przy temperaturze -8 i wietrze, który głowę urywa, a na pewno powoduje że jest trzy razy zimniej? :masakra:

Dobra, przyznam się. Mąż przyuważył zające dobierające się do moich drzewek i dopiero to mnie zmotywowało. Na szczęście straty są w postaci dwóch gałązek, więc póki co zdążyłam...

lilia - 2014-01-19, 14:46

Licho napisał/a:
melduję, że drzewka na zimę zabezpieczone

:rotfl: lepiej późno niż wcale ;) zdążyłaś na ostatni dzwonek bo zapowiadają jakieś siarczyste mrozy za tydzień ;)

Licho - 2014-01-19, 14:50

Kurde, ale przemarzłam strasznie. Mąż też narzeka, bo mi dzielnie pomagał.

Na wszystkich drzewach glazura. No po prostu warstwa żywego lodu. Furtek się nie daje otworzyć.
Śnieg zmrożony. Kiedy będzie wiosna? Ja chcę wiosnę...


edit.
przy okazji, jak zabezpieczacie drzewka geowłókniną, to czym ją przymocowujecie? Bo w zeszłym roku próbowaliśmy na tritytki. A w tym roku poszłam na łatwiznę i wzięłam zszywacz biurowy... Ale może są jakieś lepsze metody?

lilia - 2014-01-19, 15:03

Licho napisał/a:
jak zabezpieczacie drzewka geowłókniną,

na mniejsze krzaczki kupiłam gotowe takie kaptury, a inne po prostu wiążę spiralnie od góry do dołu i na dole mocniej związuję sznurkiem i na to co jeszcze wystaje ne dole robię taki kopczyk z kory lub ziemi

Blutka - 2014-01-19, 15:46

Licho, gdzie Ty mieszkasz? U nas w tym roku ani śniegu, ani mrozu.

Zmienię tytuł wątku na "co słychać w naszych ogrodach", albo coś w tym stylu, ok? ;)

Ja niczego nie zabezpieczam (co najwyżej skoszoną trawą zasypuję), więc nie wiem, czym to się robi. :P Tylko siatkę dookoła drzewek wbijam w ziemię, żeby zajory nie zeżarły.

lilia - 2014-01-19, 17:08

Blutka podobno od przyszłego tygodnia śnieg a potem mrozy, co mnie wogóle nei bawi
Olutek - 2014-01-19, 17:45

No u mnie -8 i śniegu sporo, w kązdym razie pola zasypane :hyhy:
Lilek - 2014-01-19, 18:00

Ja agrowłókninę też spinam zszywaczem :D Wg mnie super patent :)
Ruszyło się w wątku, to myślałam że zaczynacie robić już zakupy na wiosnę do ogrodu ;)
Macie już jakieś plany na nowy sezon? Ja jakoś wyjątkowo żadnych jeszcze. Róże juz mam, chortensje, azalie, magnolie też, fikuśne iglalki na patyku też są.
Najbardziej mnie interesuje ile z tych roślin przeżyje zimę i zakwitnie wiosną i latem.

lilia - 2014-01-19, 18:05

Lilek napisał/a:
myślałam że zaczynacie robić już zakupy na wiosnę do ogrodu

no wiesz zima będzie czy nie to ja na luty mam zaplanowane dokupienie reszty obrzeży trawnikowych, w marcu kora i od kwietnia idę w rośliny - tak żeby wydatki rozłożyć i co się da w garażu przetrzymać to teraz kupię

wiecie gdzie mogę kupić jakieś łądne poidełka dla ptaków, tylko nie chcę fontanny z powabną panią ;) tylko zwykłe na stojaku z kamienia i u góry misa zwykłą czy w kształcie liścia... sama nie wiem ale chcę w krzakach pod karmnikiem postawić :hyhy:

Blutka - 2014-01-19, 18:08

lilia, usunęłam stąd Twojego posta z linkiem do ciuchów dziecięcych. ;)

Poidełek szukałam w ubiegłym roku, ale znalazłam tylko na Amazonie i koszt wysyłki (ciężkie toto) zabijał. W PL nie widziałam nic ciekawego.

lilia - 2014-01-19, 18:26

Blutka napisał/a:
lilia, usunęłam stąd Twojego posta z linkiem do ciuchów dziecięcych.

:zawstydzony: o matko widocznie jak pisałam w nowym wątku to musiałam tu wkleić, sory :zawstydzony:

co do poidełek to dziś wracaliśmy z Białki i po drodze ktoś miał cały ogródek wystawiony krasnalami do sprzedaży ale widziałam z daleka jakieś takie z białego kamienia tylko było zamknięte i nie mogłam wejść i oglądnąć.
Wysyłkowo napewno nei kupię bo będzie włąśnie wysyłka droga tylk szukam czego na miejscu, ostatecznie wezmę się sama za zrobienie ;) mam gazetę w której jest dokładnie opisane jak samemu zrobić taki liść z betonu :cool2:

Lilek - 2014-01-19, 18:30

A może macie jakieś zdjęcia z ogrodów zimą?
Ja w poprzednią sobotę ze swojego ogrodu przyniosłam to :D

lilia - 2014-01-19, 18:37

Lilek napisał/a:
A może macie jakieś zdjęcia z ogrodów zimą?

swoich ogrodów?
Jak spadnie śnieg to mogę parę zrobić, ale nie za wiele w tym roku bo mam rozkopany ogród i brakuje wielu roślin, od wiosny mam nadzieję że stworzę coś fajnego, przynajmniej taki mam plan, będę dokumentwać na bieżąco ;)

Blutka - 2014-01-19, 18:42

U mnie nie ma zimy, wszystko wygląda paskudnie - gnijąca trawa, błoto, badyle. Nie ma co fotografować. ;)
Wolałabym jednak, żeby te siarczyste mrozy nie przyszły. Opcjonalnie na ferie z tydzień malutkiego mrozu i śniegu, żeby dziecko na sankach się mogło pobawić. ;)

Licho - 2014-01-19, 19:45

Blutka napisał/a:
Licho, gdzie Ty mieszkasz? U nas w tym roku ani śniegu, ani mrozu.

No tak ze sto kilometrów na wschód od stolicy. Niby jeszcze terytorialnie na mazowszu, ale to jest tylko teoretycznie.

Tak jak napisałam wcześniej: temperatura w dzień była minus osiem, śnieg powyżej kostki, taki nieprzyjemny zmrożony, na każdym drzewku które owijaliśmy po prostu była gruba warstwa lodu, na niektórych drzewkach nawet na pniu.

p.s. właśnie sobie przypomniałam, że jak tego cholernego śniegu nie pozwalam z tujek, to mi zostaną drapaki, bo już widzę jak się rozłażą na wszystkie strony pod wpływem ciężaru śniegu

Blutka napisał/a:
Zmienię tytuł wątku na "co słychać w naszych ogrodach", albo coś w tym stylu, ok?

Albo może rozdzielić te dwa wątki: na jeden ze zdjęciami i drugi na pogaduchy.

Lilek napisał/a:
Ruszyło się w wątku, to myślałam że zaczynacie robić już zakupy na wiosnę do ogrodu

ja jeszcze muszę róże pozawijać, bo mąż też ostrzega, że idą większe mrozy....

ale co do planów na przyszły rok mam w głowie straszny mętlik... bo mi budowlańcy przestawili oczyszczalnię, brat mi odradził taki układ jak chciałam (i ma rację, bo by się skończyło tym, że bym po pięć razy przesadzała wszystko po kolei) i ... przestałam wiedzieć jak chcę, gdzie chcę i co chcę... to co kupiłam na jesieni jest po prostu zadołowane, a ja muszę jeszcze pogrzebać po przepisach ARMIRowskich co jest definiowane jako sad przydomowy a co jako ogródek.

Blutka - 2014-01-19, 19:48

Licho napisał/a:
Albo może rozdzielić te dwa wątki: na jeden ze zdjęciami i drugi na pogaduchy.


Nic, tylko bym dzieliła. ;) Niech zostanie, jak jest, a jeśli się w pogaduchach pojawi jakiś bardzo specjalistyczny wątek, to wtedy wydzielę.
Poza tym wątek na zdjęcia już jest: http://babiniec-cafe.pl/v...?t=8004&start=0

Licho - 2014-01-19, 19:49

ok, ja się nie upieram
Blutka - 2014-01-19, 19:50

Nie no, ja tu tylko sprzątam. Jeśli więcej osób będzie wolało dwa wątki, to podzielę. :)
Lilek - 2014-01-19, 20:06

Jak dla mnie tak jak jest jest ok :) Nowy tytuł może być, ale zdjęć nie wydzielajmy :)
zaraza - 2014-01-19, 21:05

Licho napisał/a:
Kiedy będzie wiosna? Ja chcę wiosnę...

Hmmm... Taki widok mam za oknem :cool2:


lilia napisał/a:
wiecie gdzie mogę kupić jakieś łądne poidełka dla ptaków, tylko nie chcę fontanny z powabną panią ;) tylko zwykłe na stojaku z kamienia i u góry misa zwykłą czy w kształcie liścia... sama nie wiem ale chcę w krzakach pod karmnikiem postawić :hyhy:

A reflektujesz oldschoolowe? ;)
Ja mam dwa takie korytka (teoretycznie z kamienia, ale jedno nie trzyma wody, więc pewnie są z betonu :zdegustowany: )

Kupiłam tutaj:
http://www.rzezbajawor.pl/index.php?k=koryta
To pod Wrocławiem jest (więc od Was blisko) - przywoziłam swoim samochodem. Mają tam dużo rzeczy ze starych wiejskich gospodarstw - może coś byś sobie wybrała.:)

Btw. Gdyby nie to, ze już nie mam miejsca w ogrodzie, to chyba bym jeszcze koło młyńskie kupiła pod kolejną minifontannę taką jak tutaj :love:

link z ogrodowiska

lilia - 2014-01-20, 09:53

zaraza dzięki :)
lilia - 2014-02-01, 11:52

znalazłam sposób na poidło dla ptaków, co wy na to :)


kupiłam dziś w Obi

Blutka - 2014-02-01, 12:50

lilia, chyba za głębokie.
Nie moja bajka, generalnie, ale pewnie może działać, tylko ja bym dała płytsze naczynie.
No i u mnie musi być na postumencie, bo jak będzie stało na ziemi, to poidło zmieni się w karmnik dla kotów. ;)

lilia - 2014-02-01, 20:47

Blutka to tylko poidło więc żarcia tam nei będzie, karmnik jest wysoko tak jak trzeba ;)
wiaderko jest głębokie ale i tak muszę dno obciążyć kamieniami więc się podniesie w śroku a do niego wsadzę płytką jakąś miskę czy coś jeszcze nie wiem dokładnie
ale rower mi się strasznie spodobał i wiaderko ładnie ozdobione :) postawię w krzakach koło karmnika :)

Blutka - 2014-02-01, 20:48

lilia napisał/a:

Blutka to tylko poidło więc żarcia tam nei będzie, karmnik jest wysoko tak jak trzeba


Ja nie mówię, że koty wyżarłyby żarcie ptakom. Ja mówię, że koty zeżarłyby ptaki. ;)

lilia - 2014-02-01, 20:51

:rotfl: racja
zaraza - 2014-02-01, 23:18

lilia, - a jesteś pewna, ze ten rowerek może stać na dworze?
Jest zabezpieczony przed rdzą?

lilia - 2014-02-01, 23:23

wydaje mi się że tak, ale na zimę będę chować i postawię na jakiś kamieniach żeby w ziemię się nie zapadło
Blutka - 2014-02-04, 11:40

Poidełka ma też Bellemaison:
np. http://www.bellemaison.pl...la-ptakow-round

Już zaczynam tęsknić za sezonem ogrodowym. Oficjalnie zmęczyłam się zimą.

lilia - 2014-02-04, 14:30

Piękne jest to co wkleiłaś, tylko nie bardzo mam gdzie je postawić bo na ziemi za nisko, może jakiś głaz by się przydał ;) tylko skąd i jak go dotacham do ogrodu?

Ja też już tęsknię do wiosny, zwłaszcza że moje rozkopane rabaty czekają na sadzenie i nei mogę się doczekać, projekt przerabiam już chyba 5 raz :oczami:

Blutka - 2014-02-04, 14:40

Ja to najbardziej bym chciała coś na postumencie, ale w necie same kiczowate, ala rzymskie kolumienki, albo żeliwne paskudztwa rzeźbione w wywijasy. A ja bym najbardziej chciała coś prostego, kamiennego, żeby ładnie się starzało, ale żeby nie udawało starożytnego Rzymu. ;)

Najlepiej coś w ten deseń:


Zdjęcia z zagranicznych stron.

lilia - 2014-02-04, 14:53

no dokładnie chciałam taki jak ten pierwszy, ale z tego co jest to kicz i fontanny oraz krasnale ;) dlatego na razie będzie rowerek, ale w wakacje jadę do Toskanii :hyhy: a tam donic itp rzeczy jest na tony
Mik@ - 2014-02-04, 19:16

lilia, ten rowerek jest za głęboki, za wąski i za śliski brzeg wiadra, ptaki będą bały się siadać, a jak któryś wpadnie do środka - nie ma szans na wydostanie się - śliskie, pionowe, metalowe ściany. Lepiej nie stawić nic, niż zrobić ptakom pułapkę.
To, co wkleiła Blutka, to idealne poidła. Kamienne, płytkie, otwarte.
No, oczywiście najlepsze są naturalne zbiorniki typu oczko wodne lub staw.

Blutka - 2014-02-04, 19:36

Ja to bym chciała małe oczko, ale mam pochyły teren, więc ciężko by było zrobić bez wkładania w to masy kasy, robienia schodków, obudowywania w cuda wianki i inne takie.

Co do głębokości tego rowerka u lilii - też miałam wątpliwości. Ptaszki raczej nie będą chciały tam siadać. Dlatego proponowałabym płytsze naczynie w to wstawić. Zwłaszcza, że to też dość małe chyba jest? W takich szerokich poidłach to ptaszki się też czasami taplają, jeśli są płytkie odpowiednio, jak w kałużach. :) Tam raczej nie wlezą bezpiecznie się wykąpać.

lilia - 2014-02-05, 17:11

lilia napisał/a:
muszę dno obciążyć kamieniami więc się podniesie w środku a do niego wsadzę płytką jakąś miskę

znalazłam plastikową bardzo płytką doniczkę w zasadzie jak podstawka wygląda, którą nałożę na wierzch więc będzie płytko i nie tak ślisko, a jak nic z tego w praktyce nie wyjdzie to zrobię z tego kwietnik a poidła będę szukać jak to wyżej

Blutka - 2014-02-11, 13:08

Posiałam pomidory i słoneczniki (póki co w domu ;) ), kupiłam dechy na warzywniak, nowy kompostownik i donice na rabatki. Planuję też zamówić ekipę do zrobienia altany. Dla mnie sezon się już zaczyna. :D
lilia - 2014-02-11, 14:13

Blutka napisał/a:
Dla mnie sezon się już zaczyna. :D

dla mnie też :) wczoraj zamówiłam obrzeża trawnikowe żeby skończyć rabaty, agrowłókninę, korę i czekam na rozpoczęcie porządkowani ogrodu po zimie a w marcu zacznę pierwsze sadzenia zobaczymy jak będzie pogoda

znalazłam koło Krakowa jakąś szkółkę która ma poidła itp rzeczy ogrodowe i oczywiście głównie dużo roślin http://www.gartex.com.pl/home.htm

Blutka - 2014-02-11, 14:19

lilia, dla mnie za bardzo nie po drodze. Wolałabym na północy, żeby się nie przeprawiać przez całe miasto. :P
Ja jeżdżę do Węgrzc, co Łuckich po rośliny, korę, żwirek, takie tam, ale nie mają poidełek.

Już się nie mogę doczekać, aż się za robotę wezmę, ale póki co pogoda średnia - jutro ma cały dzień lać, dużego ocieplenia na razie na horyzoncie nie widać.

lilia - 2014-02-11, 14:26

Muszę poszukać gdzie, ale kiedyś ktoś mi mówił o jakimś dużym ogrodniczym w okolicach Balic
Brzoza - 2014-02-11, 14:28

Ja na rozpoczęcie sezonu muszę jeszcze poczekać, wczoraj znów spadł śnieg i na razie nieszczególna pogoda. Ale w ostatnia niedzielę zauważyłam, że w najbardziej słonecznych miejscach wyłażą już krokusy i śnieżniki :love: Gdzie i za ile zamawiacie korę? Ja jestem na etapie poszukiwań i niestety kiepsko z tym w naszym regionie, jedyne miejsce, z którego mogliby dowieźć mi korę przywozi gratis od 200 worków... :masakra:
Blutka - 2014-02-11, 14:35

Ja korę kupuję na worki - właśnie w centrum ogrodniczym. Co jadę w okolicy, to parę worków sobie ładuję do auta. Wystarcza mi spokojnie.

Na podwórku też sezonu jeszcze nie zaczęłam - za zimno, na dodatek mokro (pada dzisiaj, a jutro ma lać). Tylko w domu się szykuję. Czekam na kiełkowanie moich pomidorków. :D

Brzoza - 2014-02-11, 14:43

Blutka, ale ile płacisz za worek i jakiej wielkości? Ja jeszcze w domu sezonu też nie rozpoczynam, poczekam jeszcze trochę. Mam trochę nasion, ale za wcześnie na nie. A pomidorki siałam w zeszłym roku, ale jakoś nie za wiele było z nich owoców, więc w tym roku odpuszczam.

Ja na ten rok mam sporo planów i spor miejsc do przerobienia i roslin do przesadzenia. Szykuje się pracowity sezon. Pewnie nie raz będę Was zamęczać prośbami o radę :P

Blutka - 2014-02-11, 15:44

Brzoza, nie pamiętam, bo ostatnio kupowałam latem.

Ja muszę przesadzić jedną różę, bo jest w miejscu, w którym chcę warzywniak.
U mnie pomidory rosły wspaniale i pięknie owocowały, więc w tym roku sadzę dwa razy tyle, co w ubiegłym, żeby przeciery zrobić. :D

Brzoza - 2014-02-11, 17:14

Ok, myślałam, że bierzesz w jakichś większych ilościach i w dobrej cenie :hyhy:

Co do pomidorów - to siejesz normalne czy koktajlowe? Bo u mnie to były koktajlowe, kolejny rok i najlepiej rosły te, które dostałam od sąsiadki (gotowe sadzonki przez nią wyhodowane).

Ja chcę w tym roku w końcu ogarnąć warzywnik, bo trochę w zeszłym roku odpuściliśmy i mam totalnie zachwaszczony teren, więc zaczynamy znów od zera :masakra: I czeka nas obróbka stawu (wreszcie! :oczami: ), bo na razie to wielka kałuża wyłożona folią i obrośnięta chaszczami... :zdegustowany: Że nie wspomnę o przerobieniu dwóch sporych rabat koło domu i zrobieniu nowej przy pergoli i huśtawce. Aaa, i jeszcze skalniak przy tarasie chcę zrobić, bo słabo mi tam rosną rośliny - słaba gleba w tym miejscu. I do tego jeszcze parę drobniejszych prac, więc będzie co robić... :rotfl:

Blutka - 2014-02-11, 17:20

Brzoza, sieję koktajlowe, bawole, zwykłe (ale lokalną odmianę, pomidory krzeszowickie), żółte i malinowe. :hyhy:
Skalniak też mnie czeka. Macie jakieś pomysły na skalniak? Co posadzić?

Brzoza - 2014-02-11, 17:29

Ech, to zazdraszczam , że tak dobrze rosną... Może jeszcze kiedyś znów spróbuje, ale nie w tym roku.

Co do skalniak, to na razie za wiele pomysłów nie mam, bo to dość świeży pomysł. Teraz przy tarasie mam rabatę z migdałkiem, rododendronem i różnymi bylinami i pnączami. Większość kiepsko rośnie, bo strasznie słaba tu ziemia, pomimo corocznego dosypywania kompostu. Jedyne, co na razie wiem, to że posadzę, to floks (płomyk) skrzydlasty. Bardzo je lubię, a teraz jeden tam rośnie i dobrze sobie radzi, więc dosadzę jakieś inne kolory. A poza tym nic jeszcze nic nie wiem... A Ty? Masz już jakieś pomysły?

Szpilka - 2014-02-11, 19:02

U mnie pomidory wysiane w zeszly weekend i juz mam 2cm roslinki. W tym rkku mamy koktajlowe podluzne i okragle, malinowe i truskawkowe. Sadzonki zamowione przez pol rodziny, wiec szykuje sie na jakieś 50-60 sztuk.

Blutka, slonecznik to juz? Kiedy planujesz go wysadzac?
Musze przejrzec nasionka, zeby sprawdzic, co musze dokupić.

Skalniak tez przede , mna, ale tu weny nie mam.

Blutka - 2014-02-11, 19:14

Szpilka, ano już. Wysadzę pewnie jak tylko pogoda pozwoli. W ubiegłym roku sadziłam prosto do gruntu i to było za późno, bo nie wyrósł odpowiednio. W tym roku mam zamiar wsadzić do gruntu już podrośniętą sadzonkę słonecznika.
Szpilka - 2014-02-11, 19:18

Blutka napisał/a:
Szpilka, ano już. Wysadzę pewnie jak tylko pogoda pozwoli. W ubiegłym roku sadziłam prosto do gruntu i to było za późno, bo nie wyrósł odpowiednio. W tym roku mam zamiar wsadzić do gruntu już podrośniętą sadzonkę słonecznika.


To tez musze zakupic i wysiac, bo rok temu maz mi wykosil male sloneczniki. Wieksze sadzonki mooooze zauwazy :oczami:

Blutka - 2014-02-11, 19:20

A, to ja też sobie wykosiłam część. Ale to niewiele zmieniło, bo w ogóle za późno je wsadziłam. W tym roku staram się być mądrzejsza. :P

Mam dużo zapału w tym roku, ale nie wiem, czy coś z tego wyjdzie. :D

Alfa - 2014-02-11, 21:05

Przeczytałam wszystko. Wielki szacun za fachowość i rozróżnianie zawilych nazw niektórych roslinek.

W tym roku moj debiut, planuje szklarnię na warzywniak i 3-4drzewa. Jabłoń, gruszę/czeresnię, czarny bez i spodobal mi się ten Lilkowy klon, co zmienia kolor.

Saddownik - 2014-02-12, 09:16

Reklama.
madea - 2014-02-12, 11:28

Przymierzam się w tym roku do debiutu warzywniakowego, a w temacie jestem mocno zielona. Dlatego kilka pytań laika. :padam:

Do jakiej ziemi wysiewać teraz nasiona? Zwykła ogrodowa, kompostowa (tej akurat mam sporo ale nie wiem czy się nadaje bez mieszania ze "zwykłą", jakaś mieszanka? Jaką ziemię przygotować w skrzynaich? [Też właśnie myślałam nad zrobieniem skrzyni - łatwiej chyba będzie je ogarnąć - tylko czy ziemia nie będzie w takich skrzyniach za szybko przesychała? :niepewny: Blutka zdradź proszę jakiej wysokości robisz skrzynie? Czy takie na 30 cm wysokości wystarczą?] Szpilka a Ty jaki planujesz warzywniak - zwykły "gruntowy"?
W jakiej części ogrodu najlepiej umieścić taki warzywniak? Mocno nasłonecznionej, półcienistej? Dżizas - czarna magia... :masakra:

Blutka - 2014-02-12, 11:32

madea, ja wysiewam do torfowych krążków - bardzo wygodne, łatwe w obsłudze w domu, nie robi się syfu przy okazji, kiedy nie można tej roboty na podwórku wykonać. Aczkolwiek siewki to możesz we wszystkim siać - póki roślinka mała, to nie ma dużych wymagań, bo mało z gleby pobiera.

Skrzynie robię 30 cm wysokości.
Ja kładę skrzynie w półcieniu. I generalnie w takim miejscu, żeby - mieć blisko z domu (mam dłuuugie podwórko) i blisko do kranu z wodą (żeby węża nie ciągnąć przez 60 metrów na przykład ;) ). W sumie ilość cienia/słońca nie ma dużego znaczenia - na polach uprawnych warzywa rosną w pełnym słońcu i żyją. ;) Całkiem zacienione może być tylko o tyle problematyczne, że mogą nieco wolniej kiełkować, więc będą później plony, a przy krótkim lecie to ma znaczenie.

madea - 2014-02-12, 11:55

Blutka napisał/a:
ja wysiewam do torfowych krążków

Que? :zawstydzony: Te krążki to gotowe coś do kupienia w jakimś ogrodniczym / Leroy'u itp? Sadzi się jedno nasionko do jednego krążka? Znalazłam jakieś krążki "peczniejące" i takie jakby "doniczki". Chyba muszę ogarnąć temat w ten weekend bo to już chyba czas...

A jaką ziemię szykujesz do skrzyń? Jakie ich wymiary? 1m x 1m? Sorki za lawinę pytań... :masakra: Co obok czego można sadzić a co się "pogryzie" ze sobą? Marchewkę z rzodkiewką do jednej skrzyni, pomidory do drugiej, a taki ogórek albo np. zielony groszek to z czym można? Te dwa ostatnie to z tego co pamiętam z warzywniaka mojej babci to troche ekspansywne... Zioła do oddzielnej skrzyni? :padam:

Blutka - 2014-02-12, 12:02

madea, tak dokładnie coś takiego - kupujesz takie plaskate tabletki torfu, namaczasz, a one rosną i tworzą taką gotową "doniczkę". U mnie to wygląda tak (link z mojego bloga, wybaczcie, ale nie chce mi się osobno wklejać zdjęć): http://rudawianki.blogspo...startowych.html

Mam skrzynie metr na metr - w sumie cztery takie skrzynie. Plus osobno donice na pomidory (zawsze sadzę pomidory w duuużych donicach) i osobne doniczki na zioła. Mój ogródek ziołowy rok temu wyglądał tak:
A fragment mojego pomidorowego ogródka tak:

lilia - 2014-02-12, 13:41

Blutka super ten zielnik miałaś :) ja w tym roku też przymierzam się do mojego, daję go przed domem pod oknem kuchni i obok postawię ławeczkę.
Jakoś w połowie marca mogę ci podrzucić sadzonki malin o których kiedyś mówiłyśmy, jeśli nadal je chcesz?

No i pogoda mnie załamała bo właśnie sypie śnieg z deszczem :cenzura:

Blutka - 2014-02-12, 13:42

lilia, tak, nadal chcę! :D
U mnie leje lodowaty deszcz.

madea - 2014-02-12, 13:52

Blutka świetnie wyglądają te pomidory w dużej donicy - na to nie wpadłam. Zioła próbowałam "hodować" na blacie kuchennym przy oknie ale wychodzą mi z nich za każdym razem suszki.

A macie jakieś pomysły na truskawki. Mój Raf je kocha, Bubas zresztą też i chciałabym coś zorganizować. Niestety u nas jest dużo tych ślimoli bez skorupki, które pewnie by 99% truskawek zeżarły, więc zastanawiam się nas pnącym (wiszącym). Muszę poszukać pomysłu na konstrukcję. Czy te truskawki, które kupuje się w marketach (już rosnące) to owocują tego samego roku czy dopiero w kolejnym?

Blutka - 2014-02-12, 13:54

U mnie rosną w gruncie, strasznie zachwaszczone, ale na macie mi gniły, więc rosną w trawie i tam mi ani nie schną, ani nie gniją, ani ich nic nie zżera, tylko trudno zbierać.
madea - 2014-02-12, 13:56

Blutka napisał/a:
ani ich nic nie zżera

Szczęściara. Ja mam tyle tych paskudztw slimaczych, że trudno przejść po działce nie wpadając na którymś w poślizg... Funkie zeżarły mi straszliwie, wyżarły dziko rosnące poziomki, więc obawiam się, że dzeici by się nie doczekały truskawek...

lilia - 2014-02-12, 13:58

madea ważne są sadzonki truskawek w pierwszym może jakiś owoc będzie ale najlepiej w drugim roku owocują, dobrze jest rabatę nawozić obornikiem i co 3 lata zmieniać stanowisko bo truskawki jak i słoneczniki bardzo wyjaławiają ziemię, sadzimy gdzieś w kwietniu i tyle wiem od babci ;)

Blutka napisał/a:
lilia, tak, nadal chcę! :D

to wpisuję przypomnienie w telefonie na koniec marca ;)

a mi w tym roku na te okropne ślimaki pomogła mata którą owinęłam siatkę wokół ogrodzenia i dół tej maty położyłam na murku i nie miały jak przejść, dosłownie było ich kilka sztuk bo zabrakło maty i kawałek jest odkryty od drogi

madea - 2014-02-12, 14:30

lilia napisał/a:
madea ważne są sadzonki truskawek w pierwszym może jakiś owoc będzie ale najlepiej w drugim roku owocują, dobrze jest rabatę nawozić obornikiem i co 3 lata zmieniać stanowisko bo truskawki jak i słoneczniki bardzo wyjaławiają ziemię, sadzimy gdzieś w kwietniu i tyle wiem od babci ;)

To musze się uśmiechnąć do babci - może odpali mi kilka sadzonek zeszłorocznych - dla prawnuków. :rotfl: Tak mi się coś właśnie wydawało, że w tym samym roku może być marnie z "plonami".

Ja ze ślimakami wojowałam mało humanitanie - przy pomocy solniczki. :masakra: I rzeczywiście po 1-2 tygodniach porannych i cowieczornych "akcji" ślimaków było zdecydowanie mniej.

A! I jeszcze pytanko. Jakie pnącze moze się piąć po murze i nie przemarza? Mam wzdłuż działki mur betonowy taki trochę wyglądający a la cmentarny :masakra: i w tym roku musze koniecznie go czymś obsadzić bo straszy strasznie. Na części rośnie winobluszcz, a na resztę, dłuuuuugą resztę nie mam pomysłu. Przywarka mi przemarzła, kluszcz nie chce się łapać muru (za gładki?!) a nie chce mi się jeszcze w tym roku kombinowac z kratkami - za dużo innych planów finansowych okołodomowoogrodowych... :kwasny:

Licho - 2014-02-12, 14:52

lilia napisał/a:
madea ważne są sadzonki truskawek w pierwszym może jakiś owoc będzie ale najlepiej w drugim roku owocują, dobrze jest rabatę nawozić obornikiem i co 3 lata zmieniać stanowisko bo truskawki jak i słoneczniki bardzo wyjaławiają ziemię, sadzimy gdzieś w kwietniu i tyle wiem od babci

co trzy lata??? :przestraszony:
kurna, ja myślałam że krzaczki się trzyma z 6-8 lat :masakra:
o tym, że nie trzyma się uprawy ciągle w tym samym miejscu to wiem

U mnie truskawki rosną normalnie w gruncie.

Blutka - 2014-02-12, 15:08

Ja tam mam te same krzaczki truskawek w tym samym miejscu już piąty sezon i nie widziałam, żeby im się coś działo złego. Nawożę na wiosnę nawozem do truskawek, na zimę zasypuję kompostem i hulają. ;)
lilia - 2014-02-12, 16:14

Licho napisał/a:
co trzy lata??? :przestraszony:

babcia tak twierdziła że jeśli się chce mieć super plony i dorodne truskawki to tak najlepiej, ale oczywiście one nie zginą całkiem jak się ich nie przesadzi, ale mogą być słabsze i może ich być mniej, czytałam kiedyś też jakiś artykuł o uprawie profesjonalnej plantacji i tam pisali nawet o 2 latach że po drugim sezonie zmiana miejsca

ja planuję w tym roku poziomki i też im co 3-4 lata zmienię miejsce ale tak zaraz niedaleko żeby działki nie rozkopywać pod 3 rządki poziomek ;) i kupiłam obornik w granulkach podobno też jest ok

madea napisał/a:
Jakie pnącze moze się piąć po murze i nie przemarza?

mogą być w sumie każde pnącza nawet nie przywierające tylko wtedy zależy od wysokości muru i zrobienia im odpowiedniej podpory, ale musisz pamiętać o roślinach na konkretne stanowisko: słońce, cień, półcień, gleba kwaśna itd..

Milin Amerykański bardzo ładnie kwitnie, potrzebna porządna podpora, ale łapie się muru jak bluszcz, nawet do 10m, ja mam taki z ciemno pomarańczowymi kwiatami
winobluszcz trójklapowy - też łapie muru
Przywarka japońska osiąga ok 6-8m i kwitnie ładnie czerwiec-lipiec
Hortensja pnąca - miejsce półcieniste lub całkowicie zacienione, koniecznie osłonięte, o wilgotnej i kwaśnej glebie. mocno podlewać

Licho - 2014-02-12, 16:26

Cytat:
Ja tam mam te same krzaczki truskawek w tym samym miejscu już piąty sezon i nie widziałam,

ja słyszałam, że starsze krzaczki warto odmłodzić, poprzez ścięcie im liści - ale moje najmłodsze truskawki w tym roku będą miały 3 sezon, więc jeszcze nie pora na odmładzanie.

Szpilka - 2014-02-12, 18:10

madea napisał/a:
Szpilka a Ty jaki planujesz warzywniak - zwykły "gruntowy"?


Tak, u mnie już trzeci rok z rzedu taki będzie i sprawdza się.
Nie mam za dużego, bo połowa z niego to truskawki na włókninie, maliny i jeżyny na konstrukcji, a reszta to takie poletka 2.5mx1m (4 sztuki) plus miejsce na pomidory.
W zeszłym roku wysiewalam tez ziola do gruntu i pięknie rosly, w tym roku chyba je wysieje i w ogródku i na tarasie w donicach.

O truskawkach slyszalam tak jak pisze Lilia - co 3 lata zmiana miejsca, co oznacza, ze po tym sezonie będę je musiala przenieść. Ja tez je zawsze scinam po owocowaniu. BTW, czy tak samo powinno się robic z poziomkami?
Lilia z tym obornikiem w pierwszym roku po posadzeniu to bardzo ostrożnie, bo ja tym granulatem wypaliłam poziomki - podsypalam je jakos tak z miesiąc po posadzeniu i po dwu dniach wygladaly, jakby ogien przez nie przeszedł.

madea - 2014-02-13, 08:25

Szpilka napisał/a:
Tak, u mnie już trzeci rok z rzedu taki będzie i sprawdza się.
Nie mam za dużego, bo połowa z niego to truskawki na włókninie, maliny i jeżyny na konstrukcji, a reszta to takie poletka 2.5mx1m (4 sztuki) plus miejsce na pomidory.

To jest nieduże? :zdziwko: To moje będzie wobec tego mikro. 8)

Wczoraj zrobiłam nalot na LM, zakupiłam krążki torfowe - fajna sprawa i ziemię do rozsadów. Poziomki już wysiane w kuwecie, dzisiaj będzie walka z pomidorami. Muszę jeszcze przeczesać garaż w poszukiwaniu jakiś pojemników do posadzenia reszty nasion... :looka:

Blutka - 2014-02-13, 08:27

No właśnie miałam Szpilce pisać, że to wcale nie nieduże. :D
xena - 2014-02-13, 09:13

Mnie tez już ciągnie do ogródka. Czekam aż ustąpią nocne przymrozki i zabieram się za porządki, czyli przycięcie roślin. Cebulowe już na wierzchu. Wprawdzie jeszcze nie ma kwiatów, ale codziennie pojawia się coraz więcej zielonych wachlarzyków.
A w okolicznym parku znalazłam już pierwsze przebiśniegi :)

Netula - 2014-02-13, 09:22

madea, po ile w LM sa te krazki?
madea - 2014-02-13, 09:24

Netula napisał/a:
madea, po ile w LM sa te krazki?

19,90 - 12 krążków w opakowaniu - tylko ja brałam takie z "kuwetką" były też tańsze takie bez kuwetki ale ceny nie pamiętam.

