Babiniec Cafe
Forum dla kobiet

Zdrowie naszych pociech - ospa

Gatka - 2008-09-24, 12:48
Temat postu: ospa
co prawda to nie sezon, ale Alka właśnie dopadła :)

Piszę co wiem o leczeniu a może doświadczone mamy też swoje trzy grosze dodadzą ;)

1. gorączkę zbijać (Alek akurat jeszcze nie ma)
2. krosty smarować gencjaną (na wodzie) podobno tylko raz wystarczy ale nie chce mi się w to wierzyć; pudrowymi nie smarować bo robi się skorupka - pożywka dla bakterii
3. w cieple podobno szybciej wychodzą - jeszcze nie wiem, sprawdzę
4. Na noc dawać przeciwgorączkowy lub/i przeciwhistaminowy - hydroksyzynę najlepiej
5. Kąpiel = prysznic i przy wycieraniu uważać żeby nie poodrywać krost
6. Nie wychodzić z domu żeby nie przeziębić
7. No i oczywiście nie pozwolić drapać.

Po ospie 3 tyg. jest obniżona odporność.

Ardabil - 2008-09-24, 12:57

ja smarowałam na biało, i było ok. Gencjana tylko w buzi i w okolicach okołopupnych.
Wojtkowi generalnie bardzo podobał się rytuał smarowania. a jak mu się nudziło już to łaczyłam kropki tworząc obrazki np. na brzuchu.
Przeszliśmy ospę w maju.

be - 2008-09-24, 13:02

Jagodę dopadła ospa w sierpniu, smarowaliśmy ją pudrodermem i goiło się super :)
Choroba miała lekką postać a młodszej siostry nie obsypało wcale - choć niby powinno tak się stać ;)

Gatka - 2008-09-24, 17:17

Ardabil napisał/a:
a jak mu się nudziło już to łaczyłam kropki tworząc obrazki np. na brzuchu.


Dobry pomysł :D

amst - 2008-09-24, 17:47

Matyśkę dopadła biedronkowa choroba niedawno. Własnie jest w trakcie kataru złapanego na fali obniżenia odporności "po". Puder płynny jest super, bo ma anestezynę - znieczulacz i wtedy mniej swędzi.

Gatko - hydroksyzyna jest uspokajająca - żeby dziecko z gorączką lepiej spało i nie drapało się przez sen. Nie jest przeciwbólowa lub przeciwzapalna i w dużych ilościach może uzależniać. Mati ją też dostawała przez pierwsze dni, ale mam w domu vademecum leków i poczytałam.

Lekarka Matyśkce przepisała jeszcze lek - Heviran. Była b.b.b.mocno obsypana i dośc szybko zeszło.

Czytałam, że przy krostkach na śluzówce powiek, jesli swędzą - dobrze jednak skonsultowac się z okulistą.

Gatka - 2008-09-24, 18:06

amst napisał/a:
Gatko - hydroksyzyna jest uspokajająca - żeby dziecko z gorączką lepiej spało i nie drapało się przez sen. Nie jest przeciwbólowa lub przeciwzapalna i w dużych ilościach może uzależniać. Mati ją też dostawała przez pierwsze dni, ale mam w domu vademecum leków i poczytałam.

Lekarka Matyśkce przepisała jeszcze lek - Heviran. Była b.b.b.mocno obsypana i dośc szybko zeszło.


O Heviranie słyszałam sporo złego o powikłaniach i nie zamierzam dawać. Hydroksyzynę dam dopiero jak zacznie swędzieć - na razie się A. nie drapie - czy to w ogóle możliwe?

Gatka - 2008-09-25, 13:48

Ospy dzień II

Dwa pytania
- jak szybko wysypuje dzieci maksymalnie - wydaje mi się że Alek nie ma zbyt wielu kropek
- czy to ma znaczenie w jakiej fazie przysuszę krostę? czy jak to zrobie szybciej to nie zrobi się pęcherzyk albo będzie mniejszy?

Gatka - 2008-09-26, 20:44

Kurcze, dziś minął trzeci dzień, krostek dużo, ale Alek nie drapie więc nie jest źle póki co. Zmartwiło mnie natomiast coś innego. Przez ponad dwa dni podawałam mu teraz Ibufen, a przed chwilą wygrzebałam w necie że nie wolno! Tylko paracetamol. Napisałam smsa do pediatry i mi potwierdziła. Ale nie chcę jej męczyć tak późno pytaniem czemu nie wolno, za to jestem przerażona teraz że mogą być komplikacje jakieś. Nie mogę nic na ten temat w necie znaleźć :(
zulam - 2008-09-26, 22:19

Nie pytaj i nie szukaj, jak wszystko jest w porządku, dawaj paracetamol.
Zamiast hydroksyzyny proponuję coś p/alergicznego (zyrtec, allertec, diphergan) bo ta pierwsza działa głównie zamulająco, a te drugi dużo bardziej przeciwświądowo, choć też uspakajająco. Jak nie swędzi to nie dawać.
Gencjaną NIE smarować w widocznych miejscach bo może się zdarzyć,że dziecko rozdrapie krostkę i może sobie zrobić coś a la tatuaż :znudzony:
I teraz: najpierw masz miejsce, gdzie zrobi się krostka-jest coraz bardziej uniesione (faza I), potem na szczycie robi się krostka (faza druga), która pęka lub przysycha (faza III).
Faza I-smarujesz spirytusem (takim zwykłym ratyfikowanym), na zmianę z maścią p/wirusową np. zovirax, virolex, vratizolin (zazwyczaj mała tubka bez recepty, większa na receptę,najtańszy jest ten ostatni). Pacykujesz sporo.
Faza II smarujesz pudrodermem najlepiej na patyczku kosmetycznym-staraj się dość cienko i na zmianę z maścią.
Faza III zalezy od stopnia rozległości pęknięcia. Małą krostkę możesz potraktować jak fazę II, dużą obserwuj czy nie zaczyna się ślimaczyć-jeśli tak potrzebna będzie maść z antybiotykiem, coś odkażającegonp. dermatol, coś przyspieszającego gojenie np. bepanthen.
Faza III to jest najbardziej newralgiczny punkt całej choroby-blizny zostają po nadkażonych krostkach, a nie po krostkach jako takich niezależnie od wielkośći. Po dużych niezakażonych pękniętych krostkach mogą przez jakiś czas pozostać przebarwienia-nie należy opalać tych miejsc.
Można brać isoprinosine lub groprinosine jako lek p/wirusowy i immunomodulacyjny niemający takich działań niepożądanych jak heviran. Niekoniecznie trzeba.
Myć pod prysznicem, można szybką kąpiel zrobić-warto z kilkoma kryształkami nadmanganianu potasu (tak żeby woda była lekko różowa), ew. tantum rosa. Jak nie chcesz kąpać czy prysznicować myj wacikiem kosmetycznym skórę i krostki (może być jw.) Zakażenie robi się z brudu, a nie bezpośrednio z grubego płaszczyka pudrodermu, co jest logiczne ale nie oczywiste.
Wychodzić można jak w każdej innej chorobie (jak niema gorączki i maluch czuje się dobrze) - chodzi tylko o to, że dziecko po ospie (innej dość ciężkiej chorobie) ma spadek odporności imoże łatwo złapac przeziębienie, rota czy inne paskudztwo. Spacer w ładną pogodę w jakieś mało zaludnione miejsce na pewno wszystkimpoprawi samopoczucie.

MarMaja - 2008-09-27, 21:13

1. smarowaliśmy białym
2. nie kąpaliśmy tylko przemywaliśmy
3. nie dawaliśmy żadnych dodatkowych leków (ale akurat u nas nie było potrzeby)
4. nie łazilismy szczególnie po dworze a bylismy na wczasach i na 2 dzień dopadła córke ospa...
5. nie dramatyzowaliśmy - to najwaźniejsze chyba
6. zabawialiśmy dziecko
7. po tygodniu mieliśmy z głowy, a na koncie raptem jeden ślad a kropek było mnóstwo (pupę smarowałam po całości płatkiem kosmetycznym)
8. dziecko "z brudu" dolegliwości nie miało ;)

Gatka - 2008-09-28, 20:51

Ja urządzam Alkowi kąpiele pod prysznicem a potem smarowanko. Od wczorajszego popołudnia (4 dzień ospy) wysypka wyraźnie przystopowała. Temperatura się jeszcze zdarza ale krostki naprawdę nieliczne. Hydroksyzyna nie pomogła (dwie noce prawie nieprzespane), dziś zobaczymy jak sobie da radę fenistil w kroplach. Alek nie próbuje się raczej drapać (pyta czy może - dzielne dziecko), ale dziś podczas smarowania rozdrapał sobie dwie czy trzy na udzie. Raczej tego do końca nie uniknę :(
Och - 2008-10-01, 23:15

A mam pytanie do mam tych dzieciaków, które ospę już przechodziły. Pozostawały maluszkom jakieś blizny?
Nika miała ospę jakieś 1,5 roku temu. Mimo tego, że nie drapała, to na twarzy ma 3 "dołki", w miejscach gdzie krosty były największe. Miałam nadzieję, że to jej zniknie z czasem, ale niestety widać to nadal.

MarMaja - 2008-10-01, 23:43

Och,
blizny nie znikają, niestety. Ja mam np. na czole i między piersiami. Pierwsza jest w sumie taka sama, jak była a ta druga trochę rozmyła się (zrobiła się płaska) wraz z rozwojem ;) ale np. po opaleniu się jest widoczna.

Gatka - 2008-10-02, 13:05

Alek na szczęście na twarzy ma większą tylko w brwiach. Teraz odpadają strupki i niestety niektóre odpadają pozostawiając duży ślad. Mam nadzieję że to się jeszcze zmniejszy. A z głowy to w ogóle na razie nie chcą schodzić :(
Och - 2008-10-02, 21:42

Gatka, z głowy u Niki schodziły najgorzej. Matkooooo co ja przeżyłam wydłubując te strupy z jej loków :masakra:

A z tymi bliznami to lipa, bo Nika właśnie najgorsze ma na twarzy, mimo tego, że drapane nie były :kwasny:

Gatka - 2008-10-03, 12:41

Och napisał/a:
Gatka, z głowy u Niki schodziły najgorzej. Matkooooo co ja przeżyłam wydłubując te strupy z jej loków :masakra:


Ja bym Alka ścieła (i tak ma fioletowe włosy) gdyby nie to że boję się że rozdrapie. Ale dziś dwa z głowy ruszyły, więc i reszta zaraz pójdzie mam nadzieje. A Alek się rozkaszlał od wczoraj i na przyszły tydzień załatwiłam mu opiekunkę - już widać ze z odpornością na razie słabo :(

Martucha - 2008-10-03, 22:21

Dołączam do mam dzieci mających ospę :/
Ile czasu trzeba smarować te nieszczęsne krosty?

Gatka - 2008-10-04, 18:29

Dopóki nie zaschną na strupki. Jeśli się nie ślimaczą to możesz przestać. Zdrapane lub oderwane za wcześnie - bepanthenem :)
Martucha - 2008-10-04, 20:30

Dzięki Gatka :)
Gatka - 2008-10-07, 20:29

Opowieści o ospie ciąg dalszy. Teraz dorwała mnie. Mimo dwukrotnego szczepienia 1,5 roku temu ... Na razie jestem głównie wysypana na plecach, w kropki, póki co bez pęcherzyków ale cholerstwo swędzi i tak :(
Zupa - 2008-12-14, 07:51

Jest 14 grudnia - czteroletnia bratanica ma ospę - 27 grudnia mamy jechać do niej z wizytą - czy będzie już po wszystkim i moje chłopaki się nie zarażą?
zulam - 2008-12-14, 10:03

Chory zaraża dopóki ma wychodzące krostki i pęcherzyki, zazwyczaj ok. tygodnia, więc do końca grudnia powinno byc ok. Ale bratanica mogła zarazić kogoś innego, kto akurat będzie miał początek choroby i będzie najbardziej zakaźny (ok. 2 doby przaed pokazaniem się pierwszych krostek)
Zupa - 2008-12-14, 13:17

Dzięki zulam. Nie wiem co robić bo to ważne okazje będą ( ślub i chrzciny). Mąż będzie chrzestnym 5 miesięcznego smyka - brata bratanicy. Poczekamy jak się sytuacja rozwinie.
Madeleine - 2008-12-14, 14:01

Zupa, na ospę zapadają zazwyczaj ciut starsze dzieci niż Tomaj (choć czasami są niestety wyjątki), o Krzysia możesz być spokojna.
Joasia - 2008-12-15, 10:18

Miałam 1,5 roku kiedy chorowałam na ospę - przechodziłam ją "normalnie" ze wszystkiemi objawami; tak mówi mama. Natomiast mój brat miał 9 miesięcy, kiedy zaraził się od starszego brata i przechodził ją b.łagodnie miał chyba 5 krostek.
Zupa - 2008-12-21, 13:28

Nowości z frontu: bratanka dziś wysypało :(

Madeleine o Krzysia mam być spokojna bo karmiony piersią? Igor też karmiony, a jednak podłapał.

Madeleine - 2008-12-21, 19:33

Zupa, nie tylko ze względu na pierś, ale i wiek. Nie zazdroszczę Wam dylematów pt. "jechać czy nie jechać".
zulam - 2008-12-21, 20:49

Zupa nie możesz być pewna że nie złapie. Jeśli Ty byłaś kiedyś chora to masz p/ciała w mleku, ale to nie gwarantuje stuprocentowej odporności u malucha, natomiast najprawdopodobniej złagodzi przebieg choroby.
Gabingo - 2009-02-03, 21:39

moj Maxio ma od tygodnia ospe, nie wysypalo go az tak, smarowalam 2 pierwsze dni ( lekarz mowil ze jeden raz na cala chorobe posmarowac ) no i nie kapalam, jakos przezylismy. ale teraz juz bym chciala, ale krostki jeszcze nie odpadaja :kwasny:

czy one same odpadaja ? i pozniej je tez czyms smarowac ?
kolo ust tez mial krostki, ale male i ich nie smarowalam, czy to zle ?

Gatka - 2009-02-04, 17:57

ja smarowalam wszystkie 2-3 razy dziennie i moim zdaniem trzeba kąpać bo to czystość ...nic przyjemnego ale bakterie sie nie namnazaja. Kąpałam i szybko wszystko schodzilo a kuzyn alka mial mniej ale nie byl kapany i wolno schodzilo.
Gabingo - 2009-02-04, 20:33

wczoraj chcialam go wykapac, ale wykapalam dzisiaj, bo zaczely odpadac.
Cathy502 - 2009-05-15, 11:33

Podbijam temat...
Szymek (żłobkowicz) od 3 dni ma ospę :zly: . Mam pytanie, jak dlugo może utrzymywać się temperatura? Co prawda nie ma bardzo wysokiej -38,5st ,ale jest strasznie osłabiony :zalamany: i zauważyłam ,że największą temp. ma w nocy i po niej następuje kolejny wysyp ....jestem załamana, bo ma krosty dosłownie wszędzie - na oku, na siusiaku, koło pupy, w uchu :masakra: ...dobrze ,że nie na stopach :(

zulam - 2009-05-15, 18:00

Temp. do 5 dni, zazwyczaj mija z końcem głównych wysypów pęcherzyków.
julitta - 2009-05-15, 21:20

Cathy temperatura najczesciej podnosi sie wieczorem :kwasny: . My mielismy 38.8, dawalam tylko paracetamol na zbicie. Ibuprofenu lekarz nie pozwolil podawac!

Nasza pediatra w Hiszpanii powiedziala ze dziecko normalnie moze wychodzic do parku, normalnie mozna kapac-ale nie wycierac mocno cialka tylko osuszac delikatnie. Dostalismy syrop na swedzenie i spray do dezynfekcji, tak ze sie psikamy. Strupki juz powoli zaczynaja ospadac. A mlody tak samo wysypany strasznie, we wlosach to ma mnostwo strupkow :masakra: .

Cathy502 - 2009-05-16, 17:30

Nam lekarz zabronił wychodzić na dwór nawet przy ładnej pogodzie :niepewny: . Kąpać też nie pozwolił, tylko prysznicować.
julitta - 2009-05-16, 18:06

Czyli jak widac co kraj to inaczej jest :P .
fjona - 2009-06-18, 10:43

no i Maćka tez dopałada wiatrówka - chyba w żłobku.
mamy hanno termal do smarowania.
do tego zakaz kąpieli i spacerów. na razie niech będzie.

no i dostalismy ten nieszczęsny Heviran. tak profilaktycznie... nie wiem czy podawać, skłaniam się żeby nie bo w sumie po co, rozmawiałam z kolaznką lekarzem pierwszego kontaktu i ona swoim dzieciom nie podawała.
jak Wy robiłyscie? większość z tego co czytam nie podaje chyba.

Rudasek - 2009-06-18, 12:02

Fjonka, ja nie podawałam. Krzyś gorączkował około 5 dni chyba, tyle ile wychodziły nowe pęcherzyki, później już było coraz lepiej. Kąpaliśmy go codziennie w roztworze z nadmanganianu potasu i smarowaliśmy pudrokremem. Nie drapał się w zasadzie wcale.
Powodzenia, na szczęście wiatrówka nie jest taka straszna :cool2:

kasiakiel - 2009-06-18, 13:47

fjona napisał/a:
no i dostalismy ten nieszczęsny Heviran. tak profilaktycznie... nie wiem czy podawać

U nas właśnie końcówka wiatrówki. Chorowała Hanka, ja i mój m. - całą trójką. Tylko Hanka nie dostałą Heviranu i bardzo żałuję. W efekcie to ona przeszła chorobę najgorzej i ma po niej najwięcej śladów (a zachorowała najwcześniej). Heviran u nas zdecydowanie złagodził objawy, mimo że u dorosłych przechodzi się to ostrzej. Ja nawet nie miałam temperatry i może z 15 krostek razem, mój mąż miał gorączkę i sporą wysypkę ale ustąpiła znacznie szybciej niż u dziecka. Wyraźnie czuliśmy jak Heviran stawia nas na nogi. Teraz tylko mamy nadzieję, że dzidzia w brzuchu się nie zaraziła :kwasny:
Całą trójką braliśmy normalnie prysznic (tylko ostrożnie wycieraliśmy się i za każdym razem ręcznik szedł do prania) i smarowaliśmy pudrodermem wysypkę.

fjona - 2009-06-18, 14:24

kasiakiel, własnie miałam łapać Cie na gadulcu żeby podpytać co i jak, cholercia, współczuję, że się zaraziłaś :(
trzymam kciuki, żebyście zdrowieli jak najszybciej!

Gatka - 2009-06-19, 09:24

Ja heviranu nie dałam, kąpałam codziennie, smarowałam 3x dziennie gencjaną, na noc dawałam kropelki fenistilu żeby spał spokojnie. Przeżyliśmy, Alek się nie drapał, był bardzo wysypany, ale nie wspominam ospy źle. Dziewczynkę jednak bym chyba zaszczepiła. Alek ma ślady na ciele do dziś (i pewnie już nie zejdą).
kasiakiel - 2009-06-19, 10:56

Gatka napisał/a:
Dziewczynkę jednak bym chyba zaszczepiła. Alek ma ślady na ciele do dziś (i pewnie już nie zejdą).

Ja moją młodszą na pewno zaszczepię. Boję się, że i u mojej Hani ślady zostaną, na szczęście nie na buzi ;) .

Cathy502 - 2009-06-22, 07:31

Heviranu nie podawałam (lekarz nawet nie wspomniał ,że istnieje coś takiego :niepewny: ) . Pudroderm średnio pomagał, więc niestety trzeba było małego umazać roztworem wodnym gencjany :kwasny: Jakoś przeżyliśmy tę ospę i na szczęście młodsza się nie zaraziła. Plamy po krostach nadal są ,ale już bledną. Jest też kilka blizn :( ). Małą będę chyba szczepiła ,bo widzę jak strasznie ta choroba osłabiła Szymka.......
fjona - 2009-06-26, 14:40

tydzień minął i ospa juz zdecydowanie w odwrocie, choć pierwsze dni były masakryczne, koszmarne. do tego sporo strupków zdrapanych, ale luz...

teraz czekam czy Jago wysypie :?:

kasiakiel - 2009-06-26, 14:51

fjona napisał/a:
tydzień minął i ospa juz zdecydowanie w odwrocie, choć pierwsze dni były masakryczne, koszmarne. do tego sporo strupków zdrapanych, ale luz...

teraz czekam czy Jago wysypie

Trzymajcie i się i walczcie dalej. Życzę Wam żeby młodą ominęło. Ja chyba młodsze zaszczepię, jeśli nie złapało od nas i nie przechorowało w brzuchu.

fjona - 2009-07-01, 11:04

dziś mija 2 tyg odkąd zachorował Maćko, ciekawe czy Jago trafiło czy nie. w sumie to chyba bym wolała, żeby też przechorowała już teraz bo szczepić raczej nie będę. no ale zobaczymy.
Agata22 - 2010-01-03, 11:53

wyciągam
najpierw mnie dopadła
w sylwestra wysypało Karolinę i to tak troche mocno tzn ma wszędzie plecu, brzuch, stopa :orany: paluszki no i głowa dobrze że twarz nie wysypana tylko jakieś ze 2 krostki
wczoraj krostki pojawiły sie juz u Majki z tym że ona ma ich mniej ale za to ma stan podgorączkwy, mam nadzieje że bardziej jej nie wysypie bo ona nerwowa i będzie się drapała
podaje im Heviran i krople Fenistil przeciw świądowi
znacie jeszcze coś skutecznego na swędzenie??

kasiakiel - 2010-01-03, 12:00

Agata22 napisał/a:
znacie jeszcze coś skutecznego na swędzenie??

u nas się sprawdził pudroderm

Gatka - 2010-01-03, 12:04

kasiakiel napisał/a:
Agata22 napisał/a:
znacie jeszcze coś skutecznego na swędzenie??
u nas się sprawdził pudroderm
u nas fenistil w kroplach
Agata22 - 2010-01-03, 15:00

no to i jedno i drugie stosujemy
Evvie - 2010-01-04, 11:41

U nas ten zestaw, o którym pisałaś.

Heviran 200 daję 3x po pół tabletki
Fenistil w kropelkach 3x 12 kropelek

Do tego smarowanie pudrodermem. Czasem Olek budził się po kilka razy w nocy i prosił, żeby go posmarować. Przynosiło to widoczną ulgę.
Krostki w okolicy krocza - smarowanie Vratizolinem.

Olek na noc dostawał przez 5 dni Diphergan 6ml- uspokajające i przeciwkaszlowe. Był mocno wysypany w buzi i jak nam pediatra powiedziała - z pewnością drzewo oskrzelowe też zajęte.
Miał zapisany syrop prawoślazowy (3x 5ml) na wypadek silnych ataków kaszlu, żeby załagodzić wykwity wewnętrzne.


Takie dawki mam rozpisane dla moich dzieci.
Olek 18kg; Ala 14kg

Evvie - 2010-01-04, 11:43

Olek miał dość wysoką gorączkę. Przez pierwsze3 dni choroby (przed wysypem kropek) 39 stopni, więc dawałam dodatkowo panadol w syropie
m. - 2010-01-04, 14:08

My stosowaliśmy gencjanę i w razie gorączki Panadol.

O dziwo, nie drapały się tak mocno. Ale gorączkowały całkiem wysoko, szczególnie Młodsza.

anx - 2010-01-04, 14:14

I pamiętajcie, że jeśli pojawi się gorączka to można przy ospie podawać tylko i wyłącznie paracetamol!
Agata22 - 2010-01-04, 14:44

anx napisał/a:
I pamiętajcie, że jeśli pojawi się gorączka to można przy ospie podawać tylko i wyłącznie paracetamol!

właśnie wczoraj wieczorem to wycztyałam ale w domu nie miałam i wyjątkowo musiałam podać Ibym mam nadzieję że nie zaszkodziło.

Evvie - 2010-01-04, 15:23

anx napisał/a:
I pamiętajcie, że jeśli pojawi się gorączka to można przy ospie podawać tylko i wyłącznie paracetamol!


o qrka... a dlaczego? co jest niewłaściwego w ibuprofenie?

Olek jest uczulony, więc dostawał tylko panadol ale w Alę to bym wlewała Ibum jak nic.


Mi niczego takiego pediatra nie powiedziała.
Mogę prosić o szczegóły?????????????

Kary - 2010-01-04, 16:20

Agata22 napisał/a:
I pamiętajcie, że jeśli pojawi się gorączka to można przy ospie podawać tylko i wyłącznie paracetamol!


To nie do końca tak. Ibuprofen może wzmagać skutki uboczne przy ospie.

Czasem jednak nie ma innego wyjścia i trzeba podać. U Mika temp. 40 stopni wracała przez 3 dni co 2 godziny. Pediatra kazał dawać na zmianę paracetamol z ibuprofenem właśnie.

Agata22 - 2010-01-04, 22:15

W ospie wietrznej nie poleca się stoswania ibuprofenu dla obniżania gorączki,ponieważ nie wyjaśniono do końca czy w razie wystąpienia powikłań w trakcie choroby ibuprofen ich nie nasili
zulam - 2010-01-05, 17:28

Dziewczyny, jakie skutki uboczne i powikłania? Jak już coś piszecie to konkretnie.

W chorobach wirusowych, przebiegających z gorączką nie wolno podawać kwasu acetylosalicylowego czyli aspiryny bo może wywołać niebezpieczny dla życia zespół Reya.
Co ibuprofenu (mimo że z tej samej grupy NLPZ) takiego działania nie wykazano, i nie jest przeciwwskazany przy ospie.
Ogólnie przeciwwskazania do ibuprofenuNadwrażliwość na ibuprofen i inne NLPZ, objawy nadwrażliwości na kwas acetylosalicylowy lub inne niesteroidowe leki przeciwzapalne w wywiadzie (katar, napad astmy oskrzelowej, pokrzywka), czynna lub przebyta choroba wrzodowa żołądka i dwunastnicy, ciężka niewydolność wątroby, nerek lub serca, ostatni trymestr ciąży, skaza krwotoczna. Ostrożnie u chorych na astmę oskrzelową, nadciśnienie tętnicze, osób z niewydolnością nerek, wątroby lub serca oraz u dzieci do 12. rż., a szczególnie u chorych ciężko odwodnionych w następstwie biegunki, chorych bezpośrednio po dużych zabiegach operacyjnych. Ostrożnie u osób z układowym toczniem rumieniowatym lub innymi chorobami tkanki łącznej, z chorobami przewlekłymi układu pokarmowego oraz przewlekłymi chorobami zapalnymi jelit (wrzodziejące zapalenie jelit, choroba Leśniowskiego i Crohna). U osób w podeszłym wieku ryzyko wystąpienia działań niepożądanych jest większe.
Przeciwgorączkowym i przeciwbólowym lekiem pierwszego rzutu jest paracetamol.

Podsumowując, ibuprofen mozna podać jeśli paracetamol nie zadziała.

Evvie - 2010-01-06, 08:46

zulam pytałam o to przedwczoraj o to naszej pediatry, której ufam i powiedziała mi, że nie ma żadnych przeciwskazań do podawania ibuprofenu w czasie ospy.
Może to więc "urban legend" ???

Mój syn jest ogólnie uczulony na ibuprofen, więc mu nigdy nie podaję. W przypadku wysokiej gorączki tylko paracetamol, a jeśli są problemy z jej zbiciem to dostaje 1/3 czopka pyralginum. Taka sytuacja zdarzyła nam się do tej pory na szczęście tylko 2 razy.

Wiadomo, że paracetamol uważany jest za bezpieczniejszy dla dzieci i kobiet w ciąży ale czasem sam paracetamol nie wystarczy.

zulam - 2010-01-06, 15:29

No własnie to napisałam :cool2:
Evvie - 2010-01-12, 09:27

Chciałam się Was zapytać po jakim czasie od zachorowania na ospę puściłyście dzieci do przedszkola?

Byłam wczoram z młodym u alergolożki i trochę mnie nastraszyła, że ospa to ciężka choroba i baaaaardzo oslabia organizm i układ odpornościowy.
Czaję się żeby młodego zaszczepić na Pneumokoki i powiedziała, że trzeba czekać minimum 3 miesiące.
Zgłupiałam normalnie :szok: :szok:

Agata22 - 2010-01-12, 09:53

Maja zachorowała w Nowy Rok a w tym tyg tzn ok czw pt lekarka pozwoliła nam już ją puścić do przedszkola
fakt odporność jest teraz bardzo osłabiona przez ok 6 mies ale najgorszy jest pierwszy miesiąc
ja zamierzam Majke puścić i podam jej Rybomunyl
z tym że mam pytanie po jakim czasie od ospy mozna go bezpiecznie podać

no i narazie jednak Maja siedzi w domu bo strasznie kaszle nie wiem z czego bo nic jej nie ma innego

Aga - 2010-01-12, 09:59

coś jest na rzeczy bo 3 tygodnie po ospie, która Bąble miały ponad rok temu, chłopaki załapały zapalenie oskrzeli-ża tak powiem bez ostrzeżenia-kaszlnęły parę razy rano a wieczorem już zapalenie miały :masakra:



Agata22 ja po zapaleniu oskrzeli miałam ok.miesiąc właśnie kaszel-osłuchowo było ok. ale podobno po zapaleniu oskrzeli może się utrzymywać kaszel.

Evvie - 2010-01-12, 10:08

Agata22 napisał/a:
Maja zachorowała w Nowy Rok a w tym tyg tzn ok czw pt lekarka pozwoliła nam już ją puścić do przedszkola
fakt odporność jest teraz bardzo osłabiona przez ok


tak szybko :zdziwko: przecież to nawet nie całe 2 tygodnie?


U Olka widzę, że bardzo osłabiony jest. Już od daaaawna nie spał w dzień a teraz mi się pokłada. Jak chwilę poszaleje i pobiega to od razu głowa mokra.

Agata22 ale Rybomunyl to działa jak szczepionka uodparniająca, czyli przy podawaniu jeszcze bardziej osłabisz dziecko.

Agata22 - 2010-01-12, 10:49

no zobaczymy jutro idziemy na kontrol zobaczymy co pediatra powie
Kary - 2010-01-12, 11:02

Po 10 dniach, jak zeszły krostki. Trochę się obawiałam obniżenia odporności, ale jak zwykle gorzej jest u Mika, który siedzi w domu, niż u Maksa :/ .
m. - 2010-01-12, 14:05

U mnie podobnie, Młoda dużo lżej przechodziła ospę niż Młodsza. Młoda zachorowała ok. 6 grudnia, poszła do przedszkola w nowym roku.

A co do szczepienia, to moja pediatra dokładnie to samo mi powiedziała, że szczepienia robi się dopiero po 3 miesiącach od skończenia choroby, dlatego Młodsza była szczepiona jeszcze przed zachorowaniem (kiedy jej starsza siostra już była chora).

Evvie - 2010-01-13, 10:11

u nas c.d. sagi biedronkowej.
Wczoraj wysypało młodszą. Jak na razie to o wiele lżejk przechodzi. Wykropkowana jest ale nie ma gorączki i apetyt normalny :oczami:

Agata22 - 2010-01-13, 10:25

Evvie, to tak samo jak u nas najmłodsza przeszła lżej niż starsza mimo że kropek miałą dużo
Evvie - 2010-01-13, 10:50

Ma sporo kropek ale jakby mniejsza średnica i tylko troszkę podeszły osoczem.

Olek miał wieeeelkie. Do tej pory ma sporo strupków we włosach.


Szykowaliśmy się z mężem na ciężką noc (Olek kaszlał, gorączkował, płakał, że swędzi) ... a Ala spała jak kamor do 6:15 :padam:

agnetta - 2010-02-17, 20:53

Dziewczyny, czy jak się pojawia wysypka to są to takie małe różowe pęcherzyki z płynem (czy jak to się tam nazywa)?
Kary - 2010-02-17, 21:06

agnetta napisał/a:
Dziewczyny, czy jak się pojawia wysypka to są to takie małe różowe pęcherzyki z płynem (czy jak to się tam nazywa)?


Tak, ale nie zawsze to ospę oznacza, o czym miałam okazję się ostatnio przekonać :/ .

Niemniej przy ospie sa najpierw plamki czerwone, niektóre się potem wypełniają płynem, pękają i zasychają.

agnetta - 2010-02-17, 21:15

Kary napisał/a:
agnetta napisał/a:
Dziewczyny, czy jak się pojawia wysypka to są to takie małe różowe pęcherzyki z płynem (czy jak to się tam nazywa)?


Tak, ale nie zawsze to ospę oznacza, o czym miałam okazję się ostatnio przekonać :/ .

Niemniej przy ospie sa najpierw plamki czerwone, niektóre się potem wypełniają płynem, pękają i zasychają.


Znalazłam takie pęcherzyki u Gabrysia - trochę ich jest. Pewnie bym się niezorientowała, bo on się sam rozbiera, kąpie i ubiera, ale zobaczyłam, że coś dziwnego ma na karku i potem cały przegląd mu zrobiłam. Do tego 38 stopni i ból głowy przez cały dzień. Myślałam, że jest przeziębiony, bo ma też katar (ale od paru dni już). Poobserwuję go do jutra, ale jak googlowałam to wygląda mi to na ospę :kwasny: Sama ospa mnie nie przeraża, tylko nie wiem jak Jeremi zareaguje :kwasny:

Kary - 2010-02-17, 21:36

agnetta napisał/a:
Znalazłam takie pęcherzyki u Gabrysia - trochę ich jest. Pewnie bym się niezorientowała, bo on się sam rozbiera, kąpie i ubiera, ale zobaczyłam, że coś dziwnego ma na karku i potem cały przegląd mu zrobiłam. Do tego 38 stopni i ból głowy przez cały dzień. Myślałam, że jest przeziębiony, bo ma też katar (ale od paru dni już). Poobserwuję go do jutra, ale jak googlowałam to wygląda mi to na ospę :kwasny: Sama ospa mnie nie przeraża, tylko nie wiem jak Jeremi zareaguje :kwasny:


Z tego, co opisujesz, to objawy typowo ospowe ma. A ma też we włosach?

kasiakiel - 2010-02-17, 21:44

agnetta napisał/a:
Poobserwuję go do jutra

Obserwuj, to się rozrasta i zmienia z godziny na godzinę, więc do jutra powinnaś mieć jasność. Ale jeśli to ospa to raczej mała szansa żeby młodszym się upiekło :kwasny:

agnetta - 2010-02-17, 22:19

Mam coraz mniej wątpliwości, że to ospa. Pojawiają się nowe plamki, jeszcze nie wypełnione osoczem. Najwięcej ma na tułowiu.

Kary napisał/a:
Z tego, co opisujesz, to objawy typowo ospowe ma. A ma też we włosach?


Na razie zauważyłam we włosach z tyłu nad karkiem. Reszty dokładnie nie przeglądałam (Gaba ma bardzo gęste włosy).

Pytałam go przed snem czy go to swędzi - raz mówił, że nie, raz, że tak - nie mógł się zdecydować.

Czy w takim razie konieczna jest wizyta u lekarza?

Izolowanie młodszych chyba już nie ma sensu?

m. - 2010-02-17, 22:22

agnetta, a masz możliwość prywatnej wizyty? Wejść z ospą do przychodni może się nie najlepiej skończyć dla współchorych ;)

Co do izolowania, to nie ma sensu, bo Młody zarażał co najmniej 3 dni przed wyskoczeniem krost. Dopóki krosty nie zmienią się w strupy - nadal zaraża.

Ogólnie przygotuj się, że za 2-3 tygodnie reszta chłopaków będzie chora.

Kary - 2010-02-17, 22:23

agnetta napisał/a:
Na razie zauważyłam we włosach z tyłu nad karkiem.


No właśnie w ospie typowe są wypryski także we włosach.

Cytat:
Czy w takim razie konieczna jest wizyta u lekarza?


Ja nie byłam. Ani z Maksem, ani z Mikiem. Zadzwoniłam tylko dopytać, co podać i tyle. Z doświadczeń z Mikiem polecam raczej fiolet gencjany niż pudroderm - u Mika nastąpiły zakażenia przy tym ostatnim :/ .

agnetta napisał/a:
Izolowanie młodszych chyba już nie ma sensu?


Moim zdaniem nie. Ospą chory zaraża kilka dni przed wystąpieniem objawów zewnętrznych (aż do zaschnięcia krostek).

kasiakiel - 2010-02-17, 22:25

agnetta napisał/a:
Czy w takim razie konieczna jest wizyta u lekarza?

Lekarz może Ci przepisać Heviran - to łagodzi przebieg choroby, ale różne sa opinie. Niektórzy twierdzą żeby podawać, inni że lepiej nie.

agnetta napisał/a:
Izolowanie młodszych chyba już nie ma sensu?

Niestety nie ma. Zarażanie zaczęło się już 2-3 dni temu :kwasny: . Pozostaje czekać ok. 2 tygodni na wysypkę u maluchów :kwasny:

Kary - a u nas pudroderm sprawdził się świetnie ;) . Z tego co pamiętam to lekarz przepisał Hance też coś wyciszającego, żeby się tak nie drapała, ale pewna nie jestem :niepewny: .

agnetta - 2010-02-17, 22:31

m. napisał/a:
Ogólnie przygotuj się, że za 2-3 tygodnie reszta chłopaków będzie chora.


Jestem na to przygotowana i o ile u Benia mnie to nie przeraża, to boję się jak ospa będzie działała u Jeremiego z tą jego małopłytkowością. W razie czego będę dzwoniła do kliniki.

Dzięki za wszystkie informacje :)

Kary - 2010-02-17, 22:35

kasiakiel napisał/a:
Kary - a u nas pudroderm sprawdził się świetnie ;) .


A u Mika przyczynił się do poważnych powikłań i ze stanem jego skóry walczę do dziś - mimo, że ospę zakończył tydzień przed BN :( .

Co nie zmienia faktu, że Maks był smarowany tylko pudrodermem i było ok :)

Trzymam kciuki za Jeremiego!

m. - 2010-02-17, 22:40

U nas pediatra odradzała Pudroderm. Mówiła, że dużo powikłań się po nim zdaża.
kasiakiel - 2010-02-17, 22:43

agnetta napisał/a:
Jestem na to przygotowana i o ile u Benia mnie to nie przeraża, to boję się jak ospa będzie działała u Jeremiego z tą jego małopłytkowością. W razie czego będę dzwoniła do kliniki.

To może najlepiej skonsultuj się w jego sprawie zanim się zacznie. Być może w jego przypadku Heviran będzie uzasadniony, bo podawany na samym początku choroby powoduje, że wysypka jest mniejsza, a organizm mniej obciążony chorobą. Ja brałam Heviran dokładnie od chwili zauważenia pierwszej plamki - (miałam już wykupiony przygotowana na chorobę i byłam wtedy w 35 tygodniu ciąży) i miałam tylko 15 plamek(dokładnie policzone) i tylko 2 z nich zmieniły się w pękające bąble.

Beti - 2010-02-17, 23:06

Z tym Heviranem to też chyba różnie jest. Edyśka brała od początku, a wysypana była cała, łącznie z wargami sromowymi. Inna sprawa, że gorączki dużej nie miała i ogólnie rzeczywiście najgorzej tej ospy nie przeszła.
Co do smarowania, nam też pediatra polecała Pigmentum Castellani najpierw, dopiero później ewentualnie Pudroderm.
Rzeczywiście, Pigmentum lepiej radziło sobie z krostkami, ale z nim z kolei nie radziła sobie Edytka. Piekło ją smarowanie i w ogóle nie dała się dotknąć. Ostatecznie jednak smarowaliśmy ją Pudrodermem. Na drapanie lekarka przepisała Atarax trochę wyciszający i rzeczywiście, trochę mniej się drapała.

Agata22 - 2010-02-17, 23:07

Heviran troszke łagodzi chorobę ale musi być podany w ciągu 5 godzin od pierwszych plamek, póxniej nie ma sensu
w tym celu dobrze byłoby odwiedzic lekarza żeby przepisał recepte i mieć już dla młodszych dzieci.

Ja miałam dokładnie takie same objawy okropny ból głowy i oczu że ledwo gałkami ocznymi ruszałam

gorączka zazwyczaj pojawia się w momencie kiedy następuje kolejny wysyp krostek

dla złagodzenia świądu zakup tez Fenistil w kroplach-pomaga

kasiakiel - 2010-02-17, 23:12

Agata22 napisał/a:
Heviran troszke łagodzi chorobę ale musi być podany w ciągu 5 godzin od pierwszych plamek, póxniej nie ma sensu

No dokładnie. Dlatego ja miałam recepte dla siebie w garści od pierwszego dnia hankowej choroby. Gorączki nie miałam w zasadzie wcale, bo pierwszego dnia 37,3 a potem już normalnie 36,6. Ale dla mnie to był i tak koszmar, bo się bałam o Krzyśka w brzuchu - jak się potem okazało - słusznie :kwasny: .

agnetta - 2010-02-18, 12:30

kasiakiel napisał/a:
agnetta napisał/a:
Jestem na to przygotowana i o ile u Benia mnie to nie przeraża, to boję się jak ospa będzie działała u Jeremiego z tą jego małopłytkowością. W razie czego będę dzwoniła do kliniki.

To może najlepiej skonsultuj się w jego sprawie zanim się zacznie.


Konsultowałam. W razie czego mamy jechać do szpitala zakaźnego. W jego przypadku akurat sensu innych leków nie ma, bo jak jego organizm znacznie zwalczać ospę (czyli i tak będzie zawirusowany) to automatycznie zacznie mu zabijać płytki krwi. Zobaczymy, może sobie chłopak z tym lepiej poradzi.

Gabryś jak na razie lajtowo.

kasiakiel - 2010-02-18, 12:41

agnetta napisał/a:
Konsultowałam. W razie czego mamy jechać do szpitala zakaźnego. W jego przypadku akurat sensu innych leków nie ma, bo jak jego organizm znacznie zwalczać ospę (czyli i tak będzie zawirusowany) to automatycznie zacznie mu zabijać płytki krwi. Zobaczymy, może sobie chłopak z tym lepiej poradzi.

Gabryś jak na razie lajtowo.

To najważniejsze, że wiecie co robić. Trzymam kciuki, oby u obu maluchów było równie lajtowo jak u Gabrysia :) .

agnetta - 2010-02-19, 13:21

Ile razy dziennie smarowałyście dzieci?
Smaruję Gabę tym pudodermem i na razie wydaje się być w porządku. Robię mu prysznic rano i wieczorem. Cały czas ma nowe wysypy krost.

Evvie - 2010-02-19, 13:39

agnetta, dosmarowywałam w razie konieczności. To znaczy, smarowałam nowe i jak widziałam, że pudroderm się starł.
Jak za dużo pudrodermu to potem jest nieprzyjemne uczucie suchości i ściągania.

Nam lekarka kazała ograniczyć mycie do minimum. Szybki prysznic raz dziennie max, a potem smarowanie i lekkie i bawełniane ubranie, żeby się dziecko nie spociło (bo to potęguje swędzenie).

No i zakazano smarowania okolic krocza pudrodermem (miałam Vratizolin). Dzieci miały wykwity np między pośladkami.

agnetta - 2010-02-19, 13:46

Evvie dzięki. W takim razie zrezygnuję z tego porannego prysznica. Myślałam, żeby mu zmywać ten nocny pudoderm.
ankha - 2010-02-19, 14:31

U nas ospę przyniosła do domu z przedszkola starsza córka. Miała 1 wysyp krost, nie swędziały jej za bardzo ale smarowałam pudrodermem. Przez 6 dni dawałam jej Heviran i Diphergan. Gorączkę miała 2 dni. Dziś jest tydzień odkąd ma ospę i właściwie chyba już po ptokach. Krosty znikają.
Młodsza wcale nie zachorowała.

Kary - 2010-02-19, 15:02

Smarowałam 2x dziennie. Jeśli chodzi o prysznic, to ja bym pudroderm akurat zmywała i smarowała na nowo, żeby się zakażenia nie porobiły. Z tą kąpielą to chyba chodzi o to, że krosty dłużej zasychają, jak są moczone.
skrzacik - 2010-02-19, 15:20

Ja smarowałam fioletem, wszystkie krosty odpadły mu po dwóch tygodniach od pierwszych objawów. Pierwsze zaczęły odpadać po 6 dniach.
Niestety w ospie najgorsze są powikłania. My już 4 tydzień siedzimy w domu, bo Maciek się niby przeziębił, a dziś doszło do tego kataralne zapalenie ucha, więc przynajmniej 5 tydzień jeszcze będzie w domu.
Ospa niezwykle obniża odporność. Na wszystko, zaostrzają się zmiany skórne, alergiczne, dziecko łatwo łapie wszelkie choroby i przechodzi je dużo ciężej niż zwykle.
Trzeba cholernie uważać nawet do dwóch tygodni po zakończeniu choroby.

Evvie - 2010-02-19, 15:58

ankha napisał/a:
Młodsza wcale nie zachorowała.


jeśli starsza przyniosła a ma ospę od tygodnia to na młodszą jeszcze czas.
U nas po 14 dniach od zachorowania Olka była cisza. Odetchnęłam.
A jak wróciłam 17tego dnia z pracy to patrzę sobie, a młoda na czole ma 4 kropy solidne :rotfl: Od razu dostała Heviran i ospa przeszła lightowo :padam:


Skrzacik, Olek zachorował w Boże Narodzenie. Do tej pory jeszcze nie puściłam go do przedszkola. Mi laryngolog powiedział, że mamy sobie zaplanować ciepłe życie rodzinne i nie liczyć na to, że w tym sezonie zimowo-wiosennym zrobi karierę w przedszkolu właśnie ze względu na obniżenie odporności po ospie.
Jak siedzi w domu to go przynajmniej puszczam na spacery i zabawy w śniegu, a boję się, że po 2 dniach w przedszkolu będę leczyć i kisić w zamknięciu w domu przez cały marzec. :masakra: :masakra:

Kary, dokładnie. Lekarka nam mówiła, że wymoczone krostki cześciej przechodzą etap surowiczy. A tak jest szansa, że szybko przyschną i znikną.

ankha - 2010-02-19, 16:06

Evvie napisał/a:
ankha napisał/a:
Młodsza wcale nie zachorowała.


jeśli starsza przyniosła a ma ospę od tygodnia to na młodszą jeszcze czas.

No to szczerze mówiąc pocieszyłaś mnie bo wolę mieć za 1 razem ospę z głowy u obu. Mam nadzieję, że jeszcze młodsza się zarazi bo Heviran mi został i psychicznie już jestem nastawiona :)
Jak długo po zachorowaniu trzymacie dzieci w domu? Kiedy można posłać dziecko do przedszkola?
edit:
No i kiedy można zacząć podawać tran? bo na czas choroby lekarka kazała odstawić.

skrzacik - 2010-02-19, 16:13

Lekarze mówią, że po dwóch tyg. od odpadnięcia ostatniego strupa można mówić o jakimś tam stopniu bezpieczeństwa. A tak naprawdę, to jak ktoś ma możliwości, to przynajmniej miesiąc PO chorobie dziecko powinno być w cieplarnianych warunkach.
Ja z Maćkiem za szybko wyszłam. Wyjechałam w góry po odpadnięciu strupów, myślałam, że tam odporności nabierze, niestety mój mąż coś przywlókł z pracy i tam się Maciek od niego zaraził. Plus szaleństwa na nartach i osłabiony organizm nie zwalczył wirusa. :(
Teraz chrzanię robotę, jak trzeba będzie to i dwa tygodnie jeszcze posiedzę z Maćkiem w domu.

Evvie - 2010-02-19, 16:27

ankha napisał/a:
No to szczerze mówiąc pocieszyłaś mnie bo wolę mieć za 1 razem ospę z głowy u obu. Mam nadzieję, że jeszcze młodsza się zarazi bo Heviran mi został i psychicznie już jestem nastawiona :)


Ja też tak miałam. W szafce leki po Olku, na karteczce dawkowanie dla Ali rozpisane przez pediatrę "na wszelki wypadek". Ja się bardzo cieszę, że dzieci mają to za sobą, tym bardziej, że szczepienie daje pamięć immunologiczną na kilka lat jedynie, a przechorowanie daje odporność na całe życie.

ankha napisał/a:
Jak długo po zachorowaniu trzymacie dzieci w domu? Kiedy można posłać dziecko do przedszkola?


Ja jeszcze nie posłałam. W zasadzie od 2 tygodni wychodzimy z domu. W weekendy jeździmy do groty solnej, żeby sobie pokopały w soli, a w tygodniu wychodzą na spacery na dwór ale bez kontaktu z zawirusowanymi osobami.


ankha napisał/a:
No i kiedy można zacząć podawać tran? bo na czas choroby lekarka kazała odstawić.


Z Olkiem byłam 12 dnia choroby (jak już miał przyschnięte strupki) i od kolejnego dnia lekarka nam rozpisała Preventic - olej z wątroby rekina i Imunit - na wzmocnienie odporności.

I jeszcze 3 lekarzy w między czasie zwracało mi uwagę, żeby przez okres co najmniej 3 miesięcy nie szczepić dziecka na nic, bo organizm sobie nie poradzi.
Czekam więc do kwietnia z zaległymi szczepieniami.

ankha - 2010-02-19, 16:34

Dzięki bardzo dziewczyny :)
A jeszcze Evvie, jak lekarz kazał Ci dawkować Heviran córce? Moja młodsza jest dokładnie w wieku Twojej Ali. Rozgniatałaś jakoś te tabletki? Dodawałaś je do jedzenia?
Starsza ma 4 lata i dostawała 1 tabletkę 4 razy dziennie.

agnetta - 2010-02-19, 16:49

Nie przypuszczałam, że ospa tak trzepie organizm. W takim razie siedzenie w domu Gabrysia trochę potrwa.

Ja właśnie Gabę pod ten prysznic raz dwa, trudno to nazwać namaczaniem. Głównie zmywam ten pododerm jak najszybciej.
Ile w ogóle trwa wysyp nowych krost? Gabę wysypuje już trzeci dzień. Raczej ma tak średnio - ani za dużo, ani za mało. Najwięcej ma na plecach i brzuchu. Daję mu Fenistil w kroplach na to swędzenie i wygląda na to, że działa.
Trochę jest przy tym marudny, czasem płacze, że ma dosyć tej choroby. Dużo na szczęście do niego dociera i można mu wytłumaczyć. Przynajmniej jak młodsi zachorują to mam już jakiś trening.

Na co jest ten Diphergan?

ankha - 2010-02-19, 17:00

agnetta napisał/a:
Na co jest ten Diphergan?

Antyalergiczny i uspokajający. Faktycznie córka była po nim spokojniejsza, mniej się drapała.

skrzacik - 2010-02-19, 17:05

On ma też działanie przeciwwymiotne. To tak na marginesie, może się komuś ta informacja przyda.
Kary - 2010-02-19, 20:11

agnetta napisał/a:
Ja właśnie Gabę pod ten prysznic raz dwa, trudno to nazwać namaczaniem. Głównie zmywam ten pododerm jak najszybciej.
Ile w ogóle trwa wysyp nowych krost?