Licho - 2014-02-13, 09:47

ja nie wiem jak Wy, ale ja przestałam wyrzucać wszelkie pojemniki po jogurtach, serkach itepe
tylko najpierw myję, potem przepalam dziurkę w dnie i na pojemniki do sadzonek / wysiewu jak znalazł
dokupiłam sobie jeszcze takie duże kuwety, żeby mieć gdzie je wstawiać

a u nas znowu zima o sobie przypomina - posypała nam troszkę śniegiem...

Blutka - 2014-02-13, 09:50

U mnie stoi to wszystko na widoku i strasznie mnie kubełki po jogurtach drażniły. :masakra: Musiałam kupić czarne małe doniczki, żeby mnie w oczy nie raziło. Ale to tylko przez moje skrzywienie. Ekonomiczniej jest w tych jogurtach jednak. ;)
Netula - 2014-02-13, 09:54

my mamy od kilku lat takie czarne doniczki wiec to byl jednorazowy wydatek i o wiele aldniej wyglada. Zawsze siejemy duze ilosci studentek bo mamy co nimi obsadzac... Hmm ja na necie znalazlam 36 krazkow z kuweta za 29zl plus wysylka i sie zastanawialam czy to dobra cena i widze ze tak..
madea - 2014-02-13, 10:43

Licho napisał/a:
pojemniki po jogurtach, serkach itepe

Wczoraj właśnie stwierdziłam, że to by się najbardziej w sumie nadawało... Chyba czeka mnie weekendowy przegląd worów z recyklingiem... :rotfl: Postawię przy oknie za kanapą to w oczy nie będzie kuło. Chyba. :niepewny: Gorzej jak chłopaki wejdą w szkodę. :rotfl:

Licho - 2014-02-13, 11:09

Blutka napisał/a:
U mnie stoi to wszystko na widoku i strasznie mnie kubełki po jogurtach drażniły.

U mnie nie stoi na widoku, bo te kuwety, które kupiłam jako podstawki mają np. 14 cm wysokości, więc widać tylko biały rant (testowałam na tujkach), kryją praktycznie cały kubeczek (kupiłam 2x14 i 2x10)

no ale faktycznie ja mam podwyższony poziom tolerancji na rzeczy "estetyczne inaczej" :rotfl:

coby nie było, ja te pojemniczki dorzucam do zmywarki na bieżąco jak się pojawiają, więc mycie ich nie jest żadnym poświęceniem

zosiabg - 2014-02-13, 11:20

A takie pudła z ikei dałyby rade ?

http://www.ikea.com/pl/pl...ducts/10206312/


Licho - 2014-02-13, 11:34

wiesz co, ja musiałam je kupić (w sensie, że nie miałam niczego, co można by było tak użyć) - fakt, że kupowałam je "przy okazji" innych rzeczy - więc wybrałam takie bardzo solidne kuwety, że jak wypełnię je na sztywno pojemnikami z ziemią, to mogę spokojnie podnieść bez obawy, że mi się ta kuweta/pojemnik połamie i wszystko wraz z sadzonkami wyląduje na ziemi
lilia - 2014-02-14, 11:04

Szpilka napisał/a:
Lilia z tym obornikiem w pierwszym roku po posadzeniu to bardzo ostrożnie,

nie no ja pisałam w sensie że potraktowałam to miejsce gdzie planuję, jesienią obornikiem i tam będę sadzić ;) wiem że obornik pali korzenie.
Ja planuję na poziomki taką też 2,5mx1m ale jedno stanowisko nie plantację jak ty ;)

kusicie tymi rozsadami i sadzonkami ale ja się za to wezmę dopiero jak posadzę w tym roku wszystko i doprowadzę ogród do porządku, a za rok będę się bawiła w inne rzeczy, teraz czeka mnie maaaasa roboty, jak tylko pogoda pozwoli :oczami: obrzeża i włóknina czekają ;)

Czy ma któraś w ogrodzie Pierisa Japońskiego ale ten duży krzew? Ja mam małego i bardzo mi się podoba ale chciała bym kupić ten duży tylko czy też się tak ładnie wybarwia? niby zdjęcia widziałam cudne ale jak u nas rośnie to już ???

xena - 2014-02-14, 11:12

lilia napisał/a:
Czy ma któraś w ogrodzie Pierisa Japońskiego ale ten duży krzew? Ja mam małego i bardzo mi się podoba ale chciała bym kupić ten duży tylko czy też się tak ładnie wybarwia? niby zdjęcia widziałam cudne ale jak u nas rośnie to już ???

ja mam u siebie. Nie jest to wprawdzie gigant, ale będzie u mnie już trzeci sezon. I potwierdzam, że się wybarwia :)

lilia - 2014-02-14, 11:22

Ale ma 2-3m wysokości i szerokości? bo o takich czytałam, bo jest jeszcze ten mniejszy który ma ok 1-1,5m
xena - 2014-02-14, 11:35

lilia, to u mnie raczej ta druga opcja.
Blutka - 2014-02-14, 17:20

Czy któraś sadziła paprykę kiedyś i jej ładnie rosła bez szklarni?
lilia - 2014-02-14, 17:29

próbowałam na oknie w domu ale nic z niej nie wyszło, tzn roślinka była ale nei owocowała
Blutka - 2014-02-14, 17:32

No właśnie ja rok temu próbowałam na podwórku. O ile pomidory rosły cudnie, o tyle papryka miała dwa skarlałe owoce. Nie wiem, czy próbować raz jeszcze, czy po prostu szklarnia to mus, bo klimat nie taki?
Szpilka - 2014-02-14, 20:02

lilia napisał/a:
Szpilka napisał/a:
Lilia z tym obornikiem w pierwszym roku po posadzeniu to bardzo ostrożnie,

nie no ja pisałam w sensie że potraktowałam to miejsce gdzie planuję, jesienią obornikiem i tam będę sadzić ;) wiem że obornik pali korzenie.
Ja planuję na poziomki taką też 2,5mx1m ale jedno stanowisko nie plantację jak ty ;)


A nie, poziomek to ja tez mam tylko tyle, bo moi panowie nie lubia, wiec wiekszej ilosci nie dalabym rady zjesc. :P

Polecicie jakis sklep internetowy z nasionami? Bylam dzis w LM, ale tam jeszcze zima panuje.

Blutka napisał/a:
No właśnie ja rok temu próbowałam na podwórku. O ile pomidory rosły cudnie, o tyle papryka miała dwa skarlałe owoce. Nie wiem, czy próbować raz jeszcze, czy po prostu szklarnia to mus, bo klimat nie taki?


U mnie bylo podobnie, ale z tych samych sadzonek u mojej mamy byly piekne owoce, a nie mialy zadnego specjalnego traktowania. Ponoc tamten rok byl kiepski dla papryki, ale nie wiem dlaczego

Blutka - 2014-02-14, 20:11

Szpilka, scaliłam posty, bo nie powinno się pisać jednego pod drugim - można przez pół h edytować, że tak się po moderatorsku wetnę. :P ;)

A wracając do tematu - w moim LM już trochę wiosny, nasionka kupiłam, w tym nieszczęsną paprykę - zrobię drugie podejście. Żeby nie było, że się za szybko poddaję. :P

Dzisiaj dotarły moje dechy na grządki (i na kompostownik, bo stary już się rozlatuje). Tak mnie wiertarka świerzbi, żeby to zbić i zacząć robotę, ale jeszcze za wcześnie i za zimno. Buuu... ;)

Szpilka - 2014-02-14, 20:24

Blutka napisał/a:
Szpilka, scaliłam posty, bo nie powinno się pisać jednego pod drugim - można przez pół h edytować, że tak się po moderatorsku wetnę. :P ;)

A wracając do tematu - w moim LM już trochę wiosny, nasionka kupiłam, w tym nieszczęsną paprykę - zrobię drugie podejście. Żeby nie było, że się za szybko poddaję.


Zauwazylam po wyslaniu, mialam nadzieje, ze mi sie upiecze :zawstydzony:

To jeszcze poczekam na wiekszy wybor w LM.

Blutka, a z jakiej firmy masz nasonka papryki? Mnie kiepsko sprawdzaja sie nasiona Villmorin.

Blutka - 2014-02-14, 20:32

Szpilka, Gartenland.
Villmorin kupiłam jakieś kwiatki w tym roku, takie jednoroczne, do obsiania przy płocie. ;)

Olutek - 2014-02-14, 20:48

Blutka napisał/a:
Mam skrzynie metr na metr - w sumie cztery takie skrzynie. Plus osobno donice na pomidory (zawsze sadzę pomidory w duuużych donicach) i osobne doniczki na zioła. Mój ogródek ziołowy rok temu wyglądał tak:


Blutka a ten warzywnik sama "zbijałaś" czy kupiłaś gotowy?

Blutka - 2014-02-14, 20:59

Olutek, kupiłam deski, zbiję sama.
lilia - 2014-02-15, 17:23

Blutka kupiłam dziś Lutowy nr DZIAŁKOWCA i tam jest artykuł o uprawie pomidorów i papryki itd
Blutka - 2014-02-15, 19:15

lilia, a gdzie się kupuje takie pisma, jak "Działkowiec"?

Posiałam paprykę. Zobaczymy - wyrośnie, czy nie, strata kilku złotych na nasionach, więc zaryzykuję.

Ach, no i we wtorek stolarz mi przyjedzie wycenić altanę. Wymyśliłam sobie altankę na środku podwórka, bo cholery dostaję już, jak za każdym razem, kiedy chcemy tam posiedzieć, muszę kombinować, poziomować stół, ustawiać parasol od słońca, takie tam. Niby większość czasu jesteśmy na zacienionym tarasie, ale czasami jednak się przenosimy niżej, zwłaszcza podczas większego imprezowania.

lilia - 2014-02-16, 08:27

Blutka inmedio, empik i chyba wszędzie gdzie gazety. Ja pierwszy raz kupiłam dzialkowca ale często kupuje inne o ogrodach
lilia - 2014-02-17, 08:24

W sobotę nie wytrzymałam i zrobiłam porządki w ogrodzie ale tylko z przodu bo błoto jeszcze, ale uprzątnęłam, przycięłam lawendę, wrzosy, wyrównałam kretówki :masakra: z przodu było ich tylko 6 ale z tyłu nawet nie chce mi się liczyć.

Czy rozłożenie siatki pod trawę daje efekty na dłuższą metę na krety, nornice itp? Czy wydam kupę kasy a za 5 lat coś to przegryzie albo znajdzie sposób? Dała bym siatkę i na to trawa z rolki i może wreszcie by to jakoś wyglądało :oczami:

Blutka - 2014-02-17, 09:32

Ja już niestety nie mogę zainwestować w siatkę, bo bym musiała cały ogród zaorać. Niemniej - pewnie by mi było szkoda kasy mimo wszystko.

Ja dzisiaj przeszłam po ogródku, bo tak pięknie słońce świeci, i widzę, że cebulowe powoli kiełkują. :D

Brzoza - 2014-02-17, 10:39

U mnie też cebulowe powoli wyłażą :love: I jakoś w tym roku, o dziwo, kret nam prawie nic nie porył. Też mam ochotę już na porządki wiosenne, ale trochę jeszcze odczekam. Tutejszy klimat trochę się różni od okolic Krakowa... ;) co do papryki, to ja miałam 2 lata temu, ale słabo owocowała. I przez Was (zwłaszcza przez Ciebie Blutka! i Twoje zdjęcia) jednak kupiłam nasiona pomidorów i bede znów próbować :P Ciekawe co wyjdzie. Dziś lub jutro wybieram się tez obadać te krążki torfowe, bo zawsze miałam syf po wysiewaniu różnych kwiatów,a to by był fajne rozwiązanie.
lilia - 2014-02-17, 11:54

Blutka napisał/a:
bo bym musiała cały ogród zaorać.

no ja tez bym musiała całą trawę ściągnąć i na nowo robić ale mam mniejszy areał niż ty więc się zastanawiam czy warto bo słyszałam już od koleżanki że zwierzaki i tak jakoś dają radę i ryją ziemię pomimo kratki, a bawienie się w wysypywanie szkła, tłucznia itp to już szkoda mi kasy wogóle od biedy mogę te kopce rozrzucać po rabatach :oczami:

Alma_ - 2014-02-17, 13:12

Poradzcie, jest sens teraz kosić trawę (jakos tak nierówno wyglada), czy jakos jej zaszkodze? Bo kusi mnie kosiarka ;)

Co do siatki - ja mam na jakichś 500m2 (trawnik przed tarasem) i baaaardzo polecam. Różnica jest kolosalna. Od razu widac, gdzie granica siatki, ślicznie upstrzona kopczykami :oczami:

diablica - 2014-02-17, 14:08

Dziewczyny odkrywanie już rośliny z otulinie zimowej ?

U mnie hortensje wypuszczają już liscie

Blutka - 2014-02-17, 15:40

Ja nie miałam otuliny i nigdy nic nie otulam.

Alma_, trawie pewnie nic nie będzie, ale nie masz za miękko? Nie rozjeździsz sobie nic? :D

Alma_ - 2014-02-17, 16:22

No właśnie nie, nie jest podmoklo, idealna pogoda na koszenie :D
lilia - 2014-02-17, 16:43

Na koszenie jeszcze raczej za wcześnie, tak myślę.

diablica napisał/a:
Dziewczyny odkrywanie już rośliny z otulinie zimowej ?

tak trzeba bo w dzień jest na tyle ciepło że rośliny mogą zacząć już odżywać w cieple otuliny a jeszcze nie powinny bo jak w nocy przyjdą mrozy to pąkom zaszkodzi więc warto już je hartować, ja odkryłam

Blutka - 2014-02-17, 16:46

Ja to nie mam co kosić przede wszystkim, aczkolwiek rozważam przejście z kosą i ścięcie starych liści truskawek.
Brzoza - 2014-02-17, 18:39

Ja myślę, że na koszenie jeszcze trochę za wcześnie... U mnie jeszcze rośliny pootulane, ale myślę, że jeśli pogoda się nie zmieni, to powoli będę odkrywać. U mnie rośliny przechowywane w garażu zaczynają wypuszczać listki.
Kupiłam dziś te krążki torfowe i ziemię do siania i pikowania, tak dla porównania. Na dniach zacznę pierwsze wysiewanie :D

Netula - 2014-02-17, 19:34

pogoda zrobila sie u nas sliczna. maz jakoz e na poludnie ma ostro wziol sie do pracy. Naprawil plot, poprzykrecal zniszczone stopki do bramy. Po glowie chodzi mu grabienie trawnika. Slicznie wybijaja sie krokusy i tulipany
Szpilka - 2014-02-17, 21:07

Ja się jeszcze boje zdjąć otuliny, bo w nocy bywa mrozno. Choc okazało się, ze maz zapomnial na zime oslonic jedna azalie, rododendrona i aukube i wygląda, ze nic im się bez oslony nie stało.

Macie hosty u siebie? Czy one po zimie odbijają? Bo one u mnie pozdychaly doszczętnie.

Brzoza, co planujesz na skalniaku? nie mam weny.

Pomidory musze poprzerywac już i za jakies dwa tygodnie musze je już rozsadzac.

Blutka - 2014-02-17, 21:08

Szpilka, kiedy siałaś pomidory?

Też szukam inspiracji na skalniak - nazw roślinek, które się będą trzymały na gó....ej ziemi, a najlepiej prawie bez, bo skalniach chcę zrobić w miejscu, gdzie mam betonowy gruz zasypany ziemią. ;)

Ja nigdy niczego nie osłaniałam, ani rododendronów, ani róż, nic. Nigdy nic mi z powodu mrozu nie zdechło. Co najwyżej pojedyncze gałązki były przemarznięte (ale to np. u borówek, albo u innych teoretycznie odpornych roślinek).

Szpilka - 2014-02-17, 21:13

Pomidory wysialam 02/02. Maja dwa tygodnie.

Ja mam skalniak wysypany wokół jakiejś studzienki, do której maz w razie czego od góry musi mieć dostep, wiec na gorze będzie stać wielka donica. Ale wokół tez kiepska ziemia i tam procz rozchodnikow nic nie chciało rosnąć rok temu.

lilia - 2014-02-17, 22:19

Szpilka napisał/a:
Macie hosty u siebie? Czy one po zimie odbijają? Bo one u mnie pozdychaly doszczętnie.

odbiją :) wytnij te zdechłe liście i na wiosnę wyrosną nowe

Alma_ - 2014-02-17, 22:32

Wszystkim przebijaja cebulki, a moich ani widu. Jesli sie okaże, ze nie wykielkuja, a posiadzilam ich na jesień jakieś 500 sztuk, to... :mur:
zaraza - 2014-02-17, 23:24

Alma_ napisał/a:
Wszystkim przebijaja cebulki, a moich ani widu.

Przebija powiadasz....
U mnie za oknem juz wiosna :P




Ok, nie wszyscy wiedzą - ta wiosna to w UK, w ogródeczku w Pl niestety jeszcze tak pięknie nie jest.

Alma_ - 2014-02-17, 23:47

Jaka trawka zieloniutka :love:
zosiabg - 2014-02-18, 07:24

Blutka napisał/a:
Też szukam inspiracji na skalniak - nazw roślinek, które się będą trzymały na gó....ej ziemi, a najlepiej prawie bez, bo skalniach chcę zrobić w miejscu, gdzie mam betonowy gruz zasypany ziemią.


A jak grubo masz ziemi na gruzie ? gruz pod skalniak jest jak najbardziej prawidłowy z tego co czytałam. Sami mamy skarpę zrobioną w ten sposób i w tym roku chcemy ja obsadzić, wiec chętnie się podłącze pod pytanie o rośliny ;)



My w tym roku pierwszy sezon na wyrównanej działce, wiec będę zakładać ogródek w skrzyniach i powoli rozpisuję sobie co z czym posadzić.

Na razie w weekend udało mi sie posiać rzodkiewke, sałątę, rukolę, poziomki, lawendę i szczypior. W rzeżucha posiana w niedzielę wieczorem - wczoraj rano już wzeszła.

Jestem kompletnym laikiem, wiec nie liczę na cud, ale mam nadzieje że chociaż część warzyw się uda :)

Blutka - 2014-02-18, 08:44

zosiabg napisał/a:
Na razie w weekend udało mi sie posiać rzodkiewke, sałątę, rukolę, poziomki, lawendę i szczypior. W rzeżucha posiana w niedzielę wieczorem - wczoraj rano już wzeszła.


Już siejesz? Ja się jeszcze boję. Poczekam jeszcze ze dwa tygodnie z tym.

zosiabg - 2014-02-18, 09:29

Za dwa tygodnie sieję marcowe. Teraz wszystkie lutowe odmiany :)

Dzis zobaczylam ze kilka rzodkiewek wyszło :/

Dodam, ze mam przy domu ogród zimowy wiec wszystko tam leży, ma dużo słońca, bo akurat daje pięknie, wiec warunki ma.

madea - 2014-02-18, 09:35

lilia napisał/a:
Szpilka napisał/a:
Macie hosty u siebie? Czy one po zimie odbijają? Bo one u mnie pozdychaly doszczętnie.

odbiją :) wytnij te zdechłe liście i na wiosnę wyrosną nowe

Odbiją, odbiją. U mnie już tak się porozrastały, że w tym sezonie chyba muszę je dziabnąć łopatą i porozsadzać... :looka: Reflektujesz na jakieś sadzonki? :hyhy:

Blutka napisał/a:
zosiabg napisał/a:
Na razie w weekend udało mi sie posiać rzodkiewke, sałątę, rukolę, poziomki, lawendę i szczypior. W rzeżucha posiana w niedzielę wieczorem - wczoraj rano już wzeszła.

Już siejesz? Ja się jeszcze boję. Poczekam jeszcze ze dwa tygodnie z tym.

Ja na razie wysiałam dwa gatunki pomidorów i poziomki. Z resztą jeszcze chyba chwilkę się wstrzymam. :oczami:

zosiabg - 2014-02-18, 09:52

Jakie pomidory siałaś ? Mam kupione jakieś dwie odmiany, muszę sprawdzić w domu, ale wszyscy mi mówią żeby dopiero w marcu, więc czekam.
Blutka - 2014-02-18, 10:18

Nie no, ja w domu też już mam posiane pomidory, słoneczniki i paprykę, ale zosiabg to już do gruntu sieje? Czy może się mylę?
zosiabg - 2014-02-18, 10:30

Blutka napisał/a:
Nie no, ja w domu też już mam posiane pomidory, słoneczniki i paprykę, ale zosiabg to już do gruntu sieje? Czy może się mylę?


tiaaa... jestem na etapie "ile mam kupić desek i jakiej długości" a mój "ogród" to narazie meeeetry ziemi. Bez niczego. O przepraszam, kompostownik jest ;)

Wysiewam do pojemników, mam ogród zimowy przydomowy, wiec tam zostawiam wszystkie wysiane.

I wiedzialam, ze o czymś zapomnialam, SŁONECZNIKI. Jakie słoneczniki macie?

Jak mówicie ze pomidory juz, to chyba w weekend bedę siać, chociaż moja mama mnie odwodzi od siania i przekonuje do kupienia sadzonek. Ale póki człowiek sie cieszy ze moze w koncu coś zacząć na tej działce i póki ma chęć to człowiek sie pomęczy i będzie siał, najwyżej nie wyjdzie i za rok pójdę na łatwiznę.

A zamierzam mieć takie cuda :) Po doświadczeniach mojej mamy, zdecydowanie wolę mieć coś na podwyższeniu, szczególnie że zamierzam mieć sporo bo ziemię mamy dobrą a działka duuża.



(obrazek z http://www.e-ogrodek.pl/a...a-w-skrzyniach)


edit. wczoraj znajomy mi powiedzial ze któryś z jego znajomych siał w weekend do gruntu marchewke...

madea - 2014-02-18, 10:42

Właśnie też to zdjęcie mam zrzucone jako inspirację. :hyhy:

Muszę przejrzeć i oczyścić dechy które nam zostały z budowy chałupy - w nowe nie bardzo chce mi się inwestować - tym bardziej, że nie wiem czy "warzywniak" po jednym sezonie mi się nie znudzi.
Muszę też zbić sobie jakieś kompostowniki. Dwa stare już się rozlazły, a 3 plastikowe są wypełnione "po zęby".

czarnonaczarnym - 2014-02-18, 10:43

zosiabg, dzieki za linka.
Właśnie takie coś ciągle mi po głowie chodzi. Muszę małżonkowi pokazać.

znalazłam jeszcze tutaj sporo inspiracji
http://www.ogrodowisko.pl...ach-pojemnikach

zosiabg - 2014-02-18, 11:20

czarnonaczarnym napisał/a:
znalazłam jeszcze tutaj sporo inspiracji

http://www.ogrodowisko.pl...ach-pojemnikach




mhehe.. wlasnie mialam polecić. dużo przykladów. takich że :padam:

ja musze kupić dechy bo rok temu naszą górę desek szalunkowych i ogólnie pobudowlanych, zawalonych betonem, z gwoździami, za całkiem przyzwoite pinindze ktoś od nas kupił. zobaczył przejeżdżając i wział. Ze szczerą miłością się ich pozbyłam, bo czyszczenie, wyciąganie gwoździ bleeee. Podjadę z wymiarami do składu drewna i kupię nowe po prostu. Jak liczyłam to w zasadzie za cenę za którą sprzedałam tamte stare powinnam się zmieścić razem z okuciami. Od srodka wyłożę tym co mam, jakąś folią albo kubełkową, albo od dachu, zobacze ile czego mam. Kompostu niestety swojego nie mam, bo dopiero mamy kompostownik od listopada wiec troche za krótko, będzie trzeba coś kupić.

Brzoza - 2014-02-18, 16:51

Też potwierdzam, że hosty odbija się. Alma_, z cebulkami cierpliwie poczekaj, jeszcze mają czas. A w jakim miejscu je posadziłaś? Bo u mnie wylazły przede wszystkim te, które są w nasłonecznionym, spokojnym miejscu.

Ja dziś zrobiłam pierwszy porządny obchód po ogrodzie i jestem miło zaskoczona, bo nie dość, że krokusy i snieżniki wyłażą, to kilka krokusów już ma pączki i za chwilę będą kwitły, a do tego odkryłam też, że wylazły niektóre tulipany i nawet piwonia zaczęła kiełkować :love: Na dowód - zdjęcia (bo nie mogę się nacieszyć! :D )






Blutka, a Ty robiłaś taki warzywnik, jak na zdjęciach? Po to Ci te deski? Masz jakieś zdjęcia? Jak ci się to sprawdziło? Bo ja zastanawiam się, jak ogarnąć to nasze zachwaszczone poletko :masakra: i właśnie coś takiego byłoby u nas chyba najlepszym wyjściem...

Szpilka, ja na razie tez nie mam zbyt wiele pomysłów na mój skalniak, jak coś wymyślę, to dam znać. Ale tu masz wyszukiwarkę Związku Szkółkarzy Polskich - jest w zastosowaniu rośliny skalne - może znajdziesz jakieś inspiracje?
http://www.e-katalogroslin.pl/search/advanced

Blutka - 2014-02-18, 17:13

Brzoza, ja właśnie robię taki warzywnik. Jak zrobię, to się pochwalę. Ale nie będę siać wcześniej, niż w marcu.
zosiabg - 2014-02-18, 17:20

Brzoza napisał/a:
Blutka, a Ty robiłaś taki warzywnik, jak na zdjęciach? Po to Ci te deski? Masz jakieś zdjęcia? Jak ci się to sprawdziło? Bo ja zastanawiam się, jak ogarnąć to nasze zachwaszczone poletko i właśnie coś takiego byłoby u nas chyba najlepszym wyjściem...


ja nie Blutka, ale po lekturze dwudniowej na temat upraw w skrzyniach mogę powiedzieć jakie są plusy (a jak bedzie w praniu, to wyjdzie w tym roku):
- ziemia w skrzyniach szybciej sie nagrzewa - plony zazwyczaj są szybciej
- dużo mniej chwaściorów
- jak położysz na samo samo dno siatkę, to nie masz żadnych niespodzianek typu poobgryzane od dołu warzywa (nornice etc.)
- wygoda - nie leżysz na kolanach przy zabiegach typu pielenie, obrywanie, etc.
- łatwiej zapanować nad roślinami typu mięta, rozłażącymi się zazwyczaj na niemożebne tereny
- jak zrobi się nie tylko praktycznie a estetycznie, potrafi przepięknie wyglądać
- czyściej - nie leci tyle ziemi na ścieżki, które zazwyczaj obsypuje się żwirkiem etc.
- łatwiej osłonić jakby co, jak tu http://assets1.ogrodowisk...62/original.jpg

:)

lilia - 2014-02-18, 17:34

madea napisał/a:
Odbiją, odbiją. U mnie już tak się porozrastały, że w tym sezonie chyba muszę je dziabnąć łopatą i porozsadzać... :looka: Reflektujesz na jakieś sadzonki? :hyhy:

ja proszę jak możesz, nawet kilka gatunków lub sztuk jednej :padam: planuję dodatkowe funkie :)

zosiabg piękne te warzywniki, zapiszę linka i wykorzystam ;)

Brzoza :lizak:

Brzoza widziałam super warzywnik czy zielnik podobny do tych skrzyń: wycięty w darni wielki prostokąt, na tym położona agrowłóknina, na tym 2 takie skrzynie obok siebie wypełnione na dnie, piachem, drenażem, potem ziemia i w niej warzywa czy zioła, a naokoło tych skrzyń pozostałą wystającą agrowłókninę zasypaną białymi kamyczkami, super to wyglądało i naokoło skrzyń nie ma błota i łatwo sięgnąć do upraw. Nie wiem czy dobrze wytłumaczyłam

Brzoza - 2014-02-18, 17:57

zosiabg, dzięki za wypisanie plusów tego mi było trzeba, teraz męża będę przekonywać ;) Blutka, jak już zbijesz, to koniecznie się chwal :) lilia, dobrze wytłumaczyłaś. Wiecie, ja widziałam już wcześniej tego typu warzywniki i zielniki, ale myślałam, że to będzie za dużo zabawy. Teraz widzę, że w naszym przypadku, to będzie stanowczo mniej zabawy niż jakbym miała ten mój kawałek gleby dokładnie przekopać, wybrać wszystkie chwasty, nawieźć i zrobić jakiś mini płotek, żeby to estetycznie wyglądało... :P
lilia - 2014-02-18, 18:05

ja teraz tak pomyślałam że chyba taką skrzynię to bym zbiła wzdłuż kostki przy wejściu do domu. Mam taki pas chodnika od bramki do domu i obok pół metrowy pasek "rabatki" gdzie mam kwietnik: cebulowe, malwy itp ale wiecznie mi coś żre zwłaszcza cebule więc jakbym taką skrzynie zmontowała to by fajnie może wyglądało i jak na dno dam piach, żwir, może potłuczone doniczki/dachówki itp i na to ziemia to nic się tam nie dostanie?
zosiabg - 2014-02-18, 18:50

To jeszcze popatrzta sobie https://www.google.pl/sea...iw=1333&bih=550

Ja jestem zakochana w takich uprawach, najpierw myslalam ze toto tylko w Anglii, a tu sie okazało ze w Polsce sporo. Na rogach/bokach można dodatkowo położyć deski poziomo, jako ławeczki :)

Licho - 2014-02-18, 19:24

Tak mi się przypomina, że gdzieś widziałam jak się robi kompostownik z palet (bardzo ładny wyszedł, żeby nie było) - ale to muszę poszukać, bo na pewno w którymś komputerze mam tego linka...


A poza tym to weźcie mnie nie denerwujcie tą wiosną :krzeslem:
U mnie z nowości wiosennych to tylko taka:

ale nie wiem, czy będzie z korzyścią dla mojego ogrodu :rotfl:

p.s. to zdjęcie z wczoraj !!!

Brzoza - 2014-02-18, 19:32

Licho, to gdzie Ty mieszkasz?! Bo ja jestem z Podlasia myślałam, że to u nas śnieg się najdłużej trzymał, a teraz to tylko resztki zostały..
Netula - 2014-02-18, 19:35

ale dlayscie mi do myslenia. Ja juz nasza dzialke spisalam na straty. Ziemi mamy z 30cm a reszta nizej to piach i wazywa nigdy nie rosly. Ale z tym warzywniakiem z desek dalyscie mi do myslenia i nabieram ochoty by wyprobowac. Musze sie z tym przespac
Szpilka - 2014-02-18, 19:38

madea napisał/a:
lilia napisał/a:
Szpilka napisał/a:
Macie hosty u siebie? Czy one po zimie odbijają? Bo one u mnie pozdychaly doszczętnie.

odbiją :) wytnij te zdechłe liście i na wiosnę wyrosną nowe

Odbiją, odbiją. U mnie już tak się porozrastały, że w tym sezonie chyba muszę je dziabnąć łopatą i porozsadzać... :looka: Reflektujesz na jakieś sadzonki? :hyhy:


Pewnie, ze reflektuje!! Moge sie odwdzięczyć w pomidorach, jesli dotrwaja. :hyhy:

Dzieki za odpowiedzi w sprawie host, bo trochę marnie na razie wygladaja..

zosiabg - 2014-02-18, 20:00

Licho napisał/a:
Tak mi się przypomina, że gdzieś widziałam jak się robi kompostownik z palet (bardzo ładny wyszedł, żeby nie było) - ale to muszę poszukać, bo na pewno w którymś komputerze mam tego linka...


My mamy :) Szczyt piękności to nie jest. 4 palety połączone kątownikami. Nic wincyj.

Licho napisał/a:
U mnie z nowości wiosennych to tylko taka:





nasz ogród będą w tym roku rujnować te sztuki. Mam już kupioną siatkę na zabezpieczenie tego co wsadzę. Nawet nie rozważam tego, że oszczędzą cokolwiek jeśli będą miały dostęp.




Możecie polecić jakiś dobry kompost kupny ? Jest wogóle coś takiego ? Nasz dopiero za rok się będzie kwalifikował i nie wiem co dać w zamian :(

Licho - 2014-02-18, 20:21

Brzoza napisał/a:
Licho, to gdzie Ty mieszkasz?! Bo ja jestem z Podlasia myślałam, że to u nas śnieg się najdłużej trzymał, a teraz to tylko resztki zostały..

Teoretycznie mazowieckie :D

Nie no, ja nie mówię, że tak jest wszędzie, ale jak u nas był "zawieje i zamiecie", to najpierw wszystko zawiało, a potem cały ten śnieg zamiotło prosto na nasze podwórko i do ogródka. Także dopóki te hałdy nie stopnieją, to nawet nie myślę.

A szanowny kolega właśnie mi zrobił miazgę z jednej z tujek. Kiedyś to była kulka...

zaraza - 2014-02-18, 21:01

zosiabg napisał/a:
Możecie polecić jakiś dobry kompost kupny ? Jest wogóle coś takiego ? Nasz dopiero za rok się będzie kwalifikował i nie wiem co dać w zamian :(

Ja daję obornik granulowany. Kupisz w każdym ogrodniczym.

A w temacie kompostu to uważajcie z dodawaniem go pod pomidory jeśli były w nim pomidorowe resztki. Można sobie tak przenieść tzw. zarazę pomidorową.
Ja pod pomidory kompostu na wszelki wypadek nie daję (tylko obornik).
Co do pomidorowych sadzonek to kupuję. Mam dobrą szkółkę w mieście, mają dobre odmiany - jak do tej pory byłam bardzo zadowolona.

A warzywniaczek skrzynkowy to super sprawa. Zamierzem się aby go zrobić od dawna, ale jakoś mi nie wychodzi :rotfl: W tym roku niestety pomysł też nie ma szans na realizację, ale w 2015 będzie mój :cool2:

madea - 2014-02-19, 08:30

Szpilka napisał/a:
Pewnie, ze reflektuje!! Moge sie odwdzięczyć w pomidorach, jesli dotrwaja. :hyhy:

Dogadamy się. :hyhy:

W piątek posiałam dwa gatunki pomidorów. Zółte i czerwone koktailowe. Zaglądam dzisiaj pod przykrycie żółtych, a tu 2 cm. kiełki sterczą :przestraszony: (wysiane w papierowych wytłoczkach od jajek. Te czerwone wysiane w krążkach jeszcze czekają. Kilka dziurek krążków pokryło się taką jakby pajęczynką - pleśń? Zdjęłam więc z nich przykrycie. Poziomki na razie się zastanawiają co dalej ale na ich wykiełkowanie chyba się dłużej czeka. Po wysianiu przykryłam je cieniutką warstwą ziemi i lekko uklepałam - nie wiem czy się przez tę werstewkę przebiją. Te nasionka takie drobniutkie...

Sąsiedzi na jesieni powiększyli rodzinę o psiaka. Duuuuużego. Pomimo zabezpieczeń zrobił im totalną masakrę z ogrodu. Porozciągał drewno na opał, powykopyważ i zeżarł krzaczki. Najczęściej widywałam go śpiącego po środku grządek. :rotfl: Jedyna nadzieja, że z tego wyrośnie. 8)

Blutka - 2014-02-19, 10:08

Wydzielić Wam wątek o warzywniku, czy tak jest dobrze?

Taka biała pajęczynka się tworzy też nad nasionkami, tuż przed kiełkowaniem. Może to wcale nie być pleśń, madea.

czarnonaczarnym - 2014-02-19, 10:34

Byłabym za wydzieleniem ;) . Chociaż raczej powinny wypowiedzieć się osoby, które w tym wątku się dużo udzielają a nie ja :zawstydzony: .
Brzoza - 2014-02-19, 10:43

Mi jest bez różnicy. Nie przeszkadza mi, że jest tu, ale nie przeszkadzało by mi też jakby był oddzielny "warzywnik".

Ja dziś przejrzałam dokładnie listę roślin polecanych na skalniaki i powoli plan mi się klaruje. Do końca tygodnia chciałabym wybrać rośliny i rozrysować plan. Jak mi się uda, to się z Wami podzielę ;)

czarnonaczarnym - 2014-02-19, 13:09

Ciągle "chodzi" za mną warzywniak
Może komuś się przyda


"Zadbajmy o dobre sąsiedztwo
Niektóre rośliny wpływają na siebie nawzajem w korzystny sposób, natomiast inne oddziałują na siebie źle. Są też takie, które odstraszają szkodniki, i takie, które wabią owady pożyteczne.
Warto korzystać z tej wiedzy i – w miarę możliwości – sadzić obok siebie odpowiednie rośliny:


czosnek z pomidorami, burakami,selerem;
cebula z porami, pomidorami, burakami, marchwią, sałatą, koprem, pietruszką;
dynia z fasolą i kukurydzą;
pomidory z sałatą lub szpinakiem, selerem, pietruszką, marchwią, czosnkiem;
groch z kapustą, kalarepą, brokułami, fasolą, marchwią i pietruszką, selerem, sałatą;
morwa obok winorośli;
sałata z maciejką i nasturcją.

Między roślinami uprawnymi powinny też rosnąć rośliny przyprawowe:

mięta obok fasoli, grochu,kapusty, kalarepy, brokułów;
kminek z grochem;
koper obok cebuli, kapusty, kalarepy, brokułów, sałaty, ogórków, marchwi, fasoli, grochu, buraków, sałaty;
szałwia najlepiej obok marchwi i kapusty;
cząber razem z cebulą i czosnkiem.


Szkodliwe zestawienia

Sadząc warzywa, pamiętajmy, że:

fasola hamuje wzrost cebuli, czosnku, kapusty, buraków i mieczyków;
groch źle wpływa na szczypiorek, czosnek, cebulę i mieczyki;
kalafior, kapusta, kalarepa nie powinny rosnąć z pomidorami, marchwią, fasolą tyczną i rzodkiewką;
ogórków nie należy sadzić obok pomidorów;
majeranek źle rośnie w sąsiedztwie bazylii;
sałata to złe towarzystwo dla pietruszki."


Wklejone ze strony http://www.wymarzonyogrod...55.html?&page=1

lilia - 2014-02-19, 14:30

Blutka chyba nie wydzielać nie sądzę żeby się warzywniki rozwinęły do 100 stron a tak to się więcej tu dowiemy, w końcu w "małym ogródeczku" nie tylko kwiatki rosną ;)
Blutka - 2014-02-19, 14:33

Ok, to kiedy pogaduchy dobiją do setki, wydzielę wątek o warzywniku i założę nowy pogaduchowy. Ot, żeby się nie powtarzać. W ramach źródła wiedzy. ;)
Blutka - 2014-02-22, 18:23

Dzisiaj dokupiłam siatkę przeciwkretową, żeby włożyć pod warzywniak (bo gdyby mi sukinsyny zniszczyły uprawę, to bym chyba napalm na całe podwórko spuściła, żeby się ich pozbyć) i siatkę taką cienką, plastikową, na wierzch warzywniaka, żeby - dopóki roślinki nie wyrosną, ochronić świeżo skopaną ziemię przed zakusami kotów, które mogłyby potraktować grządki jak kuwetę. :mad:

Poza tym muszę jeszcze kupić ziemię do grządek (do wymieszania z moją - żyzną, ale za ciężką) i żwirek do wysypania między grządkami, żeby mi nie przerastało trawą - wysypię na włókninę. Niech już się ociepli, bo ciągle mi za zimno na dworze pracować. :zdegustowany:

madea - 2014-02-23, 11:56

Ja mam weekend ogrodowy. Naogladalam sie pięknych ogrodów i mnie wzięło na porządki. :masakra:

Najmniejszy trawnik, a raczej co z niego pozostało, wygrabiony. Dwie "rabaty" uprzątnięte. Muszę zrobić tam totalna reorganizacje bo sadzilismy co i jak popadlo.

Właśnie palimy ognisko. Stare poniszczone dechy, gałęzie połamane i poscinane, lisciory od orzecha.

Rano był taki piękny szron na wszystkim... I oczar mi kwitnie. :love: :love: Wiosnaaaa! :hyhy:

Blutka - 2014-02-23, 13:59

Ja dzisiaj pociągnęłam pokostem lnianym dechy na warzywniak (żeby trochę dłużej przetrwały, a chemii nie chciałam stosować, żeby mi do warzywek nie przenikała), zaznaczyłam patykami kiełkujące cebulowe, żeby mi nie rozdeptali, póki je słabo widać, a facet od werandy wziął pomiar i za tydzień leje betonowe słupy pod altankę. :D

Do tego gałęzie pozbierałam z podwórka (takie tam różne, co się walały od jesieni ;) ), rzuciłam na palenisko i pewnie niedługo też ognisko zrobimy. :)

Niechże tylko już zima nie wraca. :looka:

zosiabg - 2014-02-23, 17:40

dołącze się :)

Wyznaczyliśmy ogród, za tydzień będziemy robić ogrodzenie i rabaty.
MImo ze chciałam bardzo wysokie uprawy w skrzyniach, w tym roku jednak z nich zrezygnowalam. Po pierwsze mamy bardzo dobrą glebę i chcemy zobaczyc jak w niej rośnie (sąsiad mówi ze świetnie), po drugie wydałabym majątek na dobrą ziemię, a za rok bede miala swój kompost, a po trzecie zobaczymy czy nam tyle zapału starczy, jak sie ogarne w tym wszystkim, to za rok sie przygotujemy porządnie a narazie w glebie będzie.

Popikowałam rzodkiewke, rukole, mialam sałate ale za wczesnie- ma dopiero liścienie, poczekam na właściwe.
Posiałam kilka odmian pomidorów i paprykę.

Pozbieraliśmy mase kamieni z działki i teraz mamy zagwozdkę. Albo czekamy aż chwaściory urosną i będziemy jechac roundapem. Albo posiejemy teraz bez pryskania i najwyżej bedziemy chodzic i zbierać chwaściory. Nie mozemy sie zdecydowac.

Za tydzien planujemy zamowic tuje, okolo 150 sztuk do posadzenia :masakra:
Musimy obsadzić całą stronę "długą" działki (75m) i dwie "krótkie" po 35m (z czego na bramę odpada pare metrów).
Liczymy ze 150 starczy, drugą stronę działki obsadzilismy 2 lata temu przez 100 szt tuj (ok 90m).

madea - 2014-02-26, 09:39

zosiabg napisał/a:
Albo czekamy aż chwaściory urosną i będziemy jechac roundapem. Albo posiejemy teraz bez pryskania i najwyżej bedziemy chodzic i zbierać chwaściory. Nie mozemy sie zdecydowac.

Najlepszy sposób to podobno najpierw wszystko zroundapować, odczekać dwa tygodnie i ewentualnie akcję powtórzyć jeśli coś wzejdzie, znów dwa tygodnie, przeorać/przekopać, wyrównać i dopiero siać trawę.
Nam się nie chciało tyle czekać i po rozprowadzeniu nawiezionej ziemi posialiśmy od razu trawę. Z chwastami dwuliściennymi można walczyć specjalnymi środkami. Gorzej jak wylezie np. perz... :niepewny:

Blutka - 2014-02-26, 09:47

Ja też nie pryskałam. Zaorane zostało i wyrównane. Potem posiana trawa, potem, jak już wyszła trawa, pryskane Mniszkiem na dwuliścienne. Perz mi nie przeszkadza i nie ma go tak dużo, jeśli się często kosi. Poza tym - jeśli jakieś duże ognisko perzu gdzieś było, to punktowo pryskałam roundupem, a potem dosiewałam trawę.
lilia - 2014-02-26, 13:23

madea napisał/a:
Najlepszy sposób to podobno najpierw wszystko zroundapować, odczekać dwa tygodnie i ewentualnie akcję powtórzyć jeśli coś wzejdzie, znów dwa tygodnie, przeorać/przekopać, wyrównać i dopiero siać trawę.

dokładnie to jest najlepszy sposób przy okazji można wyrównać teren i zwałować i potem trawę wysiać

Czy może wiecie gdzie mogę kupić dużo szyszek ;) taką w workach jak się korę kupuje, czy nie ma czegoś takiego i muszę iść na zbiory do lasu?

madea - 2014-02-26, 13:29

Jesli szukasz takich podluznych zapraszam do mnie. 8) Jak wyzbierasz i zabierzesz to jeszcze Ci kawe postawie. :cwaniak: Z trzech wielkich swierkow mam tego od diabla po kazdej wichurze...
lilia - 2014-02-26, 13:55

a bardzo chętnie :) tylko ne taki ładne całe/regularne czy takie rozciapane?

Blutka gdzie kupić tanio dużo kory? potrzebuję jakieś 20 worów 80L

Blutka - 2014-02-26, 13:58

lilia napisał/a:
Czy może wiecie gdzie mogę kupić dużo szyszek taką w workach jak się korę kupuje, czy nie ma czegoś takiego i muszę iść na zbiory do lasu?


Zbieranie w lesie szyszek jest nielegalne (i możesz przywlec sobie choroby do ogrodu).
Szyszki w workach widziałam w ogrodniczym w Dojazdowie. Tam też czasami kupuję korę. Korę kupuję też czasami u Łuckich w Węgrzcach. Łuccy mają też transport w razie czego. Oni mają wszystko - rośliny, korę, ziemię, kamienie, cuda wianki.

Evvie - 2014-02-28, 14:40

Blutko, czy mogłabyś podać raz jeszcze namiary allegrowe na sprzedawcę, u którego nabywasz rośliny? gdzieś mi się link zawieruszył, a wątku nie chce mi się przekopywać :zawstydzony:
Blutka - 2014-02-28, 15:05

Evvie, ja już linków nie mam, bo w tym roku nie zamierzałam nic kupować, ale drzewka owocowe to zwykle z firmy Podkarpackie Sady kupowałam.
Evvie - 2014-02-28, 15:20

O tak, o Podkarpackie Sady chodziło.
Dzięki wielkie :padam:

xena - 2014-03-03, 12:07

W weekend pogoda była tak piękna, że żal byłoby tego nie wykorzystać :) Ogródek ogarnięty, rośliny przycięte, podsypane nawozem i nawet trawa wygrabiona :D
Za to wczoraj wieczorem nie miałam już siły ruszyć ani nogą ani ręką.

Blutka - 2014-03-03, 12:09

Ja też w sobotę podsypałam kwasolubnym zakwaszającego nawozu i skosiłam truskawki i poziomki równo z gruntem. Teraz muszę je jeszcze oporządzić trochę.
zosiabg - 2014-03-03, 12:26

U nas tez roboczo, chociaz tylko sobota, bo w neidziele zimno, mgliście i ble.

100 brabantów przyciętych.
3 grządki (spore 1,2 na ok 3 metry) przekopane, wypielone. Generalne porządku pobudowlane. A w niedziele wsadzilam rzodkiewki bo mi w domu tak puściły w górę że stwierdziłam ze jak nie wsadzę to będzie koniec teatru.

Blutka - 2014-03-03, 12:48

U mnie też pogoda po sobocie się popsuła i prognozy są niespecjalne. Zimno i pochmurno w tym tygodniu ma być. :(
xena - 2014-03-03, 13:09

U mnie też dziś zimno i bez słońca :( Szkoda, bo miałam i na dziś zaplanowane jakieś prace...
lilia - 2014-03-03, 15:30

a ja się szykowałam z pracami na sobotę i jestem od piątku chora :( więc dla mnie lepiej jak jest w tym tyg zimniej bo aż tak nie boli ;)
awangarda w stylu retro - 2014-03-03, 15:38

dziewczyny, natknełyscie się gdzies na nasiona jarmuzu?
Mik@ - 2014-03-03, 15:43

Tak, widziałam w Auchan i tu: http://allegro.pl/nasiona...ing=jarmu%C5%BC
Netula - 2014-03-03, 15:54

u mnie maz wlasnie trawnik grabi.
Mik@ - 2014-03-03, 17:32

Teraz jest idealny czas na przeprowadzanie aeracji lub wertykulacji. Trawnik będzie wam wdzięczny :)
awangarda w stylu retro - 2014-03-03, 17:54

Mik@ napisał/a:
Tak, widziałam w Auchan i tu: http://allegro.pl/nasiona...ing=jarmu%C5%BC
dziekuje! Będę w piatek w Auchan :)
Licho - 2014-03-03, 18:45

A u mnie w weekendy było paskudnie. Brzydko i zimno. Za to dzisiaj... :D
Wpadłam w maliny z sekatorem i zrobiłam "mały porządek". I się zaczęłam zastanawiać, czy zdążyłam przed wyglęgiem robali czy jeszcze nie...
No i chyba dalej będę je przesadzać w rzędy. Już widać jak ładnie zaczynają rosną te, które w zeszłym roku powsadzałam w rzędy.

Boszzzzzzzzz....... jak dobrze, że już zaczyna się wiosna... :hurra:

Lilek - 2014-03-03, 21:00

O matko, to u Was prace już rozpoczętę?
Ja mam jeszcze wszystkie rośliny poprzykrywane i wcale nie chce mi się do nich zaglądać...
To już pora na przycinanie? Nawet nie wiedziałam.

lilia - 2014-03-04, 08:28

Lilek napisał/a:
To już pora na przycinanie?

większość drzew i krzewów tak już można a nawet w marcu się powinno bo potem jak będzie ciepło i pójdą soki to już można drzewko uszkodzić/okaleczyć, tak samo teraz przycinamy: wrzosy, lawendy, tawułę, hortensje

a co do odkrywania roślin to są już w większości dodatnie temperatury więc na początek warto rośliny lekko odkryć żeby się hartowały a niedługo zdjąć, ponieważ pod tą "kołderką" jak będzie w dzień dość ciepło to roślinka tam ma jeszcze cieplej i może zacząć się rozwijać a jak przyjdą jeszcze nocne przymrozki -5 czy -6 to pąki przemarznąć mogą

Ja już całkiem mam odkryte

teraz w planie obrzeża, agrowłóknina i kora oraz wertykulacja

nitka82 - 2014-03-06, 22:28

To róże też już można przycinać?
xena - 2014-03-07, 08:52

nitka82 napisał/a:
To róże też już można przycinać?

Jak najbardziej :)

zosiabg - 2014-03-07, 09:01

Dziewcznyny, mam zagwozdkę.

Mam 2psy. Mam gołe pole (działkę dookoła domu), które pierwszy raz od 3 lat jest wyrównane. Na jesień zakończyliśmy wykopy, osadzanie oczyszczalni etc. i wyrównaliśmy względnie działkę, pokryliśmy warstwę ziemi czarnej (własnej+czarnej "z pola" czyli nie takiej najczarniejszej). Przez ostatnie 2 lata niewiele tam rosło pomijając rogi działki, które nie były ruszane.

Chce założyć trawnik. Mam do wyboru:
a/ poczekać aż wzrosna chwaściory, zalać roundapem, poczekać miesiac, zbronowac czy zaorać (ni wiem jak to sie nazywa, sąsiad rolnik nam to zrobi) i posiać trawe
b/ zalać roundapem, poczekac miesiąc, jak coś wzejdzie to zalać jeszcze raz, zbronowac czy zaorać (ni wiem jak to sie nazywa, sąsiad rolnik nam to zrobi) i posiać trawe
c/ zbronowac czy zaorać (ni wiem jak to sie nazywa, sąsiad rolnik nam to zrobi) i posiać trawe bez lania.

Kluczowa jest sprawa psów. Psy 90% czasu spędzają na zewnątrz. Nie wiem jak by wygądało ich wychodzenie na zalanej ziemi, nie mogą chyba wogole wychodzic czy jak ?

Czy jak nie zaleję roundapem, to będzie masakro-dramat? Czy to jakoś bez tej chemii da się przeskoczyc?

lilia - 2014-03-07, 09:20

najlepiej żeby było dobrze to opryskać roundapem jak wszystko uschnie - zgrabić suche - przekopać łopatą lub glebogryzakrą - wyrównać zagrabić - wysiać trawę - zasypać ziemią (można do zwykłego koszyka plastikowego ziemię i jak przez sito - zwałować/udeptać - podlewać

niestety przy raundapie nikt tam nie chodzi bo syf i właściwie do zakończenia procesu nie chodzić, po tym dopiero jak trawa wzejdzie to można i pierwsze koszenie jak źdźbła będą ok 5-10 cm , nie przejmuj się jak część trawy wzrośnie, a miejscami będą placki bo na początku tak może być ponieważ w mieszankach są różne gatunki traw i różnie rosną, jedne szybciej inne wolniej, jak po miesiącu będą placki to dosiać trawy.

Niestety jak chcesz chwasty wywalić to miesiąc zabawy i jakoś siatka na psy żeby nie wchodziły albo po prostu zostaw jak jest i roundapem tylko miejsca chwastów na wielolistne ale też psy nei powinny tego zeżreć.

Albo robić etapami i części robionej działki odgradzać od psów i dzieci.

Mik@ - 2014-03-07, 09:20

Jeśli stosujesz jakąkolwiek chemię agresywną (a Roundap jest bardzo agresywny = silny), to nie należy pozwolić, aby dzieci zwierzęta domowe miały styczność z tym miejscem przynajmniej przez 3 tygodnie.
Dodatkowo, w miarę bezpieczną granicą między spryskaniem Roundapem, a posianiem trawy to 6-8 tygodni. To wszystko zależy od gleby.

Czy da się przeskoczyć chemię - wszystko się da. Zależy jaki efekt chcesz osiągnąć.

Blutka - 2014-03-07, 09:30

Ja roundupem nie pryskałam. Po zaoraniu i wyrównaniu posiałam trawę, a jak trawa wschodziła razem z chwastami, to pryskałam tylko mniszkiem na dwuliścienne. Potem dosiewałam trawę. Nie chciałam wszystkiego truć. Ale też - przyznaję - nie przeszkadza mi w trawie koniczyna czy trochę perzu, a ostów i innych takich pozbyłam się mniszkiem (ale z okolicznych pól i tak się rozsiewa, więc raz w roku miejscowo mniszkiem pryskam i dosiewam trawę). W ogóle nie mam ambicji posiadania wimbledonu. Bardziej mi zależy, żeby było przyjemniej po tym chodzić i żeby darń była zwarta (co dopiero po kilku latach się stało, wiadomo), żeby wiosną się nie grzęzło. ;)
zosiabg - 2014-03-07, 10:21

Blutka napisał/a:
Ja roundupem nie pryskałam. Po zaoraniu i wyrównaniu posiałam trawę, a jak trawa wschodziła razem z chwastami, to pryskałam tylko mniszkiem na dwuliścienne. Potem dosiewałam trawę. Nie chciałam wszystkiego truć. Ale też - przyznaję - nie przeszkadza mi w trawie koniczyna czy trochę perzu, a ostów i innych takich pozbyłam się mniszkiem (ale z okolicznych pól i tak się rozsiewa, więc raz w roku miejscowo mniszkiem pryskam i dosiewam trawę). W ogóle nie mam ambicji posiadania wimbledonu. Bardziej mi zależy, żeby było przyjemniej po tym chodzić i żeby darń była zwarta (co dopiero po kilku latach się stało, wiadomo), żeby wiosną się nie grzęzło.


Dziękuję! Dziękuję! Mialam nadzieje ze ktos ma niepryskane, bo szczerze mowiac nie widze nie wychodzenia przez miesiąc na dwór. Ja wyłaże codziennie rano podlać warzywa, z psami, po południu ile sie da.

Nie mam ambicji na aksamitny idealny trawnik. jestem w stanie sie poświecic i codziennie rano dodatkowo sie przejśc po działce i wyrwać gdzieniegdzie :)
Wszyscy naokoło mnie tylko straszą że sie nie da, ze musi byc randap, bo nie da sie inaczej. Wiec sie zastanawiam jak kiedys sie udawało a teraz nie?

Jeszcze będę czytać, dziękuję za wszytskie odpowiedzi :)

Mik@ - 2014-03-07, 12:58

Poza tym zabiegi agrarne eliminują cześć chwastów stałych i mech. Gorzej z perzem i skrzypem, ale to też jest do przejścia.
Lilek - 2014-03-08, 08:37

No właśnie zosiabg, miałam taką samą zagwostkę. Działka na której stoi dom to było pole orne. Na dodatek gleba gliniasta. Pełno perzu, skrzypu i kamieni. Ja chciałam wszystko opryskać (tym bardziej że tam jeszcze nie mieszkaliśmy), ale teść (rolnik już na emeryturze) odradził.
Trochę zaorał i wyrównał nam teren, a ja to wszystko przegrabiłam i pousuwałam zielsko i kamienie, które było na wierzchu. Zajęło mi to ponad tydzień :|
Nie muszę dodawać że perz i skrzyp i tak wylazł bo jego korzenie sięgają baaaaaardzo głęboko i te dziadostwo wyrośnie nawet z maleńkiego kawałka korzonka zostawionego w ziemi....
Ale jak skosi sie trawnik to w sumie tego zielska nie widać ;) Podobno przy systematycznym koszeniu trawy, perz będzie stopniowo zanikał bo tego nie lubi, ale nie bardzo w to wierzę, że zaniknie wogóle.

Najgorzej mam na rabatach. Narazie sadzę rośliny i przykrywam włókniną, bo perz był nie do okiełznania. Ciągle musiałam pielić. Ale po dwóch latach i włóknina i kora nie prezentują się najlepiej. Kory prawie nie ma a włóknina w niektórych miejscach się przetarła, więc to nie jest rozwiązanie na dłużej :(

Mik@ napisał/a:
Gorzej z perzem i skrzypem, ale to też jest do przejścia.

Masz jakiś sprawdzony sposób? :)

Licho - 2014-03-08, 09:36

Lilek napisał/a:
Mik@ napisał/a:
Gorzej z perzem i skrzypem, ale to też jest do przejścia.

Masz jakiś sprawdzony sposób? :)

Też się podpinam pod pytanie.
Ja jedyną technikę, jaką znalazłam to widły amerykanki. Po prostu systematyczne przekopywanie widłami i wyciąganie perzu. Tam gdzie mam ogródek (warzywny) zdecydowanie tą techniką w sposób zauważalny zmieniła mi się ilość. Natomiast przyznam się, że na jesieni się poddałam i pozwoliłam mężowi zlać część ogródka - tą najgorszą, graniczącą z sadkiem - chemią (nawet nie wiem jaką, ale na pewno czarodziejską, która sobie i z perzem poradzi)

lilia - 2014-03-09, 10:20

Co to może być jak na rododendronach mam na liściach takie plamy rdzawe?
Blutka - 2014-03-09, 10:21

lilia, ale na wszystkich liściach, czy na pojedynczych? Bo u mnie takie pojedyncze plamki po zimie są zazwyczaj i nic z nimi nie robię. Dosypałam zakwaszającego nawozu mu już niedawno i pewnie minie. :P

Słońce wróciło! Dzisiaj chyba posieję marchew.

Lilek - 2014-03-09, 10:41

Nawozicie już kwasolubne? Jakich nawozów używacie?
Blutka - 2014-03-09, 13:31

Tak, nawiozłam właśnie kwasolubne. Nawóz - eee - nie pamiętam. ;) Jakiś do kwasolubnych. Nigdy się nie zastanawiałam szczególnie nad marką.

Jedna grządka warzywna już zasypana ziemią, polana wodą. Zanim posieję, poczekam do jutra, żeby ziemia osiadła trochę i żebym widziała, gdzie dosypać.

Licho - 2014-03-09, 19:44

a może któraś wie jak należy przycinać porzeczki?
bo w necie znajduję takie opisy:
Cytat:
Dlatego też zabieg ten trzeba wykonywać stopniowo: na krzewie stale powinno być około 10 pędów, jednak w różnym wieku. Najstarsze, ponadczteroletnie wycinamy a w ich miejsce pozostawiamy nowe, silne przyrosty.

Znaczy się jak mam to zrobić? Wezmę w rączkę gałązkę, przedstawię się i zapytam "a ty ile masz lat?" :cwaniak:

Brzoza - 2014-03-09, 20:33

Licho, a ile te porzeczki u Ciebie rosną? Wytnij kilka najgrubszych gałęzi i tyle.

Ja wczoraj sporo porządków zrobiłam. Krokusy kwitną pięknie :love: (Alma, Twoje wreszcie wylazły?), tulipany wyłażą i inne byliny też się powoli pokazują. Ależ cudnie, że już wiosna! :love:

Blutka - 2014-03-09, 20:39

Moje krokusy też kwitną. :D Najpierw zakwitły białe ( http://rudawianki.blogspo...ak-co-roku.html ), a dzisiaj wylazły już żółte i fioletowe. :D Inne cebulowe też kiełkują.
Alma_ - 2014-03-09, 20:50

Tak, zaczynaja wylazic z ziemi. Tylko żółte i białe, ale moze i fioletowe nadgonia? ;)
Brzoza - 2014-03-09, 21:02

O, a u mnie fioletowe były pierwsze. Ciekawe...
Licho - 2014-03-09, 21:52

Brzoza napisał/a:
Licho, a ile te porzeczki u Ciebie rosną? Wytnij kilka najgrubszych gałęzi i tyle.

A nie mam zielonego pojęcia. Obstawiam, że długo (czyli ponad 10 lat).
W zeszłym roku wkurzyłam sie na jeden krzaczek, bo mam wrażenie strasznie chorował i wpadłam w niego z sekatorem, to ewidentnie zaczyna czuć się lepiej. Ale pozostałe (dwa) są bardzo rozkrzewione i nie mam pojęcia które to mogą być starsze a które młodsze pędy...

xena - 2014-03-10, 08:05

lilia napisał/a:
Co to może być jak na rododendronach mam na liściach takie plamy rdzawe?

jeśli pojedyncze, to podsyp tylko stosownym nawozem. Natomiast jeśli zajęta jest większa część rośliny, to opryskaj miedzianem.

U mnie też krokusy kwitną na całego. Zrobiło się kolorowo :)

skrzacik - 2014-03-10, 09:10

Moim krokusom wylazło jedynie zielone. :kwasny:
Lilek - 2014-03-10, 09:12

Licho, ja już wiem :)
Porzeczki mają najwięcej owoców na 1 i 2 rocznych pędach. Te gałązki są zielone i szarozielone. Natomiast pędy 3- letnie i starsze mają już brązowe pędy i te należy wyciąć. Mogą siedzieć w nich szkodniki i marnie owocują. Świeżo zdobyta wiedza od teścia ;)

Blutka - 2014-03-10, 09:14

Ja zgoliłam truskawki i poziomki do gołej ziemi. Chcę je trochę odmłodzić i odchwaścić grządkę. Ciekawe, czy po moich zabiegach odbiją. ;)
lilia - 2014-03-10, 09:14

muszę kupić nawóz do kwaśnych i wogóle taki ogólny całoroczny który się uwalnia cały sezon i wszystko podkarmić

A cięcie porzeczek wycina się najstarsze pędy przy ziemi (ciemniejsza kora czasem chropowata) tak żeby roślinę odmłodzić i prześwietlić pędy znajdujące się wewnątrz mają mało światła i słabiej owocują, zostawiamy tylko 8-10 najmłodszych (jedno-, dwu- i trzyletnich) - gładsze mniej zdrewniałe

diablica - 2014-03-10, 09:45

Blutka napisał/a:
Ja zgoliłam truskawki i poziomki do gołej ziemi. Chcę je trochę odmłodzić i odchwaścić grządkę. Ciekawe, czy po moich zabiegach odbiją. ;)


Ja tez swoje ogolocilam z liści i teraz marnie wyglądają myślicie żeby podsycać im nawozu czy jeszcze trochę poczekac

Blutka - 2014-03-10, 09:51

Ja chcę je trochę obłożyć kompostem z ubiegłego roku i chyba tyle. Trochę im się cieplej zrobi i zobaczymy. W najgorszym wypadku wsadzę nowe. ;) Musiałam już coś zrobić, bo strasznie zabałaganioną grządkę miałam.
diablica - 2014-03-10, 09:57

To zupełnie tak jak ja denerwowały mnie takie brązowe liście :hyhy: tez wsadzie nowe jak te nie dadza rady.

A jeszcze pytanko czy wasze róże maja już jakieś małe paczki ? Bo moje po rozpakowaniu wyglądają jak by uschly :zalamany:

Blutka - 2014-03-10, 09:58

Moje róże niczym nie były okryte (a mam trzy różne gatunkowo krzaki) i już mają małe pączki. Wyglądają bardzo żywo. ;)
diablica - 2014-03-10, 10:06

To wyglada na to ze będę musiała jeszcze nowa róże kupic :)
Licho - 2014-03-10, 10:44

Lilek napisał/a:
Natomiast pędy 3- letnie i starsze mają już brązowe pędy i te należy wyciąć. Mogą siedzieć w nich szkodniki i marnie owocują. Świeżo zdobyta wiedza od teścia ;)

Dzięki dobra kobieto Tobie i Twojemu teściowi :D

lilia napisał/a:
A cięcie porzeczek wycina się najstarsze pędy przy ziemi (ciemniejsza kora czasem chropowata) tak żeby roślinę odmłodzić i prześwietlić pędy znajdujące się wewnątrz mają mało światła i słabiej owocują, zostawiamy tylko 8-10 najmłodszych (jedno-, dwu- i trzyletnich) - gładsze mniej zdrewniałe

Cięcie "higieniczne" to wiem jak się robi. Już wszystko płożące się, połamane itepe wycięłam. Ale nada mam fest-krzaczysko i po prostu nie wiedziałam jak się za to cięcie zabrać. A w necie napisali tylko, żeby starsze wycinać - nie napisali które to są te starsze...

lilia - 2014-03-10, 12:50

diablica napisał/a:
A jeszcze pytanko czy wasze róże maja już jakieś małe paczki ? Bo moje po rozpakowaniu wyglądają jak by uschly :zalamany:

zależy od gatunku, bo ja mam taką pnącą co widać już jakieś zaczątki a mam taką rabatową co nic nie widać, daj jej szansę

Licho napisał/a:
które to są te starsze...

te bardziej zdrewniałe i jak popatrzysz na krzak z boku to tak tnij żeby te w środku miały też słońce, przerzedź je
na dole tej strony masz schematy jak czerwoną a jak czarną http://www.werandacountry...-drzewa-owocowe

Lilek - 2014-03-10, 13:55

Ja właśnie wróciłam z ogródka. Przyciełam wszystkie róże (na wysokości 3-4 pąka - oprócz pnacej), budleje i perukowce.

U mnie róże wielkokwiatowe i rabatowe mają już pączki. Najmarniej wygląda róża miniaturowa. Wszystko co wystawało poza kopiec uschło. Ale pod kopcem na szczęście ma kilka pączków więc może przeżyje.

Ja dwa lata temu kupiłam róże na jesieni z gołym korzeniem i wsadziłam. Niestety do wiosny żadna nie doczekała. Może były źle przechowywane, może za późno wsadzone? Nie wiem. Musiałam wszystkie wywalić (teściowa kupowała razem ze mną i miała to samo). Ale potem kupiłam następne na wiosnę i te pięknie kwitły całe lato i teraz po zimie wyglądają obiecująco.
diablica, a ty kiedy sadziłaś swoje? Ja jeśli już będę dosadzać to tylko na wiosnę.

Mik@ - 2014-03-10, 13:55

Lilek napisał/a:
Mik@ napisał/a:
Gorzej z perzem i skrzypem, ale to też jest do przejścia.

Masz jakiś sprawdzony sposób? :)


Licho ma rację :) jednym z podstawowych i skutecznych metod walki z perzem jest wytrząchanie ziemi.
W momencie, gdy są posadzone rośliny, to zostają pazurki, dobre nakolanniki i dużo cierpliwości ;)
Perz korzeni się na głębokości 10 cm, więc nie potrzeba głęboko kopać. Problem polega na tym, że z praktycznie z każdego fragmentu kłącza jest w stanie wytworzyć się nowa kolonia. Perz rozmnaża się przez kłącza i przez nasiona.
Jeśli nie posadziłaś roślin, można wyłożyć teren czarną folią. Odcięcie światła i powietrza powinno skutecznie wytępić perz - jak i pozostałe rośliny.
Najłatwiej perzu pozbyć się z trawnika - wystarczy systematycznie, nisko kosić i minimum dwa razy dziennie podlewać.
A tak na marginesie - to roślina lecznicza i bardzo zbawienna dla zdrowia ;) i powstają z niego bardzo dobre nalewki ;)

Skrzypu pozbywamy się wapnując teren. To jest roślina wodo i kwasolubna, aczkolwiek i do zasadowej gleby się przyzwyczaja, ale nie jest wtedy tak zjadliwa jak na kwaśnej.
Skrzyp to roślina gleb ubogich, zastosowanie wieloskładnikowych nawozów załatwi sprawę.
Na trawniku wystarczą zabiegi aeracji / wertykulacji i częste nawożenie.

diablica - 2014-03-10, 14:20

lilek moje maja dwa lata poprzednia zimę bardzo ładnie przetrwały teraz wyglądają na uschniete ale dam im jeszcze trochę czasu .
lilia - 2014-03-11, 09:21

Wczoraj prawie skończyłam robić porządki z przodu jeszcze została mi kora do wysypania i tuje kuliste do posadzenia wokół szamba i będę mogła się pochwalić zdjęciem ;)
Posadziłam całą masę cebul i wysiałam "kosmos pierzasty" uwielbiam te kwiatuszki - mam sentyment z dzieciństwa, babcia miała ich całą rabatę.

zosiabg - 2014-03-11, 09:32

A ja mam stracha, bo nie było mnie jeden dzień/noc w domu, nie podlałam rano pomidorów i przepikowanej już sałaty w ogrodzie zimowym, wczoraj musiało być tam strasznie gorąco bo po powrocie do domu zobaczyłam pozwijane delikatnie liście, suchą ziemię, a kilka sałat ma po jednym zżółkniętym listku :(

Podlałam w nocy, nie wiem czy wolno, ale wolałam nie zapeszać i rano pomidory były jak nowe, sałata tyż lepiej, ale jescze nie doszła do siebie.

Z racji wstawionego prania i konieczności czekania do północy coby powiesić, skusiłam się i posiałam poziomki (które na opakowaniu wyglądały jak truskawki a ponieważ nazwa po łacinie, to byłam PEWNA że wziełam truskawki :rotfl: ), botwinkę i pomidory koktailowe.

Posadziłam też czosnki, czosnki które miałam w szufladzie kuchennej do zjedzenia... ale w szufladzie mi zaczeły rosnać (czosnek z lidla.. taki normalny z działu warzywa i owoce) :D Wsadziłam koło północy, całe razem z zieloną "nóżką" pod ziemią, rano wstaję a tam zielone nad ziemią :przestraszony: Wiosna chyba naprawdę zawitała na dobre :hurra:

Blutka - 2014-03-11, 09:36

Moje czosnki ozdobne też na podwórku już kiełkują. :D
Muszę obfotografować moje krokusy, bo codziennie jest ich więcej. :D
Posiałabym już coś w warzywniaku, ale na forum ogrodniczym ludzie jeszcze odradzają, albo radzą siać w tunelu/pod przykryciem. To ja już wolę poczekać jeszcze ze dwa tygodnie, bo nie chcę ryzykować roboty na darmo. ;)

Moje pomidorki w domu już mają z 10 cm, ale słonecznik mi coś nie chce rosnąć. Zatrzymał się na 15 cm i jakoś marnieje, zamiast dalej rosnąć, mimo że go przesadziłam do większej doniczki. Hm.

lilia - 2014-03-11, 09:46

Blutka w przyszłym tyg zapowiadają mocniejsze przymrozki w nocy i o zgrozo jeden dzień śnieg z deszczem :masakra: więc do gruntu jeszcze wcześnie, ja czekam na koniec marca i wtedy też zgłoszę się do Ciebie z malinami ;)
Lilek - 2014-03-11, 10:09

lilia napisał/a:
wysiałam "kosmos pierzasty" uwielbiam te kwiatuszki - mam sentyment z dzieciństwa, babcia miała ich całą rabatę.