Moich chłopaków wysypywało w sumie od czwartku do niedzieli. Potem krostki zaczęły przysychać.

agnetta - 2010-02-19, 20:20

Kary napisał/a:
agnetta napisał/a:
Ja właśnie Gabę pod ten prysznic raz dwa, trudno to nazwać namaczaniem. Głównie zmywam ten pododerm jak najszybciej.
Ile w ogóle trwa wysyp nowych krost?


Moich chłopaków wysypywało w sumie od czwartku do niedzieli. Potem krostki zaczęły przysychać.


To jest szansa, że jutro się skończą Gabrysiowi wysypy. Zobaczymy jak to będzie u niego.

Evvie - 2010-02-19, 20:51

ankha napisał/a:
Dzięki bardzo dziewczyny :)
A jeszcze Evvie, jak lekarz kazał Ci dawkować Heviran córce? Moja młodsza jest dokładnie w wieku Twojej Ali. Rozgniatałaś jakoś te tabletki? Dodawałaś je do jedzenia?
Starsza ma 4 lata i dostawała 1 tabletkę 4 razy dziennie.



Olek dostawał 3x1 tabletkę
Ala miała połowę dawki czyli 3x 0,5 Heviranu 200.

Heviran na szczęście jest bez smaku i można dowolnie łączyc z jedzeniem. Dawałam jej na łyżeczce z jakimś jogurtem lub kaszką.

Obydwoje brali przez 6 dni.

Ja dla Olka też miałam zapisany Diphergan na pierwszych 5dni do podawania na noc, bo miał straszne ataki kaszlu.
Ali nie dawałam.


Przypomniało mi się i może się przyda mamom alergików i astmatyków. Kazano nam odstawić wziewy (Olek bierze Pulmicort) na tydzień, bo sterydy mogą powodować większy wysyp krostek w drzewie oskrzelowym.

Olek miał największy wysyp przez 4 dni, Ala 3 dni i u niej większość krostek zbladła i znikła bez fazy pęcherzykowej.

Agata22 - 2010-02-19, 22:09

Evvie napisał/a:
No i zakazano smarowania okolic krocza pudrodermem (miałam Vratizolin). Dzieci miały wykwity np między pośladkami

lepiej nie smarować bo strasznie piecze w tych miejscach intymnych
ja nie wiedziałam i siebie wysmarowałam wszędzie po czym wskoczyłam pod prysznic :)

ankha napisał/a:
Młodsza wcale nie zachorowała

ospa zaczyny wysypywać tak po 2-3 tygodniach dopiero więc jeszcze ma czas

Heviran możesz rozgnieśc i rozmieszać z wodą najlepiej na łyżeczce potem lekko popić

agnetta - 2010-02-20, 12:25

Wygląda na to, że Gabę przestało już wysypywać. Dziś się w ogóle nie skarży na swędzenie. Za to noc miał trochę ciężką, bo długo nie mógł zasnąć, potem się budzil i przywędrował do mnie.
Te zasychające strupy trzeba smarować tak długo jak są? Dopóki nie odpadną?

ankha - 2010-02-20, 12:29

Dzięki dziewczyny. Naszykowałam Heviran i czekam ;) Dziś mała jest strasznie marudna więc możliwe, że ją bierze powoli.
Agata22 - 2010-02-20, 14:16

agnetta napisał/a:
Te zasychające strupy trzeba smarować tak długo jak są? Dopóki nie odpadną?

najlepiej tak aż do odpadnięcia.

ankha zrób małej przegląd ciała ja u Majki nawet nie przypuszczałam że ją bierze bo na pleckach miała 3 punkciki potem co chwile kolejne się pokazywały

ankha - 2010-02-28, 18:53

Właśnie ospa zaczęła się u młodszej-od razu podałam Heviran i Diphergan. Marudna jest przeokropnie ale przynajmniej będzie z głowy.
agnetta - 2010-02-28, 19:25

U nas też opsy rozdział drugi. Teraz Jeremi choruje, płytki mu lecą w dół. Dziś w ogóle był markotny. Na razie mocno wysypany nie jest, ale pewnie jeszcze trochę się pojawi.
Ja tych leków nie podałam, bo mi lekarka przepisać nie chciała.

ankha - 2010-02-28, 19:50

To moja młodsza jest mocno wysypana i pluję sobie w brodę że jej wczoraj wieczorem Heviranu nie podałam jak znalazłam 1 kropkę na plecach. No ale wczoraj nie byłam pewna czy to ospa bo po 1 kropce stwierdzić trudno a nie chciałam jej faszerować lekami bez powodu.
Dziś rano podałam jej Heviran jak już miała cały brzuszek obsypany, trochę plecki, dupcię i na buzi kilka kropek.

agnetta - 2010-02-28, 20:00

Faktycznie po jednej kropce trudno rozpoznać. Jeremi miał wczoraj parę, ale równie dobrze wyglądały jak potówki. Chociaż nastawiłam się, że to ospa. Na razie gorączki nie ma i nie skarży się na swędzenie.
Agata22 - 2010-02-28, 22:32

no to współczuję dziewczyny tych chorób
życzę szybkiego powrotu do zdrówka
ale przynajmniej dzieci będą miały to juz za sobą

ankha - 2010-03-01, 11:26

Ja dziś byłam na kontroli ze starszą u lekarza-spokojnie jutro może iść do przedszkola. Dostałam też receptę na Heviran dla młodszej bo mam jej dawać 3 * dziennie po całej tabletce.
agnetta - 2010-03-01, 11:35

ankha a ile u starszej minęło od pojawienia się krost?
Gabryś ma jeszcze strupy i się zastanawiam ile to potrwa.

Za to do Jeremiego dziś dołączył Beni i mamy komplet ospy.

ankha - 2010-03-01, 11:56

U starszej pierwsze kropki na ciele pojawiły się 12 lutego to dziś jest 18 dzień. Po ospie zostało kilka blizn na plecach.
agnetta - 2010-03-01, 12:07

ankha napisał/a:
U starszej pierwsze kropki na ciele pojawiły się 12 lutego to dziś jest 18 dzień. Po ospie zostało kilka blizn na plecach.


A to spoko. Gabryś miał pierwsze krosty 17 lutego. To jest szansa, że za tydzień pójdzie do przedszkola.

agnetta - 2010-03-04, 14:18

Dziewczyny, miały Wasze dzieci krosty na twarzy? To schodzi czy zostają ślady?
Gabryś miał parę, Jeremi tez w miarę, za to Benia najbardziej wysypało - czoło i broda. A przy smarowaniu to jest straszny krzyk. O ile plecy i brzuch jakoś sobie pozwala, to przy twarzy jest straszny krzyk :masakra:

kasiakiel - 2010-03-04, 18:03

hance ślady z twarzy zeszły dopiero po wakacjach (ospa była w maju), ale żadna blizna nie została :)
Kary - 2010-03-04, 20:04

Maks miał na twarzy trochę. Mikołaj na całej głowie (na twarzy najwięcej) około 100 krost. Jedna na drugiej :(

Blizny nie zostały, zostały plamki które bledną. Natomiast okolice ust to była jedna wielka rana - i tutaj przy zmianie temperatury cały ten obszar jest siny i brzydki :( . Mam nadzieję, że w końcu to zejdzie.

Agata22 - 2010-03-04, 23:25

agnetta, a może w ramach zabawy pozwól mu samemu chociaż troszkę porobić kropeczki.

u nas też na twarzy było trochę ale wszystko fajnie zeszło

skrzacik - 2010-03-05, 07:19

Maciek ma bliznę na brodzie. Tam były trzy małe krosty, które zalały się w jedną linię. Niestety Maciek zerwał sobie ten strupek podczas snu i dlatego został ślad. Jest coraz mniejszy i pediatra mówiła, że na 99% w końcu zniknie, ale jest.
anna5 - 2010-03-13, 20:21

No to i ja dołaczam do grona biedroneczek.Moja córcia dostała w piatek i jak narazie zaczyna się coraz bardziej drapać .Tłumacze proszę ,ale to nic nie daję .Widzę że sama walczy z sobą .Dostaje Haviran i na początku smarowałam pudrodermem ,ale lekarka powiedziała że on powoduje że zostają blizny i żeby smarować Pigmentum ,ale widzę po Roksance że jak smarowałam tym pudrodermem była spokojniejsza.Dużo tu przeczytałam i własnie ide ją wykąpać delikatnie i posmaruje ją tym pudrodermem i zobaczymy co będzie dalej.Pozdrawiam was
Agata22 - 2010-03-13, 23:56

anna5, pudroderm działa też przeciw świądowo i chyba bardziej nadaje się na ospę niz ten Pigmentum
może podaj też coś przeciwświądowego dodatkowo np Fenistil
ostatnio koleżance lekarka zaleciłą podanie melisy dziecku czy pomoże przy ospie

Kary - 2010-03-14, 14:06

Ja przeciwświądowo dawałam Fenistil właśnie. Z pudrodermu musiałam zrezygnować, bo Miko źle na niego zareagować :(
Krostki smarowałam Pioktaniną.

anna5 - 2010-03-15, 22:53

I właśnie tak zrobiłam że zrezygnowałam z Pigmentum i dałam Roksance Pudroderm i chyba tak jest lepiej bo się nie drapie tak .Ale już widzę że jej się ospa kończy więc jest super.
anna5 - 2010-03-16, 20:53

A powiedzcie mi dziewczyny czym zmyć teraz te różowe plamki .Czekać aż same się zmyją ???
Agata22 - 2010-03-16, 21:41

specjalnie tego nie zmywaj przy kąpielach same będą się zmywały
anna5 - 2010-03-16, 23:31

Aha ok więc będe czekała :-)

A i jeszcze jedno mam pytanie kiedy dziewczyny zaczełyście wychodzić z dziecmi na dwór .Czekałyście aż wszystkie kroski zniknął ??

[ Komentarz dodany przez: Madeleine: 2010-03-17, 10:29 ]
scaliłam posty

Kary - 2010-03-17, 08:09

anna5 napisał/a:
A i jeszcze jedno mam pytanie kiedy dziewczyny zaczełyście wychodzić z dziecmi na dwór .Czekałyście aż wszystkie kroski zniknął ??


Aż odpadną strupki.

Evvie - 2010-03-17, 09:12

anna5 napisał/a:
A i jeszcze jedno mam pytanie kiedy dziewczyny zaczełyście wychodzić z dziecmi na dwór .Czekałyście aż wszystkie kroski zniknął ??


anna5 z Twoich postów wynika, że córka ma ospę od niespełna tygodnia więc na pewno nie ma co się wybierać na spacery. Ponoć nie ma nic gorszego niż przeziębienie ospy, bo może to grozić poważnymi powikłaniami.
Poczytaj wcześniejsze strony wątku, gdzie dziewczyny piszą o tym.

Agata22 - 2010-03-17, 09:41

anna5, wstrzymaj się
zaraz po ospier spacerek może doprowadzić do zapalenia oskrzeli także lepiej jeszcze trochę poczekać
od zachorowania tak jakieś 2,5- 3 tyg lepiej posiedzieć w domu

anna5 - 2010-03-17, 19:40

Nie nawet nie myslałam o spacerze ,tylko się zastanawiałam kiedy można wyjść z dzieckiem . Lekarz nam powiedziala że można z nia wyjśc po tygodniu ( pod warunkiem że zniknął krostki ) .nawet mi dala zwolnienie tylko na tydzień bo stwierdziła że tyle starczy .Więc wolałam sie was spytać bo ciekawa byłam .
Olutek - 2010-03-27, 00:15

Dołączamy do chorujących na ospę. Przeczytałam cały wątek i dowiedziałam się,że pudodremem nie smarowa okolic intymnych,a właśnie tam najbardziej wysypało Mikołaja. Kupię jutro Vratizocin.
A co z wychodzeniem w taką ładną pogodę? Teraz o przeziębienie trudniej chyba(jak się dziecka nie przegrzewa), bo słyszałam że może wychodzić w jakieś ustronne miejsca na chwile chociaż. U nas gorączki nie ma, jest czasem stan podgorączkowy.

Wasze dzieci też kaszlały podczas ospy??Nie wiem czy ten Koszela ma coś wspólnego z ospą czy to jakieś przeziębienie osobne :kwasny:

zulam - 2010-03-27, 09:32

Dopóki pęcherzyki się pojawiają nie powinnaś wychodzić. Kaszel jak najbardziej może być z powodu ospy - świadczy o dość ciężkim jej przebiegu, w tym wypadku lepiej dziecko pokazac pediatrze, żeby je osłuchać. Ospie może też towarzyszyć "zwykłe" przeziębienie - tak czy inaczej wskazana kontrola, i dopóki nie będziesz miec zielonego światła od lekarza nie wychodź.
Okolice intymne można przemywac nadmanganianem potasu albo tantum rosa.

Agata22 - 2010-03-27, 09:38

Olutek, lepiej ze spacerami się wstrzymaj, jesli jest kaszel to tym bardziej przy ospie bardzo łatwo o zapalenie oskrzeli więc nie ma co narażac dziecka.
agnetta - 2010-03-27, 11:30

Ja smarowałam pudodermem wszędzie - tzn. w miejscach intymnych też (w kroczu, na lulaku itp), ale chłopcy się nie skarżyli, że coś jest nie tak.

Lepiej nie wychodzić dopóki skończy się wysyp i strupy nie zaczną przysychać. Ja najdłużej w domu przetrzymałam najstarszego (chyba z dwa tygodnie), ale też pogoda była nie sprzyjająca wyjściu. Jeremi zaczął już po tygodniu od wysypu wychodzić, ale tak stopniowo. Benio chyba jakoś po nie całych dwóch tygodniach.

Gabryś przy ospie miał bardzo mocny katar i głowa go bolała - na szczęście nic gorszego się z tego nie rozwinęło.

Olutek - 2010-03-29, 00:20

Dzieki wielkie. Nie wychodzimy, bo Mikołaj ma straszny kaszel i katar :zalamany: Niestety myślałam,ze jakoś łagodniej to przejdzie-ale krost ma dużo i strasznie go swędzi. Daję fenistil i pudoremem smaruje, co jeszcze?? Szczególnie właśnie okolice intymne go swędzą, bo ma tam dużo krostek.

Wczorajsza noc koszmarna, tak się wił, że dopiero nad ranem zasnął:(
I martwię się tym kaszlem, boję się zapalenia oskrzeli. Dziś właściwie zaczął mocno kaszleć,aż chrypę ma. Czy jak jutro pojadę do lekarza to już będzie wiadomo czy to soc poważnego?Czy poczekać czy jutro nie bedize lepiej?

agnetta - 2010-03-29, 08:43

Olutek jak się skończył Mikołajowi wysyp krost to możecie jechać do lekarza.
Ja dawałam jeszcze panadol, zwłaszcza jak tak Gabryś jedną noc nie mógł zasnąć, bo go swędziało.[/b]

Evvie - 2010-03-29, 08:58

Olutek, mój Olek też tak ciężko przechodził ospę - ze strasznym kaszlem.
Pediatra powiedziała, że to oznacza wysyp krostek wewnątrz (w drzewie oskrzelowym).
Na ten kaszel miałam zapisany Diphergan i rzeczywiście lepiej spał po nim.
Z nim u lekarza byłam 3 razy, bo się baliśmy powikłań i zapalenia oskrzeli.


No i ja niezmiennie polecam Vratizolin na okolice krocza. Pudroderm jednak mocno wysusza i może powodować podrażnienia intymnych miejsc.

Ja też bym dziecka nie puściła na dwór. Obecna pogoda jest jednak zdradliwa. Jak wyjdzie słońce to ciepło, a jak się schowa za chmury i zawieje wiatrem to przejmujące zimno. Chyba lepiej dziecko przetrzymać w domu ale nie narażać na komplikacje po ospie.

Agata22 - 2010-03-29, 08:58

wiem że można podawać jeszcze Diphergan ale on chyba na receptę
ale u nas pomógł w nocy przy mocno meczącym kaszlu bo on taki lekko uspakajający jest więc może warto spróbować na noc go podać
w dzień nie polecam bo dziecko będzie marudne i śpiące
mojej szwagierce pediatra dla dziecka zaleciła tylko melise do podawanie dziecku

Olutek - 2010-03-29, 13:21

Dzięki wielkie!
W nocy dość mocno jeszcze kaszlał,a dziś od rana ani razu!I krostki już się zasuszają(jakoś wątpiłam ze to kiedykolwiek wreszcie nastąpi:( ), więc na razie nie jadę do pediatry. Boję się żeby czegoś nie złapał u lekarza:/
Dziś jest zdecydowana poprawa, noc też nie była najgorsza.
Evvie, daję Vratizolin, tu właśnie przeczytałam.

Ile u Was trwało nim całkiem znikły krostki?

Kary - 2010-03-29, 13:26

Cytat:
Ile u Was trwało nim całkiem znikły krostki?


Strupki wszystkie odpadły po ok. 2 tygodniach już całkiem. Ślady są do dziś - chorowali na przełomie listopada/grudnia. I to nie są blizny, tylko takie plamy, które wg pediatry mają prawo i do pół roku schodzić :/ .

Evvie - 2010-03-29, 14:07

Olutek, no to najgorsze już za Wami. Teraz będzie już tylko lepiej. :hurra:
Olutek - 2010-03-29, 15:12

Evvie napisał/a:
Olutek, no to najgorsze już za Wami. Teraz będzie już tylko lepiej. :hurra:


Mam nadzieję że masz rację, ech ciężko to jakoś idzie!

Kary-pół roku?? Ale ślady nieważne, niech go tylko już nie swędzi :zalamany:

agnetta - 2010-03-29, 20:28

Moim chłopakom też takie plamki zostały. Ale widzę, że stopniowo bledną, więc pewnie jak pisze Kary kiedyś zejdą.
Kary - 2010-03-30, 08:42

Cytat:
Kary-pół roku??


No podobno :/ . Z tym, że teraz np. z twarzy już zniknęły, największe i najbardziej widoczne są tam, gdzie były największe krostki - brzuch, nogi.

moniśka - 2010-04-07, 17:38

Witam! Własnie moja córcia Alicja pozbywa się ostatnich strupków po ospie. U nas cała ta choroba trwała długo. Teraz rozpoczął się czwarty tydzień. Ospę dostała jednocześnie z zapaleniem migdałów. Bez antybiotyku się nie obyło. Przeszła wszystko chyba w najgorszej postaci. 40 stopniowa gorączka utrzymywała się długo. Była wysypana wszędzie (nawet w buzi) do tego niektóre bąble były tak duże, że sama nie mogłam w to uwierzyć. Mimo wszystko była bardzo dzielna, nie drapała. Najgorsze jest to, że ślady po ospie wyglądają przerażająco. Najbardziej martwi mnie buzia, po strupie został jej na nosku ślad (takie małe wgłębienie), ale widoczne. Wiem, że z czasem zblednie i może się spłyci troszkę. Może wiecie co mogę zrobić, czym to smarować. Nie chcę mieć później wyrzutów, że nic nie zrobiłam. Jeśli macie jakieś sprawdzone metody, kremy.
Będę bardzo wdzięczna.

ziarno_kawy - 2010-04-08, 13:03

zapytaj lekarza co mysli o contratubexie na blizny po ospie
moze to jakies wyjscie

alexa - 2010-06-12, 15:14

Mlody ma ospę :masakra:
Na razie częśc krost jest jeszcze w fazie "wykwitania" częśc jest juz duza i z płynem w srodku (wczoraj wieczorem nie bylo jeszcze nic widac) on się nie drapie jakby go to nie swędzialo - kiedy zacznie?
U lekarza bylismy nie swojego (tylko on byl na szybko) przepisał ten Pudroderm własnie i tyle. Nie wiem czy nie biegac w poniedzialek po ten Heviran :niepewny:
Do tego mlody kaszle (dostał Clemastin tez i Pulmeo) wczoraj mial gorączkę.
Zwracac na cos szczególną uwagę?

skrzacik - 2010-06-12, 15:58

Ja bym nie smarowała Pudrodermem. Szczególnie w ten upał.
Wysuszać gencjaną. Brudzi, ale jest lepsza.

alexa - 2010-06-12, 16:07

Podstawowe pytanie - ona jest dostępna bez recepty?
Do poniedzialku nie znajdę juz lekarza.
Teraz jest wysmarowanym tym pudocremem - ładnie to zasycha a upalow od wczoraj u nas nie ma.
Tylko szczerze mowiąc nie wiem jak to smarowac po tym pierwszym razie. Smaruje się kilka razy dziennie tak? Ale jedną warstwą na drugą? Bo biale slady ciągle są - czyli potem tylko tego dokladac? Zgłupialam :masakra:
Szybki prysznic mamy brac - ale samą wodą go myc? Do wanny wyczytalam w necie mozna dodac nadmanganianu potasu - tylko wtedy w tej wodzie musialabym go posadzic a to juz nie prysznic.
Niby takie proste a nagle tak skomplikowane :masakra:

magdagee - 2010-06-12, 18:10

alexa napisał/a:
Podstawowe pytanie - ona jest dostępna bez recepty?
Do poniedzialku nie znajdę juz lekarza.
Teraz jest wysmarowanym tym pudocremem - ładnie to zasycha a upalow od wczoraj u nas nie ma.
Tylko szczerze mowiąc nie wiem jak to smarowac po tym pierwszym razie. Smaruje się kilka razy dziennie tak? Ale jedną warstwą na drugą? Bo biale slady ciągle są - czyli potem tylko tego dokladac? Zgłupialam :masakra:
Szybki prysznic mamy brac - ale samą wodą go myc? Do wanny wyczytalam w necie mozna dodac nadmanganianu potasu - tylko wtedy w tej wodzie musialabym go posadzic a to juz nie prysznic.
Niby takie proste a nagle tak skomplikowane :masakra:


nie wolno kąpać dziecka podczas ospy, jest ona niegrozną chorobą wieku dziecięcego dopóki jej nieprzeziębisz, przeziębienie ma niestety skutki związane z układem nerwowym więc ja bym nie ryzykowała - Kuba wlasnie ospę skonczyl a info powyzej jest od mojej tesciowej pediatry - bardziej ufam jej niż temu co napisali w internecie...

ankha - 2010-06-12, 18:57

skrzacik napisał/a:
Wysuszać gencjaną. Brudzi, ale jest lepsza

Co do gencjany to podobno smarować nią lepiej tylko niewidoczne miejsca bo może zostawiać fioletowe "tatuaże".
A Heviran, już pisały dziewczyny wcześniej że chyba do 3 pierwszych dni warto go podawać bo hamuje wysyp krost i osłabia wirus, potem już raczej po ptokach.

Kary - 2010-06-12, 18:58

magdage napisał/a:
nie wolno kąpać dziecka podczas ospy, jest ona niegrozną chorobą wieku dziecięcego dopóki jej nieprzeziębisz, przeziębienie ma niestety skutki związane z układem nerwowym więc ja bym nie ryzykowała


To nie do końca tak. Pudroderm trzeba zmyć. Jak będzie alexa nakładała warstwę na warstwę może dojść do zakażenia (Mik tak miał). Dlatego generalnie polecam gencjanę mimo, iż brudzi okrutnie.

I Heviran bym podała.

Marchefka - 2010-06-12, 19:16

Tylko heviran wlasnie chyba na poczatku najlepiej ? Mlody dostal pierwszego dnia wysypu i nie wiem czy to dzieki temu ospe przeszedl lajtowo i szybko. Mlodej pediatra nie chciala dac heviranu, bo niby za mala. Byla obsypana jak indycze jajo i dlugo sie bujalismy. Gencjaną smarowalismy z zalecenia lekarza tylko najwieksze pęcherze i te w miejscach trudnych do wysuszenia (pod pieluchą ;) ).
My obmywalismy pod prysznicem zelem do mycia. Slyszalam o obmywaniu wodą z nadmanganianem jesli bąble są duze, ale ja wlasnie balam sie moczenia, wiec nie stosowalam.

Kary - 2010-06-12, 19:32

Marchefka napisał/a:
Tylko heviran wlasnie chyba na poczatku najlepiej ?


Nie wiem, prawdę mówiąc. Wiem natomiast, że i dermatolog i pediatra są zgodni, że gdyby Mik heviran dostał, nie skończyłaby się dla niego ta ospa, tak jak się skończyła (zakażeniem itd.)

alexa - 2010-06-12, 19:50

magdage napisał/a:

nie wolno kąpać dziecka podczas ospy


Niestety nijak do mnie nie przemawia teza zeby tyle czasu ile trwa ospa dziecka nie myc. Nie mowię tu o siedzeniu w wannie, ale o mega szybkim prysznicu.

O własnie okolice pod pieluchą mnie interesowały najbardziej, bo tam powietrze nawet nie dochodzi. A ponawiam pytanie - ktos wie czy tą gencjanę dostanę bez recepty? ;) Na chłopski rozum wnioskuję, ze tak?
Z heviranem niestety nic nie wymyslę przed poniedzialkiem :/

Po nadmanganian w aptece mąż był, powiedzieli ze nie znają - no bez jaj :masakra:

Kary - 2010-06-12, 19:54

alexa napisał/a:
O własnie okolice pod pieluchą mnie interesowały najbardziej, bo tam powietrze nawet nie dochodzi. A ponawiam pytanie - ktos wie czy tą gencjanę dostanę bez recepty?


Bez bez :) I za grosze. Kilka złotych dosłownie. Możesz też nabyć jako pioktaninę, ale to chyba to samo

http://www.pharma-cosmeti...47,1,0,ant.html

alexa, może panie "farmaceutki" znają nadmanganian jako "kalium hypermanganicum" :masakra:

http://www.doz.pl/leki/p820-Kalium_hypermanganicum

skrzacik - 2010-06-12, 19:56

Ja kąpałam Maćka. Tu chodzi o to, żeby nie rozmoczyć tych krost. Szybka kąpiel lub prysznic nie jest zakazana.

Gencjana jest bez recepty i ja bym smarowała wszędzie, bo ona naprawdę błyskawicznie wysusza. Brudzi, ale trudno. Trzeba poświęcić parę sztuk ubrań i pościel.

alexa - 2010-06-12, 20:15

Ok, mąz jedzie do apteki jeszcze raz, dzięki :)
Marta - 2010-06-12, 20:22

skrzacik napisał/a:
Trzeba poświęcić parę sztuk ubrań i pościel.
z gencjaną nie chodzi o pobrudzone ubrania czy pościel, tylko to, że jak dziecko rozdrapie sobie krostę nią posmarowaną może zrobić sobie coś jak tatuaż.

Jak moje dziecko miało ospę przed posmarowaniem następną warstwą Pudrodermu zawsze starałam się zmyć poprzednią. Smarowanie warstwy na warstwę może doprowadzić do nadkażenia, a to prowadzi do powstania blizn.
Nie kąpałam dziecka - w sensie- nie moczyłam w wannie. Szybki prysznic, potem b. delikatne wycieranie- tak żeby nic nie zdrapać.

Szkoda, że tego Heviranu nie możecie teraz dostać.


edit: A może niech mąż spyta w aptece? Może uda się go bez recepty kupić?

skrzacik - 2010-06-12, 20:32

Marta napisał/a:
skrzacik napisał/a:
Trzeba poświęcić parę sztuk ubrań i pościel.
z gencjaną nie chodzi o pobrudzone ubrania czy pościel, tylko to, że jak dziecko rozdrapie sobie krostę nią posmarowaną może zrobić sobie coś jak tatuaż.


To jest chyba jakaś "urban legend". Maciek zdrapał sobie dużą krostę na twarzy, smarowałam ją gencjaną i przed tym faktem i po. Nie ma żadnego śladu. Tylko charakterystyczne wgłębienie.

agnetta - 2010-06-12, 21:02

Ja myłam chłopaków szybko żelem pod prysznicem (rano i wieczorem). Właśnie, żeby im zmyć warstwę pudodermu. Poza tym jakoś sobie nie wyobrażałam, że mieliby się nie myć przez te dni.
U nas najtrudniejsze były drugi i trzeci dzień - jak krosty wychodziły i swędziały. Ja dawałam jeszcze Fenistil w kroplach, żeby to swędzenie łagodziło, a i pudoderm ponoć też łagodzi.

Marta - 2010-06-12, 21:05

skrzacik napisał/a:
To jest chyba jakaś "urban legend".
Wolałam nie sprawdzać;) Kiedyś o tym słyszałam, nie przywiązałam do tego większej wagi, dopóki nie przeczytałam, że w tym wątku potwierdziła to też zulam.
skrzacik - 2010-06-12, 21:07

Ja nie słyszałam, może to i lepiej, bo gencjaną jechałam wszystko jak leciało. ;)
I jestem zadowolona z efektów.

Agata22 - 2010-06-12, 21:19

Hevran poaje się do 5 godzin od pojawienia się krostek
my używaliśmy Pdrodemu
spcjamnie nie zmywałam go jeynie taki szybk pysznic żeby opłukać ciałko

alexa - 2010-06-12, 21:26

Marta napisał/a:
Nie kąpałam dziecka - w sensie- nie moczyłam w wannie. Szybki prysznic, potem b. delikatne wycieranie- tak żeby nic nie zdrapać.

Szkoda, że tego Heviranu nie możecie teraz dostać.


edit: A może niech mąż spyta w aptece? Może uda się go bez recepty kupić?


Mały wlasnie tak na szybko umyty i posmarowany od nowa zasnął.
Ja ostatnio mialam przeboje zeby bez recepty Nystatynę kupic, jeszcze ze mnie stres nie zszedł - nie dadzą tego Heviranu :/ A jesli to co pisze Agata jest prawdą to u nas te 5 godzin dawno minęlo. No trudno.
Ale mąż gencjanę (na razie tylko pod pieluchą tym posmarowalam) i ten nadmanganian ( mąż byl w innej aptece) dowiozł.
Tylko maly ciągle w ogole się nie drapie, tak jakby te krosty dla niego nie istniały.
Zobaczymy co będzie jutro.

zimens - 2010-06-12, 21:27

my jesteśmy właśnie pod koniec ospy tj już odpadają ostatnie strupki i powiem Wam szczerze, że to co zawsze słyszałam o ospie tj o postępowaniu nijak się miało do tego co zalecił nam nasz zaufany pediatra...mianowicie nie kazał smarować pudrem w płynie (dostałam go od rodzinnej) bo to podobno metoda sprzed lat i często prowadzi o zakażeń właśnie (określił jego działanie jak gipsowanie krost), nie kazał smarować kompletnie niczym (wspomniał, że możemy vertizolinem ale wielkich efektów to nie przyniesie o uldze w swędzeniu nie wspominając) nakazał bezwzględnie kąpać ale zawsze w nadmanganianie potasu właśnie (kąpiemy się z nim do dziś dopóki nie odpadną wszystkie krosty), kąpałam zatem krótko ale codziennie bo wspomniany środek ma działanie odkażające...na swędzenie kazał podać Diphergan ale tylko doraźnie jak Mała mocno cierpiała (podaliśmy raz) i wyraźnie jej pomogło...do tego paracetamol na gorączkę i wsio...po 3-4 dniach było już po wysypie i swędzeniu więc pewnie u nas przebiegło to spokojnie nie przespaliśmy 2 noce i przepłakałyśmy razem jeden dzień..ooo i jeszcze u nas niestety wdarło się zapalenie spojówek (Mycha miała na powiece krosty i na śluzówce, w płaczu podrapała i pewnie zasiała jakiś brud)...po tygodniu od pierwszej krosty już wszystko zasychało, dostaliśmy zielone światło na spacer nawet (nie było nowych wykwitów) ale bez przesady i mieliśmy uważać na słońce (przebarwienia)...uważamy ciągle, do żłobka jeszcze pn-śr nie zamierzam puszczać ale w domu funkcjonujemy już normalnie, na spacery też wychodzimy tyle, że ostrożnie...uffff...

przepraszam za elaborat....

Alexa trzymam kciuki za łagodny przebieg i szybkie zapomnienie... :tulam:

ankha - 2010-06-12, 21:28

Agata22 napisał/a:
Hevran poaje się do 5 godzin od pojawienia się krostek

Te 5h to jakaś bzdura-przecież nikt nie pędzi z dzieckiem na ostry dyżur po Heviran żeby zdążyć. Ja starszej dawałam na drugi dzień po pojawieniu krost i działał na nią b.dobrze.

Kary - 2010-06-12, 21:36

alexa napisał/a:
Tylko maly ciągle w ogole się nie drapie, tak jakby te krosty dla niego nie istniały.
Zobaczymy co będzie jutro.


Może nawet tak zostanie. Moje chłopaki się nie drapały ;)

nusia - 2010-06-12, 21:54

my mamy jedną za sobą Bartek a drugą w trakcie Zosa.
Smarujemy fioletem :hyhy: dobrze się spiera :hyhy:
Bartek przeszedł super jedną noc mieliśmy swędzącą, dostawał Clemastiunium i Fenistil w kroplach by mnie swędziało.
Zosia przeszła gorzej kilka nocek zarwanych widać że ją swędziało.
Bartkowi robiliśmy szybki prysznic potem delikatne osuszanie.
Zośkę kapie szybko w wannie w nagmanianku ...
Heviran można podawać do 2 doby wtedy ma najlepsze działanie ( my nie podawaliśmy).
U nas zaczęło swędzieć w drugiej dobie
Aha przy gorączce podawać środki na bazie paracatamolu chyba że nie zbijają

Bartek nie miał w buzi na języku, Zośka tak, smarkowaliśmy fioletem i psikaliśmy tandum verde dla łagodzenia pieczenia.

Kary - 2010-06-12, 22:00

Z ulotki Heviranu:

Dzieciom od 2-12 lat w leczeniu ospy wietrznej podaje się zazwyczaj 20 mg/kg wagi ciała dziennie w 4 dawkach podzielonych podczas 5 kolejnych dni. Leczenie należy rozpocząć najpóźniej w ciągu 1 doby od pojawienia się pierwszego pęcherza

alexa - 2010-06-13, 12:00

Kary napisał/a:
alexa napisał/a:
Tylko maly ciągle w ogole się nie drapie, tak jakby te krosty dla niego nie istniały.
Zobaczymy co będzie jutro.


Może nawet tak zostanie. Moje chłopaki się nie drapały ;)


Dzisiaj jednak cos tam się w temacie dziac zaczęlo, na razie pupa i plecy go trochę męczą.
A miały wasze dzieci obsypane głowki? Bo lekarz zaczął szukanie krost od głowy, w necie tez piszą ze tam się zaczyna wysyp a na glowie on nie ma zadnej krosty. Dwie większe na karku i tyle. Na razie przynajmniej ;)
Na twarzy kilkanascie sztuk, ale rozmiarowo w porownaniu do tych na tułowiu malutkie.

Marta - 2010-06-13, 12:34

alexa napisał/a:
A miały wasze dzieci obsypane głowki?
moje miało. Wszędzie miało. No, poza oczami:/
skrzacik - 2010-06-13, 13:57

Maciek miał na głowie parę sztuk. Głównie jednak miał na brzuchu, plecach i nogach.
Agata22 - 2010-06-13, 14:14

Marta napisał/a:
moje miało. Wszędzie miało. No, poza oczami:/

moje w głowie miały i to dość dużo ja też miałam nieźle głowę wysypaną
a i w oczach tez miałam, Majka tez miała prawie wszędzie krostki

ankha - 2010-06-13, 17:12

alexa napisał/a:
A miały wasze dzieci obsypane głowki? Bo lekarz zaczął szukanie krost od głowy, w necie tez piszą ze tam się zaczyna wysyp a na glowie on nie ma zadnej krosty

U mnie, dziewczyny prawie wcale nie miały krost na głowie-obu zaczął się wysyp od brzuszka.

Kary - 2010-06-13, 20:16

Mikołaj miał masakrycznie dużo. Na samej twarzy i głowie ponad setkę. Maks miał koło 20-30 krost na głowie :/ .
alexa - 2010-06-14, 13:24

U mlodego tez krost ciągle przybywa :kwasny:
Kary - 2010-06-14, 13:42

alexa napisał/a:
U mlodego tez krost ciągle przybywa :kwasny:


No tak 2-4 dni to wysypuje. Moje chłopaki miały w 3 rzutach w sumie.

alexa - 2010-06-17, 13:26

Krosty zasychają i moja pediatra mowi zeby tego juz nie smarowac pudrem, bo własciwosci leczniczych on nie ma (mial to własnie tylko zasuszyc) a jak będę packac w kolko to się moze zakazenie wdac.
Do kiedy wy smarowałyscie?
Jak krosty zasychają to on jeszcze zaraza?
I kiedy mozna z dzieckiem wyjsc? Nie mam na mysli zadnych skupisk ludzi, ale np. do ogrodu chociaz? Aż wszystko zniknie dopiero? :masakra:

Evvie - 2010-06-17, 13:31

alexa napisał/a:
Jak krosty zasychają to on jeszcze zaraza?


zaraża kontaktowo, kropelkowo już nie :oczami:

Alexa, wyjście zależy od pogody, bo bardzo trzeba uważać, żeby nie przeziębić ospy.
Nam lekarz powtarzał, że ospa bardzo osłabia i obniża odporność (między innymi zakazano szczepienia przez min 3 miesiące). Pamiętam, że Olek w czasie choroby spał w dzień (a już od wieków tego nie robił) i jak pobiegał chwilkę to był cały mokry.

Agata22 - 2010-06-17, 13:50

alexa napisał/a:
I kiedy mozna z dzieckiem wyjsc? Nie mam na mysli zadnych skupisk ludzi, ale np. do ogrodu chociaz? Aż wszystko zniknie dopiero?

lepiej wstrzymac się bo mimo że słonko świeci to po ospie organizm bardzo osłabiony jest i bardzo łatwo o powikłania
koleżanka tak właśnie wyszła z małym zaraz po ospie na krótki spacerek żeby go przewietrzyć i zaraz złapał zaplenie oskrzeli

moje dziewczyny mimo że do końca przesiedziały w domu to i tak chyba ze 2 mies po dostały oskrzeli.

osłabiona odporność utrzymuje się ok 6 mies ale 2 pierwsze mies są najgorsze więc lepiej uważać

lizka - 2010-06-17, 18:33

my wychodzilismy na balkon w zasadzie od poczatku (tyle ze w cien) bo upaly byly.
Lekarz pozwolil juz calkiem wychodzic z dzieckiem jak wszystkie chrosty beda zaschnietymi strupkami i nam dla odmiany kazali smarowac az wszystko poodpada (czego nie robilam z podanych powodow). Lekarz wspominal tez ze lepiej Macka do przedszkola od razu nie puszczac bo obnizona odpornosc jest po ospie bardzo.. w zasadzie mlody zachorowal 3 czerwca - do przedszkola pojdzie w poniedzialek, ale juz od tygodnia normalnie wychodzi na dwor - kilka strupkow jeszcze ma.

agnetta - 2010-06-17, 21:20

Ja zaczęłam wychodzić z chłopakami po tygodniu (a była zima). Najpierw na chwilę, a potem stopniowo wydłużałam.
Jak na razie nie widzę, żeby im bardziej odporność po ospie spadła. Raczej standardowo mieli przeziębienia, katar.

alexa - 2010-06-17, 21:55

Zapalenie oskrzeli to on przechodzi aktualnie, jest na antybiotyku.
Do przedszkola tak czy siak juz do konca czerwca nie pojdzie. Tylko za 12 dni ja wyjeżdzam z mężem i mały zostaje z babcią a tam się go nie da w domu zamknąc, bo w ogrodzie rodzicow za oknem plac zabaw nasz i te sprawy. Teraz to ja się mogę przemęczyc i w domu siedziec - o to potem mi chodzi :niepewny:
Na teraz on ani w dzien nie spi, ani na oslabionego nie wygląda, szaleje jak zawsze - tyle ze dwa pierwsze dni mial gorączkę. Dzisiaj jest ospy 6 dzień czyli za 12 dni będzie tych dni 18 :niepewny:

Kropelkowo do kiedy zaraza?

agnetta - 2010-06-17, 22:00

alexa napisał/a:
Kropelkowo do kiedy zaraza?


Kropelkowo zaraża gdzieś 2-3 dni przed pojawieniem się pierwszej krosty.

A 18 dzień to moim zdaniem luz. Jeśli nie ma żadnych powikłań i czuje się dobrze, to spokojnie będzie mógł biegać po ogrodzie. Gabryś chyba koło 20 dnia wrócił do przedszkola.

alexa - 2010-06-17, 22:04

agnetta napisał/a:
alexa napisał/a:
Kropelkowo do kiedy zaraza?


Kropelkowo zaraża gdzieś 2-3 dni przed pojawieniem się pierwszej krosty.


Przepraszam, o kontaktowo mi chodzilo :zawstydzony:

skrzacik - 2010-06-17, 22:09

Za 12 dni, to on już nawet śladów może nie mieć. Jedynie lekko różowe placki (albo i nie to).
Tyle, że bym uważała potem na latanie z mokrym tyłkiem, przewianie itp. Organizm przez 3 miesiące po ospie jest mocno osłabiony.

nusia - 2010-06-17, 22:15

my zaczeliśmy wychodzić po 10 dniach, lekarz mówił że można od momentu jak wszystkie strupki są zaschnięte i wtedy już nie zaraża
alexa - 2010-06-18, 12:06

Ok, dzięki. Powiem mamie na co ma zwracac uwagę.
Marchefka - 2010-06-18, 13:39

Nam tez lekarz pozwolił wychodzić kilka dni po ostatnim wysypie na trochę. Teraz kiedy jest mocne słonce dodatkowo trzeba pamietac o regularnym smarowaniu filtrami, bo mogą zostać przebarwienia w miejscach krostek.
alexa - 2010-06-18, 14:12

O własnie, bo ja się zastanawiam czy na slady (jak jeszcze będą) mozna krem z filtrem nakladac - a to widzę nawet trzeba ;)
marcia - 2010-07-01, 08:56

moj tez chory, od niedzieli w zasadzie. Zaczelo sie wymiotami i goraczka w nocy ale myslalam ze to nic takiego - zdarza sie...rano byl rzeski... wybralismy sie na wycieczke w niedziele, wyslizgnal sie z wozka caly sztywny z konwulsjami, wyworconymi oczami.... bosze, teraz tak o tym pisze ale co ja wtedy przezywalam.... potem zasnal na betonie. Dzieki bogu znalazl sie ktos kto to juz przezywal - bardzo nam pomogl i ktos kto zadzwonil na pogotowie bo nawet nie wiedzilismy gdzie jestesmy.... jak lezal zauwazylam krostke ale myslalam ze to potowka, w szpitalu pojawila sie nastepna, w pon byl caly w kropki. To wszystko bylo podobno reakcja organizmu na zbyt szybki skok temp ciala badz infekcje... lekarze powiedzieli ze to dosc czeste zjawisko (ok 1 na 20 dzieci) wiec pisze tak zeby zadna z was nie musiala przezywac tego co ja.

I tak od pon siedzimy z synkiem w domku, wszyscy na zmiane bo w uk nie ma zwolnienia lekarskiego na dziecko co zaskoczylo mnie totalnie. SMamy jakis lotion - to chyba wspominany w wielu miejscach puder w plynie - ale posmarowalam go moze ze 2 razy na noc na wszelki wypadek. Dziwi mnie to ze on sie wogole nie drapie, goraczki tez nie ma wogole, na szczescie w sumie chociaz nie wiem czy to normalne.

Dzieki marchefka za info o kremach z filtrem, nie pomyslalabym tez nawet.

czy ktos mi moze powiedziec co znaczy "nie przeziebic ospy"? bo mam wrazenie ze to pojawiajace sie wyrazenie to tak jak "woda wyciaga" i nikt nie iwe o co chodzi :) . Rozumiem ze mozna zakazic ranki ale przeziebic?

alguna - 2010-07-01, 09:05

marcia napisał/a:
czy ktos mi moze powiedziec co znaczy "nie przeziebic ospy"? bo mam wrazenie ze to pojawiajace sie wyrazenie to tak jak "woda wyciaga" i nikt nie iwe o co chodzi :) . Rozumiem ze mozna zakazic ranki ale przeziebic?


To chyba znaczy, żeby nie nabawić się dodatkowo jakiejś infekcji, bo to grozi powikłaniami.
Jak się tak infekcje ponakładają, organizm jest mało odporny i może sobie dodatkowo nie poradzić.

A z tymi konwulsjami to mnie zaskoczyłaś.

Agata22 - 2010-07-01, 09:15

marcia napisał/a:
Dziwi mnie to ze on sie wogole nie drapie, goraczki tez nie ma wogole, na szczescie w sumie chociaz nie wiem czy to normalne.

gorączka nie jest "obowiązkowa" moja Karolka też nie gorączkowała

co do przeziębienia ospy to chodzi o to właśnie żeby nie doprowadzić do innej infekcji bardzo często i łatwo nabawić się zapalenie oskrzeli, zapalenie płuc po których późnij moga wystąpić powikłania
dlatego lepiej dmuchać na zimne i nie doprowadzić do innych chorób

marcia - 2010-07-01, 09:19

alguna napisał/a:
To chyba znaczy, żeby nie nabawić się dodatkowo jakiejś infekcji, bo to grozi powikłaniami.
Jak się tak infekcje ponakładają, organizm jest mało odporny i może sobie dodatkowo nie poradzić.

A z tymi konwulsjami to mnie zaskoczyłaś.


to wygladalo jak atak padaczki, trwal moze ze 30s - ja myslalam ze on chce z wozka wyjsc zobaczyc fontanny i sie wyslizgnal dolem. Rozebralismy go i polewalismy delikatnie woda zeby obnizyc temp (nie byla ona jakas niesamowicie wysoka, ok 38,4), po tym jak zasnal, byl przytomny ale nieprzytomny, nie reagowal, po 20min wykazal jakies znaki ze kontaktuje bo go ruszylismy jak przyjechalo pogotowie, caly czas zasypial. Generalnie doszedl do siebie po jakis 3-4h, sama juz nie wiem dokladnie, jakis czas po zaaplikowaniu srodkow na obnizenie temp. zjadl i pojechalismy do domu.

tak myslalam ze o to chodzi z tym przeziebieniem ale poprostu jakos nie wiem, wkurza mnie to wyrazenie okrutnie :)

edit a jeszcze zapomnialam, jakby ktos byl zainteresowany mozna poczytac, nie wiem jaka jest tego polski odpowiednik
http://www.netdoctor.co.u...econvulsion.htm

Pucia - 2010-07-01, 14:06

To i ja się dopiszę. Jacek ma ospę - krosty wyszły w weekend, ale że ja byłam zagranicą tata włączył opiekę. I dowiedział się, że dziś się pudrodermem już nie smaruje, bo ma mieć właściwości przeciwświądowe a nie ma za bardzo, więc młody dostał Clemastinum - rano i wieczór. W ogóle się nie drapie... raczej z zainteresowania, bo go nęcą te strupki na twarzy ;)
Gorączki dostał na 2 dni przed krostami, źle spał, był marudny, ale teraz jak świeżynka.

I jeszcze - pediatra nie wspominał o "przeziębianiu" ospy, mówił żeby raczej izolować od innych dzieci (ciekawe jak to zrobić?). Pytanie o spacery - można, chodzić, ale nie przemęczać dziecka, zwłaszcza, że jest taka pogoda. O smarowaniu filtrami nie mówili, ale to wrzucam odruchowo (mam nadzieję, że niania też, ale się dowiem).

Teraz czekam na wysyp u Agnieszki, bo że będzie to mam jak w banku :cool2: pytanie tylko kiedy...

I mam pytanie do Was - młody ma luźne stolce, robi często kupy - czy to może być ospa? generalnie zjada wszystko, zmieniony trochę, bo szybciej zasypia, ale "chorowitości" to po nim nie widać wcale a wcale. Po Adze też nie, a już się pojawiają zaczerwienienia...

Agata22 - 2010-07-01, 14:58

Pucia, ja mimo takiej pogody wstrzymałabym się ze spacerami
napewno trzeba poczekać aż strupki zaschną
na wcześniejszych str było już pisane o tym.
kremami z filtrami lepiej chyba tego nie smarować
a pudroderm jest chyba też po to żeby przysuszać trochę te krostki nie tylko przeciwświądowo.
Pucia napisał/a:
Teraz czekam na wysyp u Agnieszki, bo że będzie to mam jak w banku pytanie tylko kiedy...

chyba mniej więcej za 1,5 tyg jeśli zaraziła się od Jacka chyba że byli gdzieś razem gdzie mogli się zarazić w jedym czasie i krostki mogą się już pojawiać.

Pucia - 2010-07-01, 15:10

Agata,
trochę już po zupie z tymi spacerami, bo i w weekend i cały czas chodzą na spacery...
Jacek ma strupki już wszędzie pozasychane, odpadają niektóre, ale dziś rano zauważyłam 3 nowe między palcami stopy i jeden na paluchu (widać go też pod paznokciem :masakra: ).

Kremem z filtrem to smarujemy te strupki już a pudroderm stoi. Skoro wytyczne były, żeby nie smarować to nie ma co. Z resztą i tak już pozasychały a tych na stopie to ja nie posmaruję, bo i kiedy?

Ospa wykluwa się podobno od 7 dni dalej, więc pewnie wszystko przed nami... Wolałabym nie na wyjeździe, ale kto to przewidzi?

marcia - 2010-07-01, 16:40

pucia ja nie rozumiem...smarujesz strupki kremem z filtrem zamiast pudodermem ? ja bym smarowala tym filtrem ale to juz jak tylko plamki zostana i skora zagojona, balabym sie ze to rozbabrze sie bo jakby nie bylo nawilzasz te strupy...na spacery nie wychodze, nie chce zeby pozarazal innych...
Pucia - 2010-07-01, 16:45

Marcia,
pudrodermem w ogóle nie smaruję, same zasychają. Kremem smaruję nie strupki, ale całą skórę, delikatnie te miejsca, które są na nasłonecznienie narażone. Rozmiękczanie mocno nie grozi, bo krem się zaraz wchłania. Na tej zasadzie to zakażenie jest możliwe, gdy gdzieś nogą zawadzi i zadrapie albo sam podrapie (a tego przecież nie sposób stale kontrolować).
Krem z filtrem jako ochrona skóry, nie zamiast wysuszania.

Wychodzić wychodzi, bo i tak jest po zupie. Zaraża tylko kontaktowo a tego nie wykluczysz, tak? Uprzedzam znajomych, że mamy ospę, więc koleżanka w ciąży tylko na telefonie, inni znajomi z dziećmi przychodzą na wlasne ryzyko :cool2:
Na ulicy i tak nie masz wpływu na to, co złapie, wolę żeby poszedł i nie roznosił mi domu :oczami:

Edit: Już nic nie rozumiem, drugi pediatra mówi "każda ospa jest inna, może mieć dramatyczny przebieg, więc nie należy w żaden sposób generalizować".... Z obu wywiadów wynika, że Jacek to i tak już może wychodzić a z Agą to nie wiadomo... A my za 10 dni mamy urlop... :masakra:

marcia - 2010-07-01, 19:29

Cytat:
ychodzić wychodzi, bo i tak jest po zupie. Zaraża tylko kontaktowo a tego nie wykluczysz, tak? Uprzedzam znajomych, że mamy ospę, więc koleżanka w ciąży tylko na telefonie, inni znajomi z dziećmi przychodzą na wlasne ryzyko


i ci znajomi przychodza? ja juz ludzi nie rozumiem :)

moj nawet siedzi w domu cierpliwie mimo ze na dworze piekna pogoda....