Z ciekawości wpisałam w google i się okazało, że znam te kwiatki pod nazwą "warszawianka" :)

lilia napisał/a:
przyszłym tyg zapowiadają mocniejsze przymrozki w nocy i o zgrozo jeden dzień śnieg z deszczem


Łee? To mam przykrywać z powrotem te krzaki?
Klonów palmowych i azali jeszcze całkowicie nie odkryłam i teraz nie wiem czy odkrywać czy nie :|

Blutka - 2014-03-11, 10:10

Ten "kosmos" rósł u mnie rok temu. :) Dominik sobie posiał na miejscu, gdzie ma być w tym roku skalniak, a w ubiegłym był po prostu ugór. ;) Pięknie wyrosły i kwitły do późnej jesieni.
zosiabg - 2014-03-11, 10:44

Skąd macie informacje o przymrozkach? U nas nic nie zapowiadają już. Kurcze, chce w ten weekend sałate przerzucic juz i posiać cześć rosołowych, wczesną marchew etc..
Alma_ - 2014-03-11, 17:12

U mnie krokusy szaleją, kielkuja tez tulipany i zonkile :D
Wlasnie Zamówiłam geowloknine i 250l kory, w weekend planuje porządki w iglakach :D

Wiosnaaaaaa!!!! :hurra:

Lilek - 2014-03-11, 20:17

A ja kupiłam właśnie 3 róże w Lidlu :zawstydzony: A już miałam nic nie dosadzać z kwitnących :zdegustowany:

Czy iglaste teraz się obcina, czy dopiero jak mają przyrosty?

lilia - 2014-03-12, 10:36

Otoczenie szamba u mnie przed i po - chociaż jeszcze dojdzie kora i będzie taki krąg betonowy a nie te kamienie

Szpilka - 2014-03-12, 10:49

lila, fajnie to wygląda. U mnie jest studzienka, pewnie podobnych rozmiarow co szambo. Na co dzień dostępu do niej nie musi być, wiec planuje ja zasypać niewielka warstwa ziemi, na to donica z roślinami i wokół chce czyms obsadzić.

Te kamienie to jakies specjalne? wlasnie tez chce kilka polozyc przy tym pseudo-skalniaku.

xena - 2014-03-12, 12:26

W weekend ma być podobno pogorszenie pogody i przymrozki :(
Licho - 2014-03-12, 12:34

xena napisał/a:
W weekend ma być podobno pogorszenie pogody i przymrozki

U mnie przymrozki są cały czas...
A na weekend i kilka dni po zapowiadają deszcz :(

Blutka - 2014-03-12, 12:35

U mnie przymrozki nad ranem, a po południu słonecznie i bardzo ciepło. Na niedzielę zapowiadają jakiś lodowaty deszcz, ale potem znowu chyba ma być ciepło. Niemniej - wiecie - prognoza pogody długoterminowa (powyżej trzech dni), to statystyka i wróżenie. ;)
xena - 2014-03-12, 12:44

Blutka napisał/a:
Niemniej - wiecie - prognoza pogody długoterminowa (powyżej trzech dni), to statystyka i wróżenie. ;)

na to właśnie liczę :)

lilia - 2014-03-12, 14:11

Szpilka napisał/a:
Te kamienie to jakies specjalne? wlasnie tez chce kilka polozyc przy tym pseudo-skalniaku.

kupione na składzie budowlanym i mam nimi też otoczone róże. panowie od szamba wiecznie deptają gdzie popadnie więc jak im ewidentnie zrobię ścieżkę to może załapią :masakra:
ja już wokół szamba miałam wiele koncepcji i tylko większe rośliny całoroczne się powinny sprawdzić bo jak miałam piwonię to na wiosnę jak jej jeszcze nei było widać mi zadeptali :cenzura: więc te tuje mają rosnąć kuliste max do 80cm i szamba widać nei będzie a pod nimi ma być wysypane koło z kory

wczoraj Kret zapowiadał u nas deszcze ze śniegiem w weekend i ochłodzenie ale potem już tylko wiosna i po kilkanaście i bardzo chcę mu wierzyć ;)

Blutka - 2014-03-12, 15:35

lilia napisał/a:
wczoraj Kret zapowiadał u nas deszcze


Zastanawiałam się dość długo, jak po aktywności kretów rozpoznać pogodę... ;)

lilia - 2014-03-12, 16:06

jak jedne za dużo gadają, a te na polu robią kopce tzn że będzie ciepło ;)
Licho - 2014-03-12, 17:31

Blutka napisał/a:
Zastanawiałam się dość długo, jak po aktywności kretów rozpoznać pogodę...

Na pewno jest zależność pomiędzy aktywnością kretów a wilgotnością.
Jak dużo wody, to kopce stawiają na górce :rotfl:

Blutka - 2014-03-13, 12:56

Pięknie i bardzo ciepło. Na weekend chciałam zaplanować jakąś robotę, ale w weekend ma lać, oczywiście. :cool2:
Niemniej - po tych ulewach planuję już posiać marchew, sałatę i rzodkiewkę w gruncie. Ileż można zwlekać... :P

zosiabg - 2014-03-13, 13:03

Wiecie co dziś zrobiłam? Wstałam o 5 jak zwykle, poszlam z psami, wziełam konewkę, wodę i poszlam podlać rzodkiewkę i rukole w gruncie. A że było mi ciepło to wogole nie patrzylam jaka temperatura. Podlalam, poszłam do domu... wyszlam po godzinie do psów i zerknełam na rzodkiewki... i ich zamrożone liscie. Zamroziłam sobie warzywa :masakra:
Brzoza - 2014-03-13, 14:28

zosiabg, dobra jesteś! :rotfl:

A ja dziś w ramach poprawiania sobie humoru kupiłam 3 azalie :D Wzięłam też nawóz do kwasolubnych i zaraz idę rozsypać. I zastanawiam się nad kupnem magnolii- któraś z Was ma? W Auchanie są teraz za ok. 24zł, więc niedrogo, a że "chodzi" za mną magnolia od zeszłego roku, to się chyba skuszę...

Blutka - 2014-03-13, 14:32

Brzoza, mam magnolię, ale trzeba pamiętać, że przy sadzeniu trzeba jej ziemię wymienić - ja ją w torfie posadziłam. Rośnie ładnie, ale póki co duża nie jest - to jest krzaczasta wersja i nie ma dużych przyrostów, ale co sezon kwitnie.
Brzoza - 2014-03-13, 17:32

Blutka, dzięki za radę, co do ziemi, tego akurat nie wiedziałam. Ja też chcę krzaczastą wersję, zwłaszcza, że jedna ze sprzedawanych odmian nadaje się na to moje niezbyt ciepłe Podlasie, jest mrozoodporna :) Oj, chyba się skuszę...
lilia - 2014-03-13, 18:04

Ja mam też krzaczastą magnolię i pierwsze 2 lata ją okrywałam słomą/matą na zimę i rośnie pięknie, ja mam taką jasną różową z białymi obwódkami

dziś spędziłam 4h w ogrodzie i założyłam wszystkie obrzeża i zostało mi do kupienia 20 worów kory i czekam na kwiecień z sadzeniem reszty

Lilek - 2014-03-13, 18:49

Ja mam 6 magnoli :) Ale wszystkie sadzone w tamtym roku więc jeszcze niewiele mogę o nich napisać.
xena - 2014-03-14, 07:07

Brzoza napisał/a:
I zastanawiam się nad kupnem magnolii- któraś z Was ma?

Mam jedną, też wersję krzaczastą

ale sadzona dopiero rok temu, więc mam nadzieję, że w tym ujrzę jej piękne kwiaty. Mam obawy, bo u mnie kręci się sporo kotów, które podsikują mi rośliny :kwasny: mimo wysypanych różnych specyfików.

Lilek - 2014-03-14, 09:02

Jeśli chodzi o kwitnienie magnolii to najważniejsze, żeby nie była ona z siewu. Taka magnolia może zakwitnąć dopiero po 10 latach!
Najlepsze magnolie to te szczepione i rozmnażane poprzez sadzonki. Rośliny z sadzonek zachowują takie same właściwości jak i roślina rodzicielska, są genetycznie takie same, mają taki sam kształt, kolor i dynamikę wzrostu, oraz wiek.

Alma_ - 2014-03-14, 14:09

A ja wlasnie uporządkowałam dwie rabaty przy domu i padłam. Teraz tylko czekam aż któryś z moich bydlakow przypomni sobie, ze WLASNIE TAM zakopal kostkę :mad: Zjedlismy obiad (na tarasie :love: ), a teraz czeka mnie oblozenie wloknina i obsypanie kora 150 iglakow.

Ktos pytał, ale nie widziałam odpowiedzi - kiedy ciąć iglaki? Jak bedą przyrosty, czy moge juz?

Blutka - 2014-03-15, 12:58

Dzisiaj parszywie, wietrznie, zimno i mokro. Ale zrobiłam wczoraj/przedwczoraj zdjęcia tego, co mi zdążyło zakwitnąć. :D
O: http://rudawianki.blogspo...cej-wiecej.html
I ciągle nie posiałam nic w warzywniku, bo pogoda taka niepewna. Mam nadzieję, że jak skończą się te deszcze, to już na bank się za to wezmę.

EDIT:
Alma, tnij spokojnie.

Mik@ - 2014-03-15, 13:23

Alma_ napisał/a:
Ktos pytał, ale nie widziałam odpowiedzi - kiedy ciąć iglaki? Jak bedą przyrosty, czy moge juz?

Iglaki można ciąć do końca czerwca. Teraz jest idealny czas na cięcie.

Lilek - 2014-03-17, 09:01

Właśnie się dowiedziałam, że za wcześnie przycięłam róże. Podobno odpowiedni czas na cięcie jest wtedy gdy kwitnie forsycja.

Ten wiatr jest okropny. Boję się, żeby mi krzaków z korzeniami nie powyrywał albo nie połamał. Kładą się aż do ziemi, szczególnie te z osłonami. Już nie wiem czy nie lepiej by było je pozdejmować :|

Lilek - 2014-03-17, 11:20

Chciałam sobie kupić taki notes z podziałem na alfabet, żeby notować sobie sposoby pielęgnacji roślin.
Coś jak adresownik, tylko bez tego szablonu na wpisywanie adresu i żeby więcej miało kartek oraz możliwość dodania dodatkowych stron.
Wiecie pod jakim hasłem tego szukać na all?

Edit
Coś takiego, tylko z możliwością dodania stron

Blutka - 2014-03-17, 12:23

Lilek, może po prostu segregator i przekładki? ;)
Osłony zdejmij, dużych mrozów już i tak nie będzie.

Alma_ - 2014-03-17, 12:54

No to jak tylko przestanie padać - tnę! :hyhy:
Trochę poczytałam o tym cięciu, ale wolę się jeszcze upewnić z Wami - to będzie pierwsze cięcie thui (brabant i szmaragd), były posadzone we wrześniu. Chciałabym żeby jak najszybciej wyrosły mi w górę, czyli nie powinnam ścinać wierzchołka, tylko boki, tak? Czy czubeczek też odrobinę przyciąć?

Lilek - 2014-03-17, 13:00

Ja swoich szmaragdów nie tnę. Chyba że jakoś mocno chcesz je zagęścić.
Mik@ - 2014-03-17, 13:12

Alma_, jaką wysokość mają tuje? Co ile posadzone?
Alma_ - 2014-03-17, 17:14

Hmm, wszędzie czytam, że lubią cięcie i cięte rosną szybciej i ładniej.
Co do szmaragdów, to nie aż takie istotne w moim przypadku, bo mam tylko kilka czysto dekoracyjnie, ale mam żywopłot z brabantów i chciałabym, żeby jak najszybciej się zagęszczały i rosły w górę.

lilia - 2014-03-17, 17:35

Ja szmaragdy cięłam na jesień i ja chcę szybko żeby się zagęściły i zrobiły żywopłot więc teraz nie będę cięła niech w górę urosną potem będę boki równać.

Ja dziś pomiędzy deszczem przeleciałam i podsypałam granulatem oborniczym i w garażu czekają na wsadzenie 4 wrzośce dwa róż i dwa białe no i cyprysik groszkowy.

Lilek - 2014-03-17, 18:59

lilia, co podsypywałaś tym granulatem oborniczym? Ja w nawozach zielona jestem :|
Alma_ - 2014-03-17, 19:52

Ja sypnelam moim iglakom przy wsadzaniu ich w ziemie tak, ze boje sie, ze je spalilam :masakra: Wiec narazie nic nie sypie, czekam, czy w ogóle zaczną puszczać pędy na wiosnę.
Brzoza - 2014-03-17, 19:53

A ja wracam do tematu magnolii :] Dziś kupiłam sobie magnolię odmianę "Judy". I tu pojawiają się dwa pytania - po pierwsze czy Wasze magnolie tez już mają pączki/listki? Bo coś mi się wydaje, że ta moja podpędzona jest przez to, że była trzymana wewnątrz i boję się, żeby teraz mi nie zmarniała, jak ją wsadzę do gruntu (na razie stoi w garażu). I drugie pytanie do tych co się znają (Mik@??? :hyhy: ) Chciałabym ją posadzić przy ścianie domu - czy to będzie dobre miejsce i ile miejsca jej wokół zostawić?

Alma, ja swoich thui nie cięłam przez pierwsze 3 lata ładnie je wyciągnęło, dopiero 2 lata temu przycięłam czubki, żeby się zagęściły.

zosiabg - 2014-03-17, 20:14

Alma, ja robiłam w tym roku mocne rozeznanie w temacie. Brabant jest wyjątkowy, tnie się często i brutalnie. Dwa razy w roku, teraz i potem okolo sierpnia-wrzesnia. Tnie się górę i boki. Te boki to tak porządnie, ponoć o 1/3. My już "po", z tym że to nasze pierwsze cięcie, bo wczesniej jakos nie interesowalismy sie tematem (a mamy aktualnie 100 drzewek, zaraz przyjdzie 120 kolejnych ....).
Blutka - 2014-03-17, 20:17

Ja brabantów nie cięłam przez pierwsze cztery lata po wsadzeniu, bo chciałam, żeby mi się rozrastały. Teraz osiągnęły już oczekiwaną przeze mnie szerokość i wysokość, więc będę je hamować. A miały przyrosty po pół metra rocznie, więc jeśli teraz ich nie wyhamuję, to mi wyrosną potwory. ;)
zosiabg - 2014-03-17, 22:15

Blutka napisał/a:
Ja brabantów nie cięłam przez pierwsze cztery lata po wsadzeniu, bo chciałam, żeby mi się rozrastały. Teraz osiągnęły już oczekiwaną przeze mnie szerokość i wysokość, więc będę je hamować. A miały przyrosty po pół metra rocznie, więc jeśli teraz ich nie wyhamuję, to mi wyrosną potwory.


Cięcie nie hamuje brabantów. Brabanty potrzebują cięcia do dobrego zagęszczenia.

Blutka - 2014-03-17, 22:21

Tak, ale jak teraz nie będę ich ciąć, to potem, jak zechcę je skrócić, nie będą ładnie wyglądać. ;) Muszę je teraz ciąć regularnie.
Alma_ - 2014-03-17, 22:37

zosiabg, dzięki :)
Ja czytałam o 3 cięciach rocznie - przed rozpoczęciem wzrostu (teraz) pierwsze po kilka centymetrów, potem w czerwcu kolejne - do 1/3 długości nowych pędów i ostatnie w sierpniu - 1 cm.
Cóż, chyba się odważę i ciachnę je w czwartek, ma być ładna pogoda ;)

lilia - 2014-03-18, 08:36

Brzoza napisał/a:
Chciałabym ją posadzić przy ścianie domu - czy to będzie dobre miejsce i ile miejsca jej wokół zostawić?

Magnolie zależnie od gatunku mogą mieć koronę nawet 4m szerokości więc od domu w odległości ok 2-2,5m bym posadziła, miejsce raczej nie wietrzne i lubią słońce

Lilek napisał/a:
lilia, co podsypywałaś tym granulatem oborniczym?

drzewa i krzewy owocowe, ale też resztą posypałam wszystkie liściaste, kwitnące (nie kwaśnolubne) to jest to samo co zwykły obornik jak na wsiach się nawozi wszystko

Mik@ - 2014-03-18, 09:00

Brzoza napisał/a:
Chciałabym ją posadzić przy ścianie domu - czy to będzie dobre miejsce i ile miejsca jej wokół zostawić?

To zależy, czy jest to słoneczna strona, czy jest tam dobra ziemia i jaka jest to dobra strefa klimatyczna.
Spojrzałam na mapę stref klimatycznych i widzę, że ta magnolia u Ciebie (Podlasie) może przemarzać. Będziesz musiała ją okrywać i kopczykować (ma płytki system korzeniowy).
Gleba musi być lekka, wilgotna, żyzna od lekko kwaśnej do obojętnej. Nie może być to gleba gliniasta, ciężka.
Mimo, że taka magnolia ma pokrój kolumnowy (taki krzewiasty), to potrzebuje minimum te 1,5-2,5m od budynku. Musisz też wziąć pod uwagę, czy jest to strona wietrzna, czy przypadkiem nie będą nią targać jakieś porywiste wiatry. Najlepiej, aby ściana ja osłaniała.
Wysokość docelowa rośliny to jakieś 2-3,5m, szerokości to około 1-1,5m i jest to odmiana wolno rosnąca, więc przez długi czas będziesz w stanie ją okrywać :)
I jeszcze jedno - magnolie nie lubią przesadzania, więc jeśli wybierzesz dla niej miejsce, to już musi na nim zostać.

Lilek - 2014-03-19, 10:53

Buuu moje rododendrony mają żółte i oklapłe liście po zimie :( Wczoraj zdjęłam z nich świerkowe gałązki i marny widok ujżałam.

Da się je jeszcze uratować?

Blutka - 2014-03-19, 10:56

Lilek, mnie tam nie wyglądają tak źle. Jak po zimie. Daj im zakwaszający nawóz, podlewaj, jeśli u Was nie pada i spokojnie poczekaj.
Lilek - 2014-03-19, 11:05

Mam nawóz do różaneczników. Już sypać?
U nas pada, ale może te gałązki świerkowe zablokowały dostęp wody. To podlać?

Blutka - 2014-03-19, 11:08

Lilek, jeśli pada konkretnie, to nie ma takiej potrzeby, ale też pewnie nie zaszkodzi. A nawóz już sypać. Teraz jest pora na pierwsze nawożenie.
Olaja - 2014-03-20, 08:47

I u mnie kilka moich roślin budzi się do życia.
Berberysy żółte mają malutkie listki, czerwone jeszcze czekają.
Tylko wiciokrzew mnie martwi. Jakoś tak marnie z daleka wyglądał. Obejrzałam go dzisiaj rano i wypuszcza już młode lisci, ale na niektórych starych są brązowe plamki :( Grzyb?

Blutka - 2014-03-20, 08:51

U mnie pączkuje większość roślin, czosnek już wyrósł na 20 cm po ostatnich deszczach. Czekam jeszcze, czy winorośl jest żywa, bo pięknie rosła w ubiegłym sezonie, ale teraz wygląda ciągle jak martwa. Biorę jednak poprawkę na to, że ona może znacznie później się obudzić. Rok temu miałam podobne wątpliwości z perukowcem, bo jako ostatni się "ocknął", a już prawie go na straty spisałam.
lilia - 2014-03-20, 09:47

Blutka jadę w sobotę do rodziców, przywieźć ci sadzonki malin? Od nich będę jakby pierwotne u mnie rozsady ;)
Blutka - 2014-03-20, 10:05

lilia, pewnie! :) Jak to zorganizujemy tylko? Trafisz do mnie? I jeszcze daj znać na priv o której, bo muszę wiedzieć, kiedy mogę po zakupy pojechać. ;)

Prognoza pogody jest wspaniała na najbliższe dni. :D Jutro zaczynam Wielkie Sianie Warzyw. ;)

Lilek - 2014-03-20, 10:31

No i znowu mam problem.
W tamtym roku dostałam malutką sadzonkę clematisu Olga. Miała jeden mały patyczek ale aż 5 kwiatów na nim :) No i przy tych wichurach wiatr mi go połamał :kwasny: Został mały suchy kikut tuż przy ziemi :( Powiedzcie, że odrośnie :rozpacz:

czarnonaczarnym - 2014-03-20, 10:45

Kupiłam sobie 5 sadzonek truskawek. Ze względu na psa muszę je posadzić w donicy. Dam radę upchnąć aż 5 sadzonek w jednej donicy?
Jeszcze będę mieć poziomki :hyhy:

Blutka - 2014-03-20, 10:53

czarnonaczarnym, w dużej donicy na pewno dasz radę.
Mik@ - 2014-03-20, 10:58

Lilek, To wygląda jak chloroza różanecznika - sprawdź pH, czy przypadkiem nie masz zasadowej gleby.

Lilek napisał/a:
Powiedzcie, że odrośnie :rozpacz:

Na 99% powinien ;) tego powojnika można silnie ciąć.

czarnonaczarnym, truskawki pienne, czy zwykłe?

czarnonaczarnym - 2014-03-20, 11:03

Mik@, chyba zwykłe :/ .
Mik@ - 2014-03-20, 11:36

czarnonaczarnym, rozstaw truskawek w doniczce to około 30cm. Daj drenaż na dno doniczki i żyzną ziemię. Na wierzchu możesz ściółkować korą drobną lub słomą (połamaną na drobno). Pamiętaj, aby po owocowaniu obrywać rozłogi. Regularnie je podlewaj.
czarnonaczarnym - 2014-03-20, 11:57

Mik@, czyli w jednej doniczce będę mieć problem to zrobić
diablica - 2014-03-20, 12:18

ja mam truskawki posadzone w donicach po trzy sztuki ladnie sie rozrosły i owocowały.
Zime przetrzymały bez zadnego zabezpieczenia.

czarnonaczarnym - 2014-03-20, 12:27

No właśnie dopiero w domu zdałam sobie sprawę, że do jednej donicy to trochę za dużo. Dokupię jutro szóstką i posadzę je do 2 donic
diablica - 2014-03-20, 12:43

powinny sie przyjąc i pieknie owocować.

Ja juz swoich nie moge sie doczekac i poziomek też :hyhy:

lilia - 2014-03-20, 13:16

Blutka napisał/a:
lilia, pewnie! :) Jak to zorganizujemy tylko? Trafisz do mnie? I jeszcze daj znać na priv o której, bo muszę wiedzieć, kiedy mogę po zakupy pojechać. ;)

ale umówimy się na niedzielę lub najlepiej poniedziałek, bo jak do nich pojadę to na cały dzień do wieczora bo mamie będę skarpę robić :)

Lilek napisał/a:
Został mały suchy kikut tuż przy ziemi :( Powiedzcie, że odrośnie

spokojnie odrośnie ja miałam podobnie i bez problemu wypuścił od korzenia

ja na razie zrezygnowałam z truskawek i poziomek i wyłożyłam wszystko korą może kiedyś się zbiorę to zrobię w donicy ale to raczej za rok

dziś mi przyszło 20 worów kory więc czeka mnie impreza do wieczora :) i posadziłam 10 wrzośców i cyprysik groszkowy i jeszcze sobie wymyśliłam zmianę z przodu pod jałowcami i będę kamieniami wysypywać :oczami:

czarnonaczarnym - 2014-03-20, 13:19

Miałam straszną ochotę na warzywniak w tym roku, niestety mój mąż kategorycznie się sprzeciwił i w sumie miał rację, bo jednak na lipiec mam termin :/ . Bał się, że głównie on o to by musiał dbać.

Kuszą mnie białe wrzośce na balkon, ale to jest strona południowa i boję się, że nie będą tam ładne. Poczytałam, że cień tolerują, ale mogą kiepsko kwitnąć.

Lilek - 2014-03-20, 14:32

Dzięki dziewczyny za pocieszenie. W sumie z tą sadzonką clematisu wiąże się długa historia, która sięga prawie 18 lat wstecz :hyhy:
Dostałam roślinkę jako nastolatka od znajomych (tak samo się nazywał jak moje imię ;) ) a że nie miałam gdzie go wsadzić to podarowałam rodzinie. I teraz po 17 latach pnącze puściło młodą sadzonkę, która wróciła do mnie. Więc wiecie że szkoda by mi było.
Tym bardziej że biedronkowe drobnokwiatowe clematisy z tamtego roku właśnie popuszczały listki na tych suchych patykach. Też mam je wyciąć? Czy zostawić? Już mi się miesza w głowie :zabawa:

lilia napisał/a:
dziś mi przyszło 20 worów kory więc czeka mnie impreza do wieczora i posadziłam 10 wrzośców i cyprysik groszkowy i jeszcze sobie wymyśliłam zmianę z przodu pod jałowcami i będę kamieniami wysypywać


Zdjecia, zdjęcia :D

Blutka - 2014-03-20, 16:29

lilia, to poniedziałek niech będzie. :)
lilia - 2014-03-21, 08:54

:)

zdjęcia porobię może dziś :)

Brzoza - 2014-03-21, 13:13

Mik@ napisał/a:
Brzoza napisał/a:
Chciałabym ją posadzić przy ścianie domu - czy to będzie dobre miejsce i ile miejsca jej wokół zostawić?

To zależy, czy jest to słoneczna strona, czy jest tam dobra ziemia i jaka jest to dobra strefa klimatyczna.
Spojrzałam na mapę stref klimatycznych i widzę, że ta magnolia u Ciebie (Podlasie) może przemarzać. Będziesz musiała ją okrywać i kopczykować (ma płytki system korzeniowy).
Gleba musi być lekka, wilgotna, żyzna od lekko kwaśnej do obojętnej. Nie może być to gleba gliniasta, ciężka.
Mimo, że taka magnolia ma pokrój kolumnowy (taki krzewiasty), to potrzebuje minimum te 1,5-2,5m od budynku. Musisz też wziąć pod uwagę, czy jest to strona wietrzna, czy przypadkiem nie będą nią targać jakieś porywiste wiatry. Najlepiej, aby ściana ja osłaniała.
Wysokość docelowa rośliny to jakieś 2-3,5m, szerokości to około 1-1,5m i jest to odmiana wolno rosnąca, więc przez długi czas będziesz w stanie ją okrywać :)
I jeszcze jedno - magnolie nie lubią przesadzania, więc jeśli wybierzesz dla niej miejsce, to już musi na nim zostać.


Wielkie dzięki za odpowiedź! :D Już piszę coś więcej. Miejsce, o którym mówię, to taki zaciszny kącik - z jednej strony ściana domu, z drugiej bok ganku. Strona południowo-wschodnia. Nie mam tam wiatrów, jest dużo słońca i dlatego tam chciałabym ją posadzić, bo wiem, ze potrzebuje spokoju. Jedyny mankament to średnia gleba (ale i tak kupiłam już torf do posypania), no i dość suche warunki (i tu pomyślałam o zrobieniu jakiegoś nawodnienia). Moja magnolia wg katalogu szkółkarzy polskich nadaje się na strefę 6A, czyli jakoś się łapie, ale wiem, że będę musiała ją porządnie okrywać (przynajmniej na początku). Poza tym, ma niby urosnąć max do 2,5-3m. Koło niej chcę posadzić azalie i hortensje, i coś jeszcze, ale jeszcze nie wiem co :P Do tej pory miałam tu rabatę kwiatową (byliny, cebulowe i jednoroczne), ale jakoś średnio to wygląda i chcę zmienić.. Później wkleję zdjęcie tego miejsca, ale tak na szybko (bo zaraz idę do ogrodu) - nada się ona w takie miejsce, jak opisałam? Sadzić ją zamierzam jutro, więc Mik@, jeśli byłabyś tu wcześniej, to daj znać, ok?

Mik@ - 2014-03-21, 21:17

Sam torf to za mało, musi być ziemia próchnicza, najlepiej liściasta. Kompost dobrze przetrawiony też będzie super.
Musisz zrobić dół o wymiarach około 60x60x50 cm. Pamiętaj, że to będzie długowieczna roślina i dołek np 10x10x10 będzie jej wystarczał na dwa lata. Ona musi korzystać w sposób stały ze składników odżywczych i wilgoci, a lepiej za wczasu odpowiednio przygotować podłoże, niż potem robić dosypki. Jeśli w miejscu, gdzie ja planujesz posadzić jest gleba mało przepuszczalna, to wymieszaj ją z piaskiem. Oczywiście piszę tu o ziemi okalającej dołek ;) Korzenie magnolii "nie lubią" przebijać się przez zwięzłe podłoże.
Wystawa południowo - wschodnia jest ok. Ona lubi słońce, więc im go będzie więcej, tym lepiej.
Poza nawodnieniem - można jeszcze zastosować hydrożel, kwasy humusowe.
Pod magnolią możesz sadzić cebulowe - zwłaszcza wiosenne, ale z bylin to tylko zadarniające. Nie sadz nic ekspansywnego - pamiętaj, że magnolia ma płytki system korzeniowy i każdy inny "korzeń" to będzie dla niej konkurencja o wodę i składniki pokarmowe.

To tak na szybko. Powodzenia :)

I jeszcze jedno - pamiętaj, że musisz mieć dobry dostęp do okrywania rośliny przed zimnem, więc nie sadz blisko niej żadnych rosochatych sąsiadów ;)

Brzoza - 2014-03-22, 08:40

Mik@, jeszcze raz wielkie dzięki! :padam: Oto miejsce, o którym myślałam:


Jak widać, na razie średnio to wygląda :P Ale zaczęłam mieć wątpliwości, czy to będzie dobra miejscówka dla mojej magnolii... :zdegustowany: Z drugiej strony nie mam w ogrodzie innych tak zacisznych i ciepłych miejsc. Jedyne, które mi jeszcze przychodzi do głowy jest pomiędzy tujami a kaliną, ale nie wiem czy to nie za mało miejsca dla niej w przyszłości... Poza tym wczoraj zmierzyłam i gdybym rzeczywiście musiała się odsunąć na 1,5-2m to ta magnolia rosłaby prawie z przodu rabaty... :oczami: :rotfl: Więc mogłabym ja odsunąć na max 1m... Magnolie widziałabym w rogu, obok niej (pod oknem) 2-3 hortensje (mam Pinky Winky, chcę jeszcze Vanille Fraise), przed magnolią 3 azalie i do tego jeszcze jakiś 1 iglak (mam kręcona tuję w donicy, mogę ją przesadzić) i może jakiś jeszcze krzew/drzewko na końcu. Do tego z przodu cebulowe, kilka bylin, może żurawki, a z przodu (już tam jest) mydlnica. Brzmi sensownie czy nie? A może macie jakieś inne pomysły na tą rabatę? Plis, podpowiedzcie mi coś, bo ja już miałam tysiąc koncepcji, a chcę już w końcu zrobić z nią porządek!

lilia - 2014-03-23, 19:29

brzoza na magnolię jak dla mnie za mało miejsca no i masz okno które ona zasłoni jak urośnie, hortensje, azalie, rododendrony(tylko pilnuj żeby gatunek miał max np 1,5m wysokości bo są też giganty które by ci połowę tej rabaty zarosły), piękna jest karagana, wrzośce, tawuła japońska, clematisy(tylko podpora), cyprysiki groszkowe, rudbekie, ostróżki, juka ogrodowa...

A poniżej pasek między chodnikiem a podjazdem, wrzośce i wilczomlecz, otoczenie tego nieszczęsnego szamba jeszcze trochę zmienione i skarpa którą mamie wczoraj 5h robiłam ;)




Lilek - 2014-03-23, 21:34

lilia, ale się napracowałaś. Super :)

Co to za zielona roślina na drugim zdjęciu?

Ja się dzisiaj przeleciałam po swoim ogrodzie w czasie deszczu.
Magnolie gwiaździste już mi zaczynają kwitnąć! Oto dowód :)








No i Iwa, która natchnęła mnie do założenia tego wątku rok temu ;)





A tu młode przyrosty już się pokazały :)







W samym środku młoda żóraweczka

Mik@ - 2014-03-23, 22:36

Brzoza, mało miejsca. Odrobinę będzie za ciasno. Do tego ilość sąsiadów jaką proponujesz sugeruje, że za kilka tak będziesz miała gąszcz ;) Ja bym została przy niskich krzewach i bylinach. Może masz miejsce na magnolie jako soliter gdzieś w trawniku? blisko rabaty?
Moim zdaniem hortensje na pełne słońce się nie nadają - to rośliny półcienia. Tylko hortensja pnąca akceptuje słońce. No i z doświadczenia wiem, że z bukietowych to Limelight radzi sobie z nasłonecznieniem.
Podobnie jak i żurawki ;) lepiej udają się w półcieniu jak w pełnym słońcu.

Lilek napisał/a:
Co to za zielona roślina na drugim zdjęciu?

Wilczomlecz mirtowaty - uwaga! roślina posiada trujący sok.

lilia - 2014-03-24, 08:24

tak wilczomlecz i plewienie wokół w rękawiczkach, ale ładnie wygląda

Lilek cudne roślinki :)

lilia - 2014-03-25, 14:05

robię w tym ogrodzie i robię i końca nie widać, dziś kolejne 2h: karagana syberyjska, 3 żurawki, juka ogrodowa szt 5 i przekopanie malin i ogólne porządki
Lilek - 2014-03-25, 14:52

lilia, gratuluję zapału. Mnie się nie chce ruszać z domu w taką pogodę :|
Co to jest ta kargana syberyjska i jaki masz żurawki?
Szkółki już są czynne? Duży wybór? Czy robisz zakupy w marketach?
Podobno thuje szmaragdy w Biedronie za 10 zł są.

lilia - 2014-03-25, 15:16

https://www.google.pl/sea...tml%3B388%3B500

żurawki mam 2 czerwone i jedną żółtą, szkółki od jakiś 2 tygodni są czynne i ja głównie w szkółkach kupuję

Evvie - 2014-03-26, 10:17

Ja zaliczyłam kilka szkółek okolicznych tydzień temu i już normalnie funkcjonują.
Kupiłam 5 wiśni, borówki, róże i cyprysik groszkowy ale przy takiej pogodzie doniczki nadal stoją .....

Najbardziej martwi mnie to, że jagoda kamczacka kwitnie na potęgę, a przy tej temperaturze i deszczach słabo widzę zapylające pszczoły :zdegustowany:

Netula - 2014-03-26, 10:22

u nas rano -3 bylo. Brr
Wczoraj maz obciol gruszke i dwa inne drzewka...

lilia - 2014-03-26, 10:30

Evvie spokojnie natura da radę ;) ja już widziałam masę pszczół na razie na wrzoścach, ale inne też będą zapylać, poza tym -3 to nie jest groźna temp dla pąków czy roślin, jeśli by spadło poniżej -6 to pewnie można by się martwić ale teraz to normalna wiosenna pogoda, ja już normalnie sadzę krzewy czy drzewka byliny większe ale z resztą czekam na za 2 tygodnie.

Dziś mam w planie rabatę u koleżanki ;)

Evvie - 2014-03-26, 16:11

No właśnie czytam lilia jak Ty ostatnio szalejesz, i aż mam wyrzuty sumienia, że mi się nie chce :zawstydzony:
Brzoza - 2014-03-26, 21:05

Mik@ napisał/a:
Brzoza, mało miejsca. Odrobinę będzie za ciasno. Do tego ilość sąsiadów jaką proponujesz sugeruje, że za kilka tak będziesz miała gąszcz ;) Ja bym została przy niskich krzewach i bylinach. Może masz miejsce na magnolie jako soliter gdzieś w trawniku? blisko rabaty?
Moim zdaniem hortensje na pełne słońce się nie nadają - to rośliny półcienia. Tylko hortensja pnąca akceptuje słońce. No i z doświadczenia wiem, że z bukietowych to Limelight radzi sobie z nasłonecznieniem.
Podobnie jak i żurawki ;) lepiej udają się w półcieniu jak w pełnym słońcu.