Kary - 2010-07-01, 20:16

Pucia, do 3 tygodni może u Agi wyjść. I to podobno do 3 tygodni od zakończenia ospy (końca zarażania) przez Jacka :/ .

Piszę podobno, bo tak mnie poinformowano. Zazwyczaj jednak wychodzi chyba wcześniej - 3 tyg. od pierwszego kontaktu. U nas sprawdziło się idealnie. Miki dostał ospy w 3-4 tygodniu od wystąpienia krost u Maksa.

Agata22 - 2010-07-01, 21:47

marcia napisał/a:
i ci znajomi przychodza? ja juz ludzi nie rozumiem

wiesz czasem sa rodzice którzy chcą żeby dziecko przechorowało ospę
ja przebywałam z takimi dziećmi i się nie zaraziłam mimo że mama specjalnie mnie prowadzała w takie towarzystko dopadła mnie dopiero teraz.

Pucia - 2010-07-01, 23:22

Kary napisał/a:
Pucia, do 3 tygodni może u Agi wyjść. I to podobno do 3 tygodni od zakończenia ospy (końca zarażania) przez Jacka :/ .

Piszę podobno, bo tak mnie poinformowano. Zazwyczaj jednak wychodzi chyba wcześniej - 3 tyg. od pierwszego kontaktu. U nas sprawdziło się idealnie. Miki dostał ospy w 3-4 tygodniu od wystąpienia krost u Maksa.


No właśnie, zależy od kogo złapie - może od Jacka a może wcześniej, bo niania odbierała Jacka z Agą w przedszkolu przecież,więc teraz pytanie kiedy... I mam tylko nadzieję, że przyjdzie teraz a nie podczas urlopu... i że nie będzie przechodziła źle.

A znajomi przychodzą czasem, wychodząc z założenia, że i tak kiedyś dzieciaki dostaną ospy i tak...

Kary - 2010-07-02, 08:21

Pucia napisał/a:
I mam tylko nadzieję, że przyjdzie teraz a nie podczas urlopu... i że nie będzie przechodziła źle.


Za to trzymam mocno kciuki! Może warto wyposażyć się w Heviran tak na wszelki wypadek?

Hannah - 2010-07-02, 08:48

u nas ospa dopadła nas w lutym. najpierw starsza córka, potem córcia młodsza z męzem. wysyp u dziewczynek był nie wielki. Z tym ze młodsza córka dostała gorączki. mąz był zsypany strasznie. Za to po ospie obie dziewczynki wyraźnie straciły odporność, młodsza na tyle rozchorowała sie, ze ze zwykłego kataru zrobiło się zapalenie oskrzeli. Teraz dostają szczepionke doustną bronchovaxon
Evvie - 2010-07-02, 12:25

Pucia napisał/a:
Zaraża tylko kontaktowo a tego nie wykluczysz, tak? ...Na ulicy i tak nie masz wpływu na to, co złapie, wolę żeby poszedł i nie roznosił mi domu :oczami:



Pucia napisał/a:
A my za 10 dni mamy urlop... :masakra:



A wiesz, że inni też mają zaplanowane urlopy i też niekoniecznie chcą być "poczęstowani" ospą ???


Pucia napisał/a:
A znajomi przychodzą czasem, wychodząc z założenia, że i tak kiedyś dzieciaki dostaną ospy i tak...


Co innego jak ktoś świadomie przychodzi, bo chce żeby dziecko przeszło ospę jak najwcześniej, a co innego narażać przypadkowe osoby na ulicy czy piaskownicy.

Pucia - 2010-07-02, 14:19

Kary
dzięki za podpowiedź, muszę to faktycznie przemyśleć :D

Evvie napisał/a:
Pucia napisał/a:
Zaraża tylko kontaktowo a tego nie wykluczysz, tak? ...Na ulicy i tak nie masz wpływu na to, co złapie, wolę żeby poszedł i nie roznosił mi domu :oczami:



Pucia napisał/a:
A my za 10 dni mamy urlop... :masakra:



A wiesz, że inni też mają zaplanowane urlopy i też niekoniecznie chcą być "poczęstowani" ospą ???



A wiem, wiem. A wiesz, że jadę w głuszę, tylko my, las i dom i nikogo tam nie będzie??? uprzedzam, że jadę samochodem a nie pociągiem. Przepraszam bardzo, ale skąd takie wyrzuty?!

Evvie - 2010-07-02, 15:33

Pucia napisał/a:
A wiem, wiem. A wiesz, że jadę w głuszę, tylko my, las i dom i nikogo tam nie będzie???


A nie wiem , że wiesz :cool2:
Tak odczytałam z Twoich postów, a o głuszy i lesie nie było nic napisane :hyhy:

Zwracam honor :padam: :padam: :padam:


A swoją drogą Pucia, to pytałam koleżankę pediatrę i powiedziała mi, że krostek lepiej na działanie ostrego słońca nie wystawiać, bo mogą zostać blizny. Filtr i owszem ale i tak w cieniu.
Więc leśna głusza jest rzeczywiście lepszą opcją.

Pucia - 2010-07-02, 16:06

Evvie napisał/a:
Pucia napisał/a:
A wiem, wiem. A wiesz, że jadę w głuszę, tylko my, las i dom i nikogo tam nie będzie???


A nie wiem , że wiesz :cool2:
Tak odczytałam z Twoich postów, a o głuszy i lesie nie było nic napisane :hyhy:

Zwracam honor :padam: :padam: :padam:


A swoją drogą Pucia, to pytałam koleżankę pediatrę i powiedziała mi, że krostek lepiej na działanie ostrego słońca nie wystawiać, bo mogą zostać blizny. Filtr i owszem ale i tak w cieniu.
Więc leśna głusza jest rzeczywiście lepszą opcją.


Evvie,
no, masz szczęście :hyhy: :cwaniak:
A tak serio - nie pojechałabym, gdyby było inaczej. Bałabym się też o Agę.

A co do opalania - dzięki, będę uważała jeszcze bardziej :)

Mój młody dziś zjadł na obiad miskę dużą rosołu z makaronem, pół nogi kurczaka, dokładkę rosołu i 6 racuchów. Chyba mu przechodzi, co? :rotfl:

Agata22 - 2010-07-02, 22:50

Pucia napisał/a:
Mój młody dziś zjadł na obiad miskę dużą rosołu z makaronem, pół nogi kurczaka, dokładkę rosołu i 6 racuchów. Chyba mu przechodzi, co?

no chyba tak :)

JOGA - 2010-10-17, 22:50

wyciągam

mąż 4tygodnie temu przechodził półpaśca
Kornel dwa dni temu skończył chorować na rota, dziś znowu biegunka, bardzo silne osłabienie (przelewał się i dosłownie zasypiał na rękach), było mu zimno, miał 38C i
zrobił się blady...
myślałam, że to wznowienie rota ale wieczorem znalazłam na jego brzuchu, piersiach i pleckach, drobne pęcherzyki i krostki
wszystko idealnie pasuje do opisu ospy, są malutki, niektóre z płynem, inne jeszcze dość płaskie, swędzące, z czerwonymi otoczkami... :zdegustowany:
myślicie, że jest jeszcze jakaś inna ewentualność ?
(jutro rano jedziemy do lekarza oczywiście)

JOGA - 2010-10-18, 10:45

no to już wiem, że to ospa
Kornel ma nawet w buzi krosty i na powiekach
oczka zapuchnięte ( dostał jakąś maść z antybiotykiem a gdyby pojawiły się w oku :przestraszony: to mamy jechać natychmiast do okulisty), buzia cała czerwona (kupiliśmy tantum verde do psikania, mam nadzieję, że pomoże) no i ciałko już prawie całe w kropkach
Widzę, że zaczynają mu się robić na głownie i trochę się boję, że trzeba będzie ściąć włosy :zalamany: mam nadzieję, że do tego nie dojdzie. Póki co, smaruję mu Tanno Hermal i młody nie rozdrapuje ale podobno wysyp ma trwać do jutrzejszego wieczora.
Dostaliśmy też Hydroxyzinym przeciwświądowo i lekko uspokajająco i fiolet na większe czy sączące\rozdrapane zmiany.
Przeciw gorączkowo paracetamol, kąpać można ale pod prysznicem, szybko i wycierać przez poklepywanie a nie tarcie. Za tydzień do kontroli a za dwa tygodnie szykować się na wysyp u Amelki :masakra:

Kary - 2010-10-18, 10:50

JOGA napisał/a:
Widzę, że zaczynają mu się robić na głownie i trochę się boję, że trzeba będzie ściąć włosy :zalamany: mam nadzieję, że do tego nie dojdzie.


Nie trzeba będzie :tulam:

Maks ma bardzo gęste włosy, przy ospie akurat miał ich sporo, tak jak i krost na głowie i dało radę.

Osobiście bardziej polecam do smarowania pioktaninę (gencjanę), co prawda brudzi, ale rewelacyjnie zasusza.

Szpilka - 2010-10-18, 10:51

Joga, u nas ospa zaczela sie w sobote po poludniu - dokladnie tak jak u Was.

Na szczescie w buzi jeszcze rano nie bylo (teraz jestem w pracy, a Maly z dziadkami). Nam lekarz kazal smarowac Pudrodermem, ale uczulil, ze nie wolno na buzi, bo ten lek zawiera cynk i moze doprowadzic do powaznego stanu zapalnego spojowek. Z tego co wiem, to na buzi warto smarowac plynnym pudrem z anestezyna, bo usmierza swedzenie..

Ten plyn Tanno polecila mi dzis inna forumka i kupie go po poludniu.

Na goraczke mamy nUrofen, bo paracetamol na Mlodego nie dziala.

Pucia - 2010-10-18, 11:05

Tanno używałam przy Jacku, Adze i mnie :) jest okej, nie zostawia takich śladów jak Pudroderm, tzn. łatwiej się zmywa, bo wbrew pozorom trzeba to potem zmyć a poudroderm lubił robić grudki zasychające tak, że odpadały dopiero ze strupem a ponoć to jest właśnie to, żeby nie było podstawy do zbierania się bakterii.
Oczkami się nie przejmuj, wysypie, ale tam nie swędzi. Jakby co - to trzeba wchodzić z Heviranem (szczególnie u Amelki - Aga dostała od wejścia, bo dostałam maksymalnego wysypu, takiego w oczach, uszach, w buzi, w pupie - w środku ał ał) i po 3 dniach było lepiej.

Krostami we włosach się nie martwcie, będą i odpadną, nie trzeba wcale tak mocno smarować, bo tam nie swędzi.
Fiolety wszelkie uwaga - nie do oka, brudzą to dwa a trzy - zmywają się gorzej niż te białości :)
Generalnie da się przetrwać, w razie czego heviran i już. Potem trzeba uważać na zapalenia oskrzeli tylko, ale dzieci naprawdę znoszą to całkiem dzielnie. To mycie to też bez przesady - umyć dokładnie, ale nie trzeć tylko oklepać i będzie okej. Uwaga przy pieluchach - tam krosty się mocniej zaparzają. Aha, no i teraz uwaga na wszelkie ubrania inwazyjnie zdrapujące strupy typu dżinsy, obciskające skarpetki i takie tam ;)

Trzymam kciuki za dzieci.

Kary - 2010-10-18, 11:15

Pucia napisał/a:
odpadały dopiero ze strupem a ponoć to jest właśnie to, żeby nie było podstawy do zbierania się bakterii.


No ja mam bardzo niemiłe doświadczenia z pudrodermem u Mikołaja. Dostał właśnie zakażenia skóry od tego.

JOGA - 2010-10-18, 11:25

nam lekarka też pudroderm odradziła a tanno jest bardziej elastyczny, nie zasycha na kredę i nie robią się grudy
kiedyś stosowaliśmy go na atopowe zapalenie skóry, bardzo złagodził wtedy świąd i widzę, że teraz też jest okey więc na razie pozostaniemy przy tym
ale fiolet też mamy i też mamy używać, tyle, że tak jak pisałam, w takich brzydszych krostach
na razie jest dobrze, młody leży pod kocykiem, nie drapie, nie płacze, nie narzeka i niech tak pozostanie ;)
z tymi włoskami mnie uspokoiłyście bo już się bałam, że mogą spowodować jakieś odkażanie ranek, trudny dostęp i takie tam...

a właśnie, główki dzieciakom myłyście ?

Evvie - 2010-10-18, 11:30

JOGA jeśli Amelka nie miała ospy jeszcze to ja bym się zaopatrzyła w Heviran. 8latka na pewno gorzej zniesie niż maluchy więc lepiej podać lek.
Pucia - 2010-10-18, 11:35

Kary,
dlatego właśnie Tanno lepszy niż pudroderm. Ja się smarowałam i tym i tym i powiem tak - pudroderm zasycha na wiór nie idzie domyć niczym, zdrapać tylko a to już bez sensu ;)

Co do włosów - myłam, ale tak na szybko i dopiero wtedy, gdy się strupy zrobiły, gdy były pęcherzyki z płynem to nie. Na początku odpuść.

Co do Amelki - ja się przychylam do Evvie, z tym że może nie kupuj od razu, ale dobrze jest mieć lekarza, który jakby co przepisze albo teraz da, tylko powie jaki dla niej dobry. Ja brałam najmocniejszy, 800tkę.
Ośmiolatka przejdzie gorzej, ale nie jest powiedziane, że fatalnie. Choć, prawda, łatwiej to zniesie. Ja bez heviranu w tym roku bym chyba już jednak umarła... Dla Agi też miałam na wszelki wypadek receptę i jak tylko zobaczyłam pierwszego dnia jej wysyp - wysłałam męża do apteki i ziu, wszedł heviran.

JOGA - 2010-10-18, 11:47

Dzięki dziewczyny. Jak będziemy na kontroli za tydzień to poproszę lekarkę o receptę.
Lekarka powiedziała, że gdyby Kornel ciężko przechodził to też mamy się zgłosić po lek przeciwwirusowy ale nie wiem czy o ten chodzi skoro mówicie, że należy go podać w pierwszej dobie.

Mam w domu jeszcze całe opakowanie leku o nazwie Hascovir, mąż brał to na półpaśca w ulotce jest też wzmianka, że na ospę i nie widzę żadnych ograniczeń jeśli chodzi o szybkość podania pierwszej dawki. Może to o to chodzi...

Evvie - 2010-10-18, 11:58

JOGA, nam lekarka powiedziała, że najlepiej podać Heviran w pierwszej dobie.
Prawda jest taka, że u nas Olek zachorował w Boże Narodzenie... na pogotowiu kazali nam tylko puder w płynie kupić. Heviran zaczął więc brać na 3ci dzień ale i tak widziałam niesamowitą poprawę, bo Olek ciężko przechodził ospę.

Pucia - 2010-10-18, 12:56

Ja się nie wypowiadam odnośnie dób i podawania leków, bo Aga dostała w 1 dobie wysypu i ja też. Jacek bez Heviranu przeszedł znakomicie, więc bez paniki ;)
Receptę lepiej mieć :hyhy: można nie kupić zawsze, ale się człowiek bezpieczniej czuje. Po Heviranie normalnie w 3 dobie widać było zmianę kolosalną, więc warto. Ja i z Heviranem umarłam, ale to kwestia wieku :kwasny:
Aha, przypomniało mi się jeszcze, że lekarz nam powiedział, że gdyby po jednorazowym kontakcie z dzieckiem chorym na ospę podać szczepionkę zaraz po to także jest ogromna szansa na to, że się łagodnie przejdzie (młody zachorował w trakcie mojego wyjazdu zagranicznego i gdybym wtedy wzięła na pewno wakacje wyglądałyby inaczej) ,ale w przypadku Ameli to już nie masz pewności czy ona już nie nosi w sobie i nie rozwija wirusa :)

JOGA - 2010-10-18, 13:09

Pucia, dokładnie. Jeśli Amelka zaraziłaby się od Kornela to owszem, byłaby szansa ale Ona przecież mogła się zarazić od Pita, tak samo jak młody. Teraz już do tego nie dojdziemy ;)

Ja przechodziłam ospę mając 15lat, pamiętam tylko, że wszystko mnie bolało, leżałam w łóżku przez kilka dni, krosty miałam potworne i gorączkę dość wysoką.
Blizny utrzymywały się bardzo długo, do roku czy 1,5 niektóre nadal były czerwone, kilka blizn pozostało do dziś.
Mam nadzieję, że dzieciaki przejdą łagodniej.

jagosia - 2010-10-18, 14:11

My już prawie rok od przejścia ospy i powiem jedno, im wcześniej tym lepiej. strasznie się cieszę , że mamy już za sobą tą chorobę.
a teraz przydałaby się jakaś świnka..

Evvie - 2010-10-18, 14:21

jagosia napisał/a:
a teraz przydałaby się jakaś świnka..


to raczej mało prawdopodobne, bo teraz wszystkie dzieci szczepi się przeciwko śwince.

Agata22 - 2010-10-18, 21:12

jagosia napisał/a:
My już prawie rok od przejścia ospy i powiem jedno, im wcześniej tym lepiej. strasznie się cieszę , że mamy już za sobą tą chorobę.

u nas w święta BN będzie równy rok jak chorowaliśmy i też się cieszę że mamy to za sobą

za inne choroby zakaźne dziękuję ;)

JOGA - 2010-10-19, 08:49

Kornel wygląda dziś słabo :zalamany:
tylko ręce ma w miarę czyste, cała reszta jest już biało fioletowa, przez noc rozdrapał krostę na brzuchu do wielkości kratera :zdegustowany:


po czym poznać, czy ospa ma ciężki przebieg czy łagodny? po wielkości\ilości zmian ? ogólnym stanie ?

Szpilka - 2010-10-19, 09:03

Joga, u nas tez mnostwo tych kropeczek sie wczoraj pojawilo, niestety glownie na buzi. Temperatura skacze mu tak mniej wiecej 3 razy dziennie, ale nuforen daje rade.

Posmarowalam mu na noc tym plynem Tanno Hermal i moim zdaniem duzo mniej sie drapie, ale najgorzej z buzia. Wydaje mi sie tez, ze ma krostki w nosie, bo caly czas usiluje tam dlubac/drapac. Dalam mu tez Zyrtec, bo pomyslalam, ze moze to troche oslabi swedzenie skory.

Spotkalismy wczoraj w aptece znajoma meza i tez maja ospe od soboty. Lekarka przepisala Heviran i powiedziala, ze w poniedzialek ten najblizszy do przedszkola, nawet jesli wszystkie krostki nie zdaza odpasc :zdziwko:

Evvie - 2010-10-19, 09:05

JOGA dla mnie to bardzo subiektywne.

Ala przeszła ospę lekko (miała niespełna 2 lata). Poza wysypem krostek nie widziałam w jej zachowaniu żadnej różnicy. Choć lekarka i tak dała mi heviran, żeby jej nie męczyć zbytnio.

Olek przeszedł cieżko.... gorączka pod 40 stopni przez 3 dni, nasilenie objawów astmy (kaszlał strasznie), ból gardła, obsypany był nieziemsko (również w miejscach intymnych i w buzi), był ogólnie bardzo osłabiony - spał dużo w dzień, jak się przebiegł to od razu cała głowa mokra :zalamany:

JOGA - 2010-10-19, 09:12

Szpilka napisał/a:
Spotkalismy wczoraj w aptece znajoma meza i tez maja ospe od soboty. Lekarka przepisala Heviran i powiedziala, ze w poniedzialek ten najblizszy do przedszkola, nawet jesli wszystkie krostki nie zdaza odpasc

:zdziwko:
mi lekarka powiedziała, że 2 tygodnie na bank w domu bo Kornel będzie osłabiony i bardzo łatwo mogą go dopaść infekcje.

TannoHermal faktycznie daje radę ale na te rozdrapane warto już używać fioletu, żeby zadziałał odkażająco.

Kary, jak doszło u was do powikłań ?


Evvie, widzę podobieństwo. Kornel co prawda, nie ma ataków astmy już od dawna i teraz też na szczęście raczej go to ominie ale jest mocno osłabiony, od wczoraj właściwie tylko leży. Nie bawi się, nie biega, nic z tych rzeczy.

Evvie - 2010-10-19, 09:33

No to gratuluję lekarce.... jak strupki są to dziecko zaraża kontaktowo.
Szpilka - 2010-10-19, 09:34

Evvie napisał/a:
No to gratuluję lekarce.... jak strupki są to dziecko zaraża kontaktowo.


No wiec wlasnie. I teraz wcale mnie nie dziwi, ze w zlobku i przedszkolu (sa obok siebie) ospa szaleje od lipca az do dzis i pewnie to nie koniec..

agnetta - 2010-10-19, 19:18

Szpilka napisał/a:
Evvie napisał/a:
No to gratuluję lekarce.... jak strupki są to dziecko zaraża kontaktowo.


No wiec wlasnie. I teraz wcale mnie nie dziwi, ze w zlobku i przedszkolu (sa obok siebie) ospa szaleje od lipca az do dzis i pewnie to nie koniec..


Ale zarażanie ospą jest na parę dni przed wysypem krost. A tego nigdy nie wiadomo, na które dziecko akurat padło i zazwyczaj chodzą do przedszkola aż do pojawienia się krost. Gabrysiowi pierwsze krosty zaczęły wychodzić jak był w przedszkolu. Pozarażał z pewnością kolejne dzieci, tak jak i jego zarażono - nieświadomie. Tak samo wiedziałam już, że nie ma sensu Jerka i Benia izolować, bo to nic nie da. W efekcie wszyscy przechodzili opsę w tym samym czasie, na szczęście nie aż tak ciężko.

zulam - 2010-10-19, 21:09

Nie, nie, ospa najbardziej zaraża przed wystąpieniem pęcherzyków, i dopóki sa pęcherzyki z wydzieliną surowiczą. Strupki nie zarażają. Ale tez jestem zdania że warto dłużej potrzymać dziecko w domu, żeby odbudowałao odporność. W końcu, pomyślcie, te krostki nie sa tylko na skórze, podobne zmiany tworzą sie w dzrewie sokrzelowymi i płucach :niepewny:
Szpilka - 2010-10-19, 21:19

agnetta, ja nie mam pretensji do rodzica, ktory nieswiadomie posylal swoje dziecko do zlobka z ospa, dopoki niebylo objawow, bo rozumiem, ze to jest nie do unikniecia. Zreszta Dawid tez do piatku chodzil do zlobka, a dopiero w sobote po poludniu wyskoczyly krostki.

Maz byl dzis u lekarza po zwolnienie dla mnie i lekarka powiedziala, ze Heviran powinno sie podawac w bardzo ciezkich przypadkach,bo to lek mocno obciazajacy organizm i - w szczegolnosci dzieci - powinno sie podawac w tzw ostatecznosci i tylko w ciagu 24-48 h od pierwszych objawow. Tak wiec recepty na to nie dostal.

A ja mam pytanie - ile goraczka moze sie utrzymywac? U nas trzy doby ospy i goraczka skacze, ale tak trzy razy dziennie wzbija sie do 38,5-39.

JOGA - 2010-10-19, 21:23

Dokładnie zulam.

Mi lekarka mówiła, że dziecko zaraża przez pierwszy tydzień choroby, czyli jakieś 2 dni przed wystąpieniem objawów i przez 5 kolejnych.
Ja miałam strupy przez kilka miesięcy i wcale nie siedziałam tyle czasu w domu ;)

Ad. gorączki, nie mam pojęcia. Kornel w ogóle nie miał takiej wysokiej i tylko pierwszego i drugiego dnia. Dziś miał lekki stan podgorączkowy.

Agata22 - 2010-10-19, 22:50

Szpilka napisał/a:
A ja mam pytanie - ile goraczka moze sie utrzymywac? U nas trzy doby ospy i goraczka skacze, ale tak trzy razy dziennie wzbija sie do 38,5-39.

gorączka pojawia się w momencie wysypu krostek czyli jak pojawia się gorączka to wyskakują nowe krostki jak już wszystko wyskoczy to i gorączka znika

zulam - 2010-10-19, 22:57

Agata22 napisał/a:
Szpilka napisał/a:
A ja mam pytanie - ile goraczka moze sie utrzymywac? U nas trzy doby ospy i goraczka skacze, ale tak trzy razy dziennie wzbija sie do 38,5-39.

gorączka pojawia się w momencie wysypu krostek czyli jak pojawia się gorączka to wyskakują nowe krostki jak już wszystko wyskoczy to i gorączka znika


dokładnie, gorączka poprzedza kolejny wysyp zmian

JOGA - 2010-10-19, 23:28

chyba nie zawsze
Kornela cały jeszcze wysypuje a gorączki już nie miewa

Akna - 2010-10-19, 23:50

kurcze troche sie przerazilam czytajac watek, Kuba chodzi do przedszkola wiec na ospe tylko czekac, ale ja nie chorowałam i jestem przerazona opowiesciami jak ciezko dorosła osoba przechodzi ospe, mozna jakos temu zapobiec? podpowiedzcie.
zulam - 2010-10-20, 00:13

Pytanie było ile gorączka się może utrzymywać a nie czy jak jest wysyp musi być gorączka ;)
Occzywiście gorączka może pojawić się przy komplikacjach typu zapalenie oskrzeli w przebiegu ospy, ale to juz inna sprawa i miejmy nadzieję babińcowych ospowiczów nie dotycząca

JOGA - 2010-10-20, 00:27

zulam, odniosłam się do tego zdania
zulam napisał/a:
gorączka poprzedza kolejny wysyp zmian

;)

Evvie - 2010-10-20, 09:06

Akna napisał/a:
kurcze troche sie przerazilam czytajac watek, Kuba chodzi do przedszkola wiec na ospe tylko czekac, ale ja nie chorowałam i jestem przerazona opowiesciami jak ciezko dorosła osoba przechodzi ospe, mozna jakos temu zapobiec? podpowiedzcie.


Akna możesz się zaszczepić.
Jak nam się rozchorował Olek to okazało się, że mój mąż nie miał ospy. Jego mama twierdziła, że nie był chory jak miały ospę pozostałe dzieci.
Na szczepienie było już za późno ale lekarka od razu wypisała receptę na Heviran i kazał brać jak tylko wystąpią objawy.

Ja miałam ospę w wieku 15 lat. Przyniosła ją z przedszkola o 10 lat młodsza siostra. Ona poza wysypką nie miała żadnych objawów; ja miałam gorączkę z majaczeniem, całe ciało popuchnięte, a blizny do dziś :zalamany:

kasiakiel - 2010-10-20, 13:25

Akna napisał/a:
jestem przerazona opowiesciami jak ciezko dorosła osoba przechodzi ospe, mozna jakos temu zapobiec?

w tej chwili jest możliwość zaszczepienia się - z tego co wiem 2 dawkami szczepionki.

Tak jak pisała Evvie - w razie narażenia na zachorowanie (np. gdy zachoruje Ci dziecko) - najlepiej od razu wziąć receptę na Heviran i łykać w razie wystąpienia objawów. Ja miałam ospę będąc z Krzysiem w 35 tygodniu ciąży - nie miałam gorączki i wyszło mi dosłownie 15 krostek, po których oczywiście nie ma śladu. Mój m. również przechodził wówczas ospę (oboje mieliśmy po 30 lat i zaraziliśmy się od Hanki) - miał 40 stopni, mnóstwo krost - również nie został mu ani jeden ślad. Nie zawsze jest to ciężka choroba u dorosłych, Heviran ma na celu łagodzenie objawów.

Akna - 2010-10-20, 14:18

oki dzieki musze sie dowiedziec ile kosztuje ta szczepionka, Kuba był szczpiony przeciwko ospie wiec moze nie zachoruje?
Evvie - 2010-10-20, 16:21

Akna napisał/a:
oki dzieki musze sie dowiedziec ile kosztuje ta szczepionka, Kuba był szczpiony przeciwko ospie wiec moze nie zachoruje?


Akna, moja koleżanka z pracy szczepiła córkę i mała mimo wszystko zachorowała (rok po szczepieniu). Fakt, że przeszła ospę wyjątkowo łagodnie ale jednak.
Może więc lepiej w Twoim przypadku się zaszczepić.

Anika - 2010-10-20, 16:31

Cytat:
A ja mam pytanie - ile goraczka moze sie utrzymywac?

to zależy od organizmu, moje dzieci wogóle nie gorączkowaly a inne gorączkują non stop wydaje mi się że jeśli trwa do 5 dni to powinnaś iść do lekarza bo może inna jest przyczyna tej gorączki :)
Cytat:
jestem przerazona opowiesciami jak ciezko dorosła osoba przechodzi ospe, mozna jakos temu zapobiec?

szczepionka raczej ci nie pomoże no ale możesz spróbowac z tego co pamietam to dorosła osoba jak ma kontakt z ospą to może zachorować na półpaśca :looka:

JOGA - 2010-10-20, 16:34

odwrotnie, to półpasiec zaraża ospą a nie ospa uaktywnia półpaśca
Anika - 2010-10-20, 16:52

Joga niestety ale nie :)
Cytat:
Ospa wietrzna spowodowana jest herpeswirusem VZV (Herpes virus varicellae), wywołującym ogólne zakażenie organizmu, a jej przechorowanie daje odporność. Jednak gdy dojdzie do obniżenia odporności organizmu może się ona ujawnić w postaci półpaśca


żródło:Wikipedia

JOGA - 2010-10-20, 16:56

no właśnie: półpaśca uaktywnia osłabienie organizmu a nie ospa
na półpaśca chorują tylko osoby, które ospę mają już za sobą bo wirus pozostaje w naszych organizmach już zawsze
jak nie chorowałaś na ospę to półpaśca nie dostaniesz

Anika - 2010-10-20, 17:05

Tak teraz zgadzam sie z tobą :hyhy:
Sorry może źle się wyraziłam albo źle odczytałam twój post :)

agnetta - 2010-10-20, 17:53

Evvie napisał/a:
Fakt, że przeszła ospę wyjątkowo łagodnie ale jednak.


Nie wiadomo czy to łagodne przejście to efekt szczepienia czy nie ;) Tak naprawdę nie da się tego zweryfikować. Słyszałam też o dzieciach, które mimo szczepienia ciężko przeszły ospę.
Moi szczepieni nie byli i ospę przeszli nawet łagodnie. Gorączkował tylko najstarszy na początku, młodsi w ogóle. Wysyp był taki średni, bez komplikacji i bez jakiegoś osłabienia odporności przez następne miesiące (przeziębienia standardowo jak zawsze).

Akna - 2010-10-20, 20:09

czyli loteria.. no coz chyba jednak sie zaszczepie, tym bardziej ze planuje druga ciaze... :zawstydzony:
Sylaba - 2010-10-20, 21:24

nie wiem czy u nas poskutkował czy to naturalna odpornośc organizmu - ale po pierwszych krostkach za poradą sąsiadki-lekarza podałam Groprinosin

Wysyp skończył się na 22 krostkach.

Młodsza w tym czasie miała pół roku i "na piersi" była - nie przeszła wogóle, bądź przeszła ale bezobjawowo (to wersja naszej pediatry) - czas pokażę.

Tygrys - 2010-10-20, 22:51

Akna napisał/a:
czyli loteria.. no coz chyba jednak sie zaszczepie, tym bardziej ze planuje druga ciaze... :zawstydzony:


oooooooo
Weszłam przez przypadek i takich ciekawych rzeczy się dowiaduję. Trzymam kciuki !

Akna - 2010-10-21, 00:01

Tygrys, ee ja sie tam nie kryje tylko ze w czasie blizej nieokreslonym;-)
JOGA - 2010-10-29, 17:15

dziś bylismy na kontroli
ospa już za nami, strupki w większości poodpadały, obyło się bez leków i większych problemów

teraz pozostaje problem powiększonych węzłów chłonnych - czy wasze dzieci miały z tym problem ?

Pucia - 2010-10-29, 17:20

Joga,
miały i jakiś czas się utrzymywały. I do tego łatwiej łapały infekcje, tzn. szybciej widać było i "czuć" pod palcami ;)

JOGA - 2010-10-29, 17:38

Pucia, które to były węzły ?
Pucia - 2010-10-29, 17:40

JOGA napisał/a:
Pucia, które to były węzły ?


na szyi, okolice gardła i potylicy, takie z tyłu (Jackowi zawsze wywalało, Adze jakoś nie)

JOGA - 2010-10-29, 17:52

hm... już nie wiem co mam o tym mysleć....
Kornel w zeszłym miesiącu miał problemy z węzłami, badania wyszły niby okej ale kazano nam go obserwować...
teraz ma powiększone węzły za uszami i pod paszką, nie wiem czy to może być wynik ospy, bardzo bym chciała ale wątpię...

okcia81 - 2010-12-12, 20:15

Maksio ma ospę, pierwsze bąble pojawiły mu się we wtorek. Kiedy one odpadną? bo już są bardzo zasuszone (ma ich malutko, na buzi jedna malutka plamka)
Mika - 2010-12-12, 20:31

JOGA napisał/a:
czy wasze dzieci miały z tym problem ?


Tak. Lekarka mówi, że to po ospie ale zaczynam się tym niepokoić - ospa była w lipcu !
Pucia i inne mamy które wyczuły powiększone węzły - ile to sie utrzymywało ?

kasiakiel - 2010-12-12, 20:33

okcia81 napisał/a:
Kiedy one odpadną?

różnie bywa, ale średnio odpadają po około 2 tygodniach. Jak juz są zasuszone to może nieco szybciej :)

okcia81 - 2010-12-13, 12:05

kasiakiel napisał/a:
okcia81 napisał/a:
Kiedy one odpadną?

różnie bywa, ale średnio odpadają po około 2 tygodniach. Jak juz są zasuszone to może nieco szybciej :)


aha, no to będę obserwować, a jak mu nie odpadną do przyszłego poniedziałku to nie może iść do przedszkola czy jak?

JOGA - 2010-12-13, 12:17

to idźcie poradzić się pediatry
zawsze lepiej to skontrolować

kasiakiel - 2010-12-13, 13:05

okcia81 napisał/a:
aha, no to będę obserwować, a jak mu nie odpadną do przyszłego poniedziałku to nie może iść do przedszkola czy jak?

generalnie jeśli może zostać w domu do świąt to na pewno byłoby lepiej, bo po ospie przez pierwsze tygodnie jest bardzo osłabiona odporność. Żeby Ci od razu nie złapał jakiejś infekcji. Pamiętam, że nam lekarka zalecała zostawić Hannę w domu 3 tygodnie. Akurat była taka możliwość, więc H została.

Pucia - 2010-12-13, 15:36

Joga,
a jak "Wasze" węzły chłonne? :cool2:

JOGA - 2010-12-13, 15:55

nasze się pomniejszyły, znacznie :cool2:
ale badanie krwi jeszcze będziemy robić, przed świętami startujemy ;)

Ewuś - 2011-04-26, 07:22

Mamy ospę na tapecie od 3 tyg. Najpierw zachorował Mikołaj, od razu w pierwszej dobie dostał Heviran, do tego Clemastynę, wapno i wit. C. Miał jakoś niecałe 100 krost, ale po pierwsze głównie na brzuchu i plecach, po drugie takich większych może ze 20. Reszta nie przechodziła jakby tej pełnej fazy podchodzenia dużą ilością płynu. Po prostu zostawały małe jak łebek od szpilki i przysychały. Teraz ma troszkę ślady może po 5 najwięksych.
Za to Adaś przeszedł dużo gorzej. Nie dostał od razu Heviranu, bo lekarz stwierdził, że jest jeszcze mały, może przejdzie łagodnie i nie ma go co fqszerować. Krost ma bardzo dużo i wszędzie, oprócz w buzi i na oczach. Heviran w końcu dostał w 4 dobie i tak widzę, że zahamował sporo krost.

liberte - 2011-04-28, 20:45

Ewuś, u nas identycznie. Trzeci tydzień ospy w toku. Marcel przeszedł super łagodnie. Nie brał Heviranu, nie był szczepiony. Miał w sumie ze 30 krost z czego z 10 wyglądało na spore. Po 2 tygodniach od pierwszej kropki już nie miał strupów. Laura jest koszmarnie wysypana, gorączkowała przez pierwsze 3 doby, bardzo ją wszystko swędzi mimo Clemastinum. Widać że jednak im młodsze dziecko tym gorzej przechodzi infekcję. Po tych ostatnich kilku dniach żałuję, że jednak jej nie zaszczepiłam. :niepewny:
agnetta - 2011-04-28, 22:02

liberte napisał/a:
. Widać że jednak im młodsze dziecko tym gorzej przechodzi infekcję. Po tych ostatnich kilku dniach żałuję, że jednak jej nie zaszczepiłam.


Ale to chyba nie aż tak od wieku zależy. Każdy jednak inaczej reaguje. Benio miał 1,5 roku jak przechodził opsę i przeszedł łagodnie. A szczepiony nie był. Owszem, był wysypany - raczej średnio, trochę go swędziało, ale nie gorączkował. Podobnie Jeremi. Gabryś najbardziej przeżywał, bo się bał ;)

liberte - 2011-04-29, 12:48

agnetta, pewnie masz rację. Możliwe ze u Laury za mało czasu minęło od poprzedniej infekcji, organizm jeszcze osłabiony a tu ospa jeszcze do zwalczania. U nas już na szczęście lepiej, młoda od siedzenia w domu małpiego rozumu dostaje, znaczy ze jest prawie zdrowa :hyhy: . Na ogród ją wypuszczam bo inaczej by dom rozniosła.
agnetta - 2011-04-29, 14:35

liberte dobrze, że pogoda sprzyja :) . Ja zimą myślałam, że zwariuję z moimi jak chorowali.
Pucia - 2011-04-29, 15:47

Ja nie wiem, czy to od wieku, czy od odporności i organizmu zależy. Aga miała półtora roku, jak miała ospę i zsypało ją tak, że normalnie jak lekarz zobaczył to od razu włączyliśmy Heviran... miała krosty wszędzie, pod paznokciami, w uszach, w buzi.. masakra. Po heviranie przeszło migiem, żadnych śladów, ale fakt, że nie drapała i nie gorączkowała.

Ja za to.. szkoda gadać :mur:

Evvie - 2011-04-29, 16:03

liberte napisał/a:
agnetta, pewnie masz rację. Możliwe ze u Laury za mało czasu minęło od poprzedniej infekcji, organizm jeszcze osłabiony a tu ospa jeszcze do zwalczania. .


zdecydowanie ta opcja Liberte.

Mój Olek zaliczył ospę wprost po zapaleniu oskrzeli i było baaaaaardzo ciężko właśnie przez to, że organizm osłabiony poprzednią infekcją.
U nas Ala (młodsza o 2 lata) przeszła lightowo. W zasadzie tylko ją wykropokowało, żadnych innych rewelacji w postaci gorączki, kaszlu, osłabienia .....

liberte - 2011-04-29, 23:44

Evvie napisał/a:
Mój Olek zaliczył ospę wprost po zapaleniu oskrzeli


u nas podobnie, policzyłam że w sumie młoda zaraziła się dokładnie wtedy kiedy miała apogeum zapalenia gardła :kwasny:

adriana - 2011-04-30, 13:27

Ja się właśnie dowiedziałam, że najprawdopodobniej sprzedano nam ospę i teraz czekam :masakra: O ile o Starszaków się nie martwię, bo w końcu trzeba to przechorować to jestem mocno zaniepokojona o Małego - czy dla noworodka to jest niebezpieczna choroba? Spotkałyście się z takimi przypadkami może?

Jeśli dziecko, z którym mieliśmy kontakt dostało wysypki na drugi dzień po wizycie u nas to pewnie mała szansa na uniknięcie choroby, co? :rozpacz:

liberte - 2011-04-30, 13:43

adriana napisał/a:

Jeśli dziecko, z którym mieliśmy kontakt dostało wysypki na drugi dzień po wizycie u nas to pewnie mała szansa na uniknięcie choroby, co? :rozpacz:


Marcel jak był mniejszy miał 3 razy podobną sytuację czyli kontakt z dzieckiem, które natępnego dnia już miało krosty i nie zachorował.

Jedyne co to próbowałabym chyba o ile to możliwe odizolować starszaków tuż przed spodziewanym wysypem i przez pierwsze dni choroby.

adriana - 2011-04-30, 13:45

liberte napisał/a:
Jedyne co to próbowałabym chyba o ile to możliwe odizolować starszaków tuż przed spodziewanym wysypem i przez pierwsze dni choroby.

To jest raczej niewykonalne :niepewny:

Bachun - 2011-04-30, 17:49

Moja,jak była mniejsza,też miała kontakt z ospą i nie zachorowała.

A także dzień,dwa przed tym jak ją wysypało(czyli zarażała),byli znajomi z córką i ona oraz jej ojciec(który nie chorował na ospę)także nie złapali wirusa.
Moim zdaniem,nie jest to przesądzone,że Twoje dzieci zachorują.

zulam - 2011-04-30, 22:06

Bachun napisał/a:
także nie złapali wirusa.

Są zakażenia bezobjawowe, czy chorowali czy nie może potwierdzić tylko oznaczenie przeciwciał ;)

adriana - 2011-04-30, 22:27

zulam napisał/a:
Są zakażenia bezobjawowe, czy chorowali czy nie może potwierdzić tylko oznaczenie przeciwciał ;)

A czy po takim chorowaniu bezobjawowym też spada odporność?

Czytałam właśnie, że często maluchy przechodzą bezobjawowo a Mały ma mieć pod koniec maja szczepienie i teraz dumam czy jeśli Starsi złapią a on nie to powinnam na wszelki wypadek odwlec to szczepienie czy niekoniecznie :niepewny:

Bachun - 2011-04-30, 22:39

zulam napisał/a:
Są zakażenia bezobjawowe, czy chorowali czy nie może potwierdzić tylko oznaczenie przeciwciał

No proszę,a tego nie wiedziałam.
I nie ma kompletnie żadnych oznak? :szok:

Tygrys - 2011-05-22, 09:36

U nas ospa :zdegustowany:
Tzn na razie Starszy.
Teraz się zastanawiam kiedy Młodszego wysypie.
Najbardziej mi tej pogody szkoda ...

Agata22 - 2011-05-22, 22:39

Tygrys napisał/a:
Teraz się zastanawiam kiedy Młodszego wysypie.

jeśli obydwoje mieli równocześnie kontakt z chorobą to byc może na dniach
jeśli Adaś zaraziłby się od brata to w graniacach tygodnia do dwóch.

życzymy łagodnego przebiegu choroby ;)

Tygrys - 2011-05-25, 00:46

Dzięki. Choroba ma raczej łagodny przebieg. Tzn kropek sporo ale bez gorączki i na razie się nie drapie.

Nie wiem czy to mądre ale nie byłam jeszcze u lekarza. Tzn mamy iść w tym tygodniu po receptę na ten lek o którym pisałyście ale dla młodszego gdyby jakoś gorzej przechodził no i żeby zobaczyła Starszego.

Kary - 2011-05-25, 10:03

Tygrys napisał/a:
Nie wiem czy to mądre ale nie byłam jeszcze u lekarza.


Ja nie byłam w ogóle.

Zadzwoniłam do przychodni, zgłosiłam (u nas odnotowują takie rzeczy), zapytałam o zalecenia i tyle.

Joanne - 2011-05-25, 10:06

Tygrys, u nas ospa przechodziła też łagodnie ale poszłam do lekarza by odnotować sam fakt w karcie i odłożyć szczepienia. Poprosiłam także o wpis do książeczki zdrowia tak by dzieci później wiedziały, że chorowały ;)
Marchefka - 2011-05-25, 10:25

Do ksiązeczki mozna wpisac samemu. Ja z mlodym bylam u lekarza, bo kazal przyjechac po receptę na heviran. Mlodą wysypało po 2 tyg i z nią już do lekarza się nie pchałam, wiedziałam co trzeba robic, odnotowałam w książeczce i tyle. Gdyby miała jakies niepokojące objawy pewnie bym poszła do lekarza.

Tygrys kiedy jest cieplo i bezwietrznie ja na balkon spokojnie bym dzieci wypuszczala, bo ogrodu nie macie ? spacerow nie polecam zeby nie roznosci choroby, ale przewietrzyc dzieciaki w taką pogodę chyba mozna ? Ja mialam ospę w domu w chlodnym czasie - jedno skonczylo, drugie zaczelo - to byla masakra :masakra:

Evvie - 2011-05-25, 10:33

Marchefka napisał/a:
Do ksiązeczki mozna wpisac samemu. Ja z mlodym bylam u lekarza, bo kazal przyjechac po receptę na heviran. Mlodą wysypało po 2 tyg i z nią już do lekarza się nie pchałam, wiedziałam co trzeba robic, odnotowałam w książeczce i tyle. Gdyby miała jakies niepokojące objawy pewnie bym poszła do lekarza.


U nas dokładnie tak samo.
Olek przechodził ospę jako pierwszy i to dosyć ciężko. Byliśmy 3 razy u lekarza, bo jeszcze zalecała kontrole.
Jak wysypało Alę to miałam wykupione leki, a że ją tylko wykropkowało bez gorączki, kaszlu i innych cudów to do lekarza w ogóle nie jechaliśmy. Wpis do książeczki robiłam sama.

Tygrys - 2011-05-25, 23:47

Pocieszyłyście mnie bo mi mama głowę suszy ze u lekarza nie byliśmy.
Bachun - 2011-05-26, 00:50

Evvie napisał/a:
Wpis do książeczki robiłam sama.

Ja też.

agnetta - 2011-05-26, 10:45

Bachun napisał/a:
Evvie napisał/a:
Wpis do książeczki robiłam sama.

Ja też.


Ja też sama wpisywałam i u lekarza nie byłam. Tzn. byłam tylko z Jeremim - łudząc się, że może lekarka da mu coś zanim wyskoczy mu ospa. Usłyszałam tylko zarzuty dlaczego dziecka nie zaszczepiłam - a ja go szczepić nie mogę na nic :kwasny:

Tygrys jeśli poza standardowym przechodzeniem ospy nic Cię nie niepokoi to ja nie widzę konieczności wizyty u lekarza. Wiesz jak masz działać i to jest ważne.
Ja wszystko sobie z babińca pospisywałam :hyhy:

sheila - 2011-05-26, 23:13

Mhmm, a my mamy zadudkę bo w poniedziałek wieczorem zauważyliśmy u młodej podejrzaną krostkę - pierwsza myśl, to ugryzienie jakiegoś owada. Jednak na drugi dzień rano (wtorek) pojawiły się jeszcze 3 inne podobne krostki (2 są na twarzy a 2 na stopie) i ewidentnie nie wyglądały nam już na ukąszenie - przypominały jakby "zimno" tzn. takie malutkie czerwone plamki, które potem przekształciły się w pęcherzyki z płynem. Mąż ma akurat teraz opryszczkę więc pomyśleliśmy o tym, że pewno malutka się zaraziła albo że to początek ospy właśnie.
Poszłam z nią do pediatry - lekarka obejrzała i stwierdziła, że to nie wiatrówka, bo krostek jest za mało. Ale że faktycznie może to być opryszczka - kazała smarować virumerzem przez kilka dni i tyle.
Jednocześnie zadzwoniliśmy do bratowej M., lekarki, ta skolei skonsultowała się ze swoim znajomym, specjalistą chorób zakaźnych i tu zdziwko - ten stwierdził, że skoro krostki są na stopie to na bank nie jest to opryszczka a najprawdopodobnie właśnie ospa. I teraz już sami nie wiemy co z tym robić. Gorączki nie ma - maksymalna zanotowana temperatura to 37, ale faktycznie jakaś taka rozdrażniona, trochę gorzej je. Nie drapie się, bo nie potrafi. No i więcej tych krostek nie wyskoczyło, nie bardzo też widzę, żeby się jakoś wizualnie zmieniały... Czy to możliwe, żeby ospa miała aż tak łagodny przebieg? Umawiać się jeszcze na konsultacje do innego lekarza? Wspomniany wyżej specjalista stwierdził, że pediatrzy często nie rozpoznają lub błędnie diagnozują ospę. I bądź tu człowieku mądry!

Aga - 2011-05-27, 08:14

U mnie Piotr miał bardzo łagodny przebieg ospy, z 10 krostek na krzyż i temperatura może do 38 stopni. Więc jest to możliwe, tyle że u nas po kilku krostkach była diagnoza, ze to ospa.
Truskawka - 2011-05-27, 10:41

No to u nas chyba cięższy przypadek :( od wtorku wysypka i gorączka, tak 38-39,5st. I pytanie - jak długo ta gorączka może sie utrzymywać? Bo zaczynam mieć dość :(
Agata22 - 2011-05-27, 13:44

Truskawka napisał/a:
I pytanie - jak długo ta gorączka może sie utrzymywać? Bo zaczynam mieć dość

gorączka zazwyczaj pojawia się jak jest wysyp krostek jak przestaje wysypywać to gorączka znika
i przy gorączce najpelpiej podawać paracetamol podobno nurofenu się nie powinno podawać

sheila - 2011-05-27, 23:42

Cytat:
U mnie Piotr miał bardzo łagodny przebieg ospy, z 10 krostek na krzyż i temperatura może do 38 stopni. Więc jest to możliwe, tyle że u nas po kilku krostkach była diagnoza, ze to ospa.


My właśnie dostaliśmy diagnozę - to jednak ospa. Po tym jak dzisiaj pojawiły jej się "krostki" (choć szczerze jak dla mnie to bardziej mi to na opryszczkę wygląda) na wargach sromowych, nie wytrzymałam i zamówiłam wizytę domową. Po wstępnym oglądzie lekarka nie miała pewności, ale przesądziły 2 krostki - jedna jest na główce, pod włosami, a to ponoć charakterystyczne dla ospy, że nie oszczędza owłosionej skóry, a druga gdzieś na nóżce - ponoć ma bardzo charakterystyczny ospowaty wygląd. Reszta jest tak malutka i w ogóle tak ich mało, że naprawdę można byłoby tej ospy nie zauważyć. Uff. Ciekawa jestem tylko kiedy starszak zachoruje i jak to u niego będzie przebiegało...

A teraz pytanie - pani doktor zaleciła podawanie zyrtecu, nurofenu (bo działa też przeciwzapalnie), nawet jak nie ma gorączki, to raz dziennie, żeby dać dziecku ulgę i smarowanie krostek gencjaną. Żadnej maści - bo ponoć po maściach jest więcej nadkażeń. Czy któraś z Was smarowała małych ospowiczów gencjaną? Co o tym sądzicie?

Kary - 2011-05-27, 23:44

sheila napisał/a:
Czy któraś z Was smarowała małych ospowiczów gencjaną? Co o tym sądzicie?