Dziękuję za rady. Czyli jednak muszę wymyślić inne miejsce dla niej... :zdegustowany: Niestety jako soliter na trawniku nie wchodzi w grę, m.in. dlatego, że nie byłaby osłonięta - mamy sporą działkę, do tego lekka górka i z zachodu zawsze są spore wiatry. No, nic, pomyślę jeszcze, najpóźniej w sobotę muszę ją wsadzić. Co do hortensji, to się właśnie zastanawiałam czy się nada. Co dokładnie oznacza półcień? W tym miejscu, które wkleiłam cień jest latem od mniej więcej 17 - czy to już półcień czy jednak nie? :oczami:

Lilek, cudne pąki! Ależ Ci zazdroszczę tej magnolii!!! :love:

Lilek - 2014-03-27, 08:00

Brzoza, a dziękuję :)
Ja też mam dom na górce. Obie magnolie rosną na niezłym wygwizdowie. Wszystkie nasadzenia są za niskie żeby je osłonić. Na zimę porządnie otuliłam włókniną.
Natomiast co do hortensji to zależy jaki rodzaj. Na ogrodowe zdecydowanie za dużo słońca. Natomiast bukietowe myślę że dadzą radę.
Wogóle piękny ogród widziałam ostatnio w "Maja w ogrodzie"
Iglaki, różaneczniki, hortensje, żurawki i trawy. Moje marzenie :oczami:

http://majawogrodzie.tvn....87,odcinek.html

Lilek - 2014-03-27, 10:12

Nie mogę już edytować :(
Mik@, ja do Ciebie po prośbie.
Dzisiaj okazało się, że będę musiała przesadzić tą ciemnoróżową magnolię :kwasny:
W rogu działki ma stanąć pergola. Okazało się, że magnolia jest posadzona o 50 cm za blisko! Pergora zasłoni ją całkowicie.
Wiem, że magnoli się nie przesadza, ale jeżeli jest taka konieczność to jaka pora będzie najbardziej sprzyjająca? Teraz kwitnie więc chyba nie?
Jesień? I jak sie do tego zabrać wogóle? :padam:

Mik@ - 2014-03-27, 11:21

Lilek, zależy jak duża jest ta magnolia.
Jeśli nie zakwitła, a ma pąki, to jak najszybciej - teraz. Najwyżej zżuci w tym roku pąki. Przesadź ją z jak największą, z nieruszoną bryłą korzeniową.
Podlej porządnie wodą przesadzaną roślinę. Jeśli to nieduże drzewo, to dobrze jest po wykopaniu, chwile pomoczyć korzenie w wodzie, albo w wodzie z roztworem grzybobójczym (Aliette, Topsin itp).
Bardzo delikatnie odkopuj - magnolia ma kruche i delikatne korzenie. Bardzo istotne są grube, mięsiste korzenie - ich uszkodzenie zmniejsza szanse na powodzenie przesadzania. Im więcej będzie uszkodzeń korzeni, tym mniejsza szansa na przyjęcie się rośliny. Najbliżej pnia (szyjki korzeniowej) pozostaw jak najwięcej ziemi i korzeni. Staraj się nie obtrząsać tej ziemi.
Jeśli to duże drzewo, to najlepiej obok rozłożyć jutowy worek i zaraz po wyjęciu rośliny przeciągnąć ją na tym worku w nowe miejsce. Nowe miejsce odpowiednio przygotuj i podlej wodą z Aliette - to zdezynfekuje podłoże. Ziemia musi być czysta, świeża.
Zrób dookoła posadzonego drzewka małą fosę z ziemi - tak aby woda nie ociekała. Będzie to przydatne przez całe lato - największym wrogiem będzie susza. Podlewaj w razie potrzeby, ale nie zalewaj podłoża. Korzenie też oddychają i muszą mieć dostęp powietrza. Częste podlewanie może "udusić" korzenie.
Pamiętaj - NIE WOLNO NAWOZIĆ przesadzanej rośliny. Niczym, absolutnie.

Dlaczego termin jesienny w przypadku magnolii nie jest idealny? - bo to roślina ciepła, korzenie przed zimą mogą się nie zregenerować, a uszkodzenia nie zasklepić. Dlatego w tym przypadku - im szybciej - tym lepiej.



Brzoza napisał/a:
Co dokładnie oznacza półcień?

To znaczy, że promienie słońca przebijają się przez wyższe, większe rośliny, ale nie mają bezpośredniej długiej operacji, albo taka operacja jest w ciągu dnia krótka. Cień po godzinie 17 oznacza koniec dnia ;)
Zobacz - rabata w środku dnia - w półcieniu :)
Słońce jest, ale nie jest palące, jest rozproszone. I na tym polega półcień ;)

Lilek - 2014-03-27, 11:39

Mik@, dzięki. Pąki wygladają jak na zdjęciach. Już popękały ale jeszcze nie rozkwitły do końca.
Jaką ziemię najlepiej kupić? Uniwersalną? Muszę mieszać z kupną bo mam glinę.

Przez tą pergolę będę musiała przesadzić jeszcze sosnę Oko Smoka - która w końcu się przyjęła po 3 latach...

Alma_ - 2014-03-27, 12:03

Kurcze, kusicie tą magnolią :hyhy: W obi wczoraj widziałam piękne, już pączkujące... chyba się skuszę!
Czy podsypanie kompostem przed wsadzeniem do ziemi to byłby dobry pomysł?

Mik@ - 2014-03-27, 12:37

Lepsza - bogatsza będzie ziemia kompostowa, lub po prostu czysty, przetrawiony kompost. Jednak jak nie znajdziesz innej, to daj uniwersalną. Wymieszaj ją z ziemią w której będzie rosła, jak masz glinę, to dodatkowo z piaskiem. Im mniej będzie ziemia zbita, tym dla magnolii lepiej.
Alma_ - 2014-03-27, 13:23

Mik@, czy każdą roslinkę mogę podsypywac kompostem? Bo mam go dużo, to by akurat pasowało ;)
Lilek - 2014-03-27, 14:16

Mik@, mam 3 rodzaje takiego dobra u teściowej.
Zwykły kompost, torf spod hodowli pieczarek i zeszłoroczny obornik. Które lepsze?

Mik@ - 2014-03-27, 16:23

Alma_, nie, nie każda roślina lubi kompost. Zazwyczaj jednak można dodawać i mieszać z ziemia macierzystą.
W przypadku magnolii można ;) Pamiętaj, że kompost musi być wysezonowany (przetrawiony, przerobiony).

Lilek, tylko CZYSTA ziemia. Oznacza to świeże, nie wykorzystywane któryś raz podłoże (ziemię).
Torf spod uprawy pieczarek - poza grzybnią (plechą), może zawierać zarodniki pieczarek i innych grzybów (w tym pleśni), bakterie, wirusy etc. Kategorycznie nie nadaje się - trzeba takie podłoże przerobić.
Podobnie jak obornik. W tym przypadku musisz być pewna, że jest porządnie przerobiony. I nie ma tu znaczenia, czy jest to bydlęcy, czy koński nawóz.
Zwykły, przerobiony mocno kompost będzie najlepszy. I nie dawaj go w postaci czystej - zawsze ziemie miesza się z podłożem zastanym - czyli jak zrobisz dół (głęboki i szeroki - większy jak sięgają obecnie korzenie), to wymieszaj je z ziemią macierzystą, w której będzie magnolia rosła.

Lilek - 2014-03-27, 16:41

Mik@, dzięki bardzo za rady :padam:
Mik@ - 2014-03-27, 19:35

Nie ma za co :) powodzenia!
Alma_ - 2014-03-28, 13:09

Kupiłam tę magnolię :zawstydzony: I jeszcze przepiękny rododendron do kompletu :zawstydzony:
Jutro wsadzę w ziemię.

I dumam, czy nie kupić bratków... Lubię kupować roslinki o tej porze roku, z pąkami już w sklepie, i po dwóch tygodniach widzieć pierwsze kwiaty :love:

Brzoza - 2014-03-28, 13:11

Mik@, dzięki za dokładną definicje półcienia ;) Czyli u mnie czegos takiego nie uświadczysz.... Mam albo słońce (w większości), albo cień (koło tui). Żadnych większych drzew i krzaków nie mam, więc półcienia tez nie ma...

Magnolia posadzona, trzymajcie kciuki, żeby dobrze rosła :) Teraz muszę znowu wymyślić koncepcję na ten kawałek przy ganku... :zdegustowany: Dziś pojechałam po ziemie i korę, ale oczywiście nie mogłam wyjść tylko z tym :rotfl: Nakupiłam mase różnych bylin i wzięłam 4 róże :D

Alma jaką magnolie wzięłaś? Ja teraz nie mogę wyjść z żadnego sklepu, gdzie są rośliny, z pustymi rękoma... :zawstydzony: Uzależniona jestem :zawstydzony: I bratki też kupiłam i posadziłam w zeszłym tygodniu, choć w zeszłym roku obiecywałam sobie, że nie kupię :rotfl:

Alma_ - 2014-03-28, 13:13

Brzoza, heh, to jest jak nałóg, nie? 8)

Pokaż no tę magnolię!

Brzoza - 2014-03-28, 13:17

Hehe, no, nałóg jak nic! Ja szybciej wydam na rośliny niż na ciuchy lub kosmetyki :P A magnolii nie ma co pokazywać, bo to mały krzaczek na razie... Nawet nie wiem za jaki czas doczekam się u niej na kwitnienie... I już dumam nad drugą ;) ai jeszcze - krokusy posadzone w zeszłym roku wylazły później niż te starsze, ale za to jakie mutanty! :zdziwko: Ogromne są, przepiękne! :love:

Dobra, idę do ogrodu robić :D

Alma_ - 2014-03-28, 13:23

Brzoza napisał/a:
A magnolii nie ma co pokazywać, bo to mały krzaczek na razie... Nawet nie wiem za jaki czas doczekam się u niej na kwitnienie...

Ja kupiłam taką z już mocno nabrzmiałymi pąkami, nie ma wyjścia, musi mi zakwitnąć! :P

I tulipany mi kiełkują, i żonkile! :love:

Lilek - 2014-03-28, 13:41

Brzoza, a myślałaś o różach? Róże lubią słońce i zaciszne miejsce. Na tło mogłabyś dać jakieś karłowe iglaki, lub szczepione na pniu kuliste formy.
Z iglaków polecam
Sosna kosodrzewina 'Ophir'
(Pinus mugo)
Karłowa odmiana, o pokroju początkowo zaokrąglonym, później krzaczastym, w wieku 10 lat osiągająca ok. 0.5 m wys. przy 1 m śr. Igły latem zielone, zimą żółtopomarańczowe zebrane po dwie. Wymagania glebowe i wilgotnościowe małe. Polecana do małych ogrodów, ogrodów skalnych i uprawy pojemnikowej.



Sosna kosodrzewina 'Mops' Pinus mugo 'Mops'


Sosna kosodrzewina 'Winter Gold' Pinus mugo 'Winter Gold'
Ja mam tę sosnę zaszczepioną na pniu
Winter Gold` to karłowa forma sosny o krzaczastym, płaskokulistym, zwartym pokroju. Zimą jej igły (zebrane po dwie) mają wspaniałą złocisto-żółtą barwę, dzięki czemu krzew stanowi wielką ozdobę ogrodu w tym okresie. Taki kolor ulistnienia utrzymuje się do późnej wiosny; latem i jesienią igły są zielone. Wzrost powolny; po 10 latach osiąga ona około 0,5 m wysokości i 90cm średnicy. Sosna ta ma niewielkie wymagania siedliskowe i jest w pełni mrozoodporna. Może rosnąć nawet na słabej, suchej glebie. Polecana do każdego rodzaju ogrodu oraz do pojemników na tarasy.


Cyprysik tępołuskowy 'Nana Gracilis' Chamaecyparis obtusa 'Nana Gracilis'
Karłowy, bardzo wolno rosnący krzew o nieregularnym, szerokostożkowym pokroju. Osiąga po 10 latach do 0,5 m wys. Rozgałęzienia krótkie, muszlowato skręcone, błyszczące, ciemnozielone. Wymaga dosyć żyznych i bardziej wilgotnych gleb oraz stanowiska osłoniętego. Polecany do małych ogrodów, ogrodów skalnych i japońskich.


Może jeszcze trawy ozdobne by tu pasowały?

lilia - 2014-03-28, 14:18

Ja też mam świra i uwielbiam szkółkę do której jeżdżę, dziś pojechałam tylko po ziemię, tiaaa kupiłam 5 tawuł japońskich i trzmielinę na pniu :oczami: i 2 wory żwirku do kompletu, a co ;)
Brzoza - 2014-03-28, 17:05

Lilek, dzięki za pomysły - przemyślę :) Wcześniej nie rozważałam w tym miejscu róż, ale może rzeczywiście to byłby dobry trop... Zwłaszcza, że dziś 4 róże też kupiłam :masakra: 2 wielkokwiatowe i 2 rabatowe. O iglakach karłowych tam myślałam, ale chciałam 1-2 jako "wypełniacz" i coś, co zimą byłoby zielone. No, pomyślę jeszcze.

Alma_, to Twoja pewnie tez większa - jaką ma wysokość? U mnie listki już są, na kwiaty poczekam (mam nadzieję, że będą w przyszłym roku...) To Ty się lepiej swoją pochwal :) A tulipany i narcyzy też już u mnie powyłaziły, za chwilę niektóre będą kwitły :D

lilia - 2014-03-28, 17:20

efekt kilkugodzinnej pracy :hyhy:

Blutka - 2014-03-28, 17:22

lilia, skąd zamawiałaś biały żwirek?
Brzoza - 2014-03-28, 17:33

lilia, super! A co to za krzaczek w środku?
lilia - 2014-03-28, 17:39

Blutka napisał/a:
lilia, skąd zamawiałaś biały żwirek?

tylko składy budowlane, najtaniej i mają wszystko, żwirek 40kg=15zł a w ogrodniczym 20kg=20zł

Brzoza napisał/a:
lilia, super! A co to za krzaczek w środku?

na białym żwirku jest klon palmowy dlatego tak dużo miejsca zostawiłam, po drugiej stronie na zielonym żwirku jest na pniu karagana syberyjska

dzięki :) dumna jestem z tego jak nie wiem :)

Alma_ - 2014-03-29, 00:54

Brzoza, ma z pol metra. Z obi ja przywiozlam ;)
Zrobię zdjecie jutro jak wsadzimy ja w ziemie.

lilia, slicznie! Jaki porzadeczek pod linijke! :hyhy:

Lilek - 2014-03-29, 16:26

lilia, super! Kawał roboty odwaliłaś :)
Nie boisz się tylko, że Ci ta kora będzie na kamienie wpadała?
A właśnie, pod korą też masz włókninę? Pokaż jeszcze zdjęcia z końca ogrodu bo kiepsko widać :)

lilia - 2014-03-30, 08:44

Włókninę mam pod wszystkim, kora jak na razie nie wpada na żwirek, udeptałam mocno na tej linii i korę i żwir, ale jak wpadnie to trudno zamiecie się :) , tył ogrodu zrobię zdjęcie jak tylko go skończę bo tam jeszcze wszędzie kory nie ma tylko włóknina wystaje bo czekam na kolejne 5 worów ;)
Licho - 2014-03-30, 09:59

Dziewczyny, a co Wy robicie z białą agrowłókniną po zdjęciu jej z roślin? Bo u mnie właśnie leży sterta - i jest zbyt brudna na wpakowanie jej do jakiejś szafy, a zbyt mało zużyta na wyrzucenie...
Czy któraś próbowała może wrzucić to do pralki?

Mik@ - 2014-03-30, 19:26

Licho, ja swoje w lecie piorę w orzechach Indyjskich (piorących) :)
Lilek - 2014-03-30, 20:16

Przytargałam dzisiaj z Castoramy 8 worków kory, włókninę, dwie żurawiny, miniaturowego rododendrona, szczepionego migdałka na wysokim kiju i wierzbę hakuro coś tam, takiej samej wysokości co migdałek. :oczami:
No i jak zwykle mam pytania.
Miałyście do czynienia z żurawiną? Na mojej pisze, że jest mrozoodporna i odporna na suszę. Czy jak ją wsadzę w kwaśnym torfie obok borówek i wyściółkuję to będzie jej dobrze? Doczekam się owocow?

A drugie dotyczy clematisów. Dwa mam takie większe kupne i dwa mam takie młodziutkie wsadzone w tamtym roku z dopiero co ukorzenionej sadzonki. Czy wszystkie mogę podsypać nawozem do powojników? Czy tym młodym mam darować? Te większe też są sadzone w tamtym roku.

lilia - 2014-03-30, 20:32

Lilek napisał/a:
Przytargałam dzisiaj z Castoramy 8 worków kory, włókninę, dwie żurawiny, miniaturowego rododendrona, szczepionego migdałka na wysokim kiju i wierzbę hakuro coś tam, takiej samej wysokości co migdałek. :oczami:

:hyhy:

Lilek napisał/a:
Czy wszystkie mogę podsypać nawozem do powojników? Czy tym młodym mam darować?

nowo posadzonym darować, muszą się przyjąć, stare można podsypać nawozem

Lilek napisał/a:
Czy jak ją wsadzę w kwaśnym torfie obok borówek i wyściółkuję to będzie jej dobrze? Doczekam się owocow?

Co do żurawiny to woli stanowiska słoneczne, w cieniu może gorzej owocować, ziemia powinna być próchnicza, przepuszczalna, wilgotna i kwaśna, więc przy borówkach jak najbardziej powinna dać radę

Mik@ - 2014-03-30, 20:51

Lilek napisał/a:
odporna na suszę.

Jakaś bujda na resorach ;) żurawina MUSI mieć stale wilgotną glebę - w końcu pochodzi z torfowisk. Do cienia się nie nadaje, nie zawiązuje wtedy pąków kwiatowych. Tylko słońce, tylko kwaśno (pH3,2-4,5) i tylko wilgotno.
Ja mam żurawinę przy borówkach, owocuje corocznie i obficie.

Alma_ - 2014-03-30, 21:12

Co byście mi poradziły w miejscu polcienistym, niskie (plozace) i odporne na uszkodzenia mechaniczne? (psy lubią ten kat)
Tylko iglaki, czy coś innego sie nada?

Mik@ - 2014-03-30, 21:26

Alma_, bluszcz pospolity - odporny, zimozielony, szybko rosnący.


Alma_ - 2014-03-30, 21:44

I jak pies sie na nim położy, to nie zniszczy? ;)
Mik@ - 2014-03-30, 21:51

Nawet jak go częściowo wykopie, to mu nic nie będzie - bluszcz jest odporny na użytkowanie ;)
Licho - 2014-03-31, 03:09

Mik@ napisał/a:
ja swoje w lecie piorę w orzechach Indyjskich (piorących) :)

wiesz, ja to mogę uprać i bez detergentów - bo orzechów nie mam
chodzi mi o to, czy jak je wrzucę do pralki, to nie rozlezą mi się i nie zniszczą pralki... (i jakiej temperaturze można prać)

Lilek napisał/a:
Miałyście do czynienia z żurawiną? Na mojej pisze, że jest mrozoodporna i odporna na suszę. Czy jak ją wsadzę w kwaśnym torfie obok borówek i wyściółkuję to będzie jej dobrze? Doczekam się owocow?

Ja mam zakupioną na jesieni. Zimę przeżyła, wygląda dokładnie identycznie jak kiedy ją kupiłam :rotfl: Także mrozoodporna raczej jest.

Gdzieś czytałam, że "ściółkowanie" warto wykonywać za pomocą piasku

zosiabg - 2014-03-31, 06:17

U nas pracowity weekend. Moje nogi mówią mi dzis ile robiłam wczaoraj i przedwczoraj.

Dwa tygodnie temu sąsiad zbronowal nam dzialke pod trawe. Wtedy wyzbierałam kamienie. Potem pogoda była jaka była i nic żeśmy nie posiali bo wietrzno albo deszczowo. No i teraz okazało sie ze ziemia za twarda juz i jeszce raz musial to zrobic. I kamieni 2 razy tyle wyszlo :/ Wiec 1,5 godziny zbierania i schylania sie po kamienie. Uf. Potem trawa, wałowanie (na szczescie znów sąsiad z małym traktorem i wałem). Nie mamy i nie bedzie narazie nawadniania wiec potem podlewaniee....
2000 metrów....

M. zaczał budować ogrodzenie dla warzywniaka, ręczny świder + stemple. Ja przeorałam ręcznie dwie spore rabaty, na których do tej pory leżały śmieci pobudowlane. W sobote wyczyścilam, przeorałam ,chwasty powyrywałam, kamienie, wsio, przekopałam jedną z torfem, drugą z ziemią do róż. W niedziele rano posadzilam 4 krzaki róż i 3 rododendrony. Obsypałam korą, obłożyłam kamieniami dodokola i ju ;)

Mam niestety kawałek okolo 80 metrów który sąsiad nam traktorem wzruszył, na którym była gęsta polna trawa, który trzeba ręcznie przepielić, bo zadecydowalismy że ze wzgledu na psy nie będziemy sypać żadnym roundupem. Wczoraj 20 metrów na kolanach, dzis po pracy musze chociaz drugie tyle zrobic bo w tym miejscu chcemy miec krzaki owocowe które już mamy kupione do wsadzenia.

Dodatkowo przytachałąm do domu 10 taczek drewna opałowego (drewutnia .. czyli nasza przyszła altana stoi jakieś 25 metrów od domu) i już na wiecej sił brak.

Alma_ - 2014-03-31, 07:34

zosiabg, szacun ;)

Dziewczyny, chyba zrobiłam wczoraj głupotę - wsadzilam rododendron z pol metra od magnolii. Za blisko, co? :kwasny: Mam go przesadzać?

lilia - 2014-03-31, 07:37

zosiabg to poszalałaś ;) ale najgorsze przynsjmniej dla mnie to właśnie porządkowanie i przygotowywanie bo potem sadzenie to już przyjemność
Lilek - 2014-03-31, 07:52

Mik@ napisał/a:
Ja mam żurawinę przy borówkach, owocuje corocznie i obficie.

Ooo to fajnie :)
Podlewasz codziennie, czy obficie a rzadziej? Bardzo się rozrasta? Dużo miejsca zajmuje? Przycinasz?

Blutka - 2014-03-31, 08:30

Alma_, jesli magnolia drzewiasta, topewnie da rade, ale jesli oba to krzaki, to na siebie wleza.

Ja nic w ten weekend nie moglam robic, bo mnie nie bylo. Wkurza mnie to, bo roboty w cholere odlogiem lezy. :looka:

Mik@ - 2014-03-31, 09:43

Licho, piorę ręcznie, w letniej wodzie.

Lilek, podlewam codziennie, a raczej kilka razy dziennie ;) obficie, skąpo - ile wody mam w konewce, tyle wylewam. Owocować zaczęły w 3. roku od posadzenia, a posadziłam jako małe rośliny. Dziś (6. rok po posadzeniu) pojedyncza kępa ma dobre 60 cm, rozrasta się, ale nie ekspansywnie. Właściwie ogranicza ją drobna kora (lub miał korowy), którą podsypuje. Nie przycinam. Mam odmianę 'McFarlin'.

Alfa - 2014-03-31, 10:20

A co byście posadzily na przeciwko okna. Mam mur, który mają obrosnac tuje jak u Lilii. Ale chciałabym widok z okna na coś kolorowego albo chociaż jasnego. Coś co będę mogła wkopac pomiędzy tuje. Może być liściaste.
lilia - 2014-03-31, 16:59

Alfa mi podobają się dereń biały, perukowiec, klon palmowy, pęcherznica, i wszelkie rododendrony
Alma_ - 2014-03-31, 17:30

Blutka, nie wkurzaj sie na robotę odlogiem, pomysl, ze rok temu mozna było zaczynać w maju ;) a teraz w połowie kwietnia ogrody bedą juz wymuskane i nic, tylko pić w nich mojito na hamakach :cwaniak:
Mik@ - 2014-03-31, 17:58

Alfa napisał/a:
Coś co będę mogła wkopac pomiędzy tuje.

Jak to pomiędzy? To co ile masz posadzone tuje i jakie tuje?

lilia - 2014-03-31, 18:44

Alma bardzo mi się koncepcja podoba :hyhy:

Alfa ja zrozumiałam że chcesz coś przed tujami posadzić bo jak są dobrze posadzone na żywopłot to miejsca na nic nie będzie

Alfa - 2014-03-31, 19:59

Mik@ napisał/a:
Jak to pomiędzy? To co ile masz posadzone tuje i jakie tuje?

Tuje wykopie i na ich miejsce w miejscu widocznym z okna chciałam posadzić coś kolorowego. Najlepiej, żeby zmieniało kolor:) Nie wiem jakie mam tuje, nie znam się na tym. Chyba takie same jak Lilii wklejony na zdjęciu 3str wcześniej.

Blutka - 2014-03-31, 20:02

Ja bym zostawila tuje, bo dobrze Ci zaslonia okno, a tylko przed nimi posadz kilka niskich, kolorowych krzaczkow, dla kontrastu. Szkoda zywoplotu. :)

Jutro biore sie juz za sianie salat. Ciekawe, ile bede musiala czekac na marchewke. :)

lilia - 2014-04-01, 07:29

Alfa tak jak pisze blutka ja bym tuje zostawiła bo jak między nimi posadzisz liściaste to w zimie będziesz miała dziurę, ja mam szmaragdy


Blutka popytaj okoliczne zające ;)

xena - 2014-04-01, 08:01

Alfa
Blutka napisał/a:
Ja bym zostawila tuje, bo dobrze Ci zaslonia okno, a tylko przed nimi posadz kilka niskich, kolorowych krzaczkow, dla kontrastu. Szkoda zywoplotu. :)

poprę Blutkę. Jak chcesz mieć kolorowo, to posadź przed nimi, np. berberysy - odmian i kolorów jest cała masa. Gdyby jednak nie odpowiadały, to może tawuły.

Lilek - 2014-04-01, 08:51

Alfa, najlepiej będzie jak wkleisz zdjęcie ;)
Mik@ - 2014-04-01, 10:43

Alfa, nie wykopuj, bo tuje to cudowne tło dla innych roślin. Na ich tle można posadzić krzew lub grupkę krzewów, nie zasłaniających słońca, a cieszących oko z okna.
hela - 2014-04-01, 10:51

Ja wczoraj wkopałam kany, mam nadzieję, że nie za głęboko.. (rok temu na głębokość szpadla i był problem, żeby wylazły) :niepewny:
Netula - 2014-04-01, 11:14

u nas dzis pierwsze koszenie trawnika bo trawa o to wolala. Wczoraj poisadzilismy troche bratkow i syn zachwycony ale jeszcze musze dokupic
Lilek - 2014-04-01, 11:27

Nie mogłam się powstrzymać i przy okazji szukania pigwy zakupiłam



i świdośliwę

dla tego
Zdrowotne działanie świeżych owoców i przetworów świdośliwy wynika z dużej zawartości antocyjanów, będących antyutleniaczami, błonnika, witaminy z grupy B i innych substancji mineralnych, zwłaszcza potasu oraz mikroelementów jak kobalt i miedź. Są zasobniejsze w składniki mineralne oraz mają lepsze właściwości odżywcze i zdrowotne niż owoce borówki wysokiej. W 100 g zamrożonych owoców świdośliwy znajduje się, na przykład, ok. 7 razy więcej wapnia i żelaza niż w owocach borówki wysokiej, a także 4-krotnie więcej potasu i białka.

Poza tym jest pyszna i dobrze owocuje (rośnie u teściowej)

Wszystkie rośliny od polecanego tutaj wcześciej tego allegrowicza podkarpackiesady
Mam już od niego róże. Posadzone w uiegłym sezonie pięknie kwitły aż do mrozów.

Mik@ - 2014-04-01, 11:28

hela, pamiętaj, jak będą przymrozki, to okryj rośliny. Canny (pięcioreczniki) bardzo boja się zimna.
Licho - 2014-04-01, 11:43

Lilek napisał/a:
Wszystkie rośliny od polecanego tutaj wcześciej tego allegrowicza podkarpackiesady
Mam już od niego róże. Posadzone w uiegłym sezonie pięknie kwitły aż do mrozów.

no ja nie jestem jakoś nadmiernie zachwycona zakupami w podkarpackich sadach.

Z tego co widzę wiśnie przeżyły, róże - jeszcze nie wiem, ale:

- drzewka były zdecydowanie mniejsze niż deklarowane w aukcjach
- róże nie były takie piękne i śliczne i proste (kupiłam takie na pniu) tylko dwie z nich są mocno przygięte - będę musiała powsadzać im jakieś patyki i dobrze przywiązać, żeby się wyprostowały (w jednym przypadku nie wiem czy się uda, czy się nie połamie)

czym się przywiązuje, żeby nie zrobić im krzywdy?

Lilek - 2014-04-01, 11:57

Licho, nie strasz. Mi ze zwykłych róż przyjęły się wszystkie. teraz zamówiłam same na pniu. Jak bedą krzywe to.... :kwasny:
hela - 2014-04-01, 12:01

Mik@ napisał/a:
hela, pamiętaj, jak będą przymrozki, to okryj rośliny. Canny (pięcioreczniki) bardzo boja się zimna.

no na razie to zakopane cebule :)
mam nadzieję, że jak zaczną wyłazić, to już temperatury będą w miarę ok dla roślin :)

Mik@ - 2014-04-01, 12:14

hela napisał/a:
cebule

Kłącza ;) w każdym razie uważaj. W naszym klimacie, na miejsce stałe te rośliny powinno wysadzać się po 15 maja.

Licho napisał/a:
czym się przywiązuje, żeby nie zrobić im krzywdy?

3 patyki (grube na palec) i sznurek - najlepiej jutowy, albo specjalny sznurek ogrodniczy (czy powlekaną żyłkę). Wiąże się luźno, w ósemki.

Licho - 2014-04-01, 12:17

Lilek napisał/a:
Mi ze zwykłych róż przyjęły się wszystkie. teraz zamówiłam same na pniu. Jak bedą krzywe to....

Później wstawię zdjęcia
Ja nie wiem, czy róże przeżyły czy nie - za słabo się na tym znam. Moje stare róże już startują, te na razie jeszcze nie - ale może taka ich uroda.
Winogrona już wystartowały, borówki wystartowały...

@Mike - jeśli bym chciała kupować/sadzić drzewka owocowe to do kiedy mogę? (na razie w nocy mamy przymrozki, teraz na dworze jest z 8 stopni, ale jak rano szłam z psem to było ze 2-3 stopnie). Bo myślę o zakupie większej ilości, więc nie wiem czy jeszcze teraz mogę, czy już muszę odkładać na jesień (na razie zakup czeka ze względu na brak gotówki, ale w najbliższych dniach powinno coś wpłynąć) - mam na celowniku.... (tylko proszę się nie śmiać) jakieś 39 drzewek... :masakra:
Dodatkowo byłyby do przesadzenia te, które już mam - a one też już ruszają (pąki)

Mik@ - 2014-04-01, 12:27

Licho, owocówkę możesz kupować teraz i to niezależnie, czy kopaną, czy z doniczki. Ważne przy kopanej, aby nie miała przesuszonych korzeni. Starsze drzewa owocowe, czy krzewy - te do przesadzenia radzę zostawić na jesień.
Alma_ - 2014-04-01, 12:28

Alfa, nic nie wykopuj!! ;) Dziewczyny dobrze piszą, zima bedzie dziura, bez sensu ;)

Moze tawuła:




hela - 2014-04-01, 12:38

Mik@ napisał/a:
hela napisał/a:
cebule

Kłącza ;) w każdym razie uważaj. W naszym klimacie, na miejsce stałe te rośliny powinno wysadzać się po 15 maja.

no tak... kłącza - dla mnie jedno i drugie wsadza się pod ziemię ;) :rotfl:
Wiem, kłącza = kany się rozrastają, tak samo konwalie :zawstydzony: Wyedukuję się tu :ok:
Kurcze.. 15 maja :orany: ? To mam nadzieję, że się pospieszyłam za bardzo..

Lilek - 2014-04-01, 12:53

O matko Licho, kto to wszystko u Ciebie przeje? ;)
Jakie rodzaje drzewek przewidujesz?

Te nowe róże to w jakim masz kolorze? Mi czerwone, różowe i białe ruszyły już dawno. Natomiast żółte dopiero zaczynają. Mam dwa rodzaje żółtych: rabatowe i wielkokwiatowe i wszystkie krzaczki są daleko w tyle.

Licho - 2014-04-01, 16:53

Lilek napisał/a:
Te nowe róże to w jakim masz kolorze?

Te na pniu mam: żółte, czerwone (takie jasne) i bordowe (lincoln czy jakoś tak). Czerwone jasne podobno słabo pachną obie pozostałe wg aukcji zachwycają zapachem.

Lilek napisał/a:
O matko Licho, kto to wszystko u Ciebie przeje? ;)
Jakie rodzaje drzewek przewidujesz?

Chętni się na pewno znajdą. Generalnie plan jest taki, żebym miała sadek, z którego będę dostawała dopłaty rolnicze (czyli łącznie ze starą częścią sadu musi być ponad 10 arów jednego rodzaju - tu: sad przydomowy). Może nie walczę tutaj o duże pieniądze, ale jeśli i tak bym kupowała powyżej 20 drzewek (różnych gatunków i rodzajów), to niech z tych dopłat przynajmniej na nawozy i inne takie będzie. Tym bardziej, że prawie połowę tego obszaru już mam obsadzonego starymi drzewami.

Dodatkowo nasadzenia mają być robione tak, żeby część rzeczy można było robić traktorem (czyli cztery rzędy po kilkanaście drzewek). Rzędy w rozstawie 4 m, drzewka w zależności od gatunku 2,5-3 lub 1,5-2 m od siebie.

W tym (najbliższym) planie są różne gatunki: jabłoni, gruszek, czereśni. Rozłożone tak - po 1-2 drewka, żeby jak najbardziej rozłożyć w czasie okres owocowania. Do tego to w szalonej większości mają być drzewka karłowate.

U siebie mam już sześć wiśni (trzy gatunki po 2 drzewka) - oraz trzy czereśnie - ale dwie z nich chorują (sadzone rok-dwa lata temu) - wg zdjęć z netu wygląda mi to na raka bakteryjnego na pniu.

Kupować będę przez net, już mam upatrzonego dostawcę. Ba, nawet wynegocjowany rabat ;)

Zamówienie wygląda tak:
Cytat:
Twój koszyk ilość

Jabłoń - podkładki: P2 lub P22 do ustalenia
Jabłoń karłowa JAMES GRIVE Kod 287............................ 1
Jabłoń karłowa SZARA RENETA Kod 303..........................1
JABŁOŃ ANTONÓWKA karłowa nr 736.............................1
JABŁOŃ BOIKEN zimowa odmiana nr 737.........................1
JABŁOŃ BOOSKOP zimowa odmiana nr 738......................1
JABŁOŃ LIGOL Polska Odmiana! nr 745............................1
JABŁOŃ JONAGOLD odm.godna uwagi nr 754....................2
JABŁOŃ ELIZA polecana odmiana!!! nr 743.......................1
JABŁOŃ DELIKATES Polska odmiana!!! nr 742...................2
JABŁOŃ LOBO Słodka i soczysta odmiana! nr 746..............1
JABŁOŃ MALINÓWKA, malinowa nr 749............................1
JABŁOŃ PAPIERÓWKA lipcówka, na szarlotkę nr 751..........1
JABŁOŃ RUBIN tanio, producent tanio,tanio nr 755.............1
JABŁOŃ SZAMPION tanio, producent tanio nr 757...............2
JABŁOŃ ZŁOTA RENETA nr 756.........................................1

Grusze - podkładka kaukazka
GRUSZA, gruszka KONFERENCJA duży owoc nr 711 ..................2
GRUSZA, gruszka KLAPSA FAWORYTKA-pospolita nr 707............2
GRUSZA, gruszka LUKASÓWKA-pospolita nr 709........................2
GRUSZA, gruszka LIPCÓWKA stara odmiana nr 710...................1
GRUSZA, gruszka KOMISÓWKA-tanio nr 708.............................2
GRUSZA, gruszka CONCORDE-soczysta nr 705..........................1

Czereśnie - podkładka antypka
CZEREŚNIA, czereśnie BUTTNERA-słodka nr 723..............2
CZEREŚNIA, czereśnie BURLAT-słodka nr 725..................1
CZEREŚNIA, czereśnie VEGA nr 727...............................2
CZEREŚNIA, czereśnie RIVAN majówka nr 728................2
CZEREŚNIA, czereśnie KORDIA-słodka nr 724.................2
CZEREŚNIA, czereśnie REGINA-słodka nr 726..................2


W dalszych planach są śliwki - ale że są mniej mrozoodporne, to pójdą w luki w starym sadku. No i jak najnowsze zakupy zaczną owocować, to będę chciała wyciąć drzewka słaboowocujące i z niesmacznymni owocami. I w ich miejsce pójdą jakieś inne - to się coś wymyśli ;) a od inspiracji mam forum :rotfl:

Netula - 2014-04-01, 19:53

Ja dzxis wyplewilam i przekopalam to miejsce "rabate" przy laweczkach. Planuje tam posadzic studentki. Ziemia byla nawieziona 8 lat temu i co roku cos tam roslo bez nawozenia. W tym roku planuje cos dac. Mozecie podpowiedziec co?