Ja smarowałam młodszego, bo po Pudrodermie dostał fatalnego zakażenia. Poza tym, że brudzi i kiepsko wygląda - dużo lepszy efekt (starszy był smarowany samym Pudrodermem).

sheila - 2011-05-27, 23:54

Kary, dzięki za odpowiedź! A ta zabrudzona skóra jak długo po chorobie jest jeszcze taka fioletowa?
Zapomniałam spytać lekarki czy mam młodą kąpać normalnie? Czy możemy wychodzić na spacery?

Agata22 - 2011-05-28, 09:53

sheila napisał/a:
Czy możemy wychodzić na spacery?

ze spacerami lepiej się wstrzymać bo przy ospie organizm mocno osłabiony więc nie ma co go jeszcze narażać

Marchefka - 2011-05-28, 10:55

Ja mylam szybko dzieciaki pod prysznicem, bez moczenia w wodzie.
Kadata - 2011-05-28, 11:12

[quote="sheila"]
Cytat:
Czy któraś z Was smarowała małych ospowiczów gencjaną? Co o tym sądzicie?


Ja smarowałam, szybciej te kroski sie goją niż te smarowane Pudodremem.
U nas dziś jest 11 dzien od pojawienia się pierwszych krostek. Kacpi przechodzi ją bardzo lekko, tzn, nie gorączkował, nie skarży się, że go swędza, nie drapie się. Wysypywało przez 4 dni, teraz zostały na plecach te największe strupy.
Gencjaną smarowałam tak przez 6 dni, a później tylko Pudodremem. Kąpiemy pod prysznicem dwa razy dziennie, żeby szybciej ten fiolet zmyć.

Czy ja teraz mogę juz wychodzić na spacery, czy mam czekać, aż te strupy wszystkie odpadną??

Kary - 2011-05-28, 11:57

sheila napisał/a:
A ta zabrudzona skóra jak długo po chorobie jest jeszcze taka fioletowa?
Zapomniałam spytać lekarki czy mam młodą kąpać normalnie? Czy możemy wychodzić na spacery?


Nie, dość szybko zeszło :)

Kąpałam normalnie, tylko krócej. Bez długiego moczenia.

Na spacery zaczęłam wychodzić, jak strupki pozasychały. I początkowo z dala od skupisk ludzkich.

sylw - 2011-05-29, 15:21

dołączam się.
U nas ospa, bardzo wzorcowo, ale też bardzo łagodnie.
Tomek dostał pierwszej krostki ponad 2 tyg temu w środę. W sumie miał najwyżej 37,7. Sporo króst we włosach i dotąd chodzi z fioletowymi włosami. Nie drapał się, nie marudził. Dostawał Clemastinum i smarowałam go gencjaną. Nie było tragicznie. Bałam się o Michała. Zachorował równo 2 tyg po pierwszej krostce u Tomka. Podałam Heviran, smarowałam Vratizolinem. Miał jeszcze mniej krostek, jeszcze niższą temperaturę. Clemastiunum podaję, ale gencjanować nie miałam czego. Dziś już - a od środy jest w domu - większość krostek zanika i część strupków odpadła - kilku odpaść pewnie sam pomógł, bo "z ciekawości" siedział i dłubał przy krostkach.
Od jutra planuję zacząć spacery a przynajmniej zacząć od zabawy na balkonie.

dagasz - 2011-05-30, 22:05

Dziewczyny a czy Wy wszystkie przechodzilyscie ospę? Bo ja nie a przy dziecku ospa pojawi sie prędzej czy pózniej a dorośli pododbno kiepsko ją przechodzą. Zastanawiam sie czy może jest jakaś szczepionka dla dorosłych. Jeżeli powinnam zapytać w innym wątku to przepraszam za ot.
Agata22 - 2011-05-30, 22:32

dagasz, ja przeszłam ospę w zeszłym roku i to ja pozarażałam dzieci :)
dla dorosłych to chyba już nie ma szczepionki

sylw - 2011-05-30, 23:15

dagasz, szczepionki są, ale lekarka mówi, że nie uchronią. Nie szczepiłam się a niestety nie chorowałam. Boję się, czekam następnej środy i się zobaczy. Mam w domu kupiony Heviran 800, Clemastinum i gencjanę, ale liczę, że mi się nie przydadzą.
Joanne - 2011-05-31, 08:11

dagasz, ale nie jest powiedziane, że zachorujesz :hyhy: Ja nie chorowałam na ospę i przy 2 chorych dzieciach nie zachorowałam - no ale przez 1,5 m-ca żyłam w strachu i każdą krostkę podejrzewałam o początek choroby :oczami:
sylw - 2011-05-31, 08:20

Joanne, oby i mnie taki los spotkał :padam: też każda krostka to dla mnie zapowiedź lawiny wysypu. Na razie na strachu się kończy, ale jeszcze tydzień muszę wytrzymać.
dagasz - 2011-05-31, 08:44

Dzieki Dziewczyny za odpowiedz. Jest wiec szansa, ze nie zachoruje ale tez będę żyła w niezłym strachu jak Wy :orany: No cóż, jak moje rodzeństwo chorowalo to sie nie zarazilam to może i teraz mi sie uda. Wlasnie co do szczepionki wydaje mi sie ze pytałam sie internisty przed ciążą ale chyba mnie jakoś zbyla albo odradzila bo sie nie zaszczepilam. Zdrowiadla wszystkich ospowiczow.
justa - 2011-05-31, 08:57

czy to możliwe żeby ospa nawiedziła nas drugi raz :zdegustowany:
słyszałyście o takim przypadku ?
Antek miał ospę w zeszłe wakacje , a wczoraj pojawiło mu
się kilka krost na twarzy, myślałam że coś Młodego pogryzło
ale dzisiaj krost jest więcej i przyjrzałam się im
i wyglądają jak ospowe :zdziwko:


lekarza mamy po południu - ciekawe co powie :niepewny:

Kary - 2011-05-31, 10:08

justa napisał/a:
czy to możliwe żeby ospa nawiedziła nas drugi raz :zdegustowany:
słyszałyście o takim przypadku ?


Starsza córa m. miała dwa razy. Podobno dość częste w przypadku szczepionych na ospę dzieci.

justa - 2011-05-31, 10:10

Kary napisał/a:
justa napisał/a:
czy to możliwe żeby ospa nawiedziła nas drugi raz :zdegustowany:
słyszałyście o takim przypadku ?


Starsza córa m. miała dwa razy. Podobno dość częste w przypadku szczepionych na ospę dzieci.


a tak coś kojarzę , ale to chyba jakoś w niedużych odstępach czasu było ?

bo Antek chorował w zeszłym roku na przełomie lipca / sierpnia
więc już prawie rok minął

Pucia - 2011-05-31, 10:47

dagasz napisał/a:
Dziewczyny a czy Wy wszystkie przechodzilyscie ospę? Bo ja nie a przy dziecku ospa pojawi sie prędzej czy pózniej a dorośli pododbno kiepsko ją przechodzą. Zastanawiam sie czy może jest jakaś szczepionka dla dorosłych. Jeżeli powinnam zapytać w innym wątku to przepraszam za ot.


Dagasz,
ja tak miałam w zeszłym roku - podczas mojego wyjazdu zachorował starszy, potem po 3 tygodniach jak w mordę strzelił młodsza. On delikatnie, ona (miała półtora roku) zsypana masakrycznie, więc bez Heviranu nie poszłoby wcale.
Co do mnie - zaraziłam się od dzieci, ale zachorowałam 2 tygodnie po młodszej. Trzymałam się chyba siłą woli, że dopóki dzieci chore ktoś się musi nimi zajmować ;) Od pediatry usłyszałam, że gdybym zaraz po powrocie z zagranicy, przed kontaktem lub pierwszego dnia po kontakcie z ospą wzięła szczepionkę to jest szansa uchronienia się lub lżejszego przechodzenia ospy. I tak było po ptakach, więc nie brałam.

Ja przechodziłam potwornie, gorączka pod 40 stopni, dreszcze w upały takie, że dzieci biegały niemalże nago, ja spałam pod kołdrami w dresie i swetrze. :masakra: :masakra: :masakra: Po 2 dniach dostałam plam na szyi, twarzy, dekolcie, po nocy część podeszła płynem, więc wiedziałam co to. Brałam heviran i szło lżej, ale tydzień miałam wyjęty z życia. To tak gwoli przypomnienia. Brrrrr.....

Justa,
ja też tak jak Kary słyszałam, ale nie pamiętam, żeby było tak, że to niewielki odstęp czasu, typu mniej niż rok. Wydaje mi się, że nasz pediatra właśnie mówił, że takie powtórne zachorowania się zdarzają i ja kojarzę powtórność w granicy paru lat niestety :niepewny: Daj znać, jak się u Was będzie działo.

justa - 2011-05-31, 11:17

na buzi Młody ma 8 kropek wyglądających jak ospa

teraz wypatrzyłam na nogach, ale są inne czerwone małe bąble z taką kropeczką ( nie wiem jak to wytłumaczyć ale czasem po ugryzieniu przez jakiegoś owada jest na bąblu taka kropeczka )

eh rano byłam niemal przekonana ze to ospa
a teraz już sama nie wiem :niepewny:

Pucia - 2011-05-31, 11:40

Justa,
poczekaj dwa dni, to się wykluje. Nie wszystkie krosty ospowe muszą przekształcić się w pęcherzyki z płynem. Zwłaszcza po szczepionkach i przy stosowaniu Heviranu część z nich pozostaje w innej formie, pierwszej, właśnie takiej - czerwona krostka, wybrzuszona. Podobno wtedy się sprawdza naciskając palcem - jak po naciśnięciu jest czerwona cały czas, nie odpływa krew to znaczy że ospa. Ja tak miałam jak mnie badał lekarz w początkowej fazie - tykał mnie i tykał po plecach i dumał :hyhy: Sprawdź, bo może to coś pomoże w rozwikłaniu zagadki czy ospa czy nie.

justa - 2011-05-31, 15:53

lekarz nie jest pewny czy to ospa
kazał czekać do piątku,
Antka nic nie swędzi nie ma gorączki
więc mam nic nie podawać , niczym nie smarować
i przyjść w piątek :kwasny:

Pucia - 2011-05-31, 15:59

no żesz... czasem to nie wiadomo a lepiej nie przegapić. Dobrze, że nie swędzi ;)
Bachun - 2011-05-31, 16:44

justa napisał/a:
czy to możliwe żeby ospa nawiedziła nas drugi raz

Możliwe,możliwe.
Chłop zaraził się od Ewy,a przechodził w dzieciństwie.
Na szczęście lekko mu to poszło.

justa - 2011-05-31, 22:15

chyba jednak to nie ospa
te pryszcze co na buzi były od wczoraj i wyglądały na ospowe
ewidentnie się zmieszają
a te czerwone na nogach są w ilości w jakiej były od rana
i nic się nie dzieje, nie podchodzą wodą , nie swędzą

ciekawe co jutro będzie :oczami:

Pucia - 2011-06-01, 14:06

Justa, ale suspens ;)
alguna - 2011-06-02, 20:01

Mój Kuba najprawdopodobniej ma ospę. Odebrałam go dzisiaj z przedszkolaz krostkami. Na całym ciele naliczyłam 43.
Na plecach ma nawet jedna ropną.
Nie ma temperatury, nie jest jęczący, nic go nie swędzi.
Powiedzcie mi ile czasu trwa wysyp, bo z tego co wywnioskowałam kilka razy jest?

Jutro ide do lekarza po potwierdzenie moich przypuszczeń i po zwolnienie.

Bachun - 2011-06-03, 00:30

alguna napisał/a:
bo z tego co wywnioskowałam kilka razy jest

U mojej był tylko raz,u chłopa też.

Pucia - 2011-06-03, 06:19

Moje póki co wysyp też miały raz, tzn. raz choruje, raz zsypuje.

Co do tego ile trwa - na pewno tydzień, potem u starszego szło w kierunku "wyciszenia", ale pojawiały się nowe po kilka a nie jak wcześniej po "mnóstwo" ;) A. była na heviranie to nie mogę powiedzieć nic poza tym, że tydzień i zaczęły przysychać

D. - 2011-06-03, 09:16

Wysyp w znaczeniu powiekszania ilosci krostek niestety byl kilkakrotnie . Mnie wysypywalo chyba przez 3 kolejne dni, dopiero lek zastopowal kolejne wysypy.
U Ame tez kilka dni trwalo zeby dojsc od jednej krosty do pokrycia wiekszosci ciala. Tez lek przystopowal kolejne wysypy.

Pucia - 2011-06-03, 09:49

Justa,

jak u Was? :cool2:

liberte - 2011-06-03, 21:43

alguna, u moich dzieci wysypów było kilka, około 4-5. Najgorsza była w obu przypadkach trzecia doba. Największy wysyp plus u młodej najwyższa gorączka. Potem już było coraz lepiej. Po tygodniu od pierwszej krosty większość już przyschła, po dwóch zostało dosłownie kilka strupów.
justa - 2011-06-04, 07:30

Pucia napisał/a:
Justa,

jak u Was? :cool2:


a dziękuje dobrze, po wysypce/pryszczach czy co to tam było śladu nie ma :oczami:
samo poznikało bez żadnych specyfików

alguna - 2011-06-04, 13:38

Dziękuję za odpowiedzi.
U Kuby jest stosunkowo mało krost, myślałam że będzie więcej. Już w zasadzie trzecia doba, a dzisiaj nie widzę żadnych dodatkowych krost. Na buzi ma kilka.
Temperatury brak, i nie drapie się. Ropnych krostek ma chyba z pięć.
Ogólnie lajt.

Mam kolejne pytanie. Jak na dworzu jest 26 stC i zakładając pogoda sie będzie utrzymywać, to pozwolić mu wyjść na dwór? Np. żeby sie przemieścić do babci???
Bo lekarka na wizycie powiedziała, żeby nie wychodzić z domu przez 2 tyg., na głowe mi coś padnie, a mieszkanie zacznie być więzieniem... :kwasny:

Czekam teraz na wysyp u córki, ciekawe czy załapała.

justa - 2011-06-04, 15:48

Alguna pierwsze trzy doby siedzieliśmy w domu - co prawda Młody miał gorączkę ale i tak bałabym się z nim wychodzić w taki upał ( Antek chorował na przełomie lipca / sierpnia ) u nas 3 doba była najgorsza , mega wysoka gorączka i mocne swędzenie - a że swędzenie oznaczało , że wypryski zmieniają swoją postać czyli że idzie ku lepszemu, właśnie po 3 dobie Młodego zaczęłam wozić na ogród do babci albo puszczać na balkon
Agata22 - 2011-06-04, 21:43

dziewczyny co do spacerów to naprawdę lepiej posiedzieć w domu mimo że jest 30C
jak wiem że jest cięzko wysiedzieć z dzieckiem bo z moimi też cięzko mi sie siedziało
ale przeciez ich zdrówko ważniejsze i naprawdę można się poświęcić i posiedzieć aż dziecko wyzdrowieje

napisze tylko że ja z moimi siedziałam 1,5 mies
najpierw jak z ospą za tydzień jedna córcia za następny tydzień druga córcia
mąż w pracy a my w domu i nawet na zakupy nie miałam jak wyjść

dodam jeszcze że jakieś 2 tyg po chorobie dziewczyny złapały lekkie oskrzela i znowu siedzenie w domu- z tym że my chorowałyśmy w styczniu

Tygrys - 2011-06-05, 15:18

Ale po co właściwie jest to siedzenie w domu?
Po to zeby tych krostek na słońce nie wystawiać? Czy po to zeby się nie przeziębić ?
W styczniu bym nie wyszła ale teraz przy temp 30stopni, bez wiatru to zupełnie co innego.
Nie na początku choroby i nie jesli dziecko ma gorączkę.

My siedzieliśmy kilka dni ale jak tylko krostki poprzysychały czyli po ok 6ciu dniach wyszliśmy.
Bo jak długo siedzieć ? Az wszystkie strupki odpadną?

Agata22 - 2011-06-05, 21:31

Tygrys napisał/a:
Ale po co właściwie jest to siedzenie w domu?
Po to zeby tych krostek na słońce nie wystawiać? Czy po to zeby się nie przeziębić ?

chyba raczej po to żeby nie przeziębic
nawet jak jest 30C to w powietrzu jakieś wirusy panują a organizm osłabiony szybciej wszystko łapie
Tygrys napisał/a:
Bo jak długo siedzieć ? Az wszystkie strupki odpadną?

jak wszystki strupki podeschną i zaczną znikać

algaj - 2011-06-05, 21:34

Po ospie jest gigantycznie obniżona odporność, bardzo łatwo coś złapać.
Kary - 2011-06-05, 21:35

algaj napisał/a:
Po ospie jest gigantycznie obniżona odporność, bardzo łatwo coś złapać.


Na szczęście nie u każdego ;) Mojego Maksa nie ruszyło nic. Ospę przechodził w listopadzie. Do przedszkola wrócił po 2,5 tygodnia. Nie złapał nic, nie zachorował, następny katar pojawił się po 2 miesiącach dopiero.

algaj - 2011-06-05, 21:36

Nie no, wiadomo, że nie u każdego. Na szczęście :)
Kary - 2011-06-05, 21:54

algaj napisał/a:
Nie no, wiadomo, że nie u każdego. Na szczęście :)


Ale faktem jest, że po ospie lekarze zalecają szczególną ostrożność :) . Szczepienia Mika też kazali mi przesunąć o kilka tygodni.

D. - 2011-06-05, 22:15

U nas tez choroba przypadla na upaly ale dopiero po tym jak juz bylo po wysypach I zero goraczki poszla na balkon. Potem spacery ale to juz prawie po minimum 1,5-2 tyg. Raz żeby nie zarazac dwa żeby ona czegoś nie złapała na dworzu
No i jak upał to pot i większy świadczeń był wiec tylko w cieniu ;)

Wczoraj dla odmiany nad Wisła była matka z dwójka zaospionych dzieci myśle ze trochę wcześnie gencjana w natarciu dzieciaki wchodziły do wody

Akna - 2011-06-06, 10:37

a ja mam dylemat. Młody był szczepiony p/ospie. A w piatek mega marudny i płaczliwy (mimo ze to były jego urodziny) ale bez temp. i wieczorem jakies 5 krostek. W przedszkolu szaleje ospa wiec pewnie z kims tam sie zetknął. Odwołalismy rodzine z przyjecia co miało byc w niedziele ale stan młodego znacznie sie poprawił. Ma pare krostek ale sama nie wiem czy to ospa. Smaruje je pudrem w płynie bo niektóre go swedzą, ale nie robia sie jakies mega wielkie. Sa czerwone i w srodku kropeczka taka zółto-biała.. Nie am ich wiele wiec smaruje wszystkie jak leci i moze dlatego one nie pekaja? nie robia sie gorsze? czy to nie ospa? ale jak nei ospa to co?
nie chce mi sie młodego ciagnac do lekarza z naszej wsi bo nam tu w domu tak miło i chłodno a na dworze taki upał.. :masakra: jak myslicie? przetrzymam go w domu tydzien i zobaczymy...
i ja tez teraz odliczam kiedy mnie dopadnie. 2-czy 3 tygodnie?...
w aptece babka powiedziała ze lepeiej przejsc ospe niz brac ten Acyklovir czy Hoviraks na ospe bo podobno to bardzo silny lek..?

D. - 2011-06-06, 10:47

A kiedy byl szczepiony ?
U nas Ame byla szczepiona ale juz po kontakcje ze mna (zachorowalam na ospe) i jak pokazaly sie pierwsze krostki lekarka mowila ze to moze byc jakis tam rodzaj ospy(wylecialo mi z glowy jak ona to nazwala, musze poszukac) ze nie wszystkie objawy wowczas wystepuja.
U nas jednak rozwinely sie wszystkie nieco pozniej.
Pewnie wiec lekarz (albo dalszy rozwoj choroby) da ci odpowiedz na pytanie czy to ospa czy nie.
Heviran jak kazdy lek ma swoje skutki uboczne, pewnie przy lekkim przebiegu nie ma co obciazac watroby dziecka. U nas, zarowno ja jak i Amelia bralysmy. Mi zdecydowanie zastopowal kolejne rzuty krost i goraczke.

Akna - 2011-06-06, 10:57

młody był szczepiony 3 lata temu..

a o Havirax pytałam dla mnie.

Tygrys - 2011-06-06, 13:58

Agata22 napisał/a:

Tygrys napisał/a:
Bo jak długo siedzieć ? Az wszystkie strupki odpadną?

jak wszystki strupki podeschną i zaczną znikać


Maćkowi krostki przyschły w ciągu 5-6 dni a odpadały stopniowo, we włosach do tej pory ma 3 duże strupy czyli po ponad 2 tygodniach od początku choroby. Wyszliśmy po tych 6ciu dniach bo nie wyobrażam sobie siedzenia w domu do odpadnięcia ostatniego strupka.
Teraz młodszy jest chory i siedzimy. U niego rozkwit choroby, masa krostek z płynem więc jeszcze czeka nas kilka dni siedzenia.

Agata22 - 2011-06-06, 21:27

Akna napisał/a:
w aptece babka powiedziała ze lepeiej przejsc ospe niz brac ten Acyklovir czy Hoviraks na ospe bo podobno to bardzo silny lek..?

ale leki też nie uchronią od ospy jedynie złagodzą przebieg choroby

Agugu - 2011-06-12, 17:31

Niestety chyba i my się doczekałyśmy ospy. Trzy tygodnie temu zaczęła się ospa u małej w grupie w przedszkolu. Dzisiaj Ania wstała w trzema krostkami na buzi które po jakimś czasie totalnie zbladły. Teraz ma prawie 38 gorączki i dwie krostki na brzuchu.
Jak myślicie powinna podjechać już dzisiaj do lekarza czy poczekać do jutra i zobaczyć jak to się dalej będzie rozwijać?

Gatka - 2011-06-12, 21:04

Agugu napisał/a:
powinna podjechać już dzisiaj do lekarza czy poczekać do jutra i zobaczyć jak to się dalej będzie rozwijać?
ja byłam u lekarza tylko po zwolnienie ;) smaruj, dawaj przeciwgorączkowe. Jeśli chcesz heviran to jedz dzis bo jego trzeba na samym początku podać.
Bluemendale - 2011-06-13, 07:55

no i chyba my się doczekaliśmy. W przedszkolu panuje ospa, dzisiaj u Miśka pojawiło się kilka krost swędzących :( czekamy co lekarz powie.
Agugu - 2011-06-13, 07:59

Gatka napisał/a:
ja byłam u lekarza tylko po zwolnienie

ja zwolnienia nie potrzebuję bo nadal siedzę w domu z "sobą"
Noc minęła spokojnie nowych krostek nie ma, jest tylko nadal temperatura.
Mam jeszcze pytanie, czy jak małej te krostki nie swędzą to muszę je czymś smarować czy odpuścić sobie?

Gatka - 2011-06-13, 10:46

Agugu napisał/a:
Mam jeszcze pytanie, czy jak małej te krostki nie swędzą to muszę je czymś smarować czy odpuścić sobie?
Smarować żeby się przysuszały.
Wyglądają jak ospa? Pęcherzyki takie...

Agugu - 2011-06-13, 11:00

Gatka napisał/a:
Wyglądają jak ospa? Pęcherzyki takie...

właśnie nie, zwykle czerwone krostki bardziej jak po ugryzieniu, już sama nie wiem idziemy popołudniu do lekarza i zobaczymy co powie.
Na razie mamy trzy na buzi i jedną na brzuchu i nic więcej.

Agugu - 2011-06-13, 20:56

Byłyśmy u lekarza to jeszcze nie ospa.Natomiast okazało się, że wczoraj na spacerze ugryzło coś małą w kostkę i ma w tej chwili kotkę jak balon. Stan podgorączkowy jest tego wynikiem. Dostała wapno, zyrtec i musimy robić okłady na nogę ( pojechałyśmy z "ospą" a wróciłyśmy z uczuleniem po ugryzieniu :) )
Bluemendale - 2011-06-14, 07:43

lekarz potwierdził ospe, na szczęście łagodny przebieg. smarujemy dermopudrem i czekamy.
corgi - 2011-06-14, 22:43

Blue, czy Mikołaj był szczepiony na ospę ?
Domino - 2011-06-15, 11:41

Bluemendale napisał/a:
no i chyba my się doczekaliśmy. W przedszkolu panuje ospa, dzisiaj u Miśka pojawiło się kilka krost swędzących :(
tak jak u nas, dokładnie 2 tygodnie temu u Tosie w grupie się zaczęło, no i czekałam, aż zapomniałam, do dzisiaj rana, ubierałam Tosię do przedszkola rano, ja już gotowa, obiad w spakowany i to - niespodzianka - na plecach 3 pęcherzyki na czerwonym tle i 2 we włosach, co dla mojej lekarki było potwierdzeniem, że to ospa, bo konsultowałam tylko telefonicznie, póki co jest ok, nie ma gorączki, oby tak zostało :padam:

Bluemendale napisał/a:
smarujemy dermopudrem i czekamy.
a my pudrodermem, to to samo? ;)
Agata22 - 2011-06-15, 12:40

Domino napisał/a:
Bluemendale napisał/a:
smarujemy dermopudrem i czekamy.
a my pudrodermem, to to samo?

to samo, to takie pudry w kremie żeby wysuszać pęcherzyki

Domino - 2011-06-15, 18:38

czy we włosach też smarować?
Agata22 - 2011-06-15, 21:42

Domino napisał/a:
czy we włosach też smarować?

choć nie jest łatwo ale tez trzeba smarować

Domino - 2011-08-09, 23:00

ospa juz dawno za nami, ale ... zostały nie ładne blizny :( i to na buzi, pod oczkiem i na nosku, Tosia w ogóle tego nie drapała, strupki same odpadły i zostały takie "dziury", martwię się, że jej to zostanie ... (wiem, że to nie jest baaardzo poważna sprawa, ale mierzi mnie to :niepewny: )
macie jakieś doświadczenie tej kwestii? czym to smarować, żeby zagoić te blizny??

Anulka - 2011-08-10, 09:12

Domino napisał/a:
zostały takie "dziury", martwię się, że jej to zostanie ... (wiem, że to nie jest baaardzo poważna sprawa, ale mierzi mnie to )
macie jakieś doświadczenie tej kwestii? czym to smarować, żeby zagoić te blizny??


Spokojnie - to zejdze. Też się martwiłam bliznami u Juleczki, ale wszytsko zeszło - można smarować maściami:
- Tointex (tego używaliśmy po ospie)
- Cicaplast (tego używalismy po połpaścu)
- Cicaderma
wszelkie inne na blizny.

Ewuś - 2011-08-10, 09:18

Domino podłączę się pod pytanie. Chłopakiem przechodzili ospę na początku kwietnia, Miki brał Heviran, krostki były malutkie i nie ma żadnego śladu. Natomiast Adaś bez Heviranu, miał ich bardzo dużo i dwie baaardzo duże na twarzy zostawiły właśnie takie dołki. Niestety wydaje mi się, że tak mu już te dołki zostaną :niepewny: Ale gdyby można było czymś je potraktować, żeby były mniej widoczne, to czemu nie. Będziemy jeszcze 16 u lekarza to podpytam.

Edit: Anulka dzięki ;) A myślisz, że takie maści zadziałają, kiedy od ospy minęło ponad 4 miesiące?

Anulka - 2011-08-10, 10:47

Ewuś napisał/a:
A myślisz, że takie maści zadziałają, kiedy od ospy minęło ponad 4 miesiące?


Myślę, że na pewno pomogą - może ślady nie znikną do końca ale będą jaśniejsze, mniej widoczne. U nas teraz - 4 lata po ospie nie widać u Juleczki nic. Maciek 2 lata po półpaścu też nie ma ani śladu.

Domino - 2011-08-10, 11:47

Anulka, to mnie pocieszyłaś :)
ale u nas to nie jest przebarwienie tylko dziura :/ mam nadzieję, że się wygładzi :)

meggi120 - 2011-11-04, 18:34

dopadlo i nas... teraz pluje sobie w brode ze nie zaszczepilam :mur: Bartus jest tak zsypany ze moglabym spokojnie wziac pedziel i całego go pomalować pudrodermem. Dzis druga doba i zaczelo swedziec. Dlaczego nie zaszczepilam :mur: :mur: :mur: jestem tak wsciekła na siebie ;(
Pucia - 2011-11-04, 18:43

Meggi,
nie miej wyrzutów, może lepiej, bo będziesz przynajmniej wiedziała, że chorował (poza wpisem w książeczce zdrowia ;) ), masz większą pewność, że nie zachoruje ponownie a trzecia sprawa - jak zsypało mocno to proś o heviran. I już :)

meggi120 - 2011-11-04, 20:34

wiem wiem, dzięki za pocieszenie. Mąz wrocil i troche mnie odciazył wiec mi troche lepiej
... jeszcze "tylko" jakies 12 dni :masakra:

Pucia - 2011-11-04, 23:24

meggi,
jeszcze w sprawie świądu - pudroderm niezupełnie załatwia sprawę. Masz coś na alergie, clemastinum na przykład? warto dać, żeby się dziecię przez sen nie drapało ;)

meggi120 - 2011-11-05, 12:37

No to pierwsza "swędząca" noc za nami... :kwasny: W sumie nie roznila sie od dnia - calą siedzialam i głaskałam. No moze przysnełam na godzinę.

Dzis okazalao sie ze krostki sa nawet w uchu i buzi :( Dzis jest zdecydowanie lepiej bo az tak strasznie sie nie drapie jak w nocy. Niektore krostki zaczynja przysychać

Pucia, dalam tez na noc Zyrtec bo jest na stale w naszej apteczce. Bartus jest atopowcem - wlasnie w okresie jesienno-zimowym wiec moze dlatego tez tak strasznie go wysypało

Agata22 - 2011-11-05, 21:24

meggi120, a spróbuj jeszcze z Fenistilem w kroplach naprawdę łagodzi swędzenie przetestowałam na sobie i dzieciach
meggi120 - 2011-11-06, 15:55

Dzięki wielkie za rady.

Dzis nastapił przełom - krostki zaczeły przysychać i tym samym swędzieć :padam: No i dziecko od razu inne

Karolcia - 2011-11-06, 18:23

Po ilu dniach od wysypania "wypuściłyście" dzieciaki z domu? Hankę wysypało w środę od piątku zaczęło przysychać i już nie swędzi, cały czas siedzimy w domu i mała dostaje świra (o sobie nie wspoomnę) chętnie bym z nią chociaż na spacer poszła.
Cathy502 - 2011-11-06, 18:32

Ja z młodym siedziałam w domu jeszcze cały tydzień od odpadnięcia ostatniej krostki. Może przewrażliwiona jestem ,ale nie chciałam ,żeby znowu coś złapał (chorował wiosną)....wiadomo, ze ospa znacznie osłabia odporność dziecka
meggi120 - 2011-11-06, 19:27

ja planuję zorganizować tak zeby Bartus siedział w domy jeszcze 2 tygodnie. Wolę nie ryzykować powikłań. Niby za oknem pięknie, ale pogoda jest teraz bardzo zdradliwa. Wiem ze to siedzenie w domu to bedzie dla niego najgorsza kara :zalamany:
benia - 2011-11-06, 21:47

Witajcie!Ja też przerabiam 2 tyg.ospę,Zosia przeszła ją dość łagodnie,krostki zaschły i już odpadają,ale zaczął się nocny kaszel!! :zdegustowany:
Co robić??W dzień nie kaszle wcale/podaję jej malię,ale noc to koszmar....co jej podać??
Czy to standard taki poospowy kaszel?? :zalamany:

adart - 2011-11-06, 22:17

Ja jestem po tygodniu siedzenia w domu strupki już odpadły w większej liczbie wiec wczoraj i dzisiaj byliśmy z synkiem na bardzo krótkim spacerze około 10 minut. W piątek byłam też na kontroli u lekarza ponieważ syn ma astmę oskrzelową i kaszel jest częścią jego życia, ale lekarka powiedziała, że wszystko jest dobrze, więc tak już nie przeżywam. Myślę że synek jeszcze tydzień posiedzi w domu i później pójdzie do przedszkola, bo obydwoje świra dostaniemy, hehe
Agata22 - 2011-11-06, 22:27

Cathy502 napisał/a:
Ja z młodym siedziałam w domu jeszcze cały tydzień od odpadnięcia ostatniej krostki. Może przewrażliwiona jestem ,ale nie chciałam ,żeby znowu coś złapał (chorował wiosną)....wiadomo, ze ospa znacznie osłabia odporność dziecka

ja z moimi tez siedziałam do całkowitego wyleczenia
u nas o tyle było cięzko że najpierw ja złapałam i później dziewczyny więc prawie miesiąc siedziałam w domu-ale przezyłam :hurra:

Fikander - 2011-11-08, 08:58

Mam pytanie - czy przy ospie mogą pojawić się tylko 3 krostki?

Młody w niedzielę rano zaczął gorączkować - całą niedzielę, noc, poniedziałek, wczoraj koło 22 dostał nurofen i noc na szczęście spokojna, teraz póki co też.
Zauważyłam na karku 2 krostki i jedną pod pośladkiem.

Próbuję się dopchać do lekarza, ale nie wiem czy mi się dziś uda :mur:

justynamisz - 2011-11-08, 09:35

Jak najbardziej. Czasem można nawet nie zauważyć krostek, bo są np. na głowie pod włosami. Napisz, co powiedział lekarz, bo u mnie kiedy starszak przechodził ospę, mała nie złapała(chyba), ale czytałam, że może być nawet bezobjawowo lub właśnie kilka krostek. Wtedy trzeba zbadać przeciwciała jeśli chce się wiedzieć na pewno. Do dzis mnie to zastanawia :niepewny:
boróweczka - 2011-11-08, 14:27

Ale ospa może pojawić się w tak zwanych dwóch lub trzech rzutach. Jednego dnia wydaje się, że to tylko 3 krosty, a drugiego jest ich cała masa. Wiem, nie pocieszyłam, ale uważam, że świadomość problemu jest najważniejsza. Współczuję chorym dzieciom i ich rodzicom. Ja przechodziłam ze starszym synem ospę jak miał niecałe 4 lata. Okropność. Faktycznie odporność jest bardzo oslabiona, mój po ospie złapał różowy łupież Gilberta i wtedy nie było mi do śmiechu. Młodszy syn, ma 2 lata i jego chcę zaszczepić na ospę. Może wypowiedzą się osoby, które szczepiły czy warto.
Fikander - 2011-11-08, 14:31

Byliśmy u pediatry i nie wygląda to na ospę. Mam jeszcze obserwować, ale raczej to jakieś ugryzienie. Ze względu na moją ciążę - uff.
boróweczka - 2011-11-08, 14:51

O, to całe szczęście, że nie ospa. Faktycznie w ciąży trzeba wystrzegać się wszelkich chorób. Tylko się cieszyć :hurra:
Ankmur - 2011-11-19, 15:27

Czy osoba, ktora miala juz ospe a miala kontakt z osoba chora moze przeniesc ja na innna osobe, ktora nie miala jeszcze ospy?
Evvie - 2011-11-21, 09:17

Ankmur napisał/a:
Czy osoba, ktora miala juz ospe a miala kontakt z osoba chora moze przeniesc ja na innna osobe, ktora nie miala jeszcze ospy?


nie może.

bonsai - 2011-11-24, 10:58

Od wczoraj mamy ospę. Zosia dostała Heviran i pudroderm. Nie ma na szczęście gorączki, nie swędzi jej. Wczoraj krostek było kilka, wieczorem może z 15, dzisiaj trochę więcej, ale takich dużych bąbelków może 3. Mam pytanie, czy wszystkie te krostki które się pojawiają i na razie są małe i czerwone, ewentualnie pojawia im się czubek, ale mały zrobią się takimi dużymi bąblami, czy tylko niektóre?Czy smaruje je się od początku do końca tym pudrodermem,tzn od kiedy się pojawią do kiedy?
Agata22 - 2011-11-24, 11:46

zazwyczaj większośc krostek wypełnia się płynam
smaruje się od początku aż do wysuszenia i odpadnięcia

Evvie - 2011-11-24, 12:21

bonsai, nie wszystkie krostki robią się duże. Ja miałam wrażenie, że te pierwsze podeszły wodą i były największe. Późniejsze były mniejsze, tylko zaczerwienione i szybciej przysychały.

Smarowałam pudrodermem do czasu przysychania.
A, miejsc intymnych i blisko śluzówki (okolice ust, oczu, noska) nie wolno smarować pudrodermem. Te miejsca smaruj jakąś maścią przeciwwirusową - Vratizolin lub Zovirax

adart - 2011-11-24, 14:39

ja pudrodermu używałam do małych krostek a do dużych krost takich jakby ropnych to stosowałam fiolet przepisany przez lekarza, bo z tych dużych mogą sie zrobić blizny jak się o nie nie zadba odpowiednio
Pucia - 2011-11-24, 15:59

Bonsai,
jak jesteście na Heviranie to może się skończyć na kilku z płynem, reszta taka czerwona, po prostu jak krostki, a potem zanikną. Przy heviranie znacznie szybciej schodzą, ale te z płynem warto wysusać. Resztę olej ;)

Marchefka - 2011-11-24, 19:19

Pucia napisał/a:
te z płynem warto wysusać


Szczegolnie w miejscach intymnych. Moja mala nosila jeszcze pieluche, wiec trudno bylo utrzymac suche i po pierwszej i najwiekszej zarazem kroscie ma slad do dzis. Moze gdyby stosowala gencjane byloby lepiej ? :niepewny:

Pucia - 2011-11-24, 22:47

Marchefka napisał/a:
Pucia napisał/a:
te z płynem warto wysusać


Szczegolnie w miejscach intymnych. Moja mala nosila jeszcze pieluche, wiec trudno bylo utrzymac suche i po pierwszej i najwiekszej zarazem kroscie ma slad do dzis. Moze gdyby stosowala gencjane byloby lepiej ? :niepewny:


czy ja wiem? nie wiem, Aga też tak była zsypana, matko, w zasadzie lepiej zapytać, gdzie ona krost nie miała? pod paznokciami nawet, o intymnych miejscach nie wspomnę... Heviran pomógł, smarowałam Tanno, bo lepiej się zmywał, nie zostawał tak w strupkach i nie maźgał się tak. Niemniej radzono nam gencjanę.
I tak - Jacek ma ślady na plecach, chociaż tam akurat się nie drapał, Aga - ani jednego.

liberte - 2011-11-25, 22:37

mnie pediatra za pudroderm zganiła już przy ospie u Marcela. Kiedy dwa tygodnie później leczyłam Laurę, ograniczyłam się do gencjany. Malowałam Laurę codziennie, każdą najmniejszą nawet krostę od chwili pojawienia. Podobnie jak Evviee zauważyłam, że największe bąble zrobiły się z tych krost, który pojawiły się pierwszego dnia. W następnych dniach wysyp choć większy to jednak same wykwity mniejsze każdego dnia. Laura miałą koszmarnie obsypane okolice krocza. Ospa nałożyła jej się w czasie z wcześniejszym odparzeniem. Pielucha plus wysoka temperatura otoczenia nie pomagały za bardzo. Od podbrzusza przez pachwiny aż po pośladki była przez prawie 2 tygodnie malowana z metra na fioletowo. Bałam się że będzie miała glębokie blizny ale teraz pół roku po chorobie śladu nie ma.
bonsai - 2011-11-25, 23:06

to widzę że u nas jest bardzo lekko, bo póki co duża krosta była jedna, reszta jest mniejsza i nie powiększa się do aż tak. A czy tą gencjanę kupię normalnie w aptece? Mamy też jedną na powiece, na razie bez czubka, tylko zaczerwienienie, niby przeszkadzała Zosi rano po przebudzeniu i potem już nie narzekała, ale gdzieś wcześniej ktoś wspominał o okuliście?
Marchefka - 2011-11-25, 23:46

Pucia napisał/a:
czy ja wiem?


Dzieki Pucia, wyrzut sumienia jakby mniejszy ;) Bo bylam przekonana o swojej winie w tym temacie ;)

Bonsai gencjane w aptece kupisz, ale bierz roztwor wodny gdyby pytali jaką.

Co do oka nie wypowiem sie, bo u nas te okolice akurat byly bez krost.

adart - 2011-11-26, 09:26

bonsai z tym okiem to może jednak warto okulistę odwiedzić
bonsai - 2011-11-27, 13:24

U nas szybko się wszystko goi, Zosia jest w dobrej formie, aż się boję co się będzie działo podczas tygodniowego siedzenia w domu...
A jak u Waszych dzieci z odpornością po ospie, my ogólnie od września chorujemy 2 tygodnie, 2 tygodnie przedszkola i tak w kółko, miałam nadzieję, że już idzie ku lepszemu a tu ta ospa, może być jeszcze gorzej...?
Na oczku mamy tylko zaczerwienienie, w zasadzie nawet nie krostkę, więc póki co odpuszczam okulistę.

Pucia - 2011-11-28, 15:20

Marchefka napisał/a:
Dzieki Pucia, wyrzut sumienia jakby mniejszy ;) Bo bylam przekonana o swojej winie w tym temacie ;)


Kochana, spoko maroko luz :hyhy: Ja to mam wyrzut, bo młodą drapnęłam paznokciem jak miała a bo ja wiem, tydzień albo nawet nie to. I cóż - ślad ma do dziś :zdziwko: Trudno, ale jakiś czas * było mi ciężko i czułam potworną winę

*tak mniej więcej ze dwa lata chyba...

Caska - 2011-12-02, 11:22

Wątek jest długi, zaczęłam czytać ale skupia się głównie na leczeniu, a ja mam inne pytanie - jak długo po kontakcie z chorym mogą pojawić się objawy? W zeszłą środę (9 dni temu) po południu jedna dziewczynka ze żłobka wróciła do domu z krostkami, czy już mogę przestać nerwowo oglądać Młodą przy każdej okazji? :zawstydzony: Nie mam kontaktu z jej rodzicami więc nie wiem nawet na 100%, czy to była ospa, ale i tak się trochę stresuję :niepewny:
Dobra - 2011-12-02, 11:29

dziewczyny, w którym momencie - ile dni od pierwszej wysypki - puszczałyście dzieciaki do przedszkola?
Miłek zachorował w czwartek tydzień temu.... Nie wydaje mi się, żeby w poniedziałek mógł iść do przedszkola :/ . Rozumiem, że muszą zniknąć wszystkie strupki?

Pucia - 2011-12-02, 11:30

Caska,
od 2-3 tygodni. Aga 3 tygodnie po Jacku. Ja 2 tygodnie po Agnieszce

Dobra,
zdecydowanie jeszcze nie! U mnie oboje mieli w wakacje, ale ponoć rekonwalescencja to co najmniej 2 tygodnie i muszą zejść strupki. I generalnie uważaj, bo po ospie organizm mocno nadwyrężony a słyszałam, że teraz panuje jakieś bezobjawowe zapalenie płuc, więc dla Miłka jest to większe ryzyko niestety.

Dobra - 2011-12-02, 11:35

:masakra:
niby wiedziałam, ale i tak mnie załamałaś ;)
ja już nie wiem jak kombinować z opieką dla Miłka.... Siedzą z nim na zmianę 4 babki, ja mam naradę strategiczną, K negocjuje umowy, po prostu mam mega wyrzuty sumienia, że synka traktuję jak kukułcze jajo...
Czyli zaczynam kombinatorykę na przyszły tydzień... :masakra:

Pucia - 2011-12-02, 11:38

No kiepawo :kwasny: a Miłek po heviranie czy normalnie przechodzi?

Wiesz, może lepiej pokombinować niż potem martwić się o chorowanie w Boże Narodzenie? Zwłaszcza, że te późniejsze infekcje zwykle dzieci mocniej przechodzą. Chyba że po heviranie, to jest szansa, że organizm tak nie zmęczony.

Caska - 2011-12-02, 11:42

Pucia napisał/a:
Caska,
od 2-3 tygodni. Aga 3 tygodnie po Jacku. Ja 2 tygodnie po Agnieszce

Dzięki, w takim razie jeszcze ją będę oglądać. Mam nadzieję, że na Święta nam się nie zacznie :/

Dobra - 2011-12-02, 11:42

dostawał Heviran, chociaż lekarka niechętnie przepisywała - będąc zdania, że dzieci powinny to bez wspomagaczy przechodzić. Ale patrząc na chorowania Miłka i jego odporność przepisała nam Heviran 200 w 4 dawkach na dobę. Miłek brał to 5 dni.
Pucia - 2011-12-02, 11:51

Caska napisał/a:
Dzięki, w takim razie jeszcze ją będę oglądać. Mam nadzieję, że na Święta nam się nie zacznie :/


Oby nie, z resztą ospa to naprawdę w większości przypadków nie taka tragedia ;)

Dobra,
jeśli miał heviran to pewnie lżej przechodził i się tak nie wymęczył, ale skoro piszesz
Dobra napisał/a:
patrząc na chorowania Miłka i jego odporność

to ja bym naprawdę poczekała.
Ospa to nie przeziębienie

Dobra - 2011-12-02, 11:54

Pucia napisał/a:
Oby nie, z resztą ospa to naprawdę w większości przypadków nie taka tragedia ;)

ja się nawet ucieszyłam ;) bo znając nasze szczęście to pewnie rozchorowałby się tuż przed wakacyjnym wyjazdem ;) Zwłaszcza że przeszedł ospę w miarę lajtowo - bez wysokiej temp. i obsypany raczej mniej niż więcej.
Poza tym ja miałam ospę przed trzydziestką i -rrrannyyy - to dopiero jest koszmar.

Pucia napisał/a:
to ja bym naprawdę poczekała.

no właśnie... :zdegustowany: Wiem, że tak powinnam zrobić. Cóż, zaczynam obdzwaniać nianie...

Caska - 2011-12-02, 11:57

Pucia napisał/a:
Oby nie, z resztą ospa to naprawdę w większości przypadków nie taka tragedia ;)


Niby wiem, wiem też, że lepiej, żeby przeszła teraz ;) Po prostu na Boże Narodzenie jedziemy do rodziny S., więc po pierwsze - kilkugodzinna trasa, po drugie - inne dziecko, które jeszcze chyba ospy nie przechodziło. Gdybyśmy zostawali tutaj, nie byłoby problemu (sami dorośli, wszyscy po ospie).
Więc niech sobie będzie ospa tylko nie na Święta ;)

Pucia - 2011-12-02, 12:03

Caska, Dobra,

to trzymam kciuki za Was obie :)

bonsai - 2011-12-02, 18:04

Pucia 3 tygodnie, o matko...czyli Handzia ma szanse się rozchorować dopiero 14.12...czyli do świąt się nie wyrobi....super :zalamany: Zosia właśnie poszła na kontrolę, ciekawe co powiedzą z przedszkolem, jeszcze tydzień z nią w domu wystrzeli mnie chyba w kosmos...my chorujemy od zeszłej środy. Dzisiaj rano ja dostałam gorączki i kompletnie nie wiem od czego, ospę miałam, na półpaśca póki co nie wygląda...
Marchefka - 2011-12-02, 19:46

bonsai ja polpasca dostalam kilka lat temu. Przez kilka dni nie wiedzialam co mi jest, wszystko mnie bolalo, ciagnelo od plecow do stopy, spalam z nogą w gorze ;) Potem doszla wysypka - spore pecherze. Najlepsze, ze nawet nie wpadlam na to, ze to polpasiec i przez pierwsze dni lazilam do pracy (bóle akurat mialam w weekend, wysypke w tygodniu). Jak sie zdiagnozowalam via net i poszlam do lekarza bylo po ptokach na leczenie :masakra:

U nas mlodą wysypalo tak 2,5 tyg po pierwszym wysypie mlodego.

Pucia - 2011-12-02, 23:19

O tak, ospa bywa upierdliwa... Oby nie sprawdziły się Wasze obawy :D
adart - 2011-12-03, 16:14

my na 1 listopada się rozczarowaliśmy bo syn się pochorował i nawet nie mogliśmy na cmentarze pójść, więc mam nadzieję że wasze Święta będą zdrowe
aga077 - 2011-12-03, 16:53

Hmmmmmmmm my tez mamy ospę, ale żadnego antybiotyku czy cuś nam nie przepisała pediatra :looka: . Dostał tylko puder do smarowania i nurofen mam podawać nie wiem po kiego czorta :masakra: . To co mam iść do innego lekarza?
Dodam, że Filip nie ma goraczki a same krostki.

Karolcia - 2011-12-03, 22:08

Aga ja bym zmieniła lekarza bo wszyscy mi znani trąbili że absolutnie nie nurofen , jeżeli gorączka to tylko panadol. A co do innych leków to Heviran nie wszyscy pediatrzy przepisują zakładając, że nie ma co młodego organizmu chemią faszerować skoro i tak lekko przechodzi chorobę.
Agata22 - 2011-12-03, 23:26

aga077, skoro dziecko nie gorączkuje to po co lek przeciwgorączkowy
a poza tym nam tez pediatra kazała podawać ewentualnie panadol, paracetamol a nie leki z ibuprofenen bo to jedyne których przy ospie się nie powinno podawać.

aga077 - 2011-12-04, 10:12

No to pięknie, jutro czeka mnie wizyta u lekarza :kwasny: i weź tu człowieku wierz lekarzom.

A o co chodzi z tym ibuprofenem??, bo zielona jestem :zawstydzony:

Agata22 - 2011-12-04, 12:01

aga077 napisał/a:
o co chodzi z tym ibuprofenem??, bo zielona jestem

Unikaj podawania dziecku preparatów ibuprofenu (Nurofen, Ibufen). Nie zaleca się ich w ospie wietrznej, bo mogą spowodować niebezpieczny dla dziecka zespół Rey'a.

adart - 2011-12-04, 13:47

co lekarz to inna decyzja, ja podawałam dzieciom nurofen i to forte bo tak kazała lekarka i nic się nie wydarzyło a też nie mieli jakiejś temperatury znaczącej
aga077 - 2011-12-04, 13:54

adart napisał/a:
co lekarz to inna decyzja, ja podawałam dzieciom nurofen i to forte bo tak kazała lekarka i nic się nie wydarzyło a też nie mieli jakiejś temperatury znaczącej


No to po co podawać skoro nie ma temperatury?? Jak dla mnie to się mija z celem. Chyba, że to ma zapobiec swędzeniu, uczuciu pieczenia? :niepewny: , bólu?? Nie wiem. :niepewny:

adart - 2011-12-04, 18:31

a może to chodzi o to, że te środki działają również przeciw zapalnie
Karolcia - 2011-12-04, 21:23

Moje dzieci miały ospę jedno po drugim, oglądało ich trzech niezależnych lekarzy pediatrów i każdy z nich kategorycznie wykluczał podawanie preparatów z ibuprofenem właśnie z powodu który podała Agata22.
bonsai - 2011-12-05, 09:20

U nas też było smarowanie na biało i zalecenie nurofenu, bo podobno zmniejsza ewentualnie swędzenie, na szczęście nie było potrzeby podawania....czy na prawdę lekarze mogą aż tak nie być na bieżąco...?
Alfa - 2011-12-11, 19:34

wnioski z 29 stron"

- smarowac najlepiej gencjaną
- nie podawac nurofenu
- wyjsc na dwor jak juz przestaną się pojawiac krostki, ale nie do ludzi
- uwazac kolejne 2 tyg, bo jest spadek odpornosci
- heviran podany w 1-2dniu zmniejsza objawy ospy
- na krostki przy oczach, miejscach intymnych smarowac zoviraxem
- lekarz nie jest potrzebny, mozna samemu wpisac do ksiązeczki
- po pudrodermie mogą wystepowac zakazenia
- nie jest wskazana kąpiel, ale szybki prysznic owszem
- nie przeziebic ospy!
-fenistil w kroplach, zeby nie swedzialo

I teraz to co uslyszalam w 3 aptekach
- heviranu lepiej nie podawac, bo ma okropne skutki uboczne łącznie z cukrzycą. Musi byc spory wyrzut, zeby to zastosowac u dziecka
- gencjana na spirycie najlepsza, mozna stosowac tanno, pudrodermy, ale jak nie skutkuje to zewnetrznie wtedy gencjane na spirytusie, wewnetrze roztwor wodny. Czyli najlepiej od początku stosowac gencjane


I moje pytanie - jak czesto smarowac tym fioletem?
Czy jesli dziecko nie gorączkuje i nie swedzi go , to juz nie bedzie, czy trzeba czekac na pogorszenie?