Licho - 2014-04-01, 21:33

tak miały wyglądać róże:

a tak wyglądają: (w sensie pnia, bo kwiatów to jeszcze nie widać ;) )

Blutka - 2014-04-01, 21:34

Uuu, to faktycznie trochę niefajnie. :/

Przy kiju się nie naprostują?

Mik@ - 2014-04-01, 21:42

Róża na ostatnim zdjęciu zdaje się być martwa :/
Lilek - 2014-04-02, 07:00

O matko! u mnie dzisiaj mróz w nocy był! Nad ranem było - 5 :zalamany:
Moje piękne pączki i przyrosty. Róże, budleje, clematisy, hortensje, klony, migdałki, żurawki, piwonnie, nie mówiąc o cebulowych - wszystko miało już liście :( Magnolie gwiaździste w pełnym rozkwicie były :( Azalie pierwszy raz od dwóch lat w końcu w pączkach, ale nie wiem czy nie zmroziło ich.
Najgorzej wyglądają rododendrony. Te liście to im zupełnie oklapły :|

Mik@ - 2014-04-02, 07:44

Lilek, nic im nie będzie. Jedynie piwonie mogą odchorować przymrozek (powinno się je okrywać na noc, jak jest zapowiadany spadek temp.).
Blutka - 2014-04-02, 07:47

Eee, spoko, pojedynczy przymrozek krzywdy nie zrobi.
zybulowa - 2014-04-02, 08:10

Hej dziewczyny-tak czytam, czytam i widze, ze ten wątek to skarbnica wiedzy.

Mam takie pytanie. Leszczyna-mam taki wielki krzak na jakieś 4-5metrów wysokości, mocno rozgałęziony. Czy mam go skrócić ? Powycinać jakieś gałęzie ? Przez 2 lata nie miał orzechów. Może należy wykonac jakiś zabieg, żeby zaczął owocować ?

Mik@ - 2014-04-02, 08:51

zybulowa, może wiewiórki u Ciebie grasują :hyhy:
Kwitła w lutym?
Masz szczepioną leszczynę?

Generalnie można przycinać i można odmładzać. Zależy ile lat ma orzech laskowy. Cięcia jednego i drugiego wykonuje się w stanie spoczynku - wczesną wiosną.
Odmłodzić znaczy czekać na odrosty korzeniowe, a więc tniemy przy ziemi. W roku następnym na przełomie lipca i sierpnia skracamy pędy o 1/3.
Możesz też przyciąć - zostawiając 5-6 głównych pędów. Skracasz silnie.

Nie należy dopuszczać do nadmiernego zagęszczenia krzewy (lub drzewa - zależnie jak prowadzisz roślinę), bo wtedy słabiej owocują.
No i przy dużej liczbie orzechów, słonkowiec Ci wszystkiego nie zeżre ;)

xena - 2014-04-02, 09:13

Z garażu przyniosłam dwa drzewka wawrzynu, które tam sobie zimowały. Są lekko przesuszone :oczami: , ale pień i korzenie zdrowe. Czy mogę zastosować jakiś nawóz, żeby je pobudzić? Suche liście obrywać, czy zostawić?
Mik@ - 2014-04-02, 09:29

xena, nie nawozić, tylko podlewać. Liście zostawić i czekać.

EDIT:
Podlewać miało być ;)

xena - 2014-04-02, 09:47

Mik@, dzięki :)
Alfa - 2014-04-02, 10:12

Lilek napisał/a:
Alfa, najlepiej będzie jak wkleisz zdjęcie



Jeszcze przed porzadkami, bo nawodnienie ma iść pod ziemię, włóknine zmienic no i korę wysypać.

Kilka drzewek pójdzie do kosza, bo uschly.


Przed pasem iglakow nie bardzo mogę sadzic, bo w trawniku już jest nawodnienie wprowadzone. No i to jest niedaleko wlotu oczyszczalni, wiec wóz musi miec jak dojechać.

Ta tawula cały czas jest taka żółta? Zastanawiałam się nad wsadzeniem innego koloru iglaka i w ten sposob nadanie ciekawego wyglądu.

Licho - 2014-04-02, 10:20

Mik@ napisał/a:
Róża na ostatnim zdjęciu zdaje się być martwa

:(

Okryte były wszystkie trzy - w przeciwieństwie do starych, które mają to w d.. a i tak już ruszyły. Geowłókniną otulony był zarówno pień jak i sama korona. Geowłókninę zdjęłam ze trzy dni temu.

Pewnie w ciągu kilku dni się wyjaśni. Wszystkie trzy mają mini-wypustki. Nie za dużo, ale coś mają. Więc wystartują albo nie, zobaczymy. Na razie żadna z tych trzech nie ruszyła :(

Czy te kijki/podpórki mogą być grubsze? Bo grubsze patyki mam...


I żebym nie zapomniała: maliny od Lilii - dwa na trzy krzaczki już ruszyły (te dwa, które ruszyły, to były podzielone przeze mnie z jednego). Trzeci obserwuję ;)

Natomiast jest śmiesznie, bo te róże, które ratowałam na jesieni - dwa na trzy patyki są zielone (trzy są czarne, te które się najlepiej zapowiadały). Ale na razie stoją jeszcze w "chłodni", podobnie jak tujki (tujki się raczej nie udały), czekam aż znikną przymrozki.

Alfa - 2014-04-02, 10:32

Poszukajac wyglądu i specyfikacji roślin, które mi polecacie trafiłam na coś takiego http://www.e-ogrody.pl/Og...asadzen,,5.html :love:
lilia - 2014-04-02, 13:19

Alfa ale ten wóz do oczyszczalni wjeżdża ci na ten trawnik? nie da się przy tujach zrobić takiej "zatoczki" i posadzić dosłownie 3-4 sztuki krewy czy byliny?
zybulowa - 2014-04-02, 14:21

Mik@ napisał/a:
zybulowa, może wiewiórki u Ciebie grasują :hyhy:
tak są :) za domem mam las i kilka rudych i czarnych tam mieszka. Z tym że włąsnie jak orzechy były kilka lat temu to faktycznie niektóre puste (bo my sie dzielimy z wiewiórami :) ) no ale teraz od 2 lat nic.

Mik@ napisał/a:
Kwitła w lutym?
yyyyy nie przyglądałam sie jej :masakra: ale moze jakby kwitnęła to bym zauważyła .....-wiec pewnie nie kwitła

Mik@ napisał/a:
Masz szczepioną leszczynę?
nie mam pojęcia. Mamy działke odziedziczona po dziadku. On przez 30 lat wsadzał rośliny, drzewa, krzewy gdzie popadnie (tym sposobem żeby sie wybudowac musieliśmy 40 olbrzymich iglaków wyciąć :zalamany: Ta leszczyna ma kilkanaście jak nie dzieciąt lat....... A że to nasza pierwsza wiosna na ogrodzie-chcialam zabrać sie jakoś za temat i zaczynam własnie od niej(bo jeszcze bedę miała sporo tych pytań :zawstydzony: -zielona jestem w tematach dzialkowych wiec z góry dziekuje za pomoc i wyrozumiałośc jak będe pytala o rzeczy dla Was oczywiste ;)

Mik@ napisał/a:
Generalnie można przycinać i można odmładzać. Zależy ile lat ma orzech laskowy.
czyli rozumiem, że skoro jest stary mam odmłodzić tak ?
Mik@ napisał/a:
Odmłodzić znaczy czekać na odrosty korzeniowe, a więc tniemy przy ziemi
Czyli mam uciachać wszystko ? Takie kikuty zostawić ?? I ile od ziemi?
Mik@ napisał/a:
Cięcia jednego i drugiego wykonuje się w stanie spoczynku - wczesną wiosną.
Czyli, że już tak ?
Mik@ - 2014-04-02, 14:40

zybulowa napisał/a:
ale moze jakby kwitnęła to bym zauważyła

Tak "kwitnie" leszczyna:

z tym, że "kwiaty" to te małe czerwone:

Więc mogłaś przegapić, jak spodziewałaś się innych kwiatów ;)

Czyli zapewne nie szczepiona.

zybulowa napisał/a:
czyli rozumiem, że skoro jest stary mam odmłodzić tak ?

Nie wiem. Nie widzę rośliny.

zybulowa napisał/a:
Czyli mam uciachać wszystko ? Takie kikuty zostawić ?? I ile od ziemi?

To też zależy od stanu rośliny. Jeśli jest silne, stare i chcesz odmłodzić, to wszystko, przy ziemi. Potem należy grzecznie czekać na odrosty korzeniowe. Jest tu niebezpieczeństwo, bo jakiś procent (mały, ale zawsze) tak potraktowanych drzew po prostu zamiera.
Przycięcie jest bezpieczniejsze i zachowawcze.

zybulowa napisał/a:
Czyli, że już tak ?

Stan spoczynku, oznacza zakończenie i nie rozpoczęcie wegetacji - zaranie wiosny. Nie teraz. Teraz wegetacja leci pełną parą.

zybulowa - 2014-04-02, 15:09

Mik@ napisał/a:
Więc mogłaś przegapić, jak spodziewałaś się innych kwiatów ;)
ahhahaa innych , innych-bardziej widocznych ;) Te "zwisajki" były ale tych maleńkich kwiatuszków nie widzialam.

Mik@ napisał/a:
zybulowa napisał/a:
czyli rozumiem, że skoro jest stary mam odmłodzić tak ?

Nie wiem. Nie widzę rośliny.
zrobie zdjęcie jak tylko młody pozwoli wyjść z domu :)

Mik@ napisał/a:
zybulowa napisał/a:
Czyli, że już tak ?

Stan spoczynku, oznacza zakończenie i nie rozpoczęcie wegetacji - zaranie wiosny. Nie teraz. Teraz wegetacja leci pełną parą.


yhmmmm Czyli dopiero przyszły rok. Ale zapiski zrobie, żeby nie zapomieć :)

Serdecznie Ci dziekuje :padam:

A co zrobić z krokusami, narcyzami, hiacyntami które już przekwitły ? Mam takie "marketowe"(stoją jeszcze w mieszkaniu), którym uschły już kwiaty. Czy nalezy obciąc liście i zostawić samą cebule ?
I pytanie odnośnie tych cebulek....Wiem, ze można do ziemi włozyć żeby zakwitły na kolejny rok. Niestety w lecie czeka nas wyrównywanie działki- boje sie ,że mi je koparka uszkodzi, czy zakopie tak głęboko że nie dadzą rady sie przebić. Moge je zostawić nie zakopane ? (gdzieś mi sie o uszy obiło, ze zostawia sie je w przewiewnym miejscu, na gazecie....ale pewna nie jestem czy o te cebulki akurat chodziło :zawstydzony:

Alfa - 2014-04-02, 15:53

lilia napisał/a:
Alfa ale ten wóz do oczyszczalni wjeżdża ci na ten trawnik? nie da się przy tujach zrobić takiej "zatoczki" i posadzić dosłownie 3-4 sztuki krewy czy byliny?


Zatoczki odpadają, że względu na nawodnienie, które mogłabym uszkodzić zrywajac trwanik. Podoba mi się opcja posadzenia czegoś pod samym tujoplotem. Albo czegoś w kolorze iglastego zamiast kilku drzewek, które i tak są do wymiany.

Alma_ - 2014-04-02, 16:13

Czy wisteria jest bardzo trujaca? Na tyle bardzo, ze obsadzenie nią werandy to głupi pomysł?
Teściowa chce mi podarować dwa egzemplarze, na które nie ma miejsca u siebie, kwitnie to przepięknie, ale troche mnie niepokoi, ze sa trujące :niepewny:

Blutka - 2014-04-02, 17:38

Kupiłam dzisiaj wiśnio-czereśnię, czy coś w ten deseń. Ciekawe, co to z tego będzie. ;)
Mam tyyyle do wsadzenia, że nie ogarniam.
Maliny od Lilii wsadzone i chyba żyją, powoli chyba ruszają.
Wszystko mi w ogródku zimę chyba przetrwało (tylko co do winorośli mam wątpliwości, bo nie ruszyła jeszcze, ale rok temu też chyba późno ruszyła). Jutro obfocę. :D

A cebulowe na podwórku po przekwitnięciu po prostu koszę. Nie wykopuję, ani nic. Nie chce mi się. Kwitną kolejny rok i żyją, a krokusów mi tylko przybywa z roku na rok. :D

Mik@ - 2014-04-02, 18:38

zybulowa napisał/a:
Te "zwisajki"

Fachowo nazywa się je kotkami, to są bazie ;) czyli kwiatostan męski ;)

zybulowa napisał/a:
A co zrobić z krokusami, narcyzami, hiacyntami które już przekwitły

Nic, zostawić, pozwolić swobodnie zaschnąć i odprowadzić substancje odżywcze.
Co kilka lat powinno się wykopać cebule i pozwolić im "odpocząć". Taki zabieg zapobiegnie drobnieniu cebul, a tym samym degeneracji kwiatów. Chodzi tu przede wszystkim o tulipany, hiacynty i szachownice itp. Ja swoje szachownice wykopuje co roku.
W trawniku mam cybulice:

i czekam maksymalnie długo z pierwszym koszeniem, aby odprowadziły soki z zasychających liści. Co roku zakwitają i co roku jest ich więcej ;)

Alma_ napisał/a:
Czy wisteria jest bardzo trujaca?

Wszystkie części rośliny są trujące. Ale toksyczna jest tylko przy bardzo dużym spożyciu.

Alma_ napisał/a:
dwa egzemplarze,

Jakie? I na jakim obszarze chcesz je odsadzić? Jest to roślina wymagająca: silnych podpór, przestrzeni, słońca, miejsca osłoniętego.

Alfa, nawodnienie masz na całym trawniku w formie linii kropkującej, czy są to zraszacze?

Brzoza - 2014-04-02, 20:16

Moja nowa magnolia dziś w nocy podmarzła :rozpacz: Nie obejrzałam pogody i nie wiedziałam, że maja być takie przymrozki u nas.... Listki jej oklapły i są jakby lekko przezroczyste - będzie jeszcze coś z niej? :(

A moja forsycja kolejny rok ma kwiaty (właściwie na razie jeszcze pączki) tylko na kilku gałęziach - ktoś wie czemu? Wszystkie forsycje, które widzę kwitną bardzo obficie, a moja najpierw nie kwitła w ogóle, a teraz ledwo co... :zdegustowany: Mogę coś zrobić, żeby kwitnienie było bardziej obfite czy to jakiś taki ferelny krzak? :niepewny:

W sobotę się tak urobiłam (od rana do 18.30), że całą niedzielę zdychałam , a teraz już mi się nie chce nic robić... Zwłaszcza jak patrzę ile jeszcze zostało.... I widzę "entuzjazm'" męża... :zdegustowany:

Alma_ - 2014-04-02, 20:28

Mik@ napisał/a:
Alma_ napisał/a:
Czy wisteria jest bardzo trujaca?

Wszystkie części rośliny są trujące. Ale toksyczna jest tylko przy bardzo dużym spożyciu.

Alma_ napisał/a:
dwa egzemplarze,

Jakie? I na jakim obszarze chcesz je odsadzić? Jest to roślina wymagająca: silnych podpór, przestrzeni, słońca, miejsca osłoniętego.

To wszystko mam ;) Słupy tarasu 10x10 cm chyba wystarcza jako podpora?
Podsypac kompostem przy wsadzaniu w ziemie? Na coś jeszcze zwrócić uwagę?
Nie wiem, jakie egzemplarze, jeszcze ich nie widziałam. Ale na pewno kilkuletnie, skoro teściowej juz sie nie mieszczą w ogródku ;)

Mik@ - 2014-04-02, 20:59

Alma_ napisał/a:
Słupy tarasu 10x10 cm chyba wystarcza jako podpora?

Same słupy to trochę mało ;) w naszym klimacie glicynia dorasta do 10m, więc musi to być podpora, która utrzyma taką masę zieloną i do tego napór i rozpór silnych pędów. Najlepsza jest kratownica i to z grubych kawałków lub wręcz z metalu.

Alma_ napisał/a:
Ale na pewno kilkuletnie

Jeśli chcesz przesadzać, to jak najszybciej. Powinno się je przesadzać wczesną wiosną. Ziemia luźna, żyzna i przepuszczalna. Stanowisko osłonięte, słoneczne, ciepłe.

Ale radzę przemyśleć temat przesadzania - istnieje spore ryzyko porażki. Im roślina większa, starsza, tym ryzyko wzrasta. Lepiej zrobić odkłady, a macierzystą roślinę (jeśli już koniecznie trzeba) wywalić.

Alma_ - 2014-04-02, 21:03

Mik@, słupy połączone sa z kratownica na górze wlasnie, taka altanka, tylko bez zadaszenia ;) konstrukcja jest wlasnie z belek o przekroju 10x10, wiec myśle, ze da radę.

A tak wlasciwie, to bedzie ;) Bo wlasnie sie buduje. Wiec jak tylko sie zbuduje, to przesadzam, max za 2 tygodnie. Dzięki! :)

Myślisz, ze ma szanse zakwitnac mi jeszcze w tym roku?

edit - co to sa odklady?

Mik@ - 2014-04-02, 21:10

Alma_ napisał/a:
Myślisz, ze ma szanse zakwitnac mi jeszcze w tym roku?

Nie. Poza tym, jak ją będziesz przesadzać, to pędy trzeba skrócić o 2/3.

Alma_ napisał/a:
edit - co to sa odklady?

Odkład, to ukorzeniony pęd. Glicynia łatwo się ukorzenia, więc praktycznie każdy pęd ma szansę stać się nową rośliną. Taki ukorzeniony pęd (odkład) w następnym roku można przesadzać - odcina się ją od rośliny macierzystej i od tej chwili masz już nową roślinę.

turkus - 2014-04-02, 21:16

Rozmnażanie krzewów przez odkłady

Wiosną wybieramy zdrowy, jednoroczny (u azalii i różaneczników 2-3-letni) pęd, który rośnie nisko nad ziemią. Przyginamy go i układamy na dnie wcześniej wykopanego, płytkiego rowka, a następnie przytwierdzamy do ziemi wygiętym w podkowę drutem. Pęd przysypujemy żyzną, próchniczną ziemią (gleba powinna być przewiewna, bo korzenie tworzą się przy dostępie świeżego powietrza) tak, aby ponad jej powierzchnię wystawał wierzchołek pędu . Pęd można przywiązać do palika – wtedy będzie rósł pionowo i roślina będzie miała ładniejszy pokrój. Żeby mieć całkowitą pewność, że pęd się ukorzeni, przed jego zakopaniem możemy delikatnie naciąć na nim korę i obsypać preparatem przyśpieszającym ukorzenianie.

Przez cały sezon roślinę regularnie podlewamy. Jesienią, gdy opadną liście, delikatnie rozgarniamy kopczyk. Jeśli korzenie na pędzie są liczne i długie – odcinamy go od rośliny i sadzimy na nowe miejsce. Jeśli korzonki są małe i pojedyncze – lepiej pozostawić pęd przy roślinie matecznej i odciąć go dopiero następnej jesieni.

Alma_ - 2014-04-02, 21:18

turkus, Mik@, dzięki! :)
Mik@ - 2014-04-02, 21:26

Wszystko prawidłowo, ale glicynia to nie krzew, a pnącze, u niej odkłady tworzą się samoistnie ;) wystarczy położyć pęd na ziemi, lub zapomnieć jakiegoś przyciąć. No i przesadza się ją wczesną wiosną, bo źle regeneruje system korzeniowy i lepiej jest przesadzać po zimie.

Alma_, powodzenia :)

Alma_ - 2014-04-02, 21:43

To może ja sobie spróbuje tak rozanecznik rozmnozyc?
Lilek - 2014-04-03, 06:08

Alma_ napisał/a:
słupy połączone sa z kratownica na górze wlasnie, taka altanka, tylko bez zadaszenia konstrukcja jest wlasnie z belek o przekroju 10x10, wiec myśle, ze da radę.

Masz jakieś zdjęcie? Robi ci firma czy sami robicie?. Jaki rozmiar będzie miała? Ja u siebie właśnie chcę zrobić taką pergolę. Tylko my robimy sami, bez żadnej inspiracji. Na zasadzie jak wyjdzie tak będzie ;)

lilia - 2014-04-03, 07:33

Pergola pod glicynię musi być naprawdę mocna, ja mam od 5 lat glicynię na takiej kratownicy z grubego drewna osadzonej na palach i metalowych kotwach a glicynia ją skręciła ;) jak się owijała to wygięła pergolę pod kątem, jak ją puszczam na balkon to pilnuję żeby się pędy wokół barierek nie owijały skrętnie tylko "wiję" je między górnymi deskami, bo inaczej nijak nie można jej odkręcić pozostaje tylko piła jak zdrewnieje.
Roślina trująca jak się ją zje jak pisze Mik@ ale ja mam już 5 rok i nikt się do jej jedzenia nigdy nie zabierał ;) gorzej z trującymi które mają owoce kolorowe

Mik@ co na naprawdę stromą skarpę posadzić żeby nie zjechała? Kosodrzewina, irgi, berberysy te małe....? myślę o czymś większym niż wrzośce i lawendy, może nei kwitnąć? czy Juka na brzegach przy siatce albo hibiskus da radę?

Mik@ - 2014-04-03, 08:11

lilia napisał/a:
Mik@ co na naprawdę stromą skarpę posadzić żeby nie zjechała? Kosodrzewina, irgi, berberysy te małe....? myślę o czymś większym niż wrzośce i lawendy, może nei kwitnąć? czy Juka na brzegach przy siatce albo hibiskus da radę?

To zależy jakie nachylenie, nasłonecznienie i jaka długość/szerokość skarpy.
Jeśli zjeżdża Ci zbocze, to trzeba zabezpieczyć ziemię od dołu - pale, murki oporowe i kamienie. Przy nachyleniu powyżej 30' musisz rośliny sadzić w półkach.
Zależny też, czy chcesz mieć wyższe krzewy (które korzenią się głębiej) a przez to zatrzymują podłoże, czy wystarczą Ci niskie płożące rośliny lub krzewy.
Jeśli chcesz zatrzymać erozję humusu, a struktura ziemi jest zwarta, to możesz zastosować irgi zwłaszcza płożące (również do półcienia), berberysy, dąbrówkę (przede wszystkim do wypełnienia między roślinami wyższymi), lawendy, wszelkie jałowce płożące, mikrobiotę (również do półcienia), świerki karłowe, sosny (w tym kosodrzewiny), różę pomarszczoną, macierzankę, tojeść rozesłaną (uwaga - ekspansywna).
Jeśli podłoże masz "ruchome" to polecam zastosować pas wyższych krzewów - wśród nich tarninę. Kłuje, drapie, krzaczy się, ale przyciąga ptaki, daje owoce i wspaniale zatrzymuje zbocze. W połączeniu z suchym murkiem zdaje egzamin.

lilia napisał/a:
Pergola pod glicynię musi być naprawdę mocna

To prawda :) widziałam zerwaną elewację z dwu piętrowego budynku. Odpadła razem z wczepianą w nią glicynią ;) poszła tam i rynna i kawałek dachu.

Alma_ - 2014-04-03, 08:16

Lilek, robi "pan Mietek" według mojego szkicu ;)
lilia - 2014-04-03, 08:20

myślę że nachylenie jest między 30-45 stopni więc chciałam w szachownicy posadzić kosodrzewinę, jałowce i jakieś może świerki srebrne te małe do 1,5m a na szczycie skarpy właśnie coś co nie zjedzie a zrobi żywopłot bo za siatką jest paskudny stary ogród i nie można za bardzo nic wyciąć, a poza tym myślałam o zrobieniu drenażu w poprzek skarpy dwoma pasami z kamyczków i to obsadzić berberysem czy innymi, bardzo dziękuję za pomoc :)

skarpa po prawej stojąc do niej przodem ma zachód a powyżej tam gdzie ten stary ogród jest górka więc wody gruntowe płyną właśnie w dół, myślałam żeby pod skarpą z kamyczków w poprzek zrobić też drenaż

Lilek - 2014-04-03, 08:42

Alma_ napisał/a:
Lilek, robi "pan Mietek" według mojego szkicu ;)

A pochwalisz się szkicem? Jakie wymiary bedzie miała? Ja myślałam o 5m/2,5m. Ale nie wiem czy to dobra proporcja. Chcemy tam ustawić stoły (jeśli bedzie potrzeba, to muszą się dwa zmieścić) i zawiesić hamak :)

Brzoza - 2014-04-03, 10:25

To ja powtórzę moje pytania - Mik@, czy myślisz, że moja magnolia przeżyje pomimo lekkiego przemarznięcia? I jakie mogą byą przyczyny słabego kwitnięcia u forsycji?

A odnośnie glicynii - to ja mam jedną przy tarasie i już widzę, że konstrukcja z czasem będzie chyba za słaba. Już teraz te gałązki się tak ściśle obkręcają, że ciężko było mi wetknąć agrowłókninę pomiędzy nie a kratkę... No, i jestem ciekawa kiedy mi zakwitnie... Słyszałam, ze kwitnie po 7 latach to prawda? Moja ma jakieś 4.

lilia - 2014-04-03, 10:44

Brzoza napisał/a:
Słyszałam, ze kwitnie po 7 latach to prawda? Moja ma jakieś 4.

moja w zeszłym roku miała 4 lata i miała 1 kwiatek, więc liczę że teraz w 5-tym roku będę miała więcej

Blutka - 2014-04-03, 11:13

Zioła już w doniczkach na dworze. W ubiegłym roku nie zaszkodził im nawet krótki śnieg, więc małe przymrozki nie powinny mi bazylii i koperku zabić. ;)
Zaraz się biorę za warzywa. Chyba posieję już sałatę i bób.

Alma_ - 2014-04-03, 11:34

Lilek, my zabudowujemy taras, wymiary 5x7. 2,5 x 5? To malutko. Na naszym mieści się stół (duży, na 12 osób jak potrzeba) i niewiele więcej. Pomyślałabym jednak o czymś większym na Twoim miejscu. Wyznacz sobie może przestrzeń na trawniu i zobacz, ile to realnie jest.

U nas stanie taka najprostsza konstrukcja:



a do tego myślę o zacienieniu tarasu materiałem, coś w tym stylu: (tylko nie wiem, czy koniecznie zsuwane, czy może po prostu podwiązywane na kolejnych belkach, bez mechanizmu)



Jeszcze myślę, jak niskim kosztem ogarnąć temat tego zacienienia. Może coś w rodzaju rzymskiej rolety?

Lilek - 2014-04-03, 11:51

Alma_, nie widzę zdjecia.
5x7 to rzeczywiście spory. Muszę przemyśleć to jeszcze, ale z tego co wiem deski już kupione i nie wiem czy da się wnieść jakieś zmiany.

Alma_ - 2014-04-03, 11:56

A teraz?


nawiedzona - 2014-04-03, 12:31

Alma_ napisał/a:
Lilek, my zabudowujemy taras, wymiary 5x7. 2,5 x 5? To malutko. Na naszym mieści się stół (duży, na 12 osób jak potrzeba) i niewiele więcej. Pomyślałabym jednak o czymś większym na Twoim miejscu. Wyznacz sobie może przestrzeń na trawniu i zobacz, ile to realnie jest.

U nas stanie taka najprostsza konstrukcja:

Obrazek

a do tego myślę o zacienieniu tarasu materiałem, coś w tym stylu: (tylko nie wiem, czy koniecznie zsuwane, czy może po prostu podwiązywane na kolejnych belkach, bez mechanizmu)

Obrazek

Jeszcze myślę, jak niskim kosztem ogarnąć temat tego zacienienia. Może coś w rodzaju rzymskiej rolety?

Alma_, robisz to z drewna czy metalowe?

Alma_ - 2014-04-03, 14:07

Z drewna. Z belek 10x10 cm.
Evvie - 2014-04-03, 15:52

Brzoza napisał/a:
A moja forsycja kolejny rok ma kwiaty (właściwie na razie jeszcze pączki) tylko na kilku gałęziach - ktoś wie czemu? Wszystkie forsycje, które widzę kwitną bardzo obficie, a moja najpierw nie kwitła w ogóle, a teraz ledwo co... :zdegustowany: Mogę coś zrobić, żeby kwitnienie było bardziej obfite czy to jakiś taki ferelny krzak? :niepewny:


Nie jestem ekspertem, ale gdzieś czytałam, że forsycja powinna być po kwitnieniu solidnie przycięta. Wtedy pojawią się przyrosty, które w kolejnym roku obficie będą kwitły.

Alma_ - 2014-04-03, 15:53

Ja mojej nie tykam (mam dwa krzaki gdzieś na uboczu, mają po 20 lat lekko licząc) i co roku kwitną jak wściekłe, są calutkie żółte :niepewny:
Blutka - 2014-04-03, 16:13

Ja też mojej nie tnę i pięknie kwitnie.
Mik@ - 2014-04-03, 18:03

Brzoza napisał/a:
czy myślisz, że moja magnolia przeżyje pomimo lekkiego przemarznięcia?

Myślę, że tak. One wytrzymują przymrozki, najwyżej w rym roku słabiej zakwitnie.

Brzoza napisał/a:
I jakie mogą byą przyczyny słabego kwitnięcia u forsycji?

Cięcie. Forsycja kwitnie na pędach 2-u letnich. Jesli masz okaz, który nie chce kwitną - po prostu powycinaj jej wszystkie grube pędy. Zostaw tylko te z zeszłego roku. Łatwo je poznać, są jaśniejsze, cieńsze. W przyszłym roku powinna już zakwitnąć, a za dwa lata wybuchnie kwieciem ;)
Są okazy, które kwitną i bez przycinania, ale to nie jest reguła. Należy ciąć, aby odświeżyć krzew.

Brzoza - 2014-04-03, 20:58

Hmmm... no, właśnie w zeszłym roku wycięłam najgrubsze/najstarsze pędy (ona ma jakieś 5 lat) plus jakieś tam krzyżujące się i nadal kiepsko z tym kwitnieniem... No, zobaczę, jak to wyjdzie, jak juz rzeczywiście zakwitnie. Cieszę się, że z magnolią będzie ok ;)
Mik@ - 2014-04-04, 07:55

Brzoza, a ładnie rośnie? ma przyrosty nowe? może to kwestia podłoża, a może jakiegoś szkodnika.
Brzoza - 2014-04-04, 15:59

Rośnie ładnie, przyrosty nowe ma i w ogóle to ju całkiem spory i ładny krzak (na początku rósł słabo). Dlatego byłoby mi szkoda go wywalać. Może to rzeczywiście kwestia gleby, bo w tym miejscu mamy podłoże wyjątkowo gliniaste... Ale inne krzaki sobie jakoś radzą... Cóż, dam mu jeszcze szansę :hyhy: Jutro zrobię foto i wkleję.

A dziś w ramach świętowania dostałam cyprysik groszkowy, złotokap, sosnę górską i tawułę szarą :love: A i jeszcze 2 wrzośce :love: Jutro będę działać w ogrodzie! :hyhy: Na oku mam tez parę innych roślin, ale to dopiero, jak się ogarnę z tematem, bo do posadzenia czeka jeszcze 10 innych bylin i roślin skalnych :D

czarnonaczarnym - 2014-04-04, 18:32

Wysadziłam wczoraj do donic poziomki i truskawki a dziś podjęłam decyzje, ze jednak chce większe donice drewniane. Zaszkodzę im, jak je przesadzę?

Ile sadzonek pomidorów koktajlowych zmieści mi się w donicy o wymiarach 60x30? Macie jakieś sprawdzone odmiany?

Oprócz truskawek, poziomek i pomidorów chcę mieć groszek cukrowy i zioła :hyhy:
.

Blutka - 2014-04-04, 20:09

czarnonaczarnym, przesadzaj. Truskawki dobrze to znoszą. ;)
Mik@ - 2014-04-04, 20:19

czarnonaczarnym napisał/a:
poziomki i truskawki

Przesadzaj, nic im nie będzie ;)

czarnonaczarnym napisał/a:
Ile sadzonek pomidorów koktajlowych zmieści mi się w donicy o wymiarach 60x30?

Odmiany karłowe czy zwykłe? Średnio liczy się 10l podłoża na roślinę. Pamiętaj, że doniczka musi mieć głęboką podstawkę, pomidory mają spore zapotrzebowanie na wodę. No i drenaż daj.

Blutka - 2014-04-05, 19:37

Rzodkiewki i szpinak już kiełkują. :D
Posadziłam dzisiaj bób, rukolę, roszponkę i sałatę masłową.
Strasznie kusi mnie, żeby już pomidory wysadzić na zewnątrz...

kot - 2014-04-07, 07:58

5 lat temu posadziłam magnolię. Na początku pięknie kwitła, w zeszłym sezonie w ogóle nie miała pąków, w tym jakieś rachityczne...

Oczywiście nie wiem jaka to odmiana, wygląda jak małe drzewko, dostaliśmy ją w prezencie.

Czy mogę ją wykopać, wymienić jej ziemię?

Blutka - 2014-04-07, 12:54

kot, a nawozisz jakos?
xena - 2014-04-08, 07:00

kot napisał/a:
5 lat temu posadziłam magnolię. Na początku pięknie kwitła, w zeszłym sezonie w ogóle nie miała pąków, w tym jakieś rachityczne...

Skoro kwitła kiedyś, to i teraz powinna. Stosujesz nawóz? U mnie niestety brak odpowiedniego nawożenia spowodował, że w tym roku nie ujrzałam pąków :(

kot napisał/a:
Czy mogę ją wykopać, wymienić jej ziemię?

Wydaj mi się, że tą czynnością możesz jej tylko zaszkodzić, bo jak wiadomo magnolie nie lubią przesadzania i 'kombinowania' z bryłą korzeniową.

kot - 2014-04-08, 07:09

Blutka napisał/a:
kot, a nawozisz jakos?


sporadycznie :zawstydzony:

Macie jakieś sprawdzone nawozy do magnolii?

xena - 2014-04-08, 07:13

kot napisał/a:
Macie jakieś sprawdzone nawozy do magnolii?

nie wiem na ile sprawdzony, ale stosuję ten:

kot - 2014-04-08, 07:26

xena, dzięki :)

Mam nadzieję, że będzie w mojej kwiaciarni to kupię już dziś, a jak nie, to poszukam w większych ogrodniczych.

Alma_ - 2014-04-08, 10:30

A jak nawozic magnolie, ktora rosnie na rabacie pod kora?
xena - 2014-04-08, 10:58

Alma_ napisał/a:
A jak nawozic magnolie, ktora rosnie na rabacie pod kora?

U mnie też tak jest. Rozgarniam nieco korę, podsypuję nawozem (ten wyżej wklejony jest w postaci granulek) i obficie podlewam.

Blutka - 2014-04-08, 11:26

Ja nawożę zwykłym nawozem do kwasolubnych (tym samym, co do borówek na przykład :P ).

Macie pomysł, jak podlać grządki, kiedy nie ma mnie w domu? ;)
Planuję wyjazd i nie będzie miał kto podlać, a trzeba minimalnie. Wiem, że był jakiś myk z butelkami z wodą, czy coś, ale gdyby ktoś powiedział, co mu się sprawdziło, to będę wdzięczna.

Alma_ - 2014-04-08, 11:37

Sprawdź prognozy, moze akurat bedzie padało? ;)
Blutka - 2014-04-08, 11:38

Jeszcze za wcześnie na prognozy na ten czas. ;) A wolę być przygotowana, żebym na ostatnią chwilę nie musiała szykować jakiejś konstrukcji nawadniającej. :P
awangarda w stylu retro - 2014-04-08, 12:58

Blutka napisał/a:
Rzodkiewki i szpinak już kiełkują. :D
Posadziłam dzisiaj bób, rukolę, roszponkę i sałatę masłową.
Strasznie kusi mnie, żeby już pomidory wysadzić na zewnątrz...
wiedzilam, ze o czyms zapomnialam! o rzodkiewkach. Pół sobotyi cała niedziele, gracowalam, zrobilam zagony, sadzilam, uzeralam sie z ropuchami ( omal na zawal przy pierwszej nie zeszlam). Zrobilam zdjecia, zeby sie pochwalic ogodem warzywnym i mi wcielo :rotfl: :rotfl: . Maz posadzila dwie czeresnie i morele :hyhy: :hyhy:
turkus - 2014-04-08, 18:13

Blutka napisał/a:
Wiem, że był jakiś myk z butelkami z wodą, czy coś, ale gdyby ktoś powiedział, co mu się sprawdziło, to będę wdzięczna.


Proste.

Najpierw robisz "przymiarkę". Pustą butelkę odwracasz denkiem do góry , zbliżasz (utrzymując pion) do pnia roślinki, lekko wciskasz w ziemię. Pień i butelkę (5 - 8 cm od denka) owijasz tasiemką lub sznurkiem tak, aby butelka się nie przewróciła, ale na tyle luźno, żeby dało się tasiemkę zsuwać bez rozwiązywania. zabierasz butelkę, nalewasz wody, wtykasz w dołek i nasuwasz tasiemkę.
Im głębiej będzie butelka, tym wolniej się opróżni. Aha, i nie dziurawisz butelki ;)

Lilek - 2014-04-09, 09:00

awangarda w stylu retro, zrób następne :)

Przyszły róże szczepione na pniu z allegro. Dwie są proste a jedna tak zgięta, że nijak nie da się jej naprostować. :mad:
Widać że nie są to młode sadzonki, tylko kila lat już mają. Czy taki towar podlega reklamacji?
Licho, Ty się o swoje kłóciłaś?

Licho - 2014-04-09, 09:29

Cytat:
Licho, Ty się o swoje kłóciłaś?

Wiesz co, nie kłóciłam się - po prostu nie miałam siły i machnęłam ręką, tym bardziej że spojrzałam że je można nagiąć tak, aby przywiązać do palika.

Natomiast właśnie wystawił mnie facet u którego zamawiałam drzewka (dla uprzedzenia: nick twojeogrody2 lub ajcek - bo sprzedaje na dwóch). Miał mi dzisiaj wysyłać a do dzisiejszego dnia ani nie wystawił aukcji dla mnie ani nie odbiera telefonów.

Także wczoraj zadzwoniłam do podkarpackich i przy okazji rozmowy o drzewkach powiedziałam o stanie róż (jak i również o tym, że w tej chwili nadal nie ruszyły). Facet mi obiecał, że jeśli będę u niego zamawiała drzewka, to przy okazji drzewek prześle mi i te róże w ramach reklamacji.

Obiecuję, że zdam raport jak poszło dalej, bo na razie, pomimo iż wysłałam mu maila wczoraj i miał mi wieczorem odpowiedzieć, to odpowiedzi nie dostała. Coś te moje drzewka są jakieś pechowe :masakra:

Lilek napisał/a:
Widać że nie są to młode sadzonki, tylko kila lat już mają.

Wiesz co... ja się na roślinach za mocno nie znam, ale wydaje mi się, że sam pień to musi "chwilę" porosnąć, żeby można coś było na nim szczepić... No tak na zdrowy rozum.

Lilek - 2014-04-09, 09:59

Licho napisał/a:
Wiesz co... ja się na roślinach za mocno nie znam, ale wydaje mi się, że sam pień to musi "chwilę" porosnąć, żeby można coś było na nim szczepić... No tak na zdrowy rozum.


No tak, musi :) Ale po grubości innych pni widzę różnicę. Ten od róży jest już dosyć gruby, grubszy niż u roślin które mam w ogrodzie i stanowczo nie da się wygiąć, żeby go naprostować przy paliku.

Edit1:
na szczęście jest to odmiana zwisająca więc może nie będzie widać.

Ale facetowi wyślę maila z opierdzielem, że mi taką krzywiznę wysłał.

Edit2:
Potrzebuję poradu odnośnie nawozów. Podsypałam już wszystkie roślinki specyficzne, dla których są osobne nawozy, czyli: róze, różaneczniki, hortensje, iglaki, powojniki, magnolie, borówki.
Zostały mi rośliny obojętne. Czyli min: żurawki, budleje, tawuły, klony, buki, perukowce, migdałki, rozchodniki, cebulowe i owocowe (maliny, truskawki, jeżyny, agrest, i drzewka owocowe)
Do tych roslin dziadek kupił polifoskę. Mam zamiar nią sypać. Wiem jeszcze, że buki, perukowce i rokitniki lubią glebę zasobną w wapń a ja mam glinę. Czy mogę je posypać polifoską i wapniem? Czy to bedzie za dużo szczęścia na raz?

Lilek - 2014-04-10, 07:46

Rozsypałam wczoraj nawozy. Dostały wszystkie rośliny, oprócz truskawek (bo nieobdziabane) i trawnika. Tylko nadal nie wiem czy wapnować teraz czy później.
Ma któraś z Was perukowca żółtego? Ma już jakieś pączki? Czerwony perukowiec coś tam ma, natomiast żółty wygląda jakby padł :(

Blutka - 2014-04-10, 08:21

U mnie perukowce ruszają zawsze bardzo późno. Z miesiąc później, niż inne rośliny. Też się rok temu martwiłam.
Evvie - 2014-04-10, 09:36

Blutka napisał/a:
U mnie perukowce ruszają zawsze bardzo późno. Z miesiąc później, niż inne rośliny. Też się rok temu martwiłam.


u mnie tak samo .... perukowiec startuje na samym końcu.

Mik@ - 2014-04-10, 11:35

Lilek napisał/a:
nie wiem czy wapnować teraz czy później.

Wapnuje się na jesieni, bardzo późną jesienią, tuż przed przymrozkami. NIGDY w czasie wegetacji.
Poza tym, najpierw należy zbadać glebę, czy wymaga wapnowania (w przypadku trawnika wyznacznikiem jest mech), gdyż wapno może spowodować nie przyswajalność składników mineralnych dla roślin.

Lilek - 2014-04-10, 12:05

Mik@, dzięki! Koło perukowca i buków rośnie mi skrzyp więc chyba kwaśna ziemia :| W tamtym roku podsypywałam w lecie :| Dobrze, że mi szlak ich nie trafił. Czym ściółkować takie lubiące wapno krzewy?
Alma_ - 2014-04-10, 14:20

Napalilam sie jednak na próbę z ogródkiem warzywnym jeszcze w tym roku. Muszę przycisnac męża, zeby zbił mi ze dwie skrzynie na warzywa, od czego zacząć, zeby sie nie zniechęcić? Cukinie?
Blutka - 2014-04-10, 14:35

Alma_, zacznij raczej od czegoś, co szybko urośnie i da plon po paru tygodniach, bo na cukinie to długo poczekasz. Od marchewki, rzodkiewki, sałaty. Takich tam. :)
Mik@ - 2014-04-10, 14:48

Lilek napisał/a:
Koło perukowca i buków rośnie mi skrzyp więc chyba kwaśna ziemia :| W tamtym roku podsypywałam w lecie :| Dobrze, że mi szlak ich nie trafił. Czym ściółkować takie lubiące wapno krzewy?

Skrzyp znakomicie udaje się i na ziemi obojętnej. To bardzo adaptacyjna roślina ;)
Wszystko można ściółkować przekompostowaną korą - nawet clematisy. Kora zakwasza wierzchnią warstwę w minimalnym stopniu i nie wpływa to na ogólną kwasowość gleby.
To jakiś kuriozalny mit, że kora zakwasza - podobnie jak i to, że iglaki lubią tylko kwaśne podłoże :zakrecony:

Brzoza - 2014-04-10, 17:32

Blutka napisał/a:
Alma_, zacznij raczej od czegoś, co szybko urośnie i da plon po paru tygodniach, bo na cukinie to długo poczekasz. Od marchewki, rzodkiewki, sałaty. Takich tam. :)

Z sałata się zgodzę, bo mi rosła, jak dzika. Rzodkiewki też ok, choć u mnie były strasznie robaczywe (ale zakładam, że w skrzyniach lepiej im będzie;)), ale co do marchewki, to się nie zgodzę, że nie zniechęci :P Mnie zniechęciła :P Taka mała mi wyrosła... A cukinia wyszła super! I jeszcze fasola szparagowa. No, i koperek, oczywiście.

Szpilka - 2014-04-10, 17:55

Tylko na cukinie na zewnatrz to jeszce za wczesnie, bo delikatna. Sprobuj salate, szpinak, czosnek...
awangarda w stylu retro - 2014-04-11, 07:21

Alma, w ostatni weekend posadzilam, cebule, koper, szpinak, rozne odmiany salaty, pietruszke. Planuje tez z sadzonek posadzic bazylie, oregano, tymianek itp.

Na cukinie, baklazana, dynie jeszcze za wczesnie.

Alma_ - 2014-04-11, 08:19

Dzieki :) A rukola? Urośnie mi?
Blutka - 2014-04-11, 08:20

Alma_, u mnie już kiełkuje. :)
Lilek - 2014-04-11, 08:20

Dziewczyny pokażcie swoje warzywniki. Narobiłyście mi smaka ;)
U mnie wchodzi w grę tylko uprawa w skrzyni. Nie uśmiecha mi się pielić perzu w tej glinie. Czy dobrym pomysłem było by oddzielenie położa włókniną? Potem na to nasypać ziemi i posadzić warzywa.
Jak głęboka powinna być wtedy skrzynia?

Blutka - 2014-04-11, 08:23

Lilek, ja też mam ciężką ziemię, więc mam warzywa w skrzyni. Mam cztery skrzynie metr na metr, o wysokości 30 cm. Podłoże oddzieliłam siatką przeciw kretom, a przeciw chwastom położyłam zwykły, brązowy karton na spód. Stary sposób, ale działa. ;)
Lilek - 2014-04-11, 08:29

Blutka, dzięki :) Ziemię sypiesz taką kupną, uniwersalną?
A co z tym po zimie się robi? Wymienia się ziemię na nową?

Blutka - 2014-04-11, 08:31

Lilek, ja kupiłam ziemię uniwersalną (ale z tych porządniejszych), wymieszałam trochę z moją żyzną, ciężką, podsypałam nawozem i tyle. W przyszłym roku to nie wiem. Zobaczę, jak to będzie po zimie wyglądać - pewnie całej ziemi wymieniać nie będę, bo i po co. Ale pewnie będzie trzeba na zimę porządnie kompostem zasypać, a potem trochę gleby dołożyć, bo jej - widzę po pomidorach w donicach, które mam już kolejny rok - ubywa.
Paolinka - 2014-04-11, 09:14

ja jeszcze nic nie sadziłam nie mam nawet kiedy widzę u innych już wszystko posadzone u mnie dzieciaczki chore i działka stoi zaniedbana :(
Blutka - 2014-04-15, 13:35

Po deszczach pięknie mi wszystko kwitnie i rośnie. Trawę kosiłam już w tym roku dwa razy, a w sumie przydałoby się za chwilę znowu skosić. :mad:

Kilka zdjęć - http://rudawianki.blogspo...ematycznie.html :D

awangarda w stylu retro - 2014-04-15, 14:54

Blutka napisał/a:
Alma_, u mnie już kiełkuje.
u mnie tez :) jako pierwsza z posianych w jednym czasie warzyw :)

Lilek, jak przestanie lac to strzele fotke :)

turkus - 2014-04-15, 15:21

awangarda w stylu retro napisał/a:
Blutka napisał/a:
Alma_, u mnie już kiełkuje.
u mnie tez :) jako pierwsza z posianych w jednym czasie warzyw :)

Lilek, jak przestanie lac to strzele fotke :)


No to poczekamy .... ;)

Alma_ - 2014-04-15, 15:30

Ja koszę co kilka dni od miesiąca ;) Dziś właśnie skosiłam cały kawał za domem. Lubię króciutką trawkę i wkurza mnie trochę, jak ona po tym deszczu rośnie :rotfl:

Jeszcze przed świętami planuję zagonić meża do zbicia mi desek na ogródek warzywny i w przyszłym tygodniu zakładam :D

lilia - 2014-04-16, 07:25

U mnie leje nieprzerwanie i jest po 6-8 stopni :masakra: i czekam z pracami na pogodę, mam wertykulować i płoty pomalować oraz korę dosypać, skosić też by już się przydało, ale chociaż przed deszczem wysypałam nawóz to się rozpuści
czarnonaczarnym - 2014-04-16, 07:35

lilia napisał/a:
U mnie leje nieprzerwanie i jest po 6-8 stopni :masakra:

U nas wczoraj 3 stopnie były :( .
Kupiłam na allegro już ponad tydzień temu skrzynie na mój mini warzywniak i do tej pory do mnie nie dotarły :/ .

zosiabg - 2014-04-16, 08:01

U nas dzis 2 stopnie rano i wiatr brrrr... wczoraj lało cały dzień. Nasza trawa po 2 tygodniach od posiania w miejcach nasłonecznionych ma już jakies 4-5cm, w miejscach zacienionych... dramat, gdzieniegdzie cos widac, ale mało tego :(

W niedziele posadziłam porzeczki czarne i czerwone, agrest czerwony i borówkę amerykańską. W poniedziałek jagodę kamczadzką, agrest biały, aronię i maliny. Ponieważ nie mogę malin przy siatce mieć, to na ten rok (a posadziłam małego "kikuta" maliny, jeden "patyk") kupiłam dla niej taką podpórkę. Nie wiem czy da radę, ale w tym roku musi.



Mam kupioną jabłonkę i zamierzam jutro sadzić, muszę poszukać jeszcze kilku zeby były zapylacze :)

W ogrodzie zimowym warzywa mi szaleją, chętnie bym przesadziła na dwór ale nie przy takiej pogodzie :masakra:

Wczoraj za to posiałam sobie mięte, kwiaty "wiosenne" do donic, buraki, ogóki, cukinię.
Przesadziłam czosnki z małych doniczek do dużych donic i przy okazji cały ogród zimowy zaraziłam zapachem czosnku... kilka sztuk ma już główki z tego pojedynczego ząbka który wsadziłam. Szok! :D

No i hicior wczorajszy czyli moja znajomość roślin.. jakiś czas temu posiałam lawendę. Wyrosły 3 roślinki, z czego jedna taka "duża". A ponieważ ja nie mam zielonego pojęcia jak wygląda włoda lawenda, to zakładałam ze to "to". Wczoraj cos mnie tkneło, bo zaczeło toto sie rozrastać i być spore. Potarłam liście i powąchałm.. nic. Spojrzałam na te dwa małe pod spodem, potarłam powąchałam i ... odrzuciło mnie aż od intensywnego zapachu lawendy.. najzwyczajniej w świecie wychodowałam sobie dwie małe lawendy i wielkiego chwaściora który wyglądał całkiem podobnie, chociaż mimo wszystko inaczej :D

Wczoraj przyjechały do nas tuje, bedziemy sadzić na dniach. 160 sztuk... torf częsciowo kupiony. Czekamy na słońca choć odrobinę, bo nie zamierzam wychodzić na roboty ogrodowe jak jest 5 stopni, wieje i leje. ehh...

Z ciekawostek.. wczoraj zakwitł mi w domu grudnik. Nie znam tej rośliny, dostałam od babci która mówiła ze kwitnie w grudniu własnie, raz w roku :szok: Oby to nie była jaka przepowiednia..

Lilek - 2014-04-16, 08:11

zosiabg, widzę, że idziesz na całego: :D Koniecznie pochwal się efektami :)
U mnie fundamenty pod pergolę już wylane. Została przestawiona tak, żeby nie zasłaniać magnolii :)
Z nowych nabytków, kupiłam sobie modrzewia płaczącego - chociaż zapierałam się że modrzewia mieć nie będę bo ponoć choroby roznosi.... Ale taki ładny był z tymi młodziudkimi przyrostami... No i mam słabość do płaczących.
Zastanawiam się teraz czy szukać miłorzębu szczepionego na kulkę czy płaczącego.
Podpowiedzcie z jakimi formami najlepiej zestawiać płaczące okazy?

awangarda w stylu retro - 2014-04-16, 08:17

Lilek, ja sie nie zman , preferuje ogród angielski :rotfl: :rotfl:

nadal nie posadziłam czosnku, a to moja ulubione jedzenie :orany: :orany:

zosiabg - 2014-04-16, 08:33

Ah zapomniałam jeszcze, ze będąc w leroju kupiłam "jakieś małe kwiatki" czyli typowo jak na mnie "nie wiem co to ale nie jest drogie co mi tam" :D

Po czym okazało sie ze to begonie, ze to nie jednoroczne a wieloletnie i ze bedzie sie ponoć rozrastać. Czyli tak jak lubie, bo nie lubie jednorocznych. Takiego mam cela.

Kiedy pojawiają się truskawki na rynkach? Sadzonki rzecz jasna..

czarnonaczarnym - 2014-04-16, 09:50

zosiabg napisał/a:
Kiedy pojawiają się truskawki na rynkach? Sadzonki rzecz jasna.
ja juz miesiąc temu kupiłam sadzonki
Netula - 2014-04-16, 12:41

U nas wczoraj znow grad byl grrrr. Dzis maz kosi trawe bo za chwile bedzie bardzo ciezko. To juz 2 raz w tym roku.
zosiabg - 2014-04-16, 13:14

Netula napisał/a:
U nas wczoraj znow grad byl grrrr.


ja tam sie cieszyłam wczoraj z tego gradu i deszczu. Jak tylko przyuważyłam ze zaczyna padać polałam wszystkie dachowe okna Fairy z zewnątrz i mi się pięknie umyły :hyhy:

Alma_ - 2014-04-18, 17:12

Ja właśnie dziś założyłam mini-ogródek warzywny, pochwalę się :D

Ogródek w wersji ekonomicznej i dla leniwych :lol:

Najpierw mąż zbił mi ze starych desek (wersja ekonomiczna) skrzynię (wyszła spora, ok. 5m x 1,5m):



Potem obłożyłam ją włókniną, siatką przeciw kretom i kartonami przeciw chwastom:



Na dno położyliśmy gałęzie dla drenażu:



I to wszystko zostanie zasypane ziemią kompostową, ale to już nie dziś, bo nie mamy siły.
Planuję tam wsadzić na pewno zioła, cukinię, sałatę, koperek, szpinak, rukolę, może ogórki i zobaczę, co mi jeszcze przyjdzie do głowy ;)
A jeśli to w ogóle się sprawdzi, to w przyszłym roku dostawię jeszcze kilka takich skrzyń, tylko trochę ładniejszych :lol:

Strasznie jestem z siebie dumna :D :rotfl:


(acha, te chaszcze dookoła to wykoszę, tylko czekam aż wróci do mnie traktorek pożyczony sąsiadom, bo zwykła kosiarka nie daje tam rady :masakra: )

hela - 2014-04-18, 19:31

Alma_, rewelacja! :ok: Też planuję taką "trumienkę" u siebie... tylko nie wiem kiedy do tego dojdę :oczami:
Dobrze móc podpatrzeć co tam trzeba w środek nawsadzać, żeby było OK :)

awangarda w stylu retro - 2014-04-20, 15:58

ale fajna skrzynia!


warzywniak :)

cebula

szpinak

sałaty rózne, pierwsza byla rukola

czeresnie, a w tle maliny wzdłuż drogi

jeżyny po lewej, w tle truskawki i rabarbar




czarna porzeczka i borówka

a teraz za oknem włąsnie ulewa zamiast mnie podlewa :hyhy: :hyhy:

Alma_ - 2014-04-20, 16:25

awa, wow! To prawie przemysłowa skala! :hyhy:

Warzywniak trzeba podlewac codziennie?

awangarda w stylu retro - 2014-04-20, 16:27

szczegolnie szczypioru bede miala jak dla wojska :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl:
awangarda w stylu retro - 2014-04-20, 18:48

Alma_ napisał/a:

Warzywniak trzeba podlewac codziennie?

raczej tak, aczkolwiek ten moj to na mokrej ziemi posadzony jest. te jasnobrazowe chaszcze za nim to tcczcina bo tam staw jest.

Blutka - 2014-04-20, 18:49

Alma_ napisał/a:
awa, wow! To prawie przemysłowa skala! :hyhy:

Warzywniak trzeba podlewac codziennie?



Nieee...
Ja o tej porze roku jeszcze nie podlewalam, a wszystko rosnie. W upaly pewnie bede podlewac. Pol z marchewka nikt nie podlewa przeciez. :)

Mik@ - 2014-04-20, 19:28

awangarda w stylu retro, :lizak: ślicznie :D
Szpilka - 2014-04-21, 18:46

To i ja wrzuce nasze działkowe wypociny:

Borowka na rachitycznej konstrukcji, a przed nia maliny



Truskawkowe poletko


Poziomkowe


Dwa poletka już zagospodarowane, dwa następne czekaja na zimna Zoske i moja wene i sile


Agrest, porzeczki, wisnia






Przod działki i kwiatowo









Aoi - 2014-04-21, 19:08

A u mnie tunelik foliowy stanął. Czeka mnie wywiezienie z niego skopanej ziemi i naniesienie nowej, lepszej. U nas ziemia jest kiepska, marglowa, zasadowa. Nie bardzo coś chce rosnąć na niej.
madzik1977 - 2014-04-21, 19:40

Szpilka ładnie u Ciebie :)
Co to za zielone coś przy drzwiach wejściowych?

Szpilka - 2014-04-21, 19:51

madzik1977 napisał/a:

Co to za zielone coś przy drzwiach wejściowych?


To oleander. Uwielbialam je, gdy byliśmy gdzies za granica, wiec teraz chce sprobowac, czy wiosna/latem przetrwa u nas.

madzik1977 - 2014-04-21, 19:57

Dziękuję :padam:
A oleandra można kupić w sklepie ogrodniczym? :zawstydzony:

Szpilka - 2014-04-21, 20:02

madzik1977 napisał/a:
Dziękuję :padam:
A oleandra można kupić w sklepie ogrodniczym? :zawstydzony:


Moje kupione jakies dwa tygodnie temu w OBI na Okeciu - był ogromny wybor wielkości i kolorow.

Netula - 2014-04-21, 20:46

Szpilka napisał/a:
To oleander. Uwielbialam je, gdy byliśmy gdzies za granica, wiec teraz chce sprobowac, czy wiosna/latem przetrwa u nas.
mam kilkuletniego i bez problemu sobie u nas radzi
awangarda w stylu retro - 2014-04-21, 21:00

Szpilka, alez u Ciebie slicznie :love:
Mik@ - 2014-04-21, 21:03

Szpilka napisał/a:
wiec teraz chce sprobowac, czy wiosna/latem przetrwa u nas.

Ja swojego mam kilka lat, więc i Ty dasz radę ;)
No i ogródek pierwsza klasa :lizak: pogratulować :D

zosiabg - 2014-04-22, 05:08

Szpilka, ale pieknie u Ciebie, az sie rozmarzylam :oczami:

Nam w zeszlym tygodniu facet posadzil 150 tuj przy czesci plotu, na szczescie, bo nie wiem kiedy mielibysmy na to czas sami. Udalo mi sie wykopac 40 dolkow zanim sasiad zadzwonil z informacja ze ktorys z jego ekipy do ogrodu zrobi nam to za 1pln/tuja. Wogole sie nie zastanawialismy :)

W wielka sobote posadzilismy kilka pozostalych tujek dookola pompy ciepla, mamy ich jeszcze chyba 16, nie wiem jak sprzedawca liczyl te tuje, mialo byc 160. 155 posadzone juz a 16 zostalo co daje 171 :/ Teraz nie wiemy gdzie sadzic a nie ma komu dac.

wczoraj w koncu wysadzilam mój gąszcz poziomek wysianych w lutym. jak teraz patrze to chyba za gęsto to zrobilam..
wczoraj tez wysadzilam juz do gruntu botwinke bo juz mi sie cała wyginała w ogrodzie zimowym a liscie zakrywaly mi wszystko inne
wczoraj tez odkrylam ze obok mojej rzodkiewki, ktorą jak kiedys wspomnialam prawie zamrozilam podlewajac rano przy -3 chyba, przezylarowniez rukola, ktora wtedy padla... tylko nad ziemią a pod spodem zyla i nowe liscie wypchnela. cud jakis. myslalam ze to cwascior, ale tknelo mnie i powąchalam.

ogorki i cukinie wysiane pare dni temu mają wielkie liscienie :przestraszony: to normaln jest?? ze tak szybko ??
no i jeden z krzaczorów pomidorow zaczyna mi kwitnąc, a ma dopiero jakies 25 cm :/


ogorki i cukinia


papryka


buraki


pomidory




pory


botwinka


poziomki


lawenda


przed swietami

lilia - 2014-04-22, 07:41

Sziplka cudnie :lizak: u mnie też skalnice rosną bardzo mi się podobają :)

zosiabg piękna plantacja :)

Powiedzcie jak sadzicie na agrowłókninie to najpierw ją na planowany miejscu rozwijacie i dopiero w niej wycinacie otwory i w nich sadzicie?
Ja najpierw sadziłam zwłaszcza krzewy czy drzewka, rododendrony itd i dopiero na to włókninę i nacinałam na krzyż albo od brzegów wycinałam ??? pewnie jak na o się daje korę to różnicy wielkiej nie ma ale jak Szpilka super zrobiła pod truskawki to lepiej najpierw rozłożyć i w dziurach sadzić? :niepewny:

awangarda w stylu retro - 2014-04-22, 08:16

zosiabg, porownujac z Twoja lawenda to to cos co posialam w kacie zaczeło kielkowac i nie jest chwastem, a wlasnie lawenda :love:
ciesze sie bardzo!

lilia - 2014-04-23, 12:58

wzeszła mi "Korona cesarska" ciekawe czy zakwitnie bo to moje drugie podejście i poprzednia miała liście ale nigdy kwiatów, ma ktoś? jest jakiś sposób?
Blutka - 2014-04-23, 13:02

A mnie w tym roku magnolia nie zakwitła. Grrr...
Za to po tygodniu nieobecności mam chwastów i chaszczy tyle, jakby mnie nie było z miesiąc. Strasznie nagle wszystko urosło.

lilia - 2014-04-23, 13:08

Blutka napisał/a:
A mnie w tym roku magnolia nie zakwitła. Grrr...

moja też nie

Ja kosiłam w piątek a dziś gąszcz mleczy i trawska że hej

Mik@ - 2014-04-23, 13:28

lilia napisał/a:
wzeszła mi "Korona cesarska"


U mnie już w pełni kwitnie ;)

lilia - 2014-04-23, 16:26

Mik@ napisał/a:
U mnie już w pełni kwitnie ;)

od czego to zależy? nasłonecznienie, wilgotoność, towarzystwo innych roślin??? moja jest w słońcu a obok tulipany, żonkile, malwa itp reszta kwitnie super

Mik@ - 2014-04-23, 17:24

lilia, od gleby, stanu cebul, porażenia przez patogeny i/lub szkodniki. Kiedy je sadziłaś?
Licho - 2014-04-23, 17:58

Właśnie skończyliśmy sadzić drzewka. Owocowe. Tylko nie mówicie mi, że strasznie późno. Wiem sama. Coś nie miałam w tym roku szczęścia. Najpierw jeden gościu, który nas wystawił, potem podkarpackie sady, w których postanowiłam jeszcze raz zaryzykować - też w końcu wysłały mi o kilka dni później (uwzględniając weekend), do tego zapomnieli przesłać maliny, które zamówiłam na próbę oraz róże, które mi obiecał za tamte. Zobaczymy czy i kiedy prześlą.
lilia - 2014-04-24, 08:44

Mik@ napisał/a:
lilia, od gleby, stanu cebul, porażenia przez patogeny i/lub szkodniki. Kiedy je sadziłaś?

na jesień, cebule ładne były i wzeszły są zielone, więc może jeszcze zakwitną?? inne cebule w tym samym miejscu rośną super i kwitną więc to chyba nie gleba itp

Lilek - 2014-04-24, 09:00

Dziewczyny, jestem pod wrażeniem ogromu prac jakie wykonałyście.
Ja we wtorek posadziłam 4 zdobyczne hortensje i byłam z siebie bardzo dumna :D A cały pół dnia mi sie prawie zeszło :| Musiałam sobie nazwosić dobrej ziemi i kompostu, potem pozbyć się trawy i ziemi z dołka, a że hortensje wiekowe to i doły odpowiednio duże musiały być.
Rzeczywiscie, przy tych temperaturach i deszczach wszystko rośnie, a zielsko to już przeszło samo siebie :|
Wam już wszytskie tulipany rozkwitły? U mnie niektóre są jeszcze w mocnych pąkach. Muszę trochę zdjęć porobić. Białobok ma cudne przyrosty! Ach :)

Blutka - 2014-04-24, 09:12

Mnie ręce opadają, kiedy patrzę, ile mam roboty i jak mi wszystko nagle zarosło. Tyle tylko, że pięknie wszystkie warzywa kiełkują. Tyle dobrego.
awangarda w stylu retro - 2014-04-24, 09:18

Blutka, moze pozyczyc Ci moje dziki? zryly mi radosnie ogrodek - nie wiele mam do pielenia :rotfl: :rotfl:
Blutka - 2014-04-24, 09:29

Ja sobie sama szkód narobiłam. Skosiłam sobie dzisiaj jedną malinę od lilii. :( Takie były chaszcze, że nawet patyk, którym ją zaznaczyłam, się ukrył. :( :masakra:
Licho - 2014-04-24, 09:40

Blutka napisał/a:
Skosiłam sobie dzisiaj jedną malinę od lilii. :( Takie były chaszcze, że nawet patyk, którym ją zaznaczyłam, się ukrył.

Blutka, spoko - patyka zaznaczającego nie wyrzucaj, najprawdopodobniej malina jeszcze odbije. Zbyt dużo nowych pędów jeszcze nie widziałam, więc wszystko przed nami.

Lilek - 2014-04-24, 12:06

Blutka, jeśli to malina która owocuje na jednorocznych przyrostach, to odbije z korzenia. Ona rozrasta się jak chwasty ;)
zosiabg - 2014-04-24, 13:08

Tak przy okazji mama mnie oświeciła, że malinę to się zadzi w beczkach. Wkopujesz beczkę bez dna i dopiero tam sadzisz bo inaczej to nie idzie ogarnąć. I chyba moją wykopię jeszcze w tum roku i tak zrobię, bo chce mieć trochę malin a nie całą działkę :)

A ja żem wczoraj jabłoń wsadziła :) I przyjęły mi się przesadzone na dwór poziomy i botwinki.

Blutka - 2014-04-24, 13:09

Ja bym się cieszyła, gdyby mi chociaż jedna malina się utrzymała. Od paru lat próbuję różne odmiany i żadna mi nie przetrwała (no, poza jednym krzaczkiem żółtej). Teraz próbuję z malinami od lilii.
Alma_ - 2014-04-24, 13:40

Ja zawsze objezdzam maliny kosiarka, inaczej nie miałabym nic poza malinami ;)
Netula - 2014-04-24, 13:54

ja dzis sie zdziwilam bo mi zakwitla malutka magnolia. Ma jeden kwiat. Myslalam ze ten rok dla niej jest stracony a tu niespodzianka. Zaraz jade po mlodego do przedszkola i moze cos ogarne na ogrodzie
lilia - 2014-04-24, 17:55

Blutka jak rodzice wrócą z wojaży to ci kilka sadzonek od ojca wezmę, ale one nawet jak trochę korzenia zostanie to odbiją ;) ja mam wydzielony malinowy zakątek obrzeżem a cokolwiek poza tym wyjdzie to koszę

Ja dziś kosiłam i chyba ze 3h nożykiem wycinałam mlecze :masakra: jeszcze tydzień i trawy by widać nei było, ale i tak te miejsca spryskam jakimś syfem na mlecze bo korzenie i tak zostają

Blutka - 2014-04-24, 18:06

Moja niestety przy koszeniu została zmielona z korzeniem. :masakra:
lilia, byłoby fajnie, ale musisz mi się pozwolić odwdzięczyć za fatygę. ;)

lilia - 2014-04-24, 18:25

daj spokój, byle by Ci się przyjęły :) one się tak rozrastają co roku że i tak się je kosi :)
awangarda w stylu retro - 2014-04-25, 06:08

lilia napisał/a:
Ja dziś kosiłam i chyba ze 3h nożykiem wycinałam mlecze jeszcze tydzień i trawy by widać nei było, ale i tak te miejsca spryskam jakimś syfem na mlecze bo korzenie i tak zostają
nie pryskaj, lepiej zrob z niego syrop, napar albo na co bedziesz miala ochote :)
http://poznajziola.pl/zio...karski-144.html

Blutka - 2014-04-25, 06:51

Ja też mam masę mleczy, ale co rok tak jest. Dwa koszenia i po sprawie. ;)
Brzoza - 2014-04-25, 08:33

Super te Wasze ogródki! :D Szpilka, warzywnik cuuudny! Oleandry mam od paru lat, zima przechowuję w garażu, maja się dobrze, a w zeszłym roku kwitły bardzo obficie i cudnie to wygladało!

I ja przychodzę z fotkami :) Wszystko pięknie kwitnie :love:

Migdałki



I tulipany, narcyzy










Jedna z piwonii jest juz wieeelka


Najnowszy zakup


Poziomki (zaczynaja już kwitnąć!)


Czosnki też za chwilę rozkwitną


Mięta szaleje


I jest cudnie! :D


Niestety magnolia jakoś nie odbija, chyba nic z niej nie będzie :( I uschły mi 2 krzewuszki :( A w tamtym roku tak pięknie rosły...

Blutka - 2014-04-25, 08:56

Brzoza, większości zdjęć nie widać.

A mi w tym roku migdałek nie zakwitł. :( Tak samo, jak magnolia. Nie wiem, co w tym roku się podziało im.

Brzoza - 2014-04-25, 09:06

Blutka, to dziwne, bo u mnie wszystkie sie wyświetlają... :niepewny:
lilia - 2014-04-25, 09:19

No to i ja się pochwalę, co prawda jeszcze nie wszystko kwitnie i fotograf ze mnie jak... ale proszę o opinię i uwagi mile widziane :)



to jest moja cesarska korona

na kratce jest glicynia i w tym roku powinna mieć masę kwiatów bo są pąki


jeszcze mi brakuje trochę kory, ale zbieram się za jej kupienie od 2 tyg ;)

borówki szt 6, jeżyna, porzeczki, agresty, wiśnia i z tyłu maliny

maliny

3 odmiany winogron

a tu moja nie kwitnąca magnolia w towarzystwie azalii, różaneczników itp


ta nieszczęsna folia na siatce ma zarosnąć bluszczami, a założyłam ją od wiatru i ślimaków i działa ;)

Licho - 2014-04-25, 11:13

Boszzzzzz........ jak ja Wam zazdroszczę tych uporządkowanych ogródków... ja nie mam szans na taki (chyba, że wynajmę ogrodnika :rotfl: )

Mam jeszcze pytanie o winogrona: w pierwszym roku po wsadzeniu młodej sadzonki z jakim przyrostem mam się liczyć? Pół metra? Metr? Półtora? Jak duże podpórki mam im sprawić?