Gatka - 2011-12-11, 21:07

Ja fioletem smarowałam 3x dziennie, ale Alek miał duży wysyp.
Kuzynka farmaceutka mówi, że bardzo często heviran dla dzieci sprzedają.
Gorączka wracała przez chyba trzy dni? już dobrze nie pamiętam, Alek się prawie nie drapał, ale w nocy spał "na fenistilu" dużo spokojniej niż bez kropelek.

Alfa - 2011-12-11, 22:15

no to odwoluje, zaczelo go swedziec bardzo. A co z krostkami wkolo oczu? Ma 2 zaraz przy rzesach, zovirax moze wchodzic do oczu bez konsekwencji?

i jeszcze jedno, fioletowego dziecia wlozylam pod prysznic, wszystko sie rozmazalo. Tak to mialo wyglądac?

malutka1308 - 2011-12-12, 11:16

Mam pytanie. Synka wysypało dwa tygodnie temu. Strupy już prawie wszystkie odpadły. Jednak powiększony węzeł chłonny jest nadal. Zapomniałam lekaża zapytać ile ten stan może się utrzymywać. Jak byłam w tamtym tygodniu to doktor powiedziała że to wszystko jest świerze i przy ospie tak może być. Jak nie zniknie to badania wtedy trzeba będzie zrobić. Tylko właśnie nie zapytałam ile ten węzeł ma prawo być powiększony
Pucia - 2011-12-12, 13:02

Alfa napisał/a:
- heviranu lepiej nie podawac, bo ma okropne skutki uboczne łącznie z cukrzycą. Musi byc spory wyrzut, zeby to zastosowac u dziecka


Alfa,
tak chyba jest generalnie, że podają w drodze maksymalnego wysypu. ja się musiałam bić, dopiero następnego dnia, gdy córę zsypało maksymalnie nikt nie maił wątpliwości.

Alfa napisał/a:
i jeszcze jedno, fioletowego dziecia wlozylam pod prysznic, wszystko sie rozmazalo. Tak to mialo wyglądac?


Niestety tak, rozmazuje się i uwaga - farbuje ciuchy. Mi się fioletu nie udało sprać z niczego, więc nie przebieraj szalenie, bo będzie wsio do wywalenia.
Przy oczach nie wiem - Aga dostała heviran i ustąpiło.

malutka1308 napisał/a:
Tylko właśnie nie zapytałam ile ten węzeł ma prawo być powiększony

Jacek miał powiększony węzeł bardzo długo jeszcze, nie pamiętam, ale ze 3 tygodnie po ustąpieniu krostek na pewno.

Alfa - 2011-12-12, 16:32

Pucia, dziekuje.
desmon - 2011-12-15, 20:52

Witam, jestem tu pierwszy raz. Mam takie pytanko. Mała ma 6 lat mijają 3 doby od kiedy ją wysypuje. Dostałysmy od lekrza Heviran i pastę variderm tylko, że tak długo wysychała, że się wnerwiłam i zaczełam smarować zwykłym fioletem. Paciałam zaraz jak tylko zobaczyłam malutką czerwoną plamkę. Niektóre przyschły bo jest gładka skóra więc już ich nie paciam, niektóre rosną dalej i mają taki łepek, jedna się zerwała albo pękła. Mała od wczoraj mówi, że ją swędzi więc zakupiłam fenistil krople i podaje jej 3X20kropli ale jakoś kiepsko bo dalej się kręci. Czy dobrze podaję te kropeli. Chciałam jej zrobić prysznic ale lekarz powiedział, że mogę dopiero po 3 dniach jak się skończą kropki wysypywać. Tylko mija 3 doba a one dalej wyskakują wprawdze po kilka sztuk tylko przez cały dzień. Na dodatek mama nie pamięta czy miałam ospę i dostaję obłędu bo cały czas mnie coś swędzi i są jakieś wypryski ale to może one były już wcześniej, a ja tak się nakręcam, że se wymyślam te swędzenie nie wiem sama.
Evvie - 2011-12-15, 22:18

desmon, kropelki podajesz dobrze.
Ja bym zdecydowanie dziecko umyła pod prysznicem, bo przepocona skóra też powoduje swędzenie i dyskomfort.
Umyj delikatnym mydłem i delikatnie osusz.
Ja dzieci myłam codziennie (poza włosami, bo było w nich sporo dużych wodnistych krostek i bałam się je naruszyć).

Alfa - 2011-12-15, 22:49

no wlasnie, kiedy dziecko można juz umyc?
Agata22 - 2011-12-16, 09:36

ja myłam przez całą chorobę z tym że to było na zasadzie prysznica
wsadzałam do wanny polewałam prysznicem w miejscach narazonych na większość potliwość (pod paszkami w pachwinach pod kolanami na zgięciach) gdzie nie było bąąbli lekko myłam ręką
póxniej owijałam w ręcznik i osuszałam bez pocierania.

ja też z ospą brałą prysznice nie wyobrażam sobie 2-3 tyg bez mycia

desmon - 2011-12-16, 09:43

Bym ją już nawet lekko przemyła ale mała ma na ciałku sporo takich właśnie wodnistych dużych krostek, które boję się ze pękną i właśnie te duże jakoś średnio mi obsychają
Karolcia - 2011-12-16, 09:53

Desmon nam lekarz wręcz nakazał mycie-oczywiście prysznic a nie kąpiel-ponieważ podobno nie mycie może spowodować, że dojdzie do zakażenia i krosty będą się "babrać". Myliśmy również jak były te bąble tylko nie wycieraliśmy lecz osuszaliśmy ręcznikiem.
Pucia - 2011-12-16, 10:28

Matko.... jakby to bez mycia wytrzymać? Nie dość, że skorupa się robi to jeszcze swędzi nieprzytomnie. Ja myłam, tak jak większość - prysznic, z dnia na dzień gdy przysychały po prostu delikatnie ręką i mydłem w żelu.

Chodzi o to, żeby nie rozpulchnić krostek, ale no minutowy prysznic to przecież nie godzinna kąpiel

Marchefka - 2011-12-16, 10:35

Tez sobie nie wyobrazam 2 tyg bez mycia, z codziennym nakladaniem pudru, nieraz z goraczką - u nas szybki prysznic byl codziennie.
desmon - 2011-12-16, 11:19

Małą smaruję fioletem więc nie ma skorupy jak po tej paście, a swoja drogą człowiek głupieje jak jeden mówi tak a inny inaczej, dlatego pytam jak Wy to robicie. Więc wrzucę ją pod minutowy prysznic chociaż samą wodą poleję.
Pucia - 2011-12-16, 11:27

Desmon,
wrzuć, wrzuć. I wysusz ciemnym ręcznikiem, bo ten filet puszcza a potem z ręcznika nie idzie sprać.

Evvie - 2011-12-16, 11:28

to jakaś "stara szkoła" z tym zakazem mycia :kwasny:
Moja mama też mi wyskoczyła z taką radą.

Pediatrzy zdecydowanie kazali myć codziennie i tak jak większość.. wstawiałam do wanny, myłam ręką i delikatnym żelem, potem spłukiwanie i osuszałam ciałka pieluchą flanelową.

Desmon, sama woda wydaje mi się trochę bez sensu. Wejdź pod prysznic i tylko się spłucz wodą. Będziesz czuła się świeżo?

Pucia - 2011-12-16, 11:30

Evvie napisał/a:
Będziesz czuła się świeżo?


świeżej niż bez mycia, ale czy to to samo? ;)

Gatka - 2011-12-16, 14:04

Ja też Alka myłam - codziennie, bo właśnie słyszałam, że nie mycie może większe problemy spowodować. Smarowałam fioletem 3x dziennie i ubierałam w stare ciuchy ;)
o_szustka - 2011-12-16, 14:29

Myłam samą wodą. Bez mydła. Bo chciałam tylko opłukać pot, nie chciałam filtra ochronnego skóry jakoś specjalnie naruszać. Ale ja z buszu jestem i w ogóle bardzo długo myłam dziecko samą wodą :) No i my smarowalismy lotionem "Tanno hermal" zamiast gencjany.
Dzięki temu na strupkach i wykwitach tworzyła się skorupka, której nie rozpuszczała woda.

Gatka - 2011-12-16, 15:23

U nas "tanno hermal" nie przysuszał zbyt dobrze.
desmon - 2011-12-17, 16:36

Dziewcznyny czym potraktować te największe krostki bo mała ma z 6 takich i idzie na nie fiolet na zmienę z varidermem i sa strasznie oporne, dalej sterczą, a reszta zaczyna powoli odpadać uff. Mija 5 doba ospowa. Ale fioletowe mam wszytsko, naszczęscie złazi. Moczę na noć w dużej ilości proszku, a rano do praleczki na program 2 godzinne pranie 60 stopni temp. Wychodzą ja nowe.
Gatka - 2011-12-17, 19:30

Ja te większe częściej smarowałam ale też fioletem. Niestety Alkowi zostało po nich kilka blizn - ze 4 chyba. Szczęśliwie na plecach i nogach tylko.
desmon - 2011-12-18, 14:48

Mała wymyta wprawdzie bez włosów i twarzy ale fiolet tak się rozpłynął, że masakra. Wygląda jak kosmitka, ma jeszcze z 8 krost ale to takie duże i strasznie oporne na wszystko. Teraz tylko je smaruję.
adart - 2011-12-19, 08:50

a powiedzcie mi jak długo mogą się utrzymywać na ciele ślady po ospie, bo mój synek chorował już ponad miesiąc temu i miał mało krost, ale niektóre miejsca są jeszcze nadal zaróżowione, czy one staną się kiedyś w kolorze skóry??
aga077 - 2011-12-20, 08:07

Teraz ja mam ospę :rozpacz: :rozpacz: :rozpacz: . Ciekawe jak to możliwe skoro chorowałam jak byłam mała :niepewny: . Najwięcej mam na tułowiu i we włosach, swędzi jak nie wiem co. Piękne święta będę mieć :rozpacz: :rozpacz:
Agata22 - 2011-12-20, 09:43

aga077 napisał/a:
Teraz ja mam ospę . Ciekawe jak to możliwe skoro chorowałam jak byłam mała . Najwięcej mam na tułowiu i we włosach, swędzi jak nie wiem co. Piękne święta będę mieć

współczuje ja przez to przechodziłam 2 lata temu
byłam tak zsypana że masakra
swędziało jak cholera i zadrapałabym się gorzej niż dzieci ale fenisitl spisał się super.

agnetta - 2011-12-20, 10:05

adart te różowe ślady schodzą tak mniej więcej do pół roku, spokojnie :)

aga077 może w dzieciństwie to jednak ospa nie była? :niepewny: Współczuję i łagodnego przebiegu życzę.

aga077 - 2011-12-20, 10:49

Już naczytałam sie w necie ;) , że ospę można przechodzić kilka razy. Moja koleżanka w liceum miała ospę i ja spokojnie odwiedzałam i nie "załapałam", a teraz najpierw miał młody a teraz ja. Być może mój układ odpornościowy jest osłabiony, bo od 4 mies stale jestem na coś chora. Muszę uzbroić sie w cierpliwośc i nie drapac się za bardzo, ale aż mnie skręca :zawstydzony:

Agata a co brałaś, tylko fenistil i puder czy coś wiecej??

desmon - 2011-12-20, 12:35

Dziewczyny, jak długo zchodzą te plamy po fiolecie? Jak narazie wszystko się rozmyło, porobiły sie zacieki. Czoło i kark to żywy fiolet. Czym to myć? Boję się pocierać bo mała ma jeszcze kilka krost, które nie są do końca zaschnięte, dodatkowo wisi troszkę strupków.
desmon - 2011-12-20, 12:38

Od tego siedzenia w domu w głowie się przewraca, oczywiście schodzą :kwasny:
Agata22 - 2011-12-20, 13:07

aga077 napisał/a:
Agata a co brałaś, tylko fenistil i puder czy coś wiecej??

ja brała jeszcze Heviran i tylko krople przeciwświądowe a krostki smarowałam Pudrodermem
desmon, nie pisz posta jednego pod drugim tylko w ciągu 30 min jeśli nikt nie napisze pod tobą możesz go edytować.

desmon - 2011-12-20, 13:11

Dzięki, zapamiętam.
asieczek - 2012-03-03, 10:09

czy w czasie ospy można podawać Neosine /Groprinosin/Isoprinosine ? jakoś mi gdzieś w głowie siedzi że to na lepszą odporność ma pomagać w tym czasie
minimiszmasz - 2012-03-03, 13:30

My już po ospie :) Obydwoje chorowali rok temu, ale gdybym miała świadomość że mały tak ciężko ja przejdzie zaszczepiłabym.
asieczek - 2012-03-04, 15:10

byliśmy wczoraj w przychodni dyżurnej i lekarka przepiała clemastinum
powiedziała ze jak będzie gorączka to zgłosić się do lekarza
Kamil ma 37.6, i co jechać?
martwie się o niego bo on ma obniżone immunoglobuliny a wiem że przy niedoborach odporności może być różnie :oczami:
gdyby na tygodniu nas chwyciło dzwoniłabym do naszej pediatry a tak to się tylko martwie

aga077 - 2012-03-04, 15:25

asieczek napisał/a:
byliśmy wczoraj w przychodni dyżurnej i lekarka przepiała clemastinum
powiedziała ze jak będzie gorączka to zgłosić się do lekarza
Kamil ma 37.6, i co jechać?
martwie się o niego bo on ma obniżone immunoglobuliny a wiem że przy niedoborach odporności może być różnie :oczami:
gdyby na tygodniu nas chwyciło dzwoniłabym do naszej pediatry a tak to się tylko martwie


Ja bym pojechała. Filip przy ospie miał puder w kremie i nic więcej chyba. Nie pamiętam :zawstydzony:

Evvie - 2012-03-05, 09:59

asieczek napisał/a:
czy w czasie ospy można podawać Neosine /Groprinosin/Isoprinosine ? jakoś mi gdzieś w głowie siedzi że to na lepszą odporność ma pomagać w tym czasie


asieczku na ospę podaje się Heviran. To lek podobny do Neosine, więc na 100% nie należy ich dublować.

zulam - 2012-03-05, 22:22

Evvie napisał/a:
asieczek napisał/a:
czy w czasie ospy można podawać Neosine /Groprinosin/Isoprinosine ? jakoś mi gdzieś w głowie siedzi że to na lepszą odporność ma pomagać w tym czasie


asieczku na ospę podaje się Heviran. To lek podobny do Neosine, więc na 100% nie należy ich dublować.


Ja bym z temperaturą poniżej 38.5 stopnia nie jechała :oczami:
Heviran to lek p/wirusowy a pozostałe Neosine /Groprinosin/Isoprinosine to preparaty o podobnym działaniu (immunostymulujące=pomagające w walce z wirsem, nie leczą) i można je podawac razem z Heviranem. W Waszym przypadku to nie wiem, czy nie byłoby wskazane jedno i drugie

-lenka31- - 2012-03-05, 23:00

Pocieszcie mnie dziewczyny! Wczoraj byłam na rodzinnej imprezce. Mój 2,5 letni synek bawił się z kuzynem 1,5 rocznym, który miał jakąś plamkę na twarzy i trzy na plecach co wszyscy poczytywali za reakcję na antybiotyk. Wieczorem plamek przybyło i dziś dowidziałem się, że ma ospę. Powiedzcie proszę, czy jest jakaś szansa że Bartek się nie zaraził czy raczej już mam w kalendarz wpisać wizytę u lekarza? :przestraszony:
smoli - 2012-03-05, 23:53

-lenka31- napisał/a:
Pocieszcie mnie dziewczyny! Wczoraj byłam na rodzinnej imprezce. Mój 2,5 letni synek bawił się z kuzynem 1,5 rocznym, który miał jakąś plamkę na twarzy i trzy na plecach co wszyscy poczytywali za reakcję na antybiotyk. Wieczorem plamek przybyło i dziś dowidziałem się, że ma ospę. Powiedzcie proszę, czy jest jakaś szansa że Bartek się nie zaraził czy raczej już mam w kalendarz wpisać wizytę u lekarza? :przestraszony:


Pewnie jakaś szansa jest (rozumiem, że szczepiony nie był?), ale raczej niezbyt duża niestety :( Ospa "wykluwa" się 14-21 dni, więc z tą wizytą u lekarza nie ma co się spieszyć.

asieczek - 2012-03-06, 07:18

Cytat:
Heviran to lek p/wirusowy a pozostałe Neosine /Groprinosin/Isoprinosine to preparaty o podobnym działaniu (immunostymulujące=pomagające w walce z wirsem, nie leczą) i można je podawac razem z Heviranem. W Waszym przypadku to nie wiem, czy nie byłoby wskazane jedno i drugie

wg lekarki mogło być już za późno na podanie heviranu (na wizycie byłam wczoraj popołudniu) i zapisała nam neosine
jak na razie temperatura ustąpiła i jakoś nie ma nowego wysypu, niektóre bąble już są małymi strupkami
mam nadzieję że odporność jako taka się utrzyma :orany:

agnetta - 2012-03-06, 11:05

asieczek napisał/a:
mam nadzieję że odporność jako taka się utrzyma


Moim zdaniem nie ma reguły z tą odpornością. Moja cała trójka po ospie dobrze sobie radziła. Standardowe przeziębienia - ani mniej, ani więcej niż przed ospą.
Bądź dobrej myśli :)

asieczek - 2012-03-06, 11:43

Cytat:
Bądź dobrej myśli :)

dzięki

i jeszcze pytanie do kiedy smarować fioletem krostki? już nic na razie się nowego nie pojawia a na pewno nie z pęcherzykami
czy jak przysycha to smarować jeszcze?

-lenka31- - 2012-03-06, 11:52

smoli napisał/a:
Pewnie jakaś szansa jest (rozumiem, że szczepiony nie był?), ale raczej niezbyt duża niestety :(


Dzięki smoli. Tak właśnie myślałam :( . Obyśmy do świąt się z tym wyrobili.

Cza_net - 2012-03-06, 20:41

-lenka31- napisał/a:
smoli napisał/a:
Pewnie jakaś szansa jest (rozumiem, że szczepiony nie był?), ale raczej niezbyt duża niestety


Dzięki smoli. Tak właśnie myślałam . Obyśmy do świąt się z tym wyrobili.

u nas w żlobku jak zapanowala ospa to mniej niż połowa dzieci sie zaraziła nią, ale prawie wszystkie sie pochorowały na inne choroby- nie wiem czy to Cię pociesza. Moja Ala byla wtedy 2 dni po szczepieniu przeciwko ospie (2-ga dawka) i ospy nie złapala, ale dostała zapalenia pluc.

-lenka31- - 2012-03-06, 23:06

Cza_net napisał/a:
Moja Ala byla wtedy 2 dni po szczepieniu przeciwko ospie (2-ga dawka) i ospy nie złapala, ale dostała zapalenia pluc.


:masakra: To może jednak ja ospę poproszę :orany:

Vineta - 2012-03-07, 18:01

-lenka31-, mam nadzieję że Cie pocieszę. Moja córka bawiła się na wczasach przez dwa tygodnie z kuzynką, której w przedostatnim dniu naszego pobytu wyszła ospa. Kąpały się razem w baseniku, bawiły się razem tymi samymi zabawkami i nic. Nika zachorowała 6 miesięcy później, bo zaraziła się w przedszkolu.
-lenka31- - 2012-03-07, 21:27

Vineta, twoja wypowiedź to miód na moje matczyne serce :padam: . Wiem, że młody może zachorować ale ta nadzieja - bezcenna!
Olaja - 2012-03-10, 21:32

macie jakieś rady dla dorosłego chorego, czy wystarczy jak zapoznam się z radami dla dzieci? :oczami:
Dziś mnie wysypało. Heviran już zażyłam, do tego mam zyrtec i pudroderm.

Agata22 - 2012-03-10, 22:22

Olaja napisał/a:
macie jakieś rady dla dorosłego chorego, czy wystarczy jak zapoznam się z radami dla dzieci?
Dziś mnie wysypało. Heviran już zażyłam, do tego mam zyrtec i pudroderm.

ojoj no to współczuję
ja przeszłam strasznie krostki miałam wszędzie pod powiekami w buzi
swędziało strasznie, pomógł Fenistil w kroplach
zyrtecu nie brałam

-lenka31- - 2012-03-10, 22:25

Olaja napisał/a:
macie jakieś rady dla dorosłego chorego


cierpliwości, cierpliwości i cierpliwości :hyhy: . I nie drapać się przypadkiem :wsciekly: !

asieczek - 2012-03-10, 22:32

Olaja, współczuję i życzę by nie swędziało

Olaja napisał/a:
Heviran już zażyłam, do tego mam zyrtec i pudroderm.

wiesz foilet jest lepszy bo krostki mocno wysusza a pudroderm je"ciapie"

Olaja - 2012-03-10, 22:47

Na razie nie swędzi

Agata22 napisał/a:
ja przeszłam strasznie krostki miałam wszędzie pod powiekami w buzi

czym smarować krosty w buzi, a jak mi się zrobią przykłądowo na pitce? :masakra:
Obsypało mi cały tułów, ale już na buzi się pojawiają

Agata22 - 2012-03-10, 23:17

Olaja napisał/a:
czym smarować krosty w buzi, a jak mi się zrobią przykłądowo na pitce?

tam niczym nie smarowałam bo raz spróbowałam pudrodermem i zaraz pod prysznic wskoczyła bo tak piekło

malutka1308 - 2012-03-11, 20:26

fioletem na wodzie
Olaja - 2012-03-11, 21:13

dziękuję za podpowiedzi

Drugi dzień z krostami mija, dzisiaj wysypało mnie nieźle :masakra: głównie na tułowiu, ale mam też krosty na twarzy, rękach, nogach i pośladkach. Mam jeszcze kilka pytań, bo wysmarowałam się dzisiaj gencjaną i jak posmaruję taką świeżo wypatrzoną plamkę to ona już nie urośnie i nie zamieni się w obrzydliwego bąbla z wodą?? :niepewny:
Co się dzieje z tymi bąblami, pękają czy przysychają??
Ile trwa wysyp? :rozpacz:

-lenka31- - 2012-03-11, 21:50

Olaja :tulam:

Olaja napisał/a:
Co się dzieje z tymi bąblami, pękają czy przysychają??


pękają i zamieniają się w zasychającą krostę a potem strup

Olaja napisał/a:
Ile trwa wysyp? :rozpacz:


kilka rzutów do 5 dni nawet :masakra:

Evvie - 2012-03-12, 10:54

Olaja napisał/a:
czym smarować krosty w buzi, a jak mi się zrobią przykłądowo na pitce?


Olaja kup sobie Vrartizolin w maści. Jak moją córkę wysypało między pośladkami i na waginie to tak nam poradziła pediatra i efekt był super. Szybko się te krostki wygoiły.

minimiszmasz - 2012-03-12, 10:57

Współczuję ospy. dorosli ponoć gorzej przechodzą..
Olaja - 2012-03-12, 11:51

minimiszmasz napisał/a:
dorosli ponoć gorzej przechodzą..

wydaje mi się, ze nie ma reguły :/
Mnie wysypało na razie tak średnio, wczoraj przybyło najwięcej krost. Nie swędzi cały czas. Nie gorączkuję. Ogólnie czuję się dobrze. Gorzej czułam się przed wysypem.

Ile czasu powinnam brac heviran? nie dopytałam :hmmm:
I ile razy dziennie powinnam smarować się fioletem? Zajmuje mi to trochę czasu.

Dostałam 2 tyg. zwolnienia :kwasny:

asieczek - 2012-03-12, 12:10

Olaja napisał/a:
I ile razy dziennie powinnam smarować się fioletem? Zajmuje mi to trochę czasu.

ok 2 razy dziennie, potem zobaczysz że jak już przysychają to nie trzeba już smarować

Olaja napisał/a:
Gorzej czułam się przed wysypem.

chyba heviran pomaga lepiej przejść i dlatego

Olaja - 2012-03-12, 12:21

Evvie napisał/a:
Olaja kup sobie Vrartizolin w maści. Jak moją córkę wysypało między pośladkami i na waginie to tak nam poradziła pediatra i efekt był super. Szybko się te krostki wygoiły.

dziękuję
Mam kilka krost w intymnych okolicach, ale potraktowałam je fioletem.

Czy Wam/Waszym dzieciom lekarze kazali dawać coś osłonowego przy heviranie?
Codziennie dowiaduję się czegoś nowego :)

Najgorzej jak się zacznie studiowanie w necie. Wyczytałam, ze dobrze brać polopirynę, za chwilę, że absolutnie nie brać. Lepiej smarować gencjaną - nie, lepiej niczym, myć się-absolutnie nie myć!
Dowiedziała się też, że przy heviranie nie mozna brać vit C (nie wiem dlaczego), a ja biorę, bo mi dr kazała, razem z wapnem piję 3x dziennie :]


No i mąż mi zaproponował poprzebijanie igłą moich bąbli :masakra: Stwierdził, że może to zrobić z najwyższa sterylnością. Dziecko nie chce się do mnie dotykać. Ale jest fajnie

Evvie - 2012-03-12, 12:54

Olaja, przepraszam ale uśmiałam się jak norka. :hyhy:
Nie czytaj więcej netu, stosuj się do zaleceń swojego lekarza i zdrowiej szybko.
No i trzymam kciuki za Alka, bo pewnie za chwilkę on będzie biedroneczką :zawstydzony:

Olaja - 2012-03-12, 16:02

Evvie napisał/a:
No i trzymam kciuki za Alka, bo pewnie za chwilkę on będzie biedroneczką

Liczę, że nie. Był szczepiony
Mam wrażenie, ze to on mi wirusa do domu przyniósł

Mika - 2012-03-12, 17:32

Evvie napisał/a:
Olaja, przepraszam ale uśmiałam się jak norka. :hyhy:
:


Ja także :zawstydzony: Gdy Gabriel zachorował zaraził swojego dziadka :hyhy: Z tym, że mój ojczym przechodził ospę źle : gorączkował, był bardzo zmęczony, dużo spał, źle sie czuł.
Gdy zjawił sie u lekarza był prawdziwą sensacją :masakra:

Dobra - 2012-03-13, 08:16

Olaja napisał/a:
Dostałam 2 tyg. zwolnienia :kwasny:

Olaja - i siedź do końca w domu i bardzo o siebie dbaj!
Ja krosty miałam WSZĘDZIE - z podeszwami, uszami, skórą głowy włącznie. Było to w czasie Wielkanocy i po posmarowaniu gencjaną i spojrzeniu w lustro ryczałam jak wół wychlipując żałość, że jestem największą pisanką w Wielkopolsce :zawstydzony:
Dobrze Cię rozumiem :tulam: , super, że się lepiej czujesz. Z tego co pamiętam przy Miłku - Heviran szybko podany wstrzymuje niejako wysyp, więc aby do zasuszenia :)

Olaja napisał/a:
Czy Wam/Waszym dzieciom lekarze kazali dawać coś osłonowego przy heviranie?

nie, Miłosz nic nie brał.

zula - 2012-03-13, 12:11

Moje dziecię przyniosło ospę do domu w zeszłym roku. Chorowałyśmy obie smarowałm ją pudrodermem. Ja bąbli dostałam w dniu wyjazdu na wycieczkę do Petersburga. Pojechałam na szczęście przechodziłam jak na dorosłego bardzo łagodnie, na granicy nie zatrzymali;-)).
Myłam się normalnie dwa razy dziennie smarowanie każdego bąbla dokładnie.

Dobra - 2012-03-13, 12:35

zula napisał/a:
Ja bąbli dostałam w dniu wyjazdu na wycieczkę do Petersburga. Pojechałam


pewnie sama miałabym dylematy gdyby chodziło o wycieczkę do Petersburga, ale pojechanie z ospą to IMHO duża przesada. Zwłaszcza że się zaraża innych (od lekarki usłyszałam, że ospa zaraża do odpadnięcia ostatniego strupka - chociaż myślałam że do momentu wysypu), a siebie naraża na powikłania :kwasny:

zula - 2012-03-13, 13:14

Miałam chyba za mało czasu żeby się zastanawiać. Wyjazd o 8.00 jestem spakowana, ubieram się a moje dziecię "O mamusiu ty też masz bąbelek". Zdębiałam ale stwierdziła raz kozie śmierć.

śmiejemy się z tego do dziś.

Ale miałam szczęście bo miałam dosłownie kilka bąbli na klatce piersiowej i nogach.

asieczek - 2012-03-13, 14:11

zula, jak dla mnie mocno ryzykowałaś powikłaniami po "przeziebieniu ospy"
ja dziecka bałam się do lekarza zabrać bo jeszcze zimno było a musieliśmy 2 razy jechać

na razie czekam aż starszego wysypie ale to pewnie na koniec tego tygodnia będzie :mad:

zula - 2012-03-13, 14:15

Na szczęście był to czerwiec. A jechaliśmy ze znajomymi, sami dorośli, w tym jeden pediatra ;-))
Evvie - 2012-03-13, 14:44

zula napisał/a:
Na szczęście był to czerwiec. A jechaliśmy ze znajomymi, sami dorośli, w tym jeden pediatra ;-))


a nie pomyślałaś, że może któryś z Twoich znajomych nie miał ospy i nie ma na nią ochoty ???? :masakra:

asieczek - 2012-03-13, 15:10

albo złapie półpaśca
boróweczka - 2012-03-13, 15:55

Ja wiem, że w takich sytuacjach mysli sie tylko o sobie, ale nie chcialabym być zarażona ospą z premedytacją, bo ktoś nie chciał sobie wycieczki marnować. To jest narażanie zdrowia innych dla wlasnych korzyści, ciężko to zrozumieć :dobani:
-lenka31- - 2012-03-13, 18:41

zula napisał/a:
śmiejemy się z tego do dziś.


a moralniaka nie masz ?

zula - 2012-03-14, 11:13

Och widzę że kampania jakaś nie moralniaka nie mam, ukrywać nie ukrywałam wszyscy ospę mieli i nie widzieli problemu. No cóż może mniej przewrażliwieni byli i w końcu to ja byłam chora i na własne ryzyko podejmowałam decyzję. Tym bardziej że była to jakaś poronna postać.

UFF poczułam się przyparta do muru i potraktowana jak bomba biologiczna. Nie opisywałam dokładnie zdarzenia, które było wtedy kłopotliwe i stresujące bo nie uważałam tego zqa niezbędne jeżeli ktoś wysnuwa z takiego opisu tak daleko idące wnioski i stawia zarzuty no cóz.
Mnie bardziej chodziło o to że choroba niegroźna, typowa i chciałam lekko podsumować ze jest do przeżycia nawet w ekstremalnych warunkach jak widać się nie udało

Caska - 2012-03-14, 11:29

zula napisał/a:
No cóż może mniej przewrażliwieni byli i w końcu to ja byłam chora i na własne ryzyko podejmowałam decyzję.

Ale rzecz w tym, że nie tylko na własne ryzyko :zdziwko: . Może jestem faktycznie przewrażliwiona, ale od czasu ciąży jestem wyjątkowo cięta na osoby, które z chorobami zakaźnymi świadomie wychodzą "do ludzi".

zula - 2012-03-14, 11:39

Proponuję przeczytać mojego posta od początku a nie cytować wybiórczo.
I nie analizować przez pryzmat własnych przykrych doświadczeń.

Evvie - 2012-03-14, 12:00

zula napisał/a:
Proponuję przeczytać mojego posta od początku a nie cytować wybiórczo.
I nie analizować przez pryzmat własnych przykrych doświadczeń.


ciekawe czy byłoby Ci tak wesoło jakbyś będąc w ciąży została zarażona ospą przez równie wyluzowaną osóbkę.
No rzeczywiście boki zrywać, że się kogoś naraża :masakra: :masakra: :masakra: :masakra:

-lenka31- - 2012-03-14, 12:00

zula napisał/a:
wszyscy ospę mieli i nie widzieli problemu.


ta, cały Petersburg :zdziwko:

Caska - 2012-03-14, 12:03

OK, jeśli faktycznie wszystkie osoby, z którymi miałaś kontakt w czasie wyjazdu (w środkach transportu, w kolejkach, w zwiedzanych miejscach) o Twojej ospie wiedzieli i ją już przechodzili, to zwracam honor... :looka:
asieczek - 2012-03-15, 11:46

starszy od dziś chory
a pytanie teraz czym smarowałyście ślady po strupkach? bo młodszemu odpadają ale są ślady a ja po swojej ospie z dzieciństwa mam na rękach pełno blizn i chciałabym żeby synkowi to jakoś zaleczyć

Agata22 - 2012-03-15, 22:29

asieczek napisał/a:
a pytanie teraz czym smarowałyście ślady po strupkach? bo młodszemu odpadają ale są ślady a ja po swojej ospie z dzieciństwa mam na rękach pełno blizn i chciałabym żeby synkowi to jakoś zaleczyć

jeżeli są to ślady po strupkach które same odpadły a nie zostały rozdrapane to same powinny zniknąć, nie trzeba niczym smarować
ja przynajmniej ani sobie ani dziewczynom niczym nie smarowałam

-lenka31- - 2012-03-19, 14:00

Moje dziecko od dziś ma ospę. Do tej pory mamy cztery kropki. Wytyczne od lekarza po wizycie:
- ogólnie niczym nie smarować, chyba że krosta jest duża i widać że się babra to tylko gencjaną na wodzie ( nie Pudrodermem, który zapieka i zamyka dostęp powietrza przez co hamuje gojenie i doprowadza do stanów zapalnych. Podobno to już dość przestarzała metoda leczenia)
- można posmarować Fenistilem jeśli swędzi
- dziecko oczywiście kąpać codziennie ale nie pozwalać na przesiadywanie w wannie
- nie wychodzić na dwór przez około 7-10 dni chyba że jest cieplutko i bezwietrznie! a dziecko czuje się dobrze i nie ma graczki przy czym nie pozwalać na kontakt z innymi osobami aby ich nie zarażać - czyli można wyjść jedynie na swoje podwórko ;) .
Najtrudniej będzie z tym ostatnim ;)

kot - 2012-03-19, 19:49

Hmm, byłam prawie pewna, że w tym wątku nie napiszę ;)

W dodatku jutro miałam starszą szczepić p/ospie, a dziś taka niespodzianka :masakra:

Mam nadzieję, że młodszej nie wysypie.

Podawać heviran? Ile dni może wysypywać?

D. - 2012-03-19, 21:37

Moze wysypywac chyba i do 7 dni, zalezy. Jesli podasz heviram teoretycznie powinno szybciej sie skonczyc.
Watpie zeby nie wysypalo mlodszej, chyba ze ma szczepienie ;)

Olaja - 2012-03-19, 21:45

ja słyszałam, że dzieci karmione mlekiem mamy, która chorowała na ospę otrzymują przeciwciala i jest szansa, że nie zachorują.
Ale jeśli zachorują to ponoc nie nabierają odporności i w przyszłości mogą jeszcze raz zachorować...

kot napisał/a:
Podawać heviran?

myślę, ze jak najbardziej tak

kot napisał/a:
Ile dni może wysypywać?

mnie obsypywało 3 dni, ale tylko drugiego mocno.
Heviran wzięłam kilka godzin od pojawienia się krost.

-lenka31- - 2012-03-19, 21:47

kot napisał/a:
Podawać heviran? Ile dni może wysypywać?


Wysypuje do 5 dni. Nasza lekarka dziś mówiła, że skutki uboczne przyjmowania Heviranu występują dość często zwłaszcza u dzieci dlatego stosuje się go jedynie w zaostrzanych przypadkach ospy i nie ma nigdy pewności że lek zadziała na wirusa.

milluna - 2012-03-19, 22:18

Olaja napisał/a:
ja słyszałam, że dzieci karmione mlekiem mamy, która chorowała na ospę otrzymują przeciwciala i jest szansa, że nie zachorują.

Moją Małą wysypało jak miała 5,5m-ca. Zaraziła się od Szymka. Na szczęście oboje przechodzili baardzo lajtowo :) Ja podawałam heviran obojgu, nie zauważyłam żadnych skutków ubocznych.

marta15 - 2012-03-20, 08:24

Ja córce też podawłam heviran (miała niecałe 4 lata) i skończyło się na kilkunastu krostkach dosłownie. Po tygodniu to już śladu po ospie nie było.
boróweczka - 2012-03-20, 08:34

Ja chciałabym wiedzić jakie są po heviranie skutki uboczne, tak na przyszłość. Może ktos napisze.
D. - 2012-03-20, 11:04

ULOTKA
kot - 2012-03-20, 11:17

-lenka31- napisał/a:
można posmarować Fenistilem jeśli swędzi


A tym fenistilem lecieć po krostach też?

U nas dziś 5 dzień wysypu. Pierwsze 3 w ogóle się nie zorientowaliśmy, bo były dwie kropki. Dopiero dziś rano wypełniły się płynem.

milluna napisał/a:
Ja podawałam heviran obojgu


A jak córce podawałaś? Pytam na wszelki wypadek, mam nadzieję :)

Olaja napisał/a:
Heviran wzięłam kilka godzin od pojawienia się krost


Olaja, a jak długo brałaś?

Mąż wykupił heviran, oczywiście pełnopłatny, bo coś z receptą nie tak :masakra:

Evvie - 2012-03-20, 11:17

Olaja napisał/a:
ja słyszałam, że dzieci karmione mlekiem mamy, która chorowała na ospę otrzymują przeciwciala i jest szansa, że nie zachorują.


według mnie to jest urban legend. Spotkałam się z kilkoma przypadkami wśród znajomych, gdzie drugie dziecię było noworodkiem i też zachorowały.

U nas Olek nie dostał Heviranu dość szybko (w Boże Narodzenie go trafiło) i przeszedł Ospę ciężko, Ala dostała heviran przy pierwszej krostce i było lightowo.

Olaja - 2012-03-20, 14:53

kot napisał/a:
Olaja, a jak długo brałaś?

7 dni

Evvie napisał/a:
według mnie to jest urban legend. Spotkałam się z kilkoma przypadkami wśród znajomych, gdzie drugie dziecię było noworodkiem i też zachorowały.

może...
tak tylko słyszałam, doświadczenia żadnego nie mam :)

hebe_81 - 2012-03-20, 15:07

Właśnie odebrałam Sebastiana z przedszkola bo zaczęło go sypac w ciągu dnia. Miał jedną dawkę szczepionki bo przez ciągłe choroby nie daliśmy rady zaszczepic drugiej.

Jula z kolei na razie zdrowa a nie miała jeszcze szczepionki.

Jutro mamy wizytę u lekarza.

Orientujecie się może czy w trakcie ospy są jakieś przeciwwskazania do stozowania Aeriusa i Xyzalu?

-lenka31- - 2012-03-20, 15:26

kot napisał/a:
-lenka31- napisał/a:
można posmarować Fenistilem jeśli swędzi


A tym fenistilem lecieć po krostach też?


Tak, można smarować krosty. U nas bardzo pomaga.

asieczek - 2012-03-20, 15:26

hebe_81 napisał/a:

Orientujecie się może czy w trakcie ospy są jakieś przeciwwskazania do stozowania Aeriusa i Xyzalu?

jak Kamil był chory pytałam o xyzal alergologa i powiedział że nadal mamy dawać

Evvie - 2012-03-20, 15:51

Hebe mój Olek był wtedy na Zyrtecu i lekarz kazał kontynuować branie.
Twoją Julię wysypie za 15 dni pewnie :zawstydzony:

hebe_81 - 2012-03-20, 17:58

Evvie napisał/a:
Twoją Julię wysypie za 15 dni pewnie


:rozpacz:

Wolałabym żeby przeszli to jednocześnie bo jak będzie jedno po drugim w odstępie np 2-tygodniowym to się chyba powieszę :mur:

Ile dziecko powinno siedziec po ospie w domu? do czasu aż zniknie wysypka? Ile to mniej więcej moze trwac?

-lenka31- - 2012-03-20, 22:28

My dostaliśmy zalecenie siedzenie w domu 10 dni, chyba że będzie słonecznie i bezwietrznie to mały może wyjść na trochę na swoje podwórko, przy czym on nie ma gorączki, wysypkę o bardzo małym nasileniu i nic na twarzy ( reszta kropek będzie osłonięta ubraniem) - nie wiem jeszcze czy się na to zdecydujemy :niepewny: .
Po 10 dniach nawet jeśli będą jeszcze jakieś "ślady" można śmiało wychodzić, bo powinny to być jedynie suche strupki, które już nie grożą przejściem w stany zapalne i zarażaniem innych.

milluna - 2012-03-21, 11:11

kot napisał/a:
milluna napisał/a:
Ja podawałam heviran obojgu


A jak córce podawałaś? Pytam na wszelki wypadek, mam nadzieję

kot, rozgniatałam na miazgę i z mlekiem albo z wodą pomalutku na łyżeczce lub przez strzykawkę taką do leków. Acha i Młodą wysypało równo 14 dni po Szymku więc ten tego... :kwasny:
My siedzieliśmy w domu bite 3 tygodnie od pojawienia się pierwszych krostek. W drugim tygodniu już obojgu ładnie się goiły ale jeszcze tydzień dla pewności zostali w domu. Miałam zatem 1,5 miesiąca siedzenia kołkiem w domu, najpierw z jednym, potem z drugim :wisi:

kot - 2012-03-21, 21:11

milluna, nie brzmi to optymistycznie :oczami:

No cuszzz, nadzieja itd ;)

milluna - 2012-03-22, 10:53

kot napisał/a:
milluna, nie brzmi to optymistycznie

No cuszzz, nadzieja itd

Na pocieszenie dodam, że Maleńka miała na całym ciele może z 10 krostek :)

-lenka31- - 2012-03-23, 20:38

U nas minął piąty dzień ospy. Wysypy były 4 dni, bez gorączki. Krostek Bartek ma mało, dobrze się goją i przysychają. W zasadzie byłoby po chorobie gdyby nie to, że od wczoraj gorączka i zapalenie górnych dróg oddechowych :mur: :mur:
Ewaff - 2012-03-26, 09:34

MOja Amelka 3,5 roku tez miala ospe. Na szczescie w lutym, wiec nie bylo szkoda, ze ladnie a ona w domu siedzi.
Przeszla bardzo lagodnie, bez nawet zadnej temperatury, nawet jej te krosty nie swedzialy.
ale 2 tygodnie w domu siedziala, poki wszystko nie zeszlo :)

dilbi - 2012-03-28, 15:53

U nas 2-gi dzień. Krostek jak na razie kilka na twarzy, trochę we włosach i w okolicach intymnych. Reszta czysta.
Zasmarowałam pudrodermem i czekam na rozwój - oby skończyło się na tym co jest.

kot - 2012-03-28, 16:00

U Goni ospa w odwrocie. Wysypywało ją 6 dni (z czego 3 pierwsze tylko z dwiema krostkami, które dopiero w 4 dniu przekształciły się w pęcherzyki). W 5 dniu dostała heviran. Mocno ją wysypało na brzuchu i plecach, reszta w miarę, bezgorączkowo.

Teraz czekam czy młodszą wysypie :masakra:

dilbi - 2012-03-28, 20:38

Czy przy 38.3 dawać już paracetamol??
Bo na noc - może będzie jej się lepiej spało.

kot - 2012-03-28, 21:44

Ja na noc bym dała.
dilbi - 2012-03-30, 08:39

No i dostała.
Dzień 4-ty - obsypana jest mocno :(
I do tego wczoraj miała wieczorem 38,7.
W nocy była tak rozpalona, że dałam jej kolejną porcję paracetamolu.
Ale to jeszcze nic z tym jaki był cyrk przy smarowaniu dzisiaj rano ( bo na noc nie smaruje ) - darła się przez całe smarowanie.
Tak jest mi jej szkoda :(

asieczek - 2012-03-30, 08:45

dilbi, :( zdrówka
może spróbuj żeby w tym czasie mogła pomalować tobie kilka kropek ( u nas trochę to pomagało ale i tak większość smarowań u młodszego to był wrzask i trzymanie na siłę)
młodszy na początku bał się że ten fiolet się nie zmyje (nawet nie przyszło mi do głowy że dziecko może się bać tego)

kot - 2012-03-30, 09:29

dilbi napisał/a:
Tak jest mi jej szkoda


Dobrze Cię rozumiem :tulam:

Czy któraś z Was przed ospą smarowała ciałko dziecka jakimiś kremami nawilżającymi czy czymś podobnym?

W zimie Gosia musi bardziej dbać o skórę, bo ma AZS, a nie wiem jak teraz skórę pielęgnować - jesteśmy na etapie odpadania strupków i boję się, że będę je rozmiękczać :zawstydzony:

dilbi - 2012-03-30, 09:37

kot, wydaje mi się, że na zdrowy rozsądek możesz rozmiękczyć.

Ja mam 2 pytania:
1. Jak często można podawać paracetamol? Co 8 godzin?
2. Karolka ma jedną krostę przy kości ogonowej, między pośladkami, która jest okropnie czerwona naokoło. Coś się złego podziało z tym? Czy zwyczajnie smarować i patrzeć co się dzieje.

Kurcze - czuje się normalnie jak ślepa i nieudolna jakaś - bo nie jestem w stanie jej pomóc, a ona biedna chodzi i ciągle mówi, że ją boli ( a raczej swędzi bardzo - najbardziej na twarzy :( )

Agata22 - 2012-03-30, 10:28

dilbi napisał/a:
Jak często można podawać paracetamol? Co 8 godzin?

co 6-8 godzin

a skoro ja tak swędzi mocno to podajesz jej cos przeciwświądowego np. Fenistil??

kot - 2012-03-30, 10:43

dilbi napisał/a:
1. Jak często można podawać paracetamol? Co 8 godzin?


Ja akurat podawałam nurofen i wg ulotki (3 x na dobę), ale jakby nie spadała temp. to podawaj zamiennie nurofen z paracetamolem (tak to chyba było)

Smaruj jej fenistilem, u nas pomagało i dmuchanie. Gosia nie drapała tylko klepała jak ją swędziało, może i Karolci to pomoże.

No i wapno piła.

A na noc lekarz dał jej hydrocortisonum (czy coś podobnie brzmiącego), na swdzenie właśnie.

A jak u Was 4 dzień, to już z górki :tulam:

dilbi - 2012-03-30, 11:36

No właśnie mam zamiar posmarować fenistilem - można smarować na pudroderm?? Bo ona jest zapaćkana na biało..
Pytałam, bo dałam jej 10 ml paracetamolu o 03:30 i teraz ma 38.9.
a ona stara się nie drapać, tylko woła, że boli - ale wiem, że ją swędzi..

asieczek - 2012-03-30, 14:40

kot napisał/a:
A na noc lekarz dał jej hydrocortisonum (czy coś podobnie brzmiącego), na swdzenie właśnie.

nam da clemastinum w syropie

dilbi - 2012-03-30, 17:51

Kurcze, gorączka znów w górę - teraz ma 39,5 :( Dałam tym razem czopek - wcześniej dawałam w syropie - czy takie wysokie gorączki są normalne??
Czy mam zacząć panikować?
Coś więcej dawać?
kurcze no...

asieczek - 2012-03-30, 17:56

do 4-5 dni to normalne
sheila - 2012-03-30, 18:11

Cytat:
Coś więcej dawać?


Spróbuj dać nurofen - czasami jeden lek nie działa a drugi sobie radzi (my tak mieliśmy już kilka razy).

Agata22 - 2012-03-30, 20:27

dilbi napisał/a:
No właśnie mam zamiar posmarować fenistilem - można smarować na pudroderm??

ja podawałam krople Fenistil nie smarowałam żeby tych krostek nie zapoaćkać
dilbi napisał/a:
Pytałam, bo dałam jej 10 ml paracetamolu o 03:30 i teraz ma 38.9.

10 ml to dużo jak na 2 latka

sheila napisał/a:
Spróbuj dać nurofen

nurofenu ani nic z Ibuprofenem nie powinno się podawać przy ospie ale o tym była juz dyskusja na poprzednich stronach.

gorączka może być wysoka podczas gorączki następuje wysyp później mija i krostki zaczynają wysychac.

dilbi - 2012-03-30, 21:07

Agata22 napisał/a:
dilbi napisał/a:
Pytałam, bo dałam jej 10 ml paracetamolu o 03:30 i teraz ma 38.9.

10 ml to dużo jak na 2 latka


Agata, tyle, że ona waży 18 kg, a na ulotce jest 4 rok życia (17 kg) - 10,5 ml;
Poza tym w czopku i tak jest więcej, bo 250 mg, a w syropie jest 240 mg - wiem, że inaczej przyswajane.
Dałam jej zytec w kroplach na noc - może pomoże jej spać...

Pierwsze krostki już zaczynają przysychać. Najgorsze ma we włosach i na skroni jednego.

Agata22 - 2012-03-30, 22:05

dilbi napisał/a:
Agata, tyle, że ona waży 18 kg, a na ulotce jest 4 rok życia (17 kg) - 10,5 ml;

to i tak za dużo wg mnie (ale nie jestem lekarzem)
ja zawsze wyliczam z takiego wzoru sobie jaka ma byc dawka
http://www.domzdrowia.pl/...-dzieci/block/1
dilbi napisał/a:
Poza tym w czopku i tak jest więcej, bo 250 mg, a w syropie jest 240 mg

a czopek 250mg to tez chyba za dużo jak dla 2 latka
dilbi napisał/a:
Dałam jej zytec w kroplach na noc - może pomoże jej spać...

tez ją napewno troszkę uspokoi bo krostki ospowe naprawdę mocno swędzą :kwasny:

sheila - 2012-03-30, 22:36

Agata22 napisał/a:
sheila napisał/a:
Spróbuj dać nurofen


nurofenu ani nic z Ibuprofenem nie powinno się podawać przy ospie ale o tym była juz dyskusja na poprzednich stronach.


O to przepraszam bardzo w takim razie. Tak się zafiksowałam na zmianie leku, bo ostatnio dwa razy mieliśmy taką sytuację, że uporczywą gorączkę zbijaną jednym środkiem udało mi się obniżyć dzięki podaniu pojedynczej dawki drugiego leku.

-lenka31- - 2012-03-30, 23:03

dilbi napisał/a:
Kurcze, gorączka znów w górę - teraz ma 39,5 :( Dałam tym razem czopek - wcześniej dawałam w syropie - czy takie wysokie gorączki są normalne??


Niepokojące jest że gorączka rośnie choć to już czwarty dzień... Mój synek trzy dni przechodził ospę bardzo łagodnie. Na czwarty wystąpiła gorączka, z tendencja wzrostową, trudna do zbicia. Wieczorem pojechaliśmy na odział do szpitala bo bałam się, że może być to symptom powikłań po ospie. Okazało się, że doszło nam zapalenie górnych dróg oddechowych :( . Oczywiście u was wcale tak nie musi być i może to tylko zwykła temperatura spowodowana wirusem ospy.

Środki przeciwgorączkowe dawkujesz prawidłowo, czyli przeliczasz je na wagę swojego dziecka ( a nie na jego wiek bo jeden dwulatek waży 14 kg a drugi 19 - dość znaczna różnica ). Paracetamol możesz podać nawet co 4-6 godzin. Ibufen również można podawać podczas ospy. Nie stosuje się jedynie salicylanów czyli np polopiryny, aspiryny ponieważ mogą przyczynić się do powstania zespołu Reye'a i to nie tylko przy ospie ale ogólnie przy wirusówkach.

dilbi trzymaj się cieplutko i zdrówka dla Malutkiej

Agata22 - 2012-03-30, 23:26

-lenka31- napisał/a:
Ibufen również można podawać podczas ospy. Nie stosuje się jedynie salicylanów czyli np polopiryny, aspiryny ponieważ mogą przyczynić się do powstania zespołu Reye'a i to nie tylko przy ospie ale ogólnie przy wirusówkach.

no własnie przy ospie ibuprofen tez może spowodowac powstanie tego zespołu
Cytat:
Unikaj podawania dziecku preparatów ibuprofenu (Nurofen, Ibufen). Nie zaleca się ich w ospie wietrznej, bo mogą spowodować niebezpieczny dla dziecka zespół Rey'a.

dilbi - 2012-03-31, 09:40

Pierwszą podwyższoną temperaturę miała w środę późnym wieczorem ( 38,2 wtedy było ), więc dzisiaj 3 dzień.
Przed chwilą było 38,56.

Spałam dzisiaj może z 3-4 godziny, bo robiłam za "masażera" :) , bo ciągle było "mamusi boli!!!!! "

asieczek - 2012-03-31, 11:25

dilbi, życzę sił dla was
niestety ta ospa bywa okropna
a poza tym młodszy który przeszedł lajtowo poszedł na tydzień do przedszkola a potem tydzień w domu posiedział bo złapał chyba jakis wirus, mocno kaszle, jest blady jak ściana i na pewno kolejny tydzień posiedzi w domu, a przez 6 miesięcy pięknie chodził bez dnia przerwy

Agata22 - 2012-03-31, 12:04

tak to jest że po ospie trzeba bardzo uważać bo odporność mocno obniżona
Majka po ospie zaraz za kilka dni złapała zapalenie oskrzeli

-lenka31- - 2012-03-31, 19:58

Agata22 napisał/a:

no własnie przy ospie ibuprofen tez może spowodowac powstanie tego zespołu
Cytat:
Unikaj podawania dziecku preparatów ibuprofenu (Nurofen, Ibufen). Nie zaleca się ich w ospie wietrznej, bo mogą spowodować niebezpieczny dla dziecka zespół Rey'a.


Agata22 a z czego ten cytat, bo niezbyt profesjonalnie brzmi. Chyba nie z książki medycznej?

asieczek - 2012-03-31, 20:26

-lenka31- napisał/a:
Agata22 napisał/a:

no własnie przy ospie ibuprofen tez może spowodowac powstanie tego zespołu
Cytat:
Unikaj podawania dziecku preparatów ibuprofenu (Nurofen, Ibufen). Nie zaleca się ich w ospie wietrznej, bo mogą spowodować niebezpieczny dla dziecka zespół Rey'a.


Agata22 a z czego ten cytat, bo niezbyt profesjonalnie brzmi. Chyba nie z książki medycznej?

ja nie Agata ale znalazłam artykulik ;)
http://mag.mamazone.pl/ar...a-wietrzna.aspx

-lenka31- - 2012-03-31, 20:38

takich artykulików to mnóstwo można sobie poczytać i każdy taki może sobie napisać. Czerpiąc wiedzę w internetu warto jednak wiedzieć gdzie szukać tej prawdziwej i fachowej... zwłaszcza jeśli chodzi o zdrowie dzieci. Odnośnie stosowania ibuprofenu podczas ospy była już dyskusja w tym wątku. Odsyłam tutaj:
http://babiniec-cafe.pl/v...er=asc&start=45

Agata22 - 2012-04-01, 09:12

-lenka31-, akurat moja wiedza nie jest czerpana tylko z internetu
nie wiem na jakiej podstawie Ty uważasz się za takiego specjalistę
a na ten temat było pisane i owszem tam że było napisane to co napisałam wcześniej.

Gatka - 2012-04-01, 09:30

Moja pediatra też nie pozwoliła dawać przy ospie ibuprofenu ...
dilbi - 2012-04-01, 09:53

Mój też nie pozwolił dawał ibuprofenu...

Dobra nowina - wczoraj wieczorem było 28,5, w nocy nie dawałam nic, od rana nie ma gorączki.
Czyżby wszystko szło nareszcie we właściwą stronę - czyli ku końcowi?? :oczami:

-lenka31- - 2012-04-01, 10:37

Agata22 napisał/a:
-lenka31- nie wiem na jakiej podstawie Ty uważasz się za takiego specjalistę

Zostałam wywołana do odpowiedzi wiec odpowiem: za specjalistę się nie uważam. Podzieliłam się jedynie swoją wiedzą ( ale nie zaczerpnięta z forum ani stron internetowych, tylko rzetelną medyczną) na temat stosowania ibuprofenu w trakcie ospy. Tyle. Dziewczyny, sprawdźcie może sobie czym jest zespół Reye'a (nie Rey'a jak podają niektórzy ;) ) i co może go wywołać.

boróweczka - 2012-04-01, 12:22

Potwierdzam, przy ospie nie stosuje się ibuprofenu i podobnych lekarstw.
dilbi - 2012-04-05, 14:16

Dziewczyny - jak długo smaruje się pudrodermem???
Aż wszystkie strupki odpadną??

Agata22 - 2012-04-05, 14:22

-lenka31- napisał/a:
Podzieliłam się jedynie swoją wiedzą

jak większośc tutaj na forum dzielimy się swoją wiedzą i musisz wiedzieć że nie wszyscy korzystają tylko z internetowych porad
a to że wkleimy jakiś cytat z netu nie oznacza że korzysta się tylko z internetu.

dilbi napisał/a:
Dobra nowina - wczoraj wieczorem było 28,5, w nocy nie dawałam nic, od rana nie ma gorączki.
Czyżby wszystko szło nareszcie we właściwą stronę - czyli ku końcowi??

jak gorączka znika to znaczy że zakończył sie wysyp krostek ;)
a smarować trzeba do czasu odpadnięcia krostek
z tym że ja jak już krostki były przyschnięte to nie smarowałam ich tak często

kot - 2012-04-05, 15:13

Myślałam, że ten wątek mam już za sobą :kwasny: a tu we wtorek rano Hanię jednak wysypało.

Krostek ma dużo więcej, na szczęście nie gorączkuje.

milluna - 2012-04-05, 15:54

kot, współczuję :console: Smarujesz ją pudrodermem?
rudy kot - 2012-04-05, 16:10
Temat postu: Ospa
Dołączam się do "ospowego" wątku. Piotrek (5 lat) ma ją już szósty dzień. Obsypany dość porządnie. Dziś byliśmy u okulisty. Jutro chyba jeszcze do pediatry - bo go kaszleć zaczyna dość solidnie.
kot - 2012-04-05, 21:22

milluna napisał/a:
kot, współczuję :console: Smarujesz ją pudrodermem?


Nie, fioletem. Wygląda jak jajko przepiórcze ;)

Dziś była pediatra, dała nam jednak heviran. Młoda bardzo obsypana, ale bez gorączki.

hebe_81 - 2012-04-06, 11:19

No i Jula ma ospę - równo 14 dni po Sebastianie :mur:

U Sebastiana do ospy dosżło jeszcze zapalenie ucha :masakra:

Przeciwgorączkowo podawaliśmy Pedicetamol. Niby też jest to paracetamol ale szybciej obniżał gorączkę niz ten paracetamol truskawkowy :hmmm:

U Julki ospa zaczęła się dziwnie bo od czwartku do soboty miała wysokoą gorączkę więc codziennie szukałam u niej krost. W niedzielę rano zszypało ją koło ucha , na szyi typową trzydniówkową wysypką. Po czym po ok. 2h wysypka zniknęła.
Byłam przekonana, że była to trzydniówka. W środę rano na plecach pojawiła się mega krosta ospowa. Dziś doszły jeszcze trzy małe krostki.

Tak więc nie wiem czy miała tę trzydniówkę czy nie. Czy to był poprostu początek ospy :hmmm:

darkbulka - 2012-04-09, 15:04

u nas dzieci ospe dsotaly we srode, oboje jednoczesnie, fart nad farty :hyhy:
we czwartek u lekarza bylismy, dostaly heviran,fenistil w kroplach, no i pudoderm.
dzsiaij Helka nie ma juz zadnego pecherzyka, same strupy. Leon ma jeden pecherzyk, ten pierwszy, nadal nie pekniety, ciekawe jak dlugo bedzie taki stan :niepewny:
w czwartek na kontrol idziemy.

i mam pytanie, kiedy na dwor mozna wyjsc kiedy dzieci ospe przeszly naprawde lajtowo?

adriana - 2012-04-25, 10:02

Dziewczyny, kiedy bezpiecznie można pojechać do domu kogoś, kogo dzieciaki właśnie przechodziły ospę? :niepewny:
D. - 2012-04-25, 11:17

adriana teoretycznie minimum tydzien po ostatnich wysypach krostek ale co lekarz to opinia, ja bym pewnie jeszcze dluzej odczekala ;) jesli jest mozliwosc
Olaja - 2012-04-25, 11:34

adriana, ja po 1,5 tyg. od momentu kiedy ostatnia krosta mi wyszła, widziałam sie z koleżanką i jej synkiem. Po 8 dniach od tego momentu chłopaczek miał ospę. Nie wiem czy ode mnie się zaraził, ale taka mozliwość istnieje, więc ja bym wstrzymała sie z wizytą do momentu aż choremu przynajmniej strupy odpadną.
adriana - 2012-04-25, 11:53

A co to znaczy, że odpadły strupki? To znaczy, że już nie ma śladów ospy czy po odpadnięciu strupków są jakieś jeszcze? Bo mi się coś kołacze po głowie, że zaraża się do czasu odpadnięcia tych strupków właśnie...

Olaja, czyli Twój synek miał wtedy jeszcze strupki, tak?

D. - 2012-04-25, 12:07

Mysle ze po odpadnieciu strupkow moga byc slady, wazne zeby chyba to nie byly takie mokre ranki (raczej po wiekszych krostkach)
My z Ame nie kontaktowalysmy sie ze swiatem przez dobre 2 tygodnie jak juz wszystko bylo zasuszone (choc jakies strupki mialysmy)
Do dzieci wogole nie chodzilysmy (place zabaw itp)

Ze strony medycyny praktycznej:

Co wiemy o zaraźliwości ospy wietrznej? Jest to choroba bardzo zaraźliwa, która przenosi się drogą kropelkową, tj. wirusy wnikają przez układ oddechowy. Najbardziej zaraźliwy jest płyn zawarty w pęcherzykach, w którym jest najwięcej wirusów, dlatego uważa się, że ospa przestaje być zaraźliwa po przyschnięciu wszystkich wykwitów (gdy zmienią się w strupki), co zajmuje zwykle do 7-10 dni, czasem dłużej. Nie można całkowicie wykluczyć zakażenia przez wydzieliny układu oddechowego. Opisywano także przypadki zakażeń w trakcie badań sekcyjnych pacjentów, którzy zmarli na ospę wietrzną, co wskazuje, że inne drogi zarażenia także są możliwe. Największa zaraźliwość występuje jednak pierwszego dnia pojawienia się pęcherzyków, dlatego przyschnięcie wszystkich pęcherzyków uważa się za wystarczające do uznania, że dana osoba nie zaraża.

Olaja - 2012-04-25, 13:24

adriana napisał/a:
Olaja, czyli Twój synek miał wtedy jeszcze strupki, tak?

to ja miałam strupki :) Alek nie chorował.
Część krostek juz mi wtedy znikneła, a po tych kliku największych miałam strupki. Po strupkach zostają jeszcze różowe ślady (ja zawsze po każdym strupie), które są dłuuugo. Ja mam jeszcze kilka.
A z synem koleżanki miałam kontakt właśnie w momencie posiadania jeszcze tych kilku strupów. Teoretycznie nie powinnam już zarażać, ale może jednak...

adriana - 2012-04-25, 13:45

Dziękuję za odpowiedzi, muszę przyjaciółkę dokładnie wypytać o postęp choroby...
kot - 2012-04-25, 17:15

Olaja napisał/a:
Po 8 dniach od tego momentu chłopaczek miał ospę.


Jak Gosia zachorowała, to konsultowałam wszystkie etapy z działem epidemiologii sanepidu. Przyjmuje się, że zaraża się do momentu przyschnięcia pęcherzyków.

A okres inkubacji ospy wynosi 2 tygodnie, więc mało prawdopopobne by od Ciebie chłopczyk się zaraził.

monia_1 - 2012-05-08, 10:20

przy ospie posmarowałam Karolinkę fioletem na spirytusie powie mi ktos czy jaja teraz jakos domyje z tego?
bonsai - 2012-05-08, 10:43

na pewno się domyje, nie martw się.
monia_1 - 2012-05-08, 11:02

jak narazie to jestem przerażona jak ja widze
Olaja - 2012-05-08, 12:05

kot napisał/a:
Jak Gosia zachorowała, to konsultowałam wszystkie etapy z działem epidemiologii sanepidu. Przyjmuje się, że zaraża się do momentu przyschnięcia pęcherzyków.

A okres inkubacji ospy wynosi 2 tygodnie, więc mało prawdopopobne by od Ciebie chłopczyk się zaraził.

mam taką andzieję, bo już miałam wyrzuty sumienia :/

monia_1 napisał/a:
przy ospie posmarowałam Karolinkę fioletem na spirytusie powie mi ktos czy jaja teraz jakos domyje z tego?

zmyje się na pewno, tylko potrzeba kilku myć

nyx - 2012-05-08, 12:12

U nas też ospa, od piątku. Młoda w fioletowe kropki, wysypało ją dwukrotnie w ciagu weekendu, dziś już widać, że lepiej się czuje, gorączki już nie ma, krostki przechodzą w strupki. Ale..

Ma jeszcze kilka pęcherzyków, poza tym siły nadludzkiej wymaga wysmarowanie jej tym fioletem :masakra: Jak często powinnam ją smarować? I jak długo? Do czasu przyschnięcia krostek, czy dłużej?

Heviranu nie dostałyśmy, ale fenistil i wszelkie możliwe preparaty na alergię. Julka alergik i zareagowała uczuleniem na chorobę, więc wygląda dość rozpaczliwie.

monia_1 - 2012-05-08, 12:48

my chorujemy od poprzedniego poniedzialku smarowanie to tez byl koszmar teraz juz jest lepiej krostki przysychaja i jest ich coraz mniej te najmniejsze juz znikly ale za to jest cała fioletowa :-) i mamy spory kaszel przy tym.
Joanne - 2012-05-08, 14:56

monia_1, możesz po chorobie te fioletowe miejsca przetrzeć zwykłym spirytusem salicylowym - szybciej zejdzie.
Olaja - 2012-05-08, 15:27

nyx napisał/a:
Jak często powinnam ją smarować?

ja siebie smarowałam dwa razy dziennie

nyx napisał/a:
I jak długo? Do czasu przyschnięcia krostek, czy dłużej?

przyschniętych już nie trzeba smarować

nyx - 2012-05-08, 16:59

Olaja napisał/a:
nyx napisał/a:
Jak często powinnam ją smarować?

ja siebie smarowałam dwa razy dziennie

nyx napisał/a:
I jak długo? Do czasu przyschnięcia krostek, czy dłużej?

przyschniętych już nie trzeba smarować


Dzięki, Olaja!
Jeszcze kilka pęcherzyków zostało, smarowanie to mordęga, bo młoda wyrywa się, wrzeszczy i ucieka, ale jakoś dajemy radę. Oby jak najszybciej ta ospa poszła precz.
Mam nadzieję, że uda sie bez żadnych powikłań. Zostawię ją chyba w domu profilaktycznie dłużej i probiotyk nie zaszkodzi włączyć, na wzmocnienie.

kot - 2012-05-09, 12:56

nyx, heviranu nie dostałyście ze względu na alergię czy coś innego?

nyxik, odporność spada, Hanka po katarze ma zapalenie uszu, Gocha za to przeszła bez dodatkowych atrakcji.

Trzymam kciuki by Jula przeszła bezproblemowo :)

D. - 2012-05-10, 00:19

Nyx ja fiolet zarzucilam szybko w przypadku Ame. Tylko pomiedzy posladkami smarowalam. Zas cale cialo tzn krostki smarowalam pudrodermem i ja mazalam palcem co znacznie przyspieszalo proces tak zeby Ame sie nie wkurzala ;)
-lenka31- - 2012-05-11, 23:30

dorqua napisał/a:
ja mazalam palcem


A nie bałaś się, że te krosty zainfekujesz?

D. - 2012-05-11, 23:41

-lenka31- napisał/a:
dorqua napisał/a:
ja mazalam palcem


A nie bałaś się, że te krosty zainfekujesz


Prawde powiedziawszy nie, nie pamietam zeby ktores wydawaly mi sie "mokre" (pekniete), rece mialam wyczyszczone + octenisept.
Moglam zapewne przeniesc cos z krosty na kroste, ale dokladnie to samo moze sie stac przy uzywaniu patyczka, wacika itd, no chyba ze do kazdej krosty uzywa sie nowego ;) .
Smarowanie po pryszniu trwalo dzieki temu chwile, przy uzyciu patyczka - wieeeeki

agnieszka_ - 2012-05-29, 10:01

Dziewczyny, bo nie mogę się dodzwonić do przychodni, a trochę mnie temat gryzie ;)
Jest taka sytuacja, brat dziewczynki, która chodzi z Jaśkiem do grupy ma właśnie 4 dzień wysypu maksymalnego :/ Dziewczynka była szczepiona na ospę. Normalnie przychodzi do przedszkola. I teraz pytanie- czy jest szansa, że może zarazić inne dzieci sama nie chorując?
Interesuje mnie to, bo Jasiek nie był szczepiony (a nawet teraz ewentualne zaszczepienie odpada, bo ma katar).

Olaja - 2012-05-29, 11:16

agnieszka_, istnieje teoria, że w ten sposób nie można się zarazić. No chyba, że szczepionka dziewczynki nie będzie chronić i sama złapie ospę.
corellon - 2012-05-30, 01:30

Szanowne Panie,

piszę w nawiązaniu do postów dotyczących stosowania ibuprofenu w ospie.
Stosowanie tej tego leku podczas tej choroby może prowadzić do ciężkich powikłań w postaci zakażeń skórnych i zmian nekrotycznych (zainteresowanych odsyłam do publikacji http://www.ncbi.nlm.nih.g...dopt=Abstract). Niektóre z artykułów w internecie błędnie sugerują, że przeciwwskazaniem do stosowania ibuprofenu w trakcie ospy jest zespół Reya (może on wystąpić po salicylanach dlatego do 12 (18) roku życia nie podaje się ich).
Lekiem, który można w bezpieczny sposób podawać dzieciom w zwalczaniu gorączki w tej chorobie jest TYLKO PARACETAMOL.

pozdrawiam,
mgr farmacji

a.maciejka - 2012-05-30, 09:36

corellon napisał/a:

Lekiem, który można w bezpieczny sposób podawać dzieciom w zwalczaniu gorączki w tej chorobie jest TYLKO PARACETAMOL.

pozdrawiam,
mgr farmacji


Mi tak właśnie powiedziała pani doktor gdy moje dziecko zachorowało na ospę...
Po za tym unikamy pudrodermu bo to papka i skóra nie oddycha przez to.
Tylko gencjana.
Wszystkim "ospowiczom" życzymy zdrówka :)

SkrawekNieba - 2012-08-02, 08:58

to chyba i my dołączymy
Tola jest (jeszcze) mało wysypana, niektóre krostki są takie podeszłe wodą inne wyglądają jak kropki po ukąszniu komara. Zagencjanowałam ją na ciele. Na głowie jeszcze nic nie znalazłam. Najlepsze jest to, że prawie 2 tyg. temu Tola dostała 1 dawkę szczepionki na ospę :kwasny:

mooie - 2012-08-02, 10:46

SkrawekNieba napisał/a:
Najlepsze jest to, że prawie 2 tyg. temu Tola dostała 1 dawkę szczepionki na ospę :kwasny:

To może to taka poronna postać po szczepieniu? :niepewny:

My już po ospie, wczoraj był pierwszy raz na dworze :) Sypało go w oczach normalnie :zdziwko: Zaczęło się na urlopie, tam lekarz dał mu syrop Neosine i zalecił pudroderm, po ekspresowym powrocie i niecałej dobie od pierwszego wysypu dostał od pediatry Heviran 3 x 0,5 tabl 400 mg. Kolejne krosty nie przekształcały się już w pęcherze, tylko w takie małe strupki.
Ale lekko nie było, myślałam że w nocy ze skóry wyjdzie, pomimo clemastyny i fenistilu. Dobrze, że już po.

bonsai - 2012-08-02, 12:02

Skrawku a może to wirus bostoński który szaleje w okolicy, a bardzo podobnie wygląda :( ? my właśnie walczymy...
SkrawekNieba - 2012-08-02, 16:27

Bonsai-właśnie Luna mi wspominała... ale chyba jednak ospa. Ciągle pojawiają się nowe kropki choć nie wygląda to chyba tak typowo jak w ospie, bo krosty są na rękach (nawet na wewnętrznej stronie dłoni ma jedną) a nie ma na głowie (tylko 2 za uszami). Choć to pewnie moze się zmienić. Ale jest umordowana, niedawno usnęła przed tv na podłodze. Dostała temperatury. Ciekawa jestem czy złapiemy ospę z Mikim :zalamany: Bo ja nie przechodziłam i nie jestem szczepiona a on jednak jeszcze malutki :(

mooie napisał/a:
To może to taka poronna postać po szczepieniu? :niepewny:

chyba za pózno...jesteśmy 3 tygodnie po szczepieniu

bonsai - 2012-08-02, 17:07

Skrawku toto głównie wyskakuje w pachwinach, na dłoniach, stopach i w buzi. Poradź się jakiegoś lotnego lekarza, żebyś chociaż wiedziała czy macie ospę z głowy. Niestety lekarze nie bardzo się orientują i nie wszyscy potrafią rozpoznać tego wirusa. Zdrowia i sił życzę.
SkrawekNieba - 2012-08-02, 17:28

a na języku można mieć te krosty? i Miko ma już na plecach :krzeslem:
bonsai - 2012-08-02, 18:24

SkrawekNieba napisał/a:
a na języku można mieć te krosty?
zdecydowanie tak, nie chcę Ci mącić nie wiem jak jest, zwracam tylko uwagę. A w przedszkolu macie ospę?
SkrawekNieba - 2012-08-02, 19:59

bonsai napisał/a:
SkrawekNieba napisał/a:
a na języku można mieć te krosty?
zdecydowanie tak, nie chcę Ci mącić nie wiem jak jest, zwracam tylko uwagę. A w przedszkolu macie ospę?


mamy :( dzwonilam dziś, zaczęło się podobno na poczatku lipca i po trochu kosi dzieciaki ale Toli nie bylo prawie 2 tyg wtedy, bo miala anginę a potem szczepienie na ospę więc myślałam raczej, że ją ominie

SkrawekNieba - 2012-08-03, 07:56

Jak długo wychodzą te kropki? Tola dziś ma znowu kilkanaście nowych, w tym najwięcej na głowie. Miko ma nowe dwie. W ogóle ma ich na razie z 10 razem a Tola ma ze sto.
A gencjana jest wszędzie :krzeslem: :krzeslem: :krzeslem:
Jak to wywabić? Nawet kot ma brudne poduszki w fiolecie.

asieczek - 2012-08-03, 08:18

SkrawekNieba napisał/a:
Jak to wywabić? Nawet kot ma brudne poduszki w fiolecie.

ubrania, posciel prałam (najpierw moczyłam) w vanishu i proszku i puszczało

a skórę dziecka no i mżoe kota ;) to wodą spirytusem salicylowym

SkrawekNieba - 2012-08-03, 08:41

dzięki asieczek :) a meble?
asieczek - 2012-08-03, 08:44

SkrawekNieba napisał/a:
dzięki asieczek :) a meble?

nie wiem, nam się chyba nic nie wybrudziło :oczami:
jak tapicerowane do spróbowałabym vanisha do mebli tapicerowanych

bonsai - 2012-08-03, 08:46

Skrawku wiesz o heviranie? Dla Toli to już pewnie za późno, ale może Miko by mógł jeszcze dostać i Ty? nie pamiętam ale wysyp to chyba max 4 dni.
asieczek - 2012-08-03, 08:52

na heviran może być juz za późno, Szymek dostał po dobie od pierwszych krostek i niestety nie przyhamowało wysypu i miał miejsce w miejsce wysypanie i gorączkował
ale spróbować można, dla Mikiego raczej jest szansa

SkrawekNieba - 2012-08-03, 08:53

mi lekarka na razie nic nie kazała dawać poza czymś na swędzenie i gencjanowaniem chyba, że będzie to wyglądać jakoś bardzo źle. Ja jak na razie się trzymam.
agamagdalenka - 2012-08-03, 19:44

skarawku, trzymajcie sie z ta ospa :tulam:
moze to faktycznie taki stan po szczepionce, choc amel szczepiona tez i nie miala takich atrakcji, przedwczoraj dostala 2 dawke

SkrawekNieba - 2012-08-07, 11:16

dziewczyny czy jak z krostek zrobiły się strupki to gencjanować dalej aż odpadnie czy już nie trzeba? szczerze to wszyscy już mamy dość tego ciapkowania
kot - 2012-08-08, 11:48

Skrawku, ja już nie smarowałam, tylko świeże. A z mebli fiolet zmywałam chusteczkami z Lidla W5.
SkrawekNieba - 2012-08-08, 21:28

kocie dzięki z odpowiedź.

mamy jeszcze dwie nieprzyschnięte krosty ale ten pęcherzyk jest bardzo duży i wcale nie chce pęknąć, boję się, że go sobie przebije, bo ma go akurat na wierzchu dłoni, znaczy tam gdzie kończy dłoń a zaczyna nadgarstek z boku dłoni

mooie - 2012-08-08, 22:13

Skrawku Ja smarowałam tylko świeże a potem w drugim rzucie jeszcze raz jak zaczynały odpadać strupki, bo niektóre były takie podrażnione i dostawały czerwonej otoczki.. więc tak profilaktycznie odkażająco, bo jakoś zaognione mi się wydawały.

A takie czerwone plamki w miejscach po strupkach są normalne?

SkrawekNieba - 2012-08-20, 10:52

mooie napisał/a:

A takie czerwone plamki w miejscach po strupkach są normalne?


teraz już mogę Ci odpowiedzieć-u nas takie były i zbladły

ratunku!
oczywiście ospę złapałam i ja ale jestem już na końcówce. Dzieciaki już wydawałoby się po wszystkim-Tola na pewno, ma trochę strupków ale prawie już odpadły. Ja też finiszuję. Młody miał kilka dosłownie krost i może ze 2-3 stupki na koniec. A dziś odkryłam nowe 2 krostki z wodą i kilka takich czerwonych. Jakieś 2 tygodnie po pierwszym wysypaniu. Tak może być? Nie mogę się dodzwonić do lekarza...

grzybowa - 2012-11-07, 18:33

I nas dopadła ospa. Niestety w wersji hard.
Nie dość, że gorączka w granicach 39 st. C to jeszcze Hanię wysypało bardzo mocno na całym ciele a w szczególności w okolicach miejsc intymnych oraz śluzówek oka.
Klusia podpowiedziała mi, żeby dół przemywać roztworem z nadmanganianu potasu (i tu już nabyłam).

HELP!! A co zrobić z oczami?? Tym bardziej, że moje dziecię nosi okulary i bardzo cierpi.

gustawa - 2012-11-08, 08:54

Dołączyłyśmy szlag by to trafił......

Wczoraj wieczorem odkryłam kropki. Na razie podaję fenistil w kroplach i smaruję heviranem bo gencjany nie mam. I czekam na naszą pediatrę.

Od września nigdy nie chorująca Hania do przedszkola chodzi w rytmie dwa tygodnie w domu na dwa tygodnie w przedszkolu i jestem przerażona ewentualnym spadkiem odporności po ospie.

kot - 2012-11-08, 13:57

gustawa napisał/a:
smaruję heviranem


Smarujesz? bo ja heviran miała w postaci tabletek.

gustawa napisał/a:
ewentualnym spadkiem odporności po ospie


Nie martw się na zapas, bo u mojej Gosi taki spadek nie nastąpił, a bardzo się tego obawialiśmy, więc może i Wam się uda :tulam:

grzybowa, a dajesz jakieś przeciwświądowe leki? Ja w razie potrzeby miałam dawać coś w syropie (nie pamiętam nazwy, ale to na receptę było) na ukojenie świądu i uspokojenie. A heviran dajesz?

grzybowa - 2012-11-08, 15:43

kot napisał/a:
grzybowa, a dajesz jakieś przeciwświądowe leki?


Hania dostaje Neosine, Clemastinum, Calcium i doraźnie Diphergan, Paracetamol na zmianę z Nurofenem.
Wylądowałam dzisiaj u pediatry w trybie pilnym bo nadal ma gorączkę - ponad 39 st. C i ma mega zaropiałe oczy. Lekarka przepisała jakieś krople do oczu. A jutro wizyta u okulisty.

Spałyśmy dzisiaj w nocy ledwie 3 godziny. Hania wyła bo ją tak bardzo swędziały wargi sromowe a ja wyłam razem z nią z bezsilności :rozpacz:

Olaja - 2012-11-08, 15:49

grzybowa, ja nie wiem, ale przy tak ostrym przebiegu to może dobrze byłoby podac heviran :niepewny:
grzybowa - 2012-11-08, 17:01

Zarówno pediatra jak i lekarz rodzinny u którego dzisiaj byłam stwierdzili, że Neosine jak i Heviran mają podobne działanie więc nie ma sensu zmieniać leczenia :zdegustowany:
Ja już sama nie wiem co o tym myśleć. Modlę się tylko o to, żeby nie przezywać to co poprzedniej nocy.

kot - 2012-11-08, 17:42

grzybowa, biedna ta Twoja Hania :tulam: mam nadzieję, że będzie już lepiej
grzybowa - 2012-11-08, 18:13

Jeszcze do wtorku byłam z opcji, że zaszczepię Hanię przeciw ospie najwcześniej w wieku 8 lat. Tak zresztą ustalałam z pediatrą.
Po dzisiejszej nocy żałuję, ze nie zrobiłam tego wcześniej :masakra:

Monika - 2012-11-08, 22:23

grzybowa napisał/a:
Spałyśmy dzisiaj w nocy ledwie 3 godziny. Hania wyła bo ją tak bardzo swędziały wargi sromowe a ja wyłam razem z nią z bezsilności

Grzybeczku mój kochany przytulam Was z całej siły!
Trzymajcie się dziewczyny!!! :console:
Jak tak czytam to zaczynam się trochę bać, jeśli Niko zaraził się od Hanuli.

Evvie - 2012-11-09, 09:22

grzybowa, jak mantrę będę powtarzać, że na świąd najlepszy jest fenistil w kroplach. Wapno ani Clemastin nie mają takiego działania.
U moich dzieci po podaniu fenistilu od razu była ulga i żadne się nie drapało.
A na krostki w miejscach intymnych super są maści na opryszczkę: Zoxirax czy Vratizolin (i wietrzenie, żeby się zmiany wysuszały).

SkrawekNieba - 2012-11-09, 09:29

grzybowa ja osobiście niedawno przeszłam taką mega swędzącą ospę. Na ciele pomagała mikstura: gencjana a potem pudroderm-smarowałam te najwieksze, najbardziej swędzące krosty. Tylko pudrodermu nie można stosować na błony śluzowe tym bardziej wargi sromowe. No i fenistil jak pisze Evvie był super.
I pocieszę Cię-chorowaliśmy wszyscy-Tola, ja, Mały. Tola była szczepiona (1 dawką, bo nie zdążyła wziąć drugiej).
gustawa-zdrówka dla Hanuty.

gustawa - 2012-11-09, 11:25

SkrawekNieba napisał/a:
gustawa-zdrówka dla Hanuty.



Wczoraj jeszcze mialam nadzieje ze będzie lightowo ale noc dała nam popalić, Hanisiaka wysypało jak indycze jajo i mimo fenistilu podawanego swędzi ją jak cholera.

P. właściwie ostatnio nie ma w domu bo ma młyn w pracy, a ja właśnie zmieniam pracę... i w poniedziałek miałam jechać na tydzień na szkolenie. Taaaaaak.....

grzybowa - 2012-11-09, 16:35

U nas ciąg dalszy. Niestety coraz gorzej.
Na tapecie 39,5 st. c i majaczące dziecko. Niedawno wróciłyśmy od okulisty i lekarza rodzinnego. U okulisty zapalenie spojówek i antybiotyk w kroplach. U rodzinnego okropny kaszel ale póki co osłuchowo czysto. Lekarka zmieniła Neosine na Heviran. Powiedziała, że tak trzeba było od razu zrobić ale decyzję pediatry musiałam uszanować :kwasny: Dodatkowo dostała Hydroxyzine na noc.
Gdyby się nie poprawiało to w niedziele mam się zgłosić do szpitala :masakra:

Lekarka powiedziała, że pierwszy raz w życiu widzi aby 5-cio latka tak przechodziła ospę :znudzony:

SkrawekNieba - 2012-11-09, 20:09

grzybowa trzymam kciuki mocno mocno mocno :tulam:
Olaja - 2012-11-09, 21:31

grzybowa, może juz jutro będzie odwrót choroby :tulam:
dilbi - 2012-11-09, 21:35

grzybowa, współczuje bardzo!!!
Mam nadzieje, że jutro będzie tylko lepiej.

gustawa - 2012-11-10, 09:29

Za nami masakryczna noc mimo hydroxyzyny.

Jak długo to trwa zanim porobią się strupki? No i mam wizję, że to fioletowe na mnie i na Hani będzie już zawsze :masakra: To zejdzie kiedyś??

Olaja - 2012-11-10, 16:36

gustawa napisał/a:
Za nami masakryczna noc mimo hydroxyzyny.

:tulam:

gustawa napisał/a:
Jak długo to trwa zanim porobią się strupki?

wysyp może trwać nawet 5 dni

gustawa napisał/a:
No i mam wizję, że to fioletowe na mnie i na Hani będzie już zawsze :masakra: To zejdzie kiedyś??

zmywa się, spokojnie
Jak już przestaniesz smarować to z każdym myciem będzie bledsze :)

gustawa - 2012-11-10, 17:00

Olaja, dziękuję!!!

Mam nadzieję, że dzisiejsza noc będzie lepsza bo już ta moja fioletowa bidula lepiej się czuje i zachowuje.

grzybowa - 2012-11-10, 18:49

gustawa może ten Hanki tak mają ;)

U nas dzisiaj lepiej. Znacznie lepiej. Aż nie mogę uwierzyć :oczami: Noc minęła bez gorączki. Hania spala dość spokojnie. A w ciągu dnia dostała przyspieszenia :)
Za wszelkie rady i słowa pocieszenia bardzo dziękuję :padam:

gustawa - 2012-11-10, 20:32

grzybowa napisał/a:
gustawa może ten Hanki tak mają ;)


A wiesz, że też o tym pomyślałam ale bałam się napisać :cool2:

No u nas dzień też lepszy.. Naszprycowałam teraz hydroxyzyną i położyłam gada spać. I cieszę się ciszą ;) Padam na nos po dwóch prawie nieprzespanych nocach ale dzisiejszy powrót formy dzidziawy uskrzydlił mnie :cool2:
Tylko jak patrzę na ten fioletowy dziób z zaciekami od łez to nie wiem czy śmiać się czy płakać :oczami:

grzybowa - 2012-11-10, 23:09

Moja ma barwy fioletowo-białe. Smarowałam ja naprzemiennie.
SkrawekNieba - 2012-11-12, 09:42

gustawa zejdzie zejdzie. Miki miał chyba najdłużej, bo jak mu smarowałam głowę to pomalowałam mu włosy i mimo częstego mycia, tak co 2-3 dni miał fioletowe pasemka jak babcia po płukance.

Dobrze, że już odwrót u Was. Ja po sobie wiem, ze najgorsze były chyba 3 dni. U dzieciaków też chyba tyle.

kot - 2012-11-12, 13:16

gustawa napisał/a:
Naszprycowałam teraz hydroxyzyną


Właśnie tej nazwy nie mogłam sobie przypomnieć :)

I cieszę się, że z Waszymi Haniami już lepiej. Moja Hania ospę przechodziła jak miała 2,5 m-ca ;)

grzybowa napisał/a:
zaszczepię Hanię przeciw ospie najwcześniej w wieku 8 lat.


Z ciekawości zapytam, skąd taka granica, czym uzasadniana?

minimiszmasz - 2012-11-12, 13:37

A moja córa przechodziła niedawno taką wirusówke jak ospa, całe nogi w bąblach, swedzących (ale ja akuta skóra non sto swędzi AZS) i dodatkowo piekące. Gdyby nie przechodziła ospy dwa lata wcześniej na 100% powiedziałby, że to ospa, a tu okazało się że miała wirusa ospopochodnego (pewnie cos jak półpasiec u dorosłych).
grzybowa - 2012-11-12, 13:59

kot napisał/a:
grzybowa napisał/a:
zaszczepię Hanię przeciw ospie najwcześniej w wieku 8 lat.


Z ciekawości zapytam, skąd taka granica, czym uzasadniana?


Ta granica nie ma medycznego uzasadnienia. Takie wewnętrzne ustalenia z pediatrą.
Ja osobiście przechodziłam ospę w wieku 12 lat i było tragicznie. Chciałam aby moja Hania uniknęła powikłań, które zwykle są związane z wiekiem. Bo im później tym gorzej się ją przechodzi.
Jednak jak widać po wcześniejszych moich wpisach w jej przypadku wiek nie miał z powikłaniami nic wspólnego. Ot taki mam model albo raczej modelkę ;)

grzybowa - 2012-11-23, 18:45

Mam pytanie odnośnie śladów.

Po jakim czasie znikają i będę wiedziała, że to nie będą blizny?

Hania moja wygląda bowiem jak biedronka. Nie ma już strupków. Wszystkie wygojone. Natomiast ma drobne czerwonawe ślady jak to po rankach. I tak się zastanawiam kiedy to zniknie. Na twarzy ma zaledwie dwa ślady ale na tułowiu i nogach to jest tego multum.
Jakby nie było to 3 tygodnie od pierwszego wysypu.

biedron - 2012-11-23, 21:32

U nas od ospy minęło prawie pół roku i ślady nadal widoczne, są ciut innego odcienia niż skóra, niektóre bledsze inne znów ciemniejsze. Ja je już traktuję w kategorii blizn.

Ale... ciałko Michasia miała całe zsypane, a śladów jest może z 10. Widoczne tylko z bliska.

alusia123 - 2012-11-25, 11:51

u mojego syna ślady są widoczne do dzisiaj,ale on bardzo żle znosił ospę,wysypało go wszędzie gdzie tylko się dało,w domu siedział 4 tygodnie,strasznie przy tym się czuł.Króst starał się jak mógł nie drapać,ale nie było to możliwe,bo miał je wszędzie,we łosach,na języku na wargach.Niestety niektóre ślady pozostały,mimo iż minęło już sporo czasu.
justyna_s_s - 2012-11-27, 19:58

niestety dopadło i nas. Pediatra przepisał neosine i tanno-hermal na świąd. Na razie gorączki brak. Na ciele pojawiło się kilka krostek. Zobaczymy co będzie jutro :kwasny:

Po jakim czasie Wasze dzieci wracały do przedszkola? Czy 3 tygodnie od wysypu to nie za krótko?

SkrawekNieba - 2012-11-28, 11:03

Tola zachorowała pod koniec lipca i jeszcze cały sierpień siedziała w domu.
gustawa - 2012-11-28, 11:36

Hania 3,5 tygodnia w domu będzie. Zachorowała 7 listopada i dopiero od poniedziałku puszczam ją do przedszkola. Pediatra nasza powiedziała, że 3 tygodnie to minimum.
kot - 2012-11-28, 11:37

justyna_s_s napisał/a:
neosine


Widzę, że nowy tryb postępowania przy ospie. Bo wcześniej był heviran, a teraz kolejne dziecko ma neosine.

grzybowa - 2012-11-28, 12:07

kot napisał/a:
Widzę, że nowy tryb postępowania przy ospie. Bo wcześniej był heviran, a teraz kolejne dziecko ma neosine.


PonoćNneosine mniej obciąża organizm. Z tym, że moim zdaniem kiepsko działa :kwasny: Przy następnym dziecku będę się upierała za wszelką cenę na Heviran :hyhy:

kot - 2012-11-28, 12:09

grzybowa napisał/a:
Przy następnym dziecku będę się upierała za wszelką cenę na Heviran


Następne dziecko to Ty szczep ;) Od 13 miesiąca można.

mikus - 2012-11-28, 12:19

kot napisał/a:
Od 13 miesiąca można.

Od 9 mż, tak jest zarejestrowana szczepionka przeciw ospie.

grzybowa - 2012-11-28, 12:24

kot napisał/a:
Następne dziecko to Ty szczep Od 13 miesiąca można.


:rotfl: :rotfl: :rotfl:

kot - 2012-11-28, 12:27

Zasugerowałam się kalendarzem, który wisiał u mnie w przychodni.

Teraz szukając potwierdzenia, skąd mi się wzięło te 13 miesięcy znalazłam to:

Cytat:
Zmieniono dolną granicę wieku szczepienia - aktualnie w Polsce jest zalecane dzieciom powyżej 9 miesiąca życia, które nie chorowały na ospę wietrzną. Większość krajów zachodnich rekomenduje szczepienie w wieku powyżej 12 miesiąca życia - lepsza immunogenność szczepionki. Uwaga! Odporność poszczepienna prawdopodobnie wygasa u dużej części pacjentów po około 4-6 latach. Z tego powodu kraje szczepiące rutynowo dzieci w 13 miesiącu życia zalecają drugą dawkę przypominającą po 5 latach.


z tej strony: http://www.forumpediatryc...zy#.ULXz2If8Jp0

Julies - 2012-12-05, 14:04

Czy jeśli istnieje prawdopodobieństwo, że dziecko mogło się zarazić ospą to można mu coś już dać antywirusowego?

Chciałam, żeby przeszedł w dzieciństwie, ale nie przed samymi świętami :mur:
Może na panice mojej się skończy, ale ciotka, z którą Tymon spędzał przed ostatni czas mnóstwo czasu dziś wróciła od lekarza ze zdiagnozowaną ospą :mur:

Agata22 - 2012-12-05, 14:24

Julies, jeśli pojawi się jakaś jedna krostka to dopiero wtedy możesz podać Heviran
madzik - 2012-12-05, 15:40

A czy jest coś co do złudzenia przypomina ospę, a lekarz twierdzi, że to nie ospa :niepewny:
Od kilku dni czuję się podle, od wczoraj mam krosty, dziś już całkiem spory wysyp. Najwięcej na głowie. Każdy kto mnie widział, mówi, że to ospa. Tylko nie lekarz :hyhy: Zdiagnozował uczulenie na paracetamol, gdzie brałam tylko apap :zdziwko: i w życiu nie miałam żadnych uczuleń.
Jutro z rana idę jeszcze raz, może przez noc dużo bardziej się nie pogorszy...

Julies - 2012-12-05, 15:47

Agata22 napisał/a:
Julies, jeśli pojawi się jakaś jedna krostka to dopiero wtedy możesz podać Heviran


Dzięki, zatem czekam.... :oczami:

Agata22 - 2012-12-05, 21:52

madzik, ospowe krostki to bardziej takie bąble wypełnione płynem
uczuleniowe raczej takie nie są

mpk - 2012-12-05, 22:16

Madzik a moze Tom przytargał wirus bostoński i się zaraziłaś?
Martuś - 2012-12-06, 13:39

Julies słyszałam, że ospie trzeba dać "wyjść" i dopiero można leczyć.

Zgłaszam się i ja z Antkiem.
Na początku myślałam, że zaczyna Go brać przeziębienie, bo we wtorek wieczorem był ciepły i marudny. W sumie dobrze, że zdecydowałam się zostawić go w domu, bo rano miał już plecy zsypane.
W sumie od wczoraj zrobiliśmy 246 stempelków gencjanowych.

Dzisiaj rano Miły wstał ciepły. Mam nadzieję, że jeśli się zaraził to wysypie go teraz, a nie za dwa tygodnie :niepewny:


Czym zmyć gencjanę ze skórzanej kanapy?

madzik - 2012-12-06, 14:14

No to mam ospę :masakra:
Najbardziej się boję, że i mojego 3-miesięcznego Malutka dopadnie :(

Martuś - 2012-12-07, 10:48

madzik trzymam kciuki, żeby młodego jednak jeszcze oszczędziło tym razem.
A Ty jak się czujesz?

Antkowi wczoraj wyszło 19 nowych krost, dzisiaj po nocy tylko 3.
Najbrzydsze (10 sztuk) są te, które pojawiły się jako pierwsze, teraz wychodzą malutkie.
Niestety chyba przesadziłam z ilością nadmanganiany potasu przy wczorajszym myciu, bo Antek jest lekko brązowawo-żółty :zawstydzony:

Martuś - 2012-12-13, 10:01

Na koniec Antkowej ospy tylko napiszę, że skończyła się szkarlatyną i szpitalem.
Wyszliśmy ze szpitala po trzech dniach, bo Miłoszowi wyszły krosty i nie ma kto z nim siedzieć w domu :niepewny:
Antek ma brać antybiotyk jeszcze przez tydzień.

Fikander - 2013-02-15, 22:12

U nas chyba ospa. Mąż właśnie pojechał ze starszym 7latkiem na opiekę całodobową.

Pojawiło się kilka krostek na brzuchu, pod pachą, za głowie - takie większe z płynem i nowe się pojawiają.

Kontaktowałam się telefonicznie z 3 ped. i każda ma nieco inną wizję leczenia.
Jedna mówi, że tylko filet i ewentualnie zbijać gorączkę.
Druga, że neosine i fiolet.
Trzecia, że heviran, ale dopiero jak będzie gorączka.

A co z kąpielą w nadmanganianie potasu? Jedna lekarka kazała krótką kąpiel robić.

Czy młodszy 11 miesięczniak ma szansę nie zarazić się?
Lekarka mówiła mi że można po ok 7-10 dniach od momentu, kiedy pojawiły się krostki u starszego podać heviran młodszemu (zanim pojawią się krostki).
Druga lekarka mówiła, że jest za mały na heviran. Jak u Was było przy młodszych dzieciach?

Julies - 2013-02-15, 22:26

Fikander, mój Tymon już 2 razy miał kontakt z chorym na ospę, raz z premedytacją zawiozłam go do chorej Bratanicy, spędzili ze sobą cały weekend i nie złapał nic.
Moja Bratanica (4,5 roku) brała heviran, aerius i puder w płynie do smarowania.

Fikander - 2013-02-15, 23:18

No właśnie po wizycie przed chwilą w opiece całodobowej dostał jednak heviran (tylko 200mg 2x1, a w ulotce jest napisane, że 800mg 4xdobę :zakrecony: )

Mam nadzieję, że młodszy nie złapie. :niepewny:

grzybowa - 2013-02-15, 23:41

Fikander Hanka brała 4x1 po 200 mg.

Moja córcia miała mega ospę. Smarowałam ją naprzemiennie pudrem i fioletem. Z tym, że fioletem te bardziej oporne i wielkie chrosty. W kryształkach fioletu moczyłyśmy okolice intymne. Poza tym myłam ją normalnie żelem pod prysznic.

Szybkiego powrotu do zdrowia!

Fikander - 2013-02-16, 13:47

Dzięki :)

Czy krotki w buzi się też smaruje fioletem?

I jeszcze jedno pytanie - czy te same krostki smaruje sie kilka razy fioletem w ciągu dnia? Czy np dopiero wieczorem po prysznicu?

Na razie nie ma tragedii, ale wysyp może chyba trwać ok 5 dni, prawda?

grzybowa - 2013-02-16, 20:23

Fikander napisał/a:
Czy np dopiero wieczorem po prysznicu?


Ja smarowałam po prysznicu ;) W buzi też możesz potraktować krostki fioletem. W końcu fioletem się pędzluje gardło ;)

ananke - 2013-02-16, 21:31

Zaliczyliśmy ospę w okresie od świąt do niemal końca stycznia. Najpierw zaraził się młody, 10 dni później wysypało młodą.

Hania brała Heviran, Paweł niestety go nie dostał (niestety, bo widziałam, że u Hani ewidentnie złagodził przebieg choroby).

Fioletem smarowałam ich raz w ciągu całej choroby, po 2-3 dniach, dzięki czemu ładnie miałam pozaznaczane wszystkie krostki ;) Poza tym 1x dziennie moczenie się w w wannie nadmanganianie plus kilka razy dziennie smarowanie pudrodermem. Krostki na buzi w początkowych stadium smarowałam Hascovirem. Całe smarowanie odbywało się za pomocą patyczków higienicznych, potem ubieranie w lekką, cienką piżamkę z długim rękawem i długimi spodenkami, codziennie zmienianą na czystą. W efekcie śladów po ospie nie mają żadnych, poza jednym rozdrapanym przez Pawełka pryszczu, na szczęście na brzuchu.

Doustnie dostawali Fenistil i Claritine, zeby złagodzić swędzenie. Gorączki nie zbijałam, nie była wysoka.