Evvie - 2014-04-25, 11:34

Brzoza, daj krzewuszkom szansę. Mi w ubiegłym roku zmarzła i gałązki zupełnie suche były ale w maju odbiła od ziemi. Przesadziłam ją latem w bardziej utronne miejsce i ma się dobrze. Teraz ma już spore listki.

U mnie za to milin śpi albo zdechł.... no ale czekam cierpliwie, bo u sąsiadki też patyki widzę same.

lilia - 2014-04-25, 12:58

Evvie napisał/a:
U mnie za to milin śpi albo zdechł.... no ale czekam cierpliwie, bo u sąsiadki też patyki widzę same.

u mnie też nadal śpi, ale milin tak ma

Evvie - 2014-04-25, 13:09

lilia napisał/a:
Evvie napisał/a:
U mnie za to milin śpi albo zdechł.... no ale czekam cierpliwie, bo u sąsiadki też patyki widzę same.

u mnie też nadal śpi, ale milin tak ma


no to uffffff, bo wiciokrzew już się rozbujał na całego, jeżyna za chwilę zacznie kwitnienie, a milin ma smętne patyki.

Brzoza - 2014-04-25, 16:05

Kurczę, rzeczywiście teraz części i ja nie widzę :zdegustowany:
Więc poprawiam























I specjalnie dla Szpilki - moje oleandry tak wygladały w zeszłym roku



Evvie, co do krzewuszki, to oczywiście czekam, coś tam odbija, ale strasznie mi szkoda, bo spore krzaki juz były i nie wiem, czemu tak zmarniały, zwłaszcza, że wszystkie inne obok nich maja juz spore liście...

lilia, ależ fajnie u Ciebie! Kiedy sadziłaś te wszystkie (większe) krzaczki? I widzę, że mamy podobnie zrobiony wjazd/chodnik do domu :) W sensie samej kostki, nie roślin :P

Licho, u mnie póki co nie jest jakiś super uporządkowany :P Powiedziałabym, że jest nieźle ;) Ale każdego ciepłego dnia pracuje nad tym, żeby bylo ładniej. Strasznie dużo czasu i sił na to trzeba. Ale to chyba sama wiesz;)

Ja z kolei jestem ciekawa, co będzie z moja glicynią i czy kiedykolwiek doczekam się kwiatów :oczami: Nasze zimy są dość ostre, więc nie wiem, co z nią w tym roku, bo jeszcze nie puściła pąków... Zobaczymy. Ale cieszę się bardzo, bo w końcu będę miała konwalie! :D Za 3 podejściem. W ogóle, to założyłam sobie w ogrodzie zasadę "do 3 razy sztuka" Jak coś sadzę, to max 3 razy, a potem odpuszczam. Do tej pory sprawdziło się (=przyjęły się) właśnie konwalie, łubin, maliny, a teraz mam ostatnie podejście do wierzby hakuro (tylko 2 poprzednie razy była na pniu, a teraz wziełam zwykły krzaczek)

lilia - 2014-04-25, 19:15

Brzoza napisał/a:
moje oleandry tak wygladały w zeszłym roku

oleander piękny, proszę powiedz jak je na zimę ogarniasz? chowasz czy donice okrywasz? a jak chowasz to gdzie? chciałabym kupić ale nie mam wiele miejsca w środku na przechowanie chyba że normalnie w pokojach?

Brzoza napisał/a:
Kiedy sadziłaś te wszystkie (większe) krzaczki?

tuje zeszłej wiosny, a rododendrony i te koło huśtawki: dereń, pęcherznica, sosna kalifornijska itp to już z 5 lat temu, te 2 rabaty z boku są nowe i teraz robiłam

Brzoza - 2014-04-27, 16:21

lilia napisał/a:
Brzoza napisał/a:
moje oleandry tak wygladały w zeszłym roku

oleander piękny, proszę powiedz jak je na zimę ogarniasz? chowasz czy donice okrywasz? a jak chowasz to gdzie? chciałabym kupić ale nie mam wiele miejsca w środku na przechowanie chyba że normalnie w pokojach?

W zimie stoją w garażu. Wydaje mi się, że w domu byłoby im ciepło, niby trzeba je przechowywać w pomieszczeniu o temperaturze max 15 stopni.
lilia napisał/a:

Brzoza napisał/a:
Kiedy sadziłaś te wszystkie (większe) krzaczki?

tuje zeszłej wiosny, a rododendrony i te koło huśtawki: dereń, pęcherznica, sosna kalifornijska itp to już z 5 lat temu, te 2 rabaty z boku są nowe i teraz robiłam

No, właśnie chodziło mi np o derenia, bo już taki duży! :D Kiedy moje będą takie? Nie mogę się doczekać, ale u mnie jest średnia gleba i w niektórych miejscach krzaki dość wolno rosną...

Sylan - 2014-04-27, 17:23

śliczne macie ogródki :oczami: mogę patrzeć i patrzeć :zawstydzony:

Ja dzisiaj zamówiłam 120 szt szmaragdów i 10 świerków serbskich, weekend majowy zapowiada się pracowicie :cool2:

lilia - 2014-04-27, 17:55

Brzoza ja ziemię mam podbudowlaną wiec pod każdy krzak nowa ziemia z wora jak dereń 5 lat temu sadziłam to 3patyki były zresztą jak większość roślin na początku dereń u mnie jest w słonecznym miejscu ale nie ma przeciagow
Lilek - 2014-04-27, 21:39






























lilia - 2014-04-28, 09:02

lilek piękne :lizak:
xena - 2014-04-28, 09:52

Lilek, cudnie :)

Znasz/pamiętasz może nazwy tulipanów:
i ?

lilia - 2014-04-28, 12:05

Evvie dziś widziałam że milin ruszył a u ciebie?
Lilek - 2014-04-28, 21:43

xena, niestety nie. Co roku dokupuję co fajniejsze okazy na święcie kwiatów owoców i warzyw. Sprzedawane są luzem więc nie mam plakietki.

Edit:
Zachorowałam i chyba nabędę :zawstydzony:

Mik@ - 2014-04-29, 12:34

To i ja przedstawie wiosnę u siebie :)

Korony już przekwitły, ale mam zdjęcia z 01.IV


Fiołek


Konwalie


Jarzębina


Kalina


Bratki w mięcie ;)


Tulipany













Azalia


Różanecznik


Berberys


Kosodrzewina


Moja ulubienica - sosna oścista


Cytryna


Oleander

i z kolegami fikusami ;)


Tawuła


Żagwin


Modrzewnica


Pieris


Zawciąg z żurawką i niezapominajkami


Skalnica


I wiele innych ;)

xena - 2014-04-29, 13:01

Lilek napisał/a:
xena, niestety nie

szkoda. Będę zatem szukać.
Mik@, piękne widoki.

lilia - 2014-04-29, 13:20

Mik@ piękne rośliny, w której ty strefie jesteś że u mnie konwalie dopiero z ziemi wylazły i na razie zwinięte liście mają? Piękny olenader też planuję kupić
Mik@ - 2014-04-29, 13:33

lilia, Mazowieckie ;) mieszkam pod Warszawą :)
Alma_ - 2014-04-29, 23:54

Lilek, przepraszam, ale czy moglabys wklejac troche mniejsze zdjęcia?
Nie moge normalnie otworzyć wątku, bo zanim mi sie zaladuja, to mija wieczność. Dzięki z góry!

A ogrody macie przepiękne :love:

Ja wsadzilam wczoraj te dwie wisterie od teściowej, ale mam zle przeczucia, bo rośliny sa naprawdę duze, a teściowa przywiozła mi je z gołymi korzeniami, mocno okaleczonymi :kwasny: No nic, zobaczymy, moze jakimś cudem im sie u nas spodoba ;)

lilia - 2014-04-30, 08:38

Mik@ No widzisz, a u mnie większość roślin zaczyna kwitnąć nawet 2 tyg później niż gdzie indziej i też wcześniej zrzucają bo jakoś za górką, przeciągi i chyba zimniej bo w takiej dolince
Evvie - 2014-04-30, 14:55

Mik@ nie mogę się napatrzeć na Twój RH. W życiu nie widziałam tak zdrowego i ani jednego ugryzienia przez robale :szok: Bossssko

No i się zastanawiałam od jakiegoś czasu przejeżdżając obok jakiegoś domu po drodze do mojej pracy co to za cudne fioletowe poduchy... a to żagwin. Dzięki Mik@

xena - 2014-05-08, 10:55

xena napisał/a:
Lilek, cudnie :)

Znasz/pamiętasz może nazwy tulipanów:


znalazłam. Odmiana Shirley
Może komuś jeszcze się przyda :)

Blutka - 2014-05-08, 10:59

Moje rzodkiewki już się nadają do jedzenia. :)
Tylko szpinak mi słabo rośnie, muszę dosiać. A dwa dni temu był przymrozek i zabił mi arbuzy. :kwasny:

xena - 2014-05-08, 11:02

Blutka napisał/a:
A dwa dni temu był przymrozek i zabił mi arbuzy. :kwasny:

:zalamany:

U mnie przymrozki na szczęście nie narobiły dużych szkód. Obawiam się tylko o trawy, bo niektóre jeszcze wcale nie ruszyły...mi. rozplenica jap.

kot - 2014-05-08, 12:46

Poradźcie mi :padam: co zrobić z tulipanami i hiacyntem, które przekwitły w doniczkach (jak przechowywać i jak je przygotować). Na razie stoją w garażu, nic im nie obcinałam, tylko nie podlewam :zawstydzony:
lilia - 2014-05-08, 13:27

Blutka napisał/a:
I od razu pytanie - czy to po przekwitnięciu się obcina, jak tulipany? Bo to cebulowe też jest.

TO coś, to właśnie "Szachownica cesarska" inaczej zwana "Cesarska Korona" która nie chce mi kwitnąć ;) i wg mnie traktować jak tulipany czyli jak brzydkie to wyciąć a cebule powinno się przechować na zimę, ale wątpię że ci się chce to robić jak zresztą i mnie ;)


A przy tych Twoich mleczach to darowała bym sobie wycinanie ;)

kot napisał/a:
co zrobić z tulipanami i hiacyntem

generalnie cebule się wykopuje latem(czerwiec początek lipca) i po oczyszczeniu przechowuje się w przewiewnym pomieszczeniu, w temperaturze 20 st.C, przykryte piaskiem lub trocinami, aby zabezpieczyć przed wysychaniem, a sadzi się gdzieś we wrześniu/październiku

Netula - 2014-05-08, 13:30

uff wlasnie skonczylam rozsadzac studentki. Sporo mi wyszlo. Bedzie czym rabaty obsadzac
Lilek - 2014-05-08, 13:49

Właśnie wydałam 300 zł na rośliny :| No tylko mnie :cisza:
Teraz muszę to wszystko powsadzać :( Najgorzej to miejsce dobre znaleźć.
Zdjęcia będą później :)

Edit:
zaraza, pięknie!

czarnonaczarnym - 2014-05-08, 14:36

Piękne ogrody macie :zawstydzony:
Alma_ - 2014-05-08, 14:41

zaraza, chyba mamy słabość do tych samych roślin ;) Uwielbiam tulipany! :love:
lilia - 2014-05-09, 18:03

zaraza napisał/a:
To jej pierwszy kwiat od czasu posadzenia

czyli kiedy? moja ma jakieś 3 lata i nadal nie kwitnie

zaraza
tulipany cudne :lizak:

Ja jak się ogarnę to zrobię fotkę mojej glicynii bo jest cudna i ma masę kwiatów i jest biała :)

zaraza - 2014-05-09, 21:35

Alma_ napisał/a:
zaraza, chyba mamy słabość do tych samych roślin ;)

Będziemy mogły na starość komplementować swoje ogródki :rotfl:

Cytat:
czyli kiedy? moja ma jakieś 3 lata i nadal nie kwitnie

To chyba właśnie jest jej trzeci rok.

A z tulipanami to ten problem - że albo się wykopuje cebulki albo co kilka lat dosadza nowe. Ja jestem z tej drugiej opcji :cool2:

BTW. Sąsiedzi się smiali, ze zamiast na 1-3 maja wywiesić flagę, to ja posadziłam kwiaty w barwach narodowych :hyhy:

Blutka - 2014-05-10, 19:26

Ja też nie wykopuję. ;) Póki co wszystkie kwitną. Jak przestaną, to wsadzę na nowo. :P
Lilek - 2014-05-13, 08:25

Potzebuję szybkiej porady, bo zaraz jadę na zakupy.
Przyszła do mnie bordowa magnolia. Jaką ziemię dla niej umieszać?
Moja żółta magnolia z tamtego roku mi zmiarniała. przy przesadzaniu okazało się że część korzeni ma takich brązowych zgnitych. Boję się, że jej coś w ziemi nie pasowało, a może w kompoście?
Na działce mam glinę. Jaki torf kupić kwaśny czy uniwersalny? Czy może oba i zmieszać? Mam zmieszać torf z gliną?
Mam jeszcze dostęp do obornika. Ale w tamtym roku był przykrywany na kompost, nie wiem czy nie będzie za świeży. Czy może kupić jakiś humus albo inny środek i dodać do sadzenia? Jak tak to jaki?

Czy tej przesadzonej magnolii mogę jeszcze jakość pomóc? Jakoś ją zasilić?

Edit:
Mam jeszcze do wsadzenia 4 clematisy, w tym dwa wielkokwiatowe. Jaką ziemię dla nich umieszać? Kawaśną, uniwersalną czy pół na pół?

MiuMiu - 2014-05-13, 09:37

Lilek napisał/a:
Czy tej przesadzonej magnolii mogę jeszcze jakość pomóc? Jakoś ją zasilić?


Magnolie nie lubią przesadzania, zwykle marnieją po tym i obumierają.

Lilek napisał/a:
4 clematisy, w tym dwa wielkokwiatowe. Jaką ziemię dla nich umieszać?


Powojniki lubią zasadową glebę (więc żadnego torfu kwaśnego nie dawaj), jeśli masz glinę zrób w dołach drenaż z kamieni/piasku i dopiero wymieszaj glinę z ziemią ogrodniczą.

Magnolię posadź w kwaśnej ziemi, też wykonaj wcześniej drenaż. Korzenie ci zgniły bo glina trzyma wodę.

Lilek - 2014-05-13, 13:23

MiuMiu napisał/a:
Magnolie nie lubią przesadzania, zwykle marnieją po tym i obumierają.

Wiem o tym, ale po stanie korzeni wyglądało na to że i tak by padła :(

diablica - 2014-05-13, 20:14

Dziewczyny możecie mi polecić jakiś dobry środek przeciw grzybiczny do thuja, mimo podsypywania nawozem brazowieja jej końcówki gałązek i podejrzewam ze może je grzyb atakuje :zalamany:
xena - 2014-05-13, 20:59

diablica, zawsze mam w pogotowiu:

Sprawdzony, działa :)

zosiabg - 2014-05-19, 23:05

Co tam u was ?

Ja w ten weekend przesadzilam koktailowe do skrzynek (bede trzymac w ogrodzie zimowym), wypieliłam wszystkie zewętrzne warzywa, zaczęłam przygotowywać ziemię pod pomidory na dworze no i najważniejsze.. pierwszy raz nawoziłam trawnik. 2000 metrów. Ręcznie (bez żadnego siewnika), a potem z wężem ogrodowym ustawionym na małe krople w dużej ilości rozpuszczałam ten nawóz bo nie zapowiadali deszczu. 3 godziny nad trawnikiem, ych. To było wczoraj i nie wiem czy to możliwe ale już dziś widziałam postępy w trawniku :)

awangarda w stylu retro - 2014-05-20, 05:18

zosia, alez Ty jestes pracowita!!!!


u mnie rosliny wschodza :love: , dziki poszły w cholere ( taka mam nadzieje), pomidory juz w gruncie, zdjec nie mam :hyhy: :hyhy:


aaaaaaaaa trampolina juz stoi :hyhy: :hyhy:

zosiabg - 2014-05-20, 08:14

Nie wiem czy wspominałam ale moje pomidory (jeszcze niewsadzone do gruntu) mają już owoce. Na oko z 10 sztuk i masę kwiatów. Pytanie: czy to je normalne ze to tak wczesnie ? Na opakowaniu napisane ze zbiór jednych od lipca a drugich od sierpnia :masakra: A one mają wielkość pomiędzy dużym winogronem a piłeczką do ping ponga.

Kwitną mi także cukinie, masowo. Rukola niedopilnowana już zakwitła. rzodkiewki wszystkie zjedlimy już :D No i cieszę się przeogromnie ze buraki po przesadzeniu z wielodoniczki do gleby, po pierwszym tygodniu zalegiwania na ziemi przyjęły się wszystkie, sterczą jak nie powiem co i rosną :) Ja buraczana strasznie jestem więc się cieszę bardzo :) Nie przyjęła mi się borówka amerykańska, natomiast pięknie wszystkie porzeczki, jagoda goi i agrest się rozrastają.

Wczoraj przyszły maty trzcinowe 6metrów na 1,6 metra, kupiłam dziś takie zaciski do kabli eletrycznych i tym będę do siatki dookoła warzywniaka zaczepiać. Pogoda piękna więc pewnie się uda. Rozważam jeszcze czy nie zaimpregnować ich czymś.

No i dziś kupuję folię, zamówię w składzie pręty stalowe i będę robić sama namiot na pomidory ;)

Mik@ - 2014-05-20, 16:59

Wiosna na całego :)















diablica - 2014-05-20, 18:59

xena zakup zrobiony moze uzdrowi moje roslinki :hyhy:

mik@ ślicznie u mnie rododendron dopiero zaczyna kwitnac :zdziwko:

Brzoza - 2014-05-26, 09:37

Mik@, suuuper!!! :love: Część wklejonych przez Ciebie roślin tez mam i tez pięknie kwitną. I przede wszystkim - wreszcie zakwitły mi rododendrony!!! :love: Pierwszy raz od 3 lat! :D W zeszłym roku je przesadziłam, bo najwyraźniej nie pasowało im miejsce i teraz tak mi się pięknie odwdzięczyły!

I pytanie - co to jest? W zeszłym roku kupiłam tę roślinkę i nie zapisałam nazwy.
Mik@ napisał/a:

Obrazek

Licho - 2014-05-26, 10:52

Mik@ napisał/a:
Wiosna na całego :)

Wiosna? jaka wiosna? ja od tygodnia już skubię pierwsze w tym roku własne truskawki :hurra:
No i się rozpuszczam :masakra:

Mik@ - 2014-05-26, 11:04

Brzoza napisał/a:
I pytanie - co to jest? W zeszłym roku kupiłam tę roślinkę i nie zapisałam nazwy.
Mik@ napisał/a:

Obrazek


Kokoryczka wielokwiatowa, popularnie zwane polygonatum :)
Wdzięczna, niekłopotliwa i odporna bylina.

Licho - jeszcze wiosna, ale taka pędząca w kierunku lata. Mój różanecznik już przekwita, a normalnie cieszę się jego widokiem dużo dłużej :niepewny: to wina upałów. No i przez ten skwar pojawiła się susza :/

diablica - 2014-05-26, 13:34

Mój rozanecznik zakwitł tylko dwoma pakami reszta dalej nie ruszyła ,nic już z niego nie będzie ?
Blutka - 2014-05-26, 16:35

Jagody kamczackie już dojrzałe i z dwóch tycich (serio - tyciutkich) krzaczków mam pełen kubek. :szok:
Licho - 2014-05-26, 22:04

Mik@ napisał/a:
No i przez ten skwar pojawiła się susza

Wiem, już podlewałam kilka razy cały warzywniak.
Ale dzisiaj za mnie przyroda podlewała :D Jestem szczęśliwa :D

zosiabg - 2014-05-27, 04:51

Ja w weekend przekopałam sporo ogródka z kupną ziemią i nawozem pod ogóry i pomidory. Umęczyłam sie cholernie, bo zarosło toto bardzo mimo że na wiosne bylo przekopywane i pielone.

Ale mam juz wsadzone ogórki przy specjalnie zrobionej siatce i pomidory i cukinię.

Pomidorów mam już chyba ze 25 sztuk zielonych :)
Cukinia przepięknie kwitnie.
Ogóry kwitną.
Poziomki kwitną.

No i zakupiliśmy kosiarkę, teraz codziennie kawałeczek koszę.

Brzoza - 2014-05-27, 19:57

Mik@ napisał/a:
Brzoza napisał/a:
I pytanie - co to jest? W zeszłym roku kupiłam tę roślinkę i nie zapisałam nazwy.
Mik@ napisał/a:

Obrazek


Kokoryczka wielokwiatowa, popularnie zwane polygonatum :)
Wdzięczna, niekłopotliwa i odporna bylina./

Dziękuję! :)

Licho - 2014-05-27, 20:37

Mam pytanie: czy jest jeszcze sens sadzić bób na taki późniejszy zbiór?
hela - 2014-05-28, 11:00

Moje kany dopiero teraz zaczęły wyłazić z ziemi :)

Mam do Was pytanie o roślinę - znajomy zasadził taki krzew i nie pamięta jak on się nazywa, może wiecie?

:niepewny:

Mik@ - 2014-05-28, 11:22

Przydałoby się zbliżenie. Zielone na tle zielonego ciężko jest zidentyfikować.
Do rozpoznania gatunku czy rodzaju potrzebne są zdjęcia szczegółów. Łatwiej jest, jak widać z bliska liście/ kwiaty/ korę.

Głowy nie daje, ale wydaje mi się, że to dereń.

hela - 2014-05-28, 12:23

Mik@ napisał/a:
Przydałoby się zbliżenie. Zielone na tle zielonego ciężko jest zidentyfikować.

Zdjęcie się otwiera powiększone w nowym oknie :)

edit: TAK! kolega doznał olśnienia - dereń jadalny :D
Mik@ - dzięki! :padam:

Mik@ - 2014-05-28, 12:40

Na powiększeniu piksele się trochę rozjeżdżają, zawsze dla identyfikacji warto robić zbliżenia. Cieszę się, że się udało :)
Brzoza - 2014-06-01, 09:32

Coś żre moje róże :rozpacz: Listki są podziurawione i żółkną. Czym opryskać lub co zrobić???
lilia - 2014-06-01, 11:45

teraz róże są często atakowane przez mszyce, ja spryskałam preparatem na mszyce, ale zrób może zdjęcie bo może być też larwa psowacza różanego, śluzownica różana, zwojówka... wteyd można opryskać bioseptem
Justin - 2014-06-06, 16:06

Ja dopiero wyrównuję teren pod ogródek. Na razie w planach trawa bo na resztę to nie mam koncepcji
diablica - 2014-06-16, 16:32

Nie zakwitł mi w tym roku rododendron co mam zrobić z parkami które ma ? Obciąć zostawić ? Oderwalam jeden w środku wyglada na czarny nadgnily :masakra:
Mik@ - 2014-06-16, 18:58

diablica, z liśćmi nic się nie dzieje? Zrób jak możesz zdjęcie.
diablica - 2014-06-16, 19:08

Dzieje sie niestety trochę zolkna :zly: a od góry puszcza nowe nawozilam go i nic :masakra:
Mik@ - 2014-06-16, 19:15

Nowe są zdrowe? A te żółknące są opuszczone do dołu? Są plamy? Dziury? Będzie łatwiej jak zrobisz zdjęcie - zbliżenie i całościowe.
renata66 - 2014-06-18, 16:08

cześć ,mam powojnika i chyba go za
często podlewałam odżywką no i efekt jest taki,że końcówki młodych pędów są spalone
proszę o radę co robić
marnieje mi w oczach ,dodam tylko,że posadzony jest w doniczce na tarasie

Paulinka87 - 2014-06-20, 09:20

Witam!
Ja mam ogromny problem ze szpakami! Jak nigdy się rozprzestrzeniły jak nie wiem co. Podobnie jak nieopłacone reklamy. Zgroza!

Mik@ - 2014-06-23, 09:53

renata66 napisał/a:
cześć ,mam powojnika i chyba go za
często podlewałam odżywką no i efekt jest taki,że końcówki młodych pędów są spalone
proszę o radę co robić
marnieje mi w oczach ,dodam tylko,że posadzony jest w doniczce na tarasie


To przestań go zalewać odżywką, bo nadmiar żadnej roślinie nie służy.
Są różne odmiany powojników, ale tak ogólnie wymagania: donica musi być spora, ziemia obojętna do lekko zasadowej, żyzna, próchnicza i dobrze przekompostowany obornik. Na wierzch podsyp korą, aby ziemia trzymała wilgoć.

Alfa - 2014-06-23, 12:06

Do jakiej wysokosci mogą rosnac ogorki? Moje ogorki mają ponad 1m wysokości i okolo 70cm szerokosci. Mozna je jakoś przystopowac?

Pomidory tez olbrzymy mi wyrosły, teraz mają okolo 1,60m wyskosci. Chcialam szklarniową hodowlę, ale teraz to jak busz wygladą.

Blutka - 2014-06-23, 12:10

Alfa, o matko, to Ci obrodziły. :D
No ale może "normalne" tak wyglądają, bo ja to tylko koktajlowe w donicach hoduję.

lilia - 2014-06-23, 12:30

Alfa ja pamiętam szklarnię dziadka i pomidory na tyczkach były do sufitu więc jakoś 2m miały, ale owoce miały takie że do dziś pamiętam zapach :lizak: wielkie jak pięść dorosłego :) ogórki też pamiętam że spore były.
Alfa - 2014-06-23, 12:59

Blutka, mam bawole serca, tradycyjne malinowe, żółte- o niewielkich owocach, dwa typowo szklarniowe i jeszcze jakieś zwykle cztery, ktore dostalam od sąsiadki. Czyli nie jakies mutanty genetyczne. Ogorki tez zwykle sadzonki na rynku kupione.

Szczerze mowiac jestem przerażona. Bo sadzilam je jakos 1,5mca temu.

lilia, a Twoj dziadek ogorki tez podwiazywal?

czarnonaczarnym - 2014-06-23, 13:34

Alfa, z ciekawości do gogle wrzuciłam i wychodzi na to, że ogórki też tak podwiązać można. Mój tata jedynie pomidory w ten sposób robił.
Alfa - 2014-06-23, 14:00

To tez pogooglowalam i na takie cos trafilam, moze komus tez sie przyda.
http://www.ho.haslo.pl/article.php?id=1298

zosiabg - 2014-06-23, 15:59

U mnie ogórki, jakbym wyprostowała to moze z metr mają, na siatce leśnej siedzą. Zdjęcie przed 2 tygodni, same nie wchodzą tak ładnie między oczka, troche im pomagam co jakis czas.



Pomidory moze z 80 cm mają, ale za to na każdym krzaczorze już pare pomidorów całkiem sporych :)
Cukinie mi juz bardzo wyrosły, bedzie tego duzo, bo widzialam juz kilkanaście owoców (a mam chyba 6 krzaczków..)

Szpilka - 2014-06-23, 16:09

Alfa, u mnei pomidory tak co roku rosly - niewazne czy koktajlowe czy zwykle. Zwykle po wysadzeniu do gruntu byly przez moment w szklarence (jakies 2-3 tygodnie) i pozniej odslanialam. Same jakos w pewnym momencie stopowaly.

W tym roku nie dawalam szklarenki i sa duzo mniejsze.

Natomiast ogorki mam slabe, juz trzeci rok. W tym roku ledwo co sie trzymaja, mimo ze wysadzane do gruntu juz po "trzecim" listku wlasciwym. Ani specjalnie nie rosna, ani nie zdychaja.

lilia - 2014-06-23, 20:42

Alfa nie ogórki. po ziemi się wiły, jak będą duże to chyba się nie utrzymają ale dziadek miał naprawdę duża tą szklarnie
nitka82 - 2014-07-01, 16:42

Czy ktoś wie co może być powodem skręcania się liści pomidorów szklarniowych?
O tak:


Mszycy niby nie ma ale za to znalazłam na liściu takiego owada ( trochę słabo widać)
http:// href="http://www.fotosik.pl" rel="nofollow" target="_blank" class="postlink">

Czy to on mógłby być przyczyną?

Mik@ - 2014-07-01, 18:01

nitka82, samo zwijanie liści jest zjawiskiem fizjologicznym - w czasie upałów pomidory często zwijają liście, zmniejszając w ten sposób transpiracje. Dla Ciebie jest to sygnał, że mają za mało wody!
Jeśli na liściach nie ma nalotu, śladów po podgryzaniu, ukłuć, dziurek, lepkich substancji etc, to nie ma powodu do niepokoju.

Zdjęcie owada mocno niewyraźne, ale myślę, że to jakaś błonkówka. Nie ma się czym przejmować - w większości są to owady pożyteczne ;) Nie zabijaj, zanieś do szklarni, niech pracuje dalej ;)

nitka82 - 2014-07-01, 21:45

Mik@ podziwiam Twoją wiedzę i życzliwość.
Dziękuję bardzo. Jutro podleję pomidory bo faktycznie ostatnio były lekko przesuszone bo wydawało mi się że mąż za często je podlewa i mają za mokro.

zybulowa - 2014-07-14, 08:15

Dziewczyny, przyszłam po porade.
Mam piekny dziki bez..........ale niestety trzeba go wyciąć :zalamany: Co zrobić, żeby urósł mi w innym miejscu ? Czytałam, że można owoce zasadzić....ale zanim on puści... Czy moge np. wyciąc kawałek gałązki i wsadzić w ziemie ? puści korzenie ? Wycinka bedzie na wiosne w przyszłym roku.

grun - 2014-08-19, 12:32

ja słyszałam jeszcze o włożeniu gałazki do wody aż wypuści korzenie,a następnie do ziemi. ale nie jestem ekspertem
Lilek - 2014-08-19, 19:53

zybulowa, nie jestem pewna czy obcięta gałązka puści korzenie. Napewno możesz spróbować rozmnożyć krzew przez okłady. Trochę mało czasu zostało do wiosny, ale a nuż coś wypuści.

Więcej na ten temat tutaj
http://www.e-ogrody.pl/Og...ez_odklady.html
Możesz jeszcze poszukać pod krzakiem młodych sadzonek. Zwykły bez puszcza mi co roku mnóstwo nowych pędów, które można odciąć od matki i wsadzić gdzie indziej bo mają już swój sysytem korzeniowy. Może dziki bez też tak ma ;)

zybulowa - 2014-08-20, 10:49

Lilek, bardzo Ci dziękuje :) Postaram sie zrobić coś takiego jak na obrazku(moze coś puści). Najchętniej to cały krzak bym wykopała i przesadziła ale kolos z niego jest, wiec nie da rady. Kilka gałązek wsadziłam w ziemie z nadzieją, że może coś puści.....listki nadal sie trzymają wiec może coś z tego będzie :)
zosiabg - 2014-08-25, 09:39

TYlko informacyjnie. W biedronce wczoraj widziałam juz regał z cebulkami kwiatowymi ;)
turkus - 2014-08-25, 11:12

zosiabg napisał/a:
TYlko informacyjnie. W biedronce wczoraj widziałam juz regał z cebulkami kwiatowymi ;)


W OBI na Długiej też są :)

Mik@ - 2014-08-26, 09:45

Bez czarny powinien łatwo się przyjąć. Przesadzasz na jesieni - jak ustanie wegetacja. Wykop całą bryłę korzeniową i przenieś na nowe miejsce. Nie przejmuj się za mocno, bez się ładnie przyjmuje, wiec poradzą sobie z uszkodzonymi korzonkami :) Podobnie jak odrosty ziemne - też jesienią odcinasz odrost od rośliny macierzystej i wsadzasz na wcześniej upatrzone miejsce. Powinno się przyjąć bez problemu.
Blutka - 2014-08-26, 10:51

Zebrałam winogrona - jeszcze lekko kwaskowate, ale bałam się, że w tym zimnie i ulewach nie dojrzeją, tylko zgniją. :niepewny: Zrobiłam już kilka słoików przetworów. Przynajmniej nie wyszły słodkie jak ulepek. Na surowo też są całkiem smaczne. ;) Powinny niby jeszcze ze dwa tygodnie wisieć, ale jest tak paskudnie, że bałam się, że stracę cały plon.

Czy mogę teraz przychlastać forsycję? Gałęzie mi włażą na ścieżkę i mnie wkurzają. Muszę uciąć, bo kosić się nie da.

Mik@ - 2014-08-26, 11:03

Blutka napisał/a:
Czy mogę teraz przychlastać forsycję? Gałęzie mi włażą na ścieżkę i mnie wkurzają. Muszę uciąć, bo kosić się nie da.

Jak musisz ;) to już odpowiedziałaś sobie na pytanie. A dlaczego jej nie podeprzesz lub zwiążesz? Zasadniczo nie tnie się teraz forsycji, przycina się ją zaraz po kwitnieniu.

Blutka - 2014-08-26, 11:17

Mik@, no mogę podwiązać, ale strasznie się po ostatnich ulewach rozkrzewiła i okropnie wygląda, jak rozczochrana. ;)
Anirrak - 2014-08-26, 18:04

Ja od kilku lat ten forsycję niemal całorocznie ;)
Tzn. jak tylko mi zaczyna za bardzo wyłazić z murku na trawę, to idzie sekator w ruch.
Mimo takiego ostrego cięcia co roku pięknie mi kwitnie i rozrasta się jak wściekła :zawstydzony:

Blutka - 2014-08-26, 18:26

No to tnę. Wkurza mnie niemiłosiernie, okropnie duże ma przyrosty. ;) To znaczy - to fajnie, bo ona mi za żywopłot robi, ale gdybym jej pozwoliła, to pożarłaby podwórko.
zybulowa - 2014-09-11, 10:17

Czy moge wsadzić cebulki kwiatów do donic i tak je na ogrodzie przezimować ? Czy konieczne jest wsadzenie je w grunt ?
Mik@ - 2014-09-11, 14:20

Możesz przezimować cebule w pojemnikach. Okryj donice od góry i powinno być dobrze.
zybulowa - 2014-09-12, 11:51

Mik@, dziękuje :)
Evvie - 2014-09-13, 08:04

Szczypiorek i poziomki mi się zbytnio zagęściły i "dziczeją" .... kiedy powinnam je odmłodzić rozsadzając - teraz czy na wiosnę?????
Blutka - 2014-09-13, 08:08

Evvie, ja bym zostawiła, jak jest, a wczesną wiosną skosiła do gołej ziemi (robię tak z truskawkami), po czym - jak zaczną wyłazić, przesadziła/przetrzebiła, póki małe. :)
Evvie - 2014-09-13, 12:54

Dzięki Blutko, tak zrobię zatem :zawstydzony:
Agnes - 2014-10-13, 07:35

Czy jeśli w ogródku mam bazylię, tymianek i inne zioła, to czy mogę je teraz na jesień/zimę przełożyć jakoś do doniczek, by mieć zioła w domu? :niepewny: Wówczas powinnam dane zioła z korzeniami wykopać i włożyć do doniczki z ziemią? :zawstydzony:
A czy koperek też mogę przesadzić do doniczki do domu?

Lilek - 2014-10-17, 19:02

Przyszłam z jesienią w moim ogrodzie :D Niektóre rośliny pomyliły pory roku. U Was też?


























































Lilek - 2014-10-17, 22:01

I jeszcze jesienny miłorząb


Alfa - 2014-10-18, 09:00

Lilek, pieknie ujety ogrod- zapiera dech!!!

W datach z rzymską cyfrą nie stawia sie kropek

Evvie - 2014-10-22, 14:04

Lilek, cudnie :love:
Lilek - 2014-10-22, 14:20

Dzięki dziewczyny :) Miłorzęby to moje nowe nabytki więc się jeszcze nie mogę na nie napatrzeć - szczególnie o tej porze. Mam szczepionego na kulkę i kolumnowego.

Słyszałyście że idą mrozy? Mam jeszcze rośliny w doniczkach, nie wiem czy zdążę je wsadzić do czwartku ...


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group