Arrica - 2013-02-17, 22:54

My tez aktualnie walczymy z ospa. Dzis 10-ty dzien. Krzys dostal heviran 3x2 tabletki 200mg. Smarowalam go fioletem i pudrem. Na poczatku vratizolinem.
Goraczkowal bardzo dlugo jak na ospe. 6 dni. Okazalo sie ze to od krostek w buzi. Przestal jak zaczelam pedzlowac cala jame ustna. Wygladal jak wampirek z filoetowymi zebami.
Mlodszy poki co zdrowy.


Zastanawiam sie tylko czym smarowac miejsce jak strupek juz odpadnie?

melody - 2013-02-20, 00:36

ja smarowałam Pudrodermem aż skóra zupełnie odzyskała swoją barwę
miejsca gdzie nie było posmarowane po zejściu strupka, cały czas są lekko różowe
od tego czasu minął przeszło miesiąc, więc lepiej jednak smarować do oporu

Arrica - 2013-02-21, 14:43

Dzięki za odpowiedź.
Miejsca po strupkach są dość mocno głębokie, także smaruję dalej.

Od wczoraj ospę ma również młodszy. Objawy po 12 dniach od pojawienia się krostek u starszego. Wczoraj od razu dostał haviran, ale krostek i tak ma sporo. Dziś już około 60.

boróweczka - 2013-02-26, 17:00

Mój 3-latek ma ospę, dziś pierwszy dzień. Boję się, ale jednocześnie cieszę, że zdążymy przed świętami.
boróweczka - 2013-02-26, 22:35

Filip dostał heviran w dawce 200mg 4 razy dziennie. W ulotce przeczytałam, że daje się dawkę 400 mg. Jak bylo u Was?
Fikander - 2013-02-27, 13:14

U nas starszemu zaczęły odpadac krostki.

Niestety właśnie u mojego 11-miesieczniaka zauważyłam pierwsza krostke z plynem i kilka malutkich czerwonych planem na plecach.
Mam pytanie do mam takich właśnie maluchów,które przechodziły ospę - jakie postępowanie zalecali lekarze? Właśnie rozmawiałń z lekarka, której nie znam ale dała mi nią namiary koleżanka i ta powiedziała, że u takiego malucha heviran nie wchodzi w grę. Kazała tylko smarowac fioletem i kąpać w nadmanganianie. Moja lekarka nie odbiera niestety :zalamany:

kot - 2013-02-27, 13:20

Fikander napisał/a:
że u takiego malucha heviran nie wchodzi w grę.


Moja Hania ospę przeszła w wieku 2,5 miesiąca i ponieważ baaardzo mocną ją wysypało dostała heviran. Nasza pediatra specjalnie sprawdzała, choć jej pierwsza wersja też była, że Hanka za młoda jest.

Fikander - 2013-02-27, 13:25

kocie ale dostała w pierwszej dobie od pojawienia sie kostek? Od razu był taki wysyp czy trwało to kilka dni?

Jeremi nie ma na razie temp. I zastanawiam sie czy gorączka może sie pojawić po 1-2 dniach czy od razu jest?

Aha, jeszcze ta lekarka powiedziała mi że jest zakaz używania pudodermu :looka:

kot - 2013-02-27, 13:28

Nie od razu, trochę później, jak ją tak mocno obsypywać zaczęło. Gorączki nie miała wcale.

My smarowałyśmy gencjaną.

Fikander - 2013-02-27, 13:31

kot napisał/a:
na wodzie czy spirytusie?
Fikander - 2013-02-27, 13:32

kot napisał/a:

My smarowałyśmy gencjaną.

na wodzie czy spirytusie?

SkrawekNieba - 2013-02-27, 13:32

Fikander-Mikołaj miał ospę jak miał niecałe 8 m-cy. Lekarka nie przepisała mu heviranu i daliśmy radę. Temp. nie miał prawie wcale. Był marudny i wałkował się po wyrze więc dawałam mu fenistil. A pudroderm stosowałam u siebie-najpierw dawałam gencjanę a potem smarowałam pudrodermem, on mi bardzo pomagał na swędzenie. Podejrzewam, że lekarka boi się, żeby Jeremi nie zatarł sobie oka gdyby zdarzyło mu się podrapać, bo pudroderm jest mocno miętowy. Poza tym on tak rozmiękcza rany.
Fikander - 2013-02-27, 13:38

Dzięki :padam:

A gencjanę wodną czy spiryt.?

Tak właśnie myślę, że sie wstrzymam z heviranem na razie. Zobaczymy, jak się syt. rozwinie. Kąpałaś Mikołaja w nadmang.?Czy tylko prysznic?

SkrawekNieba - 2013-02-27, 13:46

Fikander napisał/a:
Dzięki :padam:

A gencjanę wodną czy spiryt.?

Tak właśnie myślę, że sie wstrzymam z heviranem na razie. Zobaczymy, jak się syt. rozwinie. Kąpałaś Mikołaja w nadmang.?Czy tylko prysznic?


na wodzie, bo na spirycie moze szczypac, zreszta dla takich maluchów nie wolno. Tylko prysznicowałam, bo kapiel rozmiękcza krosty. Poza tym chłodniejsza woda przynosi ulgę w swędzeniu. I ręcznikiem nie wolno trzeć tylko tak przykładać.

kot - 2013-02-27, 13:50

Fikander napisał/a:
na wodzie czy spirytusie?


ja nawet nie wiem :zawstydzony: ale miało to wysuszać i dezynfekować

Ja kąpałam tylko w wodzie.

Fikander - 2013-03-01, 11:51

U nas druga doba. W nocy tak Młodego zsypało na główce i okolice pupy... :zalamany:
Nasza pediatra z przychodni kazała odkażać octeniseptem. Mówiła, że jak by go bardzo zsypało, tak że na całym ciele byłaby krostka na krostce to wtedy do szpitala. No i też mówiła, żeby heviranu nie dawać.
Tyle dobrze, że póki co gorączki brak.

kot - 2013-03-01, 12:07

Fikander napisał/a:
No i też mówiła, żeby heviranu nie dawać.


A mówiła czemu? Tak z ciekawości pytam.

Fikander - 2013-03-01, 12:10

Że za mały. Już druga lekarka kazała nie dawać. Dwie inne mówiły że można :masakra:
kot - 2013-03-01, 12:14

Hania miała 200, odpowiednio do wagi dobrane dawkowanie (dzieliłam tabletkę, ale nie pamiętam na ile). I moja pediatra też się zdziwiła, że można, bo była przekonana właśnie, że Hania jest za mała.

Trzymam kciuki, by Jeremi przeszedł jak najłagodniej :tulam:

Fikander - 2013-03-01, 12:24

Dzięki :)
A ile dni trwał u Was wysyp? Ponoć może trwać tydzień :zalamany:

kot - 2013-03-01, 12:34

5 albo 6.
SkrawekNieba - 2013-03-01, 12:35

u nas chyba 3 lub 4 dni
zdrówka dla Jeremiego.
Szczerze-dałabym siana z octaniseptem bo on będzie szczypał, gencjana jest równie dobra i nie szczypie

-lenka31- - 2013-03-01, 12:53

Fikander napisał/a:
A ile dni trwał u Was wysyp?

4 doby. Najwięcej zmian wyszło drugiego dnia.

SkrawekNieba - 2013-03-01, 12:56

Fikander a dajesz mu coś przeciwświądowego?
boróweczka - 2013-03-01, 15:24

Ocatanisept nie piecze,wyptróbowałam, można stosować. U nas 3 doba ospy, dziś wysypało 1 krostkę. Po heviranie szybciej przechodzi, przynajmniej u nas. Krostki wychodziły drobne, już w większości są strupki, mały się nie drapal, podobnogo go nie swędziało.
Fikander - 2013-03-01, 15:44

Psikam tym octaniseptem, nie szczypie :)
Daje mu fenistil w kroplach. Drapie sie tylko za uchem, więc chyba nie swedzi go to za bardzo.

SkrawekNieba - 2013-03-01, 15:50

a to sorki, myślałam, że szczypie :)
grzybowa - 2013-03-01, 17:47

Fikander okolice pupy możesz mu przemywać roztworem z kryształków nadmanganianiu potasu. U nas to się sprawdziło.

A wysyp u Hani trwał 4 dni. [/b]

Fikander - 2013-03-01, 18:07

grzybowa, dzięki za informację. Ja mu robię krótką kąpiel w roztworze, tak żeby woda była lekko różowa. A Ty przemywałaś takim ciemno-fioletowym roztworem? Po tym dodatkowo fiolet/octenisept?
grzybowa - 2013-03-01, 20:48

Fikander napisał/a:
A Ty przemywałaś takim ciemno-fioletowym roztworem?


Mój roztwór był mocno purpurowy bo ja nigdy nie mam wyczucia i sypię za dużo tych kryształków :rotfl: Na wacik i kilka razy przecieram skórę.

Fikander napisał/a:
Po tym dodatkowo fiolet/octenisept?

Nie bo te przecieranie wystarczająco wysusza skórę. Nie ma potrzeby używać octeniseptu. Fioletem w płynie zawsze możesz dodatkowo potraktować krosty gdy są naprawdę duże.

Fikander - 2013-03-02, 11:27

U nas fatalna noc, Jeremi marudzil i płakał, nosilam go od 22 do 2 na rękach, potem sie wybudzal kilka razy. Drapal sie bidulek po główce.
Dodzwonilam sie w końcu do mojej ped. i kazała zwiększyć dawkę fenistilu do 15 kropli i podać jednak heviran. Bo po dzisiejszej nocy jeszcze ich więcej.. Jedną sobie rozdrapal na czole. :zalamany:
W poniedziałek przyjedzie go obejrzec.

boróweczka - 2013-03-02, 21:20

Fikander, ja się nie broniłam przed heviranem, wolałam nie patrzeć na cierpienie dziecka. Dwa tygodnie wcześniej zachorował na ospę kolega Filipa, cierpial strasznie, płakał, wył poprostu nocami. Nie miałam wątpliwości, czy podać heviran. Uważam, że lekarze powinni przepisywać to lekarstwo częściej. Ale to jest moje zdanie. Dziś 4 doba od pojawienia się krostek i mały się nie drapie, krostki od wczoraj nie wychodzą, część już ma strupki.
Fikander - 2013-03-02, 21:28

Ja się nie broniłam, bo to było moje widzimisię. 2 lekarzy powiedziało, że mam nie dawać, bo za mały...
boróweczka - 2013-03-03, 09:24

Fikander, współczuję, wiem co przechodzisz z małym,bo mój starszy syn też nie miał heviranu. Teraz mam porównanie.Lekarze podają heviran nawet malutkim dzieciom, ponieważ u nich ospa (wbrew powrzechnemu przekonaniu) może przebiegać ciężko. Myślę,że to kwestia lekarza, choć krążą też negatywne opinie o heviranie.
Aurora - 2013-03-06, 20:52

Witam, ja pierwszy raz na forum, a trafiłam właśnie "dzięki" ospie u mojej 6-latki.
Asia 77 - 2013-03-12, 20:37

Zgłaszam się i ja z młodszym synem.
Wczoraj wieczorem, zauważyłam kilka krostek na klatce piersiowej, po godzinie pojawiły się na rączce.
Byłam dziś z nim u pediatry ale trafiłam na bardzo mało komunikatywną osobę :zdegustowany:
Czym smarować okolice odbytu i paszek? Jak posmarowalam "białym" a dziecko aż się rozpłakało i powiedziało że bardzo piecze.
Ma też 2 krostki w buzi i też nie wiem czym tam smarować .

asikkk - 2013-03-12, 22:57

Asia 77 napisał/a:
Czym smarować okolice odbytu i paszek?


Nam lekarka wczoraj poleciła Vratizolin (generalnie jest to lek na opryszczkę, ale ponoć delikatniejszy niż inne pasty do smarowania polecane przy ospie, lekarka poleciła nam go właśnie na okolice intymne).

boróweczka - 2013-03-12, 22:59

Można smarować też roztworem wodnym gencjany.
Fikander - 2013-03-12, 23:28

W buzi gencjaną.
Ponoć najnowsze zalecenia są takie, żeby myć (najlepiej 2 razy dziennie prysznic) i odkażać - np. octenisept lub gencjana. Pudrodermu ponoć nie powinno się stosować, bo pod tą warstwą białą mogą się namnażać bakterie.
Tak mi mówiła pediatra. Myśmy jeszcze mieli maść antybiotykową oczną, bo na styku z rzęsami pojawiła się krostka, która zaczęła sie robić żółta.

Trzymam kciuki, żeby łagodnie przeszło!

skrzacik - 2013-03-13, 07:46

Mam pytanie odnosnie Heviranu. Czy jesli sie ten lek poda bardziej zapobiegawczo (po wystapieniu pierwszych krost), to czy "przechorowanie" w ten sposob ospy daje odpornosc?

Do tej pory mialam zakodowane, ze ten lek podaje sie w ciezkich przypadkach, a nie kazdemu. Zmienilo sie podejscie?

Asia 77 - 2013-03-13, 09:38

Dzięki dziewczyny :)

Mój Kuba chętnie się kąpie, tak mu się ta różowa woda podobała, że nie chciał wychodzić. Posmarowałam mu dziś gencjaną pod paszkami, nic nie powiedział. Uff.

asikkk napisał/a:
Nam lekarka wczoraj poleciła Vratizolin

Kupię go dziś.

Najgorsze jest to uziemienie w domu :kwasny: Ze wszystkim muszę czekać aż mąż wróci i w najlepszym przypadku czekają mnie jeszcze tak 2 tygodnie...

Mam jeszcze jedno pytanie, dziś Kuba wstał z lekkim katarem tj. tak mówi przez nos, jeszcze mu sie nie leje.
Czy trzeba iść z tym do pediatry? Czy wystarczy nasivin/sól morska?

boróweczka - 2013-03-13, 10:32

skrzacik, mysmy dali heviran 3 - latkowi zaraz po wysypaniu kilku krost, a i tak wysypywało dalej, ale krostki były juz mniejsze i szybko zasychały.
SkrawekNieba - 2013-03-13, 10:34

skrzacik napisał/a:
Do tej pory mialam zakodowane, ze ten lek podaje sie w ciezkich przypadkach, a nie kazdemu. Zmienilo sie podejscie?

moja pediatra taką strategię stosuje nadal :hyhy:

Alfa - 2013-03-13, 10:46

SkrawekNieba napisał/a:
skrzacik napisał/a:
Do tej pory mialam zakodowane, ze ten lek podaje sie w ciezkich przypadkach, a nie kazdemu. Zmienilo sie podejscie?

moja pediatra taką strategię stosuje nadal :hyhy:


Pytalam 2pediatrów i 3 mgr farmacji wszyscy zgodnie odradzali heviran, owszem na krostki skuteczny, ale spustoszenie jakie robi w wątrobie i nerkach jest niewspolmierne.
Tak samo polecali tylko fiolet, a byłam wyposażona we wszystkie pudry i inne specyfiki i faktycznie tez fiolet najlepszy się okazał, choć brudzil okropnie.

rudegal - 2013-03-13, 11:05

ja jeszcze podpowiem, aby dużo wietrzyć okolice intymne i pachwiny jeśli tam pojawią się krostki. Jeśli dziecko jest jeszcze pieluchowe to pod nią nie chcą się te krostki wysuszyć tylko się jadzą. U nas po dwóch tygodniach pięknie krostki poodpadały z calego ciała, a pod pieluchą była masakra. Po trzech dniach wietrzenia, krostki zaschły i potem już ładnie się goiły, ale wietrzenie utrzymaliśmy dopóki nie odpadła ostatnia krostka.
algaj - 2013-03-13, 14:55

skrzacik napisał/a:
Mam pytanie odnosnie Heviranu. Czy jesli sie ten lek poda bardziej zapobiegawczo (po wystapieniu pierwszych krost), to czy "przechorowanie" w ten sposob ospy daje odpornosc?

Tak, daje. A dodatkowo naprawde się wtedy łagodniej przechodzi i jest dużo mniejsze ryzyko poźniejszych blizn.

blumenka - 2013-03-18, 18:53

W przedszkolu do którego uczęszcza moje dziecko od tygodnia pojawiają się przypadki ospy. W sobotę Zosia ("dziewczyna" mojego syna) została wysypana ospowo. W poniedziałek, wtorek i środę mój Serek z Zosią bardzo się przytulali i dawali sobie buziaki :masakra:
Jakie jest prawdopodobieństwo, że Sergiusz nie będzie chory na ospę?
Za ile dni mam się spodziewać wysypu? :masakra:

SkrawekNieba - 2013-03-19, 10:00

blumenka różnie to bywa ale chyba do 10 dni
Fikander - 2013-03-19, 10:48

Z tego co wiem, to zaczyna sie zarazac 2-3 dni przed wysypem. A od kontaktu z zarazonym do wysypu może minąć do 3 tyg. U nas to było 13 dni..
blumenka - 2013-03-19, 11:51

Czyli jeszcze około tygodnia, dziesięciu dni muszę oglądać Serka z każdej strony.

Czy krosty ospowe od razu są wypukłe, czy najpierw są czerwonymi, płaskimi, niewielkimi plamkami?

SkrawekNieba - 2013-03-19, 11:54

blumenka napisał/a:
Czy krosty ospowe od razu są wypukłe, czy najpierw są czerwonymi, płaskimi, niewielkimi plamkami?

niektóre są od razu wypukłe a niektóre to tylko czerwone kropki. Te wypukłe z płynem okrutnie swędzą a te drugie nie. Mnie osobiście najpierw wylazł taki wielki bąbel (jeden) a po 24 h byłam już cała. U Toli i Mikiego zaczęło się od kilku krost (były jakoś w kupie-u Toli na plecach, u Mikiego na stopie) i codziennie dochodziły nowe.

blumenka - 2013-03-19, 11:59

SkrawekNieba napisał/a:
niektóre to tylko czerwone kropki


Czyli jest szansa, że mogę przeoczyć ospę. Sergiusz był szczepiony, wiec może przejść łagodniej, a dodatkowo jak ta jego "dziewczyna" bez gorączki. Będę go zatem bardzo dokładnie oglądać.

Olaja - 2013-03-19, 12:52

blumenka napisał/a:
Czyli jest szansa, że mogę przeoczyć ospę. Sergiusz był szczepiony, wiec może przejść łagodniej

Jest szansa, ze w ogóle nie zachoruje.

asikkk - 2013-03-19, 15:17

Jak długo smarować krostki? Jak już są strupkami, to jeszcze smarować czy już nie?

A świeże miejsce po strupie smarować Bephantenem? Czy miałyście polecone jakieś jeszcze inne preparaty.

U nas minęło 10 dni od pojawienia się krostek u syna. Córka (nieszczepiona) jeszcze nie ma oznak.

kassandra - 2013-04-03, 12:49

Przy 10 stronie wymiękłam...

Pluszastą wczoraj wysypało - co z nią robić raczej wiem. Ale... Junior (znaczy się młodszy brat) z którym śpi w jednym pokoju etc jest na chwilę obecną zdrowy - krostek zero, temperatura ok (w ubiegłym tygodniu on był chory - temperatura, kaszel, ale lekarz orzekła wirusówkę - siedział w domu).

No i teraz... Co z Juniorem zrobić? Puszczać do przedszkola? Zostawić w domu?

Ankmur - 2013-04-03, 13:19

Nie poradze Ci bo nie mam jeszcze doswiadczen z ospa. Pisze jeszcze bo dzis bylam z dziewczynkami w przychodni i byla tam dziewczynka z ospa. Jak zapytalam doktor czy zaraza to powiedziala, ze tak. Szczepic nie radzila bo ona z tych co sa anty nastawione do dodatkowych szczepien. I tez zastanawiam sie co robic. Ale przeciez nie zamkne sie w domu i nie bede czekala na ospe bo moze wcale nie pojawi sie????????? Odkad dowiedzialam sie o ospie to mnie wszystko swedzi!!!
Julies - 2013-04-03, 13:27

kassandra, nie ma żadnej pewności, że synek się zaraził. Mój Tymon już 2 razy miał ciągły kontakt z osobą chora na ospę i nic. Ja bym normalnie puszczała do przedszkola. Dzieciaki podobno najbardziej zarażają 2 dni przed wysypem.
kassandra - 2013-04-03, 13:40

Ankmur napisał/a:
Odkad dowiedzialam sie o ospie to mnie wszystko swedzi!!!


Ja miałam swędzawkę, jak wszawica w przedszkolu panowała u nas :)

Julies - dziś puściłam go do przedszkola, po wcześniejszym oglądnięciu i sprawdzeniu temperatury, ale mam jakieś mieszane uczucia, że nie powinnam...

boróweczka - 2013-04-03, 13:51

kassandra, im szybciej przejdzie, tym lepiej. Teraz jeszcze zimno i w domu zostanie bez bólu, a jak przyjdzie ciepełko to będzie gorzej. Poza tym po ospie zostają plamki, których nie powinno się opalać jakiś czas.
Sylwia - 2013-04-04, 15:49

Fikander napisał/a:
Pudrodermu ponoć nie powinno się stosować, bo pod tą warstwą białą mogą się namnażać bakterie.

potwierdzam.
Generalnie wytyczne z Wojewódzkiego Szpitala Zakaźnego w Warszawie (byliśmy tam osobiście NIESTETY) są takie żeby codziennie "kąpać" (bardziej opłukać) w nadmanganianie potasu (nie szorować wycierając tylko lekko dotykać) i smarować gencjaną, a Heviran (nie ma konieczności podawania) na swędzenie jest lekiem podawanym nawet noworodkom i jak niektórzy interniści przeczą, może go brać matka karmiąca bez odstawiania karmienia.

alexa - 2013-04-04, 21:35

Pudrodem stosowalam, ale w wannie mlodego przemywalam raz dziennie i smarowalam go od nowa cieńką warstwą. W ten sposob wedlug lekarza nie mialo się co i kiedy namnażac, zresztą bylo wtedy cieple lato i nie wyobrazalam sobie chociaz dziecka nie "spłukac". W przypadku ospy ilu lekarzy tyle teorii. Bo chociazby takiego Heviranu maluchom u nas nie przepiszą.
adriana - 2013-05-15, 23:16

Dziewczyny, jak to jest z tym zarażaniem się? Jak są już strupki ale nie wszystkie jeszcze odpadły (na głowie są) to można się zarazić od takiego dziecka? Mam na myśli bardziej wspólny spacer niż kontaktowe zabawy...

I druga rzecz, czy któreś z Waszych dzieci ma AZS? Czy przy nim faktycznie ospa gorzej przebiega?

Do tej pory nawet nie myślałam o szczepieniu ale przeczytałam, że własne przy AZS może być ciężki przebieg a my ostatnio mamy straszne kłopoty ze skóra i już sama nie wiem co myśleć?

fiafiska - 2013-05-16, 07:39

Z tego co ja czytałam, to zaraża się dopóki wykwity nie zamienią się w strupki.
No ale właśnie - nie wiesz, czy pod wierzchnią warstwą strupka, gdzieś tam nie ma jeszcze jakiś resztek płynu.

Piszą też, że zaraża się do 5-7 dni od pojawienia wykwitów (to nawet siostra usłyszała od swojego lekarza). Cóż - moim córkom w 7 dniu to jeszcze sie nowe wykwity pojawiały :/
I myślę, że to też jest dosyć ważne - jak długo pojawiają się nowe wykwity.

Miałam się spotkać z siostrą i jej synkiem gdzieś tak w okolicy 15 dnia od pojawienia sie wykwitów. Zrezygnowałam.
Po tym jak ospę przechodziła moja młodsza córka, stwierdziłam, że nie zafunduję tego jeszcze swojemu siostrzeńcowi.

Przy odpadających już hurtowo strupkach mogłyśmy iść do ludzi.

O przebiegu z AZS, niestety nic nie wiem

madzik - 2013-05-16, 08:52

adriana napisał/a:
własne przy AZS może być ciężki przebieg a my ostatnio mamy straszne kłopoty ze skóra i już sama nie wiem co myśleć?

adriana, Tomek nie ma AZS a suchą skórę, a po ospie przesuszyła mu się jeszcze bardziej - może jakbym smarowała czym innym to byłoby lepiej :niepewny: pediatra poleciła puder płynny z anestezyna, a Tomek miał tak dużo wykwitów, że brzuch, plecy i ręce smarowaliśmy niemal po całości.
Ja miałam ospę tuż przed nim i b. mało krost, ale tez skórę przesuszyłam bardzo, także nie sama ospa przesusza, a leki na nią...
Młodszego synka jak skończy rok zaszczepię na pewno.

boróweczka - 2013-05-16, 09:10

Mój syn też ma sucha skórę. Po ospie była strasznie sucha. Smarowałam całe ciało balsamem brzozowym i kąpałam w oilatum soft.
emka - 2013-05-26, 09:00

Czym smarować krostę na dolnej powiece? Oko wygląda coraz gorzej, a do okulisty szybko się nie dostaniemy :zalamany:
Lilek - 2013-05-29, 22:55

To i nas dzisiaj dopadło.
Najwięcej króst i najbardziej swędzących Ala ma na narządach płciowych. Najbardziej jej dokuczają. Na noc posmarowałam jakąś maścią z apteki ale po przeczytaniu postów, powinnam chyba użyć gencjany i przemywać ją nadmanganianem potasu...
Od pediatry dostaliśmy już jakiś czas temu receptę na Neosine. Miałam ją podać po pokazaniu się pierwszych króst. Więc bierzemy Neosine i od jutra chyba gencjanę. Pytałam pediatry przez telefon, czym smarować te krosty, to powiedziała, że najlepiej niczym, chyba że zaczną swędzieć. Czyli co, lepiej się goją jak się niczym nie smaruje? :zakrecony: Spotkałyście się z takim podejściem?
A jeszcze jak nanosicie gencjanę i puder? Do każdej krosty używacie osobnego patyczka? Ile razy dziennie smarować gencjaną? Mozna na noc dać gencjanę a rano puder?

emka - 2013-05-29, 23:13

My smarujemy gencjana na wodzie 2 x na dobe. Jednym patyczkiem. Krosty na buzi octeniseptem. Do tego krótka kąpiel w nadmanganianie potasu. Pudrowe mazidla lekarz odradził. Goi się ładnie, nie swedzi jakos szczególnie. Neosine też dostaliśmy. Jedyny problem to ten z powieka, ale też już wygląda dobrze.
Lilek - 2013-05-29, 23:28

emka, dzięki.
Ja właśnie leczę się zyrtekiem i okładami z herbaty na spuchniętą i swędzącą powiekę. Wieczorem byłam w ogródku i chyba coś mnie ugryzło...
Herbata ma właściwości ściągające i wysuszające, więc może i w Waszym przypadku by się sprawdziła. Może być też szałwia i rumianek (akurat nie posiadam w domu więc padło na herbatę).

grzybowa - 2013-05-30, 22:11

Lilek nam pediatra na swędzące krosty w miejscach intymnych zaleciła smarowanie Vratizolinem. I Hani to pomagało. Dodatkowo nasiadówki w fiolecie.
kudłat@ - 2013-05-30, 22:53

Lilek napisał/a:
Pytałam pediatry przez telefon, czym smarować te krosty, to powiedziała, że najlepiej niczym, chyba że zaczną swędzieć. Czyli co, lepiej się goją jak się niczym nie smaruje? :zakrecony: Spotkałyście się z takim podejściem?


Nasza pediatra też nie kazała niczym smarować krost. Laura dostała neosine i heviran - gdyby bardzo ja wysypało i ostatecznie podałam jej heviran w 3 dobie wysypu. Żałuję, że tak późno, bo najbardziej wysypało ją na twarzy.
Lekarka poleciła kapanie w Kalii i tyle. Ja krosty w okolicach intymnych też przemywałam kalią. Dodatkowo nie zakładałam L. dołu od piżamy - ale to dla dzieci które lubią poleżeć w łóżku. Nie wiem czy lepiej jest smarować krosty czy też nie, ale przy tych "zabiegach" jakie ja stosowałam, Laura jakoś bardzo się nie drapała.

Lilek - 2013-06-02, 22:15

U nad do ospy dołączył brzydki mokry kaszel, uaktywniający się szczególnie w nocy :(
Nie wiem czy jutro jechać z nią do lekarza, czy jeszcze poczekać i dać jakiś syrop.
Moje dzieciaki są alergikami, więc całkiem możliwe, że to na tle alergicznym. Zwykle leczymy się wtedy pulmicortem i beroduarem. Nie wiem jak to bedzie z nebulizacją w przypadku ospy :zalamany:

Edit:
na opuchniętą powiekę po ugryzieniu jakiegoś robala, dostałam na pogotowiu dwa zastrzyki w tyłek.... matko ale bolało... ale pomogło. A ja głupia szukałam pracującego okulisty w Boże Ciało...

boróweczka - 2013-06-03, 08:20

Lilek, nam lekarz mówił, że kaszel przy ospie może być spowodowany tym, że krostki wystąpiły także w drzewie oskrzelowym i kazał stosować syrop.
Evvie - 2013-06-03, 15:15

boróweczka napisał/a:
Lilek, nam lekarz mówił, że kaszel przy ospie może być spowodowany tym, że krostki wystąpiły także w drzewie oskrzelowym i kazał stosować syrop.


my też mieliśmy taką sytuację z Olkiem. Generalnie myślałam, że zapalenie oskrzeli się przypałętało... żeby się młodemu lepiej oddychało miał zapisany berodual do nebulizacji, a osłonowo syrop prawoślazowy.

Lilek - 2013-06-12, 23:28

No to mam powtórkę z rozrywki :masakra:
Ala - jak się okazało - przeszła ospę b. łagodnie. Mało krostek, brak temperatury, bez drapania. Teraz wysypało mi Piotrka. Jest jedną wielką ospową krostą. Poprostu ma je wszędzie - jedna przy drugiej. Od niedzieli nie śpi mi w nocy, drapie się strasznie, gorączkuje, ma problemy z pęcherzem i jeszcze dzisiaj rozwolnienie się przyplątało. W nocy robiłam mu kąpiel w nadmanganianie, żeby trochę mu ulżyć.
Najgorzej wygląda twarz. Zrobiły mu się krosty na obu dolnych powiekach. Takie ropne są, a oczy zapuchnięte i czerwone. :rozpacz:
Ile to jeszcze będzie trwało??? Jak długo te krosty swędzą?

Olaja - 2013-06-13, 09:26

Lilek napisał/a:
Jak długo te krosty swędzą?

przestają swędzieć jak się robią strupki...

Evvie - 2013-06-13, 11:52

Lilek, na swędzenie najlepszy jest Fenistil w kropelkach (bez recepty dostaniesz). Przynosi niewiarygodną ulgę.
Młodego tak wysypało mimo Heviranu????

Lilek - 2013-06-13, 22:02

No właśnie nie dostał Heviranu tylko Neosine jak Ala. Nasza pediatra nie przepisuje Heviranu... Ala przeszła ospę bezboleśnie i bez temperatury.
damula - 2013-06-21, 08:05

Mam pytanie do dziewczyn, których dzieci są alergikami. Kajtek jest na etapie odpadania krostek i ma strasznie wysuszoną skórę. Czy można już nawilżać. Drapie się strasznie i zrywa przy okazji strupy.
boróweczka - 2013-06-21, 10:10

Myślę, że można ciało nawilżąć, ale omijać strupki. Strupek powinien być jak najdłużej suchy, wtedy szybciej odpadnie.
awangarda w stylu retro - 2013-10-12, 10:24

chyba dostaje aktaku paniki. u Gajki w przedszkolu panuje ospa, mloda szczepiona, ale wlasnie odkrylam na nodze cos czego wczesniej nie bylo, temperatury nie ma, ostatni raz chorowala na poczatku pazdziernika :masakra: Jakie jest prawdopodobienstwo, ze to ospa? Juz mam leciec do lekarza czy poczekac?
dilbi - 2013-10-12, 17:22

awangarda w stylu retro, a masz tylko jedną krostkę?
Bo u Karoli pojawiło się od rana ze 4, wieczorem było już kilkanaście.

A szczepienie nie zawsze uodparnia - w wielu przypadkach i tak dziecko ma ospę, ale znacznie łagodniejszą.

Gatka - 2013-10-12, 18:16

Awa, ja się zaszczepiłam zanim Alek miał ospę i jak zachorował to i tak mnie wysypało - ale nie bąble, tylko tak jakbym uczulenia dostała. Szybko minęło.
Olaja - 2013-11-19, 19:06

U Alka w przedszkolu dzisiaj pojawila sie informacja o ospie. U mlodego w pt pojawilo sie kilka pojedynczych krostek na brzychu i klatce piersiowej. w sobote przybyly dwie krostki, w niedz 4, w pon 1. Lekarz wczoraj wykluczyl ospe nawet w postaci poronnej. Stwierdzil ze te krostki (z malym czubeczkiem) niczym nie przypominaja tych ospowych. Ktos ma doswiadczenia z takim rodzajem ospy? lekarz nie kazal niczym tych krostek smarowac. Alek dostaje neosine. Normalnie codziennie wychodzilismy na dwor i teraz zastanawiam sie czy dobrze robilam...
Do tego mlody wczoraj mial kolege ktory u nas dostal biegunki i dzisiaj Alek wymiotowal. Wiec leko mu juz dzisiaj nie podam. Nie wiem, chyba zaczynam schizowac :/

Ankmur - 2013-11-19, 21:34

Porownaj sobie Wasze krostki z krostkami ospowymi na googlu
https://www.google.pl/sea...ospowa&tbm=isch
albo jak pojawi sie wiecej dla pewnosci pojdz do innego lekarza.

Olaja - 2013-11-21, 16:27

Ankmur napisał/a:
Porownaj sobie Wasze krostki z krostkami ospowymi na googlu

Jak wyglądają typowe krosy ospowe to ja wiem. Pytałam o doświadczenie przy ospie w postaci poronnej. Alek jest szczepiony, więc niewykluczone, że to mogła być taka postać.

alexa - 2013-11-21, 19:07

Olaja podobne krosty jak opisujesz mial moj starszy syn po tym jak jego brat chorował na ospę "normalnie". Wczesniej mial kontakt z chorymi trzy razy i się nie zaraził. U nas lekarz stwierdzi, że to byla taka odmiana "innej" ospy wlasnie :niepewny: Ze niby organizm tak odporny był, że jak wyszlo tak wyszło - w sumie to ja do teraz nie wiem na 100% czy on tą ospę przeszedł :oczami: Muszę mu badania krwi zrobic zeby miec pewnosc.
corgi - 2013-11-22, 14:06

alexa napisał/a:
Muszę mu badania krwi zrobic zeby miec pewnosc.

Jak się nazywają te badania ? Ja też muszę poprosić o nie lekarza. Moje dziecko było szczepione, ale w czasie wysypu ospy w przedszkolu złapało coś i wyskoczyły 3 czy 4 krostki na szyi i brodzie i na tym był koniec. Lekarz wtedy też nie był w stanie określić, czy to była ospa czy coś innego.

alexa - 2013-11-22, 14:50

Przeciwciała przeciw ospie (IgM i IgG)
Olaja - 2013-11-22, 17:28

Czyli coś jest na rzeczy... Jednak bardzo prawdopodobne, że to było wywołane wirusem ospy. Dzięki dziewczyny.
Może kiedyś przy okazji jakiś badań sprawdzę te przeciwciała.

Karo - 2013-12-12, 15:32

Przepraszam bo nie mam czasu czytać wątku - Asia przy ospie ma 39stopni gorączki, mogę jej dać nurofen? bo mi gdzieś niedawno wpadło w oko że nie, ale nie wiem dlaczego, teraz tego nie mogę znaleźć; więcej jest informacji zeby nie dawać aspiryny. A nie wiem czy paracetamol zadziała...

edit:no i czytam żeby jednak nie dawać, tylko nigdzie nie piszą dlaczego...

mpk - 2013-12-12, 15:50

ja czytałam gdzieś ostatnio o ile pamiętam.
np.
Wyjątkowo, u chorych na ospę wietrzną
stosowanie preparatu może spowodować ciężkie
działania niepożądane dotyczące skóry i tkanek
miękkich. Zaleca się unikania stosowania
preparatu u chorych na ospę wietrzną.

źródło:
bazalekow.mp.pl/leki/item.html?id=29016

Karo - 2013-12-12, 18:02

Ok, dzięki, na szczęscie paracetamol dał radę :)
Zupa - 2013-12-29, 20:40

Starszy syn przeszedł ospę bardzo łagodnie, za to młodszego bardzo wysypało i zostały mu na twarzy małe blizny. Świeże są jeszcze bo mają około tygodnia. Czy stosowałyście na blizny jakieś maści?
nawiedzona - 2014-01-12, 20:53

Dziewczyny które szczepiły przeciw ospie: jak przebiegała choroba? Z temperaturą? Wykwity swędziały? Dużo ich było?
nawiedzona - 2014-01-12, 20:53

Dziewczyny które szczepiły przeciw ospie: jak przebiegała choroba? Z temperaturą? Wykwity swędziały? Dużo ich było?
Olaja - 2014-01-13, 09:13

nawiedzona, synek mojej koleżanki właśnie przechodzi ospę (był szczepiony jedną dawką) i nie gorączkował, miał też b. mało wykwitów.
mikus - 2014-01-13, 09:20

nawiedzona, moją córke zdążyłam zaszczepić jedną dawka i przyniosła po jakichś 4 tyg prawdopoobnie ospę do domu, piszę prawdopoobnie bo lekarz nie był w stanie stwierdzić, miała 5 kropek takich typowo ospowych rozsianych po całym ciele, które zeszły po dwóch dniach smarowania sudocremem,bez temp. W tym czasie w przedszkolu dzieci chorowały na ospę więc sądze że ona po prostu tak łagodnie przeszła.
justa - 2014-01-13, 10:14

Młody szczepiony był, ospę złapał w okolicach czwartego roku życia,
jak dla mnie ospę przeszedł masakrycznie - trzy dni gorączki zsypany od stóp do czubka głowy

nawiedzona - 2014-01-13, 12:36

Aha, czyli co dziecko to inny przypadek. Dzięki!
smoli - 2014-01-16, 13:28

Mój syn był szczepiony dwoma dawkami ospy i mimo że w jego grupie w przedszkolu, czy wśród rodzeństwa ciotecznego panowała ospa, on nie zachorował.

A komuś się zdarzyło, że dziecko chorowało na ospę, mimo że było szczepione przeciwko ospie dwoma dawkami?

Matylda - 2014-01-22, 20:32

Czy stosował ktoś Poxclin na ospę?
Madziara*x - 2014-01-25, 13:17

Przyszłam się wypłakać i może ktoś mnie pocieszy ;) ?

Kuba ma ospę, wczoraj jedna krosta, dziś jak na razie z 15.
Stan podgorączkowy, szaleje jak zawsze, leki bierze od rana.

Czy w następną sobotę, jest jakaś szansa, że nie będzie już prądkował
i będzie można go zabrać między ludzi ( konkretnie to robimy z sio. imprezę
dla mamy, całkowita niespodzianka, że walczyła o zdrowie etc. tak w "nagrodę", sala wynajęta, ludzie
szt ok 50 zaproszeni a tu ospa ). I nie mam go z kim zostawić, zupełnie :(

Jest szansa, że będzie mógł jechać, choć cień... :padam: ?

Marta - 2014-01-25, 13:26

Mojego młodszego syna wczoraj wysypało. A raczej - wczoraj miał kilka krostek, a wysypało go dzis :/ Najwięcej na twarzy:/
Matylda lekarz mówił mi o Poxclin, jednak zdecydowałam się na Pudroderm. Jakoś tak łatwiejszy w użyciu mi się wydał.

Madziara, mi lekarz powiedział, żeby przez 7 dni absolutnie unikać kontaktu z ludźmi, a potem jeszcze ze 4 dni tak ostrożnie.
Dziecko po ospie jest też osłabione, więc chodzi też o to, żeby czegoś nie złapał.


Starszy syn przechodził ospę jako kilkulatek. Ospa u takiego malucha mnie z lekka przeraziła.

mpk - 2014-01-25, 16:48

Marta, Janek przeszedł ospę bardzo łagodnie jak miał ok 5,5mc. Miał trochę krostek, które bardzo szybko się wygoiły, nie miał żadnych innych objawów. Nie zauważyłam, aby go swędziało.Niczym tez nie smakowałam tych krost, same się ładnie wygoiły. Tak na prawdę dopiero po kilku dniach dowiedziałam się, ze to ospa. Dopiero wtedy do kąpieli dorzycaliśmy nadmanganian potasu.
Po ospie dosyć często łapie katar :-/ przy czym ząbkuje, Zosia z przedszkola coś przynosi więc trudno mi powiedzieć na ile ta ospa obniżyła jego odporność :niepewny:

Karo - 2014-01-25, 21:05

Madziara*x, nam lekarz mówił że dzień po zakonczeniu wysypu dziecko już nie zaraża. Gdzie indziej mówią że zaraża dopóki krosty nie zaczną przysychać - ale po dwójce dzieci widzę że to max kilka dni. U nas dzieciaki przeszły w miarę, Asia miała stan podgorączkowy + jeden dzień gorączki, wysyp 3 dni... tydzien po wysypie zaczełam wychodzić po trochu na dwór. Także za tydzień Twoj syn na pewno zarażał już nie bedzie, bardziej obawiałabym się tej obniżonej odporności... choć nie jest powiedziane że musi tam coś złapać.
Ewan - 2014-01-25, 21:58

Mój Mikołaj szczepiony jedną dawką właśnie w tym tygodniu przechodzi ospę. Żadnej gorączki, humor dopisuje, apetyt też. Krostek chyba też nie ma wiele. 5 we włosach, 3 na buzi, reszta rozsiana po ciele. Wszystkie jednak drobniutkie, 4 takie bebole.
Matylda - 2014-01-26, 15:33

Marta napisał/a:
Matylda lekarz mówił mi o Poxclin, jednak zdecydowałam się na Pudroderm. Jakoś tak łatwiejszy w użyciu mi się wydał.

Z tego co czytałam to po pudrze może się nasilać swędzenie, a tym Poxclin smarowałam tylko to co swędziało, czyli mało i rzadko :oczami:

Nawet się zastanawiałam czy to ospa, bo jakoś niemożliwe mi się wydaje, że dziecko bez gorączki, normalnie się czuje, i tych krostek nie dość, że mało, to w sumie poza tym pierwszym wysypem kilku dosłownie już nic się nie pojawiło, na twarzy miał jedną.

Czyli jak od piątku nic nowego nie wyskoczyło to mogę go wysłać jutro do szkoły? Kilka strupków jeszcze ma.

dziewcze - 2014-01-27, 15:40

Kiedyś na ospę stosowano maść i oczywiście należało pilnować,aby dziecko nie rozdrapywało strupków (zostawały brzydkie blizny),dzisiaj też stosuje się maści, a dzieci chorują w każdym wieku,nie tylko do 10-ciu lat.Ale jeśli w domu jest więcej niż jedno dziecko,to więcej niż pewne,że każde z nich będzie chorowało.Izolacja nie pomoże, bo nawet rodzice, jeśli w dzieciństwie nie przechodzili ospy - zachorują.
dziewcze - 2014-01-27, 15:41

Post zdublowany - przepraszam
Bachun - 2014-01-27, 20:20

Cytat:
bo nawet rodzice, jeśli w dzieciństwie nie przechodzili ospy - zachorują

No,niekoniecznie.
Kolega był krótko przed tym jak moją wysypało,więc zarażała jak nic-mimo,że nie przechodził jak dziecko,nie zachorował.
Za to mój mąż owszem,po raz drugi. :]

alexa - 2014-01-27, 21:35

dziewcze napisał/a:
Ale jeśli w domu jest więcej niż jedno dziecko,to więcej niż pewne,że każde z nich będzie chorowało.


A ja jednak stwierdzę, że zachorowanie jednego dziecka nie jest pewniakiem na chorobę drugiego.
Może to i rzadkie sytuacje, ale są.

focia - 2014-02-08, 13:36

No i Tocha na tydzień przed szczepieniem raczyła zachorować :mad: Jednego dnia miała 1 krostkę, potem 1,5 dnia spokoju. A potem dosłownie w godzine - dwie - cała głowa, kark, plecy, brzuszek. Najgorzej wygląda na razie głowa :( Nie ma gorączki, i nie miała, bawi się. Swędzi ją w nocy najbardziej, ale Fenistil pomaga - inna sprawa, że ona i tak jest na antyhistaminowych.

Smarujemy Pudrodermem, w pogotowiu na jakieś większe wykwity mamy gencjanę, dostaje Heviran, Fenistil... Mamy kąpać szybko w nadmanganianie. MAcie jeszcze jakieś rady?

Karo - 2014-02-08, 13:56

focia napisał/a:
Smarujemy Pudrodermem, w pogotowiu na jakieś większe wykwity mamy gencjanę, dostaje Heviran, Fenistil... Mamy kąpać szybko w nadmanganianie. MAcie jeszcze jakieś rady?

W sumie z tego co czytałam to teraz większość lekarzy wraca do gencjany raczej niż pudroderm który ponoć może zatykać... no ale jak przemywacie w nadmanganianie to powinno być ok.
Nam pediatra też zalecił pudroderm i Asie smarowałam sumiennie 2 razy dziennie, z kolei u Adasia ograniczyłam sie do nadmanganianu, gencjanę i pudroderm użylam kilka razy na największe krosty - i mam wrażenie że u niego szybciej przysychały i odpadały niż u Asi. Fenistil też dawałam, heviranu nie bo u nas wysyp na szczęscie był umiarkowany.
Tydzień po rozpoczęciu wysypu zaczelismy z obojgiem wychodzić na dwór, na spacery. Powikłań nie było.

boróweczka - 2014-02-08, 16:21

focia, jak mała ma heviran, to będzie dobrze. Po nim wysyp jest mniejszy i szybciej dochodzi się do zdrowia. I potwierdzam, gencjana jest lepsza.
mpk - 2014-02-08, 17:13

Focia, u nas bardzo szybko zadziała gencjana. W zasadzie na drugi dzień zrobiły się strupki.
Madziara*x - 2014-02-08, 17:22

Kuba miał z 20 krostek, w tym z 5 takich porządnych "ospowych".
Pudroderm załatwił sprawę.
Ale za to po Hheviranie wymiotował jak kot :(
Myślałam, że może ma w przełyku krosty i dlatego, ale po 2óch dniach odstawiłam ten Heviran,
i od razu skończyły się wymioty.

Karo - 2014-02-08, 20:31

Mi lekarz kazał w przypadku podania heviranu zrobić potem próby wątrobowe, bo ponoć obciąża wątrobę. Na szczęscie obyło się bez.
focia - 2014-02-08, 21:40

Dzięki, spróbujemy jutro gencjaną. Choć nie ukrywam, że wizja fioletowowłosej Tochny mnie ciut przeraża, a ona ma najgorsze krostki na głowie :( Na noc jest po kąpieli w nadmanganianie, wypsikana octaniseptem na wszystkie strony, już pudrodermem nie traktowałam. Za to moja mała lekomanka odmawia przyjęcia Heviranu :/ Jesteśmy w szoku, ona wszystkie leki łyka jak cukierki a tu cyrk... Na razie jakoś wysyp się zatrzymał, zobaczymy co dalej będzie.
Karo - 2014-02-08, 22:32

Adaś we włosach miał sporo i tam niczym nie smarowałam...
Matylda - 2014-02-08, 22:41

Ja mam w domu ospę razy dwa. Równo dwa tygodnie po Julku wysypało Franka. Adela ma dosłownie kilka kropek, Franek zdecydowanie więcej, a przy jego azs faktycznie jakoś wszystko gorzej wygląda, bo skóra wysuszona i go piecze, a natłuszczanie skóry raczej odpada.

O ile PoxClin świetnie się sprawdził przy kilku krostkach, to przy kilkudziesięciu musiałabym smarować co pół godziny, żeby nie swędziało :/ Nie smaruję jednak ani pudrem, ani gencjaną. I często chłodny prysznic, Franek twierdzi, że bardzo pomaga.

Karo - 2014-02-09, 07:41

focia napisał/a:
Za to moja mała lekomanka odmawia przyjęcia Heviranu :/

A, przypomniało mi sie, że nam lekarz radził rozgnieść tabletke i podać na łyżeczce serka, dżemu czy czegoś podobnego.

nieznajowa - 2014-03-05, 22:57

Jest sens ciągnąc córkę do lekarza jeśli mam pewność, że to wiatrówka? Szłyście czy konsultowałyście telefonicznie?
Poczytałam trochę watek i... załamka... Przestalam czytać. Nie dość, że nie wiadomo co stosować bo jedni piszą że cos pomaga, inni że szkodzi to jeszcze z wpisów wynika, że mimo szczepienia tuz przed ciąża mogę zachorować :przestraszony:

alexa - 2014-03-05, 23:03

Ja bylam, ale też nie rozpoznalam że to ospa. W innej sytuacji zadzwonilabym pewnie do naszego pediatry i zapytała czy się pokazac.
W pierwszej chwili się zastanawialam o jakiej wiatrówce Ty mowisz ;)

Matylda - 2014-03-06, 06:04

nieznajowa, ja nie szłam, bo dzieci w miarę lekko przechodziły ospę, gdyby było inaczej pewnie bym poszła.
Karo - 2014-03-06, 07:25

Ja z Asią poszłam, m.in. właśnie dlatego że jak zaczełam czytać co i jak to stwierdzilam że się gubię i zastosuję się do porad lekarza. Zresztą koniec konców i tak potem robiłam bardziej po swojemu.
Z Adasiem już nie szlam, bo miałam receptę na heviran oraz wskazówki kiedy ewentualnie podać.

nieznajowa - 2014-03-06, 18:46

Bylam u lekarza. W sumie lekarka powiedziała mi to co tu przeczytałam - że Pudoderm tylko jeśli będzie swędzieć, cieniutko, mogę kapać w nadmanganianie, Heviranu nie dala bo Ola ma bardzo dobra odporność, poza krostami brak innych objawów więc uznała, że nie ma sensu tym faszerować. W razie świądu mamy dać Zyrtec w kroplach.

Tyle, że kazała nie wychodzić na dwór dopóki nie zaschną krosty... Też nie wychodziliście? Wiem, że chodzi tez o zarażanie innych ale ja akurat mam gdzie wyjść tak, by nie zarażała... Całą zimę jak wychodzimy to często jesteśmy sami na podwórku więc tu problemu nie ma :oczami: Mówi się o przeziębieniu ospy ale niektórzy lekarze uważają, że to mit... ja akurat jestem zdania, że spacery tylko i wyłącznie wzmacniają odporność a nie osłabiają i stad moja wątpliwość co do kiszenia się w domu...

alexa - 2014-03-06, 18:54

Nie wychodzilam mimo, że dość cieplo bylo. Olo mial zresztą tych krost tak duzo (cały byl wysmarowany), że najwygodniej było mu chodzic po mieszkaniu tylko w pieluszce i body.
Karo - 2014-03-07, 02:30

Ja z Asią wyszłam pierwszy raz tydzień od rozpoczęcia wysypu, z tym że ona przez czas wysypu miała stan podgorączkowy, na koniec gorączkę.
Z Adasiem wyszliśmy wcześniej. On przechodził raczej lekko, nie gorączkował, normalnie funkcjonował, wysyp nieduży. Zaczeło go sypać we wtorek, w sobote był chwile na dworze, w niedziele już na spacerze. Z tym "przeziębianiem" ospy to raczej z tego co wiem chodzi o to że ospa mocno osłabia odporność (to też zależy od stopnia przechodzenia jej) i można złapać krążące wirusy. Moich jakoś ta ospa nie oslabiła widocznie za mocno.

grzybowa - 2014-04-09, 23:10

kot napisał/a:
grzybowa napisał/a:
Przy następnym dziecku będę się upierała za wszelką cenę na Heviran


Następne dziecko to Ty szczep Od 13 miesiąca można.



Nie zdążyłam mimo, iż mamy bezpłatnie szczepionkę :masakra: Jasiek od września non stop chodzi z gilem więc nie chciałam go szczepić gdy nie był na 100% zdrowy.

Efekt taki, że po rotowirusie (3 tyg. temu), 2 tygodniowym zapaleniu oskrzeli z antybiotykiem i sterydem wziewnym przyszedł czas na ospę. Wszystko w jednym ciągu :masakra:
Jutro zapraszam pediatrę do domu.


EDIT: Napiszcie proszę jak takie maluchy przechodzą ospę? Bo mam mocno zszargane nerwy i szukam pocieszenia.

nieznajowa - 2014-04-10, 11:11

grzybowa, u nas skonczylo sie na trzydziestu kilju krostach. Zadnych dodatkowych atrakcji, Ola czula sie swietnie. Krosty wysypywalo przez trzy dni po ktorych te pierwsze weszly juz w druga faze podchodzenia plynem ale byly male, tego plynu malo. Po niecalym tyg od wysypu wychodzilysmy na zewnatrz bo krostki juz wszystkie zaschly. Z lekow uzywalismy jedynie nadmanganianu potasu do wieczornej szybkiej kapieli. Krost niczym nie smarowalismy bo nie swedzialy, doustnie tez nie bylo potrzeby niczego podawac ( mialam zyrtec kypiony w razie swedzenia). Po krostkach nie zostaly zadne slady.
Na poczatku bylam przerazona tym bardziej ze to byla koncowka ciazy i balam sie, ze Jagoda sie urodzi a Ola nadal bedzie zarazala. Ale po wszystkim ciesze sie ze nie szczepilam Oli i ze ma to za soba.
Aha do przedszkola wrocila po 1,5 tyg.

focia - 2014-04-10, 11:18

U nas krostek było sporo, głównie na głowie. Po podaniu Heviranu wysyp się zatrzymał, Młoda całkiem nieźle zniosła tę przygodę. Jeśli chodzi o lekarza - my byliśy pod stała kontrolą, ale to ze względu na dodatkowe przypadłości Gwiazdy; ewentualne powikłania mogły być dla niej mocno niebezpieczne. Dlatego też nie było w ogóle dyskusji o Heviranie - dostała z urzędu.

Raz posmarowałam Pudrodermem, potem olałam bo więcej z tym było problemu niż korzyści; młoda kąpała się tylko w nadmanganianie i roztworze gencjany na przemian.

grzybowa - 2014-04-10, 12:13

Narazie czekamy na pediatre.

Wysypało go umiarkowanie. Najwiecej ma na głowie i tam zauważyłam, że sie drapie. Niestety smarowanie nie wchodzi w gre bo ma bujną czuprynę. Poza tym wyrzuca mi aparaty słuchowe (bez choroby również to robi) - teraz mam wrażenie, że aparaty mu podrażniają te krosty. Nie ma gorączki, je normalnie. Łobuzuje też tyle co zwykle.

Mam mega kumulację. Obecnie stan ducha - kwiat lotosu :oczami:

nieznajowa - 2014-04-10, 12:17

grzybowa, jak swędzi to mozna podac fenistil w kroplach lub zyrtec. Zreszta pewnie pediatra ci wszystko powie. Oby szybko przeszlo!
grzybowa - 2014-04-11, 08:55

Pediatra był i potwierdził. Ospa w całej krasie.

Zalecił 4x0,5 tabl. Heviranu, 3x15 kr. Fenistilu i z racji tego, że Janek ma krosty w buźce zalecił Salumin Activ.

Nockę mieliśmy fatalną. Spał bardzo niespokojnie, wszystko go swędziało. Zresztą teraz non stop marudzi.

Czy mogę mu jeszcze podać Zyrtec? No i w jakiej dawce? Jasiek waży prawie 10 kg i ma 15 mies.

Keito - 2014-04-13, 15:29

Ja właśnie przed chwilą przeszłam ospę, czekam na to czy Ula lub Krzyś zachorują. Ula była szczepiona, Krzysiek nie. Jeżeli będzie zdrowy to chcę go zaszczepić jak najszybciej, żeby złagodzić ewentualne objawy. Czy dobrze wyczytałam, że jeżeli Krzysiek (niecałe 2 lata) uczęszcza do żłobka, przysługuje mu bezpłatna szczepionka przeciw ospie?
poohatka - 2014-04-13, 15:59

Na pewno w Gdańsku tak jest - Pawełek właśnie dostał drugą dawkę, nawet z kolejnym odsunięciem zaległych szczepień, bo podobno teraz u nas dużo zachorowań. Przed pierwszą dostarczyliśmy kwit ze żłobka, że chodzi - i tyle.
Monika - 2014-04-13, 18:29

grzybowa napisał/a:
Pediatra był i potwierdził. Ospa w całej krasie.

Zalecił 4x0,5 tabl. Heviranu, 3x15 kr. Fenistilu i z racji tego, że Janek ma krosty w buźce zalecił Salumin Activ.

Nockę mieliśmy fatalną. Spał bardzo niespokojnie, wszystko go swędziało. Zresztą teraz non stop marudzi.

Czy mogę mu jeszcze podać Zyrtec? No i w jakiej dawce? Jasiek waży prawie 10 kg i ma 15 mies.


No patrz Ci koleżanko to w tym samym czasie mamy te same atrakcje. Tylko ja mam kumulację :masakra:

agamagdalenka - 2014-04-13, 22:21

Keito, nawet jeśli chodzi do przedszkola to tez - my tak skorzystalismy we wrzesniu..
alexa - 2014-04-13, 23:43

grzybowa napisał/a:
3x15 kr. Fenistilu

Czy mogę mu jeszcze podać Zyrtec?


Z tego co pamiętam to mialo byc albo to albo to :niepewny:

grzybowa - 2014-04-14, 10:04

Keito napisał/a:
Czy dobrze wyczytałam, że jeżeli Krzysiek (niecałe 2 lata) uczęszcza do żłobka, przysługuje mu bezpłatna szczepionka przeciw ospie?


Tak wystarczy mieć zaświadczenie, że dziecko uczęszcza do żłobka.

Monika napisał/a:
No patrz Ci koleżanko to w tym samym czasie mamy te same atrakcje. Tylko ja mam kumulację :masakra:


Monia u nas też mega kumulacja. Jasiek miał najpierw przez tydzień rotawirusa, potem kolejne 2 zapalenie oskrzeli a teraz ospę :masakra:

Pierwsze 3 noce to istny koszmar. Bidulek bardzo się męczył. Najbardziej wysypało go na głowie i plecach przez co spać nie mógł. Dzisiaj była pierwsza spokojna nocka. W ciągu dnia tak jest zaaferowany chodzeniem, że nie ma czasu na chorobę. Natomiast nocka jest na użalanie się :)

Keito - 2014-04-19, 12:01

Już nie potrzebujemy szczepionki dla Krzyśka, w piątek prześlicznie go wysypało... :masakra:
grzybowa - 2014-04-19, 12:12

Keito to śmiać się czy płakać?

U nas najgorsze były 3 pierwsze noce gdy Jaśka intentywnie wysypywało. Teraz mija już przeszło tydzień od pierwszych krostek i jest znacznie lepiej. Heviran skończyłam podawać. Wszystkie mniejsze krostki już zniknęły. Zostały jeszcze ślady po dużych bąblach.
Napewno Jasiek posiedzi jeszcze cały przyszły tydzień w domu a potem żłobek, którego się cholernie boję. Liczę jednak, że już zaliczyliśmy wszystko możliwe przez ostatni miesiąc ;)

Keito - 2014-04-19, 13:20

grzybowa - ja w piątek popłakałam się z tej bezsilności. No ileż można chorób? Heviranu Krzysiek nie chce w żadnej postaci, na siłę mu nie będę podawać. Trudno.
zimens - 2014-04-20, 14:50

My też od wczoraj z ospą u Miśka, jeszcze nie jest mocno wysypany ale czekamy na kulminację, gorączki nie ma na razie ale to co ma już go swędzi :( mamy kąpać raz dziennie w nadmanganianie a skórę psikać octaniseptem w razie gorączki paracetamol. Heviran wg naszego pediatry leczy rodziców...Hance też nie dawałam, modlę się o łagodny przebieg bo mamy też katar i lekki kaszel :zalamany:

A przypomnijcie mi proszę bo mnie oswieciło do którego momentu nie można wychodzić z domu?

Keito - 2014-04-24, 13:48

zimens napisał/a:
A przypomnijcie mi proszę bo mnie oswieciło do którego momentu nie można wychodzić z domu?


Chyba do odpadnięcia strupów. Liczyć trzeba moim zdaniem ok. 2 tygodni, bo krosty nieregularnie się pojawiają. My kąpiemy 2 razy dziennie w nadmanganianie i widzę, że rzeczywiście wysusza dość szybko. Smarujemy też Fenistilem (w żelu) jak bardzo Krzysiek się drapał. Pomagało mu.

shiadhal - 2014-04-24, 14:11

mi przy ciepłej pogodzie (i lekkim przebiegu, bez gorączki) lekarz zezwolił na spacery bez żadnej przerwy, tyle, że do momentu przyschnięcia wszystkich strupków - z dala od skupisk ludzi w dbałości o nich.
minimiszmasz - 2014-04-25, 13:05

Nam też lekarz pozwolił wychodzić, pod warunkiem, że dzieć nie ma temperatury podwyższonej.
Kajko - 2014-06-04, 17:53

podpowiedzcie, czy dobrze dedukuję...
ospa zaraża na 2 tygodnie przed wysypką i potem wciąż w trakcie wysypywania nowych krostek?
z mojego syna już ładnie złazi, zostało pare strupków. a Hanuszka wciąż bez objawów. kiedy mogę odetchnąć, że jej nie dopadło? dopiero dwa tygodnie od ostatniego wysypu syna?
czy może się zdarzyć, ze zacznie mieć wysypkę, ale bez poprzedzającej ją gorączki?

nieznajowa - 2014-06-04, 18:16

Kajko napisał/a:
ospa zaraża na 2 tygodnie przed wysypką i potem wciąż w trakcie wysypywania nowych krostek
tak, jakoś łącznie chyba do 19-21 dni, zaraża się dopóki nie zaschną wszystkie strupki
Matylda - 2014-06-05, 11:59

Kajko napisał/a:
czy może się zdarzyć, ze zacznie mieć wysypkę, ale bez poprzedzającej ją gorączki?

Tak może być, u mnie dwójka w ogóle nie miała gorączki przy ospie.

nieznajowa - 2014-06-05, 12:07

Ola nie miala ani gorączki ani zadnych innych objawow poza krostkami.
Karo - 2014-06-05, 13:05

Kajko, u nas Adaś zachorował w tym maksymalnym czasie - 21 dni, czyli równo 3 tygodnie od pierwszych objawów Asi (u niej to był stan podgorączkowy). On sam przeszedl lekko, bez gorączki, na tyle że nawet się nie połapałam :masakra: bo mu wyszła jedna mega krosta na szyi i przez 2 dni nic sie nie działo, potem kilka nowych i dopiero wtedy zaczełam myśleć że to jednak chyba ospa.
-lenka31- - 2014-06-05, 14:55

Kajko napisał/a:
kiedy mogę odetchnąć, że jej nie dopadło? dopiero dwa tygodnie od ostatniego wysypu syna?
czy może się zdarzyć, ze zacznie mieć wysypkę, ale bez poprzedzającej ją gorączki?

Jeszcze przez tydzień istnieje ryzyko. A gorączki może nie być. W ogóle czasem ospa to jedynie wysypka, bez jakichkolwiek objawów towarzyszących.

Medow - 2014-06-18, 16:26

Nas też dopadlo, chyba dość łagodnie bo bez temperatury i jakoś tragicznie nie swędzi, smaruję Młodego gencjaną i tu mam pytanie, do kiedy smarowałyście ? Dodam, że wszystkie krosty już są przyschnięte, to chyba można już przestać ?
nieznajowa - 2014-06-18, 19:48

Medow, jak sa przyschniete to chyba nie ma sensu juz smarować. Niech sobie spokojnie poodpadaja w swoim czasie.
Medow - 2014-06-19, 12:16

dzięki, nieznajowa . A u nas do ospy przyplatało się przeziębienie, Młody kaszle konkretnie, kurczę, żeby tylko nic z tego nie wynikło poważniejszego :kwasny:
-lenka31- - 2014-06-19, 16:13

Medow napisał/a:
A u nas do ospy przyplatało się przeziębienie, Młody kaszle konkretnie, kurczę, żeby tylko nic z tego nie wynikło poważniejszego :kwasny:

Niestety to częste, bo mega spada odporność. Synek przy ospie tez zachorował i bardzo szybko pojawiły się szmery na oskrzelach. Oby u was na kaszlu się skończyło . Byliście u lekarza?

Medow - 2014-06-23, 08:40

-lenka31- napisał/a:
Byliście u lekarza?

nie zauważyłam posta :zawstydzony:
byliśmy, "tylko" przeziebienie, ale naprawdę ostre, Młody nigdy nie był tak zakichany i zakaszlany, na szczęście już jest dobrze.

-lenka31- - 2014-06-23, 09:47

Super, że synek ma się lepiej i skończyło się "jedynie" przeziębieniem. Dobrze, że ospa już za wami :hyhy: ( i za nami :oczami: ).
makaha - 2014-06-25, 12:02

U moje córki dzisiaj zauważyłam pierwsze krostki. Lekarka potwierdziła ospę. W przychodni spotkałyśmy jeszcze dwójkę dzieci z jej grupy przedszkolnej też z ospą. Mała nie ma gorączki, nie drapię się chociaż krostki dopiero wyskakują. Ja natomiast boję się o siebie bo jestem w 37tc. Ospę na pewno przechodziłam w dzieciństwie, ale boję się ponownego zarażenia bądź półpaśca. Co robić w takiej sytuacji? Zbadać przeciwciała? Czy półpasiec będzie niebezpieczny dla dziecka w tym okresie ciąży? Ginekolog nie kazał mi na razie nic z tym robić, ale ja się strasznie denerwuje :niepewny: Miałyście podobne doświadczenia?
nieznajowa - 2014-06-25, 12:08

makaha, moja Ola dostala ospe chyba w 36 tyg mojej ciazy. Ja ospy nie przechodzilam ale przed ciaza sie szczepilam. Nic z tym nie robilam.cieszylam sie ze Ols nie zachorowala kilka tyg poźniej... trzymam kciuki zebys sie nie zarazila!
makaha - 2014-06-25, 12:24

nieznajowa, ja też w pierwszej chwili pomyślałam, że fajnie, że teraz a nie za 3 tygodnie jak mała będzie po drugiej stronie brzucha. Teraz zaczęłam analizować i się zestresowałam :( A jest sens zrobić badanie na obecność przeciwciał?
nieznajowa - 2014-06-25, 12:26

makaha, najpierw bym się dowiedziała czy cokolwiek jest sens robic jeśli tych przeciwciał nie masz tym bardziej, ze badanie kosztuje ok 140 zł a jeśli nie masz a nic ci i tak nie zrobia to się tylko będziesz jeszcze bardziej stresować... Jeśli przechodzilas to jest mala szansa, ze się zarazisz choć wiem, że to się zdarza. Po szczepionce tym bardziej wiec dlatego ja tez się stresowałam tyle, że ja się szczepiłam druga dawka pół roku przed zajściem w ciążę...
agnieszka_ - 2014-06-29, 11:33

Dopadło i Jasia. Bez szczepienia, bez Heviranu więc wysyp spory (mniejsze i większe krostki, ale ponad 200).
Najwięcej ma na karku/szyji/plecach i kl.piersiowej. Z miejsc "hardkorowych" to pod językiem i na wew. stronie policzka.
Dziś już jest w miarę ok (pierwsza krostka pojawiła się w czwartek wieczorem, dziś jest niedziela), ale w piątek była b.wysoka gorączka (prawie 40st), ból głowy, brzucha i nudności. Po nurofenie wszystko ustąpiło.
Póki co jakoś bardzo nie ciągnie Go do drapania, ale i tak podaje Fenistil w kroplach.
Dzisiejszej nocy zsypało mu twarz- a myślałam, że chociaż tu będzie lżej.

No i czekamy- bo pewnie i Polę ta "przyjemność" nie ominie... :oczami:

Sluchajcie, czy muszę tę ospę zgłaszać np do przychodni rejonowej? (ospę stwierdziła pediatra podczas prywatnej wizyty domowej)

Medow - 2014-06-29, 15:59

agnieszka_ napisał/a:
No i czekamy- bo pewnie i Polę ta "przyjemność" nie ominie...

u nas równo 2 tygodnie po synku zachorowała córa, w porównaniu do Tomka wysyp jest b. duży, w buzi na szczęście nic nie ma, ale pupa i okolice są zsypane konkretnie, temp ok 38. Jak ją wysypało była dość mocno przeziębiona + ząbkująca, ciekawe czy to miało jakiś wpływ na ilośc krost :niepewny:
Młoda się nie drapie więc nic oprócz gencjany nie stosuję.

agnieszka_ napisał/a:
Sluchajcie, czy muszę tę ospę zgłaszać np do przychodni rejonowej?

Ponoć Sanepid zbiera jakeś dane, przy synku pytano z jakiego przedszkola przyniósł, ale żeby to był mus to nie wydaje mi się.

Ulisek - 2014-07-02, 14:34

U Bartka w przedszkolu wysyp ospy więc i on się zaraził. Pierwszą sporą krostkę wyczułam na czole tuż przy włosach w niedzielę.
Codziennie jest ich więcej, wciąż go wysypuje, ma wysoką gorączkę, kaszel, katar i ból głowy. Krosty na szczęście nie swędzą więc nie drapie.
Smaruję wyłącznie fioletem, sporadycznie octanisept. Na gorączkę wyłącznie Paracetamol bo nurofenu i ibuprofenu pediatra zakazał.

Czekam na wysyp u siebie :/ Niestety do tej pory na ospę nie chorowałam. :masakra:

baskent - 2014-07-02, 14:51

agnieszka_ napisał/a:
ale w piątek była b.wysoka gorączka (prawie 40st), ból głowy, brzucha i nudności. Po nurofenie wszystko ustąpiło.

Wydaje mi się, że przy ospie nie powinno się podawać produktów zawierających ibuprofen (Ibufen, Nurofen, Ibum) - jedynie wtedy, gdy paracetamol nie zadziała/temperatura jest tak wysoka, że konieczne jest zamienne stosowanie paracetamolu i innej substancji.
Na pewno nie można podawać aspiryny, bo może wywoływać zespół Reya.

agnieszka_ - 2014-07-02, 20:06

Medow napisał/a:
u nas równo 2 tygodnie po synku zachorowała córa, w porównaniu do Tomka wysyp jest b. duży

Weź mnie nie strasz :masakra:
Jasiek miał na prawdę duży wysyp, który trwał ponad 4 dni...
Dziś już większość jest ładnie pozasychanych, część strupków już poodpadała.
Młody na szczęście nic nie drapał.

baskent napisał/a:
Wydaje mi się, że przy ospie nie powinno się podawać produktów zawierających ibuprofen

Tak! Doczytałam później!
Na szczęście była to jednorazowa dawka więc mam nadzieję, że nic już z tego nie wyniknie...

Medow - 2014-07-02, 21:07

agnieszka_ napisał/a:
Medow napisał/a:
u nas równo 2 tygodnie po synku zachorowała córa, w porównaniu do Tomka wysyp jest b. duży

Weź mnie nie strasz
Jasiek miał na prawdę duży wysyp, który trwał ponad 4 dni

oby tak u Was nie było
u nas było tak, że Tomek złapał ospę jak był zdrowy, a Karolina była na prawdę mocno przeziębiona więc wydedukowałam, że dlatego przechodziła gorzej, ale to moja prywatna teoria ;)
Jesteśmy tydzien po i wszystko już pozasychane, niektóre strupy są spore, chyba, bo porównanie mam tylko do syna, Młoda ma kilka takich 3-4 mm, w tym jeden na twarzy :kwasny: , mam nadzieję, że za jakiś czas śladu po tym nie będzie :niepewny:

kometa - 2014-07-24, 07:46

Tak na szybko bo nie jestem w stanie przeczytac teraz watku dlugiego.

Ola obudzila sie z pecharzykami dwoma, kolejne chyba rosna na szyi, maz zaraz idzie z nia do lekarza. A ja jestem przerazona Wojtkiem :( Czy to prawda, ze jesli karmie go piersia i sama chorowalam w dziecinstwie to szansa, ze on sie zarazi sa znikome??

Karolcia - 2014-07-24, 08:19

Kometa przykro mi ale chyba Cię nie uspokoję, moja córka przyniosła ospę jak Młody miał 2,5 miesiąca, wszyscy lekarze się zarzekali, że nie ma szans na ospę. Minęły równo dwa tygodnie od pierwszych pęcherzyków u Młodej a Młody obudził się cały zsypany. Analogiczna sytuacja wystąpiła 2 lata później u znajomych. Pocieszające może być to, że maluchy mimo ogromnej liczby pęcherzy zniosły chorobę łagodnie, bez gorączki a ja u swojego synka nie zauważyłam dyskomfortu związanego ze swędzeniem. W tym roku zaliczyliśmy również półpaśca chociaż żaden lekarz nie chciał w to początkowo uwierzyć a Młody nie wykazuje nadmiernego obniżenia odporności :-/
kometa - 2014-07-24, 08:27

No nie uspokoilas mnie, ale przynajmniej wiem czym stoje :( A czy poza izolacja Starszej moge jakies srodki zapobiegawcze przedsiewziac?

edit: no to potwierdzone, ze ospa :(

gustawa - 2014-07-24, 08:55

kometa, z tego co pamiętam najbardziej zaraża się w pierwszy dzień wysypu i przyjmuje się, że zarażanie trwa do zaschnięcia pęcherzyków, więc izolacja teraz może być już psu na budę. Do o piątego dnia po kontakcie z zarażającym można podać szczepionkę przeciw ospie - jest szansa, że ona zminimalizuje przebieg choroby (bo nie zapobiegnie na 100% mimo, że niby nazywa się przeciw ospie ;) )

Pozostaje pytanie czy warto szczepić przeciw ospie. Ile osób tyle teorii.

Medow - 2014-07-24, 09:02

kometa napisał/a:
A czy poza izolacja Starszej moge jakies srodki zapobiegawcze przedsiewziac?

nie
biorąc pod uwagę, że zaraża się już na kilka dni przed wysypem to pozostaje tylko czekać. Kometa, uważaj na Starszą w sensie przeziębienia, mój Młody jakimś cudem w upały 30 st przy ospie się przeziębił jak chyba nigdy w zyciu, wychodziłam z nim na podwórko, oczywiście siedzieliśmy w cieniu i nie szalał, ale zlapał mega katar (dosłownie lało mu się z zatok), później ten katar złapala Młoda i to był hardcore, teraz zamknęłabym w domu na 4 spusty ;) .

kometa - 2014-07-24, 09:20

gustawa napisał/a:
Do o piątego dnia po kontakcie z zarażającym można podać szczepionkę przeciw ospie - jest szansa, że ona zminimalizuje przebieg choroby (bo nie zapobiegnie na 100% mimo, że niby nazywa się przeciw ospie ;) )


No ale Mlody za maly na szczepienie, zreszta fanka szczepien nie jestem.

Do smarowania mamy Octenillin i Fenistil.

Medow dobrze wiedziec, lekarka powiedziala, ze po 2-3 dniach mozna na dwor wychodzic (bez kontaktu z dziecmi), ale faktycznie moze sie wstrzymam.

Takie moze glupie pytanie - czy poza myciem rak po kontakcie z Ola moge jakos Wojtka bardziej chronic? Jakis zel dezynfekujacy kupic w aptece?

kometa - 2014-07-24, 10:07

Medow napisał/a:
zaraża się już na kilka dni przed wysypem to pozostaje tylko czekać


A DO KIEDY się zaraza? I jak czesto smarowac tym Octenilem? bo maz nie dopytal :masakra:

agnieszka_ - 2014-07-24, 10:40

kometa napisał/a:
Medow napisał/a:
zaraża się już na kilka dni przed wysypem to pozostaje tylko czekać


A DO KIEDY się zaraza? I jak czesto smarowac tym Octenilem? bo maz nie dopytal :masakra:


Do momentu aż zaschną wszystkie krostki....

Ja tylko dodam, że moja Pola (10m) pomimo tego, że nadal b.dużo karmię Ją piersią zachorowała równo 18 dni po tym jak wysypało Jasia. I niby Jasiek miał większy wysyp, ale u niego jakoś twarz nie była aż tak "wypryszczona". U Poli natomiast obyło się bez gorączki, wysyp za to skupił się w większości w "miejscach pod pieluchą" i niestety na twarzy/głowie.
Smarowanie wodnym roztworem gencjany przy 30st upale do przyjemnych nie należało- fioletowa była i Pola i ja :masakra: Po prostu dziecko działało na zasadzie stempla i wszystkie kropki odbijało na moim ciele ;-)
Dziś jest 11 dzień od momentu pierwszej krostki i powoli wszystko jest w odwrocie ;-) Fiolety znikają, a strupli zaczynają się goić.
Nam na dwór również pozwolono wychodzić, tylko tak aby nie stykać się z dziećmi (=nie zarażać). Ja wolałam jednak posiedzieć z nią w domu i wyszłyśmy dopiero przedwczoraj, jak już wszystko pozasychało.


Kometa, obawiam się, że jak mały miał się zarazić to i tak się zaraził. Ospa przenosi się drogą kropelkową, a największą "zarazę" dziecko sieje na jakieś 3 dni przed wysypem.

Mnie pediatra pocieszała, że skoro karmię jeszcze Młodą, a przexhodziłam ospę to pewnie przejdzie chorobę lżej (bo dostaje taką mini- szczepionkę w postaci p/ciał). Niestety w naszym przypadku średnio się to sprawdziło (ale być może że ząbkowanie osłabiło organizm)
Trzymam kciuki za Małego- oby jednak nie złapał!

kometa - 2014-07-24, 12:13

agnieszka_ napisał/a:
moja Pola (10m) pomimo tego, że nadal b.dużo karmię Ją piersią zachorowała równo 18 dni po tym jak wysypało Jasia

No to jakby go wysypalo to w sam raz na nasz urlop :masakra: Ech...

Nabla - 2014-07-24, 12:15

agnieszka_ napisał/a:
bo dostaje taką mini- szczepionkę w postaci p/ciał

Khem, przeciwciala z mleka matki nie wchlaniaja sie z ukladu pokarmowego - karmienie piersia chroni wylacznie przed zarazami typu biegunka.

kometa - 2014-07-24, 12:24

A to nie jest tak, ze do 6 m-ca sie wchlaniaja, bo w jelita sa jeszcze "dziurawe" i przeciwciala sa w stanie przeniknac (bo sa duze z tego co kojarze?)?
Nabla - 2014-07-24, 12:45

O ile pamietam, do 6tego miesiaca jest jeszcze szczatkowa odpornosc ale nie ze wzgledu na karmienie piersia a na wczesniejszy, uwspolniony niejako przez lozysko, krwioobieg ...
zulam - 2014-07-24, 13:05

agnieszka_ napisał/a:

Kometa, obawiam się, że jak mały miał się zarazić to i tak się zaraził. Ospa przenosi się drogą kropelkową, a największą "zarazę" dziecko sieje na jakieś 3 dni przed wysypem.


To niestety prawda :looka:

Nabla napisał/a:
agnieszka_ napisał/a:
bo dostaje taką mini- szczepionkę w postaci p/ciał

Khem, przeciwciala z mleka matki nie wchlaniaja sie z ukladu pokarmowego - karmienie piersia chroni wylacznie przed zarazami typu biegunka.


Nie do końca - przeciwciała jako białko owszem trawią się, ale u niemowlęcia nie jest w pełni wytworzona bariera jelitowa, wic część ma szansę się wchłonąć.
W mleku są p/ciała z klasy IgA które tworzą się "na bieżąco" (czyli np. mama z katarem karmiąć piersią częściowo chroni dziecko) ale już "stare"p/ciała to klas IgG, których w mleku nie ma, a które przenikają przez łozysko. Z drugiej strony kontakt z patogeniem (w tym wypadku wirusem) może podwyższyć IgA
Wniosek: dziecko karmione piersią powinno przejść dużo łagodniej infekcję, szczególnie w pierwszym roku zycia (u mnie z Zu tak było)
Cytaty z literatury
Mleko matki przez cały okres karmienia zawiera czynne substancje o działaniu immunologicznym. Gruczoł piersiowy jest włączony w cały system ochrony przed zakażeniami. Gdy matka ma kontakt z drobnoustrojem poprzez błony śluzowe, pokarmowe, jej limfocyty T uaktywniają się, rozpoznając "wroga". Odpowiedzią jest tworzenie specyficznych przeciwciał klasy IGA przez limfocyty B, które osiedlają się wokół pęcherzyków mlecznych i wydzielają przeciwciała wprost do pokarmu. Dwiema drogami do pokarmu przenikają czynniki immunologiczne - z krwi matki oraz wprost z komórek odpornościowych. Ten mechanizm działa cały czas, bez względu na wiek dziecka i długość laktacji. Ponadto w pokarmie wciąż są obecne czynniki wzrostu nabłonka i tkanek, makrofagi, neutrofile, probiotyki, oligosacharydy, nukleotydy, cytokiny, laktoferyna,, lizozym i wiele innych substancji wspomagających rozwój i odporność dziecka. Pokarm matki w drugim roku życia stanowi osłonę dla podawanych pokarmów uzupełniających do wciąż nie w pełni dojrzałego przewodu pokarmowego. Pokarm chroni, odżywia błonę śluzwą jelit oraz ułatwia procesy trawienia.
Przeciw ciała klasy IgA, podobnie jak IgM, pojawiają się na krótko po zakażeniu, ale – w przeciwieństwie do IgM – pojawiają się również przy powtórnych kontaktach z antygenem (np. w przypadku reinfekcji pałeczką krztuśca po zaniku odporności poszczepiennej) albo po reaktywacji drobnoustroju.

kometa - 2014-07-24, 13:58

Dotarlam do tego samego artykulu.

To jeszcze mam dwa pytania: zasady zbijania temp. przy ospie nie zmieniaja sie w stos. do innych chorob?

I drugie - czy jest sens podawac Heviran lub inne tego typu leki, czy to tylko w ostrych przypadkach sie podaje? Bo nie wiem czy nekac pediatre ;)

zulam - 2014-07-24, 14:04

Uważam że profilaktycznie nie trzeba podać, natomiast warto mieć receptę w razie co. Więc przed wyjazdem jednak odwiedź pediatrę (dawkę obllczy i wpisze receptę,) Obniżanie gorączki jak w innych chorobach wirusowych.
gustawa - 2014-07-24, 14:11

zulam napisał/a:
Obniżanie gorączki jak w innych chorobach wirusowych.


Nie do końca.
Zaleca się unikanie podawania ibuprofenu.
Str. 2. przedostatni akait ulotki dolekowej: http://www.nurofen.pl/pdf/NFC-czopki-60mg.pdf

Podawanie ibuprofenu zwiększa wielokrotnie ryzyko wystąpienia infekcyjnych (głównie paciorkowcowych) powikłań ospy wietrznej

Nabla - 2014-07-24, 14:16

zulam, tyle ze niestety
Cytat:
The relatively weak effect of breast feeding in the epidemiology studies suggests that breast milk Abs are not a principal mechanism of Ab-mediated protection against respiratory viruses in infants.

tak wiec trzeba sie/dziecko chronic wszelkimi dostepnymi metodami, bo samo karmienie sprawy nie zalatwi :(

kometa - 2014-07-24, 14:19

To wiem, ze tylko paracetamol, co mnie troche stresuje, bo Ola od zawsze kiepsko reagowala na paracetamol. Ale chyba podam troche wczesniej, bo narzeka na bol glowy :kwasny:
zulam - 2014-07-24, 14:26

gustawa napisał/a:
zulam napisał/a:
Obniżanie gorączki jak w innych chorobach wirusowych.


Nie do końca.
Zaleca się unikanie podawania ibuprofenu.
Str. 2. przedostatni akait ulotki dolekowej: http://www.nurofen.pl/pdf/NFC-czopki-60mg.pdf

Podawanie ibuprofenu zwiększa wielokrotnie ryzyko wystąpienia infekcyjnych (głównie paciorkowcowych) powikłań ospy wietrznej


Ogólnie NLPZty w wirusowych chorobach lepiej zastąpić paracetamolem ale że dopisano dokładne zalecenie a propos ospy w ibuprofenie nie widziałam, dzięki

kometa - 2014-07-25, 00:21

Temp. ponad 39 stopni wiec podaje Apap. Czy gdyby temp. nie spadala to moge jednak podac ibuprofen?

Jak dlugo moze goraczkowac/bedzie ja wysypywac nowymi krostami?

agnieszka_ - 2014-07-25, 00:58

Kometa, ja nie wiedząc, że nie można podałam Jasiowi jedną dawkę nurofenu...
Co do gorączki to nie podpowiem, bo mojemu synowi udało się zbić jego 39,7 bezpowrotnie właśnie tamtą dawką leku p/gorączkowego.
U Janka wysyp trwał 4 dni, u Poli 5.

kometa - 2014-07-25, 01:02

No wlasnie doczytuje, ze 1-2 dawki nie powinny zaszkodzic, a ja do tego wiem, ze na Ole naprawde Apap bardzo slabo dziala. jak dalej bedzie wysoko goraczkowac to dam Ibum, trudno :(

Poki co z 20 krostek zrobilo sie 40, zobaczymy co bedzie jutro.

Stresuje mnie ta ospa :(

Medow - 2014-07-25, 08:56

kometa napisał/a:
No to jakby go wysypalo to w sam raz na nasz urlop Ech..

kometa, nam tak samo ospa pokrzyżowała plany :/ , czułam, że Młoda się zaraziła i odwołałam, w sumie dobrze wyszło, bo właściciel wynajął nasz termin i zwrócił mi zaliczkę. U mnie Młoda zaraziła się po 2 tygodniach, czyli spędziliśmy prawie miesiąc w domu :( .

U nas wysyp trwał 4 dni i tyle samo gorączka, ja heviranu nie dawałam, stosowałam tylko gencjanę, żadne się nie drapało więc fenistil był zbędny. Do czasu odpadnięcia strupów brali tylko błyskawiczny prysznic więc fioletowi chodzili jeszcze przez jakiś czas po chorobie ;) .
A i gencjana vanishem się dopiera choć myślałam, że mam już kilka ciuchów spisanych na straty :hyhy:

kometa - 2014-07-25, 11:54

No wlasnie ja nie chce na razie wykonywac nerwowych ruchow, do urlopu jeszcze 3 tygodnie w sumie i szkoda by mi bylo odwolywac teraz. Wydaje mi sie, ze jest szansa, ze Wojtka jednak ominie :niepewny: a nawet gdyby to moze daloby sie przejechac nad morze z nim i tam go kurowac, warunki bedziemy miec bardzo dobre i opieke medyczna pod reka w razie W :niepewny:

W nocy po Apapie na szczescie goraczka spadla, za to jak wspominala lekarka - przybylo krostek.

To jeszcze pytanie - czy 100 kropek to jest duzo, czy malo? W gardle chyba tez widze jakies plamki. Lekarka kazala przyjsc po tabletki jak bedzie gorzej, a nie wiem czy to umiarkowany wysyp czy duzy :niepewny: Z drugiej strony czytam, ze tabletki trzeba podac szybko, po 2-3 dniach to juz po ptokach. Lecec po tabletki czy nie (myslalam, ze mam w domu, ale chyba wywalilam :niepewny: )

gustawa - 2014-07-25, 20:33

kometa, ja z heviranem dla dzieci mam pewien problem.
Na szczęście podobne podjeście ma nasza pediatra i w ogóle nie wgłębiałam się w temat mocniej. Powiem tyle - lata pracowałam w branży farmaceutycznej, znam przedstawicieli, którzy promowali heviran ale żadnego, który przy ospie podałby go swojemu dziecku. :kwasny:
To jest lek mocno obciążający wątrobę z wieloma działaniami niepożądanymi. I generalnie w ospie w której ostre są w zasadzie dwa - trzy dni myślę że to gra nie warta świeczki.
Co innego w nawracającej opryszczce ale to zupełnie inna para kaloszy.

zulam - 2014-07-25, 22:26

Ilość krostek to jedno a stan dziecka drugie - jak się czuje źle, pogarsza, niespecjalnie reaguje na leki p/gorączkowe to są wskazania do podania. Lek ma zapobiegać namnażaniu się wirusa, co faktycznie trwa przeciętnie ok. 3 dni, więc "okienko terapeutyczne" wąskie.
kometa - 2014-07-25, 23:57

No to u nas jutro trzeci dzien, wiec chyba sie obejdzie. Temp. oscyluje w okolicach 38 dzis, krostek wprawdzie przybylo sporo (200 naliczylam), ale humor dzis dopisywal, wiec mam nadzieje, ze juz gorzej nie bedzie.

Gustawa tak mi cos switalo, ze Heviran to nie przelewki, ale nie wiedzialam, ze az tak :zdziwko: Kurcze to mnie zmartwilas, bo juz dwoch lekarzy powiedzialo mi, ze jak Wojtka dopadnie, to bedziemy go leczyc (no to chyba Heviranem??). Daje sie takim malym dzieciom leki przeciwwirusowe??

gustawa - 2014-07-26, 00:16

kometa, nie umiem Tobie odpowiedzieć. Musisz porozmawiać z lekarzem, któremu ufasz o zaletach, wadach, ryzyku, potencjalnej korzyści.

Moja Hanka dość mocno przechodziła ospę. Pierwsza doba była normalna, dwie kolejne mniej i o ile dzień był znośny, to noc dawała w kość.
Na heviran się nie zdecydowałam, podawaliśmy jej hydroxyzinum na noc i pozwalało to przynajmniej jej się wyspać ;)

Szczerze, to ja nie widzę sensu ani leczenia ospy heviranem (mega wąskie okno terapeutyczne, o którym pisała zulam) ani szczepienia przeciw ospie (bo daje w kość układowi immunologicznemu, nie uodparnia, a jedynie obniża ciężar przebiegu choroby, który najczęściej co tu dużo mówić ciężki nie jest. No i stwarza ryzyko zachorowania w starszym wieku co dopiero jest hardkorem, bo dam sobie łapy obciąć, że większość szczepionych za młodu osób w wieku nastoletnim, młodzieńczym czy dorosłym nie będzie kontrolować ilości przeciwciał i się doszczepiać.)

kometa - 2014-07-26, 15:59

Nadrobilam caly watek, ale duzo madrzejsza nie jestem :masakra: Ola kiepsko znosi chorobe, glownie psychicznie :cenzura: Chodzi, jeczy, warczy do nas, normalnie jakbysmy to my ja zarazili co najmniej ta ospa :mur:

Wciaz ja wysypuje i ma sporo krost wypelnionych plynem (a niektore to takie bomby :zdziwko: ). Zaden pediatra nie chce dac Heviranu, nie wiem czy to dobrze czy zle. Goraczkuje tak pod 38,5 teraz, ale pediatra z pomocy weekendowej zalecila dac Apap nawet jak jest ciut mniej, bo podobno pomoze na przeczulice skorna, ktora teraz moze miec (faktycznie nie da sie dotknac). Jakby sie nie poprawilo to mamy podjechac, przepisza, ale Neosine, nie Heviran.
W nocy zaczelo ja swedziec i lecialam z mokra glowa do apteki o 3:30 po Pudroderm, zeby posmarowac te najbardziej swedzace. Nie wiem tez czy nie zaczne tych najwiekszych jednak traktowac fioletem, zeby szybciej przyschly, bo boje sie, ze beda pekac ew, Ola je rozbabrze.

No i do tego upal, w domu mam 27-28 stopni :cenzura:

noon - 2014-07-26, 17:47

kometa, lepiej byłoby posmarować fioletem, działałby od razu antyseptycznie. A na swędzenie może fenistil w kroplach albo hydroxyzynę? Fenistil jest bez recepty.
Współczuję Twojej córci, nie dość że choroba upierdliwa to jeszcze te upały.

gustawa, no co Ty piszesz, że szczepionka nie uodparnia? To, że zdarzają się przypadki zachorowań (a takie też się zdarzają nawet jak ktoś chorował) to jeszcze nie znaczy, żeby nie szczepić- warto chociażby dla samego zminimalizowania przebiegu choroby. Nie wiem, może to kwestia doswiadczeń- widziałam dzieci bardzo źle znoszące ospę i z powikłaniami więc moje starsze dziecko zaszczepiłam i póki co nie zachorował (a miał wielokrotnie okazję by się zarazić). I żałuję, że młodsze jest za małe na szczepionkę, mam nadzieję że zdążę z zaszczepieniem zanim zachoruje.

zulam - 2014-07-26, 18:49

Etap grudki smaruj czym chcesz, krostę głównie wysuszaj fioletem, octaniseptem, pudrodermu nie za dużo. Spokojnie może być kąpiel w chłodnej wodzie z nadmanganianem potasu lub tantum rosa, tylko wycieranie bez tarcia. Fenistil w maści i doustnie coś p/alergicznego (np diphergan). Maści i płyny trzymaj w lodówce zimne też trochę znieczula.
Karolcia - 2014-07-26, 18:57

Co do szczepionki to Gustawa ma rację i nie jest to żadna wiedza tajemna ale dostępna przeciętnemu pediatrze-szczepionka nie uodparnia tylko łagodzi przebieg choroby.

Kometa traktuj fioletem-tylko pamiętaj, że jamę ustną i miejsca intymne gencjaną na wodzie. W naszym przypadku tylko gencjana się sprawdziła, wszystko inne tylko "babrało temat". Dodatkowo poproś lekaża o hydroksyzynę-ja wprawdzie nie lubię bo strasznie otępia ale skoro córka tak źle to znosi to lepsze otępienie niż ciągły wściek.

Jeśli chodzi o Heviran to u nas Młodemu pediatra zabronił tzn. uznał, że przy takim maluchu bilans ewentualnych zysków i strat wychodzi zdecydowanie ujemny bo ten lek jest rzeczywiście silny.

kometa - 2014-07-26, 21:06

noon napisał/a:
kometa, lepiej byłoby posmarować fioletem, działałby od razu antyseptycznie

Teraz tez to wiem :masakra: Niestety sa rozne szkoly leczenia, a ta najnowsza polegajaca na Octeniseptach i innych tego typu rzeczach jednak mnie nie przekonuje :wsciekly: Mam wrazenie, ze podhodowalismy sobie krosty i jeszcze je wypielegnowalismy :masakra: Maz byl u lekarki na dyzurze i smarujemy teraz fioletem i dostala tez Neosine. Fenistil w kroplach dajemy od wczoraj. W nadmanganianie tez kapiemy.

Karolcia napisał/a:
Kometa traktuj fioletem-tylko pamiętaj, że jamę ustną i miejsca intymne gencjaną na wodzie

To my mamy tylko na wodzie. A na twarzy tez mozna fioletem??

Niestety Ola nie wspolpracuje zupelnie w temacie smarowania i leczenia ogolnie :mur: Wlasnie z pokoju dobiegaja takie wrzaski, ze chyba opieka spoleczna przyjedzie z policja :masakra:

Karolcia napisał/a:
Jeśli chodzi o Heviran to u nas Młodemu pediatra zabronił tzn. uznał, że przy takim maluchu bilans ewentualnych zysków i strat wychodzi zdecydowanie ujemny bo ten lek jest rzeczywiście silny.

A ile Mlody wtedy mial, bo nie wiem czy pisalas?

Karolcia - 2014-07-26, 21:32

Anton miał 2,5 miesiąca.
Co do gencjany to ponoć jednak dla szybszego gojenia lepszy jest roztwór spirytusowy. Na twarz można ale wtedy lepiej wodną.
Mnie finalnie też octenisepty i pudrodermy nie przekonały i najlepiej wyszliśmy na staromodnych metodach leczenia.

kometa - 2014-07-27, 01:11

To farmaceutka sprzedala mi wodny od razu, ale tam w skladzie tez jest etanol?.



Nie wiem czy Ola nie wscieknie sie bardziej po spirytusowym?? Czy to jakos szczypie?

gustawa - 2014-07-27, 09:54

kometa, ja Hankę CAŁĄ smarowałam wodnym roztworem gencjany. Nie szczypało, pięknie zasuszało. Mimo naprawdę wielkiego wysypu blizny nie zostały żadne.

I o dziwo nawet dobrze się spierało :cool2:

kometa - 2014-07-27, 11:42

Hmm to my w ramach eksperymentu dzis zastosowalismy spirtusowy roztwór, bo skoro smarowanie i tak trwa ponad 2h z jekami i piskami to zastosujemy mocniejszy srodek, bylo ciut gorzej, ale dalo sie przezyc :cool2:
kometa - 2014-07-27, 12:27

Nie moge juz edytowac - widze, ze oczy tez czerwone, nie wiem czy tarla, czy tam sluzowki tez zaatakowane :( czy pediatra moze cos przepisac w razie czego, czy trzeba do okulisty?? Zreszta juz to widze jak ide do okulisty z ospa :masakra: Wczoraj jeszcze goraczkowala pod 39 prawie, dzis chyba lepiej, mam nadzieje, ze Neosine ja wspomoze troche.

Aha a czy jesli nie bede smarowac np. we wlosach to samo obeschnie? Bo we wlosach ma troche a smaruje sie najgorzej :mur: BTW nie wiedzialam, ze moje dziecko ma az tak geste wlosy :przestraszony: To juz czwarty dzien, wysypalo chyba juz malo nowych, wiec mam nadzieje, ze ma sie ku lepszemu :niepewny:

zulam - 2014-07-27, 14:22

Obeschnie ale warto i tak smarować (spróbuj zakraplaczem kapać). Oczy mogą być czerwone od zapalenia wirusowego, jak nie ropieją to i tak nic nie trzeba robić jeśli tylko trochę są czerwone. Jeśli bardzo czerwone i bolą to okulista. Jak się ciut pogorszą to ew pediatra. Na pewno trzeba unikać kropli sterydowych.
kometa - 2014-07-27, 14:51

Śpi bida właśnie, bo w nocy sie budziła i swedzialo ja. Temp. 38,7, lekarka kazała zbijac już od 38 że względu na samopoczucie. Jak długo może goraczkowac?

A jak wygląda później życie po ospie, czy są jakieś ograniczenia z uwagi na obniżona odporność? Teoretycznie mamy urlop za 3 tygodnie nad polskim morzem i zastanawiam sie czy skorzystamy w pełni? Czy będzie mogła poplazowac bądź pójść na basen? Oczywiście zakładając, że Wojtka ominie :-/

zulam - 2014-07-27, 15:28

Odporność jest obniżona - jak po każdej innej chorobie, w sumie największym źródłem zakażeń są duże zbiorowiska ludzkie - nie wiem czy plaża się w tym mieści :oczami: Do normalnego spędzania lata ja nie widzę przeciwwskazań (ale ja z tych co pozwalam dzieciom cały rok jeść lody i nosić czapki bez uszu, jeśli noszą w ogóle). Te miejsca po największych krostkach mogą mieć dłuższy czas inny kolor ale to minie - smaruj Olę wysokim filtrem po całości.
kometa - 2014-07-27, 17:18

W sumie nie nastawiam sie na slonce-lampe i plazing jakis szeroko zakrojony ;) Chociaz znajac Ole to wlazlaby do Baltyku :) Basen miejski jest OK? Dumam tez czy nie przesunac urlopu jednak na wrzesien.
Keito - 2014-07-27, 22:02

kometa - Krzysiek przechodził razem ze mną w kwietniu ospę. I lekarka nam powiedziała, żeby nie wystawiać dzieciaka i siebie na mocny plażing, bo przy opalaniu wyjdzie "odwrotna biedronka" - czyli będzie opalony z białymi plamkami. Generalnie, my tez musieliśmy przesunąć szczepienia (kolejny raz) na później ze względu właśnie na odzyskanie odporności u Krzyśka. Aha, i po przebytej już ospie, Krzyśkowi skóra się bardzo pogorszyła. Dostał łojotokowego zapalenia skóry, które leczyliśmy kolejny miesiąc.
kometa - Wczoraj 6:18

Kurcze na razie niech wyzdrowieje :( Goraczka piaty dzien - tak ok. 38,7-39. Powieki widze, ze spuchniete, po nocy pojawily sie jeszcze nowe plamki. Dzis chyba znow lekarz kontrolnie, bo boje sie, ze wirus sie rozhulal za bardzo :(
kometa - Wczoraj 15:55

Podobno jest OK, idzie ku lepszemu, lekarka powiedziala tylko, ze szkoda, ze od razu nie dostala Neosine, tylko 3 dnia, bo moze mniej by ja wysypalo, a tak ma krosty wszedzie - na podeszwach, powiekach, w gardle :masakra: To 3 pediatra, ktora ja oglada, co lekarz to inna opinia i metody leczenia :masakra:

Niestety znow jej temp. rosnie :masakra: Do tego jakas akcja biegunkowa sie wlacza jakby :masakra: Ja zwariuje :mur:

lizka - Wczoraj 16:06

Biedna Ola - widać kiepsko przechodzi tą chorobę i chyba ciężki tok jej się trafił. Biedaczka.
U nas sypało 3 dni. Gorączka chyba 2 dni. Smarowaliśmy Pudodermem 2x dziennie rano i wieczorem po prysznicach. Maciej miał wtedy 5 lat, chorował w maju - tez wtedy po 30 st. było - wychodziliśmy całą chorobą na balkon i tam graliśmy w planszówki na kocu, do ludzi zaczelismy wychodzic jak wszystko przyschlo.
Michala nie szczepie.

kometa - Wczoraj 16:30

lizka napisał/a:
Michala nie szczepie.

Ja nie jestem fanka szczepien, ale jesli Wojtek teraz nie zachoruje, to sie powaznie zastanowie nad szczepieniem, bo jak mi za 8 lat znow sie trafi taka atrakcja to podziekuje, a tak moze troche lagodniej przejdzie.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group